Tak sobie wędruję i obserwuję.

  •  

    Ej MIrki, czemu jak patrzycie sie na dziewczyne i obłapiacie ja wzrokiem to za cholere nie podejdziecie zagadać? Ciagle mi się to przydarza, obracają się a ŻADEN nie podejdzie. nie rozumiem. zapraszam do dyskusji. #logikarozowychpaskow #logikaniebeskichpaskow #zwiazki #atencyjnyrozowypasek

    •  

      @girlsjustwannahavefun:
      Wiekszosc nie zagada bo nie dostana zwrotnie sygnalu, ze druga strona jest zainteresowana.

      Tu nawet nie chodzi o wstyd tylko unikanie sytuacji, w ktorej mozna by bylo sie spotkac z odrzuceniem i poczuc jak creep, ktory nagabuje laske w sklepie.

      Do tanga trzeba dwojga, oczekiwanie ze facet wykona ruch to przyjmowanie biernej postawy. Kazdy z takich mezczyzn juz go wykonal - jednoznacznie spojrzal z zainteresowaniem. Teraz trzeba by bylo jakos na to zareagowac.

      Ja tez nie zagaduje w takich miejscach, a z poznawaniem kobiet potrafie nie miec problemu. Skuteczniej jest poprzez znajomych, social media, miejsca wspolnych zainteresowan.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (89)

    •  

      @DeXteR25: a jak sie nie raz trzeba bylo nameczyc zeby znalezc odpowiedniej wielkosci jajko, te za duzo, tamto za male, zoltka z tych najtanszych jajek szybko sie scieraly i nieco wieszaly, przez co mozna bylo przegrac partyjke, pamietam jak zginalem w Diablo 2 nekromanta przy pojedynku z Duriel przez takie zoltko, to byly czasy. W koncu wyczailem lokalnego rolnika, ktory mial w szopie specjalne jajka "do komputera" (tak byly podpisane) i wszystkie zawsze idealnie pasowaly, kupowalem od razu cala zgrzewke. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Od dłuższego czasu przeglądam ten tag i postanowiłem dodać swoje spostrzeżenia na temat relacji damsko-męskich.
    Na początek coś o sobie: lvl 30 here, mam żonę lvl 25, córeczke lvl 1, stabilną pracę 6,5-7k. Ogólny poziom zadowolenia z życia 8,5/10, jedyne czego bym chciał od życia to trochę lepiej zarabiać ale ogólnie niczego mi nie brakuje. Jeśli chodzi o najważniejszą rzecz na tym tagu czyli mój wygląd to: 187 cm wzrostu przy 102 kg wagi i atletycznej budowie ciała, którą posiadam dzięki długoletniemu uprawianiu sportu (obecnie głównie siłownia, w czasach gimnazjalnych i licealnych sporty walki), ale również dzięki genetycznym uwarunkowaniom ponieważ nawet gdy mam okres gdy nie ćwiczę i forma mi spada nadal wyglądam dość dobrze dzięki szerokiej obręczy barkowej. Poza tym nabieranie masy mięśniowej nie sprawia mi problemu nawet przy 3 treningach w tygodniu i niewielkiej nadwyżce kalorycznej. Jeśli chodzi o twarz to ciężko mi to ocenić ale na pewno nie mam cofniętej szczęki ani innych rażących defektów. Włosy ciemne i gęste bez żadnych zakoli (to akurat po tacie który ma 57 lvl i włosy gęste jak lasy deszczowe).
    Jeżeli chodzi o podejście do kobiet to moje podejście zawsze było zestawem poglądów, które dzisiaj można by było scharakteryzować jednym słowem: #redpill . W czasach kiedy byłem jeszcze aktywny na rynku matrymonialnym nie funkcjonowało takie określenie więc rozwinę. Ogólnie chodzi o to, że praktycznie od zawsze zdawałem sobie sprawę, że kobiety pociągają goście pewni siebie, przebojowi, jednym słowem "dynamiczni" (za "moich czasów" takie określenie również nie istniało). Nie wiem do końca czym to jest spowodowane. Możliwe, że wzorem ojca który zawsze był stroną dominującą w małżeństwie (oczywiście wszystko w ramach ogólnie pojętych norm społecznych. O jakimkolwiek użyciu przemocy fizycznej bądź psychicznej wobec mamy lub mojego rodzeństwa i mnie nie mogło być mowy). Może wpływ środowiska ponieważ zawsze obracałem się w towarzystwie dynamicznych cwaniaczków mimo, że sam się za takiego nie uważam. Może też cegiełkę dołożyła fascynacja filmami akcji lat 90tych, w którym zawsze głównym bohaterem był charakterny samiec alfa xD. Tak czy siak nigdy w mojej świadomości nie istniał pogląd jakoby kobiety mógł pociągać nieśmiały dobrze uczący się kujon (dzisiaj się mówi "przegryw") o szlachetnym serduszku. Jednym słowem nigdy nie wierzyłem w #bluepill.
    Moje kontakty z płcią przeciwną zaczęły się już podstawówce. Oczywiście wtedy o było w formie jakiegoś tam chodzenia za rękę czy "ślubów kolonijnych" w czasie letnich kolonii. W gimnazjum zacząłem zaliczać pierwsze "bazy": lizanko, macanko takie sprawy. Odbywało się to zazwyczaj na jakiś ogniskach w okolicznym lesie (wychowywałem się na obrzeżach miasta powiatowego) albo w czasie letnich kolonii. W liceum lekka zmiana otoczenia do szkoły zacząłem dojeżdżać do miasta wojewódzkiego. W tamtym okresie zacząłem na poważnie odkrywać świat relacji damsko-męskich i już w sposób świadomy analizować co działa a co nie. W wakacje po pierwszej klasie liceum zaliczyłem pierwszy seks, później było tylko lepiej.
    Przyszedł czas studiów kiedy wydarzył się dziwny splot wydarzeń, którego wtedy nie rozumiałem i dopiero z perspektywy czasu uświadomiłem sobie co zaszło. Mianowicie poznałem w swojej grupie na uczelni nowego koleżkę Piotrka (imię oczywiście zmienione). Od razu się polubiliśmy ze względu na wspólne zainteresowania czyli sporty walki, siłownia (kilka innych nie istotnych dla tej historii) i oczywiście podrywanie dziewczyn. Piotrek również pochodził z miasta powiatowego, ale w przeciwieństwie do mnie okres liceum spędził w swoim rodzinnym mieście i studia to było jego pierwsze zderzenie z wielkomiejsko-wojewódzką rzeczywistością. W tym miejscu opiszę wygląd Piotrka: 174 cm wzrostu(tak wiem to z taką dokładnością, bo ludzie rozmawiają między sobą o takich rzeczach jak wzrost). Poziom muskulatury bardzo wysoki zwłaszcza jak na tamte czasy (wówczas 2009 rok) niestety budowa jego szkieletu sprawiała, że dzisiaj określilibyśmy go jako #gymcel. Golił się zawsze na łyso przez początkujące zakola oraz Wkręciłem go do mojej paczki znajomych z liceum i zaczęliśmy wspólne imprezy. Był to okres kiedy w Polsce również zaczął raczkować temat PUA więc jako zamozwańczy łamacze kobiecych serc zaczęliśmy zgłębiać temat. No i do rzeczy. Zaczęły się dziać według nas dziwne rzeczy. Ja nie miałem problemów z "wyrwywaniem" dziewczyn w klubach czy na domówkach (wiadomo nie zawsze się udawało ale z ponad połowy imprez nie wracałem sam). Tymczasem Piotrek miał spore trudności z zaciągnięciem koleżanek z roku bądź dziewczyn z klubu do łóżka. Gadkę miał dobrą, był pewny siebie itd. itp. no, nie szło. Nie był oczywiście totalnym prawikiem i z raz na semestr udało mu się jakąś zbałamucić.
    Do brzegu bo trochę się rozpisałem. Konkluzja jest taka, że #blackpill oczywiście istnieje i jest prawdą ale nie w takim stopniu jak jest to forsowane tutaj na mirko. Mam jeszcze ogólnie dużo do powiedzenia na ten temat i jeżeli będzie pozytywny odzew mogę umieścić kilka wpisów z perspektywy człowieka mającego dość spore doświadczenia z kobietami aczkolwiek teraz jestem w długotrwałym związku. Mam przez to mnóstwo spostrzeżeń jeżeli chodzi o porównanie tzw. "rynku matrymonialnego" do 2014r. (wtedy przestałem być aktywny) i obecnie. Mogę również trochę napisać o mojej przygodzie z PUA.

    TL;DR #blackpill to prawda, ale nie do końca


    #blackpill #redpill #zwiazki #pua
    pokaż całość

    •  

      @marcinpodlas8: nie rozumiem gdzie tu jest wykazane ze Blackpill nie do konca jest prawda, po prostu w definiowaniu blackpillu zwykle sie stosuje pewne uproszczenia, wiadomo ze swiat nie jest czarno bialy i nie jest tak, ze sie jest albo po jednej albo po drugiej stronie i mozna sie podobac czesci kobiet a innym nie.

      Swoja historia potwierdziles wszystko, Twoj kolega sie staral - dbal o wyglad, zdrowie, miał gadane i jedyne co z tego mial to zaruchanie raz na semestr. Krótko mówiąc nie opłacało mu się w ogóle pajacować, pewnie jego samoocena jest zrujnowana.

      Chłopaki z tagu różnią się od kolegi z tagu tym, że wiedzą, iż dla nich it's over i starają się z tym pogodzić, a nie tryhardowac w klubach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Ciekawe czemu mi nie odpisał?

    pokaż spoiler P.S. Nie zwracam za onkologa. Pardon, dermatologa. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


    #kurnik #spermochlip #spermiarzalert #przegryw #stopy #heheszki

    źródło: Screenshot_20200520_023926_com.android.chrome.jpg

  •  

    Zobaczcie ten post, która ewidentnie wrzuciła kobieta.

    1. Mówienie o facetach per "chłopaki" - określenie używane prawie wyłącznie przez kobiety

    2. Stawianie związku jako celu - kobiety mają popęd związkowy i dokonują jego projekcji na mężczyzn. Mężczyźni marzą o przygodnym seksie a nie związku z 4/10. KAŻDY facet po trzydziestce może mieć związek jeśli będzie dostatecznie beta i usłużny.

    #blackpill
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20200515-205431_Samsung Internet Beta.jpg

  •  

    W nawiązaniu do TEGO WPISU

    Wiele osób pytało mnie na pw, czy nie przesadzam, czy serio spotykam się z taką niechęcią ze strony różowych jako jedyny samiec na roku.

    Po rejestracja online, gdy pojawiła się lista osób zapisanych, dziewczyny na moim roku dostrzegły, iż na liście znajduje się jeden facet.
    Poniosła ich wtedy wyobraźnia, spowodowana zbyt dużą liczbą obejrzanych filmów miłosnych ala Kopciuszek/50 twarzy Greya.
    Stwierdziły, że skoro trafił się jeden rodzynek, to musi być przeznaczenie.
    W głowie już go sobie zobrazowały.
    193 cm, brunet, silna linia szczęki, uwydatnione kości policzkowe, 3-dniowy zarost, bialutkie ząbki, równe niczym od linijki "hollywodzki uśmiech", sylwetka kulturysty, masa mięśni, poziom tkanki tłuszczowej poniżej 5%, dziesięciopak na brzuchu, penis 23 cm, modne ciuchy, drogi zegarek.
    Julki całe dwa miesiące wakacji fantazjowały o nowym koledze z którym będą studiować, każda pewna, że narodzi się między nimi uczucie, gdy będą siedzieć w ławce lub, że chociaż da mu dupy w kiblu między jednymi zajęciami, a drugimi.
    ******
    Dwa miesiące minęły. Nadszedł dzień oficjalnego rozpoczęcia roku akademickiego. Jak to zwykle bywa na uroczyste otwarcie na dużej auli przyszły wszystkie studentki pierwszego roku.
    Usiadły w ławkach. Spoglądają za siebie, przed siebie, obok "gdzie jest Chad?" myślą i pytają się nawzajem?
    "Siedzi co prawda jakiś stulej, ale to pewnie jest z wyższego roku, lub innego kierunku,frajer. No nic pewnie zmęczony był biedaczek (Chad przyp. rales) i odpoczywa, przyjdzie jutro na zajęcia dydaktyczne :-)."
    Dyrektor instytutu zaczął odczytywać nazwisko, zapraszając nowoupieczone studentki na dół auli by pogratulować i wręczyć indeks.
    Jedna, druga, trzecia. W końcu odczytuje moje nazwisko.
    Cisza.
    Wszystkie studentki rozglądają się w poszukiwaniu Chada, czy może jednak gdzieś jest.
    No i wstałem ja - cichy myszek dla anonki - i poszedłem w kierunku dyrektora.
    W tym momencie zaczęły mnie nienawidzić.
    Zaczęły mnie nienawidzić, gdyż ich wizualizacja, ich nadzieja, i 2-miesięczny mokry sen o chadzie na kierunku kobiecym pękł niczym bańka mydlana.
    Nienawidzą mnie dlatego, bo nie jestem chadem.
    Od samego początku nie miałem łatwo.
    Pierw jakieś podśmiechujki, dogryzanie, gdy nauczycielka mówiła "o jest w grupie jeden pan" to większość lekceważąco "niestety".
    Jako, że na to nie reagowałem i nie odpowiadałem w żaden sposób, zaczęły mnie traktować jak powietrze.
    Oczywiście jest garstka, która traktuje mnie po ludzku, ale jak mówię - te dziewczyny mogę zliczyć na palcach jednej dłoni.
    Nie jest łatwe studiowanie samemu w grupie kobiet, gdy nie jest się chadem.
    #blackpill #przegryw #chad #studia #studbaza #p0lka #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    źródło: d2gg9evh47fn9z.cloudfront.net

    •  

      @blablalbla: @technojezus: wstawcie sobie tu wybranego przez was mema: "rozowe wyczuwaja mizoginie, ale przemocowca nie" lub "porady normikow dla przegrywa: wystarczy byc soba/ zmien sie dla innych i nie badz soba".

      Op na pewno jest sam sobie winien i ogolnie to nie zasluguje na szacunek bo nie ma ladnej sylwetki i czuc od niego spierniczenie :)
      Bo wiadomo jak ktos wyglada na slabszego fizycznie albo ma nadwage to trzeba go zdeptac, a jak komus brak pewnosci siebie to nalezy go prowokowac i ponizac, zeby jej nabral :)
      Jestescie niemoralnymi i zalosnymi kreaturami.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (97)

  •  

    Jestem zwykłym robolem, zawsze mnie ciekawiło co te biurowe oskarki i julki cały dzień klykajo na tych komputerach?
    #pracbaza #pytanie

  •  

    Widzę, że nie tylko ja mam bekę z przegrywów. Dorzucę, więc trochę oliwy do ognia XD

    Skarżycie się, że nie macie dziewczyny, a podejmowaliście jakieś działania, żeby ją zdobyć? Mam wrażenie, że z góry zakładacie, że wszystkie kobiety są złe (oczywiście na podstawie kilku profili z tindera), więc nie warto się starać. I dziwicie się potem, że nie nikt was nie chce. Przecież każda kobieta marzy by wysłuchiwać narzekań przegrywa, jak to ma źle w życiu i przegrał „loterie genetyczną”. Blackpill jest dla was wybawieniem. Wystarczy wejść, poczytać „prawdę objawioną” i cyk pora na CS’a, nie ma sensu czegoś zrobić, poprawić, lepiej leżeć w łóżku i płakać. Bardzo łatwo jest zrzucić winę na innych oraz rzeczy na które nie mamy wpływu.

    Co robi normalny facet kiedy chce się umówić z dziewczyną? Ubiera się odpowiednio, dba o siebie, żeby zrobić dobre wrażenie, pokazuje czym się interesuje, co robi w wolnym czasie i najważniejsze jest sobą. Uda się, fajnie. Nie uda się, trudno, są inne.
    Co robi przegryw? Podchodzi do swojej wybranki w starych ubraniach, z włosów leci mu łupież a z ust wydobywa się radioaktywny dym. Próbuje coś wydukać z siebie i zaczyna rozmowę o tym jak w średniowieczu zabijano zwierzęta. Oczywiście kobieta go odrzuca. Przegryw wraca do domu, siada do komputera, wchodzi na #blackpill oraz #przegryw i jest w siódmym niebie. To nie jego wina, że kobiety go odrzucają, to wszystko wina: złej szczęki, krzywego nosa, krzywych włosów, wzrostu, tego, że w podstawówce jakaś Natalia czy inna Julka nie podały mu ręki na przywitanie.

    Jeśli masz więcej niż 16 lat to przydałoby się, żebyś wiedział, że to już taki wiek, że można a nawet trzeba samemu zatroszczyć się o siebie. Wybór odpowiedniego ubrania czy umiejętność prowadzenia ciekawej rozmowy oraz zadbania o siebie to chyba nie jest arcytrudne.
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika dewanderer

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)