•  

    Który wybrać?
    Dell Inspiron 5570 i5 16GB 240+1TB Radeon 530
    ASUS VivoBook 15 Ryzen7 12GB 240+1TB Radeon RX Vega 10

    Głównie pytanie brzmi, czy Ryzen7, czy I5? Pracuje ktoś na AMD? Kartę graficzną możnaw zupełności zignorować, przez większość, czasu nie będzie eksploatowana.

    #pytanie #kupujzwykopem #komputery

  •  

    Ten uczuć kiedy wracasz z pracy i czujesz się psychicznie zresetowana. Po prostu wręcz odprężona. Po tylu latach wysłuchiwania pierdol#nia hurr durr co ty sobie myślisz, szkoła to pikuś zobaczysz co to praca. Hurr durr xD. Kurna nigdy bym nie chciała wrócić do żadnego etapu z mojej edukacji. Wszystkie moje szkoły były zj#bane. Wszystkie. Byłam przez całe szkolne lata przyzwyczajona do passiv agresiv, od najmłodszych lat szkolnych, aż do końca gimbazy byłam gotowa na ewentualną ucieczkę, na to że ktoś może rzucić we mnie k#rwa kamieniem i że to będzie później moja wina XD. Od nauczycielek musiałam wysłuchiwać że na pewno sobie nie poradzę. A jak sobie już poradziłam to wysłuchiwać, że to kwestia szczęścia. W liceum wysłuchiwanie pierdolenia o jakże trudnej maturze, przez 3 lata. Trucie dupy. Dzień w dzień matura to matura tamto. Nasze liceum takie elytarne, a my profesorowie tacy mądrzy. Matura była dla mnie ulgą, że już nigdy tam nie wrócę. Że to się skończyło i minęło bezpowrotnie. Już studia były mniej spierd#lone choć też były różne patologie i jazdy jak np kasowanie materiałów z maila, wojna na skargi, nocne gówno burze na fb, poprawianie sprawozdania bo ułożenie graficzne nie takie, j#banie się z tym po nocach. Czekanie, aż ktoś z grupy w końcu odpisze i robienie sprawozdań po nocach bo tylko wtedy się dało. A praca? Kurna mili ludzie, możliwość jedzenia - gdzie sam kierownik wygania na przerwę i pyta czy smaczne (✌ ゚ ∀ ゚)☞ pensja na czas, a po powrocie wyj#bane. Właśnie pije zimne piwko. Pozdrawiam Mireczki i Mirabelki.
    #pracbaza
    pokaż całość

    •  

      Ja tam miałem spoko w szkole, nie mogę narzekać po za podstawówką, gdzie było nodno I bez nadziejnie. Później chujnia na studiach. Studia inżynierskie w Polsce to jakaś porażka, uczysz się robić modele matematyczne na kartce papieru, bo uczelni nie stać na zbudowanie stanowiska gdzie model rzeczywisty będziesz uruchamiać, jebiesz wszystko na karteluszkach i patrzysz żeby marginesy były ok, bo prowadzący sprawdzi objętość i wnioski i czy wyjustowane... A jak zapytasz się o coś z co istnieje w prawdziwym przemyśle, to zaraz będzie zmieniał temat, żeby nie stracił czegoś w twoich oczach, czego i tak nie ma, bo wszyscy wiedzą, że na uczelniach zostają nie najlepsi, ale działacze i lizodupy. W dodatku dodam, że mówię o uczelni z top 5 w naszym wspaniałym kraju.
      Po studiach miałem opcje pracy w zawodzie jako asystent sprzedawcy w branży technicznej, przygotowywanie ofert, latanie do klienta itd. Stwierdziłem, że wolę kilka miesięcy w sklepie popracować, niż być chłopakiem na posyłki. To była najlepsza decyzja w życiu, pol roku później znalazłem pracę w dość dobrej firmie, za dobre pieniądze, jako projektant. Po kilku latach mogę powiedzieć, że jestem ceniony w firmie, pieniądze nie stanowią dla mnie problemu, co prawda jestem co raz bliżej działu sprzedaży, ale tym razem na poziomie eksperta, który jeździ odgrywać kontrakty, a nie robić dobrze potencjalnemu klientowi.

      Co do relaksu, to różnie bywa, nie ma presji, ale człowiek wie jaką ma odpowiedzialność, że jak coś zdupczy w projekcie to może kogoś zabić albo, że firma straci gruby hajs... Ale w sumie to lubię i mimo tego, że już kilkanaście razy mówiłem, że to ostatni projekt kiedy się tak stresuję i szukam jakiejś spokojniejszej pracy, to chyba jeszcze dużo wody upłynie zanim zdecyduje się zmienić pracę, po prostu lubię te emocje.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (54)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Zapiety

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)