Wiesz, na świecie jest milion pięknych kobiet, koleś. Ale nie wszystkie przynoszą ci lasagne do pracy.

  •  

    Siema, biorę sie właśnie za organizację, wieczoru kawalerskiego w #poznan dla mojego brata.  Problematyczny wydaję sie termin, bo jest to styczeń, więc dość mocno ogranicza to pole manewru jeśli chodzi o atrakcje. Macie jakieś ciekawe pomysły?
    #pijzwykopem #niebieskiepaski #wesele

  •  

    @Hellbike: Elo mordy :D

    W związku z moją działalnością na mikroblogu, której głównym celem jest obalanie mitów i stereotypów związanych z ideologią przegrywu/redplill/blackpill/itp - na podstawie mojego własnego przykładu, który jest najlepszy dowodem na to, że ideologia ta jest gówno warta, ludzie pytają mnie czasem, jaki jest najlepszy sposób na poznawanie kobiet, szczególnie w przypadku, kiedy osiąga się bardzo umiarkowane sukcesy na #tinder.

    No i z mojego doświadczenia, jest to podryw na ulicy, który w moim przypadku był niezwykle skuteczny, a jego skuteczność wydaje mi się wynikać z tego, że ulica jest miejscem cechującym się niezwykle małą konkurencyjnością - kobieta nie jest zmuszona wybierać między tobą, a setką innych zainteresowanych mężczyzn, jak ma to miejsce na przykład w klubie, czy na tinderze. Więc szanse są generalnie duże, oczywiście jeśli uda nam się zainteresować sobą kobietę.

    Z drugiej strony, gdy o tym mówie - ludzie przytaczają kontrargumenty - które, w przeciwieństwie do ogólnej ideologii przegrywu, brzmią akurat bardzo rozsądnie i sensownie. Mówią one o relacjach mężczyzn - w miarę atrakcyjnych, którzy próbowali tego typu metody poznawania kobiet, i pomimo tego, że podchodzili do dosłownie setek kobiet - odnosili zerowe lub bardzo nie wielkie sukcesy, typu jedna zainteresowana na 100 osób.

    To sprawia, że zaczynam się zastanawiać nad tym, czy może faktycznie nie mam racji w tym aspekcie? Bo, ostatecznie, moje próby podrywania na ulicy nie trwały długo, tych kobiet nie było jakoś bardzo wiele i swoje wnioski opieram na stosunkowo niewielkiej próbie.

    Jeśli ten post uzyska 50 plusów - zrobię eksperyment. Podejdę na mieście do 20 różnych, atrakcyjnych kobiet i spróbuję się z nimi umówić, a szczegółową relację z eksperymentu zamieszczę na mikroblogu. Dla przypomnienia - jestem kolesiem 7/10 z twarzy z lekką nadwagą. Na ulicy podchodziłbym wyłącznie do kobiet, które wydały mi się w jakiś szczególny sposób interesujące, a nie do randomowych lasek, starając się wybierać raczej osoby o większym stopniu atrakcyjności, niż mój.

    #przegryw #tinder #zwiazki #seks #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Elo mordy z tagu #przegryw ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Gdy ostatnim razem pytałem, kto z was chciałby zobaczyć internetowe rozmowy z nieznajomymi kobietami prowadzące do spotkania (w moim przypadku do spotkania w u mnie) - było sporo chętnych.

    Dlatego ci, którzy chcieliby zobaczyć te rozmowy - proszę o info w komentarzu, rozmowy poprzesylam na priv. Jedynie Te, które uzbierały się w ciągu ostatniego tygodnia, bo od tego czasu mam nowe konto na tinderze.

    I na tym kończę swoją działalność na tagu #przegryw, bo kontakt z wami niestety jest dość frustrujący ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Moja morda 7/10, laski głównie 7-9/10.

    Rozmowy udostępniam z nadzieja, że pomogą wam one w poprawieniu waszych własnych relacji z kobietami. Rozmowy wysyłam wam wyłącznie na priv i wierzę w to, że nie będziecie ich nigdzie udostępniać.
    pokaż całość

  •  

    Anon 25lvl. W piątek byłem na pierwszej randce w życiu xD Jakoś mocno się nie stresowałem, bo bardziej traktowałem to jak trening skilla i nowe doświadczenie. Poza tym ustawiliśmy się na short/drinki, wiec co mogło pójść nie tak. Dziewczyna 19lvl, pierwszy rok studiów, taka powiedzmy 6,7/10. Bardzo wygadana, więc rozmowa szła calkiem luźno, jak na taką spierdoline jak ja xD. I tak minęły 3 godziny picia i spacerów podczas zmiany miejcówek. Nie było jakiegoś efektu wow, ale pomyślałem nawet, ze jak na pierwszy raz to idzie mi całkiem znośnie, ale nadal nie bylem pewien czy w ogóle jej sie spodobałem. Później było juz coraz gorzej. Najpierw podczas szukania nowego miejsca spotkaliśmy 2 dziewczyny z innego miasta, ktore też szukały miejsca i jakoś stwierdziły, że do nas dołączą. Po czym moja nowa koleżanka napisała do znajomych, z którymi była ustawiona na później. To chyba był moment, w którym powinienem się ulotnić. I tak zamiast być na randce, trafiłem na spotkanie ekipy ze studiów, jako jakiś random z tindera xD. Piliśmy dalej, ale już praktycznie z nią nie gadałem. Dziwnie się czułem, mocny cringe to był dla mnie. Stwierdziłem wiec, że spierdalam, pożegnałem sie ładnie. Na koniec oczywiście powiedziała, że koniecznie musimy sie jeszcze kiedyś spotkać, ale jak napisalem do niej w sobote to już nie odpisała. W sumie trochę odechciało mi sie tindera, nie wiem czy jest sens dalej próbować. Ale plus jest taki, że jakieś doświadczenie złapałem więc wychodzę na zero, czyli jak przez całe życie xD

    #tinder #przegryw #rozowepaski
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika buddychrist

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)