•  

    Czaicie to? xD

    #rakcontent #logikarozowychpaskow #jeze #heheszki #dzieci

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG-20170823-WA0000.jpg

  •  

    Ej Mirki na szybko - jak pocisnąć koledze który wrzucił zdjęcie z dziewczyna na plaży i bebzon mu odstaje jak jakiemuś tłuściochowi?

    Najbardziej plusowana odpowiedz zostanie dodana.

    ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #grubas #pocisk #pasjonaciubogiegozartu #hejt

  •  

    Mirki i Mirabelki pomocy! Pojawiają się coraz chłodniejsze dni, więc trzeba przyodziać grubsze spodnie. Problem jest w tym, że one strasznie grzeją, a moje kolano potrzebuje dużo chłodu (chondromalacja rzepki here). Znacie jakieś sposoby?

    Wołam #zdrowie i prawdopodobnie znajdzie się ktoś spod #sport #kolarstwo i nie wiem kogo jeszcze zawołać

  •  

    Gardzę ludźmi którzy mają się za wielkich miłośników kotów pierdolą o kotach kotek w profilowym a puszczają je samopas, żeby potem płakać jak zaginie prawdopodobnie rozjechany przez samochód.

    Albo na oczy weterynarza nie widział tylko, potem wielka miłość i tęsknota jak kot zaginie, rozwieszanie plakatów i smutne info od sąsiadów, że prawdopodobnie kotek został rozjechany.

    Strzępić ryja o powodach do niewypuszczania kotów nie ma sensu bo sensowny argument= czarnolisto.

    Wielka kurwa hipokryzja, potem takich nieszczepionych kotków bez identyfikatora przy obroży albo co już w ogóle wyższym stopniem wtajemniczenia jest, chip pod skórą, pełno jest w fundacjach w stylu suwaczkowo.

    Wiejska mentalność, bo kot to musi się wybiegać. Chuja musi, musi to mieć zajęcie i uwagę właściciela a nie kurwa hektary terenu do wysrania się albo zostania zajebanym na milion sposobów.

    Ale ja się nie dziwię jest tutaj jeden taki osobnik co mu 4 dni temu kot zaginął dziś jeszcze rano płakał, że smutne info bo jednak coś go rozjechało a parę godzin później life goes on i zdjęcia i jakieś pierdololo prozy dnia codziennego.

    Mam kurwiu nadzieję, że się ten kot chociaż nie męczył, że odszedł za tęczowy most szybko a nie wpierdalały go muchy z mrówkami przez kilka godzin żywcem. Taki jesteś i ludzie Twojego pokroju, jebani hipokryci.

    Jak nie stać się na tę pełną odpowiedzialność za żywe zwierze dla którego pretendujesz do miana właściciela to nie pierdol o rozwiązaniach które tylko z twojego punktu widzenia są wygodne bo kot sam się sobą zajmie. Ale musisz mieć też kurwa tyle odwagi by potrzymać go kiedy będziesz musiał go uśpić i patrzeć jak oddaje ostatnie tchnienie.

    Jebany HIPOKRYTO! Jesteś za niego odpowiedzialny i za jego śmierć też brakiem działania i daniem jebania na to co robi w świecie gdzie może go zabić wszystko.

    Jak chociaż jednej osobie da to do myślenia to uznam to za sukces.

    #oswiadczenie #koty
    pokaż całość

  •  

    Cześć Przegrywy.
    Napisałem do kilku random nieumów że mogę zrobić dobry uczynek i zobaczyć co da się zrobić, aby wyszli z przegrywu.
    Nie lubie pierdolić głupot ale w sumie ja wyszedłem lata temu, znajomy różowy mi podrzuca czasem wpisy różnych stulejarzy i tak czasem się pochichram a czasem powspółczuję bo wiem o co kaman i pamietam jak to było jak sie mialo lat nascie.
    Przegrywy czy to nie odpisały czy uznaly ze chyba na łeb upadłem spowodowały że już miałem całą akcję olać. Ale może złe randomy wyszły i może powinienem dać szansę tym co coś tam by chcieli ale serio #nieumy .

    Tak więc z mojej strony sprawa jest prosta, jak się ktoś zgłosi, zrobie wstępną weryfikację (bo kurwa szkoda i mojego i waszego czasu) i a nóż się uda zrobić coś dobrego dla społeczenstwa i z zahukanego samca beta zrobić faceta.

    Nie, to nie bedzie internetowy kurs rwania dup dla ruchania bo to uważam za niskie i marne, zreszta aby wyrwac random rozowego dla pukniecia nie trzeba miec ani skilla ani podejscia ani osobowosci.

    Ot spoleczny dobry uczynek, przy okazji sam sprawdze czy dalbym zrobic ze stulejarza z potencjalem, uosobienie tego potencjalu irl.
    Także ten tego jak to się mówi.
    #przegryw #nieum #stulejarz #onan #anon #tinder #zwiazki #niebieskiepaski #irl #samiec #tfwnogf
    (za tagi dziekuje zaprzyjaznionej mirabelce)
    pokaż całość

  •  

    jakiś mirek chętny na pokazanie mu moich kotków w piwnicy? ʕ•ᴥ•ʔ

  •  

    [ #mirkostatbot ]
    Czyli co się działo przez ostatnie 24 godziny na Mirko?

    ------------------------------------

    Ranking najpopularniejszych tagów:
    01. #gownowpis x646 (8% wszystkich)
    02. #danielmagical x626 (8% wszystkich)
    03. #heheszki x503 (6% wszystkich)
    04. #muzyka x316 (4% wszystkich)
    05. #pytanie x231 (3% wszystkich)
    06. #humorobrazkowy x170 (2% wszystkich)
    07. #got x140 (2% wszystkich)
    08. #kiciochpyta x132 (2% wszystkich)
    09. #gry x116 (1% wszystkich)
    10. #motoryzacja x97 (1% wszystkich)
    11. #pdk x88 (1% wszystkich)
    12. #mecz x86 (1% wszystkich)
    13. #ciekawostki x86 (1% wszystkich)
    14. #fotografia x85 (1% wszystkich)
    15. #rozowepaski x84 (1% wszystkich)
    16. #randomanimeshit x80 (1% wszystkich)
    17. #komputery x80 (1% wszystkich)
    18. #oswiadczenie x79 (1% wszystkich)
    19. #pracbaza x78 (1% wszystkich)
    20. #warszawa x77 (1% wszystkich)

    ------------------------------------

    Ranking najbardziej zaplusowanych tagów:
    01. #heheszki - w tagu rozdano 26337 plusów
    02. #danielmagical - w tagu rozdano 9394 plusów
    03. #humorobrazkowy - w tagu rozdano 7774 plusów
    04. #gownowpis - w tagu rozdano 7653 plusów
    05. #got - w tagu rozdano 4251 plusów
    06. #rozdajo - w tagu rozdano 3623 plusów
    07. #rakcontent - w tagu rozdano 3564 plusów
    08. #logikarozowychpaskow - w tagu rozdano 3547 plusów
    09. #zwiazki - w tagu rozdano 3173 plusów
    10. #takaprawda - w tagu rozdano 2885 plusów
    11. #oswiadczenie - w tagu rozdano 2634 plusów
    12. #uk - w tagu rozdano 2628 plusów
    13. #milosc - w tagu rozdano 2283 plusów
    14. #szukam - w tagu rozdano 2279 plusów
    15. #modadamska - w tagu rozdano 2251 plusów
    16. #facebook - w tagu rozdano 2123 plusów
    17. #glupiewykopowezabawy - w tagu rozdano 2110 plusów
    18. #palenie - w tagu rozdano 2076 plusów
    19. #papierosy - w tagu rozdano 2052 plusów
    20. #graotron - w tagu rozdano 1974 plusów

    ------------------------------------

    Ranking najlepszych komentarzy:
    01. (#) +1557 Autor: @emil46
    02. (#) +1433 Autor: @Perfidny
    03. (#) +1218 Autor: @Pippo
    04. (#) +958 Autor: @Mufann
    05. (#) +918 Autor: @KlonKlona
    06. (#) +855 Autor: @dzygit
    07. (#) +817 Autor: @KoKo19
    08. (#) +797 Autor: @spere
    09. (#) +783 Autor: @nietopies
    10. (#) +656 Autor: @sEB-q

    ------------------------------------

    Ranking najlepszych obrazków:
    01. (#) | (IMG) +1966 Wstawił: @karliTToO
    02. (#) | (IMG) +1904 Wstawił: @Zaithz
    03. (#) | (IMG) +1474 Wstawił: @przeczki
    04. (#) | (IMG) +1371 Wstawił: @thisisthesix
    05. (#) | (IMG) +1302 Wstawił: @mateusza
    06. (#) | (IMG) +1230 Wstawił: @Vahn
    07. (#) | (IMG) +1122 Wstawił: @grzech_u
    08. (#) | (IMG) +1039 Wstawił: @NiespodziewanyRezultatDekapitacji
    09. (#) | (IMG) +1010 Wstawił: @olmaz
    10. (#) | (IMG) +958 Wstawił: @Mufann

    ------------------------------------

    Ranking najlepszych filmików:
    01. (#) | (VID) +190 Wstawił: @jata12
    02. (#) | (VID) +186 Wstawił: @JesusOfSuburbia
    03. (#) | (VID) +142 Wstawił: @patriota556pl
    04. (#) | (VID) +140 Wstawił: @matixrr
    05. (#) | (VID) +116 Wstawił: @likk
    06. (#) | (VID) +113 Wstawił: @likk
    07. (#) | (VID) +69 Wstawił: @wlepierwot
    08. (#) | (VID) +67 Wstawił: @stg44
    09. (#) | (VID) +63 Wstawił: @oldschool493
    10. (#) | (VID) +56 Wstawił: @likk

    ------------------------------------

    Najbardziej zaplusowany Mirek @BenzoesanSodu dostał łącznie 3021 plusów zdobytych we wpisach i komentarzach. Brawo! Atencja musi się zgadzać!

    ------------------------------------

    Najaktywniejszy Mirek to @folxuxd! Łączna liczba wykonanych przez niego akcji* to 9508

    pokaż spoiler * - suma z liczby napisanych wpisów i komentarzy jak i liczby podarowanych plusów


    ------------------------------------

    Najczęsciej piszący użytkownicy:
    01. @Haetham: 65 wpisów
    02. @Zajebisty_sss: 46 wpisów
    03. @AnonimoweMirkoWyznania: 44 wpisów
    04. @MrGonzo: 34 wpisów
    05. @kapuczina_corki_somsiada: 33 wpisów

    ------------------------------------

    Najwięcej piszący użytkownicy:
    01. @AnonimoweMirkoWyznania: 101117 znaków
    02. @n_____S: 40759 znaków
    03. @cosiasto: 33669 znaków
    04. @ShadyTalezz: 18556 znaków
    05. @polu7: 18524 znaków

    ------------------------------------

    Najwięcej komentujący użytkownicy:
    01. @madziaa: 306 komentarzy
    02. @Arkatch: 189 komentarzy
    03. @qwertty321: 175 komentarzy
    04. @tygryske: 150 komentarzy
    05. @Haetham: 143 komentarzy

    ------------------------------------

    Aktywność niebieskich i różowych pasków:
    01. Niebieskiepaski: x204621
    02. Różowepaski: x24757

    ------------------------------------

    Aktywność grup użytkowników:
    01. Pomarańczki: x227342
    02. Bordo: x14068
    03. Zielonki: x7007
    04. Srebro: x3202
    05. Emoquit: x384
    06. Administracja: x3

    ------------------------------------

    Mirki ostatnio pisały z takich oto aplikacji:
    01. Android: x9272
    02. iOS: x2549
    03. Mój Wykop (Android): x827
    04. Wykoparka (Android): x7
    05. MirkoWP: x6
    06. Windows Phone: x1

    ------------------------------------

    Mirki dodały:
    01. 4206 Obrazków
    02. 1183 Filmików

    ------------------------------------

    Przez ostatnie 24 godziny 23345 Mirków napisało 8203 wpisów i 33784 komentarzy o łącznej długosci 5174921 znaki. Użyto przy tym 4154 unikatowych tagów i rozdano 210019 plusów.
    Jednakże 514 Mirków napisało 1508 nieotagowanych wpisów... Nieładnie... #tagujtogowno! A może #nietagujebonocna?

    ------------------------------------

    by @Grizwold
    Sprawdź też #mirkoonlinebot'a! Licznik aktywnych Mirków!
    pokaż całość

  •  

    Dobry wieczór Mirkom i Węgierkom (。◕‿‿◕。)
    Od paru lat przeglądałem wykop okazjonalnie, od ponad roku jestem tu stałym gościem, ale dziś postanowiłem założyć sobie konto. Powód trochę prosty - nie mam z kim pogadać xD. Kilka miesięcy temu zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane i trochę ciężko mi się odnaleźć w nowej sytuacji. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Pomyślałem zatem, że wyleję trochę swoich żali na mirko, trochę poopowiadam swojej chorobie i MOŻE okaże się, że komuś pomogę (może jest tutaj więcej chorych, albo macie kogoś z rodziny). Doskonale znam to z autopsji, kiedy człowiek dowiaduje się o takiej chorobie i absolutnie nie wie, co dokładnie go czeka i jak to będzie wyglądało.
    U mnie zaczęło się to trochę nietypowo - pojechałem do znajomej do Rzeszowa autokarem, w którym spędziłem jakieś 6-7h praktycznie w jednej pozycji. Wysiadam z autokaru na miejscu i czuję, że zdrętwiała mi lewa noga. Myślałem, że to z powodu braku miejsca na wyprostowanie nóg, więc zignorowałem to i poszedłem spać. Kiedy się obudziłem i próbowałem wstać z łóżka, prawie poleciałem na pysk - kompletnie straciłem czucie w tej nodze. Parę minut później jako-tako je odzyskałem i mogłem się poruszać. Z czasem czułem jak drętwieje mi dalsza część lewej strony ciała. Do wieczora byłem już zdrętwiały cały. Nie przejąłem się tym za bardzo, bo myślałem, że minie mi to po 24h (kiedyś miałem coś podobnego i minęło jeszcze szybciej). Ale odrętwienie nie mijało... Poszedłem do neurologa prywatnie, lekarka prawie mnie sprała po gębie że hur dur czemu tak późno przychodzę. Pojechałem w trybie pilnym na SOR, tam zrobili parę badań i nic - więc kazali zostać na noc w szpitalu. Punkcja lędźwiowa + rezonans magnetyczny i na następny dzień wynik. Stwardnienie rozsiane. Byłem w takim szoku, że na tę wiadomość zapytałem się lekarza czy po prostu mogę pójść już do domu, bo nie mam w szpitalu nic na przebranie xD. Dostałem wypis + skierowanie do poradni neurologicznej. W ciągu 3-6 miesięcy miałem dostać telefon z informacją czy dostałem się na listę leków i... Zadzwonili po 2 tygodniach, że czeka na mnie świeżutki i pachnący Betaferon.
    O skutkach ubocznych skrobnę może i innym razem, bo większość i tak już pewnie się znudziła xD.
    PS. Konto usunę, jak mi SM zabierze władzę w rękach i nie będę mógł pisać sam( ͡º ͜ʖ͡º)
    #stwardnienierozsiane
    pokaż całość

  •  

    Ja już jestem starym człowiekiem ale mam całkiem dobrą cerę. A wiecie dlaczego? Bo nie myję ryja, raz dziennie opłuczę i czasem jak mam keczupa a tak zero. Resztę pielęgnuję, spox. xD

  •  

    kazdy kto zaplusuje ten wpis

  •  

    Kradzione z Facebooka, ale prawdziwe złoto (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) tu daję link do całego cyklu https://m.facebook.com/profile.php?id=112040616099217&refid=17

    Widzicie, życie na Ziemi wcale nie jest takie proste na jakie z pozoru wygląda. To znaczy, hej, na pewno jest bardziej lajtowo niż w świecie nadprzyrodzonym, przeplatającym się ze światem śmiertelników, który (kurewsko oryginalnie) ochrzciliśmy Czwartym wymiarem. Było tam co prawda trochę ciekawiej, ot jednego dnia polowaliśmy na anioły, drugiego ganialiśmy się z piekielnymi czartami i totalnie bez przypału sialiśmy chaos pod nosem samego Stwórcy, który w zasadzie chuja mógł nam zrobić, bo jak powiedział mu ten jego przydupas Janusz, będziemy potrzebni przy końcu świata, żeby pomóc przy rozpierdalaniu Ziemi w drobny mak. Brakowało nam jednak wielu dobrodziejstw cywilizacji, jakimi na przykład są whisky, burdele i wykop. Zresztą wybór nie był tak do końca nasz. Nie zeszliśmy na Ziemię z własnej woli, bo Wojna odpierdolił PEWNĄ AKCJĘ, która wkurwiła Stwórcę na tyle, że wystawił za naszą czwórką list gończy zarówno w Niebie, jak i Piekle. Może wam kiedyś o niej opowiem, ale serio – czasami wydaje mi się, że jestem jedynym ogarniętym członkiem tej pojebanej rodziny. Jak tylko Śmierć usłyszał, że jesteśmy w dupie, a Piekło i Niebo sprzymierzyli się, żeby nas zapierdolić, zaczął się opętańczo śmiać i wyleciał z domu z kosą w łapie. Dobrze, że Głód podłożył mu nogę i zapaleniec nadział się na to swoje naostrzone gówno, przez co mieliśmy go z głowy na tydzień i mogliśmy w spokoju pomyśleć co robić. W ten oto sposób zadecydowaliśmy, że musimy jak najszybciej spierdalać z Czwartego wymiaru, bo nawet my nie mieliśmy szans ze zjednoczoną armią obu królestw. No i gdzie mieliśmy się udać? Oczywiście, że na Ziemię. Jak tak teraz na to patrzę, to w sumie dobrze się złożyło, bo czekanie na koniec w świata zaczynało być już naprawdę nużące. A teraz mamy przynajmniej co robić.
    Oto i my. Czterej Pierdoleni Jeźdźcy Apokalipsy. Żyjemy na Ziemi już dobrych parę lat, wciąż czekając aż Pan Buk zapomni o tym co odpierdolił Wojna i pozwoli nam wrócić do domu, ale wiecie co? Przestało nam na tym zależeć. Bawimy się świetnie i mamy zamiar tu zostać do jebanego końca świata. Wojna, jebany plejboj, znalazł sobie nawet jakąś loszkę, z tym, że jest pewien problem – ta jego blondyneczka jest w drugiej klasie liceum. Bo widzicie, schodząc na Ziemię mogliśmy wybrać sobie facjaty, ot coś w stylu kreatora w Simsach. Niby sztos, ale nawet to nie naprawi mojego ryja. Cóż, w końcu jestem Zaraza, wywołuję choroby i trądzik. Ale dlaczego sam muszę mieć ryj jak trędowaty? Nawet zapytałem o to kiedyś tego, jak mu tam, świeżego Jana. A ten mi mówi coś o tym, że nie każdy rodzi się pięknym i kluczem do osiągnięcia szczęścia jest nauczenie się żyć ze swoimi słabościami. Zajebałem mu w mordę bo w poważaniu mam takie kurwa rady, a ten skurwiel, żeby mi dojebać, dopisał o mnie parę wersów do swojej ewangelii, przez co na zawsze będę obnosił się z tym pryszczatym, czerwonym, krzywym ryjem. Trochę przykro, patrząc na moich braci. No dobra, jest jeszcze Głód, ale jego poza fast foodami nie interesuje nic, mógłby mieć całą mordę wymalowaną niezmywalnym gównem i nie zrobiłoby mu to w sumie żadnej różnicy, o ile wciąż miałby wstęp do KFC. Więc, jak już mówiłem schodząc na Ziemię mogliśmy zrobić sobie takie, nazwijmy to, awatary. Oczywiście wszyscy zrobiliśmy z siebie młodziutkich, ślicznych (poza mną) chłopców, których można było posądzić o bycie licealistami albo studenciakami. Dlatego właśnie Wojna, korzystając ze swojej pięknej buzi, poznał jakąś loszke. Ale dlaczego o tym mówię, zresztą już drugi raz – widzicie ten debil wciągnął nas w póki co najbardziej pojebaną akcję, jakiej doświadczyliśmy podczas naszego pobytu na Ziemi.
    Podczas jednej z randek ona zapytała się naszego lowelasa gdzie się uczy/studiuje. Ten oczywiście zmieszany, myśli co powiedzieć, a ta zinterpretowała to w trochę inny sposób, zakładając, że pewnie go wyjebali czy coś i teraz wstyd mu się przyznać przez taką wielką damą jak ona. A ten debil? Oczywiście mówi, że tak tak, ale szuka nowej budy, gdzie mógłby się przepisać. Jak to się skończyło? Chyba nie muszę mówić. 
    Wrócił pod wieczór i mówi, że idziemy do jakiegoś gościa, żeby nam papiery skołował. My się tak patrzymy na niego jak na debila, którym jest, nie wiedząc o chuj mu chodzi, w końcu żyliśmy na Ziemi już kupę czasu bez takich niepotrzebnych świstków jak dowody osobiste i tego typu gówna. A ten nam mówi, że zapisuje nas do liceum. Śmierć kurwa spadł z krzesła i nadział się na swoją kosę, która stała oparta o ścianę za nim. Głód i ja patrzymy się na niego, zbyt zszkowani by cokolwiek powiedzieć. Zresztą nie mieliśmy nic do gadania. Chuj zapisał nas do Publicznego Liceum im. Jakiegoś Jebanego Profesora, którego nikt nie zna i który nic nie zrobił. A wszystko po to, bo chce zabolcować jakąś loche i boi się sam wciskać w środowisko tych ameb umysłowych zwanych licealistami. No kurwa, błagam. Przez tego pe..ła zacząłem nawet nakładać sobie podkład, żeby choć trochę ukryć swoją szpetną mordę i móc wyjść na ulicę bez maski albo kaptura zaciągniętego pod brodę. W sumie nie robiliśmy tego pod przymusem, byliśmy zdania, że bekowo będzie zobaczyć jak to jest, być młodym i głupim śmiertelnikiem, plus, mieliśmy okazję podziwiać naszego Alvaro w akcji, co w samo sobie było pierwszorzędną komedią, wartą zmarnowania tych kilku godzin dziennie.
    Niestety, Śmierć i Głód trafili do innej klasy, a ja wraz z Wojną trafiłem do najgorszej grupy społecznej z jaką przyszło mi się kiedykolwiek zetknąć. Do klasy HUMANISTYCZNEJ.
    Zaczęło się niewinnie.
    - Maciek.
    - Jestem!
    - Ola.
    - Jestem!
    - Wo... Wojna?
    - Obecny!
    - Eeee, dobra... Filip.
    - Jestem.
    - Zar... Co do chuja?
    - Obecny!
    - Kto wam nadawał te imiona ja przepraszam bardzo. – katechetka ewidentnie nie była specjalną fanką ewangelii świeżego Janusza.
    - No, ten jak mu tam, Jasiek, wie Pani, ten przydupas Jezusa, z którymi łapali se ryby.
    Kobieta wybiegła z klasy z krzykiem, że są z nas małe szatany i w ogóle co my robimy w jej katolickiej szkole. Później było trochę lepiej, nauczyła się nie poruszać tematu Apokalipsy, bo jak tylko padło choć jedno zdanie na ten temat, Śmierć zdejmował drzwi z kopa i wymachując kosą zaczynał wykrzykiwać jakieś randomowe łacińskie sentencje, których znaczenia sam pewnie nie znał. Raz nasza wychowawczyni się wkurwiła i zajebała mu tą kosę, ale on wykradł ją z magazynku następnego dnia, zastępując jakąś inną, którą znalazł na polu pod miastem.
    Inna akcja – Głód zamówił sobie do szkoły kilkanaście kilogramów nuggetsów z Maca i cały dzień ciągnął za sobą wielkie pudło, co jakiś czas zatrzymując się po to by opierdolić małego kurczaczka w kilkucentymetrowej panierce. W sumie to nawet szanuję, choć sam bardziej preferowałem typowo domowe żarcie. Podobno na matmie założył się ze Śmiercią, że nie trafi nauczyciela prosto w ryj jednym z tych nuggetsów. Zakład wygrał, ale ledwo się później wyłgał od wyjebania ze szkoły.
    W ogóle zabawna sytuacja bo we wtorkowe popołudnia, podczas gdy my z Wojną i jego dupeczką mieliśmy matmę, Głód i Śmierć mieli fizykę, w sali dokładnie pod nami. Tak się składa, że siedzę akurat przy oknie, więc Śmierć pewnego razu wspiął się po rynnie na poziom naszego piętra i zaproponował mi grę w kości na hajs, bo mu na drożdżówkę w sklepiku nie starczy. Skisłem srogo, ale mówię no k, czemu nie. Przypał był tylko trochę, bo baba od matmy wydarła się na mnie, że co ja tam robię z tyłu. Moja odpowiedź, że gram w kości ze Śmiercią nie była chyba tą, której oczekiwała.
    W ogóle kurwa, Śmierć chyba najlepiej się odnalazł w tym środowisku. Ze swoją ped..ską, czarną grzywką, kompletnie nie pasującym do niego gromkim basem i uwielbieniem memów o samobójstwie i bezsensie istnienia, szybko znalazł sobie paru kolegów, równie zjebanych co on sam. 
    U mnie było trochę gorzej, wszystkie przerwy starałem się spędzać albo w kiblu, albo gdzieś w kącie, żeby ludzi nie straszyć, ale raz miałem taką sytuację, że podbiła do mnie jakaś loszka, takie intrygujące 8/10 w porywach nawet do dziewiątki.
    - Siema Zaraza, co tam? Jak ci się podoba na naszym ziemskim padole, Jeźdźcze Apokalipsy?
    Odetchnąłem z ulgą bo laska najwyraźniej wiedziała kim jesteśmy i nie musiałem dłużej tego ukrywać.
    - Ogólnie całkiem sztos. Miałem już w sumie dość napierdalania się z aniołami i demonami, wakacje na Ziemi to całkiem miła odmiana. – uśmiechnąłem się promiennie.
    Dziwnie się na mnie spojrzała, ale ja kontynuowałem dalej.
    - Wbiliśmy tu w zasadzie tylko na chwilę, ale chyba zostaniemy na dłużej, tym bardziej, że Wojna wyczaił jakąś dziołchę, którą ma zamiar przelecieć. Zresztą, Stwórca wciąż jest na nas wkurwiony za to co odjebaliśmy i chyba...
    - Jesteś pojebany lol.- stwierdziła i ruszyła korytarzem. Dogoniłem ją szybko i nie myśląc o konsekwencjach, złapałem za rękę.
    - Spierdalaj zboczeńcu! – wrzasnęła i uciekła.
    Dwa dni później zdechła na syfilis. Dobrze ci tak kurwo. 
    Mimo, że zarażanie ludźmi randomowymi śmiertelnymi chorobami bez powodu było wbrew zasadom jakie ustaliliśmy z chłopakami, nie mogłem się powstrzymać, żeby od czasu do czasu nie pobawić się swoimi mocami, bo pod tym względem byłem na swój sposób unikalny. Głód mógł co najwyżej odchudzać grube lochy, wysysając z nich tłuszcz i dusze (super moc kurwo), Śmierć poza kosą był zwykłym przegrywem z myślami samobójczymi (XDDDDD), no a Wojna to po prostu plejboj, który napierdala się z każdym kto krzywo na niego spojrzy. Żaden z nich nie pozna nigdy tej satysfakcji jaką jest zarażenie trądem kogoś kto ci nadepnął na odcisk. To właśnie spotkało naszego byłego matematyka, ale z tego akurat nie jestem specjalnie dumny. Mogłem znaleźć bardziej subtelny sposób na podwyższenie oceny.
    Mniej więcej w połowie semestru nastąpiła w sumie całkiem zabawna akcja, otóż nasza katolicka szkoła stała się celem terrorystów, którzy wzięli nas jako zakładników. To co Śmierć i Wojna wtedy odjebali powinno być uwiecznione w kronice szkoły capslockiem i kursywą. Nawet kurwa z podkreśleniem. Kiedy te brodate pojeby wiązały nas sznurkami i straszyli jakimiś kurwa glockami wyciętymi z tektury, Śmierć był akurat w kiblu. Wychodzi, patrzy się co tu się odpierdala i po chwili namysłu wraca do klasy, bierze kose i jak się nie rzuci na jednego z nich xD Wojna patrząc co ten debil odpierdala, obudził w sobie samca alfa i broniąc swojej loszki, zerwał się i biegając po ścianach zaczął dźgać allahakbarów nożykiem do papieru, bo zostawił swój miecz w domu. W pięć minut było po wszystkim, a nam pozostało tylko nagrodzić to jebane szoł oklaskami i statusem na Fb.
    Ostatnio skończył się pierwszy semestr i w sumie muszę przyznać, że bawiłem się zaskakująco dobrze. Głód śmieje się ze mnie bo mam zamiar wywalczyć świadectwo z paskiem i stypendium, ale w chuju go mam. Wszystkim nam się tu spodobało, ale coś czuję, że jeszcze kilka takich akcji i wypierdolą nas stąd na zbite pyski. Tymczasem Wojna, który jakby nie patrzeć nas w to wciągnął, wciąż nie może swojej laluni zaciągnąć do łóżka, więc przynajmniej mamy powód, żeby tu zostać. Jebać konflikt Niebo – Piekło, jebać Stwórcę i koniec świata. Życie na Ziemi to jest jednak to.

    #pasta
    pokaż całość

  •  

    ustny polski zdany, dzięki wam mireczki i mirabelki za trzymanie kciuczków, na pewno pomogło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #matura #poprawka

  •  

    Zwinęłam dla was kilka pierniczków. Proszę się częstować. (ʘ‿ʘ)

    #praca #pracbaza #pierniki #niemcy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki, w niedzielę pisałem, że chyba mam porażenie nerwu twarzowego. U mnie nie wystartowało nagle. Czułem lekki opór przy zamykaniu oka i przy szczerzeniu zębów. Po parunastu godzinach trochę się nasiliło, ale niewiele. W spoczynku twarz mam symetryczną, oko zamykam do końca, chociaż nie mogę mocno zaciskać, kącik ust nie zwisa, ale też unosić go mogę maks. 1 mm, mogę minimalnie drgnąć policzkiem, dzisiaj czuję już lekkie pulsowanie w policzku. Macie jakieś porady albo doświadczenia z tym? W ciągu 24 godzin od pierwszych objawów miałem już leki. Teraz sytuacja się ustabilizowała, ale nie widać wielkiej poprawy. Lekarka w zasadzie powiedziała tylko, że to lekkie porażenie, przepisała leki i do widzenia. Czy tu będzie konieczna jakaś rehabilitacja? Relacje ludzi z internetów są różne, od "łomatko, pół roku przeleżałam w szpitalu, milion zastrzyków, lasery, prądy i nic" do filmików, gdzie człowiek sobie normalnie chodził do pracy i w ciągu maksymalnie dwóch tygodni mu przeszło. Nie powykrzywiało mi twarzy, więc mam nadzieję, że to jakaś lekka postać.

    #medycyna #choroby #neurologia
    pokaż całość

  •  

    Ok, już się nacieszyłam pięknem tegorocznej jesieni, zapraszam już wiosnę.

    #gownowpis

  •  

    To ochłodzenie jest dobre, naprawdę, ale jak od rana muszę chodzić w bluzie i zimowych skarpetkach, to ja dziękuję ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    #gorzkiezale #latonapierdalaj #zimno

  •  

    Dobrej nocy wszystkim życzę oraz kolorowych snów ʕ•ᴥ•ʔ

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Pan Miś mi spadl
    Jak ja teraz zasne

    +: Graner
  •  

    Ćma usiadła mi na policzku. Czy coś mi się stanie? Wyewoluuje w człowieka ćmę?

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Samotność mnie pozdrowiła (ง✿﹏✿)ง

  •  

    A wy co nadal sami? Nawet mi was nie żal ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dajcie jakąś długą fajną paste proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    +: Graner
    •  

      Proszę

      Gdy byłem młodszy, miałem kumpla Irlandczyka który dołączył do naszej szkoły gdy miałem jakoś 17 lat. Niedawno zmarł, a poniżej zostawiam wam balladę tego fenomenalnego drania. 

      byłem 17letnim, przeciętnym brytyjczykiem 

      gówniana szkoła publiczna
      jakiś obcy koleś niedawno dołączył, jego rodzina się tu wprowadziła 
      pochodzą z jakiegoś miasta nazwanego Derry w Irlandii 
      wprowadził się tu z jego ojcem i młodszą siostrą, jego matka zmarła gdy był młodszy 
      przypisują go do mojej klasy i przysiada się do mnie 
      w ten sposób poznałem Ośmiobrowarowego McGee, Irlandzkiego Drania 
      od tego miejsca będę go nazywać OB (Osiem Browarów) by zaoszczędzić trochę klawiatury 
      siedzimy koło Grega, hipopotama z łagodnym autyzmem 
      nazywam go hipopotamem ze względu na przejebanie wielkie przednie zęby i usta 
      Greg używa swojego autyzmu żeby wydostawać się z kłopotów i mówić co mu się żywnie podoba 
      zaczął irytować OB pierdoleniem typu "Myjecie się w Irlandii?" czy "Macie szkoły w Irlandii?" 
      ławka Grega jest szczególnie zaaranżowana, długopisy po jeden stronie w prostej linii, ołówki po drugiej 
      gość ma OCD (zaburzenia kompulsywno-obsesyjne) do potęgi n-tej 
      dostaje szału gdy cokolwiek zostanie przesunięte, więc jego ławka jest ciut oddalona od wszystkich innych 
      autystyczny hipopotam próbuje wymusić jakąkolwiek reakcję na OB przed całą klasą 
      ni stąd ni zowąd OB nonszalancko podnosi stopę i przewraca ławkę Grega mocnym pchnięciem nogą 
      długopisy i ołówki rozlatują się po całej podłodze 
      totalny chaos, krew autystów zapełnia pokój 
      nauczyciel podbiega i próbuje wyjaśnić OB o autyzmie Grega, podczas gdy Greg odpierdala manianę w swoim krześle, oddycha głęboko i sapie wyraźnie urażony zniewagą OB 
      OB rzuca spojrzenie na Grega i mówi do nauczyciela "Oh przepraszam, nie mamy autyzmu w Irlandii" 

      Stołówka 3 dni później 

      OB poznał już parę osób ale głównie spędza czas ze mną > jest spoko gościem, lubi te same gry i filmy co ja i jest wielkim fanem Rugby, był kapitanem swojej drużyny w Irlandii 
      mówię mu, że nasza szkoła ma drużynę rugby, mówi, że chciałby dołączyć 
      nie jestem w drużynie bo jestem słaby i chuderlawy 
      OB idzie to ogarnąć, niedługo potem zaczyna grać w gorszej drużynie bo jest nowy 
      gorsza drużyna składa się z grubasów, którzy myślą, że są silni i może z dwóch szybko biegających kolesi 
      OB zdobywa piłkę i niszczy wszystkich doszczętnie 
      przebiega przez drużynę przeciwną jak pierdolony pociąg 
      zdobywa gola 
      jebany grubas Thomas mówi, że w następnej połowie "on go weźmie" 
      ustawiają się do wykopania 
      Thomas ustawia się naprzeciwko OB 
      biegnie na niego gdy piłka jest wolna 
      skacze na niego, łapie go za szyję żeby sprowadzić go na dół i dosłownie przetacza się po nim jak kula do kręgli 
      OB nawet nie miał piłki 
      "Co Ty kurwa robisz synu, nie miałem nawet piłki, czy Ty wiesz jak kurwa w to grać chłopcze?" 
      Thomas zaczyna się chichrać i wyśmiewa akcent OB 
      OB się uśmiecha i przytakuje 
      "Wiesz, w Irlandii trzeba być wysportowanym żeby uprawiać sporty, grubaski zostają na linii bocznej" 
      trener przyglądał się całej sytuacji 
      Thomas podchodzi i próbuje popchnąć OB 
      OB łapie jego ramię i przewraca go na ziemię, grubas skręca kostkę i zaczyna skamleć jak mały słonik z parkinsonem 
      OB zostaje przeniesiony do topowej drużyny 

      mija parę miesięcy 

      większość ludzi już na niego nie patrzy odmiennie, głównie ze względu na to ze jest miłym kolesiem dopóki Ty jesteś miły dla niego > żadnych przypałów nie licząc paru spięć z Gregiem, Lekko Autystycznym Hipopotamem 
      ja i OB jesteśmy całkiem blisko, opowiadał mi to całe gówno o tym jak jego kumple z Irlandii byli zamieszani w jakieś paramilitarne rzeczy 
      wygląda na to, że w Irlandii nie ma gangów, mają nieoficjalne paramilitarne organizacje walczące między sobą 
      jedni z nich twierdzą, że północna Irlandia jest brytyjska, drudzy, że irlandzka 
      niechętnie o tym mówi, zdążyłem wywnioskować że musiało się coś stać bo zawsze zmieniał temat gdy robiłem się nadzwyczaj dociekliwy 
      cwel Luke wraca do szkoły 
      Luke'a nie było w szkole od długiego czasu, ze względu na jakąś chorobę czy coś takiego 
      on i OB nigdy właściwie nie zamienili słowa 
      Luke trzyma z grupką czarnuchów, którzy najwyraźniej są w gangu, lubi udawać, że jest częścią tego "gangu" i nosi przy sobie pierdolony nóż marki Stanley który pomalował na czerwony i niebieski z jakiegoś powodu 
      jednego dnia Luke podchodzi do OB i zaczyna go pytać czy jego ojciec jest alkoholikiem 
      "nie, czemu?" 
      "oh, myślałem że każdy z Irlandii jest" 
      Luke się rozgląda żeby dostrzec choć jedną osobę która się zaśmieje 
      nikt się nie zaśmiał 
      nagle OB mówi "Zgaduję, że twoja matka walnęła sobie kilka piwek na porodówce" 
      "Co?" 
      "Cóż, chciałbym sobie trochę wypić wiedząc, że będę musiał niedługo z siebie wypchnąć takiego drania jak ty. Spierdalaj" 
      zaśmiałem się, oh OB 
      Luke nagle wyciąga swoją żałosną kosę 
      "Chcesz zadrzeć z niewłaściwą osobą irlandczyku? 
      OB zaczyna się śmiać, dosłownie wpada w głupawkę widząc tego małego cwela w prochowcu z nożem marki Stanley 
      Luke'owi się to nie podoba 
      czas pokazać kto tu rządzi 
      szybkim ruchem przyciska nóż to ramienia OB 
      OB łapie jego nadgarstek, drugą ręką wyciąga ząbkowane narzędzie z rąk wybrańca, wyrzuca je za siatkę i wali go prosto w pysk 
      zostaje za to zawieszony ale odchodzi śmiejąc się 
      Straszny Luke również zostaje zawieszony za posiadanie noża w szkole 

      OB zaczyna spędzać z nami czas poza szkołą 

      byliśmy na piwie, ja byłem z laską 7/10 która podobała mi się od kilku dobrych miesięcy > OB wie, że ona mi się podoba i ona też to wie 
      tej nocy wszyscy jesteśmy pijani, ja i laseczka kończymy w łóżku 
      odpuszczę szczegółów bo to ballada o Ośmiobrowarowym McGee, nie o mnie 
      sporo czasu spędzam rozmawiając z ową laską, wychodzi na to, że ja też jej się podobam 
      schodzę na dół żeby zobaczyć się z OB 
      mówię mu o wszystkim, powiedział że jest "kurewsko zachwycony" 
      braterska sesja z browarkami 
      OB idzie do łóżka, ja zostaję z innymi kumplami żeby pooglądać TV, laska już spała gdy zszedłem na dół 
      około godziny później słyszę hałas i krzyk z góry 
      dziewczyna zbiega na dół owinięta ręcznikiem, mokra, wybiega frontowymi drzwiami 
      OB zbiega na dół 
      nago 
      pytam co się kurwa stało 
      mówi mi, że ta laska weszła do jego pokoju gdy spał 
      OB sypia nago, nie byłem zaskoczony bo raz go już znalazłem nagiego po nocy picia 
      pytam co sprawiło, że tak wybiegła 
      on zaczyna się śmiać, mówi że wziął puszkę piwa do łóżka, leżała na stoliku obok 
      szmata zaczęła się do niego dobierać, on od razu wziął puszkę, wylał na nią całą jej zawartość 
      wyjebał jej ciuchy przez okno na deszcz i kazał jej aportować 
      było mi przykro bo mnie okłamała 
      OB powiedział, żebym się nie martwił 
      dwa tygodnie później zabiera mnie do baru i poznaje z 9/10 

      OB i ja jesteśmy totalnymi braćmi po kilkuletniej przyjaźni 

      posiadanie go jako najlepszego przyjaciela to coś niesamowitego 
      mój młodszy brat zachorował na raka jąder gdy miałem około 20 lat 
      sytuacja stała się dość ciężka 
      mój brat i OB byli ze sobą dość blisko, głównie ze względu na to, że OB kupował mu gry i udawał super zainteresowanego anime które oglądał mój brat, tylko dlatego, że nikt inny na świecie oprócz mnie by tego nie zrobił 
      brat traci włosy po chemioterapii 
      planuję go odwiedzić, OB ma mnie podwieźć 
      puka do drzwi, otwieram i widzę go trzymającego maszynkę i miskę 
      "Dawaj, będzie śmiesznie nie?" 
      golimy głowy i brwi 
      idziemy odwiedzić młodszego brata 
      mówi, że to świetne i robimy sobie zdjęcie, w trójkę, bez włosów 
      OB pozwala mu rysować wszelkiego rodzaju głupoty na jego łysej głowie, pozwala mu tez narysować wąsy 
      na mnie rysuje brwi 
      spędzamy sporo czasu wygłupiając się z dzieciakiem
      gdy wychodzimy OB zabiera mnie na browara do baru żeby pogadać o stanie brata 
      jak na irlandczyka z wielkim kutasem jest całkiem wrażliwy 
      skurwysyn Luke siedzi po drugiej stronie baru w tym samym prochowcu co w szkole 
      zmienił się, jest dziwny i super cichy 
      OB mówi cześć, zaczyna z nim gadać jak gdyby nigdy nic 
      obserwuję jak się godzą i sobie rozmawiają tak jakby nic się nie stało 
      udajemy się do domu i OB spędza u mnie całą noc grając w Battlefronta na moim starym PS2 i pijąc, tylko żeby mnie pocieszyć 
      brat umiera parę miesięcy później 
      OB chodził ze mną na cmentarz za każdym razem 
      Wybaczcie za smutny post, później będzie miał sens. 

      mija parę lat, ja mam 24, OB 23 

      mieszkamy razem w mieszkaniu z pewną laską i jej chłopakiem 
      urodziny OB się zbliżają 
      urządza sporą imprezę 
      jedna z piosenek jaką zapamiętałem to "Uncle Tommy" Rumjacksów, bo leciała w tle gdy zaczęła się rozpierdol 
      paru skurwiałych skinheadów pojawiło się na imprezie 
      "imigrant skurwiel irlandczyk", odzywki tego typu bez jakiegokolwiek powodu 
      OB mówi im "nie szukam kłopotów, niech wezmą sobie po browarku i będzie spoczko" 
      nie 
      4 z nich skacze na niego, zaczynają go napierdalać 
      dwóch stoi powstrzymując wszystkich którzy chcieli mu pomóc 
      wbijam się w jednego z nich próbując mu pomóc, dostaję ostro wpierdol ale OB tam leży 
      nagle znikąd rozlega się krzyk 
      ludzie się odsuwają, włącznie ze skinami
      oprócz jednego, który siedzi skulony trzymając się za rękę 
      OB złamał jebaną rękę temu gościowi 
      wstaje krwawiąc z każdego otworu tego pięknego irlandzkiego ciała 
      chwieje się trzymając pięści w górze, wygląda jakby miał zaraz latać po pokoju, tak bardzo się chwiał 
      skiny nadal na niego napierają ale odsuwają się za każdym razem gdy on wyprowadza cios, wygląda jakby mógł nim zburzyć jakiś budynek 
      mamrocze jakieś niezrozumiałe gówno w irlandzkim szale, nikt nic nie rozumie ale każdy wie o co mu chodzi 
      skiny pakują rzeczy i wychodzą 
      "Uncle Tommy" gra w tle, wygląda to jak scena z filmu 
      gdy skiny wychodzą wszyscy milczą, OB się odwraca
      na podłodze leży kilka potłuczonych butelek 
      "Osiem jebanych browarów! Potłukliście mi 8 jebanych piw wy łyse mongoły!" 
      OB krzyczy w stronę kolesi którzy na niego naskoczyli 
      patrzy na mnie 
      "Osiem piw stary, osiem jebanych piw. Co za pierdolona tragedia." 

      OB wraca do Irlandii żeby odwiedzić swoją babcię, bardzo się rozchorowała 

      zabiera mnie ze sobą, chce mi pokazać ojczyznę 
      lądujemy w Belfaście, zdaje mi się że to stolica północy ale nie stolica Irlandii, nie wiem jak to działa bo OB nigdy mi tego nie wyjaśnił, mówił że to popierdolona polityka 
      odwiedzamy jego babcię z ojcem i siostrą OB, zapoznaje mnie z nią (babcią) 
      najmilsza stara kobieta na świecie, mówi że OB "zawsze był roztrzepany ale nie skrzywdziłby nawet muchy" 
      "no chyba, że wylaliby mu piwo", dodaje 
      ta kobieta jest jasno najbardziej wpływową kobietą w całej jego rodzinie 
      mówi, żebyśmy nie marnowali czasu siedząc z nią, każe OB pokazać mi najlepsze miejsca w Irlandii 
      OB pokazuje mi Derry, opowiada jak jest podzielone religijnie i pokazuje mi wielki mur 
      całkiem fajne miejsce 
      zabiera mnie znów do Belfastu i pokazuje miejsce w którym powstał Titanic 
      Irlandia jest w chuj spoko 
      docieramy do miejsca która nazywa się The Crown Bar 
      skurwiliśmy się dość mocno 
      pochodziliśmy po Belfaście, poopowiadał mi trochę historii miasta itd 
      przyznam, że mnie to zaciekawiło 
      spędzamy tam parę nocy, jest zajebiście ale w końcu trzeba wrócić, nie chcę się narzucać biorąc pod uwagę całą sytuację z babcią 
      OB odmawia i nalega żebym został 
      "Stary, jesteś jak moja rodzina, nie narzucasz się" 
      mówi, że będzie spoko i wypijemy jeszcze trochę 

      Zbliżam się do końca, ciężko to pisać bo tęsknię za tym sukinsynem. 

      życie trochę się komplikuje 

      teraz jest dobra chwila na to, żeby wspomnieć coś o czym OB mi powiedział mi jak byliśmy młodsi 
      pewien pedofil który nazywa się William Wright zgwałcił OB gdy ten był dzieckiem 
      Wright przeniósł się do Anglii i został policyjnym oficerem zanim został złapany 
      rzeczy które mu zrobił zostawiły kurewsko duże blizny na wewnętrznych częściach jego nóg 
      OB powiedział, że jestem jedynym który wie 
      siostra OB ma w tym miejscu 19 lat, mieszka z tatą 
      jego ojciec jest stary i ma opiekunkę, OB i ja wpadliśmy w odwiedziny by dotrzymać towarzystwa jego siostrze, nie jest zbyt socjalna 
      OB broni młodszą siostrę całym swoim życiem, jest dla niego najważniejsza na świecie 
      miała jednego chłopaka którego OB lubił, ale gdy ją zdradził OB poszedł do jego domu i zabronił mu się do niej odzywać 
      zagroził że połamie jego pierdolone nogi jeśli się do niej zbliży 
      jego siostra była smutna ale zawsze doceniała starania OB
      tato OB wrócił do Irlandii, zamieszkał w starym domu rodzinnym 
      pewnej nocy jakiś skurwiel włamuje się do domu siostry OB, niszczy sporo rzeczy, gwałci ją i bije do nieprzytomności 
      trafia do szpitala, poważnie poturbowana 
      OB spędza przy niej całą noc, prawie staje się agresywny gdy pielęgniarki proszą go o wyjście żeby lekarze mogli ogarnąć papiery 
      uspokajam go i czekamy w szpitalu przez długi czas 
      siostrze OB się polepsza, ale jest zniszczona na całe życie, nic nie mówi, nie wychodzi z domu, jest praktycznie warzywem 
      OB spędza cały swój wolny czas z nią, przestaje wychodzić i tylko z nią siedzi 
      czasem wpadamy z kumplami na piwo czy dwa ale zawsze odmawia wyjścia z domu 
      pewnej nocy gdy OB śpi, jego siostra przedawkowuje 
      zostawia notkę, zapewniając OB, że to nie jego wina, taki jest praktycznie główny wątek tej notki, nie mam pojęcia czemu miałaby mu to uświadamiać 
      OB jest wrakiem człowieka, jest inny 
      OB nie rozmawia z nikim poza mną 
      mówi mi, że nigdy nie był blisko z rodziną, że jego tato jest zły i wszystko się sypie > nie chce wracać do domu bo wszystko mu tam przypomina o jego siostrze, nie chce też zostać tu bo tutaj doszło do incydentu 
      stara się być tym spoko kolesiem z wielkim kutasem jakim zawsze był, stara się chodzić z odważną miną ale jeśli tylko złapałem go gdy był sam był kurewsko przygnębiony 
      wdaje się w parę bójek gdy wychodzimy pić, każdy kto cokolwiek do niego mówi zostaje zanihilowany, nie ma już żadnych "wyluzuj stary", które kiedyś zwykł mawiać 
      pewnej nocy jest u mnie, kurewsko wcięty 
      powstrzymuje łzy 
      zdążyłem zgadnąć, zaczyna mi mówić o tym jak obwinia siebie o to co stało się z jego siostrą 
      "Przydarzyło mi się to samo gdy byłem gówniarzem, powinienem był ją chronić" 
      dosłownie nie mogę mu przemówić do rozsądku, wygląda jakby był całkowicie przekonany, że to jego wina 
      bierze się w garść 
      gadamy o starych czasach, trochę się śmiejemy, rzeczy wyglądają normalnie przez chwilę 
      wyciąga parę browców z lodówki 
      "Okej stary. Wypijmy jednego za stare czasy, co?" 
      uśmiecham się i piję 
      sączył to piwo dobrą godzinę, zazwyczaj zajmuje mu to parę minut 
      siedzimy w ciszy długi czas 
      w końcu zbiera się do wyjścia ale zanim wychodzi mówi mi "Byłeś dobrym kumplem od pierwszego dnia stary. Szczerze mówiąc, zrobiłbym dla ciebie wszystko. Trzymaj się." 
      nie pojawia się w pracy następnego dnia 
      OB nie odpisuje na smsy ani nie odbiera telefonu 
      udaję się do jego mieszkania i używam mojego dorobionego klucza bo nie otwiera 
      przechodząc do sedna, OB się kurwa powiesił poprzedniej nocy 
      miał na sobie tylko parę jeansów, zobaczyłem też że coś się zmieniło na jego tatuażu rodzinnym, wygląda na świeże 
      zawsze miał tatuaż lilii, i imiona jego siostry, taty i babci były wytatuowane na łodydze 
      pod lilią miał kilka korzeni prowadzących do nowego imienia 
      mojego imienia 
      spanikowałem, zadzwoniłem po karetkę i policję itd 
      znalazłem notkę, przede wszystkim obwiniał siebie o to, że nie wiedział jak chronić swoją siostrę i był zbyt przybity żeby dalej to ciągnąć 
      przeprasza za bycie cipą 
      dziękuje mi za multum rzeczy którym nie należą się podziękowania 
      mówi, że wpadł na grób mojego brata po drodze do domu (i zostawił bukiet lilii) 
      każe mi iść i wypić za niego 

      Minęło parę miesięcy, Andy. Kupuję piwo za ciebie za każdym razem. Tęsknię, skurwysynu. 
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Moje oczy. Włączyłem przez przypadek aparat i flash błysnął mi prosto w oczy

  •  

    Dzieje się dziś coś na nocnej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Ej nocna dajcie jakieś pomysły na nazwę na instagrama związanego z architektura i moim imieniem (Adrianna) XD dam plusika i superke dla najlepszego pomysłu

  •  

    Nigdy nie miałem chłopaka
    Mieszkam z rodzicami i bratem
    Nie mam pracy
    Echhhh

  •  

    Kolega sikał na mur. Co z tego wyszło ? Przypomne ze w tym miejscu kiedyś doszło do gwałtu . #paranormalne

  •  

    EJ NOCNA

    Takie zwierzątko dzisiaj spotkałem ale nie wiem co to za zwierz. Chciałem wziąć ze sobą ale ciężki jak chuj.

    Jak to się nazywa i czym się to karmi? Bo sernika nie zjadło (╯︵╰,) ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    źródło: wykop.pl