Oglądałam kiedyś w nocy program o brytyjskiej cukierniczce, która piekła piękne i wymyślne ciasta, a potem jakiś film w którym padał deszcz i pomyślałam, że chciałabym wieść takie spokojne życie jak żółw Franklin i żebym mogła smakować tych wszystkich ciast i byc już starą babcią.