•  

    Weź kawałek smacznej domowej pizzy = zostaw plusa człowieku miły.

    Spokojnie, starczy dla wszystkich.

    #pizza #gotujzwykopem

    źródło: rSaved4007230385050304817.0

    •  

      @Megawonsz_dziewienc: jak zostawiasz na całą noc to po kij tyle drożdży i cukier ( ͡° ͜ʖ ͡°)?

      600 gramów mąki, 360 gramów wody, 15 gramów oliwy, 15 gramów soli, 6 gramów świeżych drożdży, z tego wychodzą 3 średniej wielkości placki (to zależy od tego jak cienkie ciasto zrobisz)

      1. Wyrabiasz wszystko 10-15 minut aż ciasto będzie gładkie, przyjemne w dotyku i nie będzie kleić się do rąk.
      2. Formujesz kulę, oprószasz mąką, nakrywasz WILGOTNĄ ściereczką, zostawiasz na +/- godzinę w temp. pokojowej.
      3. Po godzinie formujesz z dużej kuli trzy małe, oprószasz mąką, i każdą oddzielnie zamykasz w szczelnym pojemniku, zostawiasz na 2-3 godziny w temp. pokojowej.
      4. Po 2-3 godzinach ciacho do lodówki na przynajmniej 12 godzin, pilnuj szczelnego zamknięcia pudełek (mi już kilka razy ciasto wysadziło wieczko i uciekło ( ͡° ͜ʖ ͡°)).
      5. 2-3 godziny przed docelowym pieczeniem wyciągasz kulki, reformujesz je (powinny się tworzyć pęcherze z powietrzem które nie pękają, takie "balony"), układasz na jakiejś desce czy tam stolnicy, przykrywasz wilgotną ścierką i czekasz.
      6. Po tych 2-3 godzinach ciasto powinno być już ciepłe, mega rozciągliwe. Rozciągasz grawitacyjnie do pożądanej grubości/wielkości i dewolaj.

      Ja piekę na kamieniu, 30 min grzania piekarnika na full, tacka druciana na środku, na tym kamień do pieczenia. 5-10 minut w zależności od grubości ciasta i gotowe.

      W Kauflandzie jest fajna mozarella do pizzy, kulka 0,25 kg bez zalewy, na legalu można zetrzeć na tarce, nie puszcza prawie wcale "soków".
      pokaż całość

      +: wuzetes
    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Mirki, krótka piłka. Szukam auta dla matki i potrzebuję każdego "za" i "przeciw" dotyczącego #lpg, ponieważ nigdy nie posiadałem takiego samochodu ani nawet nie znam nikogo, kto jeździłby swoją furką w gazie. Liczę na wsparcie tagów #motoryzacja i #samochody, wasza pomoc naprawdę mi się przyda (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @adusen_3000: Mam zagazowaną hybrydę Toyoty - z wad to wiadomo, trochę częściej tankujesz, co 15kkm ekstra przegląd, parę zł więcej przy przeglądzie na stacji diagnostycznej, zakaz wjazdu na niektóre parkingi. Z zalet - na butli 36 litrów nawet w zimie robię nie mniej niż 500 km ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wliczając wszystkie koszta, na każde przejechane 100 km zostaje mi 10 zł w kieszeni.

      +: aksal89
    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Covidowych wpisów dzisiaj dużo, więc też dołożę cegiełkę.

    Że Polska to antyludzkie państwo to już wszyscy wiemy, ale muszę się pożalić bo ja sobie w tym gnoju rady już nie daję.

    Na początku 2020 roku, w marcu byłem zmuszony wyjechać z Warszawy. Za cholerę nie dalbym rady się utrzymać w stolicy, kiedy zarówno moja dziewczyna straciła pracę z powodu covida jak i współlokatorzy. Udało się dogadać z właścicielem kamienicy żeby bezproblemowo ją opuścić i nie oglądając się za siebie pędziłem pociągiem do rodzinnego domu.

    Był drugi czy trzeci tydzień marca, wydawało się, że to albo apokalipsa i koniec znanego nam świata albo po izolacji która potrwa góra miesiąc wszystko wróci do normy.

    Pamiętam wóz strażacki jeżdżący po wsi który nadawał komunikat z prośbą o pozostanie w domu. Pamiętam kolejki przed największą Biedronką w okolicy w których czekało się 30 minut żeby spokojnie zrobić zakupy.

    Ale w końcu latem pan premier mówił, że wirus jest w odwrocie, znalazłem pracę, chodziłem na morze z przyjacielem żeby wypić jedno czy dwa piwa, kończyłem grę komputerową mającą być projektem kończącym kurs w którym brałem udział. Było normalnie. Maseczka w autobusie czy sklepie mi nie przeszkadzała.

    Co prawda dziewczyna musiała wziąć dziekankę i raczej już do Warszawy nie wrócimy, ale przecież może przenieść się na studia na pomorze, jakoś sobie tutaj ułożymy życie.

    Kolejne miesiące pokazały, że normalność była chwilowa. Galeria w której pracowała dziewczyna raz się otwierała, raz zamykała, aż wreszcie z końcem grudnia straciła pracę.
    W moim kołchozie raz za razem wprowadzano nowe zasady. Z dnia na dzień nakazano chodzić w maskach kiedy tylko odchodzi się od komputera, zakazano korzystania z jadalni i chillout roomu, zawieszono szkolenia, wysłano część osób na zdalną tym samym pozbawiając nas połowy sprzętu z biura (przez co ludzie tloczyli się i tak, bo nie bylo dla nich miejsc, ciągle zatrudniano nowe osoby).
    W grudniu stamtąd wyleciałem, a w zasadzie zwolniłem się przez ciągły mobbing, to była fatalna sytuacja.

    I tak jak dziewczyna, tak i ja pozostałem bez pracy. Galerie nie zatrudniają, do call center mnie nie chcą żadnego, w zasadzie kasę mam żeby przetrwać do połowy kwietnia, potem... kurwa nie wiem. W 2020, dokładnie rok temu miałem fajną pracę, dziewczyna studiowała, niczym się nie przejmowałem. Teraz każdy dzień to stres. Byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, zawsze kończyło się podziękowaniami. Nawet do pracy za najniższą krajową mnie nie przyjęli.

    Dobra, wylałem to z siebie. Teraz pora kolejny raz przejrzeć olx.

    #koronawirus #zalesie #pracbaza #gorzkiezale
    pokaż całość

    •  

      @isrin22: Mirek któremu odpowiadałem napisał że niemożliwe jest odłożyć 1k PLN przy zarobkach 3500 zł na miesiąc - założyłem że pisze o kwocie na rękę, stąd moja odpowiedź. O zarobkach na poziomie 2,5k się nie wypowiadam bo w moim życiu tyle zarabiałem jedynie przez 3 miesiące, i nie mam ani doświadczenia, ani punktu odniesienia.

    •  

      @szarytusz: Miasto to jedno, podejście to drugie. Mam w robocie kumpli ze studiów którzy zarabiają tyle samo lub więcej ode mnie, a i tak żyją praktycznie od pierwszego do pierwszego - a to kredyt gotówkowy z chorym RRSO na samochód z salonu, a to co weekend alkohole po 2-3 stówy butelka, a to stawianie wszystkiego jak leci przy wyjściu do baru bo jego "stać" ¯\_(ツ)_/¯. Ja natomiast na początku stycznia 2020 na koncie miałem 380 zł oszczędności, a stan na 1 stycznia 2021 to +/- 30k oszczędności (20k z pensji miesięcznej i 10k z ekstra premii których nie wliczam do pensji) + 12k spłaconej pożyczki od rodziców na auto.

      IMO oszczędzanie to głównie umiejętność myślenia w perspektywie ciut dłuższej niż najbliższy miesiąc, niemniej - przy bardzo niskich zarobkach jest ciężko o perspektywiczne myślenie.
      pokaż całość

      +: Tytyka
    • więcej komentarzy (106)

  •  

    Siemanko wszystkim,

    2 miesiące temu przeszedłem od słów do czynów i zacząłem samodzielną naukę gry na klawiszach. Lecę sumiennie kursem Alfreda + uzupełniam wiedzę z wykorzystaniem YT i staram się codziennie poświęcić minimum godzinę na granie.

    Chyba przyszedł czas na wymianę sprzętu, bo moja poczciwa Yamaha PSR-200, która jest pełnoletnia od 9 lat, zaczyna drażnić mnie wydawaną barwą dźwięku, zerojedynkową klawiaturą, i brakiem współczesnych udogodnień ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Rozpocząłem poszukiwania pianina cyfrowego, w budżecie do 3000 zł i w zasadzie pomijając wynalazki typu Dynatone czy Medeli, oraz wywalając Casio z rozważań, zostają dwa modele Yamahy: P45 i P125 oraz dwa modele Rolanda: FP10 i FP30.

    Czy dopłata do tych wyższych modeli jest uzasadniona dla amatora? Z jednej po co miałbym dorzucać 6-8 stów do funkcjonalności z których skorzystam po roku czy dwóch nauki zakładając że utrzymam zapał, z drugiej - kilka stów nie majątek, a chciałbym żeby to był sprzęt możliwie najlepszy w przewidzianym budżecie.

    Dodam że chodzi o gołe klawisze + ew. pedał sust. Statyw i siedzisko mam, słuchawki również.

    #pianino #instrumenty #keyboard
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika b7kj

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)