•  

    489 + 1 = 490

    Tytuł: Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki
    Autor: Aleksandra Michta-Juntunen
    Gatunek: Podróznicza
    Ocena: ★★★★★★★★★☆

    Finlandia jest jednym z tych państw, o których wielu Polaków sądzi, że wiedzą wszystko, a o których w rzeczywistości nie wiedzą nic. W trakcie poszukiwań paru rzetelnych informacji na temat tego tajemniczego kraju natrafiłem na książkę mieszkającej od wielu lat w Finlandii Aleksandry Michty-Juntunen, w której przybliżony zostaje nam ogólny obraz państwa - w tym m.in. jego klimatu, społeczeństwa oraz kuchni. Choć z reguły szeroko pojęte książki podróżnicze nie robią na mnie zbyt oszałamiającego wrażenia, "Finlandia. (...)" okazała się być bardzo sympatycznym zaskoczeniem.

    Autorka w książce porusza wiele tematów, które składają się na zwartą i zwięzłą opowieść o Finlandii. Dzięki niej poznamy więc parę nietuzinkowych obyczajów, które potrafią czytelnika wprawić w osłupienie, a które dla Finów nie są niczym dziwnym, weźmiemy kąpiel w tradycyjnej fińskiej saunie, czytając jednocześnie o jej historii i znaczeniu, nauczymy się kilku typowo fińskich dań, a nawet liźniemy nieco jednego z najbardziej pokrętnych języków świata. Pani Michta-Juntunen stara się również rozprawić z mylnymi, choć z jakiegoś powodu popularnymi mitami odnośnie Finlandii (dowiemy się m.in. jaka jest różnica pomiędzy milczeniem a typowo fińską małomównością), a także przytacza wiele niezwykle interesujących ciekawostek oraz intrygujących liczb. Przeczytamy więc kilka słów o ulubionych świętach Finów - Juhannusie i Vappu, zawodach w rzucaniu gumiakiem oraz zrozumiemy skąd biorą się zajmowane przez Finlandię wysokie miejsca w rankingach picia kawy. Informacje i fakty przeplatane są opiniami i osobistymi doświadczeniami autorki, co pozwala jeszcze lepiej i dokładniej poznać także realia codziennego życia w Finlandii nieco innej, niż ta wyidealizowana z ulotek reklamowych.

    "Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki" to książka lekka i przyjemna. Spotkamy w niej zarówno fragmenty rodem z poradnika turystycznego, jak i wiele zabawnych anegdotek z życia autorki. Znaleźć możemy także świetne wstawki, jak przepisy na popularne fińskie dania oraz narzędzia i tabelki pomocne w nauce języka fińskiego. Autorka często wzbogaca tekst fińskimi określeniami, co pozytywnie wpływa na odbiór całej książki oraz pozwala nieco głębiej zanurzyć się w atmosferę, jaka roztacza się wokół Kraju Tysiąca Wysp.

    Książkę tę mogę polecić absolutnie każdemu, kto z jakiegoś powodu chciałby dowiedzieć się czegoś więcej na temat Finlandii. Stanowi ona znakomity zarys sylwetki tego kraju i może stanowić bardzo ciekawy wstęp do dalszych studiów na jego temat.

    Wpis dodano za pomocą strony https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #podroze #finlandia
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

    •  

      @rationalistic: Niestety czytałem ebooka w abonamencie na Legimi. Za grosze (ok. 20-25 zł) można ją dorwać w internetowych księgarniach, natomiast jeżeli nie masz problemu z ebookami, to na Virtualo dostaniesz ją za niecałe 18 złotych.

    •  

      @augusto-mises: Jeżeli jeszcze nie czytałeś tej książki albo nie poznałeś Finlandii na własnej skórze, to zadaj sobie pytanie jak widzisz Finlandię i Finów, a potem skonfrontuj ten obraz z treścią książki - istnieje duża szansa, że pomiędzy jednym a drugim pojawi się dość spora różnica (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Teraz rozumiem co mieli na myśli, mówiąc że Mick nie będzie zachwycony barwami, w których będzie jeździł X D
    #f1

    źródło: 000AJCQELK1EXITK-C122-F4.jpg

  •  

    463 + 1 = 464

    Tytuł: Kimi Raikkonen jakiego nie znamy
    Autor: Kari Hotakainen
    Gatunek: biografia, sport
    Ocena: ★★★★★★★★★☆

    Było to moje drugie podejście do pierwszej oficjalnej biografii Kimiego Raikkonena. Nie jest to książka jakkolwiek podobna do innych pozycji sportowych, przez co początkowo trudniej było mi się do niej przekonać. Dotarłszy do połowy, odłożyłem ją na półkę z myślą, że do historii Kimiego wrócę w lepszym momencie. Była to najlepsza możliwa do podjęcia decyzja.

    Kari Hotakainen do tematu przygód jednego z najciekawszych i jednocześnie najbardziej tajemniczych kierowców Formuły 1 podszedł w dosyć niekonwencjonalny sposób - postanowił zerwać z pozornym, stereotypowym wręcz wizerunkiem Raikkonena i ukazać go w sposób, który odsłoni czytelnikowi jego bardziej ludzką i intymną twarz. W książce Hotakainena nie doświadczymy więc sylwetki hulaki, dla którego nie liczy się nic innego niż dobra zabawa zakrapiana alkoholem. Dowiemy się za to, jakimi uczucia towarzyszą kierowcy, który niemal co tydzień zmuszony jest spoglądać śmierci w oczy oraz jak duże znaczenie w życiu i karierze mistrza świata odgrywa rodzina i bliscy. Autor przy tym ani nie zakłamuje obrazu rzeczywistości, ani nie próbuje ukazać bohatera w sposób zero-jedynkowy, za to bardzo dużo miejsca pozostawia na wypowiedzi zarówno samego Raikkonena, jak i innych bliskich mu osób. W książce niewiele kartek poświęcono samym wyścigom, kontrowersjom czy niezwykle pikantnym szczegółom z życia kierowcy F1 (przeciwnie niż zrobiono to w "Mechaniku") - to historia nie tylko sportowca, ale przede wszystkim kochającego ojca i lojalnego przyjaciela.

    Za pierwszym razem książka zawiodła mnie sposobem narracji - znając wyłącznie medialny wizerunek Kimiego spodziewałem się historii dużo bardziej dynamicznej i szokującej. Konieczna była zmiana podejścia i dopiero po dłuższej przerwie byłem w stanie docenić tę opowieść w całości. Formą wydaje się być ona zbieżna z typową fińską mentalnością, czyli niewiele słów, z których wybrzmiewa niezwykle dużo treści - składa się bowiem z około 200 stron opowieści, wzbogaconych dodatkowo dużą ilością zdjęć (także tych z prywatnych archiwów) oraz statystykami z dotychczasowej kariery Fina. Hotakainen pisze bardzo spokojnie, więcej uwagi poświęcając uczuciom i samemu Kimiemu, aniżeli szczegółom technicznym (autor jest osobą "z zewnątrz" - jak sam zaznacza, nie jest zbyt wielkim kibicem Formuły 1) czy też wydarzeniom, w których Raikkonen bierze udział. Jest to przede wszystkim książka o człowieku, jego emocjach i doświadczeniach - pokazuje, że to, co widzimy w telewizji czy gazetach, to zaledwie drobny, odpowiednio spreparowany fragment życia, który nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdziwą osobowością kierowcy.

    Czy warto? Jak najbardziej! Ze względu na swoją prostotę jest to książka, która może stanowić bardzo ciekawy wstęp do świata Formuły 1 i która z łatwością zaciekawi także osoby niekoniecznie orientujące się w skomplikowanym świecie królowej sportów motorowych. Dla kibica doświadczonego będzie to natomiast znakomita możliwość do zajrzenia w środek umysłu kierowcy, który w swoim życiu widział już niemal wszystko.

    Wpis dodano za pomocą strony https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #f1
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    Ból dupy o ruską flagę, ale alfa to już super
    #f1

    źródło: maxf1.net

  •  

    427 + 1 = 428

    Tytuł: Cyrk polski
    Autor: Dawid Krawczyk
    Gatunek: reportaż
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Prawie dwa lata - tyle czasu autor "Cyrku polskiego" spędził w kampanijnych autokarach, przemierzających Polskę w celu znalezienia dodatkowych kilku punktów procentowych do wyborczego słupka. Dawid Krawczyk w swojej książce opisuje swoje doświadczenia z przedwyborczych podróży - w ich trakcie towarzyszył wszystkim liczącym się kandydatom oraz ugrupowaniom w wyborach, od europarlamentarnych z 2019 roku zaczynając, na prezydenckich kończąc. Na ponad 250 stronach reportażu nie znajdziemy jednak sylwetek i opisów kandydatów rodem z Wikipedii - autor większość swojej uwagi skupia na wyborcach oraz emocjach, które towarzyszyły sztabom przez cały ten gorączkowy okres.

    Dawid Krawczyk, jako przedstawiciel mediów miał okazję uczestniczyć m.in. w kampaniach PiS-u i prezydenckiej kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, fragmentarycznie nakreśla także sytuacje z eventów organizowanych przez sztaby Władysława Kosiniaka-Kamysza, Krzysztofa Bosaka czy Szymona Hołowni. Czytelnik może więc poczuć atmosferę rodzinnych festynów, masowych wieców wyborczych oraz zapach wcale niemetaforycznej kiełbasy wyborczej. Nie brakuje także historii związanych chociażby z mediami i ich rolą w kampanii lub tym, jaki wpływ na jej przebieg miała pandemia koronawirusa. Opisane wydarzenia momentami potrafią zaszokować, choć reportaż zdaje się nieco tracić, jeżeli śledziło się wydarzenia okołowyborcze raczej na bieżąco.

    Należy jednak zauważyć, że Krawczyk absolutnie nie ukrywa swoich przekonań - duża część książki, jak autor sam we wstępie zaznacza, poświęcona jest kampaniom Prawa i Sprawiedliwości. Z opisów łatwo można odczytać krytykę, aczkolwiek nie jest też tak, że reportaż opiera się na łajaniu konkretnych ugrupowań czy postaci - nie można mu odmówić rzetelności oraz autentyczności, ale momentami nie sposób nie zauważyć nieco stronniczego podejścia. Stąd książka, z samej swojej natury, będzie budziła różne emocje, w zależności od tego, z którą opcją polityczną czytelnik utożsamia się bardziej. Zdarzają się też fragmenty, które wydają się być oparte na stereotypach, ale to wynika już raczej ze specyfiki wydarzeń, w których autor brał udział - absolutnie nie jestem więc zwolennikiem uznania tej książki za próbę politycznej agitacji.

    Z reporterską serią wydawnictwa Czarne mam z reguły pewien problem - zdaję sobie sprawę i czuję, że są to reportaże dobre, godne uwagi i bardzo wnikliwe, ale z drugiej strony ich forma bywa dla mnie toporna w odbiorze. "Cyrk polski" Dawida Krawczyka w moim przypadku odwrócił proporcje prostą formą, ale jednocześnie nie udało mi się odczuć tej zwyczajowej dla serii powagi i szczegółowości. Autor postawił na jak największe skrócenie dystansu z czytelnikiem - posługuje się potocznym językiem, nie unika przekleństw i nie przedłuża opowieści w nieskończoność, dzieląc ją raczej na krótkie, choć mocno treściwe rozdziały. Brakowało mi w nich jednak pewnego rodzaju głębi - tytaniczna, dziennikarska praca (około 20-30 tys. kilometrów trasy) nie pozwoliła mi jednak na nic więcej niż delikatne zasmakowanie kampanijnego klimatu oraz krótkie chwile oburzenia lub kompletnego zażenowania opisanymi wydarzeniami.

    W mojej opinii "Cyrk polski" jest książką, po którą jak najbardziej warto sięgnąć, aczkolwiek jej treść to raczej ciekawostka, aniżeli polityczny must-read. Bardzo możliwe, że od opisanych w niej wydarzeń minęło jeszcze zbyt mało czasu i żeby wydobyć z niej więcej, będę musiał na arenę cyrku polskiej polityki wrócić za jakiś czas, już po ostatecznym opadnięciu całego postkampanijnego kurzu.

    Wpis dodano za pomocą strony https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #polityka
    pokaż całość

    źródło: czarne.com.pl

    •  

      @user48736353001: Zależy czego szukasz - jeżeli chodzi o politykę światową to polecam "Drogę do niewolności" Timothy'ego Snydera. Bardzo dużo ciekawych, na swój sposób nawet przełomowych informacji można wyciągnąć, znajduje się w niej też trochę odniesień do Polski.

      Mi bardzo spodobały się także "Obywatel PL", czyli wywiad rzeka z Adamem Bodnarem oraz "Polska może być lepsza" Radosława Sikorskiego - naturalnie trudno mówić tu o obiektywizmie, ale dosyć ciekawie opisane są rzeczy, których nie widać z zewnątrz. Trochę dobrego także słyszałem o "Polski kryzys konstytucyjny", ale to już praca obszerniejsza i nie mogę na razie za nią ręczyć, bo dopiero się zbieram do sięgnięcia. Polecić mogę także "Gniew" Tomasza Markiewki, a żeby nieco głębiej pogrzebać w mechanizmach i rzucić trochę nowego światła na stereotypy, to warto spojrzeć na "Narodowy populizm" Eatwella i Goodwina.

      Jeżeli chodzi stricte o jakieś podsumowanie polityki po 1989 roku, to właśnie Dudek i w szczególności "Od Mazowieckiego do Suchockiej".
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Codzienny namiar na bezpieczną aborcję.

    Dziś bez długiego wpisu, bo cały dzień byłam, zresztą nadal jestem, poza domem.

    Pamiętajmy, że w wyniku zakazu aborcji cierpi nie tylko osoba w ciąży, która jest zmuszana do użyczenia swojego ciała. Cierpią też te dzieci, które zostaną urodzone pod przymusem. Takie dzieci w wielu przypadkach czują, że są niechciane i niekochane.

    I nie, nie twierdzę, że ZAWSZE tak jest, że dziecko nie będzie kochane. Ale w wielu przypadkach tak się dzieje. Uważam, że to niepotrzebne cierpienie co najmniej dwóch osób.

    Dlatego jeżeli jesteś w niechcianej ciąży, to pamiętaj - nie jesteś sama!

    30/31

    #aborcja #codziennepowiedzkomus <- tag do czarnolistowania/obserwowania
    pokaż całość

    źródło: 20210201_154733.jpg

  •  

    419 + 1 = 420

    Tytuł: Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości
    Autor: Swiatłana Aleksijewicz
    Gatunek: reportaż
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Swiatłana Aleksijewicz w swojej książce porusza bardzo delikatny temat osób, których życie na zawsze zostało naznaczone piętnem katastrofy nuklearnej w Czarnobylu. Opowieść składa się z kilkudziesięciu wypowiedzi świadków oraz uczestników wydarzeń z 1986 roku - od mieszkańców skażonej strefy, przez żołnierzy, po badaczy z państwowych instytutów.

    Książka nie jest kolejnym kalendarium i zbiorem suchych faktów na temat katastrofy - rozmówcy to w zdecydowanej większości osoby, którym przyszło żyć w samym jej środku, a o których świat po Czarnobylu zdaje się zapominać. Ich opowieści niejednokrotnie mają filozoficzny wydźwięk, stawiają pytania odnośnie roli człowieka w świecie, jego życia oraz śmierci. Nie uciekają także od tematów politycznych, związanych ze stanem Związku Radzieckiego i jego ostatecznym upadkiem. Monologi nie są pozbawione wstrząsających szczegółów i bardzo intymnych informacji o ówczesnych, a także przyszłych losach ich bohaterów. Czytelnikowi przedstawione są m.in. przerażające realia pracy osób, na których barki spadł obowiązek usunięcia najbardziej dotkliwych skutków awarii oraz dokładne opisy chorób, które trawią organizmy znajdujące się przez wiele lat pod wpływem szkodliwego promieniowania. Wiele z rozmów wchodzi na silnie emocjonalny grunt, pokazując że Czarnobyl to nie jest jedynie historyczna ciekawostka, a tysiące osobistych dramatów zwykłych ludzi, będących dowodem tego, jak niebezpieczne w rękach człowieka mogą być nie do końca zrozumiane przez niego narzędzia. Autorka raczej nie ingeruje w wypowiedzi swoich rozmówców, daje im się wypowiedzieć i przekazać swoją wiadomość światu, choć często spotyka się z brakiem zrozumienia. Niektóre fragmenty wydają się być trudne do przebrnięcia z powodu języka i konstrukcji wypowiedzi - jest to jednak w pełni zrozumiałe z powodu różnorodności pytanych osób.

    Słowem podsumowania, Czarnobylska modlitwa nie jest książką dla kogoś, kto szuka prostej rozrywki na wolną chwilę - to znakomity, ciężki w odbiorze reportaż, który zmienia spojrzenie na atom, uwrażliwia na konsekwencje jego nieodpowiedzialnego użycia oraz przestrzega przed skutkami bylejakości w kwestiach decydujących dla ludzkich istnień.

    Wpis dodano za pomocą strony https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #czarnobyl
    pokaż całość

    źródło: czarne.com.pl

    •  

      @Neater: Zależy od dotychczasowego podejścia. Władze ZSRR mocno propagowały podział dwa atomy - wojenny z Hiroszimy i pokojowy do wykorzystywania właśnie w elektrowniach. Ludzie mocno w to wierzyli i wydaje mi się, że wiele osób wciąż tak myśli, nawet mimo Czarnobyla.

      Lektura mocno utwierdza w przekonaniu, że atom to nie zabawka i nawet w pozornie uporządkowanych warunkach stanowi ogromne zagrożenie dla człowieka. Wiadomo, że od atomu już nie uciekniemy i nie można siać paniki, ale jak do tej pory byłem zwolennikiem budowania elektrowni atomowej w Polsce, tak teraz, wiedząc że najpewniej zostałaby postawiona na szybko, na dyktę i trytytki, nie jestem do tego pomysłu przekonany. pokaż całość

    •  

      @patatier: to chyba największa wada tej książki - paskudnie było przebrnąć przez początkowe fragmenty, bo długie wypowiedzi składały się z wielu dwu-, trójwyrazowych zdań. Zrzucam to na rozmówców, bo taka konstrukcja dominowała w wypowiedziach osób starszych i raczej prostych, ale faktem jest, że moja pozytywna ocena wynika jedynie z późniejszych rozdziałów.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #polska #bekazpisu #bekazlewactwa #heheszki #patologiazewsi

    Potrzebna natentychmiastowa repolonizscja ONETu, nie będzie szkalować Polski (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    źródło: 1614235579875.jpg

  •  

    #bekazprawakow
    #tvpis #bekazpisu
    Dla tych ,co nie pamiętają rządów pierwszego PiSu w latach 2005-2007, bo chodzili wtedy do przedszkola.
    Otóż wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PiS był wtedy niejako Andrzej Kryże, który był członkiem PZPR aż do jej rozwiązania. Był on sędzią, który skazywał opozycjonistów w procesach politycznych (m.in. między innymi późniejszego prezydenta Bronisława Komorowskiego). Ziobro załatwił też Kryżemu posadę prokuratora krajowego.
    Pisowcy lubią grzebać w życiorysach, więc można iść tym samym tropem. Jego tatuś to Roman Kryże- sędzia Sądu Najwyższego. „Wsławił” się tym, że skazał na śmierć m.in. rotmistrza Pieleckiego oraz Stanisława Wawrzeckiego- tego ostatniego w tzw. aferze mięsnej (oskarżony o branie łapówek od kierowników sklepów mięsnych). Był to jedyny wykonany wyrok śmierci w Polsce za przestępstwo gospodarcze. O Romanie Kryże mówi powiedzenie „Sądzi Kryże, będą krzyże”. Skazał na śmierć tyle osób, że mówiło się, że ma swój prywatny cmentarz na warszawskim Służewie. Wiele z jego wyroków po 1989 r. zostało uznanych za mordy sądowe. Także proponuję głęboki namysł zanim ktoś napisze, że za Platformy było to samo. #polityka
    pokaż całość

  •  

    O chuj wam chodzi? Bardzo ładna gala, bardzo ładna prezentacja. Na pompie, dostojna. Chyba tego można wymagać od teamów takiego sportu jak F1?
    #f1

    •  

      @KQQQ: na pompę to może sobie pozwolić Mercedes albo Ferrari. W przypadku Alfy czy innego Williamsa za każdym razem będzie to wyglądać śmiesznie. No i proponuję najebać więcej Orlenu, bo jeszcze nie wiemy kto jest sponsorem XDD

  •  

    Na chuj jo żyja
    #f1

    źródło: Zrzut ekranu 2021-02-22 121626.png

  •  

    I to wszystko prezentacja taczki, która dowiezie 2 punkty w sezonie. Przecież to jest mem jak jasny skurwysyn XDDDDDDDDDDDD
    #f1 #kubica

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika awfie

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)