•  

    Ja tak tylko napiszę #oswiadczenie #psy w odniesieniu na ten wpis. Nie co do opa bo oczywistym dla mnie jest, że powinien się zająć psami i udać na jakieś szkolenie/zasięgnąć rady, co zrobić, żeby nie jojczyły, bo raczej każdą osobę szczekanie po odpowiednio długim czasie wkurwia, ale do meritum, bo ja nie o tym.

    Skąd tutaj tak dużo opinii, że pies w mieszkaniu to znęcanie się, tortury, sztuma i w ogóle najgorętszy kocioł w piekle? Naprawdę, nie ogarniam. Żyjąc z psem w bloku, ergo w mieście, zwykle nawiązujesz z nim dużo głębszą więź, poświęcasz mu dużo więcej czasu (bo musisz!), więcej czasu spędzasz nad tresurą (bo pies w mieście musi się zachowywać/być zsocjalizowany) i nie starczy tutaj otwarcie drzwi i komenda "idź biegaj". Spotyka się z innymi psami na spacerach, ciągle nowe bodźce, zabawy na wybiegach i tak dalej i tak dalej...

    Teraz uwaga, trzeba będzie okazać się odrobiną rigczu. Psy, które są trzymane w domu/przy domu. Ile im się czasu poświęca? Zwykle sprowadza się to do wypuszczenia psa na ogródek, który pies zna na pamięć. Najciekawszą atrakcję jaką tam mają zwykle jest zasrany gołąb, który postanowi wyżreć mu trochę karmy. Takie psy raz na ruski rok mają okazję pobawić się z jakimkolwiek innym psem o ile w ogóle trafi się taki właściciel, że będzie z takim psem w ogóle wychodził gdzieś poza własny teren. Polecam się przejść po jakiejś uliczce, przy której są domy i psy puszczone luzem i przyjrzeć się jakie to one są szczęśliwe szczekając i rzucając się na ogrodzenie jak tylko ktoś przechodzi. I wytłumaczcie mi - dlaczego uważacie, że taki pies ma lepiej? Że ten w mieszkaniu się męczy, a ten przy domu jest najszczęśliwszy. (・へ・)

    Strasznie mnie w oczy kłuje takie z dupy wyobrażenie, że pies w mieszkaniu cierpi katusze. Otóz nie. Oczywiście trafiają się sytuacje, że właściciel w mieszkaniu ma psa w dupie, a właściciel w domu o psa dodatkowo dba, ale post kieruję w stronę ogółu.

    #ocieplaniewizerunkupsowmieszkaniowych
    pokaż całość

    •  

      @sattuu: Problem właśnie, że nie tak bardzo wyolbrzymienie. Zaraz obok blokowiska na którym mieszkam, są dwie uliczki z domkami jednorodzinnymi. Z około dziesięciu domów gdzie są psy, tylko jeden jegomość wychodzi ze swoim psem na spacer (klocków niestety nie sprząta), natomiast pięć psów na każdego osobnika przechodzącego obok ich bramy drze się i leci z zębami jak szalone.
      Zresztą, od dzieciaka miałem psy w domu rodzinnym i wiem, że poświęcało się im mniej czasu niż ja poświęcam swojemu w mieszkaniu. Z jednego, prostego powodu - bo nie było trzeba. Nie to, że były zaniedbane - często się ktoś z nimi bawił czy zajmował, ale tego czasu w skali tygodnia było znacząco mniej.

      Nie wiem natomiast jak jest z właścicielami, którzy faktycznie wyprowadzają psy na trzy minuty dwa razy dziennie. Takich to ino prądem popieścić, ale z dwuletniego doświadczenia spacerowego takich przypadków nie ma wiele.
      pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika arcanos

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)