ee.....

  •  

    #dziendobry #pytanie czy są tu jakies #niebieskiepaski które jeżdżą do #pracbaza na #rower ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: ladnypan.jpg

  •  

    https://www.olx.pl/oferta/rower-szosowy-btwin-triban-500-CID767-IDo5dns.html
    Wie ktoś który to rocznik btwinowy? 2015r? warty tych pieniędzy? Zmienia się coś w rozmiarówkach na przestrzeni lat, czy dalej Ska jest spoko na 169cm wzrost?
    #szosa #wykoptribanclub

  •  

    #mrdp #kolarstwo
    Meldunek doraźny nr 05
    Gustav wycofuje się z maratonu z powodu zapalenia ścięgna Achillesa.

  •  

    Mirki, gdzie w #szczecin znajdę sklep z dobrymi namiotami? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #namiot

  •  

    33254,78 - 2,41 - 1,00 = 33251,37

    + urwany 1 km z endo...

    Statystyki:

    Dystans: 2.41 km
    Wertykalnie: 30m(↑10m/↓20m)
    Czas: ◷00:16:40
    Średnie tempo: 6:54 min/km
    Średnia prędkość: 8,68 km/h
    Kalorie: 244 kcal
    Średni puls: ❤150bpm
    Maksymalny puls: ❤173bpm

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    Mircy ze #szczecin po co warto jeździć do Niemiec? Mieszkam tu trochę ale jakoś nigdy nie byłem for fun w niemczech i wybrałbym się na jakieś zakupy albo coś pozwiedzać.

    Btw Słyszałem że są jakieś turbo wielkie sklepy w Niemczech ala ciuchlandy ale nie wiem jak się nazywają nawet, możne pomożecie? xD

    Pomożeciu? :>

  •  

    Który soft dla #xiaomi #mi5 jest w tej chwili najlepszy? Mam telefon kupiony oficjalnie w Polsce z MIUI Global 8.2.2.0 ale niestety GPS nie łapie fixa, jestem pewien że to kwestia software'owa, i nie tylko ja mam takie problemy. Reset ustawień niestety nic nie dał.

  •  

    577955 - 33 = 577922

    Wczoraj byłem na #atomicblonde polecam motzno, ostro leje Bournea i Bonda ;-) ... a muzyka z filmu zajebista na rower/bieganie ;-) Nojnundnojncyśluftbalon :P

    Statystyki:

    Dystans: 33 km
    Czas: ◷01:17:03
    Średnie tempo: 2:19 min/km
    Średnia prędkość: 25,89 km/h
    Kalorie: 1287 kcal
    Średni puls: ❤143.3bpm
    Maksymalny puls: ❤167bpm

    W tym tygodniu to już 124km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    33590,30 - 4,41 = 33585,89

    Niespanie

    Statystyki:

    Dystans: 4.41 km
    Wertykalnie: 64m(↑31m/↓33m)
    Czas: ◷00:33:25
    Średnie tempo: 7:34 min/km
    Średnia prędkość: 7,92 km/h
    Kalorie: 484 kcal
    Średni puls: ❤149bpm
    Maksymalny puls: ❤170bpm

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    33925,63 - 2,93 = 33922,70

    Dzisiaj nie chciało mi się na rower, więc dla spokoju ducha chociaż 20 minut biegania ;-)

    Statystyki:

    Dystans: 2.93 km
    Wertykalnie: 67m(↑31m/↓36m)
    Czas: ◷00:25:13
    Średnie tempo: 8:36 min/km
    Średnia prędkość: 6,97 km/h
    Kalorie: 331 kcal
    Średni puls: ❤140bpm
    Maksymalny puls: ❤159bpm

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: endomondo.com

  •  

    34004,63 - 2,64 = 34001,99

    Z moją 11 letnią psiną.

    Statystyki:

    Dystans: 2.64 km
    Wertykalnie: 31m(↑11m/↓20m)
    Czas: ◷00:25:09
    Średnie tempo: 9:31 min/km
    Średnia prędkość: 6,30 km/h
    Kalorie: 304 kcal
    Średni puls: ❤133bpm
    Maksymalny puls: ❤160bpm

    #sztafeta #ruszmirko #pokazpsa

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: endomondo.com

  •  

    Czym różni się Endomondo od Stravy, który jest lepszy waszym zdaniem ?

    #pytanie #sport #strava #endomondo

  •  

    Odkąd kupiłem telefon nie dostałem aktualizacji. To normalne?
    #xiaomi

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    590536 - 91 = 590445

    Do rodziców na obiadek.

    Statystyki:

    Dystans: 91 km
    Wertykalnie: 283.17m(↑141.887m/↓141.283m)
    Czas: ◷03:33:40
    Średnie tempo: 2:21 min/km
    Średnia prędkość: 25,49 km/h
    Kalorie: 3319 kcal
    Średni puls: ❤155.149bpm
    Maksymalny puls: ❤176bpm

    W tym tygodniu to już 91km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    591336 - 95 = 591241

    #rowerowyrownik

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki ze #szczecin jadę jutro ze świnoujścia do Wrocławia i chciałem was spytać gdzie znajdę jakąś stacje orlen lotos czy shell z bajurą gdzieś zjeżdżając lekko z trasy aby nie bulić na s3 4,50 za diesla?

    +: skurarr
  •  

    #szczecin #hotel #nocleg #pomocy #pytanie

    Hej Mirki i Mirabelki pilna sprawa z synem wyjeżdżam do lekarza do Szczecina na kilka dni potrzebuje nocleg. Mozecie cos polecic? znalazlem apartamenty asti ale nie wiem czy to nie podpucha bo za ladnie to wszystko wyglada...

  •  

    Jeżeli np. pracowałem przez 5 lat studiów w gównorobotach typu pomocnik kucharza, a od 6 miesięcy pracuję w poważnej pracy to w cv dać dwa działy "prace dodatkowe" i "doświadczenie kierunkowe" czy coś w tym stylu?
    Chcę pokazać pracodawcy, że przez 5 lat nie siedziałem jak darmozjad.

    #pytanie #cv #pracbaza #hr

  •  

    34509,85 - 3,73 = 34506,12

    Nie dodałem? :>

    Statystyki:

    Dystans: 3.73 km
    Wertykalnie: 61m(↑30m/↓31m)
    Czas: ◷00:30:42
    Średnie tempo: 8:13 min/km
    Średnia prędkość: 7,30 km/h
    Kalorie: 417 kcal
    Średni puls: ❤143bpm
    Maksymalny puls: ❤175bpm

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    #xiaomi #android
    W którym banku działa bezproblemowo BLIK? Getin gnoje aktualizację zrobiły i blik się buguje po zmniejszeniu apki

    +: Zarov
  •  

    34734,15 - 3,19 = 34730,96

    Piesowy bieg...

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    604486 - 21 - 52 = 604413

    W czwartek miało być dużo podjazdów, ale nie było czasu, więc było mało podjazdów i nie tak stromych jak chciałem.
    Dzisiaj pogoda do dupy. Generalnie ze względu na dupowatą pogodę i raczej odwołaną jazdę na obiad było chaczapuri co objawiło się odcięciem prądu po 30 km... ale odcięcie prądu było takie, że na kolejnych 20km zrobiłem 4 życiówki na odcinkach stravy. Było zimno (15st.) więc przy szybszej jeździe pizgało na potęgę... buff pod kask i na szyję, potówka z długim rękawem i na to koszulka kolarska... prawie 20minut w anaerobowej strefie... będą zakwasy... jutro miała być tempówka, ale sobie chyba daruję.

    Statystyki:

    Dystans: 21 km
    Czas: ◷00:59:07
    Średnie tempo: 2:45 min/km
    Średnia prędkość: 21,70 km/h
    Kalorie: 3581 kcal
    Średni puls: ❤143.8bpm
    Maksymalny puls: ❤174bpm

    Dystans: 52 km
    Czas: ◷02:03:38
    Średnie tempo: 2:23 min/km
    Średnia prędkość: 25,15 km/h
    Kalorie: 6347 kcal
    Średni puls: ❤154.4bpm
    Maksymalny puls: ❤184bpm

    W tym tygodniu to już 117km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko #szosa #wykoptribanclub #jemypogruzinsku

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    No to pierwsza wywrotka na nowym #rower.ze zaliczona… Do #pracbaza dzisiaj nie dotarłem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    mirki #szczecin polecam @wund3r zrobił to co obiecał i mam zdjęcia. a wszystkim oferującym pomoc dziękuję :)

  •  

    Mirki, mam piaste w rowerze (pic related), niestety uwalony jest w niej gwint, tzn. rowki są lekko pogniecione na początku, przez co nie da się przykręcic koła nakrętką. Jak sprawdziłem ile taka piasta kosztuje cebulionów to, aż mnie kieszeń zabolała, to jest piasta z dynamem plus pod hamulec rolkowy. Czy jest jakiś budżetowy sposób na wyprostowanie tych rowków?

    #rower #rowery

    źródło: ucycle.com

  •  

    Warto kupić jakiegoś poleasing -owego Laptopa? Czy może lepiej tańszy ale nowy? Może ktoś poleci jakiś sklep w którym kupował? #laptopy #pcmasterrace #cokupic

  •  

    34918,96 - 12,00 = 34906,96
    Jako zielonka mogę razem z Wami dodawać takie wpisy? :D
    oj, jak boli kolano.. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #biegajzwykopem #sztafeta

  •  

    #kiciochopyta #wakacje #pytanie
    Gdzie można w ten weekend pojechać nad wodę (nie musi być morze), nie aż tak daleko od #szczecin, gdzie będzie można się wykąpać i to nie w deszczu, a potem wyschnąć na słonku.

    +: Freakz
  •  

    #szosa mireczki trzymajcie za mnie kciuki. Pierwsza wieksza trasa, bez względnej asekuracji (czyt. Nie kręcę się w okol domu) Olsztyn - Spychowo.

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    611577 - 410 - 280 = 610887

    Maraton Karpacki Hulaka 2017 ukończony!

    Ale tym razem nie zacznę od relacji, a chciałbym poprosić Was o pomoc w opracowaniu strategii, ale również o plusy, które pomogą mi dotrzeć do większego grona użytkowników, rozsianych przecież po całej Polsce.

    Już niebawem (19 sierpnia) startuję w Maratonie Rowerowym Dookoła Polski. W ciągu 10 dni trzeba pokonać w trybie samowystarczalnym 3142 km. Więcej szczegółów na stronie Maratonu

    Jeszcze rok temu nawet bym nie wpadł na to, by w czymś takim wystartować. Jednak gdy we wrześniu 2016 ukończyłem Maraton Północ – Południe i tym samym zdobyłem kwalifikację do startu w MRDP, zacząłem rozmyślać, czy może jednak stawić czoła wyzwaniu. Rozpocząłem zagłębianie tematu, kolejny raz przeczytałem relacje uczestników edycji z 2013 roku (maraton odbywa się raz na 4 lata) i końcem roku podjąłem decyzję – jadę. Od tamtej pory, czyli ostatnich 8 miesięcy, duża część mojego życia podporządkowana była przygotowaniom do tego startu. Drobne modyfikacje sprzętu, testowanie ekwipunku itp. Poznałem kilka nowych osób ze światka polskiego ultrakolarstwa, popodglądałem, powymieniałem doświadczenia i chłonąłem dobre rady.

    Aktualnie jestem własnie na etapie planowania strategii. Najłatwiejszym rozwiązaniem, byłoby podzielenie trasy na odcinki i wcześniejsza rezerwacja noclegów, a następnie sukcesywna jazda od punktu do punktu. Jednak kto czasem śledzi moje wpisy, to pewnie orientuje się, że to zdecydowanie nie mój styl jazdy ;) Wolę poddać się przygodzie i spontanicznie reagować na konkretne sytuacje / warunki.

    Początkowo rozważałem wieźć ze sobą namiot, ale ostatecznie zdecydowałem się na sam śpiwór oraz lekki dmuchany materac, bo i tak waga całego zestawu jest daleka od optymalnej. Szczególne znaczenie będzie to miało na górskim odcinku pomiędzy Przemyślem a Świeradowem, liczącym ponad 1100 km.
    Z grubsza licząc, każdej nocy mogę sobie pozwolić na 3, maksymalnie 4 godziny snu, na rzeczonym materacu i w śpiworze. W przypadku złych warunków, dużego zmęczenia itp. będę na bieżąco szukał bardziej cywilizowanych warunków.

    I tu przejdę do meritum – chciałbym z Wasza pomocą stworzyć sobie listę:

    - potencjalnych miejscówek, gdzie mógłbym w miarę spokojnie i bezpiecznie przenocować w takim zestawie. Mogą to być przydrożne wiaty, opuszczone budynki, pola biwakowe itp. Być może ktoś ma również sprawdzoną "noclegownię", gdzie mógłbym za niewielką opłatą skorzystać z kawałka podłogi i łazienki. Oczywiście jak najbliżej wytyczonej trasy ;)

    - znanych i polecanych lokali gastronomicznych. Jeśli ktoś zna i może polecić restaurację czy bar, leżący na trasie lub w jej pobliżu, to proszę o informację. Najbardziej pożądane są takie z domowym jedzeniem, gdzie oferuje się danie dnia itp. Chodzi o to żeby było szybko i smacznie, ale przede wszystkim bezpiecznie, bo zatrucie pokarmowe mogłoby oznaczać konieczność wycofania się z udziału.

    Bezpośredni link do trasy: https://ridewithgps.com/routes/23843164

    Jeśli ktoś chciałby podopingować, to chętnie zamienię słówko na trasie. Jednak w mojej kategorii dłuższa jazda z innymi kolarzami jest zabroniona, już nie wspominając o jeździe „na kole”. Ale jadąc obok siebie można będzie chwilę pogawędzić :) Te zasady są dla mnie priorytetem i na pewno będę się ich trzymał.

    Z kolei jeśli ktoś zechciałby śledzić poczynania uczestników sprzed komputera, nie opuszczając piwnicy, to też jest taka możliwość, bo każdy zawodnik będzie wyposażony w urządzenie przesyłające na żywo dane o lokalizacji.

    Mapa z położeniem będzie dostępna na stronie trackcourse.com (obecnie jeszcze nieaktywna).
    Maratończyków obowiązuje również relacja sms, za pomocą których trzeba będzie potwierdzić każdy z 41 punktów kontrolnych znajdujących się na trasie. Można też będzie wysyłać tam swoje aktualne, przemyślenia i odczucia ;) Będą pojawiać się pod profilem każdego z uczestników. Moje powinny być tutaj:

    http://mrdp.pl/zawodnik/marceli-byczek-2017

    Z kolei tutaj powinny pojawiać się po kolei wszystkie sms:

    http://mrdp.pl/relacja-online

    A tutaj będą mogli udzielać się kibice (obecnie są tam jeszcze wpisy z edycji 2013):

    http://mrdp.pl/komentarze

    Postaram się również czasem dodać swoje odczucia, sytuację i marudzenie pod swoim tagiem. Zainteresowanych zapraszam więc do obserwowania -> #byczysnarowerze

    Moja Strava: https://www.strava.com/athletes/7485043

    Tag jest ciągle żywy i raz na kilka tygodni wrzucam pod nim relacje z dłuższych wyjazdów i ultramaratonów.

    Jakie mam ambicje?

    Moim głównym i jedynym celem jest ukończenie trasy Maratonu w wymaganym limicie 10 dni. Jest to dla mnie olbrzymie wyzwanie i główną walkę będę toczył z samym sobą. Średnio na dobę trzeba będzie pokonać prawie 320 km. Niestety nie można sobie trasy podzielić na takie odcinki, bo jak wspominałem trasa wiedzie przez całe polskie góry, gdzie wyrobienie takiego dystansu przez 4 dni z rzędu, mając już ponad 1000 km za sobą jest arcytrudne i stać na to tylko garstkę wyjadaczy, którzy będą rywalizować między sobą o podium.

    Jak widać czas jest tak wyżyłowany, że w zasadzie wystarczy dłuższa chwila słabości i szanse na ukończenie gwałtownie maleją, a w raz z nimi morale. A poza przygotowaniem fizycznym to właśnie psychika będzie grać olbrzymią rolę. Dlatego każde dobre słowo jest mile widziane i może pomóc mi w osiągnięciu celu :)

    Z góry dzięki!

    #rower #kolarstwo #polska

    A poniżej relacja z Karpackiego Hulaki, czyli prawie 700 km wybitnie górskiej trasy bez wypłaszczeń ;)

    Karpacki Hulaka to nowy pomysł na imprezę w stylu ultra. Jej organizatorem jest Krzysiek Sobiecki. Formuła trochę odbiega od tych wg których jeździłem dotąd, jednak zdecydowanie przypadła mi do gustu ;)

    Zasady były dosyć proste: jazda solo, całkowita samowystarczalność i do przejechania 7 obowiązkowych segmentów, każdy w innej części Karpat:

    Beskid Mały
    Beskid Makowski
    Beskid Niski i Pogórza
    Beskid Śląski
    Beskid Wyspowy
    Pasmo Babiogórskie
    Podhale

    Trasę pomiędzy poszczególnymi segmentami, każdy sobie dobierał sam. Godzinę startu również każdy wybierał dowolnie, byle wraz z czasem finiszu zawrzeć się w trzech wyznaczonych dobach (pt-nd).

    Już dobre 2 tygodnie przed startem wyrysowałem sobie trasę, zapisałem w Garminie i zacząłem planować strategię. Wg śladu do przejechania miałem 660 km i prawie 9000 metrów w pionie. Pierwotnie planowałem start w sobotę wcześnie rano, jednak gdy zaczęły do mnie docierać powyższe cyfry, postanowiłem wyruszyć w piątek na noc - na wcześniej nie pozwalała mi praca.

    Początkowo chciałem jechać na lekko, jednak pomyślałem, że może być to świetna okazja do sprawdzenia ekwipunku jaki planuję zabrać na tegoroczny MRDP. Wiedziałem, że będzie to dodatkowy i w tym przypadku znaczący balast, bo trasa miała być wybitnie górska. Uświadomiłem sobie jednak, że w sierpni będę musiał z nim pokonać 5 razy tyle kilometrów, z których prawie 1/3 (ok 1100 km) będzie przebiegać po polskich górach.

    Tym sposobem uzbrojony w śpiwór, materac i wszystkie łachmany, około godziny 19 zajeżdżam na ulicę Staromostową w Krakowie, gdzie znajduje się lokal o nazwie "Punkt Docelowy" wyznaczający miejsce startu.

    Już na początek niespodzianka - gdy chcę napełnić bidon wodą z izotonikiem, orientuję się, że zgubiłem zakrętkę. Musiała być niedokręcona i na krakowskich brukach po prostu sobie uciekła. Postanowiłem wyruszyć na poszukiwania, więc przejeżdżam całą trasę do dworca jeszcze raz (a w zasadzie dwa razy). Niestety nie udało się znaleźć zguby, więc kupuję jakieś Oshee z dziubkiem, który przekładam do 1,5l butli z woda mineralną. Strasznie to nieporęczne, ale ostatecznie będzie mi służyć aż do mety.

    Ostatecznie lekko wkurzony startuję o godzinie 20 i ruszam w stronę Wieliczki, by na pierwszy rzut zaliczyć segment w Beskidzie Wyspowym. Ruch samochodowy spory. Co chwilę łapią mnie czerwone światła, co mnie dodatkowo denerwuje, bo nie mogę się rozkręcić. Myślę nawet czy ta cała akcja ma sens ;)

    W samej Wieliczce ślad ładuje mnie na jakiś stromy brukowy podjazd, czyli pierwszy ze skrótów na którym się tak naprawdę traci :) Za Dobczycami wjeżdżam na właściwy segment. Początek drogi zamknięty (przebudowa mostu), jednak można się przedostać dalej kładką dla pieszych. Od teraz muszę być czujny, bo przez nieuwagę przy planowaniu, mój ślad nie prowadził dokładnie po tym wymaganym. Zorientowałem się w dzień startu i nie miałem już możliwości wgrania właściwego. Dlatego już w pociągu przejrzałem na Street View właściwy wariant i teraz odtwarzam go z pamięci. W sumie mam aż 3 korekty, ostatnia przed Żegociną.

    Ostatni posiłek jadłem po południu w domu, więc już około północy zajeżdżam już na stację na Hot Doga i przyodziewam nogawki itp. Dotąd dało się spokojnie jechać na krótko. Za Uściem Gorlickim wita mnie świt, a także dzika zwierzyna przecinająca mi drogę.

    Jako cel na pierwszy dłuższy odpoczynek obieram sobie McD w Nowym Sączu. Jestem trochę za wcześnie, więc korzystając z chwili czasu rozbieram się znów na krótko, choć jest jeszcze dosyć rześko. Niedaleko mnie zbiera się grupa kibiców na wyjazd do Warszawy. Do śniadania słucham więc w kółko powtarzanej popularnej przyśpiewki o Legii ;)

    Za mną 2 segmenty, więc pora skierować się w kierunku Podhala. Oznacza to prawie 100 km wspinania się pod górę, z małym wyjątkiem w okolicy Jeziora Czorsztyńskiego. W Tylmanowej mijam się z jadącym z naprzeciwka Krzyśkiem, czyli wspomnianym organizatorem całego zamieszania, ale jednocześnie jednym z uczestników. Krzysiek startował w piątek rano, więc większą część trasy ma już za sobą. Chwila pogaduszek, wymiana wrażeń i żegnamy się. Tuz za Krościenkiem zatrzymuję się na szybki rosół i małą toaletę. Teraz zaczyna się już właściwy podjazd na kulminacyjny punk segmentu podhalańskiego, czyli przełęcz na Hali Głodówka. Rok temu była tu meta maratonu Północ – Południe w którym brałem udział, jednak tym razem trzeba jechać dalej ;) Teraz wybija mi tutaj równe 300 km, wtedy było to 990.
    Niestety jest sobota w pełni, więc ruch na drogach jest duży. W połączeniu ze słońcem i niedospaniem, ciągle wyprzedzające auta drażnią mnie podwójnie. Kończy mi się prowiant, więc na zjeździe do Poronina, w Murzasichle, robię postój. Jestem tak wygłodzony, że chciałbym kupić wszystko po kolei. Do picia biorę 3 różne napoje, w tym sok pomidorowy. Nie mogę się również oprzeć ogórkowi małosolnemu ;)

    Od Poronina zaczynam wymagający podjazd pod Ząb, czyli najwyżej położoną miejscowość w Polsce. Tutaj ruch już mniejszy, a widoki na tatrzańskie szczyty cieszą oko i duszę. Porządną kolację planuję zjeść w Czarnym Dunajcu, gdzie mam sprawdzony lokal z dobrymi obiadami. Gdy tak sobie jadę i już rozmyślam o menu, nagle uświadamiam sobie, że przecież zaraz wyjeżdżam z Podhala, a nie zaliczyłem jeszcze obowiązkowego odcinka pod Obidową! Zerkam na mapę i wszystko jasne – minąłem zjazd, a że była to tylko „odnoga”, to nadal byłem na właściwym kursie, co uśpiło moją czujność. Szybka kalkulacja i wychodzi 16 km gratis. Trudno, trzeba wracać.

    Gdy zaliczam szczyt podjazdu i zatrzymuję się pod Rdzawką, okazuje się że Czarny Dunajec to w zasadzie nie jest mi po drodze, więc postanawiam wejść do baru oferującego obiady. Jestem ostatnim obsłużonym klientem, więc decyzja słuszna, bo później mógłbym zostać skazany na hot-dogi, które mi się już mocno przejadły podczas poprzednich maratonów. Niestety ziemniaków brak, a na frytki nie mogę patrzeć, ale udaje mi się zamówić dużą porcję ryżu, grillowaną pierś z kurczaka i zestaw surówek, uprzednio rozgrzewając żołądek porządną michą pomidorowej. W końcu trochę „normalności” ;)

    Dobrze odżywiony ruszam z powrotem w kierunku Jabłonki. Teraz zacznę jazdę po znanych mi terenach – celowo tak ułożyłem kierunek trasy, by w jej drugiej części, gdy zmęczenie jest największe, czuć się jak u siebie ;)

    Zgodnie z przyjętą strategią, przed samym zachodem słońca planuję znaleźć jakiś kąt, gdzie mógłbym się przespać około 3 godzin w śpiworze. Od Zubrzycy rozpoczyna się długi podjazd na Przełęcz Krowiarki, więc okoliczności dobre – po wyjściu z ciepłego śpiwora będę mógł się od razu rozgrzać jadąc pod górkę. Po lewej mijam jakiś plac budowy. Chwilę się przyglądam, planuje nawet zagadać ochroniarza, ale zauważam kamery, więc jadę dalej. Zajeżdżam na tyły szkoły, gdzie ubieram się cieplej, obserwując przy tym okolicę. Obiekt również wyposażony jest w monitoring, ale nie mogę przecież jeździć z miejsca na miejsce bo szkoda czasu. Teraz 20 dmuchnięć w materac i już leżę pod zadaszonym wejściem do budynku. Budzik ustawiam na 3 godziny i w końcu nadszedł czas odpoczynku.

    Jeszcze dobrze nie zamknąłem oczu, gdy słyszę jakąś grupę młodzieży która rozsiada się na ławce 20 metrów ode mnie. Jest już ciemno więc nie zauważają mnie, jednak ich śmiechy i rozmowy nie pozwalają mi zasnąć. Słucham więc sobie i oceniam towarzystwo. Raczej niegroźne młodziki - przyszli napić się piwa i spalić jakieś chwasty – mam nadzieję że zrobią co mają do zrobienia i sobie pójdą, więc zatykam uszy i próbuję zasnąć. Po około godzinie jeden z nich dostrzega mój rower. Podchodzą we dwóch i świeca we mnie latarkami z telefonów. „Ty ktoś tu leży!” „Dobra, zostaw go, niech śpi”.

    Miałem nadzieję że po tym zbiorą się trochę szybciej, lub chociaż będą odrobinę ciszej. Niestety po powrocie do grupy stwierdzili tylko „ktoś tam śpi” i toczyli dyskusję dalej bez żadnych pohamowań ;)

    Na chwilę udaje mi się zasnąć, a gdy się budzę, to nikogo już nie ma. Patrzę na zegarek – spałem max godzinę, ale minęły prawie całe założone trzy. A pośpię jeszcze ze dwie, w końcu spokój… Zaraz, zaraz, halo - przecież nie o to w tym chodzi. Zwijam majdan i marznąc wsiadam na rower aby kontynuować podjazd u podnóży Babiej. Po chwili we wsi zaczynają wyć syreny. Jest pierwsza w nocy, ale nikogo to chyba nie interesuje. A wyją głośno i bardzo długo. Po pewnym czasie mija mnie jednostka straży pożarnej.

    Na parkingu pod Przełęczą Krowiarki sporo samochodów i turystów (jak na tę porę). No tak, jest weekend i ludzie przyjechali podejść na Babią na wschód słońca. Trochę mnie wkurzają, bo patrzą na mnie oślepiając mnie tymi swoimi czołówkami. Na szczycie popełniam błąd, bo przed tym długim i przecież znanym mi dobrze ponad 15 km zjazdem do Zawoi nie ubrałem kurtki. Wytelepało mnie nieźle. Na dziurawym podjeździe pod Stryszawę trochę się rozgrzewam i na szczycie przyodziewam się przed kolejnym zjazdem. Da dole jest czynna stacja, niestety samo okienko i ciepłej strawy brak. Zjadam 7 Days i ruszam dalej. Brak snu daje się we znaki. Postanawiam uciąć sobie jeszcze drzemkę przed samym wschodem. Na jednym z przystanków udaje się przespać jeszcze kilka minut, ale chłód szybko stawia mnie na nogi. Czuję się dużo lepiej więc jadę dalej.

    W okolicy Huciska ślad wprowadza mnie w jakieś szutrowe ścieżki. Nie chcę ryzykować i zawracam na główną i sprawdzoną drogę. Gdy docieram do Żywca jest już jasno. Świt wita mnie w tym samym miejscu co podczas niedanego Tour de Silesia. W Węgierskiej Górce klasycznie już postój na Hot Doga. Ogarniam toaletę i zaczynam kolejny raz w tym roku wspinaczkę pod Ochodzitą. Tym razem jednak, postanawiam sprawdzić wariant którym przyjdzie mi jechać podczas MRDP, czyli przejazd przez wieś Szare, ze „słynnymi” stromymi płytami na końcówce podjazdu.

    Za Koniakowem zaczyna się właściwy segment Beskidu Śląskiego. Jest zaledwie kilka minut po godzinie 8, a odczuwalna temperatura zdradza już, że pozostałe niespełna 200 km do mety nie będzie sielanką. Pod zameczek prezydencki docieram prze Stecówkę wąskimi i przyjemnymi asfaltami. Na jednym z podjazdów wypatruję nawet zabłąkane 10 zł ;)

    Podjazd pod Przełęcz Salmopolską bardzo mi się dłuży. Na jednym z zawijasów przebieram się na krótko. Zjazd do Szczyrku i dalej do Bielska idzie sprawnie. Tutaj dłuższa przerwa na posiłek, tankowanie i ruszam w kierunku Straconki, skąd zaczyna się obowiązkowy, ale dobrze mi znany podjazd na Przełęcz Przegibek w Beskidzie Małym. Drzewa dają sporo cienia, więc jeszcze jedzie się dosyć przyjemnie. Szybki zjazd do Międzybrodzia i przez zaporę zmierzam w kierunku Porąbki. Stąd jeszcze podjazd pod Wielką Puszczę ze stromą ścianką w pełnej lampie i rozpoczynam przerzut krajówkami przez Andrychów i Wadowice, w okolice Beskidu Makowskiego. Ciężki to odcinek – duży ruch samochodowy i jazda w pełnym słońcu, w godzinach gdy doskwiera ono najbardziej.

    Z niecierpliwością wyczekuję Makowa Podhalańskiego, skąd w końcu odbiję na dwa ostatnie, lecz bardzo wymagające podjazdy. Pierwszy prowadzi pod Makowską Górę. Jadę go w tym kierunku pierwszy raz, ale wchodzi jako tako, bo w większej części jest zacieniony. Od strony Jachówki jest bardziej wymagający. Na ostatnim podjeździe (tzw. „Hujówce”), z Bieńkówki do Batorówki piekarnik piękny. Przy mocnym nachyleniu toczę się kilka km/h w pełnym słońcu, więc nawet chłodzenie powietrzem nie funkcjonuje ;)

    Gdy w końcu docieram na szczyt, pozostaje zjazd i ostatnia prosta aż do Krakowa. Za Skawiną, pomimo że jest już po godzinie 18, termometry wskazują chore liczby.

    Na metę docieram chwile przed 19. Od startu upłynęło więc 46h48m. Licznik wskazuje 690 km, z przewyższeniem w okolicach 10000m. Zwycięzca, czyli Daniel Śmieja, potrzebował tych godzin zaledwie 34,5 – wielkie gratulacje. Czas dla mnie nieosiągalny, jednak nie on był dla mnie najważniejszy w tym starcie. Z pewnością mogłem z niego urwać sporo jadąc na lekko i przede wszystkim nie zarywając dwóch nocy. Udało mi się jednak sprawdzić ekwipunek i znów lepiej poznać reakcje swojego organizmu wystawionego na długotrwały wysiłek. Pozostaje mieć nadzieję, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje podczas startu w MRDP :)

    Link do całego albumu

    Strava: https://www.strava.com/activities/1109949002

    #rowerowyrownik #ruszkatowice #100km #200km #300km #400km
    pokaż całość

    źródło: snag.gy

  •  

    Rowerowe Mirki od pewnego czasu mam problemy z pedałami spd PD-R540, po przejechaniu 4kkm pojawiły się znaczne luzy po ich usunięciu po tygodniu znów się pojawiły a teraz nie da się w ogóle ich usunąć... myślałem że pedały trochę dłużej wytrzymają... nieważne. Myślę nad kupnem SPD SL 105 PD-5800. Polecacie? Cenowo dwukrotnie przewyższa R540 :/
    #rower #rowery

  •  

    Mirki - co się dzieje!? :-) https://alipaczka.pl/?track=RR235036743AT

    Dłużej leży w GB niż leciało od Majfrendów do Europy! Brexit? :)

    #alipaczka

  •  

    To potężne zamówienie żelków uwięziłoby na długo w piwnicy co najmniej kilku Mirków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Aby przekazać wyrazy podziwu zamawiającemu i podkreślić potęgę bijącą z tych czarnych pudeł robię mały konkurs oraz #rozdajo. Wygrywa osoba, która pierwsza odgadnie, ile kilogramów słodyczy jest w tych pudłach. Zamawiający i zielonki odpadają. Jeden strzał na osobę.

    Zwycięzca oraz 3 osoby wybrane przez mirkorandom wśród plusujących otrzymają po 15 zł do wydania w moim żelkowym sklepie internetowym: http://sklep.gusto.pl
    Miłego dnia i żelkom!
    (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #gusto #zelki #rozdajo #slodycze #ecommerce
    pokaż całość

    źródło: 666 kilo.jpg

  •  

    Już siódma edycja "Wykopowa Gra w Wyzwanie i Zajęcia" - została oficjalnie rozpoczęta!
    Zanim napiszesz komentarz z liczbą, proszę o zaplusowanie wpisu.

    Regulamin zabawy: kliknij tutaj...
    Od teraz jeżeli chcesz być wołany musisz wpisać się na listę: kliknij tutaj...

    Krótki opis:

    Pod każdą liczbą kryje się zestaw, składający się z z trzech zadań z możliwością wyboru jednego z nich. Na realizacje macie 10 dni kalendarzowych. W komentarzu pod tym wpisem, proszę napisać liczbę z zakresu 1-15. Następnie w przeciągu 14 dni kalendarzowych otrzymacie prywatną wiadomość .

    Na zgłoszenie macie czas do 16.08.2017, godz. 10:30

    #mirkowyzwanie #mirkozajecie
    pokaż całość

  •  

    35154,87 - 2,97 = 35151,90

    Plan zrzucania kilogramów rozszerza się od dziś o bieganie...
    Niestety jeden z moich kundli nie jest z tego zadowolony... woli wąchać kwiatki i generalnie w dupie ma bieganie ;-)

    #sztafeta

  •  

    #szosa #rower

    Kupię jakieś sensowne spodenki na szelkach do 120zł? Wziąłbym te z Decathlonu ale nie ma rozmiaru.

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika artuone

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.