Cześć, jestem Kuba

  •  

    Siemka Wykop!
    Od tego roku zainteresowałem się bardziej kryptowalutami i postanowiłem prowadzić tutaj swój dzienniczek bo po prostu brakuje mi motywacji na prowadzenie tego dla siebie w Excelu XD Pomijamy zapowiedzi wpisów (ha tfu) i zaczynamy od razu ze statystykami:
    Zainwestowane:
    11.01.2021 - 200 zł / 189,7 XRP = 1,05 zł / XRP
    13.01.2021 - 800 zł / 700,3 XRP = 1,14 zł / XRP
    29.01.2021 - 300 zł / 275,3 XRP = 1,09 zł / XRP
    30.01.2021 - 3500 zł / 2123,7 XRP = 1,65 zł / XRP
    31.01.2021 - 1400 zł / 763,8 XRP = 1,83 zł / XRP
    01.02.2021 - 1000 zł / 420 XRP = 2,38 zł / XRP
    25.02.2021 - 1000 zł / 564,7 XRP = 1,77 zł / XRP
    30.03.2021 - 1000 zł / 431,6 XRP = 2,31 zł / XRP
    05.04.2021 - 1017 zł / 306,3 XRP = 3,32 zł / XRP
    06.04.2021 - 822 zł / 225 XRP = 3,65 zł / XRP

    Średnia cena zakupu = 1,83 zł / XRP
    Obecna cena 17.04.2021 = 6,27 zł / XRP

    Zysk = 37620 zł - 11039 zł = 26581 zł
    Zysk procentowo = 340,8%

    Jest to zysk z jednego portfela jaki obecnie prowadzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Drugi portfel jest nieco mniejszy ale tez skupia się głównie na XRP i wygląda dobrze.

    Jeśli będą jacyś zainteresowani w komentarzach dlaczego akurat to krypto wybrałem i jakieś porady to chętnie pomogę!

    Tagi:
    #kryptowaluty #inwestycje #inwestowanie #xrp #wygryw
    pokaż całość

  •  

    W ostatnich dniach pękła pewna niewidzialna, lecz namacalna etyczna bariera. Polki i Polacy, mimo bycia warunkowanymi od małego w trwodze do majestatu boskiego i Kościelnego podnieśli na niego rękę. Słowa kapłańskie nie zamykają już ust, udręczone spojrzenie Jezusa zawisłego na krzyżu nie paraliżuje ruchów. Kolejne zabytkowe ściany w kościołach są malowane, kolejne skrzynki na ofiary zapychane ulotkami z groźną, czerwoną błyskawicą, której ostry grot skierowany jest ku Wam. Tak przynajmniej będą twierdzić kapłani, rządzący, pseudoliberałowie oraz ponurzy panowie z ordo iuris. Bo tylko w filmach najlepsza obrona to atak, w prawdziwym życiu zawsze najlepszym atakiem jest obrona. Skąd to się nagle wzięło? Czy lewicowa i liberalna propaganda faktycznie wyprała mózgi młodzieży i całkowicie wykorzeniła szacunek i tolerancję wobec wszystkiego co dla Was święte?
    Ściany nie są święte. Budynki, jak nie okazałe i nie opływające w barokowy, złocisty zaduch też nie są święte. Ludzkie serca - natomiast - mogą być.
    W dniu dzisiejszym mamy jedne najrestrykcyjniejszych praw aborcyjnych na świecie (srsly mamy ostrzejsze przepisy aborcyjne niż Iran, google it), sprawa jest poważna, zaś bunt i protest społeczny jest w oczach dużej części społeczeństwa słuszny i sprawiedliwy, a w oczach innych przynajmniej zrozumiały. Spór o aborcję toczy się już od lat i obie strony mają wypracowane całe litanie walidnych i logicznych argumentów na obronę swoich stanowisk, których jednak naturalną syntezę blokuje podstawowy problem. Problem życia płodu. Nie zamierzam Was przekonywać, że życie człowieka zaczyna się od momentu rozchylenia sromowej kurtyny przez noworodka (czy tam czasem rozcięcia czy w wyniku innych komplikacji), gdyż sam tak nie uważam. Wyjątkowo jednak niepokoją mnie wnioski, do których prowadzi objęcie odwrotnej postawy. Niepokoi mnie wartość życia fizycznej, realnej kobiety takiego świata, z jej marzeniami, z jej przeznaczeniem, z jej emocjami. Wartość ta jest w tej chwili niższa od życia, o którym jeszcze nic nie wiemy, które dopiero kształtuje swoje zakończenia neuronalne w kobiecym łonie. Ah, tylko, że to życie jest bezbronne, nie poczęło się przecież z własnej woli, nie posiada możliwości wyboru. Odebrano zatem też wybór kobiecie która je nosi, by wydawałoby się, wyrównać jakieś szanse i uratować to życie, uczynić z niej bohaterkę, gotową cierpieć za swój płód niezależnie od jego szans przeżycia. Osobiście nie posiadam wadżejdżej, cycki jak jakieś u mnie są to raczej piwne niż hormonalne, uważam się jednak za osobę empatyczną i choć nigdy nie będę w takim położeniu, umiem sobie wyobrazić ilość cierpienia i traumy, która się wiąże z tym brakiem wyboru. Bo przymuszanie kogoś do cierpienia w imię ideologii jest w słowniku bliższe definicją torturom niż heroizmowi. Heroizm zawsze wiązał się i będzie się wiązał z wyborem, na tym polega. Tak samo też jestem pewien, że Bóg dużo bardziej by wolał żebyśmy sami z własnej woli i miłości do niego podążali za jego słowem. Z własnego WYBORU. Inaczej nie umieszczałby owocu poznania dobra i zła w swojej mitologii powstania świata.
    Pewna mądra kobieta powiedziała mi kiedyś, że najlepsze co można zrobić dla swojej ideologii to wystawić ją na próbę. Jeśli to, w co wierzysz będzie szczere i prawdziwe, twoja wiara wyjdzie z tego starcia znacznie mocniejsza, jeśli zaś nie, to wtedy wiesz, że nie jest prawdziwa i należy szukać dalej. Do tego właśnie chciałbym Was zachęcić w tym długim, moralizującym poście. Do otwarcia serc i głów na konfrontację z innym człowiekiem, na postawieniu się w jego sytuacji i na zrozumieniu jego położenia i poglądów, które z tego położenia wynikają zanim się je bezrefleksyjnie odrzuci, bo nie są zgodne z doktryną Waszej wiary. Wiara pochodzi od boga, natomiast same doktryny są wynikiem dwóch tysięcy lat sporów, schizm i reformacji kościelnych. Są wytworem boleśnie śmiertelnym i nietrwałym, by nie powiedzieć - zwyczajnie - ludzkim. Bo ta wojna toczy się właśnie o wasze serca, to Wam rząd chce zaimponować tak odważnym ruchem i to właśnie waszych serc teraz potrzebują kobiety z całej Polski.

    PS: Nie moje ale w punkt!

    #protest #koronawirus #bekazpisu #aborcja #strajkkobiet
    pokaż całość

  •  

    Jest ktoś chętny na granie Duo?
    Obecnie plat 3 75 lp jugnler.
    Mialem już chyba z 10 razy promo do diamentu i nie moga grac z tymi ludzmi.
    Solo nie da sie wygrywac gier.
    Potrzebuje wsparcia na topie lub midzie.
    Jak ktos chetny to piszcie
    #leagueoflegends

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika doublekk

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)