•  

    Jeśli nie masz szczupłego, młodego ciała z gładką, ładną skórą (bez tatuaży, oznak starości, rozstępów, blizn, cellulitu, owłosienia) o dobrych proporcjach i odpowiedniej jędrności to nie masz prawa czuć się autentycznie atrakcyjną kobietą.

    Oczywiście szczupła to nie oznacza chuda jak szkielet, ale brzuch musi być mały, wąski i płaski, musi być wcięcie w talii.
    Bycie chudą jest też złe, czyli jeśli nie ma odpowiednich proporcji, kości wystają a nóżki są cienkie jak parówki a tyłek malutki i płaski, to jest po prostu aseksualne. Musi być jakaś masa mięśniowa. Wręcz powiedziałbym, że kobiece, seksowne uda, z takimi fajnymi kobiecymi kształtami są trochę większe. No, o ile nie ma cellulitu, choć ponoć nawet przy szczupłym ciele ten może występować, jeśli kobieta nie prowadzi aktywnego trybu życia i nie jest już pierwszej młodości. Mniejsze nogi na pewno są może bardziej słodkie, że tak powiem, no ale też zbyt chude nie mogą być, bo to wygląda niezdrowo. Więc powtórzę: mały, płaski, wąski brzuszek jest zajebisty, ale ogólne wychudzenie, brak kształtów, wąskie biodra, kościstość, płaski, mały tyłek, zbyt chude, bezkształtne nogi - nie. Nie podobają mi się typowe modelki, są takie wydłużone i wychudzone.

    I mnie to gówno obchodzi, że masz cellulit i rozstępy, bo wiekszość kobiet je ma, gów... mnie to obchodzi, że nie masz już 19 lat i tyłek czy cycki, czy skóra to już nie to samo co było, gó... mnie to obchodzi, że nie dostałaś w genach takich proporcji, że masz wąską miednicę, gó...mnie to obchodzi, że masz wolniejszy metabolizm i nie możesz być tak szczupła, gó... mnie to obchodzi, że się objadasz, bo masz gorszy czas w życiu, gó... mnie to obchodzi, że przeszłaś ciąże i przez to wyglądasz gorzej, nie wiem, pojawiły się dodatkowe rozstępy.

    To są obiektywne fakty, które pogarszają twoją atrakcyjność. Możemy się obrażać na rzeczywistość, ale to jej nie zmieni.

    Nie, nie każdy jest NA SWÓJ SPOSÓB ŁADNY, jak próbowała wmówić jedna różowa na wykopie - to jest chory wymysł obecnych czasów, który próbuje się ludziom wmówić, żeby zasięg kobiecej hipergamii był jeszcze większy przy jeszcze mniejszym wysiłku dla kobiet. Ładny jest ten, kto jest ładny. Z definicji ładnych jest mniejszość.

    Nieważne jak będziesz próbować się zakłamywać, męskie ciało najsilniej reaguje na określone sylwetki, a nasze instynkty nie są wyrozumiałe; można się zakłamywać, ale prawda pozostanie ta sama. Bycie ładnym i atrakcyjnym to jest los, traf, szczęście, można pomóc sobie zadbaniem o siebie, ale jeśli nie jesteś młoda, nie masz dobrych proporcji czy po prostu naturalnie masz dużo rozstępów i cellulit to IT'S OVER - nie będziesz szczytem erotycznych fantazji mężczyzn, zawsze będziesz tylko kompromisem, z racji tego że mężczyzna nie będzie mógł być z atrakcyjniejszą lub nie miał okazji takiej poznać - ale najchętniej na ulicy będzie się obracał za kobietami ładniejszymi od ciebie i on świetnie o tym będzie sobie zdawał sprawę, że one wyglądają lepiej. A nawet jeśli będzie próbował się oszukiwać, że jest inaczej, to jego podświadomość już będzie to wiedziała. Nasze racjonalizacje niewiele tak naprawdę znaczą.

    I przestań narzekać, przestań płakać, że FACECI SIĘ NAOGLĄDALI PORNO I ŻE NORMALNE DZIEWCZYNY TAK NIE WYGLĄDAJĄ - GÓ... MNIE TO OBCHODZI JAK WYGLĄDA PRZECIĘTNA KOBIETA! - najsilniej podnieca nas to co jest ładne, wyjątkowe, to co się wyróżnia na plus, tak, urodę i ciała można porównywać ze sobą, NIE KAŻDA KOBIETA JEST ATRAKCYJNA, jedne są brzydsze, drugie ładniejsze, nawet jak kobieta jest ładna to i tak są ładniejsze od niej. A urodę i tak się bardzo szybko traci, bo najładniejsze kobiety są w wieku 16-24 - potem to już jest coraz gorzej, czas płynie, tik tak, tik tak, z każdą sekunda grawitacja oddziałuje na Twoje ciało z negatywnymi tego skutkami. Tracisz elastynę, tracisz kolagen, zmienia ci się kształt twarzy, pojawiają się zmarszczki, skóra przestaje być gładka i świeża o jednolitym kolorze, zaczyna powoli zwisać, być "wysuszona", promienie słoneczne tylko to przyspieszają, cycki opadają, tyłek też. Zwłaszcza, gdy nie prowadzisz aktywnego trybu życia, nie uprawiasz sportów - jak byłaś młoda to nie musiałaś, ale im starsza jesteś tym bardziej warto spowalniać starzenie dodatkową aktywnością. Prawdopodobnie też zyskasz na wadze. A wiek też nic nie gwarantuje, bo można być młodym i wyglądać staro.

    I tak masz lepiej od faceta, bo nie musisz często w ogóle ćwiczyć na siłowni, no i mężczyźni generalnie są mniej wybredni, zadowalają się tym czym mogą (same to wiecie i na dłuższy związek bierzecie brzydszego od siebie by nie czuć presji i zazdrości o niego, a na ruchanie, w którym wam chodzi tylko o przyjemność seksualną - chada. Facet w dłuższym związku nie jest dla was głównie do tego by był atrakcyjny tylko by był pewną i stabilną opcją, kalkulujecie to z wyrachowaniem, im starsze jesteście tym bardziej. No i przede wszystkim: żeby być ładnym czy przystojnym mężczyzną to trzeba być kur#a co najmniej 8.5/10, a ten świat działa tak, że wystarczy że kobieta jest 6/10 i już się im wmawia że są pięknościami i one same w to zaczynają wierzyć.

    Przydałoby się trochę blackpilla dla kobiet zamiast wtłaczania im ze są piękne, bo tak. Choć wiadomo, kobiety i tak mają bajecznie proste życie w porównaniu do mężczyzn.

    Chcesz być gruba to sobie bądź, nikt sam z siebie nie ma prawa cię za to wyzywać, ale tak samo ty nie masz prawa ludziom narzucać co powinno im się podobać. A jak jesteś gruba do poziomu otyłości to nie masz prawa wmawiać innym, że to jest zdrowe. Obrażanie się na to jest bez sensu.

    #pinkpill

    My faceci w odróżnieniu od kobiet umiemy sobie przyznać że jesteśmy brzydcy i nie potrzebujemy fałszywego poklepywania po plecach, że rzekomo wcale nie jesteśmy, a że wady wyglądu które mamy nie są niby wadami.

    Nigdy nie jest się wystarczająco dobrym/dobrą - zawsze można być zastąpionym, a nawet jeśli nie, to z braku możliwości a nie dlatego, że magicznie będąc w związku przestajemy widzieć wartość w innych osobach niż nasze drugie połówki. I okej, wygląd to oczywiście nie wszystko, ale to nie znaczy, że nawet jak ktoś ma inne cechy świetne to nie widzimy tego jak wygląda nasz partner/partnerka oraz nie dostrzegamy jak wyglądają ci atrakcyjniejsi. A skoro widzimy to też to odbieramy, oceniamy siłą rzeczy. A osobowość, zwłaszcza u kobiet - też przecież się starzeję, mam na myśli to, że z czasem kobiety przestają być urocze, ekspresyjne, rozczulające, skromne, energiczne - codzienne życie psuje w nas młodość i pewien zapał, a bagaż doświadczeń może daje nam jakąś mądrość, ale odbiera nam też pewną beztroskość i ostatecznie niszczy naszą atrakcyjność tę niefizyczną. Ale to osobny temat.

    Wstawiłem zdjęcia pod wpisem. Tak wygląda ładny, płaski, wąski brzuch. Ładnie to wypada w stosunku do bioder, które dodatkowo optycznie ten brzuszek podkreślają. Kiedy kobieta ma proporcje bardziej męskie - w ubraniach odpowiednich to jeszcze może być zakamuflowane, czy też w jakichś pozycjach ciała, kobiety są mistrzyniami w oszukiwaniu, no ale generalnie wąskie biodra dają efekt sylwetki chłopięcej a nie kobiecej. Według psychologii ewolucyjnej najlepsze proporcje to 7:10. Nie wiem też czy i to zdjęcie nie jest zakłamane pozycją, wydaje mi się też, że ta dziewczyna miałaby mały, płąski tyłek, co już nie jest takie fajne. Ale generalnie jej brzuszek jest bardzo atrakcyjny.
    Oczywiście nie mówię, że tylko taki jest fajny, ale im dalej od niego tym będziesz brzydsza. I już. Grube nie jest ładne. Przeciętne też nie jest ładne.

    @KleKotka @pregunta

    #logikarozowychpaskow #bodypositive #otylosc #takaprawda #rozowepaski #blackpill #przegryw #redpill #mgtow
    pokaż całość

    źródło: przyklad.png

  •  

    taki wygląd p0lek bez oszukiwania makijażem

    #przegryw #p0lka

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1626774846620791763.jpg

  •  

    Najgorsze porażki modowe, czas start:

    1. Dziewczyny chodzące po ulicy w tych kapciach xD

    #modadamska #modameska #rozowepaski #niebieskiepaski

    źródło: jebut.pl

  •  

    Ale jest faza z facetami w tym kraju.
    Mieszkam w takim miejscu, że przez okno widzę duży plac zabaw. Dużo palę papierosów na balkonie, to czasem widzę co tam się odkurwia. Większość ojców którzy idą z żoną i dzieckiem na taki plac, to zwykli służący potężnej mamusi xD Dziecko zapierdala gdzie chce, ona se siedzi z inną matka na ławce i plotkuje, a facet stoi za ogrodzeniem bo nawet nie ma gdzie usiąść i się przygląda czy dziecko nic sobie nie zrobi, bo mamusia zajęta ploteczkami xD Kaszojad się wyjebał na piach, ojciec robi dwa kroki żeby dziecko pocieszyć, ale już wraca za ogrodzenie na swoje stanowisko, bo mamusia już podbiegła i on nie jest do niczego potrzebny xD Mamusie bawiące się z dziećmi, kiedy ojciec łazi za nimi i nosi torebkę xD żony jak asystent to norma. A jak już dostanie pozwolenie któryś na zabawę, to za trzy minuty podchodzi małżonka i wysyła starego do sklepu bo się piciu skończyło i ten zapierdala bo pani kazała xD No chyba że gowniak wlazl gdzieś wysoko, albo na wysoką zjeżdżalnie go trzeba wsadzić to wtedy starczy zagwizdać i stary gasi szluge i leci bo wielka pani nie ma siły xD albo jak młody piłkę wyjebie za teren placu to też zgadnijcie kto po nią dyma. Nie ma ratunku dla facetów w tym kraju. Przegraliście.
    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      Ojciec: bawi się razem z dzieckiem, pomaga wchodzić na duże zjeżdżalnie, tłumaczy i pokazuje do czego służą niektóre sprzęty, sm jest bardziej umorusany niż dziecko

      @Czyjatoja: nie wiem ile się zmieniło od kiedy sama byłam dzieckiem, ale mam wrażenie, że matki często są od żmudnej części rodzicielstwa typu budzenie, karmienie, mycie, z kolei ojcowie od właśnie takiej zabawy, uczenia jazdy na rowerze itp. pokaż całość

    • więcej komentarzy (97)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Yxonumei

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)