•  

    Na dobreziele pojawiła się ciekawa yerba Cosentina con Cannabis ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Klasyczna yerba mate z Urugwaju z dodatkiem suszonego ziela konopii siewnej (Cannabis sativa) o zawartości THC poniżej 0,2%. link
    #yerbamate

    źródło: dobreziele.pl

  •  

    Nazwa:Verde Mate Frutos del Bosque
    Kraj pochodzenia:Brazylia
    Skład: yerba mate, owoc dzikiej róży, jeżyna, czerwona porzeczka, liść maliny, jarzębina, aromat.
    Opakowanie:aluminiowe z zamknięciem strunowym
    Masa w opakowaniu:500g
    Cena:12,29 zł

    Piłem tylko jako terere.

    Kolejna spośród Verde Mate. Tym razem postawiłam na swojsko kojarzący się smak - owoce lasu. Opakowanie yerby standardowe dla Verde Mate, czyli aluminiowe z zamknięciem strunowym. Na opakowaniu są nadruki mówiące o tym, że jest to produkt bezglutenowy, wegański, niewędzony oraz, że szczyci się mianem “fair product”. Producent deklaruje także, że 98% zawartości to listki, a tylko 2 % stanowią łodyżki (nie wliczając pyłów).

    Susz charakteryzuje się wyjątkowo silnym aromatem, który jest bardzo mocny i kojarzy się z suszonymi owocami. Najbardziej da się wyczuć zapach jarzębiny - wąchaliście kiedyś wysuszone owoce jarzębiny? Jeżeli tak, to już wiecie co poczujecie po otwarciu Verde Mate Frutos del Bosque. Da się również wywąchać liście maliny. Ogólnie aromat jest tak silny, że wprost zatyka nos i zakrywa wszystko inne. Szczerze mówiąc to przy takiej mocy zapachu zaczynam się zastanawiać czy to zasługa dodatków roślinnych czy raczej sztucznego/naturalnego aromatu.

    Już pierwsze spojrzenie na susz pozwala stwierdzić, że dodatków jest sporo. Spośród drobno pociętych, jasno zielonych listków yerby (standard Verde Mate) wyróżniają się spore liście maliny (kawałki wielkości 1 cm x 1 cm) i malutkie czerwone kuleczki, czyli suszone owoce jarzębiny. Na całe opakowanie znalazłem też kilka łodyżek maliny. Wygląda to bardzo ciekawie i zachęca do spróbowania.

    Mimo “parzenia” wodą lodową, bezpośrednio po zalaniu z matero czuć silny zapach, co jest raczej rzadko spotykane przy terere. Może to potwierdzać moje podejrzenia o dodanie sporej ilości aromatów do suszu.

    Smak jest, podobnie jak przy kaktusowej Verde Mate, całkowicie zaskakujący i bogaty. Jednak zupełnie nie czuć smaku czystej yerby. To mieszanka dodatków stoi za całą kompozycją smakową. Smak naparu jest bardzo, bardzo mocny. W kwestii mocy smaku można go porównać tylko z wyjątkowo, silnie wędzonymi yerbami. Smak mimo swojej mocy zupełnie nie jest słodki i tylko delikatnie goryczkowy. Ale jest to goryczka kwaskowa - taka kojarząca się ziołami. Wybijają się także smaki malin i jarzębiny. Podczas picia okazuję się, że smak, który przy pierwszym matero można określić jako ciekawy wraz z dalszym piciem staje się coraz bardziej męczący i “mulący”. Niestety strasznie to przytłacza i obniża pijalność. Tej yerby zdecydowanie nie da się siorbać przez całe przedpołudnie. Raczej nie nadaje się także do codziennego użytku. Od czasu do czasu można się napić, ale jeśli musiałbym pić ją codziennie to bardzo szybko poczuł bym się zmęczony. Efekt pobudzenia praktycznie nie występuje.

    Jednoznacznie mogę stwierdzić, że wolę Cactus de Juarez.

    Ogólna ocena: 5,0/10.

    #gobipijeyerbe

    #yerba #mate #yerbamate #yerbamatewykopclub
    pokaż całość

    źródło: yerbamate.com.pl

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika cywilll

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)