Once upon a time in Porto.

  •  

    Paraliżujący strach przed przeciętnością jest samospełniającą się przepowiednią. Utrudnia albo uniemożliwia podjęcie działania; „bo i tak mi się nie uda”, „nigdy nie osiągnę takiego poziomu jak inni, lepsi”, „co, jeśli okaże się, że wcale nie jestem wybitny, tylko najzwyczajniej w świecie przeciętny?”.

    Czasem brak tej dziecięcej naiwności i radości z życia, chęci robienia wszystkiego, co przyjemne właśnie dlatego, że sprawia przyjemność. Bez zbędnego zastanawiania się, czy w ten sposób osiągnie się sukces, zyska uznanie innych lub samego siebie.

    Przerośnięte ambicje, chory perfekcjonizm, brak wiary we własne umiejętności - za coś mnie, (nie)istniejący Boże, tak pokarał?
    pokaż całość

  •  

    Czy kobiety sa gorszymi pisarzami od mężczyzn?

    Tak zacząłem się zastanawiać, jakie dzieła literackie autorstwa kobiet są godne uwagi?
    Do głowy przychodzi mi tylko jedna książka autorstwa kobiety: "Frankenstein" Mary Shelley.

    Jeżeli znacie jakieś godne polecenia tytuły to podajcie.

    #ankieta #literatura #ksiazki pokaż całość

    Czy kobiety sa gorszymi pisarzami/autorami od mężczyzn?

    • 28 głosów (37.33%)
      niestety zdecydowanie tak
    • 46 głosów (61.33%)
      nie, są takimi samymi pisarzami
    • 1 głos (1.33%)
      sa lepszymi autorami od mężczyzn
  •  

    #cyberpunkstories - autorski tag, do obserwacji lub na czarną listę; całokształt mojej twórczości, na którą składają się opowiadania, przemyślenia oraz pseudo-recenzje rzeczy utrzymanych w wirtualnym duchu cyberpunka

    2020 to zdecydowanie rok cyberpunka – nie tylko dlatego, że twórca najpopularniejszego systemu RPG w gatunku osadził rozgrywkę właśnie w tym roku, ale także dlatego, że premierę ma mieć jeden z najgłośniejszych tytułów, o którym chyba każdy już słyszał (o ile nie mieszkał w dziczy przez ostatnie parę lat). Oprócz „Cyberpunka 2077” powstaje także kilka innych, mniejszych gier, w tym dwie w Polsce. „Ghostrunner” to jedna z nich.

    Rozgrywka przypomina połączenie „Hotline Miami” (wrogowie giną od jednego ciosu, bohater również) i „Mirror’s Edge” (bieganie po ścianach). Szybka, zręcznościowa i bezwzględna – popełnienie błędu może łatwo zakończyć się śmiercią i koniecznością powrotu do checkpointu.

    Niedawno „One More Level”, czyli twórcy, udostępnili darmowe demo, które nie pokazało niczego, czego byśmy nie widzieli wcześniej na gameplayach, chociażby z Gamescom 2019. Ale co innego oglądać filmik, a co innego samemu sprawdzić grę w akcji. Co też zresztą zrobiłem.

    Ogólne wrażenia są pozytywne. Początkowo rozgrywka wydawała mi się bardzo chaotyczna; nieco zajęło mi ogarnięcie sterowania i wczucie się. Na szczęście kolejne niepowodzenia nie frustrują, restarty są naprawdę szybkie, a dodatkowo muzyka wszystko uprzyjemnia. Główny bohater jest sprawny, biega po ścianach, ślizga się i ma możliwość chwilowego zatrzymania czasu, by skorzystać z dasha i uniknąć nadlatujących pocisków; te zresztą można też odbijać, o ile ktoś wierzy w swój refleks i machnie mieczem w odpowiednim momencie.

    Graficznie także jest przyzwoicie, chociaż przyznam szczerze, że przy podejściu „chcę jak najszybciej przejść ten poziom” nie zwraca się aż takiej uwagi na otoczenie. Mamy do czynienia z zindustrializowanym, cyberpunkowym miastem – swego rodzaju standardem, do którego nie można się przyczepić. Również optymalizacja wydaje się być na wysokim poziomie. Przy najwyższych ustawieniach graficznych na moim laptopie (i7-7700HQ, 1050Ti, 8 GB RAM) rzadko kiedy zdarzały się ścinki.

    Na pewno gra będzie sprawiać ogromną radość tym, którzy lubują się w speedrunach. Wbudowany zegar pokazuje na końcu etapu, ile czasu zajęło nam jego przejście. I tak za pierwszym razem demo przeszedłem w szesnaście minut, częściej spadając w przepaść niż ginąc od wrogów, a za czwartym już niecałe sześć. Oczywiście istnieją o wiele bardziej wyśrubowane wyniki. Obecnie najlepszy to lekko ponad dwie minuty, co ogląda się z nieukrywaną przyjemnością.

    Największa obawa wobec pełnej wersji dotyczy tego, jak twórcy zamierzają wypełnić przewidywane pięć do dziesięciu godzin rozrywki. Już w pierwszych piętnastu minutach otrzymujemy całkiem niezły wachlarz umiejętności, więc nasuwa się pytanie, co nas czeka w kolejnych etapach. Podejrzewam, że różne rodzaje wrogów i bardziej wymagające etapy zręcznościowe, ale czy to wystarczy? Bądź co bądź „Ghostrunnera” i tak kupię w dniu premiery, więc mam nadzieję, że zostanę pozytywnie zaskoczony.

    Opowiadania:
    „Wszystko zaczyna się w barach”

    Przemyślenia:
    - Czy e-booki to czytelnicza przyszłość?

    #gry #cyberpunk
    pokaż całość

    źródło: ghostrunner.jpg

  •  

    Czy teraz w weekend zjem gdzieś dobrą, świeżą rybę w Świnoujściu? Polecicie jakąś działającą smażalnię? I poza tym, gdzie tam fajnie można zjeść, wypić piwo i spędzić czas?
    #swinoujscie

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika cyberpunkowy_neuromantyk

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)