lubie jeść

  •  

    #nba jakies tldr jakas lista cos?

    +: maaRcel
  •  

    Jaki kierunek wydaje się Wam najlepszy dla Kapustki?

    #pilkanozna #pytanie

  •  

    TOP 5 !
    #pilkanozna #reprezentacja #nocnazmiana

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Mam nadzieję, że będzie tego Pana więcej w 2018 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #nba #shaqtinafool

    źródło: youtube.com

  •  

    Panowie, powiedzcie mi jedno. Ten draft jest uwazany za jeden z najlepszych czy jak ze sie ludzie zabijaja o te picki i robia wymiany z georgami i porzigisami?xD #nba

  •  

    Tutaj wstawiamy wody które szanujemy
    #wykopoweglupiezabawy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Knicks to stan umysłu.
    #nba

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Głuchoniemy chciał kupić prezerwatywy. Udał się w tym celu do apteki, ale w żaden sposób nie umiał się porozumieć z aptekarzem, bo ten nie znał języka migowego. Na wystawie też nie było żadnych opakowań z kondomami. Staje więc przy okienku, wyjmuje interes, kładzie na ladzie, obok niego kładzie 10 zł.
    Aptekarz przygląda się chwile, po czym wyciaga swojego penisa na ladę i również kładzie 10 zł. Po chwili chowa swoje przyrodzenie i zabiera całą kasę. Głuchoniemy wpada w szał, zaczyna wymachiwać rękami, poruszać ustami, itp, na to aptekarz:

    pokaż spoiler -Jak nie umiesz przegrywać to co się zakładasz!


    #suchana #heheszki
    pokaż całość

  •  

    NO ZOBACZMY (ostatnie 2 cyfry w linku do twojego komentarza)

    #glupiewykopowezabawy

    źródło: wykop.pl

  •  

    Noooo Mireczki. Moja ostatnia paczka papierosów . Pora skończyć z tym gownem. Największy problem będzie w tym, ze lubię palić ( ͡° ʖ̯ ͡°) . Macie jakieś portipy na rzucenie ? #palenie #papierosy #rzucajpaleniezwykopem

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Sezon się skończył, skróty NBA odstawione na półkę i zabieram się za coś, co siedziało mi w głowie od dłuższego czasu. Już mi mówiono, że kopiuję od Chrisa Smoove'a to teraz czekam jak mnie oskarżą o kopiowanie Mike'a Korzemby ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Dlaczego przejście Chrisa Paula do San Antonio Spurs to jedyny słuszny wybór? Dam Wam osiem powodów.

    #nba #keepthebeat #koszykowka #machinima #nba2k17 #nba2k pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @ojmirkumirku: świetna analiza w pełni się z nią zgadzam, w Rockets Chris nie ma co szukać, SASy wg mnie to idealna drużyna licząc system popa, gość jest dobrym obrońcą i kreatorem, gdybym miał typować przyszłoroczne finały zachodu SAS - GSW dałbym 4-1, zwyczajnie zamkną w defensywie każdą drużynę

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Prawdziwy GOAT to:

    • 76 głosów (58.46%)
      MJ
    • 7 głosów (5.38%)
      Larry Bird
    • 1 głos (0.77%)
      Magic Johnson
    • 33 głosy (25.38%)
      Lebron James
    • 1 głos (0.77%)
      Kareem Abdul-Jabbar
    • 2 głosy (1.54%)
      Wilt Chamberlain
    • 10 głosów (7.69%)
      inny (komentarz)
  •  

    Mam świetny pomysł na sortowanie odpadów.

    Odpady byłyby niesortowane przez konsumentów, trafiałyby zmieszane do sortowni, w takiej sortowni:
    - wielkie żarna mieliłyby je na proszek
    - proszek płukano by wodą, może pod ciśnieniem, a wodę przekazywano do oczyszczalni ścieków, albo byłaby dla niej oczyszczalnia już na miejscu, tak pozbywano by się śmieci biologicznych, np. obierek z ziemniaków, czy resztek jogurtu z kubeczka, etc.
    - proszek suszono by na słońcu, albo by go nie suszono w zimie
    - proszek trafiałby do wielkich wirników, takie, jak się używa do wzbogacania uranu
    - te wirniki by się obracały, a na różnych odległościach od środka byłyby pompy, które zasysałyby proszek, ponieważ materiały o różnej gęstości ustawiają się w różnej odległości od środka, każda pompa zasysałaby co innego

    W efekcie:
    - ludzie nie marnowali by czasu na segregację
    - łatwiej byłoby zorganizować transport śmieci, bo każda śmieciarka brałaby każde śmieci
    - mniej spalonej benzyny na transport śmieci
    - 100% segregacja każdego śmiecia, 100% poprawna
    - materiał sproszkowany pewnie byłyby tańszy w dalszej obróbce.

    #nauka #gruparatowaniapoziomu #liganauki

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane
    pokaż całość

    •  

      @NadiaFrance pracuje w branzy i niektore rzeczy sa nie do przeskoczenia , przede wszystkim odpady biodegradowalne sa kompostowane i uzyskuje sie juz paliwo na tym etapie , aluminium i metale sa zostawiane na sitach i selekcjonowane przez ogromne magnesy ktore wyciagaja to z odpadow, mam nadzieje ze pomoglem. Troche utopijna rzecz i bardzo zlozona tehcnologicznie patrzac na skale odpadow ktore sa skladowane

      edit: smieci w dzisiejszych czasach to zajebisty biznes ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Kareem Abdul-Jabbar jest przereklamowany. Ludzie często wymieniają go w dyskusji na temat najlepszego koszykarza w historii, ale krótka analiza jego kariery wskazuje, że KAJ był co prawda świetnym graczem, ale żaden z niego materiał na GOAT. Najczęstsze argumenty brzmią następująco: rekord zdobytych punktów, 6x mistrz oraz 6x MVP. Oczywiście te osiągnięcia budzą podziw, ale to tylko jedna część historii. Popatrzmy najpierw na osiągnięcia drużyn w których grał Jabbar.

    W latach 1969-1975 występował w Milwaukee Bucks. W barwach tej drużyny został 3-krotnie MVP sezonu (1971, 1972, 1974) a także zdobył mistrzostwo w 1971 roku zostając MVP Finałów. W 1974 Bucks ponownie awansowali do Finałów, ale przegrali 3:4 z Celtics. Znakomite wyniki, tylko że wówczas partnerem Jabbara w Bucks był Oscar Robertson, który był motorem napędowym tej ekipy. Robertson przybył do Bucks w 1970 roku i od razu w pierwszym sezonie zostali mistrzem. Skończył karierę w 1974 roku, więc sezon 1974/1975 Jabbar rozegrał bez Robertsona. Jaki był tego efekt? Milwaukee Bucks nie awansowali do playoffs.

    W 1975 roku Jabbar przeszedł do Lakers, gdzie grał do 1989 roku. W barwach Lakers znów został 3-krotnie MVP sezonu (1976, 1977, 1980) a także pięciokrotnie zdobył mistrzostwo ligi. Problem polega na tym, że bez pomocy Magica Johnsona, Jabbar rozegrał cztery rozczarowujące sezony. W pierwszym sezonie, 1975/1976, Lakers nie awansowali nawet do playoffs. W kolejnym sezonie odpadli z Blazers, zaś w 1978 i 1979 dwukrotnie wyeliminowali ich Supersonics. Odkąd szeregi Lakers zasilił Magic Johnson Lakers przez 10 kolejnych sezonów zdobyli 5x mistrzostwo plus byli w 3 Finałach. To był zespół Magica Johnsona, który nadawał ton grze i był najlepszym graczem (MVP Finałów 1980, 1982, 1987). Jabbar został MVP Finałów tylko w 1985 roku.

    Widać zatem, że 'GOAT' Jabbar... nie potrafił nawet awansować do playoffs w swoim najlepszym prime w latach 1975 i 1976. Wyobrażacie sobie, że Jordan nie awansował do playoffs np. w 1989 i 1990 roku albo LeBron w 2011 i 2012 czy np. Bird w 1983 i 1984 albo Shaq w 1998 i 1999? Ten 'wyczyn' to największa skaza na karierze Jabbara. Dodatkowo warto pamiętać, że Jabbar wcale tak bardzo nie dominował pod względem indywidualnym. Ludzie zawsze mówią 'zdobył 38.387 pkt', ale to normalne skoro grał aż 20 lat. Jego średnia z kariery wynosi 24.6 pkt, więc nawet Karl Malone miał wyższą (25 pkt) i wyprzedziłby go gdyby rozegrał jeszcze jeden rok. Jabbar porządnie zbierał piłki, ale tu też jego wyczyny nie budzą uznania - w mistrzowskich latach 1981-1989 nie potrafił ani razu uzyskać średniej choćby 9 zbiórek na mecz. W pierwszych latach w Bucks zbierał po 14-16 piłek na mecz, ale wówczas ilość posiadań była znacznie większa. Ogólnie Jabbar był dwa razy królem strzelców ligi i jeden raz najlepszym zbierającym. Nigdy nie był uznawany za czołowego defensora ligi.

    A co z rywalizacją z innymi wysokimi? Gdy Jabbar przybył do NBA, to z ligi właśnie odszedł Bill Russell, a Chamberlain był już stary. Mimo to Jabbar i Wilt zmierzyli się w WCF 1971 i ówczesny MVP ligi Jabbar nie potrafił zdominować 35-letniego Wilta. Statystyki Jabbara: 25 pkt / 17 zbiórek / 2 bloki. Statystyki Wilta: 22 pkt / 19 zbiórek / 5 bloków. W 1974 roku Jabbar w g7 Finałów przegrał matchup z 206-centymetrowym Davem Cowensem. Ogólnie w latach 70-tych Jabbar nie miał żadnych rywali bo była to słaba dekada pod względem centrów. Z kolei w latach 80-tych Jabbar przegrywał matchupy z Mosesem Malone. W 1981 roku Rockets pokonali Lakers, a Moses zaliczał średnio 32 pkt przy 26 pkt Jabbara. W 1983 roku Moses grał już w Sixers i do spółki z Ervingiem zesweepował Showtime Lakers, górując nad Jabbarem - Moses zaliczał 26 pkt i 18 zbiórek a KAJ 23 pkt i 7 zbiórek. W 1986 roku Lakers przegrali z Rockets, a Jabbar nie dawał rady ani Sampsonowi ani Olajuwonowi.

    Reasumując: 6x MVP? Brawo, wielki wyczyn. Szkoda tylko że MVP ligi w 1976 nie potrafił nawet awansować do playoffs. Poza tym wielokrotnymi MVP ligi bywali Moses Malone, Steve Nash i Stephen Curry a nikt nie umieszcza ich nawet w top10 najlepszych graczy ever. 6x mistrzostwo? Brawo, wielki wyczyn, z tym, że Jabbar bez drugiego zacnego gracza nie potrafił przez pięć lat awansować do Finałów NBA. W mistrzowskich ekipach miał albo Robertsona, albo Magica i całą ferajnę gwiazd z Lakers, którzy zaczęli wygrywać dzięki Magicowi. Z 6 mistrzostw Jabbar tylko 2x był MVP Finałów, a więc ma mniej takich statuetek niż Jordan, Duncan, Shaq czy LeBron, a tyle samo co Kobe, Olajuwon, Bird i Reed.

    Kareem Abdul-Jabbar to żaden GOAT, ani nawet pretendent do tego miana. Owszem, był to top 10 gracz w historii, ale było wielu lepszych: oprócz Jordana, spokojnie za lepszych graczy można uznać LeBrona, Magica i Birda, a kandydatury Shaqa, Wilta, Russella, Duncana i Olajuwona również wytrzymują porównania. Ogólnie to Jabbar w wielu rankingach może się nie łapać nawet do top3 centrów. Fajnie się ogląda jego skyhook, ale jeśli ktoś wymienia go w dyskusji na temat GOAT to po prostu nie przeanalizował jego kariery.
    #nba #nbastats #sport #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Internet huczy że LeBron w 2018 idzie do Los Angeles (Clip lub Lak) a tutaj cisza? :P
    #nba

  •  

    #danielmagical o co chodzi z tym łoboda bo nie czaje, jakis link do streama?

    +: pearl0
  •  

    Tutaj obiektywne porównanie Kevinów Love vs Durant.

    Redditor u/r-dollaz, ten od tostera, na paradzie mistrzowskiej Warriors ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #nba

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Myślicie, że Ibaka albo Rudy Gay pasowaliby do CAVs w przyszłym sezonie? Ciekaw jestem czy TT poleci, bo o Deronie to chyba nawet nie ma co dalej myśleć jako o backupie dla Kyriego. Kto mógłby być dobrym zmieniającym dla KI? JJ Redick?

    #nba

  •  

    Przejście Duranta z Oklahomy do GSW to jest pikuś, dotarłem do informacji, z których wynika że Durant zrobił coś jeszcze gorszego!111!!!!!11 Mianowicie, całkowicie wymazał swój były klub z koszykarskiej mapy USA, który go wybrał w drafcie i sobie koleś poszedł do Oklahomy no wy to rozumiecie? No był klub i nie ma, w Seattle głód, ubóstwo, nikt nie jeździ żeby przywieźć do sklepu świeże bułki i wędliny itd, miasto umarło klubu nie ma bo Durat sobie go zamknął. Eh zero godności, dla potwierdzenia info pic rel. Taki z niego lojalny koleś że usunął klub żeby nie było śladu że jeszcze gdzieś wczesniej przeszedł...
    #nba #pdk #heheszki
    pokaż całość

  •  

    @appylan poruszyl ciekawy temat, wiec pomyslalem, ze zamiast odpowiadac w tamtym temacie zrobie osobny wpis

    1. Sama atmosfera, w której Duranta po takich finałach trzeba bronić, zamiast cenić, mówi o sytuacji jaką wykreował.Szanuję mocno ten występ w finałach, ale nie da się o nim myśleć bez osnowy "poszedł najłatwiejszą drogą". KG, LBJ zbudowali superteamy. Durant będąc top3 graczem świata dołączył do superteamu. Jeśli nie uważasz tego za argument, nie zależy Ci na rywalizacji w NBA

    Dokladnie to samo mowilo sie o LeBronie. Wtedy bylo, ze KG, Ray i Pierce to co innego, bo byli juz po swoim prime. Teraz zmieniala sie perspektywa, ale LeBron polaczyl sie z dwoma superstarami i wowczas wszyscy sie zastanawiali jak to Miami nie rozpierdoli ligi. LeBron tez poszedl najlatwiejsza droga, tylko wtedy byly inne warunki.

    Teraz moim zdaniem tez nie docenia sie troche supportu LeBrona. Pilka jest jedna, wiec ciezko zeby wszyscy robili kosmiczne staty, ale taki Love to przeciez czolowy PF, ktory przed przyjsciem do CLE robil 26/12. Irving w finalach wchodzi na zupelnie inny poziom i jest byc moze nawet najlepszym PG. Do tego ma sporo dobrych rolesow.

    Do tego mam wrazenie, ze to 73-9 w tamtym roku tez niektorym przeslania obraz. GSW to przede wszystkim swietnie funkcjonujaca i dopasowana druzyna, a nie zbior gwiazd. Taki Kyrie krecil lepsze staty niz ktokolwiek z GSW. Zdaje sobie sprawe, ze Green to przede wszystkim obrona, staty to nie wszystko itd., ale wiadomo o co chodzi.

    LeBron gra kosmos, ale tez ma swietnych partnerow. Teraz sobie mozna spekulowac, ale G3 Cavs przegrali przez wlasna glupote i przy 2-2 bylaby zupelnie inna dyskusja. Podpowiem, ze jak super LeBron by nie gral, to sam tego nie osiaga.

    Ogolnie chce powiedziec, ze po tym co zagral w finalach LeBron percepcja zmienila sie o 180 stopni i to nagle on jest tym bohaterem, ktory walczy z ludzmi, ktorzy poszli na latwizne. Mimo, ze zrobil dokladnie to samo i tez bylo pierdolenie, ze Jordan nigdy by sie nie polaczyl z rywalami. Teraz roznica jest taka, ze mowil sie, ze ten czy tamten nigdy nie poszedlby do zespolu, z ktorym przegral. Za 5 lat kolejny superstar zrobi cos nowego i bedzie, ze Durant moze i poszedl do GSW, ale tego czy tamtego to kurwa by nigdy nie zrobil.

    #nba
    pokaż całość

  •  

    Kilka przemyśleń na temat dzisiejszej NBA:

    - Liga powinna pójść w superteamy, przynajmniej na najbliższe 5 lat. Nie podoba mi się to, ale przejście Duranta i dominacja GSW niejako musi wymusić to na innych drużynach. Wolę mieć ligę gdzie co roku o mistrzostwo bije się 4-5 super drużyn, niż kilkanaście drużyn gdzie mamy jednego lub dwóch świetnych graczy, a PO sprowadzają się znów do pojedynku Cavs, GSW. Fakt, że na rynku jest m.in. Griffin, CP3, teoretycznie PG13, Lowry, a za rok będzie m.in Westbrook daje możliwość zbudowania czegoś dużego którejś z organizacji. Lakers (jeśli szybko sięgnął po George'a), SAS to drużyny które mają największe szanse, aby szybko zbudować drużyny, który choć w małym stopniu zagrożą Cavs i GSW. Spurs nie trzeba wiele, właściwie przez kontuzje Leonarda nie wiemy czy oni już są na poziomie Cavs, ale logiczne jest, że potrzebują czegoś więcej niż mają by zagrozić GSW.

    - Czarnym koniem FA muszą zostać Pelicans. Przez PO wielu z nas zapomniało, że ta drużyna obecnie ma w składzie dwóch najlepszych wysokich ligi. Taka podstawa to bardzo kusząca perspektywa dla wolnych graczy, którzy marzą o misiu bez dołączenia do Cavs, czy GSW. Nie wiem co się stanie podczas tych wakacji, ale NOP muszą zrobić COŚ, inaczej nie zatrzymają u siebie Cousinsa, a co za tym idzie również Davisa.

    - Nie podoba mi się to mistrzostwo GSW. Nie chodzi o to, że nie zasłużyli, bo tylko głupi tak stwierdzi. Nie chodzi też o Duranta, gdyż grał fenomenalne finały. Chodzi o otoczkę i o fanów GSW. Po finale wszyscy fani GSW wyszli ze swoich piwnic i zaczęli oznajmiać jak to mistrzostwo wszystkim zamknęło usta, że GSW pokazali wszystkim gdzie ich miejsce, jaki to jest wielki sukces. Problem jest taki, że każdy wie, że GSW jest poziom wyżej, nikomu nie trzeba tego udowadniać. To, że GSW zdobyło mistrzostwo to nie sukces, to po prostu brak kompromitacji. Nikt im nie bronił ściągnąć Duranta, wykorzystali okazję, ale tym ruchem po prostu sprawili, że ich każdy kolejny sukces jest konieczny, aby nie skompromitować się przed całym światem. Wszyscy widzieli, jak każda porażka w sezonie regularnym, była szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Po prostu każde potknięcie jest w tym momencie nie na miejscu, bo GSW mają taki skład, że nie mogą sobie na to pozwolić. Każde mistrzostwo zdobyte w tym składzie nie będzie niczym wielkim. Każde mistrzostwo będzie po prostu formalnością, więc na prawdę nie rozumiem kibiców GSW przyjmujących narrację "WSZYSTKIM POKAZALIŚMY". Nikomu nic nie pokazaliście, po prostu zrobiliście coś, aby się nie skompromitować. I będziecie to robić przez najbliższe lata.

    - Śmieszy mnie też próba tłumaczenia kibiców GSW, że przejście Duranta jest tym samym co zrobił Lebron. To nie jest to samo i nie wiem jak ograniczony mózg może temu zaprzeczać. Lebron James nie przeszedł do drużyny, która go pokonała w PO. Nie dołączył do drużyny, która ledwo co o włos przegrała mistrzostwo. Nie odszedł z drużyny która dawała mu szanse na mistrzostwo w kolejnych latach. Durant miał świetną drużynę, która nieznacznie przegrała finały konferencji, głównie z jego winy. Co więcej, miał drużynę która od 2012 roku pozwalała mu walczyć o mistrzostwo. Miał u boku zawodnika kalibru MVP, który mimo chęci dominowania wszystkiego dookoła, usuwał się w cień, by Durant był liderem tej drużyny. On to wszystko odrzucił, by dołączyć do drużyny gotowej, która bez niego była o krok od mistrzostwa i przede wszystkim go zdominowała nie tylko w PO, zdominowała go psychicznie gdyż dołączając do GSW dał jasny znak, że sam nie potrafi poprowadzić drużyny do zwycięstwa z GSW. To nie jest to samo co zrobił Lebron, to co on zrobił można porównać do przejścia Wilta do Lakers, przejścia Allena i KG do Celtics. Ci wszyscy gracze, przeszli do dobrych drużyn, by stać się kluczowymi elementami tych drużyn, wynieśli dane drużyny na ekstra poziom NIEZBĘDNY do zdobycia mistrzostwa. Czy GSW brakowało Duranta? Na pewno nie. Każdy wie, że mogli pokonać Cavs również bez niego. Czy GSW zrobiło źle ściągając Duranta? Nie, mając możliwość bierzesz takiego zawodnika. Czy Durant zrobił źle przechodząc do GSW? Nie, bo będzie tam zdobywał pewnie jeszcze nie jedno mistrzostwo więc osiągnie swój cel, ale pytanie najważniejsze, to czy Durant powinien przychodzić do GSW? Mniejsza o konkurencyjność ligi, o mistrzostwa, o nagrody. Każdy człowiek powinien mieć jakiś kręgosłup moralny, który ogranicza go w działaniach. Durant przechodząc do GSW, na zawsze przyszył sobie łatkę "dołączył do drużyny z którą nie potrafił wygrać". I nie wmawiajcie, że za 10, 20, 30 lat ludzie o tym zapomną. Każdy będzie cenił go jako zawodnika bo jest świetny, każdy będzie cenił ten team GSW, bo wymiata, tylko, że już zawsze wspominając tą drużynę będzie "ale".

    - Cavs muszą sporo zmienić, by za rok walczyć o trofeum. Lebron i Irving byli osamotnieni, Love nie grał na miarę możliwości, reszta albo była słaba, albo nierówna. Cavs nie mogą budować składu jaki im odpowiada, muszą budować skład pod GSW. Muszą mieć bydło pod koszem, które może walczyć z Zazą, rok temu, choć bardziej 2 lata temu był Mozgov, który mimo toporności, to był jednak ogromną kupą mięsa pod koszem, która łapała piłki, skutecznie walczył z Bogutem, teraz Cavs nie mieli w pomalowanym typowego kloca, który chociaż na chwilę mógłby użyć swojej fizyczności. Muszą mieć drugiego skrzydłowego który będzie w stanie odciążyć Lebrona z zadań obronnych, Jefferson nie będzie młodszy i to widać, Lebron wykorzystywany w takim stopniu w ataku, nie będzie miał tyle siły by być skutecznym w obronie. Cavs potrzebują dzisiejszej wersji Shane'a Battiera z Heat, który odciążał Lebrona w obronie i zapewniał minimalne wsparcie w ataku. Muszą znaleźć też bulldoga na PG/SG. Shumpert chyba mimo wszystko jest przecenianym obrońcą, nie potrafi wejść za skórę tak jak Bradley, Smart, Tony Allen, Leonard. Ci gracze cechują się tym, że swoja obronę opierają na ciągłym atakowaniu piłki, Cavs muszą znaleźć nowego Delly'ego. Muszą pozbyć się J.R, taka drużyna nie może sobie pozwolić na posiadanie w S5 gracza, którego jakość zależy od dyspozycji dnia. Chcąc rywalizować z GSW muszą mieć kogoś kto zapewni im regularność na SG.

    - Więc kogo widziałbym w Cavs? Przede wszystkim J.J Redick, nie wiem czy będzie chciał grać o misia za mniejszą sumę, ale idealnie wpasowałby się w S5 Cavs zamiast J.R. Idealny do Cavs byłby Avery Bradley, lecz myślę, że finansowo jest to niemożliwe i mam wątpliwości, czy sam Bradley chciałby tam grać. Mason Plumlee może być kimś, kto stanie się ciekawą opcją pod koszem, typowym mięsem o którym mówiłem, lecz mięsem który potrafi coś więcej niż używanie swojej fizyczności. Oczywiście Tony Allen, który byłby dużym wzmocnieniem obrony i odciążeniem Lebrona.

    - Do pozyskania tych graczy z FA potrzeba dużo ruchów transferowych oczyszczających ławkę, które pewnie będzie cięzko przeprowadzić, ale Cavs muszą coś zrobić, żeby zagrozić GSW.

    - Danny, proszę. Zbuduj Celtics piękny team na draftach, nie próbuj walczyć dziś, myśl o jutrze, bardzo cię o to proszę.

    - Ostatnia rzecz. Nie mogę się doczekać NBA za 4 lata. 76ers walczący z Bucks i Celtics na wschodzie, Suns, Wolves, Lakers walczący na zachodzie + chyba już wtedy zwalniający GSW, Cavs. Czekam, aż NBA wróci do momentu kiedy będziemy mieli problem z typowaniem finałów konferencji, bo stan na dziś jest taki, że bardziej emocjonująca w następnym sezonie zapowiada się walka o 1 pick niż o mistrzostwo.

    #nba
    pokaż całość

    •  

      @parooow z niektorymi rzeczami sie zgadzam , z tym o durancie w pelni, tylko nie rozumiem czemu wszyscy opiniuja co musza zrobic cavsy zeby gsw nie zdobylo miska xDD wg mnie nie sa na tyle slabi zeby z nimi wygrywac, wg mnie cavs polegaja na lebronie i to ich gubi, trafiaja na kolektyw i siada druzyna. Bedac w heat lebron mial dobra obsade w offensie i defensie, tutaj stawiaja bardziej na ofens , gdzie brak im defensywnych graczy i cierpia innie nadrabiaja w ataku na tyle zeby zagrozic gsw, stad jeden blowout i to niezly a reszta kaszana, po prostu lezy organizacja gry, gsw gra po obu stronach co pokazuje ze durant tez potrafi dac cos w obronie, o to tu chodzi pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    - Kevin Durant w Finałach zdobywał średnio 35.2 pkt na skuteczności 56% z gry i 47% za trzy. Do tego 8.0 zbiórek, 5.4 asyst i kluczowe punkty w końcówce g3. Durant rozegrał chyba najlepsze Finały od czasów Jordana w 1993 roku.
    - Z kolei LeBron zaliczył średnio 33.6 pkt, 12.0 zbiórek i 10.0 asyst. Kosmiczne statystyki, ale będzie się głównie pamiętać paraliż w końcówce g3, a dodatkowo bardzo słabą obronę w całych Finałach.
    - Stephen Curry wreszcie zagrał dobrze w Finałach - 27 pkt / 8 zbiórek / 9 asyst. Tylko że..
    - Curry jest 2-krotnym MVP oraz 2-krotnym mistrzem NBA, jednak nie ma na koncie tytułu MVP Finałów co wygląda bardzo słabo. Nie było w historii NBA takiego przypadku aby wielokrotny MVP dawał się zrzucić na drugi plan w Finałach.
    - GSW biją rekord zaliczając w playoffs bilans 16-1. Na przestrzeni 3 lat zdobyli 2 mistrzostwa, pobili rekord 73-9 w sezonie oraz 16-1 w playoffs.
    - GSW na przestrzeni 3 lat mają ogólny bilans w sezonie zasadniczym 207-39, w playoffs 47-15 a ogółem 254-54 co jest najlepszym wynikiem na przestrzeni 3 lat. Dla porównania Bulls w latach 96-98 mieli odpowiednio 203-43, w playoffs 45-13 a ogółem 248-56.
    - LeBron ma obecnie bilans w Finałach 3-5. Spośród wielkich graczy tylko Jerry West i Elgin Baylor mieli więcej porażek. Magic Johnson i Kareem Abdul-Jabbar przegrywali czterokrotnie, a LeBron teraz ich przegonił. Problem w tym, że grał przeciwko niesamowitym drużynom, których nie sposób było pokonać (Spurs 2007 & 2014, GSW 2015 & 2017). Dyskusja na temat GOAT raczej przeminęła, jednak wiele zależy od tego co w najbliższych latach osiągnie GSW. Jeśli zbudują dynastię to triumf LeBrona w 2016 roku będzie wspominany jako największy wyczyn w historii NBA.
    - GSW mają papiery na zdominowanie ligi do 2022 roku. Jeśli zachowają trzon zespołu to pokonanie ich będzie graniczyło z cudem. Durant ma 28 lat, Curry 29, Thompson i Green po 27. Przed nimi wiele lat gry na najwyższym poziomie. Dodatkowo do takiej drużyny lgnąć będą weterani i zadaniowcy chcący zdobyć pierścień.
    - To były najgorsze playoffs w historii. Zero emocji, zero zaciętych serii i meczów na styku. Mimo wszystko wielka szkoda, że trzeba czekać prawie 5 miesięcy na nowy sezon.
    #nba #nbastats #sport #ciekawostki
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Zmalaurus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)