raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo heh

  •  

    Moj rozowy pasek w ostatni piatek na imprezie calowal sie ze swoim byłym chlopakiem (niby przez alkohol), jade dzisiaj to zakonczyc trzymajcie kciuki :/ #zwiazki #zalesie

  •  

    Mirki i Mirabelki,kto jest w swiecie #weganizm #wegetarianizm najpopularniejszy? Jakis autorytet,ktos kto ma tysiace followersow etc

    Edit:zapomnialem ze o Polaka/Polke chodzi( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Hej Mirabelki i Mirki z tagu #trojmiejskiewykopiwo !

    Od jutra na Lawendowej panuje małe kranoprzejęcie (tak jakby zawsze tam tak nie było :P)
    https://m.trojmiasto.pl/imprezy/Craft-Beer-Fiesta-imp463319.html

    Zakątek przy skrzyżowaniu ulic Lawendowej i Straganiarskiej, zamieni się - jak zwykle - w jeden ogromny ogródek piwny. Wszystkie krany (a będzie ich ponad 30!) w Cafe Lamus, Pułapce i Lawendowej 8 oraz na przygotowanych na zewnątrz stanowiskach przejmą najlepsze polskie browary rzemieślnicze. Tym razem zaprosili ich aż 11!

    Jeśli zacznie się robić zimno to standardowo można przejść do pubu U Szkota.

    Ja planuję się pojawić o 19:00, aby jeszcze przy słońcu wypić dobre i lekkie APA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zapraszam wszystkich do dołączenia!

    UWAGA UWAGA:
    Nie będzie wegeawantur, a najlepiej wegetematów, ani zaproszonych Szwedek, Ukraińców czy Litwinów, ani agresji w stronę losowych kobiet, z którymi się nie zgadzamy pod lokalem z falaflem. Skąd wiem, że nie będzie? Bo zawsze było to przeze mnie, a wiem, że jutro nie będę miał na to weny (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Oryginalny wpis dodany przez @PanAmericana
    https://www.wykop.pl/wpis/34298603/ktos-chetny-na-dobre-piwko-przed-weekendem-%CA%96-http/
    pokaż całość

  •  

    Guess who's back! Deprecha wjechała za szybko i za mocno. Jeszcze wczoraj bujałem się po Wrocławiu w moje wpierdolce odziedziczonej po pewnym przegrywie a dziś nadszedł smutny czas zdjęcia opaski(bez przecinania, uffff). Pozwolicie że nasmaruję pare słów od serduszka i bede w 100% NIEOBIEKTYWNY, bo mam kurwa prawo. A WIEC ZACZYNAMY FESTIWAL SPIERDOLENIA MAMLABALASA SOUNDSYSTEM

    AKT I czyli podzielone dzionki

    Piąteczek piatunio.

    No nie byłbym sobą jakbym czegos nie zjebał w życiu. Chciałem ale no kurwa nie dało się, ominąłem POKUSA i cóz, nie wiem jak się przyjał jazz nad ranem. Może będzie okazja
    Good Night Chicken zagrało bardzo poprawnie, nawet na to jak bardzo niezauważenie się pojawili w zamyśle i mojej głowie na odwiedzenie Trójki.
    Meek, Oh Why? czyl ibieda wersja Tako Hemingwaja z Cafe belga. To nawet jest spokojne i okay na albumie ale live było takie meeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh. Wachałbym się dać10 ziko na koncercie nad Odrą.
    Sentymenty są szkodliwe i bardzo brzydko się odbijają lecz w tym wypadku musiałem. Czasem to kuszenie losu jest zabawniejsze i prowokujące. W taki sposób zobaczyłem prawie całe MUCHY czyli Fototapeta, Galanteria, 21 Dni, Zapach wrzątki. No i wracają z trasa po kraju na jesień. Będzie więc skakanko! A co do samego stylu grania, widać że minęło parę lat, coś tam się pozmieniało nie są tymi samymi panami. Jednak to nie zabiło mojego entuzjazmu, po prostu się dobrze bawiłem. I tak, słyszałem o tym co roiło Shortparis ale szczerze gówno to znaczy przy moich własnych radościach, poznańska formacja była w moim ścisłym TOP5 nie do ruszenia z koncertu.

    Olałem Hańbę dla alkoholu by nastepnie i tak dostać lekkiego udaru czy kij wie czego. Ale miejscówka w gastoronomi iw oczekiwaniu na Kult była świetna. Mini piwo przed piwem wykopowym by się leciutko wkręcić. A KAZIK MA NAJPIEKNIEJSZĄ CZERWONĄ MORDĘ. No i klasyki zagrane poprawnie, klimat juwenaliowy był, więc było zabawnie. Faktem jest że sam ich koncert był ciekawym eksperymentem Rojka, o czym za chwile.

    Z całym szacunkiem do The Brian Jonestown Massacre ale słyszałem ich znane Pish ale nawet to mnie nie ruszyło by zobaczyc ich wystep. Tak samo jak dziołchy z Bułgarii grajace w Trójce, niby fajne i ciekawe ale jednak nie do końca.
    Wiele osób mów ze występ Yasuaki Shimizu było wystepem OFFa. Długo stroił tego fleta ojj długo ale jak sie rozkręcił musze w pełni przyznać, magia. Idealna muzyka na zmęczony materiał ludzki, świetne chillowanko. A forma nie przerosła treści, genialne do odsłuchu nie raz i nie dwa, na bank jeszcze wrócę do tego.

    MIA bardzo chciałbym móc wiecej napisać niż meeh. To nie była jej wina ze było gówniane nagłośnienie. Ale dzięki temu zobaczyłem GENIALNYCH FONTAINES D.C. JEZU NIECH ONI ROBIO KARIERE IAN CURTIS ŻYJE W TYM WOKALIŚCIE <3
    I teraz creme de la creme czyli JON HOPKINS a.k.a NAJLEPSZY KONCERT DNIA. NAJLEPIEJ NAGŁOŚNIONY. Dobre kilka kilometrów od Leśnej było słyszeć muzyke. Wizualki lekko marne ale wystarczyły stare hity i nowa płyta, byłem cholernie usatysfakcjonowany.
    Tak samo to co zrobił Egyptian Lover czyli król tego dnia. Robił co chciał, benga pierwsza klasa. Genialnie się bawiłem i z jego seksualnych alizji co chwilę ;v

    SOBOTA JEST ROBOTA
    Czy miałem nauczkę po poprzednim dniu? CHUJA TAM DOPIERO NA KONIEC LONKER SEE trafiłem xDDDDD Ale płyty kupiłem zajebiste (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Właściwie tylko czekałem na jedno. MÓJ OSOBISTY KONCERT FESTIWALU.
    LEGENDARNY AFROJAX zrobił co miał zrobić. Prowokować, śmieszki. Mam mase nagrań, wspomnień. Moje ulubione to
    -taniec na scenie w stroju goryla przed koncertem w rytm",,sprzedam Polske, chce żeby tu były Niemcy''
    -zlizywanie własnego potu ze sceny bo nie był godny
    -prawilne trap teledyski by zakończyć utwór fragmentem gejowskiego porno. Podejście do wyświetlacza i krzyknięcie;,,I TO JEST PIEKNY WIDOK A NIE TAMTE KU*''
    -kiedy myślisz że zakończenie koncertu Wojciech Modest Amaro z video typa który je własne gówno to co powiesz na pozegnanie z publiką przy dźwiękach Bóg Się Rodzi i krzykami ze czas brać własne leki autorskie nagranie xD
    Afrojax na drugim koncercie przebrał się za panią i znów puszczał nagrania. Na koniec okazało się ze ma zminimalizowany scenariusz w Heroes III i spierdolił grać xDDDDDDDDD Wszedł na pewien poziom z którego juz nie będzie mógł zejść. Wieczny szacunek za to co się odjebało xDDDDDDDD
    Pitu pitu i potem **COALS
    które natrafiło na problemy techniczne przez co ten wystep nie był urywający ale warto było zobaczyć. Tak samo nie urwało mi dupy Rolling Blackouts Coastal Fever które ma jednak potencjał, warto ich obserwować.
    POTEM SPADŁ DESZCZ
    I wszyscy uciekli na magiczny i cudowny koncert MOSES SUMNEY w mojej ocenie kandydat do topki koncertów. Genialna czarna wersja Sufjana Stevensa, będą z niego ludzie.
    I teraz mamy show ...And You Will Know Us By The Trial Of Dead gdzie podobno przed koncertem byli tak najebani ze nie dali rady dać wywiadu w trakcie koncertu popisówka płyty, wiele nie oczekiwałem i dostałem standard zespołów z tamtej epoki xDDDDD
    BO NINGEN i co ja mam powiedzieć... aż szkoda ze nie byli od razu ogłoszeni. Świetny wystep, noise rozwalony do granic mozliwości, rozpierducha i zakończenie wystepu 14 minutową wirtuozerią, pełna popisówka. Rojas to ma nosa do tych azjatów co roku.

    A teraz uwaga, ogłoszenie. NAJLEPSZY WYSTĘP OFF FESTIVAL TRAFIA W RĘCE.... (werble) WEDNESDAY CAMPANELLA Jeszcze wychodząc z Eksperymentalnej lajknąłem na FB i rozesłałem po znajomych, to będzie hit. Łączenie rapu z j-popem i elektroniką. Świetny wystę, świetna reakcja jej na publikę(wzorowa skromność) i to poczucie że jest rozumiana i akceptowana. Genialny ruch Rojka sprowadzając kolejny rzut z Azji na festiwal. Bawiłem się cholernie dobrze i nawet lekko żałowałem że straciłem Aurorę ale nie, to był wystep OFFa, bez dwóch zdań.

    Na głównej szykowała się do występu Charlotte Gainsbourg która zagrała bardzo równy koncert. Fajnie się tego słuchało z gastronomii przy piwku rozmawiając z ludźmi. Po prostu ja bardzo lubię Szarlotę ale no w mojej ocenie wrzucanie jej na heada było zbyt śmiałym ruchem. Muzycznie było bardzo ok ale to nadal nie miało smaczku jakbym widział samolot na Podlasiu. Ale ważne że Ania Gacek się cieszyła :D

    Przez sam chilling olałem Dj paypal i Dj Taye ale odbiłem sobie to dobrym aczkolwiek lekko przynudnawym występie Davida Augusta. Szkoda ze mu zajebali w międzyczasie instrumenty i ten DJ set był taki meeeeeeeh z pendrive. Jednak to co się wydarzyło w eksperymentalnej to było TO. Świetny set rumuńskich djów czyli KHIDJA Ło jesu tam było fantastycznie aż szkoda ze skończyli o 3 :/

    NIEDZIELA DZIEŃ C****

    Klasycznie zjeb… OTÓŻ NIE TYM RAZEM. Sierść o 15:35 i barierki zaliczone xD Noise, punkowy hardcore, szał i darcie ryja. Niczego więcej nie oczekiwałem i było mega. Aż się pod koniec dnia zdziwiłem ze to był jedne z fajniejszych występów OFFa.

    tęskno odwołało wystep przez co cierpiała moja dusza :/ Ale Spaleniak a.k.a polski Father John Misty dał przyzwoity występ i dało się tego posłuchać. Jednak jego muzyka pasuje w zdecydowanie innych klimatach niż godzina 16 w mocnym 38 stopniowym upale. Ale już Marlon Williams wynagrodził moje marudzenia. Ładny pan, super muziczka i ten głos. Umie łapać za serce równie jak na albumie. Chwila na No Age które mnie zaskoczyło negatywnie. Bo jak już znam ich twórczość od dawna tak nie spodziewałem się, że można zagrać tak nudno i słabo. Zero polotu, odcięcie się od noise na rzecz… prostego gitarowego grania. To było przykre ale pogoda była wtedy najlepsza na całym festiwalu by sobie odpoczywać.

    Bass Astral x Igo przegapiłem i chyba nie żałuję, nie brzmiało to zachęcająco w porównaniu do występu na Openerze z orkiestrą więc pizza margherita smakowała cudownie. I tutaj dochodzimy do crème de la crème dnia…
    Ariel Pink JAK JAK CIĘ KURWA NIENAWIDZĘ. Ja rozumiem nawet kwestię ewentualnej wewnętrznej żałoby po bracie Johna Mausa. Jestem w stanie zrozumieć nawet kaca i nie ten dzień. Ale to co zrobiłeś to było splunięcie w twarz wielu osób które nastawiało się na jego występ na tym festiwalu. Marudzenie, księżniczkowanie, ogólnie ja bardzo szanuję za to co pokazał. Bo ta wewnetrzna walka z własnym sobą i niechęcią do występu na festiwalu była zadziwiajaca. Faktem ze przy późniejszych utworach się rozkręcił i można było już coś odebrać pozytywniej ale reakcje publiki na pierwsze 5/6 utworów to była magia. Zmieszanie, zażenowanie, znudzenie.. Jakby nie wiedzieli z czym mamy do czynienia. I nie, nic nie tłumaczy tego co odjebał z DJ setem. Granie Merzbow z 3 razy i słanianie się na nogach przy konsolecie by po 20 minutach po prostu zejść to już jest pokaz ewidentnego skurw….. wiecie. Zero rispektu.

    Całe szczęście że poszliśmy grupowo na wystep na Leśnej. I nawet nie chodzi o to, że wielu uważa to za najlepszy koncert OFFa. Najlepsza była Campanella. Ale BIG FREEDIA ZROBIŁA NAJLEPSZE SHOW. Ten kocnert był w totalnie innych gatunkach do odbioru. Poza muzyką która była właściwie tłem do samego ODPIERDALANIA na scenie. Pokazy twerkowania, soczysta benga, szał ludzi. Tego ludzie potrzebowali po lepie na ryj od Wizira Reda. Walory muzyczne były proste, covery, trochę własnego, miałem lekkie odczucie że to gdzieś widziałem, 2012 rok i Major Lazer. Tam tez widziałem ten szał publiki, piekna sprawa a Diplo był kimś innym. Fredzia zrobiła absolutnie jeden z najbardziej zapamiętanych występów OFFa w historii i gratuluję za to bo po tylu latach Polska dostaje szkołę twerków xDDDDDDDDD

    Ten wystep się mocno zakorzenił więc jedno piwo nie wystarczyło w gastro. Ale fragment FURII zobaczyłem i nie powiem, nie był to jakiś stoicki wystep, dużo publiki nzajacej utwory, mega atmsofera dla takiej zamkniętej społeczności na feście. Nihil wzorowo prowadził występ, ma nieokiełznaną charyzmę. Jednak chwilę potem potuptałem już na ZOLA JESUS która brzmi inaczej niż na płytach ale jest to świetny występ i gratuluję nielicznym którzy złapali ja na szybkie foteczki :> Duzo konferansjerki i tłumaczenia jak dzieciom o co chodzi. Ale jest to bardzo cudowny głos, warty uwagi.

    Gdy emocje już opadły odczułem że fest dobiega końca. Godzina 24 i było widać powolną emigrację ludzi z festiwalu(całkiem normalna rzecz, nie każdy może sobie pozwolić na wolny poniedziałek więc olewanie ostatnich koncertów by wyrobić się na 9 ran odo pracy jest rozsądne). Główną scenę zamykali GRIZZLY BEAR i jako średni ich fan rozumiem entuzjazm fanów. To był przyzwoity występ ale mnie po prostu nie porwał. Ostatni album był fajny, fajnie się słuchało tych trzech czterech utworów plus klasycznie Two Weeks. Ale żałuję trochę że zostałem tyle a olałem OR:LA w Trójce. JAKI TO BYŁ PIEKNY KLIMAT EJTISOWY I TAKA BENGAAAAA. Mocny plus, ale albumowo nie znajde tego co było na koncercie. Jak będziecie mieli okazję, IDŹCIE KONIECZNIE. Poza tym z tego wystepu zapamietałem jedno. Było ciemno, kilmatycznie nagle do namiotu wchodzi typ z odpalonym telefonem w reku. No szpoko szuka znajomych. Gdyby nie fakt że na telefonie miał odpalonego PORNOLA POV JAK LASKA SKAKAŁA PO TYPIE. Myślałem ze mi się przewidziało ale pare osób przede mna nagle staneło w trackie wystepu zszokowani czy tez to inni widzieli, oberzelismy się na siebie w potwierdzeniu ze nie tylko my mamy jakieś urojenia xxDDDDDDDDDDDDDDD

    Chwila spotkan, szybkie piwo u Janusza(cudowne było wrócić do tego baru przy wejściu na festiwal) i tuptanie na JACQUES GREENE którego wystep był magiczny. Świetnie nagłośniony, ładna gra świateł, dobrze dobrane utwory. Ale pewna forma magii była w czym innym. Festiwal się wyludinił, było ok 50% mniej ludzi i samo obserwowanie tłumu pod sceną plumkających do muzyki przy tym fajnym odczuciu że to już jest koniec. Nawet z jedną znajomą tak chwilę stanąłem patrzymy i wyszła myśl:,,Jeszcze tylko 20 minut do końca tego festiwalu’’. Piekny set, piękna chwila, nie zapomnę jej nigdy.

    To co się działo po festiwalu znów u JANUSZA pozostanie tajemnicą poza hasłem DAJESZ DAJESZ RĘKO GADŻETA

    AKT II Podziękowania

    Ten festiwal od tych trzech/czterech lat skupia mi się wokół wykopków i to jest fajne odczucie. Gdzie się nie pojawiłem kogoś spotkałem. Dogadanie się na występ było formalnością i podejściem w jedno miejsce. Nowy rok, nowi ludzie, nowe twarze i te stare. Chcę od razu podziękować grupie ludzi którzy byli na wykopowym piwie, za te spotkania w gastro, za wspólne koncerty i sporo rozmów. Za wymyślanie memów, wykrzykiwanie haseł w tłum, przeglądanie płyt i konsumowaniu amciu. Ale przede wszystkim za te wspólne odczuwanie koncertów zabawe, radość. To była magia tego festiwalu. Troszkę was było ale wymienię tak jak mogę grupę ludzi których mijałem bądź zamieniłem słowo: @kwiatencja @arsaya @nazgulek @czarujacy_karmelek @teuthida @Astroc @rudechynchy @b0lec @Constantine @Grubo_W_Uj @anonin @mefirka i @mateusz562 Jesteście najlepsi!!!!!!!!!!
    AHA DLA PARU OSÓB WTAJEMNICZONYCH… ALICJA POZDRAWIA WAS, CHYBA NAWET TĘSKNI ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    AKT III Przemyślenia

    Jest bardzo dużo marudzienia na festiwal. Że nie był urywający, że nie było wooooooooooooow. Ale to nic nie znaczy.
    jak miałem odczucie po Tauronie i Openerze tak trzymałem to na OFFie, ten festiwal zbudowały występy elektroniczne. Seria pt. ,,rok tuptania nuszką’’ jest aktualny i był to najlepszy wybór do zabawy. Doskonale się bawiłem na tych setach, tanecznych występach. Kurwa, nawet nie wiecie jak zajebiście jest porzucić to planowanie co gdzie i jak iść posrane patrycjuszowanie jest gównanie. Już myślałem ze zatraciłem radość z muzyki ale znów coś we mnie się ruszyło. I to jest piękne, że jako tako lajnapowo i występami to festiwali ma 6/10 z naciąganą 7. Jednak dzięki towarzystwu, ludziom to wzrasta do 9/10 PO PROSTU BAWIŁEM SIĘ CHOLERNIE ŚWIETNIE. Nie chce czegoś widzieć? Walić to, ide pić z kimś. Wole zostać na całych Muchach? MAM DO TEGO PRAWO. To nie ma znaczenia, czuje się spełniony i jeszcze raz bym wybrał te same występy. Cholera, polecam wam takie podejście. A po paru osobach zauważyłem już takie odruchy co jest aaaaa super ;3

    Co do festiwalu… ma swoje minusy po tej edycji. Po pierwsze, to jet pierwsza edycja gdy na nagłośnienie narzekali ARTYŚCI a nie słcuhacze. To był kurwa dramat co się działo na wielu występach, na każdej scenie. Jedynie scena Leśna jest od lat świetnie zrobiona i bez problemów. A tak legendarna Trójka trzymała stały poziom(koncert Coals z brakiem mikofonu, Marlon grający już koncert gdy rozkładali reszte zespołu). Eskerymentalna mówiłem, tam się nie da połowy artystów dobrze nagłośnić xDDDDDD Ale główna to był dramat. MIA i jej darcie ryja do mikserów, Grizzly też brzmiało średnio, Na Arielu była masa problemów z odsłuchami. Szkoda ze to musiało się wydarzyć, ten problem był wielokrotnie wytykany ale OFF postanowił zastosować taktykę cenzury i usuwał wszystkie słowa krytyki, nihil novi ;x
    Co jeszcze… merch był ciekawy ale nadal nie urwał mi dupy. Plecaczek i koszulka zajebsite i kupiłem ale nadal noo, cos za mało tego jest i w kółko to samo. Gastronomiczna strefa jest tez w stagnacji ale wypróbowana. SZTUKA ŚLEDZIA KOCHAM CIĘ <3
    Aha, ktoś musi wywalić z roboty typa od nagłośnienia strefy Lecha. Za głośno i wbijało się w strefę leśną poza tym… ile kurwa można puszczać 20 utworów na krzyż? Co to jest, VOX FM?
    NA OGROMNY PLUS KIBLE JAK WSZEDŁEM DO JEDNEGO TO O GODZINIE 22 BYŁO CZUC FIOŁKAMI BYŁEM W SZOKU :O
    No i ochrona, do trzeciego dnia nie chcieli mnie nawet dotykać, drugiego przeszedłem wprost obok ochrony nie sprawdzony z plecakiem. Wniosłbym nawet pół litra i byłoby spoko. Zresztą, nawet jeśli ludzie wnosili(a było sporo tego) to na ogromny szacunek do festiwalowiczów za wywalanie szkął od razu do śmieci. Nie widziałem ŻADNEJ butelki na festwialu. W odróżnieniu do śmietnika jakim staje się Kosakowo po Openerze to jest szok kulturowy.

    WRACAJCIE ZA ROK BO MI TĘSKNO :X

    NO I SORRY ZA TEN WYSRYW, ale musiałem

    Jon Hopkins - Collider

    #muzyka #zimniokpoleca #offfestival
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #weganizm
    Dzień trzeci za nami, nie przymieramy głodem w sumie to co chwila coś wpierdalam xD ale waga leci w dół, po posiłkach nie czuję się ciężko, sen jakby lepszy, w sumie spoko co mnie dziwi xD
    Spodziewałem się że organizm będzie się domagał zwłok ale mój organizm ma totalnie wyjebane, dostaje wszystko czego potrzebuje więc chyba stwierdził że mogę sobie wpierdalać co chcę i nie protestuje ;)
    Jeszcze odkrywam kuchnię wegańską, do soboty praktycznie to z warzyw potrafiłbym na szybko wymienić pomidora, ogórek i cebulę i kminiłem jak ja będę z tego obiady robił :) ale powoli się wdrażam
    Zajebisty plus za to zauważyłem w markecie, większość stoisk mogę ominąć i spędzam tam znacznie mniej czasu, nie stoję w kolejce po zwłoki czy sery
    Zaprzyjaźniłem się z blenderem czy tam mikserem i jak nie mam pomysłu to wrzucam kilka pozycji z lodówki i voilà :)
    Jak pomyślę że jeszcze tydzień temu byłem zawziętym zwłokożercą to trochę chce mi się śmiać z tej sytuacji xD
    pokaż całość

  •  

    Co z Harukiego Murakamiego polecacie do przeczytania?
    #literatura #ksiazki

  •  

    Pytanie calkiem serio do #weganizm i #wegetarianizm ale tych z przekonań. Dlaczego faworyzujecie jedne formy zycia kosztem innych? Dlaczego zycie drzewa jest mniej warte niz zycie świni? Dlaczego grzyba mozna zabic i zjesc ale kury juz nie. Czy wszystkie owady są rowne czy tez dzielicie je na lepsze i gorsze.

    Prosze o kulturalną dyskusję.

  •  

    Moja żona jest wegetarianką. Jeszcze jakiś czas temu jadła mięcho normalnie, ale jakoś tak później jej zbrzydło i przestała całkiem. Ale jest fajnie, nikomu się nie narzuca, usmaży mi schabowego jak trzeba, no generalnie nie wojuje swoją dietą.

    No I dopiero ostatnio, bylismy w resto, mega głodni bo cały dzieńw podróży nic nie jedliśmy i w menu nie było nic wege. Wiecie co zrobiła?

    pokaż spoiler Nic, zjadła pupleta bo nie jest popierdolona i nie robi inby bo raz na rok zje mięso jak jest wygłodniała. Polecam ten styl życia.


    #rozowepaski #wegetarianizm #weganizm
    pokaż całość

  •  

    Błaha sprawa. W gruncie rzeczy naprawdę śmieszna. Zepsuty zamek w toalecie toi toi. Przemoc i poniżanie że względu na płeć. Z czym ta kobieta problem? Chyba wiem, chętnie jej to wyjaśnię przy pomocy obraźliwych epitetów.

    Jestem na Off Festiwalu po raz dwunasty. Nigdy dotąd nie zdarzyło mi się, aby ktoś z uczestników lub obsługi festiwalu zachował się wobec mnie niestosownie. Ale pozwólcie, że nakreślę wam pewien obraz. Jesteście na festiwalu muzycznym i chce wam się sikać (hehe, sikać) . Czekacie w kolejce, wchodzicie do toi toia, który okazuje się mieć zepsuty zamek. Realizujecie potrzebę fizjologiczną trzymając drzwi od środka. Puszczacie klamkę, myjecie dłonie. Wtem ktoś szarpnięciem otwiera drzwi. Waszym oczom ukazuje się mężczyzna w średnim wieku. Nie zdazyliscie jeszcze w jakikolwiek sposób zareagować, a on już z gniewnym grymasem na ustach wyzywa was od kretynek. Jesteście kobietą, zapomniałam dodać. Słyszycie pod swoim adresem szereg inwektyw. Prosicie, aby mężczyzna was nie wyzywał. Jesteście w połowie zdania, chcąc że wstydem usprawiedliwić się, dlaczego drzwi nie były zamknięte (czy to wy powinnyście odczuwać wstyd?) . Mężczyzna nie słucha. Ale skoro już zawracacie mu głowę, to on ma dla was ważny komunikat: jesteście naprawdę brzydkie. To wolny kraj, panuje w nim wolność słowa. Kiedy brzydkie kobiety nie zamykają się w toi toiach, można wyrazić swój słuszny gniew. Jak reagujecie? Pewnie macie w sobie tyle dystansu do siebie i otaczającego was świata, że puszczacie to mimo uszu. Chyba że jesteście agresywną, brzydką i głupią feminazistką. Wtedy chcecie, żeby mężczyzna zrozumiał, że zachował się niewłaściwie. Czujecie swoją bezsilność i słabość, czujecie, że jesteście dla niego nikim, ponieważ skrytykował wasz wygląd (czyż nie trudno o coś bardziej dyskredytującego kobietę w oczach mężczyzny?). Decydujecie się na odpowiedź przy użyciu wulgaryzmów, aby dodać swoim słowom siły. Tej stereotypowo męskiej siły, której wam się odmawia. Wykrzykujecie mu w twarz pytanie, czy zachowuje się w podobny sposób, kiedy otwiera drzwi do toalety, w której przebywa jego matka. Zamiast przecinka używacie 'kurwy'. Wykrzykujecie, że powinien wypierdalać z terenu festiwalu, skoro nie potrafi zachowywać się w zgodzie z obowiązującymi normami społecznymi. Pytacie, dlaczego wydaje mu się, że może was publicznie obrażać. On, nie patrząc w waszą stronę, stwierdza, że nie będzie rozmawiał z osobą, która mówi 'kurwa' i 'wypierdalać'. Pogardliwie pyta, gdzie się wychowaliście i dlaczego nikt was nie nauczył kultury. W tej chwili znikąd pojawia sympatyczny chłopiec, który z wyrozumiałym uśmiechem zauważa, że najwyraźniej nie dojdziecie do porozumienia i być może powinniście się rozejść, każdy w swoją stronę. Mówiąc, patrzy na mężczyznę i to dla niego przeznaczony jest wyrozumiały uśmiech. Mężczyźni muszą się nawzajem wspierać w świecie pełnym agresywnych, głupich pizd. Czujecie złość, wy - kobieta, ale jednocześnie wstyd z powodu werbalej agresji, której dopuściliscie się w odpowiedzi na przemoc. Idziecie sobie popłakać w ramiona znajomych, potem wracacie do hostelu, mimo że godzina jeszcze młoda.

    To już trzynasta edycja Off Festiwalu. To całkiem haniebne, że w regulaminie imprezy nie ma ani słowa o tym, jak uczestnicy powinni zachowywać się wzgledem siebie nawzajem. Nie ma przepisów i procedur postępowania na wypadek przemocy i dyskryminacji. Moja sytuacja jest zupełnie błaha, moje emocje mogą nikogo nie obchodzić. Co jednak, jeśli nocami na polu namiotowym albo wśród roztańczonej publiczności dziewczyny są molestowanie. Co, jeśli zagraniczni uczestnicy słyszą, że w Polsce nie ma miejsca dla brudasów. Co, jeśli pozostają całkowicie osamotnieni w poczuciu niesprawiedliwości, czują bezsilność i wstyd. Nie wystarczy umieszczanie w line-upie SIKSA, aby instytucjonalne potępić seksizm i przemoc wobec kobiet. Powinien istnieć code of conduct oraz podmiot, któremu można zgłosić jego naruszenia.

    #pasta #offfestival
    pokaż całość

  •  

    Proszę o chwilę ciszy dla największego nieobecnego tegorocznego #offfestival :(

    John Maus - Just Wait Til Next Year

    źródło: youtube.com

  •  

    Byłem pierwszy raz na #offfestival i doświadczenie nieziemskie. Atmosfera, życzliwość ludzi, różnorodność muzyczna przez co każdy znajdzie coś dla siebie a przy okazji pozna wiele zespołów. Nie byłem na koncercie słabym, sztampowym czy odbębnionym na siłę (choć słyszałem, że dj set Ariel Pinka taki był xD). Co więcej, większość zespołów poznałem na Offie i to dodatkowo mnie cieszy.
    Pierwszy dzień to dla mnie na prawdę dobry występ Kazika, płyta "Spokojnie" w całości z dobrym odbiorem publiki a sam Kazik nie wydawał się nagrzany więc wyszło nieźle moim zdaniem. Następnie Oxbow (wokalista!), The Brian Jonestown, Mystery, Fontaines i genialna, klimatyczna końcówka z Egyptian Lover.
    Drugi dzień to dla mnie mocny cios z Lonker See na początku, walka o życie na Unsane, czillowanie na Turbonegro i bardzo dobry koncert And You Will Know Us. Niekwestionowanie największym zaskoczeniem Bo Ningen, co za szaleńcy, końcówka niezapomniana! Dzień zakończony występem Khidjha na eksperymentalnej.
    Trzeciego dnia start od przedziwnego występu Sierści, przez ARRM (wielka szkoda, że tak wcześnie), Ariel Pink który do mnie nie trafił i Furię, którą widziałem po raz n-ty i zajebistość tego zespołu się nie zmienia. Grizzly Bear ciekawe doświadczenie, pomimo że totalnie muzycznie to nie jest mój klimat. Na finale świetny set Jacquesa Greene.
    Żałuję, że nie widziałem The Mystery of Bulgarian, Kapeli ze Wsi Warszawa i jedynie końcówkę Wednesdey Campanella.

    Zajebiste doświadczenie, że się tak powtórzę. Oby udało się przyjechać w przyszłym roku.
    #koncert #festiwale
    pokaż całość

  •  

    off dopiero co się skończył, a ja już chcę kolejnej edycji. żaden festiwal nie ma takiego klimatu, no a ten klimat jednak robią ludzie, także dziękuję wszystkim mordkom z którymi się bujałam na i między koncertami, kmwtw xd do zobaczenia za rok, piękna edycja to była, nie zapomnę jej nigdy.
    #offfestival

  •  

    ogólnie to podobno Ariel się bardzo przyjaźnil z bratem Johna Mausa i jest możliwe, że sam jest w ciężkiej depresji
    #offfestival

  •  

    ej czy dzisiaj ta linia autobusowa festiwalowa normalnie jeździ? XD
    #offfestival

  •  

    ogólnie to dlaczego nie widzę wpisów o najlepszym koncercie dzisiejszego dnia, a mianowicie Mosesie, zwanym również Mojżeszem (。◕‿‿◕。)
    #offfestival

  •  

    Smuteczek że August nie zagrał live, ale DJ secik bardzo mi siadł :3
    #offfestival

  •  

    M.I.A największa żenada festiwalu póki co, bez pozdrowien xD
    #offfestival

  •  

    Ktoś już w kato? Zapraszam na ogródek piwny przy trzech stawach. Fajna muziczka i tanie piwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #offfestival

    źródło: embed.jpg

  •  

    Pytanie techniczne #offfestival będzie darmowa woda na festiwalu? To standard, czy zrobili tak tylko wyjątkowo w zeszłym roku? A jeśli nie, to czy można wnieść własną mała butelkę wody na teren (oczywiście bez korka xd)?

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika arsaya

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.