•  

    Dobry :3 Piąteczek piątunio (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler Ch*j z tego, 8h work, pozniej uczelnia do 21. Trzymajcie się!!!!

    #heheszki #humorobrazkowy #dziendobry

    źródło: 1576215026790.jpg

  •  

    Mam nadzieję, że ten wpis nie zostanie usunięty, bo już w tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że nie zawiera żadnych treści zakazanych przez polskie prawo, nie nawołuje do popełnienia jakiegokolwiek czynu zabronionego oraz nie godzi w czyjekolwiek dobra osobiste.

    Dziękuję Mireczkowi @TestoDepot za rady, co ująć dodatkowo we wpisie.

    I – kluczowe znaczenie wyglądu w relacjach z płcią przeciwną.

    Czytając posty na Mirko o braku powodzenia u kobiet, praktycznie w każdym poście faceci urodzeni z dobrą mordą lub różowe paski piszą, że liczy się ChArAkTeR, a nie wygląd i brak kobiety to wina jakiegoś wewnętrznego „przegrywu”. https://www.youtube.com/watch?v=kVB3ypWVu14 Zobaczcie w 3:10 jaki wspaniały charakter miał ów mężczyzna, no widać ewidentnie, że przeprowadza staruszki przez jezdnię, jest wolontariuszem w schronisku dla zwierząt oraz przelewa co najmniej 80% pensji na cele charytatywne. Nie to co ten zły, leniwy, pełen nienawiści i z okropnym charakterem w 0:43. Oczywiście, nie ma sylwetki Adonisa, ale nawet ta nie zapewniłaby mu takiego powodzenia jak Chadowi z 3:10, a wątpię, że byłby usatysfakcjonowany ze związku z kobietą 2/10.

    Oczywiście niektórzy powiedzą „wow odkryłeś Amerykę, że przystojni faceci mają powodzenie”. Nie ja ją odkryłem, tylko pokazuję Wam – męscy użytkownicy wykopu, że nie ma co zwracać uwagi na to co kobieta MÓWI tylko co ROBI. Reakcje wobec tych 2 panów mówią same za siebie. I nie – nie mam pretensji o to, że kobietom się podobają przystojni faceci i nie powiedzą tego wprost, bo wtedy 90% brzydszych mężczyzn by słusznie wątpiło w szczerą miłość i szczere pożądanie swoich partnerek w stosunku do nich.

    Tu nie chodzi o żaden „przegryw który siedzi w głowie, czy kiepski charakter”. Jakoś przegrywy na profilach ze zdjęciami Chadów mają powodzenie i kobiety odpisują długimi pełnymi zdaniami. To na pewno nie ma nic wspólnego z wyglądem. Zaraz ktoś napisze „ale na Tinderze to same szlaufy siedzo, moja szara myszka taka nie jest”. I tu muszę Cię zmartwić. Czy naprawdę myślisz, że na Tinderze siedzą jakieś kosmitki? Z innej galaktyki? Nie, to te same kobiety, które mijasz w sklepie, na uczelni, czy nawet w kościele. KAŻDA szczerze pożąda tylko bogatych przystojniaków. Jeśli dalej nie jesteście przekonani to zadajcie sobie pytanie. Czy mieliście powodzenie w wieku 18 lat tak jak koleś z 3:10? albo ogółem w waszych teoretycznie najlepszych latach, powiedzmy 18-25? Nawet pomijając ten film, to czy dziewczyny chętnie z wami rozmawiały, uśmiechnęły się do was, odpowiedziały pozytywnie na wasze zaproszenie gdzieś? Strzelam, że nie, bo inaczej prawdopodobnie nie byłoby was na tym tagu. Więc jeśli tak się nie stało w wasze najlepsze lata, jakim sposobem ma się to stać teraz? Niektórzy mówią, że wartość faceta jest najwyższa między 30 a 35 rokiem życia. Chyba na betabankomat, lepiej nie wygląda niż mając 20 lat (te zakola i bebzon piwny są taaakieeee podniecające dla kobiet ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Czy zauważyliście większe powodzenie gdy zaczęliście sensownie zarabiać (w okolicach 30 roku życia) oraz nie od płodnych 18-letnich dziewic tylko od 30-letnich samotnych matek? No właśnie – kobiety obniżają z wiekem wymagania. Nie jakoś radykalnie, bo z biednym kolesiem 2/10 to żadna się nie zwiąże ale bogatym 5 – 6/10 to już taka 30-letnia samotna matka nie pogardzi. Oczywiście, nie będzie to szczere pożądanie i szczera miłość (na nią zasługują tylko bogaci przystojniacy) tylko czyste wyrachowanie. Jeśli komuś coś takiego odpowiada – spoko. Natomiast ja wolę chodzić do prostytutek do końca życia niż być w takim układzie.

    Ktoś powie „brzydalu poszukaj sobie dziewczyny ze swojej ligi a nie celujesz w 8/10”. To, że ktoś się urodził nieatrakcyjny (wzrost, łysienie, twarz, tego siłownią i ciuchami nie naprawisz) nie obliguje go do spotykania się z brzydkimi kobietami. Atrakcyjni ludzie podobają się praktycznie każdemu, nieatrakcyjni praktycznie nikomu. Ja w związku z brzydką kobietą nie widzę ŻADNEJ korzyści. Seks? Już wolę sobie zwalić do pornola/pójść do prostytutki. Towarzystwo? Od towarzystwa mam kumpli. Miłość? Hahahahahaha ani ja jej nie będę pożądał ani ona mnie. To, że inni mi nie będą inputować homoseksualizmu? A w 4 literach mam zdanie innych. Liczy się to, że MI jest wygodnie samemu niż w związku z nieatrakcyjną kobietą. Zaraz ktoś powie „ale rozejrzyj się na ulicy, 90% facetow jest w zwiazkach”. Fakt, ale to, że facet jest w związku NIE OZNACZA, że jest szczerze kochany i pożądany, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Ponadto kobiety nie lubią być singielkami, lepszy beciak z rozsądku niż samotność, bo beciak zawsze zapewni towarzystwo, atencję i rozrywkę.
    Nawet Brad Pitt nie utrzymał przy sobie kobiety (przystojny, bogaty, sławny) to Ty naprawdę myślisz, że się zestarzejesz ze swoją partnerką i będziecie obchodzić 50 rocznicę ślubu?

    Swoją drogą mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach pod wpływem tinderów, instagramów i innych tego typu rzeczy, ogółem bardzo mocno wyśrubowanych wymagań co do mężczyzn i potężnego wręcz poziomu hipergamii, młode kobiety popadły w swego rodzaju obłęd - nikt nie jest wystarczająco bogaty, wystarczająco przystojny, wystarczająco dobry - ciągłe szukanie lepszej gałęzi. Nie wystarczy chad, ciągle szukają coraz bardziej chadziastego chada ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    To NIE JEST wasza wina, że nie urodziliście się Chadami 190 cm wzrostu, kwadratowa szczęka, hunter eyes, gęste włosy odporne na wypadanie, sylwetka naturalnie predysponowana do siłowni (w kształcie litery V, szerokie barki, wąskie biodra). NIE obliguje to Was do związku z kobietą, na widok której ma się odruch wymiotny.

    Ponadto, większość z Was sądzi, że kobietę trzeba zdobyć lub poderwać. Zdobyć to można medal olimpijski lub szczyt góry. A podrywu jako takiego nie ma. Albo się podobasz kobiecie i musiałbyś jej na poważnie grozić śmiercią abyście nie skończyli w łóżku, albo jej się NIE podobasz i żaden tekst na podryw nie sprawi, że ona pójdzie z Tobą do łóżka. Dodatkowo – kobiety wymagają od nas wzrostu, a ile znacie kobiet które ćwiczą na siłowni i trzymają dietę? No właśnie, co kobieta wnosi do związku poza nadwagą i ogromną listą wymagań? Jakie macie REALNE korzyści ze związku? Wsparcie? W chwilach słabości dostaniecie kopa w 4 litery a nie wsparcie. Po co kobieta ma być z kimś komu się nie powodzi skoro może odpalić tindera i znaleźć sobie nowego faceta? Seks? To już lepiej iść do ładnej prostytutki 7 – 8/10 niż uskuteczniać tańce godowe do kobiet 3 – 5/10.

    Kobiety często mówią, że ''no dobra, może nie jest przystojny, ale nadrabia tym i tym'' - serio? Przecież słowo nadrabiać już sugeruje, że jesteście w czymś gorsi, jakbyście byli mężczyznami drugiej kategorii, bo niestety, nie urodziliście się z przystojną twarza. I zgadnijcie co będzie, kiedy pojawi się koło waszej myszki taki oto przystojniak - ona nawet może jest świadoma, że to bedzie jednorazowe, bo czemu chad miałby se nie zaruchać. Ale mimo to i tak z nim pewnie pójdzie, to będzie silniejsze od niej ( ͡° ͜ʖ ͡°). Naprawdę chcecie wychowywać nieswoje dziecko? KONIECZNIE zróbcie test DNA po narodzinach dziecka. Koszt to w granicach 1500 – 2000 zł ale jeśli żal Wam 2000 na PEWNOŚĆ, że poświęcacie czas, pieniądze, energię, krótko mówiąc swoje życie SWOIM genom a nie listonosza czy kolegi z pracy, to już jest Wasz problem.

    II – małżeństwo i jego opłacalność dla mężczyzny

    To jest oczywiste, żal mi tych mężczyzn, którzy wierząc, że „liczy się ChArAkTeR, a nie wygląd” będą wychowywać nieswoje dzieci, będą sprowadzeni po ślubie do roli bankomatu, zostaną okradzeni w majestacie prawa przy rozwodzie z co najmniej 50% majątku (intercyza może być unieważniona przez sąd) oraz zostaną obciążeni alimentami zależnymi od MOZLIWOSCI zarobkowych a nie faktycznych zarobków. Czyli jeśli jesteś przykładowo programistą w Zielonej Górze i zarabiasz 5000, a mógłbyś pojechać do stolicy i zarabiać 10000 to sąd nałoży takie alimenty jakbyś zarabiał 10 kafli. https://www.infor.pl/prawo/alimenty/slownik/77314,Mozliwosci-zarobkowe.html

    Statystyki rozwodów są następujące https://natemat.pl/276919,gus-alarmuje-ze-liczba-malzenstw-i-rozwodow-w-roku-2018-jest-niepokojaca a ile par się nie rozwodzi bo kredyt hipoteczny/co ludzie powiedzą/ bo dziecko? Mężczyzna poza śmiesznymi ulgami podatkowymi nie ma ŻADNEJ korzyści z małżeństwa. Same obowiązki: kupno większego mieszkania niż mieszkanie samemu, kredyt na wesele (tak wiem, niby się powinno zwrócić z datków od gości ale jednak niektórzy faceci biorą kredyty na wesela.) Dalej – obowiązek pracowania na rodzinę – niektórzy powiedzą „hola hola, kobiety tez na siebie zarabiają”. Poniekąd racja, ale primo: Ile kobiet ma oszczędności aby w 50% sfinansować kredyt na mieszkanie oraz secundo oszczędności by przez okres ciąży i kilka lat zanim powróci do pracy nie żyć za pieniądze męża? 1 na 10000? 1 na 5000? Statystyki zarobków Polaków, Polki zarabiają statystycznie mniej: https://www.money.pl/gospodarka/prawdziwa-przecietna-placa-kowalskiego-gus-podal-precyzyjne-dane-6448517856094337a.html WOW niecałe 3000 netto. Na pewno nie będą zależne finansowo od męża i z pewnością wychodzą za mąż z miłości i pożądania a nie z wyrachowania ( ͡° ͜ʖ ͡°). Zwróćcie uwagę, że różnica pomiędzy wypłatą 5k na rękę a np. 15 czy 20 jest dość spora. I w możliwościach i poziomie życia. Oczywiście nie znaczy to, że każdy zaraz będzie dysponował taką wypłatą, ale jest trochę takich osób. Za 5k można sobie jakoś żyć, ale na pewno nie żyć wygodnie - wspaniałe wakacje w ciepłych krajach (oczywiście po x miesiącach odkładania) czy nowa torebka za 3k? No niby sama się utrzymujesz i moooże się szarpniesz, ale przez resztę miesiąca będziesz musiała jeść pasztet - no ale co innego, kiedy znajdzie się beciak, który przyniesie do domu ''trochę'' więcej niż to co tobie wystarcza na utrzymanie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Potrafisz się sama utrzymać? Brawo, jak każdy, kto nie jest totalną amebą, należy ci się medal ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ponadto kobiety wnoszą 2/3 wniosków o rozwód. Taka ich szczera miłość https://adwokatrodacki.pl/blog/statystki-spraw-o-rozwod-w-polsce/

    #zwiazki #tfwnogf #tinder #badoo #slub #malzenstwo #rozowepaski #blackpill #redpill #przegryw #roksa #divyzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @programista1992: ee gadanie z tym chadem, kwestia kto ma co w głowie :) Powiedzialabym, że mój niebieski dla mnie to Chad 10/10 i nie tylko w wyglądzie, bo liczy się w życiu mnóstwo innych rzeczy. Czy patrzę na te cyferki? Nie, bo to czy ktoś dla Ciebie będzie 10/10, dla innych może być tylko 3/10 i na odwrót, przez wszystkich uznawany chad 9/10, dla mnie może mieć ledwo 4/10. Co wnoszą te śmieszne liczby? Ku Twojemu zaskoczeniu, jeśli w nicku masz rok urodzenia, to jestem młodsza :) tak, z tindera korzystałam, ale być może na swój własny sposób :D pokaż całość

    •  

      @programista1992: a czy to, że mają co chwilę nowe partnerki coś im daje? Znajdź taką, z którą będziesz szczęśliwy, która będzie Ci się podobać i na odwrót. Ja jak dla mnie mam 5/10, idąc tropem cyferek, nie powinnam nawet zagadywac do wyższych liczbą facetów ode mnie, a jednak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (208)

  •  

    Czołem Mirasy !

    Chciałbym zachęcić was dziś do przyrządzenia własnych Chlebków PITA (ʘ‿ʘ)

    To greckie pieczywo jest bardzo proste w wykonaniu i jak zrobicie je choć raz w domu - już nigdy nie wrócicie to sklepowych .

    pokaż spoiler standardowo przepis w komentarzu.


    #bojowkapiekarska #pieczzwykopem #gotujzwykopem #jedzzwykopem #mirkoprzepisypl #kuchcikmorski - zachęcam do obserwowania pokaż całość

    źródło: image.jpg

  •  

    Jakim kotełem dziś jesteś ?
    #dziendobry #heheszki

    źródło: comment_yuy0yd9KZPfNV53hdvuYlBtauoT15jnQ,w400.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć Wszystkim,

    szukam porady: głównie chodzi o moje hormony. Po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, po których czułam się dobrze, nagle wszystko walnęło. Skoczyła mi waga, zaczęłam mieć problemy skórne (głównie na twarzy) oraz zaburzenia emocjonalno-depresyjne. Potrafię nie wstawać z łóżka, całymi dniami patrzeć się w sufit, nie wchodzę już w interakcje z ludźmi (a macie do czynienia z nader kontaktową osobą), popadam w czarne destrukcyjne myśli, obawiam się każdego dnia, brak mi sił by cokolwiek ze sobą zrobić, do tego doszły problemy jelitowe. Najlepiej czuję się w czasie owulacji (wówczas jest tak jak było przy antykoncepcji tj. stabilnie i pozytywnie) - pozostałe dni w miesiącu to katorga, nienawidzenie siebie i miotanie się w swoich problemach w głowie. W styczniu chcę iść do lekarza, głównie po to by zbadać hormony, tarczyce, prolaktynę itd. Jednak moje pytanie jest następujące: Chce zrobić zestaw badań w całym cyklu menstruacyjnym, żeby wiedzieć co mi kiedy nawala i czego jest za dużo bądź za mało i ewentualnie, żeby wypisał mi leki regulujące bądź ponownie antykoncepcję. Powinnam udać się do ginekologa czy endokrynologa? (w moim mieście nie ma lekarza z łączoną specjalizacją niestety). Będę wdzięczna za pomoc. #hormony #ginekolog #endokrynolog #lekarz #badania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    Powinnam udać się do endokrynologa czy ginekologa?

    • 11 głosów (73.33%)
      Endokrynolog
    • 4 głosy (26.67%)
      Ginekolog
  •  

    #seriale #wataha mirki, idzie gdzieś na internetach nową watahę zobaczyć?

  •  

    Dzisiejsze śniadanie: Jajka sadzone (zgadujcie ile) na maśle klarowanym, przysmażane kotlety wołowe, masło.

    #jedzenie #gotujzwykopem #jedzzwykopem #keto #mieso #zerocarb #carnivore #dietakarniwora #dieta #bederzigol

    Do czarnolistowania: #69762700e1624c438ad6d2981e4698a7
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191211_080059.jpg

  •  

    JOGURTOWE BUŁECZKI ŚNIADANIOWE

    Przyznam, że dodatek jogurtu czyni te bułeczki najlepszymi, jakie do tej pory jadłam! :) Puszyste, aromatyczne, delikatne i pachnące jogurtem są wprost idealne nawet do jedzenia bez dodatków :) Zapraszam! :)

    SKŁADNIKI:

    - 500 g mąki pszennej chlebowej,
    - 15 g cukru,
    - 15 g soli,
    - 7 g drożdży suchych,
    - 200 g jogurtu naturalnego,
    - 120 ml mleka,
    - 2 jajka,
    - 60 g masła w temperaturze pokojowej
    - garść sezamu lub innych ulubionych ziaren

    WYKONANIE:

    Mąkę, drożdże, sól, cukier mieszamy, dodajemy resztę składników poza masłem i mieszamy mieszadłem do ciasta drożdżowego, ok. 4 minuty, do uzyskania elastycznego ciasta. Na koniec dodajemy masło, mieszamy do połączenia. Przekładamy ciasto do natłuszczonej miski, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1,5 h (ciasto powinno podwoić objętość). Po tym czasie przekładamy ciasto na lekko oprószony mąką blat i krótko wyrabiamy, a następnie dzielimy na 12 części (u mnie były to kulki o wadze ~ 75 - 78 g). Przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia, tym razem na 30 minut. Po tym czasie każdą bułeczkę smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 190 stopni. Studzimy na kartce. Smacznego! :)
    #gotujzwykopem #bojowkapiekarska
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1574962166851.jpg

  •  

    BOLESNY BLACKPILL

    Lada dzień będziemy obchodzić rocznicę akcji "Klaudiusz", która była majstersztykiem.

    W okresie największej świetności w/w eksperymentu wdarłem się w żarliwą dyskusję z jedną znajomą (taką typową p0lką więc wiadomo, że p0lka p0lke broni).

    Zarzuciła, że

    "co to za odkrycie, że laski chcą się ruchać z ciachami"

    Wyśmiałem ją wtedy i wyjaśniłem, że wcale nie to miała udowodnić akcja "Klaudiusz".

    Eksperyment "Klaudiusz" miał udowodnić - i co zresztą udowodnił -, że kobietom w obecności chada jakieś zwoje w mózgu odpowiedzialne za godność, honor, wierność, szacunek do samej siebie, logikę i zdrowy rozsądek się przepalają.
    Momentalnie wyłączają mózg i zaczynają myśleć cipą.

    Klaudiusz je obrażał, a one go za to przepraszały.
    On im pluł w mordę, a one łapały zębami jego ślinę.

    Bo jak wyjaśnić sytuację, gdy mamy wigilię. Typiara pisze Klaudiuszowi, że dziś cały dzień jest zajęta bo pomaga rodzicom w przygotowaniach do wieczerzy wigilijnej i narodzin dzieciątka Jezus.
    Klaudiusz jej pisze "Albo dziś albo nigdy"
    I laska pisze, że "ok"
    Nagle ma w dupie domowe obowiązki, zostawia rodziców samych z masą pracy bo świadomość możliwości nabicia się na klaudiuszowego bolca staje się priorytetem nr 1

    #takaprawda #chad #przegryw #blackpill #tinder #klaudiusz
    pokaż całość

    źródło: cdn.natemat.pl

    •  

      @zikozikoziko zgadzam się. Większość Mireczków tutaj ocenia kobiety, ich zdaniem "typowe p0lki", jako kobiety które chcą tylko Chada 10/10, z kwadratową żuchwą i dużym bolcem, zapominając, że zdecydowana większość jest normalną, przeciętną, szarą myszką, może z jakimś przebiegiem, ale na pewno nie od razu puszczalską. Ale jak już idzie o wstawianie nsfw i komentarze, to nagle zapominają o swoich dotychczasowych poglądach i tylko piękne są te z dupą 10/10 i cyckami o tej samej wartości (a chyba tylko takie mogą się starać o prawdziwego Chada) ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (60)

  •  

    Rosołek sie robi dla niebieskiego (。◕‿‿◕。)
    #gotujzwykopem #chwalesie #niebieskiepaski #rozowepaski #rosolboners

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1575985216994.jpeg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    (╯︵╰,)
    Przeszłam jeden wieloletni związek, teraz zaczęłam się otwierać na nowego mężczyznę.
    Zakochałam się, szybko zamieszkaliśmy razem. Na święta jadę do jego rodziny, zamiast do swojej. Jesteśmy razem ponad rok, z tego znamy się ponad 2 lata (rok praktycznie codziennie rozmawialiśmy przez internet głosowo).
    Ogólnie jestem taką dziewczyną co jak się zakocha to przyniosłaby gwiazdkę z nieba. Staram się być dobra - przed nim miałam jednego chłopaka, on jest moim drugim. Nigdy nie szłam do łóżka z byle kim, w sumie zawsze chciałam mieć tylko jednego chłopaka, ale niestety wyszło jak wyszło. Dbam aby w łóżku było dobrze, wychodzę z inicjatywą, staram się dbać o wygląd (wagę trzymam w miarę tę samą, chodzę na siłownię, ubieram się w sukienki, lekko maluję, buty na obcasie), zazwyczaj większość w kuchni robię ja (wychodząc do pracy zostawiam jemu śniadanie, wracając zazwyczaj gotuję obiad, czasami też on coś tam zrobi). Jak idę na zakupy to zazwyczaj coś tam kupię, aby się pocieszył, a to kawałek jego ulubionego ciasta, a to orzeszki - coś co wywoła uśmiech. Nie ograniczam go, nie robię problemów, że ma własnych znajomych i zainteresowania, tym bardziej, że sama mam na sobie bardzo dużo obowiązków. Myślę, że obydwoje mamy sporo przestrzeni.
    Studiuję zaocznie informatykę, zarabiam nie najgorzej, bo wychodzi około 5k na rękę i niedługo będzie jeszcze więcej, a dodatkowo mam sporo planów na swoją karierę.
    W czym problem? Przeszłam już jeden ponad sześcioletni związek i bardzo zabolało mnie rozstanie z byłym. Stało się to z mojej woli, bo w pewnym momencie przestał mnie szanować, nie trzymał poziomu, zaniedbał się, zaczął głupieć bo przestał się uczyć, ciągle obiecywał poprawę, zawodowo stanął na jednym szczeblu, a mnie zachęcał do rzucenia studiów i choć przywiązanie i uczucie było duże to rozsądek nakazał się wycować. Nie chcę się bać, że poraz kolejny szalenie zakochałam się w mężczyźnie dla którego poświęcam wiele czasu i energii aby ostatecznie znowu stwierdzić, że nie warto było, bo rozstaniemy się (nie ważne z czyjej decyzji, a inaczej niż całym sercem nie potrafię).
    Chciałabym ślubu, chciałabym tworzyć rodzinę (mój chłopak pomrukuje, że chciałby kiedyś conajmniej trójkę dzieci - zupełnie jak ja).
    Łapię doła kiedy widzę brzydsze koleżanki, albo takie dosyć arogackie i zapatrzone w siebie albo takie bez pracy, albo z pracą bez przyszłości, albo po słabych kierunkach, albo takie które o siebie nie dbają, a są już zaręczone i w skowronkach planują ślub. Jak to się dzieje, że takie kobiety, którym tak dużo brakuje do dobrej żony (nie potrafią ugotować, nie są zbyt piękne, ani bystre, a ewentualna uroda opiera się na sztucznych farbach/paznokciach), wchodzą tak szybko w taki poważny etap?
    Gdzie popełniam błąd? Chłopak mówi mi, że jest ze mną szczęśliwy i nigdy tak się przy nikim nie czuł. Jest 4 lata starszy, robi doktorat i w sumie nie ma stałej pracy tylko robi jakieś projekty, widać że mu na mnie zależy, ale nie wiem czy aż tak, aby kiedyś zaproponował małżeństwo. On jest z chrześcijańskiej rodziny, tak jak ja, ale z naszej dwójki to ja nie wierzę. Coś kilka razy podśmiewał się czy nie zazdroszczę przyjaciółce, albo, że zostawiam pierścionki przy zlewie aby pomierzył jaki mi kupić. Nie pomaga tym, bo trochę czuję poczucie ,,a może jednak?"
    I żeby nie było: nie chcę drogiego pierścionka, wesela na 200 osób, białej sukni. Marzy mi się małżeństwo = przysięga w gronie rodziców i rodzeństwa + obiad w gronie najbiliższych.
    Były przy rozstaniu powiedział, że nigdy nie chciał mi się oświadczać, bo myślał, że nigdy mnie i tak nie straci, może tu popełniam błąd i jestem za miła?

    #zwiazki #malzenstow #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: chyba nie rozumiem logiki różowych pasków, będąc nim. W czym jest problem? W tym, że się starasz a on nie? Trzeba było związek budować od początku w inny sposób, jeśli liczylas, że będzie biegać za Tobą, gotowal itd. Teraz robisz jakieś dziwne wyrzuty, ale właściwie co chłopak robi źle? Nie wiem, moze to ze mną jest coś nie tak, ale ja to robię śniadanko, obiad dla swojego niebieskiego z przyjemnością. I cieszy mnie najbardziej, jak mu smakuje i on to docenia. I oboje lubimy sobie robić małe niespodzianki, czy to ja mu upiec jakieś ciasto, bo lubi, a to on kwiatka bez okazji. pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Musiałam tu jeszcze raz wejść i te pierdoły, które wypisujecie skomentować, bo mi ręce opadły.
    Po pierwsze primo nikt mnie nie wystalkował xD
    Po drugie, też primo, usunięcie konta jest tą niespodzianką.
    A dlatego, bo mam Was dość - wszystkich - fanów i krytykantów, tych, których poznałam osobiście i tylko online - "chadów" i "przegrywów", tych którzy chcieli ze mną zdradzać swoje żony i dziewczyny i tych którzy mają mnie za dziwkę.
    Over and out.
    #zalejherbatlinke
    pokaż całość

    źródło: youtube.com 18+

  •  

    Nie wiem czy było ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #tinder #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

    źródło: FB_IMG_1575625944656.jpg

  •  

    Szukam zlewozmywaka jednokomorowego, który się nie rysuje. Najlepiej nakładany.
    Ktoś coś może polecić?

    #remont #remontujzwykopem

  •  

    Mój #rozowypasek ma dzisiaj urodziny. Studiujemy w dwóch różnych miastach i jadę zrobić jej niespodziankę. Miałem być dzisiaj do późna na zajęciach, ale tak się złożyło, że przełożyliśmy jedne ćwiczenia i mogę przyjechać. Nie mogę się doczekać jej miny, kiedy mnie zobaczy (。◕‿‿◕。)
    #zwiazki #czujedobrzeczlowiek #niebieskiepaski

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1575459160596.jpg

  •  

    To teraz dla bab - No Dick December ( ͡º ͜ʖ͡º)

    +: Kejsucz
  •  

    Oskarżam wszystkie p0lki o niesamowitą brzydotę. Co macie na swoją obronę?

    #bekazrozowychpaskow

  •  

    Dzień dobry perfumowe świry, zakupy już porobione na Mikołajki dla waszych partnerek/partnerów? :)
    #perfumy
    #kosmetyki
    #rozowepaski

    źródło: 1575457823884.jpg

  •  

    No kurwa mać Nienawidzę kretynów, palaczy śmierdzących, co idą w tłoku z petem w ręku i nie dość że ludzie postronni muszą to wdychać, to jeszcze JA mam uważać na to by idiotka mnie popiołem nie posypała. Dziś właśnie przepycha się koło mnie taka debilka z fają w ręku i popiół poleciał mi na spódnicę. Naszczęście dziury nie mam, ale tak się wkurzyłam, że nazwał am ją głupią babą. ;///// #oswiadczenie #gorzkiezale #logikarozowychpaskow pokaż całość

  •  

    Wyobraź sobie, że masz 24 lata i słyszysz diagnozę: nowotwór złośliwy, bardzo szybko dający przerzuty. Brzmi jak abstrakcja, prawda? Też mi się tak wydawało. Przecież nowotwory to domena ludzi starszych, że trzeba mieć wyjątkowego pecha żeby w młodym wieku zainteresował się nami jakiś rak. Że mnie to nie dotyczy, no bo jak? Takiego młodziaka, który może nie prowadzi najzdrowszego trybu życia, ale nie pali, pije okazjonalnie, nie żywi się śmieciami.

    TL;DR na końcu

    Zaczęło się niewinnie. Nieznacznie powiększone prawe jądro. Wiadomo, jesteśmy asymetryczni - kto by się tam tym przejmował. Tymczasem guz cały czas się powiększał. Miejscami wyczuwałem zgrubienia, a wielkość zaczynała już być niepokojąca. Zignorowałem - przecież to niemożliwe, żeby to był nowotwór, zresztą, wtedy jeszcze nie wiedziałem nic o nowotworach jądra. Przejdzie. Pewnie ciasne bokserki albo spodnie coś ucisnęły i stąd ten obrzęk.

    Kiedy guz spowodował, że prawe jądro było prawie dwa razy większe od lewego, wybrałem się do lekarza rodzinnego. Ten debil bez oglądania stwierdził, że to wodniak i wypisał antybiotyk, a tydzień później nospę. Leczyć nowotwór nospą, rozumiecie to? Kiedy po dwóch tygodniach powiedziałem, że jądro cały czas rośnie, łaskawie wypisał skierowanie do urologa z dopiskiem PILNE. Pilne, kurwa, trzy miesiące oczekiwania. To i tak dobrze, jak na NFZ. Poszedłem prywatnie. Diagnoza: bardzo duży i wyjątkowo brzydki guz, do jak najszybszego wycięcia.

    Ale jak to, do wycięcia. Przecież musi być jakiś inny sposób. Usuwać jądro? Po wyjściu z gabinetu załamałem się i rozpłakałem jak dziecko. Gdy mi przeszło, postanowiłem, że czas zacząć walczyć. Badania USG, krwi i markerów nowotworowych na własny koszt - oczywiście, bo inaczej czekałbym na to do końca roku. Z kompletem wyników stawiam się u urologa - mówi, że wygląda to całkiem dobrze. Kładzie mnie na oddział dwa dni później.

    Tomografia pełna obaw - w końcu różnica między jądrami jest już prawie trzykrotna. Guz rozrasta się błyskawicznie. Wyniki - węzły chłonne niepowiększone, brak widocznych przerzutów. Uf, przynajmniej tyle dobrego. Na drugi dzień operacja - w znieczuleniu ogólnym. Humor nie opuszczał mnie nawet na sali operacyjnej. Zabieg przeprowadzony bezproblemowo - prawdopodobnie to nasieniak. Dobrze rokujący. Uspokajam się, to całkiem dobre wiadomości.

    Kilka dni po operacji wypis ze szpitala, powrót do domu. Zaczynam zagłębiać się w tematyce nowotworów, zwłaszcza jądra. Wertuję wszystkie strony i fora. Pierwsze stadium, przeżycie pięcioletnie 95-100% - to naprawdę dobry wynik. To znaczy, że prawdopodobnie jeszcze trochę z wami pomirkuję ( ͡° ͜ʖ ͡°). Przychodzą wyniki histopatologii. To czysty nasieniak, najlepszy z możliwych nowotworów. Dostaję do wyboru: aktywna obserwacja z ryzykiem wznowy 20% lub dwie dawki słabszej chemioterapii, zmniejszające ryzyko nawrotu do 2%. Decyduję się na obserwację. Może mnie to ominie, a nawet jeżeli wróci, to rokowania wciąż są rewelacyjne, jak na nowotwór złośliwy. Dzięki wczesnemu wykryciu.

    Dzisiaj jestem lżejszy o jedno jądro i ogromnego guza nowotworowego. I wewnętrzny niepokój: wróci, czy jednak tym razem mnie ominie? Libido na podobnym poziomie, może odrobinę mniejsze, ale to nieistotne, wobec tego, co wygrałem: najlepszy z możliwych nowotworów złośliwych.

    Po co to piszę? Żebyście się badali, #niebieskiepaski Żeby nikt z was nie przyszedł do lekarza za późno. Fakt, wizyta może nie jest najprzyjemniejsza, bo obcy facet dotyka naszych klejnotów no i przy okazji robi badanie prostaty. Ale to lekarz - taka jego praca, nie ma się czego wstydzić.

    Nowotwór złośliwy jądra nawet z rozległymi przerzutami ma dobre rokowania, około 70-80% pięcioletnich przeżyć, gdzie taki rak trzustki ma rokowania co najmniej dziesięć razy gorsze. To prosty i łatwy do zdiagnozowania nowotwór. Widać go doskonale. Nigdy, przenigdy nie ignorujcie powiększonego jądra i od razu zapieprzajcie do urologa. Gdybym ja postanowił zwlekać z tym jeszcze tydzień, może dwa, trzy - możliwe że do teraz leżałbym na onkologii i walczył o pokonanie tego dziada.

    Oczywiście, jest 20% szans, że i tak będę miał podawaną silną i trującą chemię, ale im wcześniej wykryje się tego guza, tym te prawdopodobieństwo spada. Piszę to ku przestrodze. Rak jądra dotyka coraz więcej młodych ludzi, a czynniki sprzyjające jego powstawaniu w zasadzie nie są poznane, więc tak naprawdę może to spotkać każdego z was. Tak jak i mnie.

    Na końcu dodam tylko, że wcześniej ignorowałem wszystkie akcje typu Movember i inne, których jest jak na lekarstwo. Powtarzałem ciągle, że mnie to nie dotyczy. Gówno prawda. Dotyczy bardziej niż mogłem to sobie wyobrazić.

    #medycyna #onkologia #rak #rakcontent w sumie xD #zdrowie #sluzbazdrowia #lekarz #nowotwory

    TL;DR:

    pokaż spoiler Badajcie swoje jądra, każde niepokojące zgrubienie i powiększenie warto skonsultować jak najszybciej z urologiem
    pokaż całość

    •  

      @sultanomariano: dużo zdrówka! Bardzo rzeczowy i mądry wpis! Oby Mirki i Mirabelki korzystały! Nie zwlekajcie z pójściem do lekarza, gdy coś Was albo Waszego partnera/partnerki niepokoi. Obserwacja zarówno swojego ciała, jak i ciała drugiej połówki, może pomóc w rozpoznaniu nowotworów piersi czy jądra. Oglądajcie, badajcie się i nie wstydźcie się iść z problemem do specjalisty!

    • więcej komentarzy (68)

  •  

    Mirki i Mirabelki z tagu #medycyna, czy połknięcie niewielkich ilości Rivanolu jest groźne dla zdrowia? Mam zaleczoną infekcję gardła, i choć bólu nie ma, to bardzo się przesusza. Zostały jeszcze zmiany na ścianie gardła, ale płukanka tam nie dociera. Pomyślałem że będę spryskiwać to z atomizera na wysięgniku jak picrel, który pozostał po innym leku (wszystko dokładnie wypłukałem jakby co). Tylko martwię się czy nie stanie się nic groźnego po poknieciu niewielkich ilości Rivanolu z tego atomizera. Raz już spryskałem gardło i lepiej mi było. Żeby zminimalizować ryzyko połkniecia, pochyliłem głowę do kolan. Co o tym myślicie? Inne leki na gardło nie pomagały jakby co.
    #medycyna #zdrowie #lekarz #laryngologia
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191129_211327.jpg

    •  

      @Borealny: lek do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Możesz dostać reakcji alergicznych, bo u niektórych powoduje podrażnienia skóry. Nigdy mnie nie przestaną zadziwiać pomysły ludzi :) a jaką infekcję gardła miałeś? Bo może tak lepiej coś przeciwbólowego z apteki, a nie środkiem odkazajacym :)

    •  

      @Borealny: stać się pewnie nic nie stanie, ew może podrażnic śluzowke. Znaczy się w gardle to mamy mnóstwo innych bakterii, beztlenowce głównie. Skoro pomaga to rób płukanie, ale uważaj :D a najlepiej jak Ci nie przejdzie, zgłoś się do swojego rodzinnego, na pewno coś zaradzi :)

    • więcej komentarzy (7)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika ankast3

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)