•  

    Razem stworzyliśmy piękną historię mirko (。◕‿‿◕。) Jedziemy dalej? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Dodałem także na główną, żeby zmobilizować tych którzy nie korzystają z mirko a mają tu konto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jeśli ten wpis osiągnie 32768 plusów, dodam go jeszcze raz z podwojoną ilością Czarnobiałkowów i kolejną niespodzianką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Poprzedni wpis

    #czarnobialkow
    pokaż całość

    źródło: giga ultra rare bialkov.jpg

  •  

    Poranny spacer zaliczony.
    #pokazpsa #psy

    źródło: IMG_0431.JPG

  •  

    Poniżej wrzucam najbardziej kompletny przepis na ogórki kiszone jaki znajdziecie w internecie mojego autorstwa. Słoik z picrel idzie na #rozdajo wśród plusujących ten wpis :) Proszę jednak tym razem o polubkę mojego fanpejdża
    https://www.facebook.com/Kishoty-109632263717971/

    Hello :) Myślę, że przyszedł już czas na opublikowanie pierwszego przepisu :D Od razu zaznaczę, że ten jak i wszystkie przepisy są całkowicie moim tworem i są owocem moich doświadczeń na kuchni jak i nieskromnie dodam, bogatej wyobraźni kulinarnej :) Wydaje mi się, że przeprowadzę Was przez cały proces bezwypadkowo i postaram się również wytłumaczyć DLACZEGO coś trzeba zrobić, a nie tylko podać czynność bez wyjaśnienia (jak to bywa w wielu artykułach, które są nieprecyzyjne i nie przekazują właściwie żadnej wiedzy, którą można też przecież wykorzystać przy innych kulinarnych eksperymentach). Uważam, że trzeba być świadomym dlaczego wykonujemy daną czynność, a nie po prostu bezmyślnie spełniać polecenia autora. Sam ucząc się o fermentacji skupiałem się głównie na teorii, pracach naukowych i doświadczeniach innych kucharzy, a przepisy były dla mnie niezbyt interesujące właśnie ze względu na szczątkową zawartość czystej wiedzy. Nie uważam się oczywiście za żadnego guru kiszenia, wciąż są rzeczy, których do końca nie rozumiem, które mnie zaskakują i nadal czasami zdarzy się jakaś wtopa. Właśnie dlatego jeżeli coś Wam nie wyjdzie w procesie to nie zrażajcie się i dzielcie się doświadczeniami, których chętnie posłucham :) Tyle słowem wstępu.

    Tak samo jak przy pierwszym poście, pierwszym przepisem nie może być nic innego jak cudowne, swojskie ogórki kiszone :D Tutaj w mojej małej wariacji, czyli kiszaki z dodatkiem jabłka. Pamiętajcie: w kiszonce niemal wszystko może być przyprawą, tylko trzeba umiejętnie łączyć smaki. Tak właśnie w tym przypadku jest z jabłkiem, które wzbogaci aromat i nieco osłodzi nam kwaśnego ogóra. Polecam wybrać jak najsłodszą odmianę tego owocu np. ligol, cortland, bardziej dojrzała papierówka czy jonatan. Czas na wybór ogórków :) Polecam wybrać się do jakiegoś mniejszego warzywniaka, najlepiej tego zaufanego, który nie korzysta z oferty największych hurtowni. Ogórki wybieram jak najmniejsze, ponieważ mają dużo intensywniejszy smak i dużo rzadziej okazuje się, że są puste w środku po ukiszeniu (chyba wszyscy znamy to rozczarowanie gdy bierzemy wielkiego, soczystego ogóra prosto ze słoja i okazuje się, że jest całkowicie pusty w środku i tryska wszędzie sokiem, brudząc przy tym ubrania i meble :/). Pamiętajcie aby też starannie wyselekcjonować ogórinki szukając uważnie miękkich lub wręcz rozpadających się miejsc na ich powierzchni. Taki osobnik potrafi nie tylko zepsuć smak całej kiszonki, ale też zakłócić proces fermentacji. Poza tym potrzebować będziesz: baldachu kopru, czosnku, świeżego chrzanu, ziela angielskiego, ziaren gorczycy (ja preferuję czarną od białej ze względu na bardziej intensywny aromat), ziarenek pieprzu (najbardziej lubię biały, ale możesz wykorzystać czarny lub mieszankę pieprzów kolorowych), liścia laurowego (PROPORCJE NA DOLE POSTA). Ogórki polecam umyć jeżeli zamierzasz wypić utworzony z nich sok (zamierzaj :D) . Jeżeli nie masz takich planów możesz tego nie robić, cała ziemia opadnie na dno naczynia i nawet przyspieszysz czas fermentacji, ponieważ na surowej skórce harcują sobie bakterie mlekowe :)

    Zaczynamy temat solanki. Ja używam wody z kranu, ale nie polecam tego wszystkim. Podejdź do kranu, nalej sobie trochę wody, posmakuj. Jeżeli czujesz chociaż najmniejszy posmak chloru oznacza to, że niestety nie nadaje się ona do kiszenia. Chlor zabije bakterie fermentacji mlekowej, a nawet jeżeli jakimś uda się przeżyć i rozpocząć proces kiszenia to końcowy produkt będzie nieprzyjemny w smaku. Ja osobiście mam szczęście mieszkać w Gdańsku i nasza woda w większości obszarów nie różni się od źródlanej kupowanej sklepie. Jeżeli jednak wyczujesz chlor to po prostu wybierz się do sklepu i kup zwykłą, NIEGAZOWANĄ, butelkowaną wodę źródlaną a najlepiej mineralną aby dodać do kiszonki więcej korzystnych dla naszego organizmu pierwiastków. Wodę z kranu koniecznie najpierw zagotuj. Możesz ją wystudzić aby nie niszczyć części witamin z warzyw, jednakże jeżeli to Twoja pierwsza kiszonka polecam zalać słój wrzątkiem. Wyparzy nam to słoik i pozbędziemy się wszelakich niechcianych bakterii, a tak naprawdę ostateczna różnica w ilości witamin będzie niewielka w porównaniu do użycia zimnej wody, ponieważ laktobakterie wydobędą ich tak dużo, że nie ma to większego znaczenia. Wodę oczywiście trzeba posolić. Przyjęło się, że na litr wody dodajemy jedną czubatą łyżkę soli, co polecam również Wam, aczkolwiek najlepiej dopasować smak solanki pod własne gusta i chęć uzyskania dogodnego smaku. Co do wyboru rodzaju soli polecam sól kamienną oraz himalajską, ponieważ zawierają najwięcej składników odżywczych. Z pewnością odradzam sól białą rafinowaną, która w procesie obróbki zostaje pozbawiona wszelakich dóbr wpływających korzystnie na nasze organizmy.

    Przejdźmy do wyboru naczynia, w którym nasza kiszonka będzie sobie balować oraz do tego jak wszystko przygotować przed zalaniem wodą :) Najbardziej polecam szklane słoje, kamionkowe garnki oraz drewniane beczki. Popularne są również plastikowe pojemniki, lecz nawet gdy zalewamy warzywa zimną wodą i tak część szkodliwych cząsteczek dostanie się do kiszonki (tak samo jest ze wszystkimi napojami trzymanymi w plastikowych butelkach, polecam obadać temat). Naczynie należy wyparzyć aby pozbyć się z niego niechcianych bakterii. Możemy po prostu powoli zalać je wrzątkiem (jeżeli używasz słoika i leżał on w zimnym miejscu polecam najpierw napełnić go ciepłą wodą z kranu aby nie pękł od gwałtownej zmiany temperatury) lub wstawić je do rozgrzanego na 100 stopni Celsjusza piekarnika i zostawić tam na 30 minut (ta sama zasada co do nagłej zmiany temperatury). Wyparzyliśmy nasze słoiki/garnki/beczki, więc przyszedł czas aby je napełnić warzywami i przyprawami. Kolejność układania nie ma znaczenia, wszystko i tak przejdzie swoim smakiem (o tym dokładniej zaraz), trzeba jednak pamiętać, że musimy ułożyć ogóry jak najciaśniej się da i wypełnić nimi cały słój. Ułatwi to utrzymanie ich wszystkich pod zalewą, a jest to rzecz bardzo istotna, ponieważ w procesie fermentacji bakterie mlekowe oddychają beztlenowo i wszystko ponad poziomem wody może paść ofiarą niechcianych kolegów takich jak np. pleśń. Aby utrzymać wszystko pod solanką możemy dociążyć zawartość wyparzonym kamieniem, denkiem od mniejszego słoika albo np. kieliszkiem do shota wypełnionym sterylną wodą. A, no i chyba nie muszę wspominać, że musimy mieć czyste rączki przy tych wszystkich czynnościach? :)

    Wybraliśmy najlepsze ogórki od zaufanego rolnika Grzesia, wszystko wrzuciliśmy do wyparzonego nieplastikowego naczynia, zalaliśmy solanką z najlepszej odmiany chlorku sodu jaką udało nam się znaleźć, więc pora przejść do fermentowania naszych warzyw. No i tutaj Twoja rola niemal się kończy ;) Teraz całą robotę przejmują bakterie fermentacji mlekowej dzięki temu, że przygotowałaś/łeś im taki piękny pałac i wyprawiłaś/łeś cudowną ucztę. Od tego momentu jedynie musimy obserwować czy wszyscy dobrze się bawią, sprawdzić czy nikomu nie dzieje się krzywda lub czasem wyprosić nieproszonego gościa. Kiszonkę otwieraj raz dziennie aby wypuścić gazy powstające na wskutek fermentacji aby zalewa nie kapała spod nakrętki (w skrajnych przypadkach szklany słoik potrafi eksplodować, ale to naprawdę w SKRAJNYCH przypadkach). Również raz na dobę polecam zamieszać zawartość słoja np. potrząsając nim i obracając kilka razy o 360 stopni. Pozwoli to równomiernie roznieść się wszystkim smakom, a przede wszystkim uniemożliwi rozwój złych organizmów przy samej tafli zalewy. Wszystkie młode kolonie niechcianych bakterii i grzybów zostaną wciągnięte na bal laktobakterii, a te wyjątkowo nie lubią nieproszonych gości i będąc w przeważającej większości brutalnie je mordują. Naczynie trzymamy przez jakieś 3-5 dni w temperaturze pokojowej, a potem chowamy do lodówki lub innego chłodnego pomieszczenia. Ciekawostka: staropolski zwyczaj mówi o wrzuceniu dobrze uszczelnionej beczki z ogórkami od razu do jeziora. Niska temperatura (najlepiej 4 stopnie) znacznie spowalnia proces fermentacji co miało nadać ogórom niepowtarzalnego smaku. Dzisiaj całe szczęście mamy lodówki, więc wystudzone naczynie możemy wstawić do chłodziarki i po prostu spróbować jej dużo później. Osobiście nigdy tego nie testowałem, więc mam nadzieję, że wśród Was znajdą się się jacyś śmiałkowie, którzy powiadomią mnie o efektach :) Po 3-5 dniach będziemy mieli lubiane przez wielu ogórki małosolne, po tygodniu mamy pół kiszaki – pół małosolniaki, a moje ulubione przypadają na okres półtorej – dwa tygodnie, gdy są już w pełni ukiszone i chrupiące. Potem ogórki robią się coraz bardziej miękkie, ale nadal są oczywiście wyborne. Kiszonkę w niskiej temperaturze możemy przechowywać całe życie i przekazać je naszym wnukom, a one zapewne mogłyby je przekazać swoim wnukom (nikt nigdy chyba tego nie testował, ale myślę, że jest to więcej niż prawdopodobne). Najstarszy udokumentowany ogórek ma obecnie równe 80 lat i ponoć całkowicie zachował swój aromat oraz wygląd.

    Ufffff. Jeżeli jesteś tutaj jeszcze ze mną i przeczytałaś/łeś cały ten tekst to jest mi niezmiernie miło, baaaardzo dziękuję i mam nadzieję, że udało mi się uchylić Ci nieco drzwi do cudownego świata fermentacji. Jest to najdłuższa rozprawka jaką napisałem w życiu i nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek przeleje na papier (klawiaturę) tyle słów. Dawajcie mi znać na bieżąco jak tam efekty pod tym postem (tak aby każdy mógł się czegoś nauczyć), z chęcią doradzę i podpowiem na tyle na ile mogę i pozwoli mi na to czas. Wydaje mi się, że jest to najbardziej kompleksowy tekst o kiszeniu ogórków w internecie, więc zachęcam do dzielenia się nim ze znajomymi i rodzinom (wymagam jedynie aby zaznaczyć kto jest autorem tego artykułu). Wiem, że prawdopodobnie nie jest idealny stylistycznie i gramatycznie i być może został napisany trochę zbyt „na luzie”, ale po prostu chciałem przelać swoją wiedzę jak ziomeczek ziomeczkowi :D Skoro już robimy swoje ogórki to następny przepis będzie na domową zupę ogórkową po kishotowemu, więc stay tuned. Pozdrawiam Was wszystkich i wysyłam dużo miłości <3

    PROPORCJE:
    -1 kg ogórków gruntowych
    -mniejsza główka czosnku (ok 50g)
    -połówka jabłka (ok 80g)
    -kawałek chrzanu (ok 15g)
    -mała garstka gorczycy czarnej, białej lub mieszanej (ok 3g)
    -kilkanaście ziarenek ulubionego rodzaju pieprzu (ok 3g)
    -4 ziarenka ziela angielskiego (ok 1g)
    -3 listki laurowe (ok 0,5g)
    -4 goździki (ok 0,5g)

    Śmiało zmieniaj proporcje według własnego uznania, pamiętaj że zawsze możesz coś dodać od siebie oraz usunąć składnik z tego przepisu, który Ci nie smakuje
    #kishoty #gotujzwykopem #przepisy #tworczoscwlasna #gotowanie #rozdajo
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190910_174911_154.jpg

  •  

    Dawno mnie nie było, ale już jestem :)

    #nsfw #losowelitery #atencyjnyrozowypasek #rozstepyboners #wgw

    źródło: image.jpg 18+

    +: mirek_wykopowy, dontheking +606 innych
  •  

    Burzliwa dyskusja w komentarzach na temat nieposiadania dzieci. Mnóstwo argumentuje ich brak tym, że ich nie stać. Nie zauważyłem za bardzo przebijających się innych głosów - nie chcę mieć dziecka, bo nie lubię dzieci/ wolę spędzać czas na czymś innym niż macierzyństwo/ nie mam na to czasu.
    Pluśnijcie mój wpis, bo chce wiedzieć Mireczki i mirabelki ilu jest tutaj ludzi, którzy nie decydują się na dziecko z innego powodu niż finansowy i jeśli to nie problem napiszcie w komentarzu powód.
    #antynatalizm #macierzynstwo #rodzina #bombelek #pytanie
    pokaż całość

    źródło: 1567483116246.png

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika andyk78

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)