PEREŁKA NAJLEPSZA

  •  

    Najlepsza scena polskiej kinematografii i nawet z tym nie handlujcie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przewrót xD

    #walaszek #wscieklepiesciweza #heheszki

    źródło: Wsciekle pięści węża.jpg

  •  

    T8P - 1981 #gothicfabularnie

    * * * * *

    KARTA POSTACI

    * * * * *

    Po Kolonii Karnej przetaczał się zew kapitalizmu. Każdy zajmujący się czymkolwiek dochodowym stara się obmyślić skuteczną reklamę swoich usług. Niektórzy rzemieślnicy zaczęli nawet wynajmować nowoprzybyłych by robili za gońców reklamowych dla nich.
    Pomimo tych starań nic nie było przeciwstawić się machinie reklamowej Memento Moria.

    pokaż spoiler Reef Redswith +500PD, wytworzono Nimrod
    Józefina +1030PD, wytworzono Skórzana Zbroja i Pancerz Strażnika
    Nizaam Ibn Khalid al-Ishtari +350PD, wytworzono 2 Ekstrakty Lecznicze
    Maestro Mammon 500PD, ulepszono skrzynie


    * * * * *

    Borys Korona zmęczony całym dniem młócenia ziela wracał do swojej chaty którą dzielił z Rudaerą. Gdy otworzył drzwi nie zobaczył tego przyjemnego widoku którego się spodziewał. Zamiast tego zobaczył swoją towarzyszkę leżącą na ziemi bez ruchu. W mgnieniu oka doskoczył do niej starając się odnaleźć jakąkolwiek oznakę życia. Jedyną rzeczą jaką znalazł była niewielka karteczka wetknięta w jej dekolt. Rozedrganym dłońmi otworzył wiadomość

    pokaż spoiler "W imieniu starego obozu podziemnego zostajesz skazana na śmierć za zdradę ojszczyzny"


    pokaż spoiler Rudaera nie żyje


    * * * * *

    Dzik zbliżał się najostrożniej jak potrafił do ruin starego klasztoru. Badając teren odkrył ślady cieniostwora, i to dużego. Ale wiedząc gdzie może się go spodziewać umożliwiło mu bezpieczne przejście dalej. Wewnątrz przekopywał się przez sterty zwojów zgodni z otrzymanymi poleceniami. Zmroził go jednak dreszcz gdy usłyszał za sobą złowrogie klekotanie. Obudzony jakąś pradawną siłą szkielet ruszył do ataku.
    Ostatecznie Dzik wyszedł z niej zwycięsko, choć otrzymawszy spore obrażenia. Po upewnieniu się że jest już bezpieczny powrócił to poszukiwań.

    pokaż spoiler Dzik -110PŻ, +1400PD, Chromanin V


    * * * * *

    Malrik i Url schodzili coraz niżej w krypty które mieli przeszukać. Doszli w końcu do starych drzwi.

    - Idź pierwszy. - rzekł mag

    - A niby dlaczego?

    - Nie chcę sobie świeżutkiej zbrojki pobrudzić

    Url niechętnie się zgodził, powoli otworzył drzwi i wszedł do wnętrza. Wewnątrz powitała go kamienna pięść golema. Jedynie wprawnie rzucona przez Malrika Bariera ochroniła go przed uderzeniem w kolumnę po tym jak siła uderzenia odrzuciła go w tył. Po tym niepowodzeniu trzymał się już na baczności podczas walki. Gdy walka dobiegła końca oboje opadli ciężko na ziemię z wycieńczenia. Myśleli że to już koniec przeszkód i odnalezienie tomu to już formalność.

    Gdy przeszli przez drzwi w przeciwległej znaleźli się w długim holu którego ściany upstrzone były setkami otworów. Zdali sobie sprawę że to pułapka, lecz nie mogli zawrócić gdy byli już tak daleko. Z jakiegoś powodu uznali że najlepszym sposobem na ominięcie przeszkody będzie sprint na drugą stronę. Obu jednak brakowało gracji i szybko pokój wypełnił się latającymi we wszystkich kierunkach strzałami z których wiele w nich trafiało. W opłakanym stanie dotarli do końca. Malrik spojrzał na kompana i ze smutkiem rzekł:

    - Przepraszam, ale nie zginę tutaj. - następnie wyciągnął jedną z run i dodał. - Dwa razy leczenie na siebie. - po czym ruszył dalej zostawiając Urla na śmierć.

    pokaż spoiler Url nie żyje
    Malrik-60PŻ, 1400PD,+50 Rudy, Chromanin III


    * * * * *

    Niemy obserwował teren świątyni przez dwie godziny nim zdecydował się wejść na jej teren. Kroczył od jednej osłony do drugiej, bezpiecznie zachodząc kolejne grasujące tu i ówdzie bestie i likwidując je z odległości. Wnętrze było jednak niewiadomą dla niego gdyż nie zauważył podczas obserwacji ani jednego potwora wchodzącego do niej lub wychodzącego. Wewnątrz zastał orka odprawiającego jakiś przedziwny rytuał. Nie czekając aż gnida zauważy jego obecność wystrzelił pierwszy bełt. W odróżnieniu od gadzin na zewnątrz, szaman nie legł od pojedynczego strzału. Nim udało się wypuścić kolejny strzał Niemy zdążył oberwać kilka razy. Po wszystkim podszedł sprawdzić miejsce w którym odprawiał modły zielonoskóry. Odetchną z ulgą gdy znalazł dokładnie to po co tutaj przybył a dodatkowo kilka mniejszych fantów.

    pokaż spoiler Niemy - 35PŻ, +1400PD, Chromanin II, Większy Pierścień Oświecenia


    * * * * *

    - Po raz kolejny, zebraliśmy się tu by podjąć próbę wejrzenia w głąb by usłyszeć nauki Śniącego - rzekł do zebranych Y’berion - Rozpalcie ogniska, uwolnijcie swe dusze by odkryć prawdę.

    Na ten sygnał pilnujący kadzielnic bracia rozpalili je. Ziółko nim rozpalił swoją dolał do wnętrza posiadany eliksir, mając nadzieję że wspomoże on modły.

    W mniej niż pięć minut cały plac świątynny wypełniony był gęstym dymem. Powoli kolejni uczniowie popadali we wspólny trans. Jako ostatni na nogach trzymał się Tenga. Najwidoczniej alkohol osłabia działanie ziela stwierdził. Wtedy poczuł w ustach metaliczny posmak. Zakasłał obryzgując leżącą przed nim Zadrę krwią a następnie opadł z osłabienia i oparów ziela.

    Nikt nie wie na pewno ile trwał trans, lecz pierwsi z niego zaczęli wychodzić guru.

    - Co ujrzałeś Y’berionie? - zapytał Ker’edar.

    - Bestie! Plugawią pradawne świątynie, musimy się ich pozbyć.

    - Jaki bestie? I ile?

    - Orkowie. Panoszą się jakby te tereny należały do nich. A ujrzałem ich wiele. Dziesiątki tysięcy …

    Tymczasem poniżej młodsi członkowie bractwa zaczęli się wybudzać. Jednak nie wszyscy. Pilnujący porządku Dreszcz podszedł do grupki która właśnie zaczęła się formować. Wewnątrz kręgu leżał Piesław nie dający znaku życia.

    pokaż spoiler Piesław nie żyje.
    Pradawny rytuał otworzył nowe ścieżki dla bractwa, wypuszczając przy tym wielkie niebezpieczeństwo aby grasowało po Dolinie.
    Biorący udział w rytuale +1500PD, +1PN


    * * * * *

    - Typie mówię ci przecież, one się składają jak niemowlęta po pierwszym ciosie. - zapewniał kompana Hosea.

    - Skąd wiesz ile uderzeń wytrzymuje dziecko? - spytał Moritz zwiększając nieco dystans od rozmówcy.

    - Oj to tylko tak przenośnia. Szykuj łuk, zbliżamy się.

    Wspólnymi siłami myśliwi wytropili całkiem spore stado zębaczy. Hosea bez zbędnego wstępu rozpoczął eksterminację. Moritz bez problemu eliminował kolejne potwory, gdyż większość skupiła swoją uwagę na starym łowczym.

    - Matthews? Nie jest ich za dużo przypadkiem? Może to dobry moment żeby wrócić.

    - A co ty gadasz? Tymi rencyma więcej ich położyłem.

    W momencie w którym Hosea gestykulował kolejny zębacz zaskoczył go podkradając się zza głazu. Potężne szczęki zacisnęły się na szyi żywej legendy Kolonii. Teraz już tylko legendy.

    pokaż spoiler Hosea nie żyje
    Moritz -72PŻ, +875PD, 90 Rudy, 5x Pazur


    * * * * *

    - Generale Lee, jakiś gość chce z wami gadać. - zawiadomił strażnik.

    - Wpuścić go.

    Zgodnie z rozkazem do środka wrzucono poobijanego i zakrwawionego kopacza. Lee spojrzał na strażnika pytająco.

    - My już go tak znaleźliśmy jak przyczołgał się do bramy.

    - Kim jesteś? I czego tu szukasz?

    - Jestem Remox, najlepszy kopacz w całej Kolonii. A przynajmniej byłem, dopóki nie zwiałem z Wielkiej Kopalnii. Mam dla was propozycję …

    pokaż spoiler Remox -95PŻ, +2000PD, Remox przechodzi do NO z rangą Łowcy


    * * * * *

    Nav’Ahn patrolował uważnie teren obozu. Chcąc przekonać resztę że nie jest typowym orkiem i że można mu zaufać zgłosił się na ochotnika do pełnienia patrolu. Teraz dodatkowo po doniesieniach Remoxa wiedział że należy się spodziewać szpiegów.

    I zgodnie z oczekiwaniami i doniesieniami Przyłapał dwóch członków Starego Obozu gdy wdrapywali się po tamie próbując ominąć bramę. Ork nie mając możliwości zaatakowania szpiegów zrobił kolejną rzecz jaka mu wpadła do głowy. Rozpalił wszystkie pochodnie rozstawione po polach aby przepłoszyć włamujących się do Obozu. Plan zadziała zaskakująco dobrze, i pomimo że nie udało mu się żadnego z nich dogonić to przynajmniej ujrzał ich twarze. Następnym razem będzie wiedział kogo uderzyć gdy tylko się zbliży do bramy.

    pokaż spoiler Nav’Ahn +600PD
    Animus +250PD
    Birun +250PD


    * * * * *

    - Ale spokojnie tutaj. Nie wiem czemu tak ludzie narzekają na warty przy kopalni. - rozmarzył się Ciena spoglądając w niebo.

    - Anu, można se piszczaki poglądąć jak dziobio, albo popatrzeć na tych tchurzuff z nowego. Jak tamci, w krzokach.

    Ciena obrócił się w stronę którą wskazał Zorg. Ze skalnej skarpy tuż nad wejściem do Kopalni zaczęli zjeżdżać po linach szkodnicy z Nowego Obozu. Strażnik zaczął biec jak najszybciej tylko mógł by wszcząć alarm i ostrzec kopaczy prowadzących wydobycie. Zorg w końcu załapał że to sytuacja jest poważna. Dobył broni i ruszył do ataku. Bez większych problemów pokonał chuderlawego kreta, o głowę niższego od siebie.

    - He he he, nowy obóz ma małe człowieczki. Nie to co Zorg. Zorg duży bo jadł całe mięsko i nie zostawiał ziemniaczki, nawet jak mamke prawiła.

    - O żesz ty. Masz coś do krasnoludów? Już ja ci pokażę. - krzyknął biegnący ściężką poniżej palisady Narsi Slantobrodu, syn Legzdiego. - Aren bierz tego byczka, mnie woła kopalnia - uniósł miecz nad głowę i pobiegł w kierunku wejścia krzycząc - ZA MORIĘ!

    W tym samym czasie na Zorga zaczął spadać grad bełtów. Aren dzięki dobrej pozycji wystrzelił kilka razy nim strażnik się do niego zbliżył. Zorg starał się odpierać ataki jak mógł, lecz machanie dłonią tak dobrze na te małe latające i kłujące obiekty. Gdy w końcu dotarł do swojego oponenta udało mu się wykonać jedynie kilka niezbyt mocnych ciosów ze względu na poniesione rany. Chwilę później padł, a Aren pobiegł dalej wspierać swych kompanów wewnątrz Kopalni.

    Mamhita po wszczęciu alarmu dobył miecza i ruszył do obrony. Jego pierwszym oponentem był Legolas. Widząc iż przeciwnik jest uzbrojony w kuszę Ciena postanowił jak najszybciej skrócić dystans aby uniemożliwić mu skuteczne atakowanie. Bełt Legolasa był jednak szybszy i celniejszy. Już pierwszy strzał przebił łydkę strażnik i znacząco ograniczył jego mobilność. Adrenalina jednak pozwoliła mu na dalszą walkę. Mordercze ciosy mieczem dwuręcznym szybko tworzyły kolejne rany na ciele Legolasa. Z pomocą przybył mu jednak Mściwór, który wprawnym kopnięciem ogłuszył i wykluczył z dalszej walki Cienę.

    Wewnątrz kopalni zwarta grupa napastników sprawnie rozprawiała się z kolejnymi strażnikami oraz dziesiątkowała celnymi strzałami kopaczy którzy nie chcieli współpracować.

    - Sprawdzę tamtą kanciapę, żeby mieć pewność że nikt nam na plecy nie wskoczy. - rzucił do kompanów Laszlo.

    Przeczucie nie okłamało go. Budynek który go zaniepokoił okazał się barakiem strażników. W środku zastał dwóch cieni którzy zostali oddelegowani z obozu do pomocy. Czując możliwość wykazania się szkodnik stanął do tej nierównej walki. Ciasne pomieszczenie ni było jednak idelnym miejscem do walki dwuręczną bronią. Chcąc zdobyć jakąkolwiek przewagę Laszlo przewrócił regał, który uderzył i przywalił jednego z przeciwników. Mimo że skuteczne zagranie to okazało się bronią obosieczną i przewrócił się na jednej ze złamanych półek. Ostatnią rzeczą jaką ujrzał było opadające na niego ostrze miecza.

    Akcja Nowego Obozu trwała niebywale krótko. Wielka Kopalnia była pilnowana przez zaledwie garstkę strażników którzy nie mieli szans ze zmasowanym atakiem. Po całości atakujący zebrali się na głównym placu by zaplanować ich następny ruch.

    pokaż spoiler Wielka Kopalnia oraz Piec przechodzą w ręce Nowego Obozu
    Laszlo nie żyje
    Zorg-Klocuch -165PŻ
    Ciena Mamhita -110PŻ
    Aren -20PŻ, +800PD
    Legolas -80PŻ, +400PD
    Mściwór -30PŻ, +200PD
    Wszyscy biorący udział w ataku otrzymują 1000PD oraz 200 Rudy z łupów.


    * * * * *

    Rozpoczęła się otwarta wojna między Starym a Nowym Obozem. Jeśli postacie z tych obozów się przypadkiem spotkają to od razu rozpoczynają walkę.

    Czas na wybranie Akcji Przygotowawczej oraz złożenie deklaracji Handlu oraz Treningu jest do soboty (4 VII) do godziny 21:00.

    FORMULARZ HANDLU

    FORMULARZ NAUKI
    pokaż całość

    źródło: T8P.png

  •  

    Mirki potrzebuje porządną drukarkę atramentową do biura, czasem kolor, z dużym podajnikiem papieru i z możliwością napełniania kartridżu z butelki. Mam taką i jest super. Coś w ten deseń szukam drugiej

    #kiciochpyta #pcmasterrace #drukarka #brother

    źródło: 15935872047153805032693375437845.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika ZdenerwowanyBialorusin

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)