•  

    Wylicytowalem coś na allegro ale nie chcę tego kupić. Czy mogę odstąpic od kupna przedmiotu?
    Sprzedawca mówi że nie mam takich praw bo jest osobą fizyczną.
    #pytanie #allegro @allegropl

  •  

    Siema.
    Tak sie zastnawiam jak te przyszlosc sobie ulozyc i nie wiem jakie studia wybrac, moze ktos starszy doradzi. Mieszkam w woj. Slaskim.
    Tak na oko matury to bedzie
    polski 85+
    polski rozszerzony pewnie kolo 85+
    matma podstawa 90+,
    biologia sam nie wiem z 75+ moze.
    angielski rozszerzony tez pewnie z 80+
    angielski podstawa 90+
    chemia raczej slabo poszla, wiec nie biore pod uwage.

    Do tego interesuje sie sportem troche.

    Myslalem nad inzynieria biomedyczna gdzies, ewentualnie jakies psychologie, fizjoterapie (trenuje trojboj troche), ale sam nie wiem. Czy ktos mniej wiecej byl w podobnej sytuacji? Ogolnie to interesuja mnie tematy biologiczne, ale literatura jak najbardziej tez. Bardzo lubie matematyke. Ciezka sprawa :(

    Ktos mialby jakas rade?

    #studia
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siemka mircy. Spotykam się z pewną dziewczyną od kilku miesięcy. Poznaliśmy się niedługo po tym jak rozstała się z poprzednim chłopakiem, a w zasadzie to narzeczonym po 4 letnim związku, gdzie ślub był już zaplanowany wraz ze szczegółami. W dużym skrócie, facet pewnego dnia stwierdził, że nie chce spędzić reszty życia z taką osobą jak ona i zostawił ją i jej rodziców ze wszystkim na głowie - mówię tu o kwestii tego wesela. Chyba najgprsze w tym wszystkim dla niej, że nie podał jej konkretnego powodu swojej decyzji tylko się odciął i zostawił z masą pytań, które ją nurtują. Dziewczyna jest zabawna, inteligentna, pewna siebie, nie jest jakąś księżniczką o wygórowanych oczekiwaniach wobec partnera, inaczej mówiąc nie chodzi z głową w chmurach. Relacje między nami są bardzo dobre, dogadujemy się bez większych problemów, lubimy spędzać ze sobą czas, staram się być wyrozumiały w pewnych sytuacjach biorąc pod uwagę to co niedawno ją spotkało i jednocześnie chcę jej pomóc z tego wyjść. Jej rodzice poznali mnie, moi ją. Gdy przeprowadzamy szczere rozmowy, opisuje mnie w superlatywach, twierdzi, że cieszy się że mnie poznała, jestem dla niej bardzo ważny, fizycznie również się jej podobam więc w czym problem?. W tym, że spotykamy się już 4 miesiące, a ona twierdzi, że nie żywi do mnie żadnych większych uczuć, jedynie coś małego się tli i obawia się że tak zostanie. Obawia się, że problem nie dotyczy tylko mnie i że ten stan będzie się utrzymywał jeszcze przez długi czas, kto by się nie trafił, a wszystko sprowadza się do tego co zaszło nie dawno w jej życiu, szuka powodu głównie w tym. Powiedziała, że być może poznaliśmy się w nieodpowiednim czasie, za szybko po rozstaniu. Chyba nie musze wspominać, że nasłuchalem się sporo o byłym ale byłem świadomy że tak to będzie na początku wyglądać, przecież to było świeże, a ona starała się dać temu upust. Poza tym chciałem poznać sytuacje i być jej wsparciem w trudnych chwilach to chyba oczywiste i wiedziałem na co się piszę. Dla kogoś kto nie przeżył czegoś podobnego, może być to nie do końca zrozumiałe w stylu, "oj wielkie mi rzeczy, takie coś się zdarza po co płakać". Jednak dla kobiety jest to mocny, emocjonalny wstrząs. Targają nią sprzeczne uczucia. Pytanie brzmi czy faktycznie ta sytuacja, to że o nim myśli, sprawdza jego profile, może odciskać swoje piętno na brak większych uczuć z jej strony, czy jest to swoisty bloker, który nie pozwala jej przerzucić uczuć na mnie?. Nie znam się aż tak bardzo na ludzkich emocjach i relacjach między dwojgiem ludzi. Przyznam, że osobiście też jest to dla mnie w pewien sposób niezrozumiałe bo po kilku miesiącach intensywnego spędzania ze sobą czasu, gdzie wszystko wydaje się być super, nagle dostajesz taką informacje. W takim wypadku czego więcej trzeba do zbudowania związku i stworzenia zdrowej relacji jak nie wspólnego szacunku, zrozumienia i szczęścia które daje ci ta druga osoba?. Przecież to są pewne fundamenty.

    #tfwnogf #rozowepaski #zwiazki #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Jakieś fajne kobiece #perfumy ? Chce sobie jakieś nowe kupić, żeby mieć większy wybór, cena nie gra roli (。◕‿‿◕。)

  •  

    #dlugiegownozale #tekstbezsensu
    Drodzy #niebieskiepaski mam pytanie, bo nie znam się na Was totalnie, a zaczyna mi coś coraz bardziej doskwierać. Ze względu na temat - pytanie do mężczyzn będących kiedykolwiek w związku.

    W wielkim skrócie - skoro od kilku lat facet nie chce przedstawić mnie kolegom, to znaczy, że jestem pasztet i się mnie wstydzi? XD

    do rzeczy:
    Chciałabym się dowiedzieć jak to jest z kumplami - czy uważacie ich za świętość, którą izolujecie od swoich partnerek?
    Myślałam, że jestem z kimś od 5 lat

    pokaż spoiler chyba już nie jestem, bo strzelił focha xD ,

    ogółem jestem #przegryw piwniczak i tak dalej. Chciałam się uspołecznić w jakiś sposób. Na studiach mi nie wyszło, na wszelakich kursach też - chyba po prostu jestem nudziarą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale zaczęło mi doskwierać, że o ile on znał moje przyjaciółki ze studiów, tak ja jego znajomych wcale. Chciałam ich jakoś poznać.
    Bywam regularnie na jego wydziale studbazy - nasze kilkuminutowe spotkania polegają na tym, że albo ucieka na inny wydział, albo każe mi przychodzić w czasie zajęć na parter swojego wydziału gdy ma zajęcia na drugim piętrze i zrywa się z zajęć xD
    Marzyło mi się na wstępie coś w stylu przedstawienia mnie na korytarzu (?), wiecie, takie (jak dla mnie) zwyczajne "hej, to jest moja różowa", tu jakieś uściśnięcie dłoni i tyle - ale ponoć wymagam dużo i to bez sensu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    pokaż spoiler jak dla mojej aspołeczności byłoby to super, ale ok Nie wiem, jak studiowałam to tak to funkcjonowało i uważałam za coś normalnego... Tzn. że tak ludzie się poznają...

    Ostatnio wypłynął przypadkiem kwas, że umawia się po kryjomu na spotkania towarzyskie - wychodzi na piwo udając studiowanie, gdy wyjeżdżam z miasta płynie na całonocne melanże. Zrobiło mi się smutno, bo gdy prosiłam o wyjście na piwo

    pokaż spoiler skończyłam studia, a nigdy nie byłam w studenckim klubie na piwerku, chciałam nadrobić zaległości wmawiał mi, że sam nie chodzi, że po co ma mnie gdzieś ciągać, nie ma czasu, ochoty i inne bzdety ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    Miałam numer jego znajomego. W akcie desperacji narobiłam wielkiej siary i spytałam się, czy w ogóle wiedzą o moim istnieniu, czemu przez te wszystkie lata nikt mnie nie zaprosił, skoro w klubach niejeden z nich zabiera swojego różowego ¯\_(ツ)_/¯

    pokaż spoiler skoro i tak nie dopuszcza do naszego spotkania, to co będę się pi##$@$@ć, przynajmniej poznam powód swojego niedojebania

    I tu grom - ależ oni dzisiaj się umówili na domówkę i nie mają żadnego problemu z tym, że mogłabym przyjść. Zaprosili mnie nawet. Ale niestety zaproszenie nie dotarło - zaginęło gdzieś w komunikacji między mną, a niebieskim. Uznał, że moja obecność tam oznaczałaby kontrolę, a nie spotkanie towarzyskie i jak chcę się napić, to mogę sama. W domu. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Wiem, że ludzie aspołeczni mogą wydawać się dziwni. Tym bardziej ja - wolę obejrzeć sobie wyścig czy mecz zamiast malować się godzinami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale zawsze myślałam, że to atut. Chciałam wyjść z piwnicy i myślałam, że wyjście na piwo ze swoim niebieskim czy z jego kolegami to fajna opcja na uspołecznianie się. Ludzie w filmach czy serialach tak robią, myślałam, że tak wygląda życie w realu XD
    Ogółem przepraszam za chaotyczny gownowpis, ale zupełnie nie umiem w #zwiazki , w relacje z ludźmi, myślałam, że w dobrą stronę kombinuję, ale jednak nie.
    pokaż całość

Osiągnięcia (1)