•  

    Teledysk Bananaramy odtwarzany w czasie rzeczywistym na C64 ( ͡º ͜ʖ͡º) Demo jest w formie 1mb cartridża, do pobrania tutaj: http://csdb.dk/release/?id=162293&show=notes + więcej informacji technicznych.

    #c64 #commodore #demoscena #retrocomputing

    źródło: youtube.com

    •  

      @xandra: Stuff algorithma zawsze na propsie :)

      Niewiarygodne co ci ludzie wyciskają z 30letniego komputera ...

      @meloman: 30 lat temu 1 MB cartridge kosztowałby fortunę, nie wspominając o sprzęcie, którego dziś używa się do deweloperki dla 8-bitowców :)

    •  

      @adachoo: W 1985 r. 64 KB RAM kosztowało ok. 50$ (różnica pomiędzy 65XE i 130XE wynosiła dokładnie tyle, a były to te same komputery), co na dziś przekłada się na ok. 115$ (wg. Inflation calculator). Więc cartridge 1 MB kosztowałby wtedy ok. 800$ (po przeliczeniu 1842$), jeśli liczylibyśmy tylko samą pamięć :)

      W tym samym czasie w cenie 799$ miał premierę zestaw Atari 520ST z monochromatycznym monitorem i stacją dysków :) Kto by chciał wtedy taki cartridge :) pokaż całość

      +: adachoo
    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Czy was cieszy równo mocno co mnie fakt, że tego zjeba ziemniakiewicza nie wpuscili na wyspy i tym samym pokazali że dobre czasy dla fanatyków religijnych, homofobów i propagandzistów prawiczków się skończył? #bekazpodludzi #heheszki #polityka #neuropa

  •  

    #skoki
    Śmiejecie się z Szarana, że pierdoli w kółko to samo, a jak skacze Eisenbichler to za każdym razem powtarzacie ten sam zdechły mem ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    #amiga #amiga500 #gotek
    Ale mam dylemat xDDD
    Przyszedł mi dziś GOTEK i nie wiem czy usuwać historyczne i oryginalne POWTARZAM HISTORYCZNE I ORYGINALNE plomby gwarancyjne xD i podmieniać stacje ciesząc się już teraz z zakupu czy czekać nie-wiadomo-ile na kabel i zrobić z GOTEKA DF1. Docelowo i tak chcę mięć dwie stacje w tej konfiguracji żeby móc przegrywać soft z PC na dyskietki. ehhhhhhhhhhhhhh xD
    #problemypierwszegoswiata
    pokaż całość

    +: luximo
  •  

    Mój stary to fanatyk demosceny. Pół mieszkania zajebane Atari najgorsze. Średnio raz w
    miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi kartę graficzną czy pokey i trzeba wyciągać w
    szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 24 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim
    zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie
    tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu procesor w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Moim Atari, Tajemnicami Atari czy Bajtkiem xD itp. Co
    tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie
    komputerowe tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że
    trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to
    jeszcze siedzi na jakichś forach dla fanów Atari i kręci gównoburze z innymi
    demoscenowcami o regulaminy, ziny, które nie powstały itp. Potrafi drzeć mordę do
    monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno.

    Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach
    jakieś losowe głupoty typu xBios je guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na
    uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę Naddyskownik Stanu Atari, za najebanie ponad 4k postów.

    ***

    Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na party. W sumie zimą też, bo wtedy imprezy są
    pod dachem i mogą dupy na striptiz przyjechać. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę składam
    nowy komputer z części znalezionych na elektroszrocie, a ojciec pierdoli o zaletach
    rozszerzenia i gównianych wewnętrznych magistrali. Jak się dostałem na studia to stary
    przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że od małego mnie uczył mnie, że Rapidus to
    lepszy zamiennik procesora 6502 i że od składania elektroniki mózg mi lepiej pracuje.
    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując
    konsole, układając kartridże w w alfabetycznym porządku itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o demoscenie i za każdym razem temat schodzi w końcu na
    silly venture, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr opóźniają kompoty,
    naginaja deadliny, klno przy dzieciach hurr robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od
    stołu klnąc i idzie czytać Miguta żeby się uspokoić.
    W tym roku sam sobie kupił na święta Atari Mega STE. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał
    tylko już wczoraj go rozpakował i rozłożył w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój
    demoscenowy- koszulke z forevera 2005, spodnie co mu kiedyś dzieciak kolegi zarzygał po
    kiełbasie na głuchołazach, ale ma do nich sentyment i siedział cały dzień i grzebał w tym
    komputerze. Obiad (karp) zjadł na podłodze, a potem i tak pierdolnał w kont, bo powiedział,
    że 8 bitów lepsze [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich januszów, którzy wynajmują sale w
    szkole na zloty żeby kręcic hajs, to bym wziął i zapierdolił.
    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent
    wziął mnie ze sobą na party w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.
    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy do działek a ojcu już się oczy świecą i
    oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy czekając na kompoty. Po pięciu
    minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolną joystickiem po
    głowie, że mam się skoncentrować i patrzeć jak napierdala w Boulder Dasha i się uczyć
    ścieżek na pamięć, żeby mu nie zrobić wstydu przy kolegach później. Jak się chciałem
    podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i mu
    się Draconus nie wczyta z magnetofonu. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i
    patrzeć w ekran jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze
    do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście
    metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo jeszcze wszyscy
    nie są aż tak najebani i mogą usłyszeć. A potem będzie, że zły przykłąd daje dzieciom.

    ***

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na party. Kiedyś towarzyszem
    wypraw demoscenowych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w
    roku w koszulce z chińskimi znaczkami i atari zapoconej pod pachami. Byli z moim ojcem
    prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny
    zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o następnym
    zlocie i emulacji. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na
    siebie mordę, czy generalnie robić trzy party w przeciągu dwóch miesięcy, czy może lepiej z
    jednego zrezygnować.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, SILLY VENTURE NISZCZY NIE TYLKO
    GŁUCHOŁAZY, ALE I WAPNIAKA! A KATEGORIA GAME COMPO NA SV? TO JEST
    SKANDAL!

    KURWA TADEK! NA POLSKIEJ SCENIE ZAWSZE BYŁO MIEJSCE NA ZLOTY, COPY
    PARTY I INNE SZTABIKI, DLA MNIE BOMBA!

    CO TY MI O ZLOTACH PIERDOLISZ JAK LEDWO NA JEDNO PARTY NAPISAŁEŚ DEMO!
    A CO DOPIERO NA TRZY, JAK CI SIĘ NIE CHCE RĘKI Z MAJT WYCIONGNĄC, JA NIE
    SRAM FORSĄ, ŻEBY JEŹDZIC CO TYDZIEŃ NA IMPREZY JUŻ NIE MÓWIĄC O TYM, ŻE
    GDAŃSK JEST DALEKO!

    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich
    rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia,
    że zbysia poraził prąd z pogryzionego przez agamę kabla i zaprasza na pogrzeb. Odebrała
    akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze
    Tak go za tego wapniaka znienawidził.

    ***

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli atarionline. Stał się on kompletną
    obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze
    mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z forum powiedzieć.
    Gazety niekomputerowe też przestał czytać bo miał ból dupy, że o demoscenie ani aferach
    na atari.org.pl nic się nie pisze.
    Szefem i moderatorem atarionline jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem
    całego zła wyrządzonego polskiej scenie przez ludzi z forum i ojciec przez wiele lat toczył z
    nim wojnę. Raz poszedł na jakieś party gdzie pojawił się również Adam i stary wrócił do
    domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.
    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem Ao ojciec rozpoczął partyzantkę
    internetową polegającą na szkalowaniu ludzi ze zlotów i Adama na forach lokalnych gazet.
    Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo,
    że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into
    TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, forum,
    Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że zbieracze kartridży z atarionline
    jak jacyś masoni rządzą całym krajem, pociągają za szurki i mają wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na
    pady, napędy czy modulatory i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. dyskietek
    za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    ***

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć Atari Falcon do robienia dem, bo
    niby siara na party nie mieć swojego i jak pożycza od innych to tak jakby mu gwałcicł curke.

    synek na flakonie to można takie rozszerzenia dodawać! tam jest żywioł!
    ale nie było go stać ani nie miał go gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś
    płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś ludźmi z forum co mieszkają w okolicy,
    że kupią atari na spółkę, on będzie stał u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie
    w bloku jak my, w garażu, który ten janusz ma i się będą tym komputerem dzielili albo będą
    kodować razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i
    nie mógł siedzieć z nimi i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że
    dojebali taki 10 linijkowy kod na Basicu, że wygrają jakiś tam konkurs co niemcy organizują
    więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację
    jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do
    wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni programują bez niego bo przecież po równo się
    zrzucali na komputer i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już skończyli kodować, wyszedł
    nagle z domu.

    ***

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę
    na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą, kolumnami, klawiaturami, 3 monitorami i
    atarXD Pytam skąd on to wziął a on mówi, że januszowi zajebał z garażu bo oni go oszukali i
    żebym łapał z nim sprzęt i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że
    zajmie cały duży pokój. Na szczęście kolumeny nie zmieściły się w drzwiach do klatki więc
    stary stwierdził, że zostawi wszystko przed domem.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na komputerze i mojej kłódki od roweru przypiął go do
    latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z
    januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować
    xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego atari ukradł i że ma
    oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie kodował w ten
    weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo
    było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
    -Janusze krzyczą, że ma oddawać
    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od monitora za nogę i
    dostał drugą nogą z kopa
    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił
    człowieka
    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił atari a policjantów żeby go nie aresztowali
    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od kompa. Ja podałem januszom kod do kłódki
    rowerowej i zabrali wszystko, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do
    komputera żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na żadnym party nie spotkali.
    Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem
    powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko
    ojca nie chce więcej widzieć.

    ***

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na atari.area bo założyli tam specjalny temat,
    gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem
    ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54
    Liczba postów: 1
    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo

    porządny człowiek i wspaniały koder! Chcą go oczernić bo zazdroszczą dema z 1993!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów ze sceny. Jak
    któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, ze
    chujową muzykę robi i że powinien zatrzymać się na obsłudze kalkulatora xD
    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał linka do
    tego co wstawił na yt to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję dema! Widać, że doświadczony koder!
    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    #pasta #demoscena #pewniebyloaledobre
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika czarnobiaua

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.