•  

    Mój stary kupił wadliwe auto od jakiegoś przygłupa, który nie przyszedł na dwie sprawy i je przegrał. Sąd nadał nakaz ściągnięcia kasy z odsetkami przez komornika. Coś czuje że to dopiero wstęp do grubej imby z januszem.
    #motoryzacja #auta #januszebiznesu #chwalesie

  •  

    Cały czas o Królewskim, a o zniszczonym stadionie nic
    #wislakrakow

    źródło: twitter.com

  •  

    Kurwa, ale to auto to paść xD Nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby zamiast dobrej używki wywalić hajs na takie auto.
    #tipo #motoryzacja #fiat

    •  

      atalna widoczność, duże słupki i zagłówek środkowy zasłaniający cały świat. W ubogiej wersji nawet przyoszczędzili na elektrycznych lusterkach, są manualne. Ostatnio takie widziałem w starym Seicento xD Za cenę takiego auta można kupić 10 letniego mercedesa, zaoszczędzony hajs zostawić na naprawy i jeździć w komforcie, ciszy i w spokoju zajebistym autem, które niewiele straci na wartości w ciągu najbliższych lat.

      Aha, jeszcze tandetne plastiki (już mnie boli lewy łokieć od opierania go na drzwiach), wszystkie pokrętła trzymają się na słowo honoru, kierunkowskaz tak daleko od kierownicy że ledwo sięgam tam koniuszkami palców często odpalając przypadkowo długie. Ale przynajmniej czasami mi się udaje załączyć kierunkowskaz autostradowy, ale tylko czasami. Zazwyczaj raz mignie i przestaje, albo

      @qps666: W firmie mamy od nowości Tipo 1.4 t w gazie. To auto to jedno wielkie gówno .
      pokaż całość

      +: qps666
    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Ostatnio grałem w GT5 na ps3. W GT Sport w multi też są serwery, na które można wejść i po prostu sobie pojeździć, czy tylko wyścigi?
    #gtsport #granturismo #ps4

  •  

    Od razu nadmieniam, że nie miałem nigdy żadnej konsoli. Od zawsze #pcmasterrace ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale do rzeczy.

    Czy jest sens kupić #ps4 lub #xboxone do telewizora, który wyświetla tylko rozdzielczość 720p? Czy to nie jest zbyt mała rozdzielczość do grania na 42" TV?

    Męczy mnie już siedzenie przed biurkiem, wolałbym pograć leżąc. Dodatkowo mój pc trochę już nie domaga i potrzebny jest upgrade płyty głównej, procesora oraz pamięci RAM. Dlatego zamiast wydawać 1500 - 2000 zł mógłbym kupić samą konsolę. pokaż całość

  •  

    #f1 Ehh tyle czekałem na sezon, liczyłem na Ferrari a tu taka dupa. I znów Merc zgarnie wszystko. Grazzie Ragazzi

  •  

    Wisla Krakow to klub przedwojennej Polski, dwukrotny mistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski w II RP.
    Klub o rzekomo silnych tradycjach niepodległościowych wykutych podczas lat zaborow i Polski międzywojennej.
    Kilka osob na tym forum bardzo mocno eksponuje te rzeczy pomijając nastepne dekady funkcjonowania tego zasłużonego krakowskiego klubu.
    W 1949 roku Wisla Krakow zostaje przypisana pod patronat gwardyjski. Jedni pisza, ze odbylo się to na sile , inni ze Wisla nie miala innego wyjscia, a jeszcze inni pisza ze działacze Wisly zrobili to całkowicie świadomie i chetnie.. Zacytuje tutaj oficjalne zrodla :

    " w wyniku reorganizacji struktur polskiego futbolu klub był przypisany do pionu milicyjnego ("gwardyjskiego") i podlegał wówczas Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego, a nazwa klubu została zmieniona na Zrzeszenie Sportowe Gwardia Kraków. Po likwidacji UB - pod koniec 1954 - klub, podobnie jak wszystkie jednostki organizacyjne MO, znalazł się w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a w 1956 ( lata odwilży ) roku jego nazwa została zmieniona na obowiązującą do roku 1990 – GTS Wisła Kraków." !

    Członkowie Wisly Krakow na walnym zgromadzeniu w dniu 6 lutego 1949 roku przy wlasnym aplauzie bez zadnego sprzeciwu ( bez jednego gestu sprzeciwu! Zadnego z tych wielkich patriotow nie było stac żeby sprzeciwic sie haniebnej uchwale – tak sobie cenili wartości, tradycje i patriotyzm sprzed wojny ) oddali się w imie swoistego wiślackiego pragmatyzmu pod patronat policji politycznej – UB zniewolonej Polski ( patron – najgorszy z najgorszych, rozumiem jeszcze oddac się pod patronat hutnikow, kolejarzy, piekarzy, stoczniowcow,…!
    Ale z aplauzem pod patronat ubekow, ZOMOwcow – formacji, które niszczyly, palowaly i mordowaly najlepszych Polakow ??
    Hanba niebywala jak na klub o rzekomo tak silnych tradycjach wolnej ojczyzny! OBRZYDLIWE!).

    Zacytuje wam tutaj slowo w slowo jak oficjalnie ten moment przedstawia się w książce - oficjalnej historii Wisly Krakow:

    „ 6 lutego 1949 na walnym zebraniu Towarzystwa – jego prezes, pelniacy te funkcje nieprzerwanie od 1933 roku dyrektor dr Tadeusz Orzelski omowil konieczność oparcia się o jeden z pionow sportowych zgodnie z nowa struktura sportu. Pertraktacje prowadzone w tej sprawie z pionem Kolejarz nie były zadowalające. W tym pionie Wisla musiala by być klubem drugim po warszawskiej Polonii. Wobec czego podjęto rozmowy z Gwardia, która zapewnila, ze Wisla może zostac centralnym klubem pionu. Te informacje zebrani przyjeli aplauzem, akcentując tym samym przystapienie o Gwardii.”.

    Dodam, ze towarzystwo ubekow nie przeszkadzalo kompletnie panom Orzelskiemu i Reymanowi ( rzekomym wielkim patriotom ) zarówno w tym momencie jak i potem. Obydwaj zostali w Wisle. Pan Orzelski pozostal jako pierwszy wiceprezes.
    Kibice Wisly tez dopingowali Wisle na swoim stadionie okrzykiem: „ G T S „! Slowem brawo wiślacy.

    Zacytuje znow oficjalne źródła:

    „ I w tym miejscu powstaje pytanie. Dlaczego kierownictwo Wisły zdecydowało się na związanie z pionem gwardyjskim? Przyczyna, wbrew niektórym poglądom, nie tkwi w jakimś szczególnym zamiłowaniu działaczy Towarzystwa do nowopowstającego w Polsce ustroju. Przede wszystkim myśleli oni o zapewnieniu Białej Gwieździe należnego jej w hierarchii klubów polskich miejsca. I głównie ten argument przeważył o podjęciu tej mającej niebagatelne znaczenie dla dalszych losów klubu decyzji. Czy w takim razie miał rację Henryk Reyman, wypowiadając w roku 1949 słowa: „straciliśmy na świetności „.

    Przystąpienie do pionu gwardyjskiego było z całą pewnością aktem pewnego konformizmu ze strony działaczy klubowych. Spoglądając jednak na wszystkie dokonania Wisły, zarówno te organizacyjne, jak i sportowe, należy skonstatować, że krok ten być może uratował dla polskiego sportu jego najstarszy klub. Nie oznacza to, że gdyby Towarzystwo poszło inną drogą, to przestałoby istnieć. Na pewno jednak jego pozycja sportowa nie uległaby takiemu ugruntowaniu; z całą pewnością nie powstałyby obiekty sportowe, które przez wiele lat były najnowocześniejszymi w regionie, będąc sportową wizytówką Krakowa; a Henryk Reyman być może nie zostałby patronem ulicy, którym władze miasta uczyniły go dla ciągnącej się wzdłuż nowego stadionu drogi” – SWOISTY WISLACKI PRAGMATYZM!

    Stala się przez to Wisla w PRL sztandarowym pilkarskim klubem Małopolski pozbawionym praktycznie jakiejkolwiek konkurencji w ogromnym regionie.
    Dzieki temu panowala niepodzielnie w Małopolsce. Klub ten sciągał z całego regionu najzdolniejszych i najlepszych zawodnikow oraz szkoleniowcow każdego szczebla. A jakich uzywano do tego metod?
    Dobrze obrazuje to przykład zmarłego niedawno legendarnego piłkarza Garbarni Kraków - Józefa Browarskiego ( cytuje ):

    „- Czy miał Pan propozycję przejścia do innych klubów?
    - Tak. Bardzo korzystna była oferta z ŁKS, a miałem tam wielu przyjaciół. Jednak zbyt związany byłem z krakowskim środowiskiem. Natomiast niezwykle stanowcza propozycja wypłynęła "zza miedzy". To był bodaj 1954r. Mego ojca, prowadzącego wytwórnię obuwia, aresztowano pod nieprawdziwym oskarżeniem. Chodziłem po pułkownikach; odpowiadali, abym zapisał się do krakowskiej Gwardii ( tak nazywała się wtedy Wisła ), to problemy znikną. Podobne kłopoty miał Stefaniszyn, zamknęli mu szwagra, musiał zmienić otoczenie. Ja zaś nie ugiąłem się przetrzymałem najgorsze. Ojca potem wypuszczono. Takie były czasy.”.

    Hanba wiślacy. Rozumiem ściągać zawodnikow do siebie poprzez proponowanie „ lepszych warunkow „. Ale jeżeli robilo się to poprzez tak obrzydliwe szantaże i grozby…..?
    Hanba po wielokroc. I niestety ludzie Wisly to akceptowali.
    Gwardyjska Wisla korzystala z parasola policji politycznej dzieki czemu jej zawodnicy byli chronieni przed powolaniem do wojskowych klubow w celu odbycia służby wojskowej.
    Żaden zawodnik z gwardyjskiej Wisly Krakow nie zostal nigdy powolany do wojskowych uprzywilejowanych klubow: Legii bądź Slaska Wrocław czy Zawiszy Bydgoszcz.

    Nigdy tez nie zdarzylo się żeby Wisle zabieraly zawodnikow bogatsze kluby z innych zamożniejszych regionow kraju jak to Wisla pana Cuplila robila i robi po 1988 roku non stop bez cienia zenady.

    W czasach PRL za ten wiślacko - ubecki pragmatyzm spiewano o sztandarowym klubie milicyjnym Polski poludniowej czyli o gwardyjskiej Wisle Krakow na stadionach: - „Wisleka Krakow najwieksza hanba Polakow..... „.

    Zdarzalo się natomiast, ze zawodnicy krakowscy chcieli odejść z Wisly do innych polskich klubow. W 1978 roku Antoni Szymanowski i Andrzej Iwan chcieli przejść do Gwardii Warszawa, która zaproponowala im ciut lepsze warunki mieszkaniowe i finansowe.
    Stary i doświadczony Szymanowski dopial swego a młodziutkiego Iwana nie puszczono. Po odejściu Szymanowskiego kibice Wisly spiewali na jej stadionie o Szymanowskim: „ Antek, Antek ty zmoro, ty zginiesz jak Aldo Moro „?? – chyba podobne klimaty jak z Browarskim.
    Aldo Moro to włoski polityk, prawnik; profesor uniwersytetu w Bari; jeden z przywódców Chrześcijańskiej Demokracji, który zostal porwany 16 marca 1978 i zamordowany przez terrorystów z Czerwonych Brygad.

    W 1976 roku z Wisly do Legii chciał odejść Marek Kusto. Za to Wisla ukarala go polroczna dyskwalifikacja. Takie chwyty staosowala jeszcze tylko Legia jeżeli jakis zawodnik nie chciał w niej grac będąc powolanym do wojska.

    Dzisiejsi obroncy Wisly opowiadaja bajki jak to biedna wiselka była w 1949 roku zmuszona do poddania się pod patronat UB, jak to się brzydzila tym opiekunstwem zomowcow ( atakuja oczywiście inne kluby zarzucając im kolaboracje z komuchami ).
    Jeżeli nawet przyjmujecie taki punkt widzenia ( co nie jest prawda w świetle oficjalnej ksiazki o historii Wisly w której jasno jest mowa o aplauzie członków Wisly ) to przynajmniej miejscie ta krzte przyzwoitości i odczepcie się od Legii i innych klubow.
    Bo Legia i te inne kluby tez z pewnością zostaly zmuszone do podporządkowania się realiom polskim po 1945 roku – nie mialy zadnego wyboru – zarówno te sprzed wojny jak i te powstające po wojnie. Choc nie sadze aby tego typu decyzje podejmowaly „aplauzem” zgromadzonych, tak jak to mialo miejsce w Wisle.

    W Cracovii na przykład prezesa Zura ( który za nic nie zgodzil się oddac patriotycznej przedwojennej Cracovii pod skrzydla ciemiężycieli Polakow z UB i milicji ) odwolano na potajemnie zwolanym posiedzeniu dnia 12 lutego 1949 o którym oczywiście nie poinformowano samego Zura i większości jego zwolennikow sposrod członków Cracovii. Jest wzmianka o tym, ze duzo wczesniej prezesowi Cracovii Zurowi złożyło wizyte dwoch panow w czarnych plaszczach, którzy zaproponowali mu oddanie się tego klubu pod patronat UB. Ale prezes Zur to nie był wiślak.
    On z tymi dwoma panami nie rozmawial, tylko polecil im w trybie natychmiastowym opuścić swój gabinet.
    Facet był odważny i miał wielki charakter.
    W owym czasie ( lata 45-48 ) Pasy były bez porównania bardziej popularnym klubem niż Wisla i o wiele bardziej utytułowanym ( 5 tytulow mistrzowskich Cracovii i dwa tytuly z bardzo dawnych lat 1927 i 1928 Wisly ) .
    Zaraz po wizycie dwoch panow z UB u prezesa Pasow Stanislawa Zura w Cracovii odbyło się głosowanie podczas którego tylko jeden z członków klubu zagłosował za wstąpieniem do pionu gwardyjskiego, nazywał się Jozef Reichmann ( to wlasnie ten stary komunista zgłosił wniosek o przyjecie patronatu gwardyjskiego ) i został zaraz potem przez uwczesnego prezesa Pasow Stanislawa Żura natychmiast wyrzucony z klubu. Jest pytanie natomiast skad Reichmann około 1947 roku znalazł się wśród członków Cracovii?

    Ale skoro wiślackie krakusy tak bardzo brzydziliście się tego UB- ckiego opiekuna to jakos nigdy nie było tego ogromnie miłującego patriotyzm wiślackiego środowiska stac w PRL na to żeby w latach odwilży ( po 1956 roku gdy to kluby wracaja do swoich historycznych nazw ) zrezygnowac z tego haniebnego patronatu UB –kow i ZOMOwcow
    ( A przykładem klubu, który zgodzil się na patronat milicji a potem zaraz jednak się z tego wycofal jest Polonia Warszawa: w 1945 - MKS [Milicyjny KS] Polonia Warszawa - 13.09.1948 - ZZK [Związek Zawodowy Kolejarzy] Polonia Warszawa - 1949 - ZKS Kolejarz-Polonia! Za ten krok Polonia tez zostaje zniszczona przez komuchow. ).

    Dlaczego wiślacy trwali w tym haniebnym mariazu? Określił to sam prezes Orzelski na zebraniu w 1949 roku. Było wislakom bardzo dobrze pod patronatem policji politycznej zniewolonego panstwa. Na resorty silowe nigdy nie zalowano srodkow w totalitarnych panstwach.
    Nigdy nie zalowano na nich przysłowiowego ptasiego mleczka.
    Wisla dzieki temu stala sie w latach PRL superuprzywilejowanym i najsilniejszym klubem małopolskim i rejonow sąsiednich ( oczywiście na miare potencjalu ekonomicznego i pilkarskiego Krakowa - były bogatsze ekonomicznie rejony kraju i regiony duzo bogatsze w talenty pilkarskie ) zerujacym na innych klubach z tych obszarow.

    Podbierano tym klubom zdolnych zawodnikow, tereny i obiekty ( Np. Cracovii – „ Bez uprzedzenia Gwardia (Wisła) zabrała Cracovii w 1953?r. część terenu, łącznie z kortami tenisowymi i ze stadionem lekkoatletycznym. Najzwyczajniej ogrodzili teren Cracovii przyłączyli do swojego.” – wiecie co to jest zabrac innemu klubowi ogromna czesc zaplecza?! ).

    zawsze była na pierwszym miejscu dla komuchow spośród klubow małopolskich w najpopularniejszym sporcie czyli pilce noznej.
    W 1956 roku policja polityczna odbudowala zniszczony stadion Wisly dobudowując wielofunkcyjną halę wraz z pomieszczeniami klubowymi. Z czasem przybyły również inne obiekty, takie jak basen czy hala treningowa. W 1972 na stadionie Wisly zainstalowano sztuczne oświetlenie. I środowisko wiślackie bardzo dobrze rozumialo i w pelni akceptowalo ten swój judaszowy gwardyjski pragmatym – mieli w czapkach dobre liczydla, chrzanili wartości sprzed wojny, wybrali srebrniki – Marszalek do którego się tak chetnie i często dzisiaj przyznaja się chyba w grobie przewracal.
    Największy ich patriota wg wiślaków, którym szczyca się klakierzy Wiselki czyli Henryk Reymann:

    „ po zakończeniu wojny powrócił do Krakowa i wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego. Mianowany dyrektorem WUWF i PW ( Wojewódzki Urzęd Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego ) w Krakowie (1 kwietnia 1946) pozostał na tym stanowisku (30 czerwca 1948) aż do przeniesienia do rezerwy. Po reaktywowaniu PZPN (29 czerwca 1945) jego kapitan związkowy aż do 28 sierpnia 1947; potem członek i przewodniczący kapitanatu PZPN (1956-1959). Członek honorowy PZPN (1959) i honorowy prezes gwardyjskiej krakowskiej Wisły."

    To chyba kolejny przykład wiślackiego superpragmatyzmu patriotycznego oczywiscie. Jak widac patrioci z Wisly szybko zapomnieli skad się wywodzili, zapomnieli o Polsce Marszalka Piłsudskiego i dosc szybko bez zbędnych dasow zaakceptowali nowych władcow Polski po 1945 roku ( gdybyśmy samych takich mieli to bylibyśmy dzisiaj Kuba Fidela Castro ).
    Niestety ale Henryk Reyman ( podpułkownik Wojska Polskiego sprzed wojny, walczył w I wojnie światowej, w wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Tuż przed drugą wojną światową i w czasie wojny obronnej 1939 roku dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna – piekny życiorys ) naczelny wislacki patriota szybko zapomniał co było przed 1939 rokiem i szybko uznal wladze towarzyszy gdy to zaraz po powrocie do kraju wstapil do Ludowego Wojska Polskiego pelniac zaszczytne role w WUWF i PW oraz w PZPN po 1956 roku.
    Miał tez ulice swojego imienia. W świetle tych zaszczytow dla Reymanna zarówno przed i po tej magicznej dacie 6 lutego 1949 ( Wisla bez glosu sprzeciwu z aplauzem przyjmuje patronat UB ) ja jednak mysle, ze towarzysze z UB mieli bardzo dobre rozeznanie w krakowskich środowiskach pilkarskich, bardzo dobrze wiedzieli, ze ida do właściwego klubu i ze ich propozycja zostanie bez problemow zaakceptowana przez malowanych tylko i wyłącznie wiślackich przedwojennych patriotow.

    Wiecie co komuchy robily z prawdziwymi polskimi patriotami zaraz po wojnie– szczególnie z tymi, którzy wracali do kraju zza zagranicy i byli z marszu kwalifikowani jak niepewny element? Tacy zawsze szli najpierw na rozmowy do specjalistow z UB gdzie w najlepszym wypadku tracili po kilka zebow?
    W wielu przypadkach często do dzis szukamy ich grobow.
    Inni czesto wychodzili po latach wykonczeni z UBeckich wiezien. A jeszcze innych nierzadko wysylano do specjalistow na wschodzie skad nigdy nie wracali.
    No chyba, ze ktos poslusznie kładł uszy po sobie, deklarowal milosc do nowych władców kraju to wtedy dawano mu spokoj – całkowicie oczywiście rozumiem taka postawe bo czasy były naprawde ciezkie.
    Ale byli tez w tych niebezpiecznych czasach tacy Polacy, którzy potrafili się komuchom przeciwstawic ryzykując glowa i to sa dla mnie najprawdziwsi patrioci, najlepsi z Polakow – byli tacy przedwojenni prezesi jak prezes Cracovii Stanisław Zur, który nie pozwolil zhańbić swojego klubu ubeckim patronatem, skazując go jednoczesnie swoja decyzja na upadek i zapomnienie. Bo jest kolosalna roznica miedzy ojcostwem ubekow a patronatem hutnikow, kolejarzy czy zakładów miejskich. Ja tez nigdy nie słyszałem żeby Henryk Reymann był przesłuchiwany przez specjalistow po powrocie do kraju.
    Wstąpił do Ludowego Wojska ( jak Wiselka do gwardii ) a pozniej zostal „ członkiem i przewodniczącym kapitanatu PZPN (1956-1959), członkiem honorowym PZPN (1959) i honorowy prezesem gwardyjskiej krakowskiej Wisły.". – brawo? Zur to pewnie wedlug wiślaków nieudaczny glupek a Reymann wedlug wiślaków to odważny bohater i patriota, to samo przedwojenny prezes Wisly Orzelski?

    Dzisiejsi obroncy Wisly pisza o tym, ze przed wojna Wisla zajmowala czolowe miejsca w ekstraklasie. Po wojnie już nie i to ma być koronny dowod na utracanie Wisly przez komuchow, to ma być koronny dowod tego, ze Wisla się nie zeszmacila tylko zostala zeszmacona przez komuchow.

    Chcialem sie w takim razie dowiedziec w jaki sposob Wisla Krakow, ktora przy aplauzie członków klubu w 1949 roku oddala sie pod patronat UB byla w PRL utracana. Jakich mieliscie wybitnych zawodnikow, którzy byli lepsi od ogromej ilości swietnych zawodnikow np. ze Slaska, Mielca, Lodzi, Poznania?
    Kto wam kaperowal, wyrywal bądź zabieral zawodnikow, ( bo wszyscy najlepsi i najzdolniejsi z małopolski trafiali bez gadania do was, do Wisly )?

    Co powodowalo, ze upadliscie na to rzekome dno – czyli w zasadzie srodek tabeli ligowej? Kto nie pozwalal wam rozwinac skrzydel? Kto lub co was blokowalo? Jakie zakłady krakowskie powinny były stanowic o waszej sile ekonomicznej.
    Jakie zakłady krakowskie były zdecydowanie silniejsze od zakładów ze stolicy, z Lodzi, Poznania, Wrocławia, Mielca lub ze Slaska?
    Czym chcieliście przebic inne porównywalne z wami osrodki w kraju i czym chcieliście przebic wtedy, zdecydowanie najsilniejszy pod każdym względem region slaski?
    Za Legia stalo w PRL wojsko i zakłady warszawskie. Za Widzewem w PRL staly zaklady lodzkie, za Ruchem huty i zakłady Chorzowa, za Gornikiem zabrzanskie kopalnie, za GKS Katowice katowickie kopalnie i zakłady Katowic, to samo Zaglebie Sosnowiec, za Lechem sektor kolejowy i zakłady poznanskie, za Stala Mielec silne zaklady zbrojeniowe z regionu.

    I wszystkie te kluby poza Legia w latach swojej swietnosci w czasach PRL opieraly sie na sile zawodnikow tylko i wylacznie z wlasnego regionu - czyli tak jak Wisla. I akuratnie mistrzowie Polski z lat PRL to byli mistrzowie gdzie o sile poszczegolnych zespolow decydowali wlasnie zawodnicy z regionu gdzie dany klub sie znajdowal - czyli tzw klucz geograficzny.

    Ruch miał: Alszera, Cieslika, Fabera, Pale, Warzyche; Widzew miał: Smolarka, Surlita, Rozborskiego, Romke. Gornik: - Kowala, Pohla, Kowalskiego, Lubanskiego, Oslizle. Stal Mielec wybitnego Grzegorza Late, Kukle, Domarskiego.

    Bajkopisarze z gwardyjskiej Wisly Krakow. Jakich mieliscie wspanialych pilkarzy ( lepszych od zawodnikow z innych regionow kraju ) w okresie PRL w Krakowie, ktorych ukradla wam reszta krajowych druzyn? Jakie to byly druzyny? Mieliscie oczywiscie wspaniale ( pilkarsko ) pokolenie mlodziezy malopolskiej zebrane oczywiście w sztandarowym klubie tego regionu czyli w Wisle z 1978?

    Ale trzeba od razu dodac ( co bylo tajemnica poliszynela, chociaz nikt o tym glosno nie mowil i nie wspomina dzisiaj – ja będę pierwszy), ze nie za bardzo sportowo sie ci chlopcy krakowscy prowadzili delikatnie mowiac ( wypadek samochodowy nietrzeźwego Musiala / awantura podchmielonego Iwana w restauracji / afera alkoholowa chyba calej druzyny przed wylotem wiślaków na zgrupowanie w Jugosławii w lutym 81 / slowa odchodzącego z Wisly w 79 roku trenera Lenczyka mówiącego ze druzyna przestala go akceptowac bo…..jest abstynentem w odróżnieniu od kadry Wisly.

    Lenczyk dodal tez, ze w rozmowach z pilkarzami przy prezesach Wisly byli zawodnicy mówiący wprost ze pili, pija i będą pili,… - a przeciez Lenczyk to trener z zasadami ) - i to wszystko bylo glowna przyczyna tego, ze tylko raz zdobyli mistrzostwo kraju dla Wisly w 1978 w czasach PRL. Zdaje sie tez ( krazyly takie sluchy ), ze lubili odpuszczac meczyki za krajowe i „zielone” ( bardzo dziwne mecze w pucharach z druzyna Malmo- od której byli duzo lepsi a losowanie i układ turnieju stworzyl wyjatkowa szanse na final Pucharu Europy – żaden Polski klub takiego farta nie miał ani wczesniej ani pozniej jeżeli chodzi o rozklad gier, układ wyeliminowanych przeciwnikow / kilkakrotnie w zależności od potrzeb którejś z druzyn - dziwne mecze z Ruchem w lidze / walka jak o zycie w meczu ze Slaskiem we Wrocławiu w 1982 – podobno Widzew przyslal walizke z twarda waluta / spadek Wisly z 89 roku gdy to zdyskwalifikowano w Wisle „ grupe pieciu…… „).

    To wszystko byli rodowici krakowianie i Małopolanie. Niestety w zyciu trzeba mieć charakter, nie mieli go patrioci wiślaccy w 1949 roku i nie mieli go tez w pozniej pilkarze Wisly.
    Bo jest jeszcze jedna możliwość? Możliwe, ze ci pilkarze grali w milicyjnej Wisle pod przymusem i się z tym klubem w zadnym razie nie identyfikowali? Podobnie było w Legii.).
    Slowem te rozpuszczone i zepsute pilkarzyki wolaly lekka zabawe i lekka kase niz ciezki trening i sukcesy.

    A wiec smialo wymieniajcie tych super pilkarzy Wisly Krakow z rejonu malopolski z lat PRL a potem porownamy to z innymi regionami kraju i zobaczymy kto was okradal, utracal i niszczyl w latach 1945- 1998!

    Prawda jest niestety taka, ze mieliscie w tamtym okresie zupełnie przeciętnych pilkarzy ( w porównaniu do innych czesci kraju ) w regionie, do tego o wątpliwym sposobie prowadzenia się sportowego i tylko dlatego nie byliście wstanie przeskoczyc wielu innych klubow pomimo tego, ze nikt wam tych waszych kopaczy nie podbieral.

    Dlatego pałętaliście się w srodkowych rejonach tabeli, czasem było „ pudlo ” i medal a czasem zdarzyl się spadek. Ale na tle innych małopolskich klubow byliście prawdziwym hegemonem i brylantem co zapewniliście sobie całkowicie świadomie haniebym aplauzem w 1949 roku i co zapewnil wam wasz obrzydliwy opiekun, ktory zrobil wszystko co mogl żeby Wisla odnosila sukcesy w tamtym czasie – wiedzieliście o tym 6 lutego 1949 roku, stad ten aplauz. Najważniejsze warunki były spelnione - w tamtych latach wszyscy najlepsi pilkarze malopolscy z racji milicyjnego opiekuna trafiali do najpierwszego klubu krakowskiego czyli Wisly Krakow ( partia i milicja ! taki tandem! ) - musialy oczywiscie trafiac no bo przeciez absurdem bylo zeby wzmocnili jakas zapyziala Cracovie z piatej ligi lub inny nieliczacy się klub małopolski – przeciez zgnili by tam w zapomnieniu jak te kluby przez lata PRL.

    Tak jak w 1944 roku wspaniala młodzież warszawska rzucila się na hitlerowcow z golymi rekami aby oswobodzic stolice przed wejściem sowietow tak Krakow zyl sobie swoim spokojnym niczym nie zmaconym rownym rytmem. Warszawa zostala doszczętnie zniszczona, zburzona i zrownana z ziemia a Krakow pozostal nietknięty.

    W Krakowie grano wtedy w pilke. Dobrze widac tutaj ten wislacki pragmatyzm. Ten brak regionalno-globalnego charakteru – a przeciez to jest Krakow, dawna stlica Polski, dawna siedziba królów! We wrzesniu 1939 roku było może inaczej? Tak samo: plonaca i walczaca do ostatniego tchu stolica i spokojniutki Krakow.

    Dalej tez go widac. Tak jak Polacy wystepowali przeciwko socjalistycznej władzy: wydarzenia Poznania, robotnicy Wybrzeza, robotnicy Radomia, gornicy Wujka…….? Tak………..? Nic o was nie słyszałem?

    Wasi patroni dojeżdżali za to tych z Poznania, Wybrzeza…..! To wasi wiślaccy ludzie ( ZOMO ) dojeżdżali tez górników z kopalni Wujek. General G, który był prezesem Wisly zdaje się maczal w tym palce? Prawda.

    Nie uczcie innych klubow patriotyzmu. Milicyjne pacholki z gwardyjskiej Wisly Krakow. Bo nie macie zadnego moralnego prawa tego robic. Trzeba było w 1949 roku przyjąć kolejowy patronat ( miast pchac się z aplauzem w ramiona ubekow ) jednoczesnie trzeba było odrzucic

    Ubecki patronat i paletac się latami z haslami megapatriotyzmu na czole po czwartej czy piatej lidze. Nikt by o was już dzisiaj nie pamiętał. Tak jak o upodlonej Cracovii, Polonii Warszawa czy o Warcie Poznan ( trzy wielkie kluby przedwojennej Polski ). Mielibyscie dzisiaj po 100 widzow na meczach – mlodych malo obchodzi historia, zapomnieliby o was. A pierwsze skrzypce gralby w malopolsce inny klub regionu, który przejąłby rzedy rodzących się po wojnie krakowskich dusz i serc przez 45 lat PRL.

    Do tego innego klubu ( który wszedłby pod gwardyjski pion ) trafialiby wszyscy najlepsi zawodnicy z małopolski, trenerzy, ten klub bylby najsilniejszym klubem krakowskim, ściągałby najlepszych juniorow z regionu, mialby najlepsza baze, przyciągałby fanow, gralby w ekstraklasie, w pucharach, itd., itd. Tak by było. Pies z kulawa noga by nad wami nie zapłakał. I skonczcie podpierac się jakimis bzdurnymi opowiastkami sprzed wojny o Marszalku na meczach Wisly, które to bajki maja udowodnic wasz wydumany pseudopatriotyzm i maja na celu przysłonienie waszej haniebnej przeszłości. ( Józef Piłsudski przynajmniej dwukrotnie, odwiedził stadion "Cracovii".

    W 1921 roku oglądał Pasiaków grających z warszawską "Polonią", rok później z budapeszteńskim "Vasasem"/ w 1959 roku Karol Wojtyła przyjał tytuł honorowego kibica Cracovii. ). Skonczcie zarzucac upodlonej przez komuchow Cracovii ( mowimy caly czas o pilce noznej ), ze na jej meczu był premier Cyrankiewicz ( może był, może zrozpaczona upadkiem swojego ukochanego klubu społeczność Cracovii ludzila się jakas naiwna nadzieja na zmiane losu swojego upodlonego klubu). Hipokryci z Wisly. Chwalcie sie tymi kapusiami, którzy grali w Wisle i donosili na kolegow a po 90 roku dalej dzialali w Wisle. Chwalcie się tym kapusiem z „ Piwnicy pod….” . który donosil na kolegow – dopiero ostatnio to ujawniono – tyle dokumentow zniszczono celowo po 89 roku – a ilu kapusiow u was nie ujawniono dzieki temu ze niszczono dokumenty ( dzieki temu można pisac ta wlasciwa wersje historii )?

    Serio myslicie ze w Wisle był tylko jeden kapus? Chwalcie się tym ministrem spraw wewnętrznych ( towarzyszem Mieczysławem Moczarem ), który w 1966 roku objal osobisty patronat nad obchodami 60 lecia Wisly a wstęgę na nowym wiślackim basenie przecinal wtedy partyjny magnat ziemi krakowskiej – Czesław Domagala ( wielki kibic Wisly! A jakze….). Chwalcie się tym długoletnim milicyjnym prezesem Wisly Jabłańskim, który potem zostal prezesem PZPN.

    Chwalcie tymi wieloletnimi komuszymi spędami i esbeckimi popisami organizowanymi na tych łużnikach wiślackich przy Reymonta gdzie ubecy, esbecy i zomowcy szlifowali swoja sprawnośc pod okiem instruktorow, trenerow boksu i judo aby terroryzować umeczone społeczeństwo - tego fanatyczni małoleni kibice z Reymonta nie wiedzą ,bo starszym jest wstyd i o tym cicho sza. Chwalcie się tym tłustym magistrem postkomuchem, który osobiście uświetnił obchody 90 lecia Wisly zaproszony oficjalnie przez wiślackie środowiska w 96 roku – swietna kontynuacja po obchodach 60 lecia już w tej niby wolnej Polsce – w zasadzie te same środowiska uświetniaja caly czas wasze jubileusze – czerwona zaraza w nowych szatach. Slowem wasi ludzie. Skonczcie pisac głupoty, ze Wisla oddala swoje tereny legionistom Marszalka Piłsudskiego?

    #cracovia #wislakrakow #lechpoznan #arkagdynia #legia #lechia #pilkanozna #ekstraklasa
    pokaż całość

  •  

    W ostatnim czasie ograłem AC: Origins, Spidermana, RDR2 i God of War i już mam trochę przesyt gier z otwartym światem (lub półotwartym jak w GoW). Jakaś liniówka godna polecenia pojawiła się na rynku w ostatnim czasie? Gatunek bez znaczenia. #ps4 #gry #kiciochpyta #konsole

  •  

    Opłaca się brać SW:Battlefront II z promocji, dużo osób w to gra? Jest element pay2win?
    #ps4

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika asffaf

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.