•  

    To sie nazywa Milfisko (。◕‿‿◕。)
    #milf #tinder #badoo #ladnapani

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_4397.PNG

  •  

    Niedawno przyszedł do naszej apteki taki fajny chłopak, z 16 czy 17 lat miał. Zanim się odezwał, już wiedziałem po do przyszedł. Nachylił się do mnie, prawie przytulił się do szybki, położył na blacie pięć dyszek i szepce:
    - P...poproszę paczkę p...p...rezerwatyw
    Ja na to uśmiechnąłem się konspiracyjnie, puszczam oczko i odszeptuję:
    - Hehe, co tam młody, seks będziesz uprawiał? Penis do waginy w te i nazad, co nie?
    I krzyczę na całą kolejkę:
    - HEJ LUDZIE, ten chłopak kupuje PREZERWATYWY! Będzie uprawiać SEKS!

    W kolejce podniósł się rwetes. Starsze panie z wesołością pokazywały sobie chłopaka palcami:
    - Seks?
    - Prokreacja?
    - Właśnie nie, seks, ale bez prokreacji, grzech!
    - Uuu! Będziesz uprawiać seks, góra-dół, tył-do przodu i te sprawy?
    - No młody, fajnie będzie!

    Chłopak na to się skurczył w sobie, zaczerwienił się cały jak burak, wyjąkał pod nosem:
    - Yyy... nie, nie, to nie dla mnie, to eee... dla kolegi...
    Tego nie mogłem sobie odpuścić:
    - Czyli mamy tu ho-mo-seks-u-a-lis-tę, dzielnego harcerza, kiełbas amatora? Wolisz być z przodu czy z tyłu, hm? Boisz się, że twój kolega ma HIVa i nie chcesz się zarazić, prawda? Oj, warto się zabezpieczać!

    Dalsze wywody przerwał mi stojący w kolejce ksiądz proboszcz. Wyszedł przed szereg i powiedział do chłopaka:
    - Kupujesz prezerwatywy i będziesz uprawiał seks. Z kim? To już nieważne. Młodzieńcze, idziesz do piekła, wyklinam cię, nakładam klątwę i wypisuję ci akt apostazji. Nie trzeba nam tu takich, którzy seks uprawiają bez ślubu.
    Po tym splunął pod nogi chłopaka i sypnął mu w oczy egzorcyzmowaną solą. Do linczu zaczęli przyłączać się pozostali członkowie kolejki.

    - Czekajcie, czekajcie! – zawołałem – Musimy jeszcze koniecznie zadzwonić do jego matki!

    Chłopak próbował uciec, ale kolejkowicze solidarnie przytrzymali go za ręce i nogi. Ktoś wyrwał mu z kieszeni telefon, znalazł z kontaktach numer "Mama" i podał mi słuchawkę.
    - Halo? Nie, to nie synek. Nie, spokojnie, pani syn żyje, ale i tak nie mam dobrych wiadomości. Proszę pani, tu aptekarz, pani syn właśnie kupuje w aptece prezerwatywy. Tak, pre-zer-wa-ty-wy, seks będzie uprawiał, penis do pochwy, albo i w anus. Będzie ją sobie nakładał na własne prącie, aby móc uprawiać seks, lecz by nie doszło do zapłodnienia, rozumie pani? No, dokładnie, seksualny stosunek, dokładnie o to chodziło. Dobrze. Dobrze. Rozumiem. Oczywiście, przekażę. Dziękuję, do widzenia.

    Zakończyłem połączenie, oddałem telefon chłopaczkowi.
    - Twoja matka kazała ci powiedzieć, że masz szlaban na wszystko, nie wychodzisz z domu przez rok. Zawiodła się na tobie, jesteś porażką wychowawczą. Na koniec powiedziała, że żałuje, że się urodziłeś.

    Zaraz potem wyjąłem spod lady garść opakowań Durexów, uśmiechnąłem się lubieżnie i razem z resztą i paragonem wydałem chłopaczkowi. W przezroczystej torebce, rzecz jasna, niech ludzie na ulicy też mają ubaw. Klient chwycił szybko foliówkę pod pachę i wybiegł z apteki. Kolejka pożegnała go salwą śmiechów, gwizdów i rytmicznie posuwistych gestów.

    Pięknie. Dokładnie tak, jak nas uczyli na studiach. Myślał gówniarz że co, że wystarczy przyjść do apteki, powiedzieć: "poproszę prezerwatywy", ja zaś tak po prostu dam mu pudełko, poproszę o pieniądze i tyle? Idiota.

    Następna w kolejce była jakaś babcia. Nachyliła się do mnie i powiedziała cicho:
    - poproszę o jakieś czopki przeciw owsikom.
    Uśmiechnąłem się szeroko. To będzie ciekawy dzień.

    #pasta #heheszki
    pokaż całość

    •  

      @Zwierzak24: kocham ta pastę <3
      Mam nawet swoją historyjkę, podobna do tej...

      Siedzę sobie w aptece. Godzina wieczorna, sezon zimowy, apteka prawie pusta. Obsługuje pacjentkę, a widze ze przed wejściem, na śniegu, kręci się jakiś grubasek. Babka wychodzi a on wbija - , frywolny uśmiech na twarzy i mówi lekko lubieżnym głosem - „poproszę prezerwatywy Durex...”. Schylam się, bo szuflada blisko, a on po chwili dodaje z jeszcze większym zadowoleniem i naciskiem na ton głosu najistotniejszy szczegół - „... w rozmiarze LARGE!”.
      <tutajprawiewybuchnalemsmiechemprzezsposobwjakitopowiedzial.mp3>
      No niestety, mieliśmy tyko Skyny. Mówię mu, ze nie mamy durexow w rozmiarze LARGE (nacisnąłem na to „ LARGE”), ale są Skyny.
      W tym momencie mina mu zrzedla, posmutniał, żałośnie podziękował, wyszedł i poszedl...
      Było mi go żal - mam nadzieje, ze znalazł poszukiwane gumki. Ja za to postanowiłem zamówić, żeby zawsze mieć jeden zapas w szufladzie jakby kiedyś wrócił...
      pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Zwierzak24

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Popularne tagi Zwierzak24

Osiągnięcia (4)