•  

    W nawiązaniu do tego wpisu:

    Jakieś 6-7 lat temu znajomy zaczął spotykać się z laską, która miała córkę 3-letnią. Dwa lata później wzięli ze sobą ślub, a kolejne dwa lata później urodziło im się drugie dziecko. Dzisiaj, znajomy jest w szczęśliwej rodzinie, spełnia się, działa aktywnie na wielu frontach, również społecznych...

    A taki @Notabene, który założył konto 8 lat temu? Pewnie wciąż siedzi sam jak palec w piwnicy i jedyne co może zrobić, to wylewać swoją frustrację w takich postach jak poniżej. Gratulacje. Wrzucaj dalej wszystkich do jednego wora.

    #przegryw #zwiazki #wygryw
    pokaż całość

  •  

    #religia #filozofia #teologia #mirkomodlitwa

    Bóg jako istota absolutnie doskonała i wszechwiedząca nie mógłby stworzyć diabła bo przewidział by to, że ten się przeciwko niemu zbuntuje i będzie zły. Czy zatem to, że szatan zbuntował się przeciw Bogu nie jest w pewnym sensie negacją absolutu Boga?

  •  

    Jakie #gry #mmorpg albo polecacie dla nowej osoby? Chcę się przenieść na stałe do świata krasnoludów.

  •  

    Mireczki poznałam w pracy nowego kolegę. On wie, że jestem zajęta, ale zapytał czy nie możemy wyjść na koleżeńskie piwo. Niebieskiego zapytałam czy mogę z nim iść, w sensie z tym kolega, chcę być fair, ale niebieski nie bardzo chce się zgodzić? Przecież nie szukałam specjalnie znajomości, a warto nie zamykać się tylko i wyłącznie na kontakty, które już mamy #niebieskiepaski jakbyście postąpili #zwiazki pokaż całość

  •  
    MagicalStopy

    +26

    Pieski Tucznika nadal próbuja sobie wmówić że Rafonix nie wygrał, minimalny wkład, Tucznik sam sobie rozjebał gire XDDDDD co za cyrk, jakbym spotkał takiego wykopka na ulicy to by było kuracyja vs rafonix vol 2 Wy oszołomy piwniczne (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง
    #patostreamy
    #rafonix
    #danielmagical

    •  

      @MagicalStopy: ale magical złamał sobie nogę bo jest leszczem i nie umie kopnąć. Rafonix nie zrobił nic, no chyba ze dla Ciebie przeważanie przez 5 sekund można nazwać już absolutna dominacja i ogłosić kogoś takiego zwycięzcą. To wtedy Kasti powinien oddać swoje zwycięstwo, a zreszta nie ma co gadać. Bo albo trolujesz albo jesteś dziwny (nie chce Cię obrażać, nie każdy musi kunac sporty walki)

      +: bartlej
    •  

      @MagicalStopy: świetna składnia bulwo ( ͡° ͜ʖ ͡°), masz 15 lat? Co z tego, ze wjechał. Przecież tam nie doszedł ani jeden normalny cios. W walce Polak malczynski nie doszedł żaden bezpośredni mocny cios a co dopiero tutaj. Typie przyznaj się, ze wcześniej to nie widziałeś nawet bitki żuli pod sklepem na yt. WjaZdy bez obalenia i zadawania ciosie nie daja punktów a jedynie powodują, ze zawodnik jest zmęczony.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Trzaskowski taki ładny że we wszystko mu wierzę乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ
    #debata

    +: xzet, Freakz
  •  

    Hmm, #pga kiedyś bardziej mi się podobało, ale plusem tego jest to, że kupiłam sobie dwie figurki z Marvela do kolekcji. (。◕‿‿◕。)

  •  

    Od 1 stycznia 2018 działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

    Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani.

    Pod tagiem #rejestrzboczencow przedstawiam Wam sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wystalkować.

    • • •

    MARIUSZ SOWIŃSKI, rocznik '76

    Mariusza można śmiało nazwać jedną z "gwiazd" Rejestru - nie musiałam się zbytnio naszukać by odkryć jego historię bo nie dość, że jego nazwisko widnieje w Wikipedii, to w proponowanych hasłach pojawiają się tacy słynni zwyrodnialcy jak Pękalski czy Trynkiewicz.

    Media okrzyknęły Sowińskiego Wampirem ze Stefankowic, co uraziło go do tego stopnia, że pozwał Radio Lublin, które w jednej ze swoich audycji użyło owego określenia. Stwierdził, że przecież nie pije krwi i nie podobało mu się to, że przez nowy przydomek współwięźniowie wołają za nim "ejj, wampir!". Żądał od rozgłośni radiowej pół miliona złotych odszkodowania i oficjalnych przeprosin. W 2010 roku przegrał proces, a Sąd nakazał mu zwrócić 7,5 tys. zł, które lubelskie radio wydało na swojego prawnika. W tym czasie Sowiński już od trzynastu lat siedział w więzieniu i nie pracował, także ściągnięcie z niego tych pieniędzy było trudne, a może nawet jest niemożliwe do tej pory. Oczywiście, prawnika miał z urzędu, a skarb państwa zapłacił blisko 10 tys. zł za jego honorarium.

    Nasz dzisiejszy "bohater" pozywał zza krat wiele osób, ale o tym napiszę na końcu.

    . . .

    Mariusz Sowiński (zdjęcie) zakończył swoją edukację na szkole podstawowej, ponieważ zamiast się uczyć, wolał pracować i pomagać rodzicom w gospodarstwie. Matka mówiła o nim, że był pracowity, posłuszny i mogła zawsze na nim polegać. Opiekował się młodszym rodzeństwem i miał stałą paczkę kolegów, z którymi dorastał w rodzinnych Stefankowicach na Lubelszczyźnie. Jednak beztroskie dzieciństwo spędzane na graniu w piłkę i słuchaniu muzyki ze starego magnetofonu, zakłóciła straszna tragedia - gdy miał 10 lat powiesił się jego o rok młodszy braciszek.

    Bawiłem się z innymi dziećmi w janosików. Ja byłem wtedy u sąsiadów. Brat pobiegł w krzaki się wysikać i już nie wrócił. Znalazłem go w krzakach, miał pod brodą sznurek do suszenia bielizny. Od tamtej pory wszystko się we mnie zamknęło.

    - wspominał Sowiński.

    Miał także przyrodnie rodzeństwo - najprawdopodobniej 4 lata młodszego brata i 13 lat młodszą siostrę.

    W wieku 15 lat zaczął odbywać kontakty seksualne ze zwierzętami. Najpierw gwałcił tylko kury, których początkowo nie chciał zabijać, ale szybko zauważył, że bardzo podnieca go, gdy po stosunku same zdychają. Od tamtej pory, najpierw ukręcał im głowy, a potem gwałcił. Po jakimś czasie postanowił spróbować seksu z większą zwierzyną, a jego ofiarami padały krowy i klacze. Początkowo, by nie wierzgały, przywiązywał je do belki, ale gdy zauważył, że duszenie krowy wzmaga w nim podniecenie porównywalne ze stosunkiem seksualnym, zaczął zabijać i je.

    Nie miałem zbyt często ochoty na kobiety. Czasami kupowałem pisma erotyczne Wampa, Twój weekend, Cats, podobały mi się, ale nie onanizowałem się. Nie przepadam za pornografią. Widok nagiej kobiety niekoniecznie wywołuje u mnie podniecenie, ale duszenie tak.

    - opowiadał seksuologom już po zatrzymaniu wiele lat później.

    Pierwszą inicjację seksualną z człowiekiem odbył w wieku 18 lat - zgwałcił wówczas swoją niewidomą i schorowaną sąsiadkę Genowefę S. Prokuratura wszczęła śledztwo, które z uwagi na niewykrycie sprawcy zostało umorzone. Pokrzywdzona miała wówczas 64-lata.

    Mniej więcej w tym samym czasie, rozpoczął pracę na składzie buraczanym w sąsiedniej miejscowości. 9 października 1994 roku po zakończonej zmianie upił się z kolegami, a wracając w nocy do domu, przechodził obok posesji 63-letniej Zofii K., do której uczęszczał na lekcje religii, będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej. Zazwyczaj, gdy był pod wpływem alkoholu, odczuwał silne pobudzenie seksualne, zapukał więc do domu samotnie mieszkającej kobiety. Drobna i mała staruszka dobrze pamiętała Mariusza z lat szkolnych i bez wahania otworzyła mu drzwi. Nie zdążyła nawet zapytać czego chce o tak późnej porze, gdy rosły mężczyzna złapał ją za szyję i zaczął dusić, aż straciła przytomność. Omdlałą zaciągnął do pokoju, gdzie rozebrał, brutalnie zgwałcił i zadusił na śmierć.

    Byłem spokojny, rozluźniony. Nie żałowałem, że ją zabiłem. Wychodząc od niej miałem zakrwawione ręce, bo najpierw wkładałem jej palce, później członka.

    - relacjonował.

    Następnego dnia sąsiadki znalazły ciało Zofii w studni, do której wrzucił ją zwyrodnialec.

    . . .

    O zabójstwo Zofii K. został oskarżony nijaki Kazimierz P. W trakcie śledztwa przyznał się do zbrodni, ale nie był jednak w stanie podać żadnych szczegółów dotyczących zabójstwa. Spędził w areszcie aż 19 miesięcy i ostatecznie został przez sąd uniewinniony.

    . . .

    Rok po zabójstwie, 26 listopada 1995 roku Sowiński ostro pił z kolegami na zabawie w Teratynie. (W KOMENTARZACH UMIEŚCIŁAM MAPKĘ) Do rodzinnych Stefankowic miał około 7 kilometrów, które postanowił pokonać na piechotę. Idąc przez pobliskie Kułakowice zauważył światło dobiegające ze stojącego na uboczu domku. Alkohol szumiał mu w głowie, wywołując silną żądzę. Ochota na seks była nie do przezwyciężenia. Wiedział, że mieszka tam samotnie starsza kobieta. Podszedł do budynku i zastukał w okno. Z wnętrza dobiegł głos staruszki. Antonina E. miała 80 lat.

    – Kto tam – dało się słyszeć z wnętrza domu.

    Tym razem nie odpowiedział. Wystraszona i przeczuwająca najgorsze staruszka szybko weszła na strych i przez okno zaczęła wzywać pomocy. Zboczenie błyskawicznie wyważył futrynę okna i wszedł do środka. Dopadł staruszkę i zaczął ją dusić. Gdy upadła, kolanami uciskał jej klatkę piersiową łamiąc żebra. Nieprzytomną rozebrał z bielizny i zgwałcił. Następnie znalezionymi zapałkami podpalił słomę i trociny leżące na strychu. Kobieta ostatkiem sił zdołała zejść na parter. Pożar zauważyli sąsiedzi. Wynieśli staruszkę z płonącego domu, wezwali karetkę i straż pożarną.

    Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Po 5 dniach zmarła. Przyczyną śmierci było zapalenie płuc, do którego doszło na skutek złamań żeber. Badający ją jeszcze za życia lekarz stwierdził, że była zgwałcona. Kobieta jednak najwidoczniej wstydziła się o tym mówić. Córce powiedziała, że dwaj mężczyźni wyważyli drzwi i żądali od niej pieniędzy (za rabusiów najprawdopodobniej wzięła strażaków). Policjanci, ze względu na zły stan zdrowia, nie zdążyli jej przesłuchać.

    . . .

    5 sierpnia 1996 roku 20-letni Mariusz Sowiński, na prośbę ojczyma pojechał rowerem do pobliskiego Hrubieszowa, by zapłacić za dzierżawę łąki. Po uregulowaniu należności, w drodze powrotnej do domu zachciało mu się pić. Zajechał więc na ogródki działkowe Oaza pod miastem, gdzie zauważył Wiesławę Ł. - 36-letnią matkę dwóch chłopców - 16 i 17-letniego.

    Gwałciciel ukrył rower i czekał na odpowiedni moment. Gdy uznał, że ten czas nadszedł, wyskoczył zza krzaków i zaatakował kobietę.

    Pojadłem trochę agrestu. Wtedy zobaczyłem pracującą w ogrodzie młodą kobietę. Zachciało mi się z nią kochać. Skryłem się więc za krzakami i obserwowałem co robi. Gdy zaczął padać deszcz, schowała się pod domek.

    - relacjonował kilka lat później.

    Zarzucił swojej ofierze drut na szyję i zaczął dusić. Kobieta broniła się jak mogła, wtedy oprawca jeszcze silniej uciskał i bił po twarzy. Straciła przytomność, wtedy przerzucił ją przez ramię i zaniósł na sąsiednią działkę. Tam rzucił na ziemię, rozebrał do naga i dwukrotnie zgwałcił. Słyszał jak oddycha. Dlatego wyciągnął scyzoryk, którym zadał jej śmiertelny cios prosto w serce. Potem położył jej głowę i szyję na druty, aby – jak zeznał – szybciej umarła. Na koniec zabrał jej zegarek kwarcowy i jak gdyby nigdy nic wrócił do domu.

    . . .

    Wiadomość o seryjnym mordercy szybko rozeszła się wśród mieszkańców Hrubieszowa i okolic. Ludzie wpadli w panikę, a kobiety bały się wychodzić same po zmroku. Organa ścigania działały pod ogromną presją przerażonego społeczeństwa i chciały jak najszybciej zatrzymać zwyrodnialca. Po 15 dniach został aresztowany 56-letni rencista Kazimierz U., który także posiadał działkę na terenie Oazy. Mężczyzna od początku zaprzeczał, jakoby miał z zabójstwem Wiesławy Ł. cokolwiek wspólnego. Badania DNA treści z pochwy, jednoznacznie wykluczyły, aby plemniki pochodziły od oskarżonego. Również zabezpieczone przy zwłokach włosy ani ślad spodu obuwia od niego nie pochodziły. Obciążały go jedynie badania osmologiczne - trzy psy tropiące użyte do eksperymentu potwierdziły, że na odzieży denatki oraz kwiatach leżących na jej rowerze znajduje się indywidualny zapach Kazimierza U. Ludzie odetchnęli z ulgą i cieszyli się z sukcesu mundurowych.

    Kazimierz U. stał się kozłem ofiarnym, na którego śledczy tylko czekali, ofiarą zdesperowanej policji, która przez kilka lat nie potrafiła złapać prawdziwego mordercy. Zaczęły pojawiać się niewygodne pytania, czy w toku śledztwa przypadkiem nie tworzono fałszywych dowodów (ślady zapachowe). Prokuratura Wojewódzka w Zamościu (nadrzędna nad hrubieszowską) wszczęła w tym kierunku postępowanie, które zostało umorzone wobec niestwierdzenia przestępstwa.

    Rencista wyszedł z aresztu dopiero po pół roku, a po roku oczyszczono go z zarzutów. Musiał wyjechać z rodzinnego Hrubieszowa, bo ludzie wytykali go palcami i snuli domysły czy to aby na pewno nie on był mordercą.

    Długie miesiące spędzone w areszcie i to pod zarzutem dokonania tak makabrycznej zbrodni, odcisnęły piętno na jego psychice. Podupadł na zdrowiu i kilka lat później zmarł.

    pokaż spoiler Przypomina mi to sprawę Zdzisława Marchwickiego, który także został niesprawiedliwie osądzony, ale w tym przypadku dodatkowo skazany na karę śmierci (którą wykonano w 1977), bo milicji bardzo śpieszyło się, by skazać kogokolwiek, żeby uspokoić spanikowany lud i zadowolić Edwarda Gierka, którego bratanica także została zamordowana przez seryjnego mordercę, za którego wzięli Marchwickiego.


    . . .

    W marcu 1997 roku Mariusz Sowiński rozpoczął służbę jako żołnierz poborowy w Nadwiślańskich Jednostkach MSWiA w Sanoku. Zarówno tam, jak i jeżdżąc na przepustki do rodzinnych Stefankowic, w czasie gdy nie mordował kobiet, zaspokajał swoje żądze na zwierzętach.

    Pewnego razu, gdy wracał z przepustki, nie mogąc doczekać się na autobus, postanowił kawałek drogi przejść pieszo, aż złapie jakąś okazję. Na okolicznych łąkach rolnicy wypasali krowy. Upatrzył sobie jedną, wyciągnął jej łańcuch z ziemi i zaprowadził w ustronne miejsce, pod drzewo. Tam zarzucił łańcuch na gałąź i ciągnął, aż zwierze się udusiło i bezwładnie opadło na ziemię. (zdjęcie - obrzydliwe, klikasz na własną odpowiedzialność) Następnie podniecony zwyrodnialec zgwałcił krowie truchło.

    Opowiadał także bez skrępowania policjantom o tym, jak darował życie krasuli swoich rodziców:

    U nas w domu była taka spokojna krowa, odbywałem z nią stosunki za każdym razem, jak byłem na przepustce.

    Na wsi zaczęły krążyć plotki na temat preferencji seksualnych Sowińskiego. Ktoś widział, jak prowadził zwierzę w odosobnione miejsce, a potem okazywało się, że leży tam już martwe. Miejscowi szybko skojarzyli fakty i niektórzy zaczęli się z niego naśmiewać.

    . . .

    31 sierpnia 1997 roku w Stefankowicach odbywały się dożynki. 21-letni Mariusz przyjechał wówczas do domu na przepustkę i wraz ze swoim kuzynem udał się na zabawę. Wypił sporo wina i około godziny 2 ruszył w drogę powrotną do domu. Tradycyjnie, po alkoholu zachciało mu się seksu, więc zaszedł pod dom niewidomej Genowefy S., którą zgwałcił kilka lat temu, jako 18-latek. Włamał się przez okno. Samotnie mieszkającą kobietę zbudził hałas. Zdezorientowana siadła na łóżku i nasłuchiwała. Mariusz wiedział, że go nie widzi, spokojnie odłączył przewód elektryczny od radia tranzystorowego, zarzucił jej na szyję i dusił. Ale już nie wystarczało mu duszenie, by się podniecić. Spirala przemocy nakręcała się. Bił ją pięścią po twarzy, łamał żebra.

    Gdy już nie krzyczała i leżała nieprzytomna na podłodze, rozebrałem ją do naga i dwa razy się z nią kochałem. Od przodu i od tyłu. Przed stosunkiem uderzyłem ją pięć razy w twarz. Nie wiem, czy żyła, nie było słychać czy oddycha.

    - opowiadał.

    Potem wrócił na zabawę, a rano, bladym świtem wstał i wyjechał do jednostki do Sanoka.

    . . .

    Następnego dnia znaleziono ciało 67-letniej Genowefy, a policjanci przesłuchali niemal wszystkich uczestników potańcówki, w której brał udział także Sowiński. Rozmawiali też z jego kuzynem i kolegami, z którymi spędził poprzednią noc i tak wpadli na trop mordercy.

    Mariusz Sowiński został zatrzymany już 4 września, kilka dni po swojej ostatniej zbrodni. Z Sanoka został przewieziony do Zamościa, gdzie postawiono mu zarzut morderstwa i gwałtu Genowefy S.

    Ku zaskoczeniu przesłuchujących go mundurowych, przyznał się do morderstwa staruszki, ale również do innych zbrodni, o których opowiadał bez jakiegokolwiek skrępowania i emocji. Gdy policjanci pytali go, co zwróciło jego uwagę w mieszkaniach ofiar, wskazywał, to na placki ziemniaczane leżące na stole, to na radio stojące na parapecie. Opowiadając o swoich zbrodniach, miał minę bezbronnego dziecka, które tylko bawiło się, nie wiedząc, że to jest złe. Zeznania potwierdził w trakcie wizji lokalnej, która została przeprowadzona 7 września 1997 roku. Bez jakiegokolwiek skrępowania i emocji pokazywał, którędy wchodził do domu ofiar, jak je rozbierał, dusił, mordował.

    (zdjęcie z wizji lokalnej)
    (drugie zdjęcie z wizji lokalnej)

    Podczas wizji lokalnych w miejscach morderstw zachowywał się jak na szkolnej wycieczce. Uśmiechał się, żartował.

    - opowiadali podczas procesu przerażeni policjanci.

    Sowiński był badany przez cały sztab psychiatrów i psychologów, był także kilka miesięcy na obserwacji w oddziale Psychiatrii Sądowej AM w Lublinie. Chętnie współpracował, jednak po jakimś czasie, niespodziewanie zmienił zdanie i wycofał się ze swoich zeznań. W liście z kliniki pisał:

    Wszystkie fakty zostały przeze mnie wymyślone podczas przesłuchania (…) kazali mi pod groźbą potwierdzić przed prokuratorem. Nie popełniłem żadnych zbrodni, o wszystkich denatkach przeczytałem w gazecie. Pochodzę z bardzo małej wioski, w której nic się nie dzieje, dlatego chciałem stać się osobą sławną, być opisanym w gazetach i mediach. Cel oczekiwany uzyskałem. Zdałem sobie sprawę, że (…) moja bujna wyobraźnia pociągnęła nieobliczalne skutki. Posiadam na każdy dzień alibi. Dlatego już nie chcę składać żadnych wyjaśnień.

    Jednak jego wcześniejsze słowa i dowody zebrane podczas śledztwa pozwoliły na sporządzenie aktu oskarżenia, który został skierowany do Sądu Wojewódzkiego w Zamościu w czerwcu 1998 roku. Prokuratura oskarżała Sowińskiego o poczwórne zabójstwo i gwałty ze szczególnym okrucieństwem oraz akty zoofilii.

    . . .

    Biegli stwierdzili, że Mariusz Sowiński ma przeciętny iloraz inteligencji, cechuje go mała pewność siebie, woli trzymać się na uboczu, stara się unikać konfliktów, dlatego raczej ulega innym, jest nieśmiały i mało spontaniczny. W swojej opinii pisali:

    Dominującym zachowaniem seksualnym podejrzanego stał się sadyzm. Zadawanie cierpień ofiarom (kobietom lub zwierzętom) ulegało stopniowej transformacji i ostatecznie stało się nie mniej ważne, a w istocie ważniejsze od samego współżycia. Duszenie kobiet i zwierząt było początkowo dokonywane głównie w celu obezwładnienia ofiar. Jednak z czasem na skutek wyuczenia, zachowania agresywne stały się elementem koniecznym praktyk seksualnych (bodźcem seksualnym).

    Według seksuologów, dewiacja seksualna określana jako sadyzm polimorficzny z zoofilią i nekrosadyzmem (ofiara martwa lub nieprzytomna jako warunek odbycia aktu płciowego), nie jest schorzeniem psychicznym, tylko zaburzeniem preferencji seksualnej (parafilią).

    W sprawie Sowińskiego powołano 20 biegłych z zakresu psychologii i seksuologii. Wszyscy powołani przez sąd biegli uznali, iż Mariusz Sowiński nie jest osobą chorą psychicznie, ani upośledzoną umysłowo. Oraz, że jego dewiacje mogą się jeszcze pogłębić.

    Nie znam przypadku, by ktoś kto uruchomił ciąg zachowań, mógł sam się powstrzymać. Trzeba chronić społeczeństwo przed takim człowiekiem. Zaburzenia preferencji seksualnej tego typu, cechują się wysokim ryzykiem nawrotowości i jak dotychczas nieskutecznością metod leczenia. Jedynym środkiem są androgeny, gdy się je bierze to popęd wygasa.

    - mówiła na sali rozpraw biegła psychiatra, porównując Sowińskiego do Kuby Rozpruwacza i Marchwickiego.

    . . .

    Proces ruszył jesienią 1998 roku.

    Po zakończeniu pierwszej rozprawy ojciec zamordowanej na hrubieszowskich ogródkach działkowych Wiesławy Ł. zaatakował Sowińskiego przemyconą do sądu siekierą. Konwojujący go policjanci zostali potraktowani gazem pieprzowym, a gwałciciel ugodzony siekierą w plecy. Napastnik został osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań, a Sowiński trafił do szpitala. Mężczyzna drasnął go tylko w okolice lewej łopatki, a cios był niegroźny. Dzięki wstawiennictwu ówczesnego wojewody zamojskiego i protestach jego sąsiadów został zwolniony. Śledztwo w tej sprawie zostało wkrótce umorzone.

    Po wyzdrowieniu Sowińskiego, jego sprawa wróciła na wokandę.

    Prokuratura żądała kary dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością warunkowego zwolnienia po upływie 50 lat. Aby podkreślić to, jak niebezpiecznym jest człowiekiem, przytoczyła fakt, że po jednym z zabójstw powybijał krowy właścicielki, a następnie zaczął obcować płciowo z ich zwłokami. Sowiński odmówił składania wyjaśnień, powiedział jedynie, że jest niewinny. Pytany przez biegłych o ocenę swojego postępowania, powiedział, że wie, iż źle zrobił, ale to była siła wyższa i nie ma wyrzutów sumienia.

    Obrońca oskarżonego wnioskował o umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym, próbując obalić ekspertyzy psychiatryczne i udowodnić, że Sowiński w chwili popełnienia zbrodni nie był niepoczytalny. Adwokat wniósł o dopuszczenie opinii biegłych psychiatrów z innego ośrodka niż lubelski, ale jego wniosek został odrzucony.

    Wyrok zapadł pod koniec czerwca 2000 roku. Sąd Okręgowy w Zamościu skazał Mariusza Sowińskiego na karę dożywocia, z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie z więzienia dopiero po upływie 50 lat (czyli najwcześniej w roku 2047, w wieku 71 lat). Został także pozbawiony praw publicznych na 10 lat.

    Po apelacji sąd II instancji utrzymał wyrok w mocy, uzasadniając faktem, iż Sowiński stanowi zagrożenie dla otoczenia.

    Obrońca wniósł kasację i sprawa wróciła do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. W 2003 roku SA ostatecznie utrzymał wyrok w mocy.

    . . .

    Początkowo Sowiński został osadzony w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich na Śląsku, przebywał też w AŚ we Wrocławiu i pewnie w wielu innych, bo raczej nie zdarza się by jakikolwiek więzień całą karę odbywał w jednym miejscu. Aktualnie przebywa w ZK Rzeszów-Załęże. Ze względu na znaczny stopień demoralizacji i nieprzewidywalność zachowań jest izolowany od współwięźniów i przebywa w celi jednoosobowej.

    Nie grypsuje, ukończył kurs czeladnika w zawodzie koszykarz – plecionkarz, w celi ma telewizor, ogląda programy informacyjne i filmy sensacyjne. Aktywnie uczestniczy w formach duszpasterskich. Objęty jest terapią dla sprawców przestępstw seksualnych.

    Od 2004 roku stara się o ułaskawienie od kolejnych prezydentów (od Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego i w 2011 roku od Bronisława Komorowskiego. Ciekawe czy Dudy też nie oszczędził. ( ͡º ͜ʖ͡º) ) Z powodu negatywnej prognozy kryminologicznej (postępującej progresji zaburzeń seksualnych) wszystkie prośby zostały rozpatrzone negatywnie (jak pisze Wikipedia) na etapie sądowym i pozostawione bez dalszego biegu. (Jakby ktoś się orientował, o co chodzi, jak wyglądaj rozpatrywanie takiego wniosku - piszcie! @IgorK ? ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    Sowiński w swoim ostatnim wniosku do prezydenta Komorowskiego zapewniał, że żałuje swoich czynów, że chciałby cofnąć czas, podkreślał, że jest chorym człowiekiem i musi rozpocząć leczenie, ale w warunkach więziennych jest to niemożliwe. Pisał też, że jest osobą wierzącą, a na dowód tego wskazywał na "objawienia”, jakich rzekomo doświadczył tuż przed popełnieniem zbrodni. Miała mu się ukazać Matka Boska, Trójca Święta.

    Jestem członkiem Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, studiuję regularnie Pismo św. i kieruję się zasadami w nim zawartymi. Już nigdy nie zejdę z drogi, jaką wytyczył mi Bóg.

    Twierdził, że chce zostać dawcą szpiku kostnego, że tylko w ten sposób może spełnić dług zaciągnięty wobec społeczeństwa.

    Jedynym z argumentów miał być także pogarszający się stan zdrowia jego dziadków i chęć pomocy (jak sam pisał) "w ich starości".

    Zrozumiałem swoje błędy, przeprosiłem listownie rodziny poszkodowanych, chociaż wiem, że nigdy nie naprawię krzywd jakie im wyrządziłem. Bo życie ludzkie jest najcenniejszym darem od Boga i nikt nie ma prawa go odbierać innym. Byłem wtedy młody, i nie w pełni władz umysłowych. Gdy teraz nad tym wszystkim się zastanawiam, to nie mieści mi się to w głowie, jak mogłem dopuścić się czegoś tak okropnego.

    - pisał w 2011 roku.

    pokaż spoiler Trochę to dziwne, jak na człowieka, który starszych ludzi gwałcił i mordował...


    . . .

    Tak jak wspominałam na początku, Sowiński co rusz kogoś pozywa. Oczywiście, wszystkie procesy przegrał.

    W grudniu 2001 roku pozwał Henryka J. spod Hrubieszowa, ojca kobiety, którą Mariusz Sowiński zamordował na ogródkach działkowych. Mężczyzna ten zaatakował go siekierą po pierwszym procesie, jak pisałam wyżej. Ze śląskiego Zakładu Karnego wniósł do hrubieszowskiego Sądu Rejonowego pozew o zasądzenie od Henryka J. tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia początkowo 3 tys. zł, jednak ostatecznie stwierdził, że to zbyt mała kwota jak na krzywdy, które wyrządził mu pozwany i zażądał 10 tys. zł więcej. Pieniędzy domaga się jako zadośćuczynienie za obrażenia i straty moralne. (klik) Sąd w Hrubieszowie uznał, że przyznanie mordercy odszkodowania byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

    W drugim pozwie morderca domagał się od dwóch policjantów po 80 tysięcy złotych zadośćuczynienia za to, że nie zapewnili mu odpowiedniej ochrony, gdy Henryk J. go zaatakował. A za zniszczoną odzież żądał od funkcjonariuszy 360 zł.

    Z kolei od byłego szefa Prokuratury Rejonowej w Zamościu domagał się 500 tysięcy złotych odszkodowania wraz z odsetkami. Zarzucał prokuratorowi nieuprzejme zachowanie i to, że nie pozwolił mu dokładnie zapoznać się z aktami sprawy, w której był oskarżonym.

    W 2002 roku pozwał mieszkańca swoich rodzinnych Stefankowic. Chciał od niego 50 tys. zadośćuczynienia z odsetkami, za to, że przed 10 laty został poszkodowany przez jego konia. Do zdarzenia miało dojść w 1993 roku w Białympolu, w punkcie skupu koni. Koń należący do pozwanego, prowadzony w stronę wagi, niespodziewanie poderwał się i rozciął Mariuszowi prawy łuk brwiowy. Obrażenie było niewielkie, wystarczył tylko opatrunek, jednak po 9 latach, Sowiński stwierdził, że przez owe zdarzenie zaczął mieć problemy psychiczne i przez to teraz musi przebywać w więzieniu. Pozwany stwierdził, że pozywający go mężczyzna ma do niego pretensje od czasu, kiedy zabił mu krowy, a on przyłapał go na molestowaniu jednej z nich.

    W procesie, który wytoczył Radiu Lublin sąd rozpatrujący sprawę, sięgnął do słownika języka polskiego i znalazł tam określenie słowa "wampir" jako nie tylko kogoś, kto pije krew. Stwierdził, że można nazwać tak również seryjnego zabójcę z zaburzeniami psychicznymi, który dopuszcza się morderstw o podłożu seksualnym. Zresztą, gdyby wygrał, otworzyłoby mu to drogę do procesów przeciwko innym redakcjom...

    . . .

    Wszelkie cytaty (pisane kursywą) i fragmenty wypowiedzi Sowińskiego pochodzą stąd - klik

    • • •

    Proszę o zapisywanie się tutaj by być wołanym/wołaną do następnych wpisów z hasztagu rejestrzboczeńców. Ewentualnie zaplusować komentarz pod tym wpisem.

    • • •

    pokaż spoiler #kryminalne #kryminalistyka #patologiazewsi #patologiazmiasta #rejestrsprawcowprzestepstnatleseksualnym #rejestrsprawcowprzestepstwseksualnych #morderstwo #hrubieszow #stefankowice #seryjnymorderca
    pokaż całość

    źródło: indeks.jpg

  •  

    Siemandero obsraluchy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A tak powaznie dzisiaj (tak z okazji przypomnienia ze jutro piateczek a piateczek to tradycyjnie dzien duzego myszkobolcowanka - kiedy to wszystkie szare myszki MASOWO - POWTARZAM - MASOWO pakuja sie na przypadkowo poznanych Chadow coby poskakać na nich jak na rowerach górskich) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No ale powaga. Sami przegrywy twierdzicie ze nie lubicie klubów, laski z klubów to dla was jakies szony i w ogole. Sami twierdzicie ze "nie pajacujecie do rozowych".

    Nie lubicie i nie chcecie polubic radosnych imprez z udzialem ludzi. Nie lubicie klubow. Nie lubicie i nie macie zamiar polubic pierdutania z ludzmi o niczym.

    Nie podrozujecie, nie macie zadnych fajnych historii. Nie jestescie towarzyscy. Nie jestescie w wiekszosci przedsiebiorczy. Nie macie socjal skilla. Nie lubicie normickich klimatów. Nie lubicie i nimi gardzicie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przyznajcie przegrywy - wy byscie chcieli zeby te lachony was lubily za wasze spierdolenie? Nie macie zadnej ochoty sie socjalizowac ze swiatem i chcecie zeby swiat socjalizował sie z wami. To swiat powinien dostosowac sie do waszego spierdolenia, a nie wy do swiata?

    Serio obsraluchy?

    A nie sadzicie ze was po prostu pos@@#@#ło?

    No to eloszka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przegryw #tfwnogf #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    ouuu boiii czekam na wspólny kawałek :D

    aż tam siwo haha :"D
    #rap

    źródło: youtube.com

  •  

    Boże, jak można być tak cudownym :C

    Słucham sobie koncert mojej kochanej Aurory - live z kościoła. Słucham już od godziny, znam jej każdą piosenkę na pamięć, w dodatku jestem muzykiem i mam wykształcony słuch.

    No i kilku godzinny występ, a ona każdą jedną nutkę perfekcyjnie trafiła, cały czas czekałem aż nie trafi, ale się nie doczekałem.

    Jak to w ogóle możliwe, mając tak ekspresyjne piosenki śpiewać je jak ze studia. Niesamowity talent (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler #tag #aurora #bojowkaaurory #ladnapani #muzyka #wokal #wokalboners i trochę #katolicyzm bo robią niesamowitą robotę wspierając młodych artystów
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #fortnite ty no nie wiem jak tam konta zrogowaciałe ze skul trooperem warte 3k$

    +: lubie-sernik, Artok
  •  

    Ej, jak to jest, że wszędzie pod znaleziskami o romansie pięknej nauczycielki z uczniem, są jakieś wpisy, że znajomy kogoś tak miał, albo u brata szwagra coś podobnego było w szkole itp. ale nigdy nikt w milionowej rzeszy wykopków nie napisał wprost, że czegoś takiego osobiście doświadczył.

    W ogóle to chyba najmniej realna do spełnienia spośród wszystkich fantazji nastolatków? I nie piszcie, że nie, bo kolega/szwagier/brat/jeden koleś itp.

    #kiciochpyta #podrywajzwykopem #przegryw #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    a ok siedzialem se 3 godziny na uczelni i żadnych zajenc nie było XD ja nwm oni se urlopy chyba na październik pobrali

  •  
    MiaudoBrzuch

    +4

    Reportaż o @phaxi ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Poważna analiza!

    źródło: youtube.com

  •  

    Dla zainteresowanych rozwinięcie opowieści o zakończeniu roku szkolnego w Ohapie Jacusia :)

    https://www.wykop.pl/wpis/35744767/wy-mowicie-ze-macie-przejebane-przegryw-stulejacon/

    Młoviego nie było na chacie, więc Mała Mi znalazła w szafie jakaś jego biała koszule za duzą bo on to chucherko i zdechlak i chuderlak xD Zawiazała mu aksamitkę, za duże spodnie sztruksowe i takie sandały xD Dała mu bukiet kwiat dla wychowaczyni która go nienawidziła zreszta jak resza świata xD Zajarany wyszedł z meliny, nawet nikt go nie opluł i nie przekopał po drodzę. Pod szkoła spotkał ludzi ze swojej klasy, Sebixów patusów którzy jarali szlugi i zatrzymali go. A ten yyyy i już zaczał ryczeć xD Jeden go popchnął i wyjebał się na glebe i zaczeła się przekopka. YYyy, zostawcie mojoł koszule łała mi wyprasowała xD Mówił łała zamiast mama przez te swoje kły xD Wytarzali go w błocie a jeden z patusów z szlugiem w zębach zdecydowanym ruchem rozerwał mu koszule i guziki poleciały w rózne kierunki. Na koniec jeden z nich wyrwał mu bukiet kwiatów.

    -Yyy, łeee xD Zostawcie, to dla pani xD
    Zamknij ryj - Odparł Sebix i butem zrolowali mu za duże spodnie żeby wsadzić mu to do dupy a reszta trzymała go za chude łapy.

    Ała xD Moja kałdziura i wszyscy w beke xD Na końcu dopalili szlugi, rzucili niedopałkiem w Jacusia gdy ten siedział na krawężniku brudny obdarty i ryczał z gilem do pasa. xD

    Na sali gimnastycznej były pokazy uczniów, taki pokaz slajdów. Różne sytuacje itp. Na jednym kadrze pokazała się obleśna morda Jacusia i cała szkoła zaczeła sie panicznie śmiać. Wtem grono pedagogiczne zauwazyło nieobecność tego debila. Podczas rozdania świadectw Pani wywołała go lecz nie było go w klasie. Ktoś krzyknął pewnie znów szabruje wózki xD Po 15 min wparowuje brudny, obdarty i śmierdzący Jacuś i mówi Pszepłaszam xD z gilem do pasa. Glos z końca sali, wypierdalaj kurwa. i tak nie zdałeś.

    -Zdał. Chłodnym i poważnym tonem powiedziała Pani zerkając na chwilę na klase i później znów na Jacusia. Ten próbował jej wręczyć bukiet z ujebanymi od gówna łodygami.

    -Pani tego nie łapie, on to miał przed chwilą w dupie.

    No jeszcze mi tego brakowało, bierz świadectwo i won. Na końcu ktoś go jeszcze opluł xD

    Gdy wracał zapłakany na osiedlu banda 10 latków go jeszcze skopała i w domu stara.
    Ty debilu, co z ciebie wyrośnie? Gdzie bedziesz robić jak ty się do niczego nie nadajesz? Co, całe życie na wózkach? Niech no tylko młovi wróci xD Jacuś znów sie rozryczał i zamknął sie za kotarą dłubiąc w kłach xD

    #przegryw #stulejacontent #patologiazewsi #bekazpodludzi #truestory

    Zainteresowani: @anheli: @DarSan: @LajfIsBjutiful:
    pokaż całość

  •  

    Witajcie, z tej strony #reptilianie
    Czy ktos moze przetlumaczyc przekaz naszego agenta: #korwin?
    Niestety nawet nasze komputery kwantowe nie sa w stanie tego przetworzyc
    #heheszki #kiciochpyta

    źródło: youtube.com

  •  

    co ja znalazlem xD polecam, nic lepszego dzisiaj nie obejrzycie
    #mecz #pilkanozna

    źródło: youtube.com

  •  

    Jestem przyzwyczajony że nigdy nie będe miał dziewczyny, wielu kolegów, znajomych, przyjaciół, przyjaciółek, że nikt nie zrozumie moich zaburzeń i mojej orientacji seksualnej, jestem przyzwyczajony, że nigdy nie będzie mi dane żyć dynamicznie, moje życie to nie jest życie, to jest zwykła wegetacja, ciągle, granie w gry, czytanie, spacery, jedzenie, spanie i użalanie sie tutaj, zanim nie miałem konta, to też sie użalałem, ale po prostu nie pisząc nic, mój przegryw jest na tyle mocny że nie chce nawet nic zmieniać, bo czuje że nie warto.
    #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Wy mówicie, że macie przejebane #przegryw #stulejacontent #tfwnogf Za gówiaka jeszcze na osiedlu żył taki Jacuś. Człowiek gówno :) Cherlawy, chudy, chorowity, tępy kły przednie miał wyjebane do przodu centralnie gały wyłupiaste z zezem xD I kulfon. Stara jego Petronela, ksywka na osiedlu Mała Mi dawała dupy menelom i przez ten czas nie mógł wejść do domu i sie tułał. A każdy go gnębił tutaj codziennie patusy nawet małe dzieci jak szedł to rzucali w niego a on ryczał i yyyyy xD Nie miał pokoju tylko w kącie miał taką kotare i tam sobie siedział 2x2 metry. Raz jak patusy go gnębiły na osiedlu i strzelały z procy to podbiegł do Małej Mi siedzącej z menelami na kolanach że strzelają do niego a ona że co ją to obchodzi xD Czasami chodził wydłubywać drobne z wózków i ścigała go ochrona takie karki na takie małe gówno xD Później jego stara znalazła sobie gacha, taki #chad łysy patus ale pracował przy montażu okien na budowie ksywka Młovi xD Nie nawidził Jacusia i zawsze wypierdalał mu bułe na klate i sie zwijał xD A jak ruchał Mała mi to rzucał mu kondony za kotare a on sie tam nimi bawił xD Raz nie było ich w domu to puszczał techniawkę na sprzęcie Młoviego i przez okna do ludzi sie popisywał He-he patrzcie muza xD Ty no muza xD Rozjebał coś i próbował uciec przed Młovim później to go dorwał przed blokiem i tak tępo nakurwiał pięscia powoli xD A jak sie chwalił drobnymi, O patrzcie i tak sie zarabia na życie, na życie zarobiłem xD Kupie sobie lifa i batona. A na zakońćzenie roku bo chodził do wieczorówki to rozjebali mu koszule i kazali do dupy włozyć kwiaty dla wychowawczyni nie było go ponoć przez to na 1 połowie ropoczenia roku bo ryczał jak go wjebali do błota i pani powiedziała, że to jego wina jak on wygląda i kazałą mu sie wynosić. xD Dalej jego los nieznany xD A jak go młovi napierdalał to matka protestowała, zostaw moje chucherko, mój chuderlak i zdechlak xD Mam wiecej opowieści z nim jak chcecie to napisze xD

    #bekazpodludzi #patologiazewsi #truestory
    pokaż całość

  •  

    I ON MA PRZEJŚĆ NIBY TESTY ANTYDOPINGOWE ? XDD
    #ksw #mma

  •  

    Event uważam za zamknięty (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #pokemongo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20181005-221413.png

    +: Oskins, lubie-sernik +11 innych
  •  

    991 017 wyświetleń, czekamy na pierwszą bańkę i płytę ( ͡° ͜ʖ ͡°) MEDUSA
    #danielmagical #patostreamy #medusa

  •  

    on zje szybko Polską scenę, ale nam brakowało takiego zawodnika

    #rap

    źródło: youtube.com

    +: Matt3rs
  •  

    Yerba mate na samotnym wypadzie do lasu. Poezja ( ͡° ͜ʖ ͡°)-ò

    #yerbamate #yerbamatewykopclub #bushcraft

  •  

    Halo halo, może szuka ktoś pokoju do wynajęcia?
    #pokoj na #wynajem w #warszawa #mokotow 1100+opłaty w bardzo fajnym mieszkaniu.
    Szukam wspollkatora, który nie pozostawia po sobie śladu w części wspólnej mieszkania, nie ingeruje w moje życie ani się nim nie interesuje.
    Generalnie osoby spokojnej, której obecności się nie odczuwa. Fajnie gdyby czesto, najlepiej co weekend jeździł do domu.
    Jesli chodzi o mnie- spokojna, raczej cicha, pedantyczna.
    #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    ja nie chcę być okrutny, ale jestem pewien, że gdyby zrobić wśród wszystkich Polaków sondę to zamienilibyśmy ten medal na jeden wygrany mecz z Senegalem na mundialu. przykro mi
    #mecz #siatkowka

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika anheli

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)