Przed komentowaniem zapoznaj się z treścią słownika, bądź skonsultuj się z językoznawcą lub polonistą, gdyż każda treść niewłaściwie napisana zagraża Twojej kulturze lub wizerunkowi.

  •  

    Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:
    – Stary, ty też na egzamin?
    – Na egzamin – przytaknął ksiądz Wojtyła.
    – Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj – wyjaśnił student.
    – A co, nie znasz Wojtyły? – zapytał nowoprzybyły.
    – Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że abstrakcyjne i bardzo trudne – tłumaczył student.
    Od słowa do słowa rozmowa przekształciła się w… powtórkę materiału. Wojtyła pytał, słuchał i tak jasno tłumaczył zawiłe problemy filozoficzne, że student powiedział w pewnym momencie:
    – Stary, jaki ty jesteś obkuty! Proszę cię, kiedy przyjdzie ksiądz profesor, nie wchodź przede mną na egzamin, bo po tobie na pewno obleję.
    Jakież było jego przerażenie, kiedy usłyszał:
    – Daj indeks, jestem Wojtyła.
    Wpisał mu pizdę i narysował chuja na zdjęciu – wspomina ówczesna studentka, Krystyna Sajdok – a KUL-owska młodzież, która powtarzała sobie tę opowieść, bała się Wojtyły.
    #2137 #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Byłem dzisiaj robić rezonans magnetyczny całego ciała i opis powinien być do końca tygodnia, z ciekawości odpaliłem płytkę ze skanem i wpadłem na coś dziwnego na szyi. Wiem, że wykop to nie najlepsze miejsce na pytanie o takie rzeczy jeżeli chce dzisiaj spać bez obawy czy przeżyję kolejną noc, ale może ktoś będzie wiedział nieco więcej. Wie może co to takiego?
    #zdrowie #pytanie #pomocy #medycyna pokaż całość

    źródło: test.png

  •  

    Prowadze smutną i nudna wegetacje :(

    Zero znajomych, praca jako stróż.
    Nic nie osiągnąłem, brak szkoły.
    Już 25lvl, od 21 roku życia zamiast cieszyć się życiem, zmagam się z fobia społeczna i przeciwnościami losu- bezpowrotnie zmarnowane najlepsze lata.
    Ćwiczę na siłowni od kilku lat a przez słaby gen i niechęć do sterydów wyglądam jak szczupły chłopak, jedynie trochę siły mam.
    #przegryw
    pokaż całość

    źródło: 66.media.tumblr.com

    •  

      @anonanonimowy321 wymyśl sobie coś przyjemnego i łatwego na początek. Wiosna będzie to jeździj na rowerze tam gdzie wszyscy, wyznacz cel 10km. Zatrzymuj się gdzie inni, pytaj o ich rowery. Nie lubisz, to wkrec się w piłkę nożną, może będą potrzebować jednego, weź ich na piwo później, pójdzie trzech, postaw 3 piwa, umów się na następny tydzień.

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Porównanie kierownic Kubicy i Raikonnena
    #f1

    źródło: i.redd.it

  •  

    Mireczki, załóżmy że spizgalem się tak okrutnie, że pod wpływem natchnienia spisałem teorie dotyczącą fotonów która być może przybliży nas bliżej jako ludzkość do poznania mechaniki działania świata czy tam stworzeniu jeszcze bardziej śmiercionośnej broni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Takich pospisywanych teorii z fizyki teoretycznej, astrofizyki mam więcej - jak mogę się upewnić ze to faktycznie ma sens, założenia są dobre itp, mam iść do gimnazjum i spytać się nauczycielkę XD? Czy może po prostu wysłać maila do jakiegoś profesora, instytutu, czy gdzieś iść. Co się robi w takich przypadkach, i jak ubezpieczyć się żeby nikt mi tej hipotezy nie podjebal jeśli okaże się prawdziwa?

    #narkotykizawszespoko #nauka #fizyka #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Róg Gabriela - matematyczny paradoks, w którym matematycznie wszystko się zgadza, ale praktycznie jest "nie do pojęcia".
    Zacznijmy od prostej funkcji F(x) = 1/x. To w zasadzie hiperbola. Jej wykres rysowany na układzie współrzędnych to wykrzywiona linia, która stopniowo coraz bardziej przybliża się do osi X i Y. Zbliża się i zbliża, wydłużamy ją dalej, a ona nadal się zbliża i zbliża... ale choć byśmy ją przedłużali do nieskończoności, to z osią się nie przetnie. Poruszając się po niej można z miesiąca na miesiąc docierać coraz bliżej, ale nigdy nie dotrzeć.

    Weźmy sobie teraz kawałek tej krzywej, wzdłuż którejś z osi, zaczynający się na wartości 1 i idący do nieskończonego X lub Y i obróćmy dookoła tej osi. Wykres funkcji zakreśli w przestrzeni bryłę obrotową podobną do bardzo długiej wuwuzeli. Paradoks zaczyna się, gdy zastanowimy się nad jej podstawowymi właściwościami.
    Objętość bryły to całka od 1 do nieskończoności z 1/x2 dx razy Pi. W takiej sytuacji funkcja opisująca objętość bryły ma skończoną granicę a objętość wynosi Pi użytych jednostek.
    Powierzchnia zewnętrzna to 2Pi * logarytm naturalny z nieskończoności. Funkcja opisująca to pole dąży do nieskończoności, co oznacza, że róg Gabriela ma nieskończoną powierzchnię zewnętrzną, przy równoczesnej skończonej objętości.

    Odwrotny przypadek bryły obrotowej o nieskończonej objętości lecz skończonej powierzchni otrzymanej przez obrót krzywej funkcji nie może istnieć.
    #matematyka #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Jak poznać dobrego chłopca, któremu nie chodzi tylko o seksy?

  •  

    tl;dr
    Jakiś szczyl mnie okradł - z otwartego auta podczas rozładunku wziął sobie moją komórkę.
    Mając pojebane szczęście po godzinie była spowrotem w moich rękach xD

    Dawno nie miałem większego fartucha Mirki, minął jeden dzień a mi dalej chce się z tego śmiać bo sytuacja jest absurdalna - ale do rzeczy:

    Ostatnio firmowo niewiele się dzieje, złapałem dodatkowe zlecenie na ciężarowy choć już nie jezdzę od ponad roku, no ale zawsze to parę stówek łatwego zarobku.

    Godzina 7, pierwsze z 4 miejsc, małą miejscowość sklep spożywczy. Otwieram auto, wyciągam dwie palety, podpisuję papiery, chwilę heheszkuję i po 5 minutach jestem spowrotem w kabinie gdzie zauważam brak telefonu.
    Pierwszy odruch - zgubiłeś idioto. Szukam, ale nie ma więc proszę babeczki ze sklepu żeby do mnie zadzwoniła bo chyba ukradziono mi telefon.

    Brak sygnału tylko to potwierdza a ja w tym momencie wpadam w ciąg setek myśli na sekundę od "kurwa nie wierzę" po "witaj w XXI wieku idioto, nie wiesz jak dojechać do poszczególnych ulic bez navi"

    Miła pani sprawdza monitoring, ja jeszcze dla pewności przeszukuje kabinę ale jest. 7.08 pojawia się gość na jednej klatce filmu. Na drugiej wybiega, trzeciej nie było - dowód żaden, szczególnie że widać mało szczegółów.

    Ale miła Pani (cholera gdyby nie ona to nie miałbym telefonu) zadzwoniła do znajomego który zajmuje się monitoringiem w całej miejscowości. Dosłownie 6 minut i podjeżdża, na komórce (!) sprawdzamy kamery w pobliżu i w ciągu 20 minut mamy jego całą drogę którą przeszedł. Na 3 kamerach tylko nam miga 15-16 latek o cwaniakowatym chodzie, na jednej widać całą jego sylwetkę ale bez twarzy bo jest w czapce. Jak na złość na najważniejszej dla mnie kamerze, tej która była blisko sklepu nie widać mojego auta - widać tylko moment jak chłopaczek idzie, chyba zauważa mój telefon bo patrzy cały czas w stronę rampy i zaczyna iść szybciej. TYLE. Więc dowodów nie ma, ostatnia kamera pokazuje że kieruje się poza miasto.

    Wkurwiony, zrezygnowany dziękuję straszliwie miłej Pani za pomoc, zostawiam wizytówkę gościowi od monitoringu któremu tak samo dziękuję za całą pomoc (bo jakby nie spojrzeć tracili tylko czas żeby pomóc idiocie który zostawił telefon na widoku nie zamykając go xD)

    Wyjeżdżam z wiochy i analizuje jak mam jechać i gdzie, co zrobić żeby trafić w poszczególne punkty w całym województwie. Oczywiście przegapiam znak i nadrabiam kilometr, muszę nawrócić - dobry początek.

    Gdy już wróciłem na trasę na wiadukcie jakieś 2km od miejsca gdzie mnie okradziono widzę autostopowicza z palcem w górze.

    WIDZĘ SWOJEGO ZŁODZIEJA.

    Nie jestem pewien ale od razu dość gwałtownie zjeżdżam na przystanek obok niego i widzę w lusterku jak on zaczyna ostro spierdalać.

    Ooooooo Ty kurwiu. Kluczyki rzucone za siedzenia, awaryjne i zaczynam biec.

    Kurde Mirki dawno tak szybko nie biegłem. Serio, zapierdałem jak wściekły!
    ... Przez pierwsze 50 metrów xD Następne 100m zacząłem sukcesywnie zwalniać, uświadamiając sobie, że jestem łysawym 30 latkiem, totalnie bez formy, nasz dystans zaczyna się powiększać, ja z wielkiej nadziei zaczynam przechodzić w tryb umierania i sapania i jak ostatnia sierota krzyczę

    CHUUUUJUUUU
    ZŁO-pufPUFPuf-DZIEEEEEJ!

    Zasapany widzę że pomimo tego, że czuje się młodo, to ja młody nie jestem już. Szczyl zaczyna powiększać dystans a ja dalej krzyczę

    MAMYufCIEpufNApufpufMONITORIIIINGUUU!

    MA-MY TWO-JĄ MORDEEEE!

    Serio walczyłem o życie. Dla ludzi którzy tego nie rozumieją i nigdy nie biegali zbyt dużo:
    Zacznijcie teraz biec na 110% najszybciej jak pozwalają Wam nogi i krzyczcie coś pokroju
    LUBIE PLAAAACKIII

    kurwa, nie polecam, idę na siłownię bo jestem fizycznym dnem.

    Tak czy tak wykrzyczany monitoring musiał podziałać. Nie wiem czy się przestraszył, ani co się działo w jego głowie, na pewno nie wiedział że ja już od 50m wiem że nie jestem w stanie biec ale zwalnia trochę i patrzy do tyłu na mnie.

    WIEMY JAK WYGLĄDASZ MAMY WSZYTSTKO NA KAMERACH!

    dalej biegnie ale się ogląda.

    WYRZUC TELEFON I PO SPRAWIE

    Mirki. On mógł bez problemu uciec. Ale wyrzucił ręce do góry na chwilę, ja biegłem i krzyczałem dalej WYRZUC TELEFON

    Wyrzucił. ( ಠ_ಠ)

    Ale tego się nie spodziewałem. Coś tam jeszcze krzyczałem ale nie pamiętam co, bo miałem wbitego gwoździa - on kurwa wyrzucił mój telefon. Odzyskałem go?!

    Pomijam fakt że w tym momencie autentycznie walczyłem o życie - zero tchu do tego mój niedowierzający śmiech.

    Telefon leżał ekranem do ziemi, ale cholera prócz dwóch rys nic się nie stało. Fartuch, no jestem cholernym fartuchem.

    Gdyby nie moje szukanie po kabinie 5 minut. Gdyby nie stanie przez następne pół godziny i przeglądanie monitoringu.
    Gdyby nie to, że pomyliłem drogi i musiałem nawracać, co oznaczało znowu jakieś 5-8 minut straty, mógłbym cholera w ogóle na niego nie trafić. No fartuch :D

    Strasznie pojebana akcja a ja mam z tego śmiechawę cały czas. I serio idę na siłownię. Może nie biegać ale czas na powrót do formy bo jestem fizycznym dnem.
    Puszczę sobie jakiś filmik instruktarzowy bo mam telefon xD

    #opowiadanie #dziendobry #rozkminkrzaka
    pokaż całość

    źródło: 1581578439652.jpg

  •  

    Jestem kurwa upośledzony, odprowadzam porobiana laske 7/10 do domu, stoimy z pół godziny pod klatka wszystko fajnie ładnie ta mi proponuje żebym do niej wskoczył jak się nudzę a ja że kurwa nie bo późno już XDDDD XDdddDd

    #przegryw

    źródło: 1581563926118.jpg

  •  

    Dziś są 3 urodziny zDzisia (to ten od raportów z klasykami). 13.02.2017 roku powstał pierwszy zDzisiowy raport a 3 lata to podobno dobry czas na podsumowania …może nawet rachunek sumienia. Będzie trochę osobiście, trochę gorzko i pewnie długo.

    To Wy, Wykopki, Mirki i Mirabelki, choć publikuję tutaj względnie od niedawna, w kwestii zasięgów pomogliście mi NAJBARDZIEJ. Przede wszystkim chciałem więc Wam podziękować! A poza podziękowaniami opowiedzieć trochę, jak to z tym zDzisiem jest od początku i jakie są plany na przyszłość, aby ostatecznie pokazać Wam wersję BETA mojej bazy danych, o której już wielokrotnie wspominałem.
    Ale od początku... skąd wziął się pomysł, skąd wzięły się pieniądze, czas i energia:

    Będąc nastolatkiem dostałem coś w spadku (dosłownie). To coś pozwoliło mi skończyć studia (z wykształcenia jestem muzykiem) i przeżyć ten czas bez finansowych zmartwień. Po kilku latach zachciało mi się jednak czegoś więcej. Czułem, że mam nieograniczone pokłady energii do pracy, szczególnie takiej, którą mógłbym wnieść coś „dobrego” w życie innych ludzi i… że jeśli jej nie zużyje, to zwariuję. Bez wdawania się w szczegóły - po kilku latach powiedziałem sobie „a huj, raz się żyje”. Spieniężyłem, więc cały spadek zasilając jednocześnie swoje konto osobiste sporą ilością gotówki.

    Pieniądze to niewątpliwie ważna część naszego życia. Jedni gonią za nimi nie znając umiaru, chcą więcej i więcej. Inni walczą o przetrwanie, jeszcze inni równolegle umierają z głodu. Często to pieniądzom właśnie zawdzięczamy równie powszechny co głupi, zwrot „nie mam czasu” - najmocniej krzywdzący, gdy słyszymy go z ust najbliższych. W moim przypadku pełne konto okazało się być dosłownie przygniatające, ponieważ nagle, moim oczom ukazały się artykuły mówiące o tym, że: bank może zamknąć konto bez wyjaśnień, że komornik… że inflacja złotego - ciężko było zasnąć. Przypomniałem sobie więc szybko o takim słowie jak dywersyfikacja i zgodnie z tą myślą, część pieniędzy postanowiłem ulokować w klasykach.

    No tak… w klasykach, ale co zrobić, żeby się nie naciąć? Co zrobić, żeby kupić dobrze? Jak wybrać samochód, który nie okaże się po czasie bublem? (byłem wtedy młodym muzykiem, który nigdy w życiu nie wymienił koła w samochodzie) Zacząłem wgryzać się w ogłoszenia, znajdować sposoby, dopracowywać ergonomię. Szło mi to na tyle dobrze, że rodzynki, które wpadły mi w oko (a po które sam nie jechałem) wysyłałem znajomym - te maile na samym początku miały tytuł „z dziś”, ponieważ zawierały aukcje, które akurat tego dnia wpadły mi w monitor. Resztę historii raczej znacie - później powstało zdzis.com etc. Ja zainwestowałem część pieniędzy w samochody a raporty ewoluowały wielokrotnie by uzyskać aktualną formę. Dziś, niektórzy zDzisiowcy mają po kilkadziesiąt samochodów.

    Wymyśliłem sobie, że przecież chętnych na informacje zawarte w raportach znajdzie się całe mnóstwo… że jak rynek (czyli m.in. Ty) usłyszysz o czymś takim jak mój raport, to dotarcie do wszystkich polaków zajmie mi kilka dni… że zaraz uda mi się na tym zarobić a pieniądze zainwestuję w dalszy rozwój strony… że będę otwierał nowe działy (z meblami, z rowerami, ze zwierzętami ze schronisk, z nieruchomościami…), że przeszczepię ten mechanizm do innych krajów. Że zDziś będzie jak TURBO dla rynku wtórnego… że może uda mi się choć trochę przyhamować galopującą kulturę wszechogarniających nowości... że może dzięki temu skłonię ludzi do refleksji… że uratuję świat przed zagładą.
    Wyobrażacie to sobie?! Mieć 2? lat, mieć tyle gotówki i pomysł… To było kilka lat, na porządnym haju! Pracowałem ciągle, nawet śpiąc, a odpoczywałem tylko po to, by pracować efektywniej. Moja pierwsza i jak dotąd jedyna zasada, która przyświecająca mi podczas pracy przy zDzisiu, brzmiała: "przede wszystkim dobrze się bawić” - każdy kto zna mnie osobiście z dużą dozą pewności potwierdzi, że tak właśnie było.

    Jedni mówili "uda Ci się", a inni, że „wszystko fajnie, ale nie w Polsce, bo to kraj betonów.”
    Jedni mówili, że się uda a inni, że to co planuję zrobić jest "nie możliwe", albo „arcytrudne”. Im więcej osób mówiło, że „niemożliwe” tym większą satysfakcje odczuwałem. Dziś mijają 3 lata i oto co udało się osiągnąć:
    - same tylko raporty dorobiły się odwiedzin ~80K użytkowników, z czego 69K w roku 2019.
    - pisali o zDzisiu w różnych gazetach, porównując go do aktualnych krezusów rynku klasyków, często jako ciekawą/lepszą alternatywę.
    - nasze raporty były częstym bywalcem wykopu (tutaj wielki ukłon dla Was Mirki i Mirabelki!!!)
    - w 2017 i 2018 udało mi się wystawić na targach Retro Motor Show. W 18 roku mieliśmy aż 4 stoiska ze zDzisiowozami.
    - jeden z naszych, dorobił się kolekcji Saabów, w której brakuje tylko Ursaaba…
    - zacząłem pisać scenariusze i kręcić odcinki na YT (do tej pory opublikowaliśmy 2 a kolejne 3 będziemy publikować zaraz)
    - wycelowano w moim kierunku mnóstwo uśmiechów, z których do dziś czerpię energię.

    Wierzcie mi lub nie, ale za każdym z tych sukcesów stoi dziesięć porażek. Zdradzę Wam też ile udało mi się na tym wszystkim zarobić, raporty przecież przez jakiś czas były płatne (jeszcze zanim zaczęliście je wykopywać), poza tym istnieje cała masa magicznych sposobów na zarabianie - tak jak to wszyscy wszędzie trąbią. W moim przypadku, od początku istnienia tego pomysłu mówimy o kwocie ~1500zł. I nie jest to kwota po odliczeniu jakichkolwiek kosztów… (tak, to jest moment na śmiech lub płacz, jak kto woli - tyle, w sumie zarobił zDziś przez pierwsze 3 lata swojego funkcjonowania). Nikt mnie nigdy nie uczył jak wydawać pieniądze, jak inwestować jak negocjować. W moim najbliższym otoczeniu przez zdecydowaną większość czasu, nie było osób, które kiedykolwiek robiłyby którąkolwiek z ww. rzeczy. Wszystkiego uczę się sam.

    Jest jeszcze bardzo ważna kwestia, której do tej pory nie poruszyłem - ludzie. Ja nie znam się na regulaminach, nie jestem biznesmenem, nie umiem: pisać stron internetowych, programować baz danych, przykręcać i odkręcać śrubek w samochodach, czy nawet prosto trzymać kamery… Za tym wszystkim stoi zespół najpiękniejszych osób świata, które pomagają mi nawet, gdy nie mam im już czym płacić. Bez nich, na pewno nie dałbym rady.

    Pomału zbliżamy się do sedna. Dziś rozpoczyna się czwarty rok funkcjonowania zDzisia a ja obiecałem sobie, że nie odpuszczę, póki nie wyciągnę ostatniego asa z rękawa. Dlaczego, w ogóle musiałem sobie coś takie obiecywać? Proste jak drut - po targach Retro Motor Show w 2018 skończyły mi się pieniądze… (zostało mi kilka samochodów, które częściowo nawet próbuję sprzedać, ale nie dość, że nimi ciężko płaci się komuś za świetnie wykonaną robotę, albo czynsz, to dopiero przy okazji sprzedaży tych właśnie samochodów wyszło jak bardzo słabym handlarzem jestem i jak bardzo nie lubię tego robić) …dodam jeszcze, że to nie jest tak, że rzuciłem normalną pracę… nie rzuciłem, przez ten cały czas napier***am w szkole na prawie 2 etaty.
    To co z tym sednem i ostatnim asem z rękawa?

    Sednem jest fakt, że niedługo znów będę potrzebował Waszej pomocy. Niebawem wrócę do pisania raportów (będzie to jubileuszowy nr 400!), opublikuję nowe odcinki na YT i znów umożliwię wpłacanie mi choćby niewielkich kwot. Jeśli korzystasz z informacji, które upubliczniam, pamiętaj proszę choćby o symbolicznych kilku złotych... bez nich, w końcu będę zmuszony przestać pracować nad zDzisiem.

    A co z ostatnim asem z rękawa? Jest nim baza danych, której podobno nie da się zrobić, proszę oto link:
    https://trendy.zdzis.com/?rokto=2020&rokfrom=1900
    Samochody, które w niej znajdziesz to samochody z moich raportów. Są to informacje, których zdobycie kosztowało mnie tysiące godzin pracy. To co zobaczysz pod linkiem to BETA i zawiera jeszcze drobne błędy oraz niedociągnięcia, jest brzydka i znajdziesz w niej tylko markę Saab. Reszta marek zostanie opublikowana oby jak najszybciej (ponad 17.000 samochodów i 1.500 różnych marek i modeli). Jest to prawdopodobnie jedyne interaktywne narzędzie do analizowanie trendów cenowych na naszym lokalnym rynku.
    To prezent ode, mnie dla Was i dla Zdzisia.

    Z serdecznymi pozdrowieniami.
    Filip Drozdowski

    Zapraszam!!!
    #zdzismoto #samochody #carboners #youngtimer #oldtimery #klasykimotoryzacji #ciekawostki #motoryzacja #biznes #inwestycje #januszebiznesu #polska

    Lista: https://mirkolisty.pvu.pl/list/yv15TtO3o89oXQZF
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Po 5 latach zakonczyl sie moj zwiazek z dziewczyna, ktora kochalem ponad zycie. Ona rowniez mnie kochala i zrobilaby dla mnie wszystko jeszcze do niedawna. Niestety slynny boletz na boku zaczal jej mieszac w glowie, ze zasluguje na wiecej, a ona glupia uwierzyla w to i zaczela sie inaczej zachowywac. Mialem juz dosc i postanowilem to zakonczyc. Ogolnie to dobra decyzja, bo wiele swinstw wyszlo i to tylko i wylacznie jej wina. Niestety jak to bywa, ja zostalem sam ze strasznym bolem. Chce mi sie plakac, przypominaja mi sie nasze wspolne chwile i az mnie dusi w klatce piersiowej. Nie moge sie na niczym skupic. Najchetniej polozylbym sie bezczynnie i plakal. Jej oddane spojrzenie i zakochanie przez wieksza czesc w zwiazku paralizuje mnie teraz na samo wspomnienie. Nie mam z nia kontaktu, nie wiem co sie z nia dzieje, nie obserwuje jej w sieci, a mimo to nadal czuje sie okropnie. Co robic? Silownia, nauka, filmy, gotowanie, zalatwianie spraw, spacery-nic mi nie pomaga.
    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #zdrada

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania nie dopuść do siebie myśli, że lepiej nie będzie, albo że wcale nie była taka zła. Teraz nie myślisz w sposób normalny. Za jakiś czas dojdziesz do siebie, pewnie wtedy gdy zdasz sobie sprawę że jeszcze przed Tobą mnóstwo szczęśliwych chwil. Znajdziesz sobie fajną, wierną laskę, a o tej zapomnisz, że była.
      Też mi po 5 się skończyło. Luzik, miałem to samo uczucie, ciężko, ale zaufaj, że będzie dobrze, wszystkie siły wrócą. pokaż całość

    • więcej komentarzy (79)

  •  

    Straż miejska w Krakowie
    Wezwanie do usunięcia menela z klatki. Panowie strażacy miejscy przyjeżdżają po 20 minutach. Całkiem nieźle. Znajdują pana menela na schodach. Menel współpracuje, puszczają go schodami na dół sami jadą windą (10 piętro). Sprawa załatwiona
    Siadam pochwalić ich na mirko a tu słyszę windę podjeżdżająca na moje piętro. Okazało się że pan menel zgubił się po drodze na dół i nie przyszedł do dzielnych strażaków na dół. Teraz muszą schodzić za nim xd A przecież umawiali się że widzą się na dole...
    #krakow #strazmiejska
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika bykomstop

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.