•  

    Mój stary to fanatyk starożytnej Grecji. Pół mieszkania zajebane znaleziskami z epoki najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi ostrakon czy grot włóczni i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają ostre krawędzie. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu ostrze w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Hezjodem, Tukidydesem, Herodotem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich bibliotekach w mieście, żeby skompletować wszystkie historyczne wydawnictwa. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych książkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla starożytników i kręci gównoburze z innymi filohellenami o najlepsze eposy itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu aojdowie jedzo guwno. Matka nie nadążała z nalewaniem wina na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę AGAMEMNON, za najebanie 10k postów."

    "Jak jest dobra pogoda to co roku zapierdala na wykopaliska archeologiczne. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jemy obiad w naczyniach z epoki a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia z tego ceramicznego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że używamy oryginalnych naczyń bo mają zapisane na sobie mądre sentencje i mózg mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują wertując papirusy, sortując artefakty itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o Hellenach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polskie Towarzystwo Archeologiczne, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie prowadzo badania tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Starożytnej Grecji żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta replikę zbroi Patroklosa. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj ją rozpakował i złożył w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój Achaja i siedział cały dzień w nim na środku mieszkania. Obiad (sałatkę grecką) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich filohellenów w polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na wykopaliska archeologiczne w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy do Grecji, gdzieś wpizdu na prowincję, dochodzimy do stanowiska a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad wykopem i patrzymy na łopaty. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął pędzlem po głowie, że zakopane artefakty czują muzykę z moich słuchawek i się psują. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i stanowisko się niszczy.. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na ziemię jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w lipcu więc jeszcze do tego było gorąco jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów za wzgórze i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba za wzgórzem pierdzieć bo inaczej są mikrodrgania sejsmiczne i utrudniają prace.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na wykopaliska. Kiedyś towarzyszem wypraw archeo był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe pucharek wina. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o badaniach i Grecji. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsi są Ateńczycy czy Spartanie.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKĄ SPARTANIE MAJĄ FALANGĘ? CHAPS I SZEREGI WROGA ROZBITE!

    KURWA TADEK ATENY MIAŁY NAJPOTĘŻNIEJSZĄ FLOTĘ, TWOI SPARTANIE TO IM MOGLI NASKOCZYĆ

    CO TY MI O ATENACH PIERDOLISZ JAK LEDWO WOJNĘ PELOPONESKĄ PRZETRWALI. SPARTA TO JEST HEGEMON GRECJI JAK KSERKSES JEST KRÓL PERSJI

    No i aż się zaczeli nakurwiać pankration na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rydwanu i zaprasza na igrzyska ku jego czci. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za te Ateny znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Towarzystwie Archeologicznym. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że w Grecji było trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PTA powiedzieć. Gazety niearcheologiczne też przestał czytać bo miał ból dupy, że o badaniach nad Grecją ani aferach w PTA nic się nie pisze.

    Szefem oddziału PTA w moim mieście jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskiej nauce przez Towarzystwo i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś sympozjum gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PTA ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PTA i Adama na forach historycznych. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam fałszował wyniki badań albo, że go widział na ulicy jak darł egzemplarz Iliady itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PTA, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PTA jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na periodyki, teksty źródłowe czy wyjazdy i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. numerów Przeglądu Historycznego za te 2k kupić (sto).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć laboratorium do datowania radiowęglowego bo niby zlecanie innym za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek przy samodzielnym datowaniu to dopiero można robić badania! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał go gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś starożytnikami z okolicy, że kupią sprzęt na spółkę, on będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe w przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tym laboratorium dzielili albo będą jeździć badać razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że są nowe wyniki jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni datują bez niego bo przecież po równo się zrzucali na laboratorium i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z badań, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i laboratorium w środku xD Pytam skąd on je wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim sprzęt i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście sprzęt nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on go przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na przyczepie i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego laboratorium ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie badał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od laboratorium za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił laboratorium a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od laboratorium. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali sprzęt, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do laboratorium żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na sympozjum nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla starożytników bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Kassander54

    Liczba postów: 1

    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały badacz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą dokonanych odkryć!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od laboratorium. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe stawia tezy i widać, że nie umie prowadzić badań xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia odkopanych garnków to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony archeolog!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    #pasta #heheszki #historycznememy #historia
    pokaż całość

  •  

    Mój stary to fanatyk starożytnej Grecji. Pół mieszkania zajebane znaleziskami z epoki najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi ostrakon czy grot włóczni i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają ostre krawędzie. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu ostrze w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Hezjodem, Tukidydesem, Herodotem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich bibliotekach w mieście, żeby skompletować wszystkie historyczne wydawnictwa. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych książkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla starożytników i kręci gównoburze z innymi filohellenami o najlepsze eposy itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu aojdowie jedzo guwno. Matka nie nadążała z nalewaniem wina na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę AGAMEMNON, za najebanie 10k postów."

    "Jak jest dobra pogoda to co roku zapierdala na wykopaliska archeologiczne. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jemy obiad w naczyniach z epoki a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia z tego ceramicznego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że używamy oryginalnych naczyń bo mają zapisane na sobie mądre sentencje i mózg mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują wertując papirusy, sortując artefakty itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o Hellenach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polskie Towarzystwo Archeologiczne, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie prowadzo badania tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Starożytnej Grecji żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta replikę zbroi Patroklosa. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj ją rozpakował i złożył w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój Achaja i siedział cały dzień w nim na środku mieszkania. Obiad (sałatkę grecką) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich filohellenów w polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na wykopaliska archeologiczne w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy do Grecji, gdzieś wpizdu na prowincję, dochodzimy do stanowiska a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad wykopem i patrzymy na łopaty. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął pędzlem po głowie, że zakopane artefakty czują muzykę z moich słuchawek i się psują. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i stanowisko się niszczy.. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na ziemię jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w lipcu więc jeszcze do tego było gorąco jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów za wzgórze i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba za wzgórzem pierdzieć bo inaczej są mikrodrgania sejsmiczne i utrudniają prace.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na wykopaliska. Kiedyś towarzyszem wypraw archeo był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe pucharek wina. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o badaniach i Grecji. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsi są Ateńczycy czy Spartanie.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKĄ SPARTANIE MAJĄ FALANGĘ? CHAPS I SZEREGI WROGA ROZBITE!

    KURWA TADEK ATENY MIAŁY NAJPOTĘŻNIEJSZĄ FLOTĘ, TWOI SPARTANIE TO IM MOGLI NASKOCZYĆ

    CO TY MI O ATENACH PIERDOLISZ JAK LEDWO WOJNĘ PELOPONESKĄ PRZETRWALI. SPARTA TO JEST HEGEMON GRECJI JAK KSERKSES JEST KRÓL PERSJI

    No i aż się zaczeli nakurwiać pankration na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rydwanu i zaprasza na igrzyska ku jego czci. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za te Ateny znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Towarzystwie Archeologicznym. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że w Grecji było trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PTA powiedzieć. Gazety niearcheologiczne też przestał czytać bo miał ból dupy, że o badaniach nad Grecją ani aferach w PTA nic się nie pisze.

    Szefem oddziału PTA w moim mieście jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskiej nauce przez Towarzystwo i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś sympozjum gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PTA ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PTA i Adama na forach historycznych. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam fałszował wyniki badań albo, że go widział na ulicy jak darł egzemplarz Iliady itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PTA, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PTA jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na periodyki, teksty źródłowe czy wyjazdy i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. numerów Przeglądu Historycznego za te 2k kupić (sto).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć laboratorium do datowania radiowęglowego bo niby zlecanie innym za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek przy samodzielnym datowaniu to dopiero można robić badania! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał go gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś starożytnikami z okolicy, że kupią sprzęt na spółkę, on będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe w przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tym laboratorium dzielili albo będą jeździć badać razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że są nowe wyniki jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni datują bez niego bo przecież po równo się zrzucali na laboratorium i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z badań, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i laboratorium w środku xD Pytam skąd on je wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim sprzęt i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście sprzęt nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on go przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na przyczepie i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego laboratorium ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie badał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od laboratorium za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił laboratorium a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od laboratorium. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali sprzęt, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do laboratorium żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na sympozjum nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla starożytników bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Kassander54

    Liczba postów: 1

    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały badacz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą dokonanych odkryć!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od laboratorium. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe stawia tezy i widać, że nie umie prowadzić badań xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia odkopanych garnków to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony archeolog!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    #pasta #heheszki #historycznememy #historia
    pokaż całość

  •  

    Nie lubię #gameofthrones . Książki były jeszcze przyzwoite, ale serial (pomimo kilku niezłych ról) dupy nie urywa i w ogóle #szczuciecycem
    #niepopularnaopinia

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika bkfigiel

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)