•  

    Wrr liczyłam na więcej w tym miesiącu #pracbaza

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Zaginięcie Kali Brown i Charliego Craven

    30-letnia Kala Brown i 32-letni Charlie Craven byli zwyczajną parą mieszkającą w południowej Karolinie. On pracował w drukarni, a ona imała się różnych dorywczych zajęć. Nie przelewało im się, byli jednak bardzo lubiani wśród lokalnej społeczności. Zawsze mili i pomocni. Jednak pewnego dnia zniknęli bez słowa.

    31 sierpnia 2016 rodzicie Kali zgłosili na policji zaginięcie córki i jej partnera. Początkowo sądzono, że para po prostu wyjechała na wakacje lub gdzieś zabalowała. Jednak dni mijały i dalej nie było żadnych wieści. Nie było ich stać na żaden dłuższy wyjazd, nikt ze znajomych nie wiedział co się z nimi stało... W końcu, w drugim tygodniu września, policja rozpoczęła poszukiwania. Chociaż „poszukiwania” to dużo powiedziane, bo tak naprawdę nie było żadnego punktu zaczepienia. Żadnych wskazówek, samochód zniknął bez śladu, nikt nic nie wiedział.

    3 listopada pewien rezolutny policjant postanowił sprawdzić konta Kali i Charliego na facebooku. Okazało się, że 30 sierpnia pisali do siebie o spotkaniu w sprawie pracy. Mięli posprzątać i opiekować się jakimś terenem. Kala napisała Charliemu numer telefonu do właściciela działki i kazała mu do niego zadzwonić.

    Oczywiście policjanci od razu sprawdzili numer i okazało się, że należy do Todda Kohlheppa. 45-latek zajmował się sprzedażą nieruchomości i cieszył się wielkim szacunkiem wśród lokalnych grubych ryb. Część policjantów pojechała do jego domu, a część pojechała w pobliże Woodruff, gdzie Todd był umówiony z Kalą i Charliem.

    Okazało się, że teren, który para miała uprzątnąć był praktycznie niewidoczny z głównej drogi. Był ogrodzony i bardzo trudno było znaleźć wjazd. Jednak, gdy policjantom udało się już dostać na farmę, zobaczyli coś, co zupełnie nie pasowało do dziczy panującej wokół. Spory kontener, z którego odłaziła zielona farba. Gdy podeszli bliżej usłyszeli wołania o pomoc dobiegające ze środka. Po wejściu zobaczyli Kalę, przypiętą łańcuchami do ścian kontenera. Kobieta powiedziała, że Todd Kolepp zabił Charliego, a ją zamknął. Była tak słaba, że zeznawać mogła dopiero po kilku dniach hospitalizacji.

    W tym samym czasie policja przyjechała do domu Todda, potentata na rynku nieruchomości. Mężczyzna początkowo chciał załatwić wszystko po znajomości i obrócić sprawę w żart. Mówił, że nic nie wie o zaginionych i sam się za nimi oglądał, gdy jeździł po okolicy. Jednak podczas tej rozmowy policjanta zawiadomiono o znalezieniu Kali, Todd został aresztowany.

    5 listopada po południu lekarze pozwolili na przesłuchanie Kali. Kobieta zeznała, że 31 sierpnia przyjechała z Charliem na farmę, którą mieli posprzątać. Teren wyglądał na tak zaniedbany i opuszczony, że początkowo myśleli, że to jakiś żart. Czekali pół godziny, aż około 15.00 na farmę wjechało eleganckie volvo, co ich uspokoiło. Z samochodu wyszedł Tedd, który uśmiechnął się do nich na powitanie, a następnie strzelił do Charliego trzykrotnie w klatkę piersiową. Zawinął go w niebieską plandekę i wywiózł gdzieś ciągnikiem, a ich samochód ukrył. Kalę zamknął w kontenerze, a nieco później rozebrał i wielokrotnie zgwałcił. Wieczorem zabrał ją do pobliskiego budynku (na parterze trzymał ciągnik, a na piętrze urządził salon), gdzie pozwolił jej wziąć prysznic, a następnie dał jej konserwę i kilka kromek chleba. Kobieta zwymiotowała.

    Przez okres przetrzymywania w kontenerze jej dni wyglądały identycznie. Około 13.00 Tedd miał przerwę na lunch i przyjeżdżał na farmę. Mocował się z zamkami i zabezpieczeniami przy wejściu do kontenera, odwiązywał Kalę i gwałcił ją na różne wymyślne sposoby. Następnie znów przypinał ją łańcuchami do ścian, sprawdzał, czy ma kobieta w zasięgu ręki wiadro na odchody, krakersy, konserwy i wodę, zakładał garnitur i około 15.00 wracał do pracy. Kala zostawała sama w ciemnościach na kolejne 22 godziny.

    Wielokrotnie powtarzał, że w jej wypadku łamie wszystkie swoje zasady. Zazwyczaj mężczyzn mordował od razu, a kobiety po zgwałceniu. Sam się dziwił, że trzymał ją na czas nieokreślony. Czasem z kolei mówił jej, że niedługo będzie kopać sobie grób albo że ją sprzeda „mężczyznom wymagającym i znającym się na seksie, takim jak on”.

    Podczas przesłuchiwań Todd cały czas twierdził, że jest niewinny. Po około tygodniu od aresztowania odwiedziła go matka. Kobieta powiedziała, że całkowicie wierzy swojemu synowi. Jej dziecko nie mogło być mordercą. Innego zdania byli jednak policjanci. Funkcjonariusze przekazali Toddowi, że mają już dosyć dowodów, aby go skazać i dla własnego dobra powinien zacząć współpracować. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa Charliego oraz innych osób.

    16 listopada odbyła się wizja lokalna, podczas której Kolhlepp pokazał, gdzie znajdują się groby. Gdy opowiadał jak zabijał i grzebał swoje ofiary, cały czas uśmiechał się i żartował. Był z tego niezwykle dumny. Na farmie znaleziono 3 ciała, jednak Todd przyznał się do 7 zabójstw. Opowiedział detektywom, że 13 lat wcześniej zabił 4 osoby w sklepie motocyklowym. W 2003 roku kupił motocykl, na którym nie umiał jeździć, a więc chciał go wymienić na inny. Pracownicy sklepu kpili z jego nieporadności, co jak sam powiedział, było niewybaczalnym błędem. Zastrzelił ich i szczycił się tym, że przez tyle lat pozostawał nieschwytany.

    Todd od dzieciństwa wykazywał zachowania sadystyczne. Dorastał w południowej Karolinie i Georgii w bardzo biednej i rozpadającej się rodzinie. Kiepsko się uczył, mimo że był bardzo inteligentny. Nie przepadał za spędzaniem czasu z rówieśnikami, lubił za to strzelać do psów i karmić rybki trucizną. Jako 15-latek porwał i gwałcił przez kilka dni o rok młodszą koleżankę ze szkoły. Przez sąd został potraktowany jak dorosły i skazany na 14 lat więzienia, gdzie został magistrem informatyki. W wieku 30 lat wyszedł na wolność i skończył jeszcze dwa kierunki studiów. Dorobił się sporego majątku.

    W maju 2017 roku zapadł wyrok za zbrodnie popełnione na przełomie 13 lat. Todd Kolhlepp został skazany na siedmiokrotne dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

    Źródła: Detektyw (numer 4/2018), Newsweek, CBSnews (dużo zdjęć) i tvn24.

    #historieriley (tag do obserwowania lub czarnolistowania) #kryminalne
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika djKris

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.