•  

    przepraszam za ten akt desperacji ale czy jakaś mirabelka chciałaby się zakolegować? XD
    na kilka lat wyprowadziłam się z wrocławia i pourywały mi się kontakty ze starymi znajomymi, po powrocie czuję się po prostu samotna a chciałabym super koleżankę do tańca i różańca!!
    mogę chodzić z Tobą na zakupki, na dobre ciacha, możemy się nawet bić poduszkami i pleść se warkocze. mam 23 lata, jestem dobrym słuchaczem i mówcą również, na pewno byśmy się nie nudziły. więcej info na priv :3

    #wroclaw
    pokaż całość

  •  

    Mam dzisiaj bardzo "romantyczną" wizytę u dentysty ... a jak wy spędzacie #walentynki ?
    #gownowpis

  •  

    Mirki, rozwiodłem się dzisiaj, pijcie ze mną kompot!!! :D
    Po 2 latach rozmów, przepychanek, momentów niby zgodności, strzału w twarz na pierwszej rozprawie, olbrzymiej ilości stresu i wkurwu - w końcu, w końcu!!! I to na moich zasadach. Cudownie!!!!

    #rozwod #zwiazki #malzenstwo #wygryw

  •  

    Dzisiaj tylko normickie piosenki o miłości i myślenie o siedemosiemczterypięć.

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    To będzie wpis z serii #depresja i #zwiazki

    Jakoś półtora roku temu związałem się z pewną dziewczyną. Nie działo się w tym czasie w moim życiu dobrze bo byłem kilka miesięcy po rozstaniu z inną dziewczyną (bardziej bratnia dusza aniżeli prawdziwy związek) i mój przyjaciel z gimbazy popełnił samobójstwo. Byłem na tyle w złym stanie, że strasznie cieszyłem się, że mam kogoś z kim mogę pogadać. Ta dziewczyna była świeżo po rozstaniu. Cały czas napierdalała o byłbym chłopaku na początku naszej znajomości. Później zaczęła się fascynować mną. Często opowiadała mi o jakichś kwasach z nim związanych i szczerze dziwiłem się jak można być z taką osobą, ona natomiast była biała jak anioł. Prawie codziennie się widzieliśmy. Dawała mi bardzo dużo energii, ale to głównie dlatego, że zacząłem z nią robić rzeczy, które lubiłbym robić, ale z drugą osobą albo jakbym miał jakiś cel. Ogólnie uwielbiam chodzić po mieście i oglądać architekturę. Czasami robię notatki albo robie sobie challenge żeby zwiedzić wszystkie kościoły w danym mieście, a przynajmniej te ładniejsze. Ja mogłem sobie podziwiać kościoły i spacerować czillując, a ona mogła się wygadać. Po kilku miesiącach zaczęło się psuć. Ja zacząłem zdrowieć po ostatnich wydarzeniach i czułem się coraz bardziej pewny, a ona za bardzo się nie zmieniła. Zacząłem zauważać, że te wszystkie wydarzenia, o których mi mówiła, że jej chłopak zrobił, w rzeczywistości nie wyglądały tak źle i on nie był w cale taki chujowy. Często jak wspominała podczas kłótni jakieś moje potknięcia to były to jakieś wyolbrzymione pierdoły. Miałem wrażenie, że tak samo było z jej byłym chłopakiem. No i tak sobie żyliśmy - ja mieszkam z rodzicami w rodzinnym mieście, a ona wynajmuję pokój w tym samym mieście jakieś 900 km od domu (drugi koniec polski). Nie ma tutaj nikogo oprócz mnie. Przeprowadziła się do miasta z zamiarem dostania się na akademie muzyczną, ale się nie dostała. Zamiast tego poszła na resocjalizację i strasznie tego żałuje. Nie ma tutaj żadnych znajomych. Zawsze wyjdą jakieś kwasy, że ktoś coś pierdolił na jej temat, że ktoś coś chujowego powiedział. Ktoś poszedł na jakąś imprezę czy coś tam. Ona się od nich odcina i nazywa ich niedojrzałymi dzieciaczkami albo wsiurami. Na początku myślałem, że rzeczywiście to są jakieś poważne akcje, ale z biegiem czasu zacząłem traktować to z przymrużeniem oka. Nawet ze współlokatorami jest pokłócona i nazywa ich dzieciakami, chociaż są starsi od niej. Jest strasznie emocjonalna. Pierwszą sytuacją gdzie zorientowałem się, że coś jest nie tak, było jak odwoziłem ją chyba 21 grudnia w zeszłym roku na peron autobusowy. Trochę się spóźniliśmy i jako, że nic nie ogarnialiśmy z tego rozkładu biletowego to pytamy po ludziach. Ona cała wkurwiona, że nie pojedzie do domu, drze morde na cały peron, że się spóźniliśmy. Ludzie patrzą na mnie z politowaniem, a ona dzwoni do kumpeli się żalić, że kurwa nie wie gdzie jest peron. Autobus w końcu przyjechał 3 minuty po czasie, a ona chyba spaliła w tym czasie jak czekaliśmy z 3 papierosy. Nigdy w życiu nie zareagowałbym na taką sytuacją tak nerwowo żeby drzeć morde na cały peron do telefonu. Sam musiałem pytać ludzi o autobusy bo ona była zbyt wkurwiona. Druga sytuacja to jak pisałem pracę inżynierską i miałem z nią kilka perturbacji bo badania nie wychodziły i nie miałem czasu się z nią widzieć w weekendy. Zaczęła płakać, że nie wie czy ten związek ma sens, że cały czas tylko ta inżynierka. W czerwcu kumpel zaoferował wyjazd do szwecji na 3 dni. Miałem hajsy ze stypendium więc wszystko spoko. Ogólnie wyjazd zbiegał się z naszymi urodzinami (kumpla i moimi - nasze matki poznały się w szpitalu). Bałem się jej o tym powiedzieć bo wiedziałem, że będzie awantura. W dniu moich urodzin miałem wyjazd i się akurat widzieliśmy. Dostałem prezent wszystko spoko po czym powiedziałem o wyjeździe i momentalnie wyszła z pokoju. Zaczęła myć naczynia i rzucać nimi do suszarki. Po powrocie było spoko, ale też mi się żaliła, że szkoda, że nie pojechała. W wakacje nie pozwoliła mi jechać (pod groźbą zerwania) do Grecji na dwa tygodnie z kumplem jego własnym camperem - wszystko było zarezerwowane i 5 dni przed wyjazdem musiałem zrezygnować bo ona płakała mi przez telefon, że jak pojade to koniec. Miałem mocnego moralniaka - co ja odjebałem i nie wychodziłem z łóżka chyba przez miesiąc. Zaoferowałem, że oddam kumplowi hajs za paliwo bo mieliśmy się składać. Jak nie pojechałem to zaczęła mnie nastawiać przeciwko niemu, że on i tak ma na mnie wyjebane, że chodziło tylko o bene itd. Od zeszłego semestru akadamickiego pracuję w projekcie badawczym. Studiuję dziennie, a w między czasie projekt w ramach magisterki. Wieczorami chodzę na siłkę więc schemat dnia zamyka się w cyklu studia -> praca -> siłownia -> dom. Widzimy się weekendowo bo nie mam czasu w tygodniu. Jakoś w grudniu była sytuacja, że skończył jej się hajs i nie miała na papierosy. Przed przyjazdem zrobiłem zakupy bez niej. Przyszedłem do niej i była wkurwiona przez cały seans. Zapytałem o co chodzi to zaczęła mi wyrzucać, że to nie ma sensu, że ona cały czas płaci za zakupy (kiedyś była sytuacja, że zapłaciła za zakupy 40 zł i miałem jej oddać 20 zł, chociaż ostatnio kupowałem bilety na koncert decapitated za 150 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°) - mój zespół nie jej), że tylko mi zależy na siłowni i pracy u profesora. Myślę sobie no chuj jebać. Ona mówi, że mogę jej ostatni raz kupić papierosy. Podjechaliśmy na stację i jej je kupiłem. Jak już wysiadała to trochę ochłonęła i przeprosiła. Na drugi dzień dostaję smsa, że przeprasza, że bardzo mnie docenia, moją pracowitość i inteligencję, że mam dużo potencjału i żebym go nie zmarnował. Nadal jesteśmy razem, ale ostatnio o tym rozmawialiśmy, że raczej nie założymy rodziny, a ona i tak już zmarnowała swoją szanse na rozwój. Ona teraz jest podczas sesji, ostatni rok licencjatu z resocjalizacji i ma ważne egzaminy. Jest tak zestresowana i zrozpaczona, że popadła w depresję. Mówiła, że gdyby nie rodzice to dawno byłby samobój. Ogólnie dzieje się z nią teraz źle. Nie ma w mieście nikogo i siedzi zupełnie sama w pokoju uczy się i ogląda seriale albo filmy. Ja sam nie wiem co mam zrobić bo z jednej strony już chyba przez te wszystkie akcję nic do niej nie czuję. Bardziej jest to przywiązanie do bliskiej osoby, że po powrocie do domu mogę do kogoś się odezwać jak minął dzień. Bardzo dużo razem przeszliśmy i robiliśmy razem. Mieliśmy dużo wspólnych wieczorów na parapecie, nocnych tripach po mieście czy wyjazdach. Mam wrażenie, że sam nie dojrzałem do takiego związku czy życia jakiego ona by mi oferowała i chciała. Sam też popełniłem wiele błędów i nawet teraz mogę przyznać, że nie jestem gotów na to czego ona chce teraz. Prawdopodobnie stąd ta frustracja, która w ostateczności przelewa się na mnie. Rzućcie proszę jakąś opinią bo sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Wybaczcie za chujową składnie, nie mam teraz głowy żeby składnie pisać. Wiem, że jestem największym cuckiem i ostatnim omegą, ale to mój pierwszy poważny związek i nie umiem tego pierdolnąć.

    #zwiazki #depresja #rozowepaski #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika cialomigdalowate

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)