•  

    Dajmy sobie dwa przedziały roczników aut 2015-2018 i 2019-2021.

    Czy autach z tego drugiego przedziału pojawiły się jakieś istotne bajery, wygodne, ułatwiające życie, których nie było jeszcze 4 lata temu, a dla których warto by się zdecydować na młodsze auto?

    #samochody #motoryzacja #zakupsamochodu #zakupauta #pytanie pokaż całość

    +: Kamal63
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wybór studiów w wieku 19 lat to najgłupsza rzecz jaką można w życiu zrobić. I wiecie co? Nie zawsze jest tak, że pasja będzie dobrą pracą. Według mnie nie można między tym postawić znaku równości, ponieważ praca może wypalić twoją pasję.

    W wieku 19 lat podjąłem studia na AWF. Generalnie miałem kilka innych zainteresowań, ale sport był zawsze moją pasją. Nie wiedziałem co chcę robić, nie znałem rynku, nie znałem nawet dobrze wartości pieniądza, bo mieszkałem w akademiku i moje koszty życia były małe (niskie koszty akademika opłacali rodzice, miałem hajs z jakiejś polisy plus dorabiałem sobie czasem). Po skończeniu licencjatu po prostu stamtąd uciekłem na studia magisterskie na Uniwersytecie i rozpocząłem pracę na etat (wcześniej coś tam dorywczo). I wiecie co? Zmarnowałem tam 3 lata życia. Najzabawniejsze jest to, że te studia serio nie są łatwe XDD Zaliczenie Anatomii czy Biochemii było dla mnie dużo cięższe niż Ekonometria :v Te dwa przedmioty koszą jakieś 50 % studentów na pierwszych 2 latach studiów, poważnie. Poza tym ciągłe zmęczenie, bo na 8h zajęć połowa to zajęcia sportowe. Czasem zdążysz się tylko wykąpać po jakimś wyczerpujących biegach pod górkę lub kilometrach na pływaniu i idziesz na zajęcia z Fizjologii, gdzie tyra cię jakiś 32 letni młody doktorek. Po powrocie z uczelni jesteś zmęczony psychicznie i fizycznie.

    Obecnie mam za sobą 2,5 roku przepracowane związane z kierunkiem studiów na magisterce, cały czas się dokształcam, ale jak sobie pomyślę, o ile dalej mógłbym być, gdybym był trochę mądrzejszy za młodu, to aż mi się przykro robi. Mogłem już odbyć ze dwa staże, jakiś rok-dwa lata szybciej zacząć rozwój zawodowy. Na tę chwilę na zarobki nie narzekam, ale całe życie byłem związany ze Sportem, który nauczył mnie tego, że lubię poprawiać swoje wyniki i generalnie na pewno chciałbym zajść dalej, ale na obecnym etapie już trochę zaczynają się schody. Sporo czasu wolnego poświęcam na samorozwój, co traktuję jako odrabianie zaległości z tych 3 lat. Najzabawniejsze jest to, że poza zajęciami to ja praktycznie nic nie trenowałem, bo nie miałem czasu. Na ten moment mam dużo lepszą sylwetkę i budowę ciała niż podczas tych przeklętych studiów. Jedyne co mi dały, to wiedzę na temat anatomii, kontuzji i teraz umiem wybrać sobie dobrego fizjoterapeutę i nie dać się nabić w butelkę, jak mam jakiś uraz XD

    Czasem się boje, że jak w przyszłości będę zmieniać pracę, to ktoś będzie patrzył na ten epizod (wiem, wydaje się to absurdalne) mimo doświadczenia i jakichś kwalifikacji, tak mnie to wkurza. A obecnie moi koledzy po tym AWFie utwierdzają mnie w przekonaniu, że zrobiłem najlepsze co mogłem. Na całych studiach było mega parcie na zostanie nauczycielem. Jeden z najcięższych przedmiotów to Dydaktyka (po Biochemii i Anatomii), gdzie egzamin jest cholernie ciężki i dotyczy takich pierdół, że o byle literówkę potrafisz dostać 0 punktów, a wykładowca wprowadził "błędy kardynalne" XD I to wszystko w sumie dotyczy nauki robienia fikołków XDD W praktyce potem każdy wuefista to typowy wuefista. Kiedyś babka od dydaktyki wypisała swoje osiągnięcia, gdzie 3/4 tego to było coś w stylu "Współautorka podręcznika", "Zwyciężczyni plebiscytu kobieta szkoły", "Organizatorka biegów na orientację", "Twarz roku czasopisma Trampkarz", "Autorka poradnika z konspektów", "Koordynator projektu wf dla wszystkich" (to wszystko są nazwy dla przykładu, bo ich nie pamiętam), i kazała się tego nauczyć i przedstawić jej sylwetkę podczas praktyk w szkole nauczycielowi prowadzącemu XD

    W wielu przypadkach ludzie na AWF byli dla życia studenckiego i byli już ukierunkowani (trenerzy personalni etc), część poszła po dyplom dla kariery w służbach mundurowych. I za pomysł ich cenię, to był dla nich super czas. Ale część moich znajomych pracuje sobie dalej jako barmani czy coś, mają pojedyncze godziny z piłki noznej dla gówniaków, albo mieszkają z rodzicami i prowadzą zajęcia kilka razy w tygodniu na zleceniu. Nauczycielami zostały 3 osoby, które tak się tym szczycą, jakby zostali dyrektorami w korporacjach xDD Może 10 % tych studentów wiedziało co będzie robić i dziś są z siebie zadowoleni.

    Tak więc to była moja najgorsza i najlepsza decyzja w życiu i niczego nie żałuję. Podczas studiów miłość do sportu była taka sama, ale sporo było myśli natrętnych, że całe moje życie zależy od sprawności i w razie kontuzji jest mało możliwości. Teraz mam do tego wszystkiego ogrom dystansu, trenuję więcej, jestem bardziej optymistyczny, a moje drugie zainteresowanie, w którym się kształcę, jest zdecydowanie poważniejsze.

    Także na przyszłość - Chcesz iść na AWF? Przemyśl to dwa razy, spójrz na to co możesz po tym robić, co chcesz robić, jakie są ceny nieruchomości, czy masz plan B. Ja odradzam. Będziesz mieć szczęście, to się przekwalifikujesz, a jak nie będziesz mieć szczęścia, to możesz sobie spartolić życie.

    #pracbaza #studbaza #praca #studia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #61694d62820612000adcce39
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Przy placu Bankowym w kierunku Marszałkowskiej w #warszawa jest "niestrzeżone" przejście dla pieszych (pic rel - bez świateł, pomalowane na czerwono) no i dziś skoczyłem do piekarni, więc przechodziłem przez nie. Najpierw torowisko, luz nic nie jedzie. Potem jezdnia - trzy pasy, no i dwa samochody się zatrzymały, idę, ale ale - widzę że na trzecim jakiś samochód zapieprza. Zatrzymałem się w miejscu - i to dobrze, samochód wjeżdża z impetem na przejście, ale mnie "zauważył" i w 3/4 zebry się zatrzymał (jestem pod wrażeniem sprawności hamulców!)
    No i w sumie czemu o tym piszę ? No bo to klasyk wypadek, samochody po prawej się zatrzymują, pieszy nie patrzy i idzie, a z lewej go rozjeżdża. Oczywiście to wina samochodu, ale chyba lepiej być ciut czujnym i całym, niż mieć "pierwszeństwo" i w najlepszym przypadku być co najmniej potrąconym, jak nie zabitym #gownowpis #oswiadczenie #polskiedrogi #motoryzacja #bezpieczenstwo
    pokaż całość

    źródło: ei_1634282270351.jpg

  •  

    Kiedy wykopek spamował na mirko z wyrka w akademiku o rynku pracownika i zarobkach od 6k minimum, a po skończeniu studiów, kursów z udemy i 3 miesięcznego stażu, Janusz oferuje mu 2500 zł netto na UoP w pierwszej pracy

    #pracbaza #heheszki #zarobki #pieniadze #januszex #praca #niebieskiepaski #bekazpodludzi pokaż całość

    źródło: 64705464ae1fad0c567df26fd431e824.jpg

  •  

    Mirki, pić alko podczas odchudzania czy nie pić? Od tych poradników w necie już mi się burdel w głowie zrobił. Jedni piszą że alko to dużo kalorii i trzeba uwzględniać w bilansie. Inni znowu piszą że to nieprzyswajalne kalorie i można pić ile wlezie. Dalej czytam że pić można ale z umiarem bo blokuje spalanie tłuszczu. Jeszcze inni zalecają pić ile wlezie bo metabolizowanie alko wręcz spala kalorie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Mirki, pić nie żałować czy zewrzeć pośladki i trzymać bilans?
    Ps. Żaden ze mnie koks, tylko facet po 30tce który chce zrzucić 10 kg.

    #mirkokoksy #odchudzanie #otylosc #chudyzostawtagi
    pokaż całość

    źródło: fergeteges-szilveszteri-bulira-keszul-ennyibe-kerul-az-alkohol-a-hipermarketekben_143495.png

    Pić przy odchudzaniu?

    • 23 głosy (45.10%)
      Pić i nie myśleć tyle
    • 28 głosów (54.90%)
      Nie pić i trzymać gębę w ryzach
  •  

    Muszę to z siebie wyrzucić, bo mnie strzeli coś. Idę dzisiaj na rozmowę o pracę na stanowisko asystenta projektanta, gdzie moimi obowiązkami byłyby projektowanie instalacji sanitarnych (woda, gaz, kanalizacja, wentylacja, c.o.), gdzie to nie ogranicza się do domów jednorodzinnych, ale i większych obiektów. Pada kwestia finansowa i gość mi mówi, że stawka to najniższa krajowa plus „premie” 300-600 zł w zależności od skończonego projektu. Ja to już nie wytrzymuję psychicznie. Co ma mnie zachęcić do prac w takiej firmie skoro nawet z znajomością programów i doświadczeniem oferują mi takie pieniądze. U was też jest taka sytuacja w branży? Mnie to autentycznie zasmuciło, że oferują mi za stresującą i odpowiedzialną robotę tyle co ma mój kuzyn jako magazynier w mrówce
    #praca #pracbaza #zarobki
    pokaż całość

    •  

      asystenta projektanta

      oferują mi za stresującą i odpowiedzialną robotę

      @Jokerzee:

      1. To nie jest odpowiedzialna robota XD
      2. Stres w branży jest przez gównozarządzanie, zawalanie obowiązkami ponad siły i ogólne zezwierzęcenie i głupotę ludzi pracujących w budowlance.

      Z ciekawości, jakie miasto? I jakie doświadczenie?

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jak człowiek prawie umiera, to najbardziej martwi się o to czy dom został zamknięty i czy kot nie uciekł.

    Wczoraj wieczorkiem, rozpaliłem w piecu, żeby różowa miała ciepło, zostawiłem do wygaśnięcia do rana i poszliśmy spanko. O 3 w nocy obudziłem się z bólem głowy, po czym wróciłem do spania.
    Około 5 w nocy usłyszałem jak coś upada w drugim pokoju, wyskoczyłem z łóżka, zobaczyłem różową na podłodze i po chwili sam straciłem przytomność. Tlenek węgla, jest lżejszy niż powietrze, więc trzyma się sufitu, dzięki temu udało się mi odzyskać przytomność i zadzwonić na 112.
    Podałem szybko adres i stwierdziłem że prawdopodobnie zatrulismy się czadem. Głos w słuchawce polecił otworzyć okna i wyjść z mieszkania. Po 5 minutach na sygnale przyjechały 3 wozy straży pożarnej.

    Weszli do mieszkania z czujkami, (słyszałem że jakieś 260 ppm) jeden z nich, podszedł do mnie i partnerki, podał maseczki tlenowe, kazał założyć je na mordkę i odkręcił tlen. W ciągu 2-3 minut poczułem się na tyle dobrxe żeby iść. Wtedy akurat przyjechała policja, zapytali się co się stało, spisali nasze dane i pojechali.
    Po chwili podjechała karetka, przesadzili nas do niej, i zawieźli nas na SOR, w międzyczasie robiąc nam test na Covida.

    Na Sor trafiliśmy około 6, posadzili nas na obserwacji, pobrali krew i podłączyli pod tlen. Mówią że posiedzimy do wieczora.

    Po godzinie wpadł policjant i mówił że dochodzenie będzie prowadzone w tej sprawie. O 18-stej wpadnie ich człowiek od sprawdzenia pieca. A ja mam tylko nadzieję że nie zablokują mi budowy, która od poniedziałku miała ruszyć.

    A i morał - zainwestujcie 100 zł i kupcie jakiś porządny czujnik czadu. Jakby moja luba nie walnęła tak głośno o ziemię, to pewnie teraz mój kot by mnie zjadał ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Aktualbie jestem na sor, dalej w lekkim amoku, więc wpis może być nielogiczny

    #gownowpis #niewiemjaktootagowac #kurwa #zdrowie #chadowezycie
    pokaż całość

  •  

    gdzie w warszawie zjem najlepszego hot doga? tylko takiego fajnego, z dobrą kiełbaską w smacznej bułce a nie to gówno co serwują w żabce cyz na stacjach... #warszawa

  •  

    Mirki, jak utrzymać dobre samopoczucie przy niskim bf? Robię teraz wycinkę i zbliżam się do celu, ale zrobić niski bf łatwo, tylko utrzymać trudniej. Chce docelowo zbić do 9 procent i utrzymać na poziomie 10-12, czy jest to optymalny poziom w wieku 30 lat, czy za niski dla ciała i będę się źle czuł? Dodam, że ćwiczę bez sterydów. Suple ok.

    Jak utrzymać niski bf i zachować dobre samopoczucie przy tym?

    #odchudzanie #kulturystyka #trening #silownia #dieta #suplementy #masa #warszawskikoks #sterydy #doping
    pokaż całość

    •  

      @Ynfluencer:

      12-14bf to jeszcze fizjologiczny poziom, choć niski, nic sobie czymś takim nie rozpieprzysz robiąc normalną redukcję w normalnym tempie.

      Samo w sobie samoczpoczucie na takim BF jest całkowicie ok, jedynie możesz być już zmęczony redukcją i zwyczajnie wiecznie głodny i to potrafi serio męczyć. Jeszcze zależy z jakiego poziomu startujesz.

      Tak naprawdę jedyne co mi przychodzi do głowy to jakiś środek który obniży uczucie głodu. Nie wiem, jakiś SSRi, ale raczej nie warto. U mnie sprawdzały się porostu duże dawki kofeiny.

      Ja przy redukcji z 22%bf do 11%bf - pół roku na deficycie, wyłożyłem się dopiero przy zejściu poniżej 12%, gdzie samo samopoczucie nacodzień było ok, ale opadłem z sił na treningach. Wyniki badań idealne po tym czasie.

      Także zejść do tego poziomu jak będziesz pilnował diety to nie tak wielki problem, utrzymać to to już inna sprawa, zaczynasz normalniej jeść i BF rośnie momentalnie, nawet na towarze.
      pokaż całość

    •  

      @Ynfluencer: to mam dokładnie to samo tylko z kawą na odwrót.

      Jak w lipcu się wyłamalem z dietą po imprezie to ze dwa miesiące minęło zanim się ogarnąłem +7/8kg. Całe szczęście to był początek bomby więc nie poszło aż tak w tłuszcz.

      Ciekawym co Kasahara by powiedział o środkach blokujących uczucie głodu.

    • więcej komentarzy (23)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika albo_wutka_albo_buk

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)