•  

    Wreszcie robi się pogoda na swetry, co roku to jest dla mnie takie święto xD
    jeszcze mam takie fajne różowe buty z futerkiem w środku, co są fajne na jesień i kurdebele zaraz będę mogła je nosić
    no nie rozumiem czemu jestem tak podekscytowana na noszenie tych ciuchów ale jestem xD
    #atencyjnyrozowypasek #modadamska #jesiennapierdalaj

  •  

    Wykopki, mam do was bardzo ważne pytanie, mianowicie jak nazywa się utwór który leci w 43 minucie???
    Utworu nie ma w oficjalnym soundtracku serialu, trudno znaleźć ten kawałek. Liczę na waszą pomoc.
    https://www.youtube.com/watch?v=Jkv8DrUzJd8&t=43m
    #muzyka #historia #apokalipsadrugawojnaswiatowa #pomocy pokaż całość

  •  

    Przez kilka dni postów może nie być ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #iiwojnaswiatowawkolorze

    Żołnierze 1. Samodzielnej Kompanii Komandosów podczas ćwiczeń.

    Ten post jest nieco nadprogramowy, ale wymuszony okolicznościami. Otóż, wrzesień pełen jest wspominek o polskim żołnierzu - wiadomo, rocznice Września 1939 r., Powstania Warszawskiego i jeszcze Arnhem. Niestety, ale w tym miesiącu najwięcej widać powtarzania mitów na forach. Jednym z najsłynniejszych jest mit ''czwartej armii''.

    W telegraficznym skrócie: Polska rzekomo miała ''czwartą armię koalicji antyhitlerowskiej'' i była ''czwartym aliantem''. Otóż nie, nie była. W 1945 roku, kiedy Polskie Siły Zbrojne osiągnęły największą liczebność (194 tys. żołnierzy) statystyki przedstawiały się tak:

    1) USA - 11,2 mln żołnierzy
    2) ZSRR - 10,7 mln żołnierzy (dwie pierwsze liczby się różnią w zależności od źródeł)
    3) Wlk. Brytania - 6,4 mln
    4) Chiny - 4,6 mln
    5) Francja - 1,25 mln
    6) Kanada - 810 tys.
    7) Jugosławia 800 tys.
    8) Australia - 700 tys.
    9) Rumunia - od 550 do 585 tys.
    i ex aequo
    9) Polska - przy całkowicie nieprawdziwym zsumowaniu ze sobą dwóch wzajemnie nieuznających się i zwalczających ośrodków władzy - od 570 do 585 tys.

    W Polsce, tradycyjnie, lekceważy się to, co Polski nie dotyczyło i stąd niewielka, o ile nie zerowa wiedza o istnieniu innych armii, takich jak armia chińska, walcząca najdłużej podczas II WŚ i która osiągnęła liczebność kilkukrotnie większą, niż kiedykolwiek udało się Polakom. Często-gęsto pomija się też Francję (no bo wiecie, hehe, ona się poddała), a Kanadę i Australię wlicza do Wielkiej Brytanii z niewiadomych powodów (to tak, jakby wliczać do polskiej armii Czechów). Obecność Rumunii może zdziwić i dodałem ją celowo nieco przewrotnie, ale faktem jest, że Królestwo Rumunii w 1945 r. walczyło po stronie Aliantów i wystawiło całkiem spore siły, a w walkach z Niemcami straciło blisko 170 tys. żołnierzy.

    Faktycznym porównaniem byłoby napisanie wyłącznie o PSZ na Zachodzie, ponieważ Wojsko Polskie w okresie 1943-45 - mimo, iż niewątpliwie złożone w dużej mierze z Polaków - to nie było reprezentantem Polski do lipca 1945 r. W świetle prawa międzynarodowego było armią nieuznawanego na świecie rządu, ergo było czymś podobnym do utworzonej przez Sowietów w Finlandii ''Fińskiej Armii Ludowej'' Kuusinena.

    Podobnym mitem jest też mit ''walki na wszystkich frontach'', co jest całkowitą nieprawdą, ponieważ Polacy nie walczyli na większości odcinków Frontu Wschodniego (Finlandia, Kraje Bałtyckie, Ukraina, Kaukaz), na Bałkanach, w południowej Francji, na Bliskim Wschodzie. Nie wspomnę o Dalekim Wschodzie, gdzie Polaków na palcach można policzyć, poza pojedynczymi przykładami z Birmy i Chin. Nie jest to bynajmniej zarzut - po prostu, mając tak niewielką armię nie można było być wszędzie.

    Autor postu: II wojna światowa w kolorze

    #iiwojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #historiajednejfotografii #zdjeciazwojny
    pokaż całość

    •  

      @IIWSwKolorze1939-45: masz gdzieś je wypisane? Zdradź rąbka tajemnicy, bo taką publikację i tak będę musiał mieć na półce. A co do @funkmess, to kilkukrotnie cię bronił, szczególnie w tematyce niemieckich podwodniaków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @IIWSwKolorze1939-45: Uuu, antypolono-anglosaso-sowietyzm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mit Shermana

      Czyli, że tak naprawdę był najlepszym czołgiem dwś? ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      Mit nieskończonych zasobów ludzkich ZSRR

      Tu dobrze byłoby dodać, że po zajęciu przez Wehrmacht witalnych połaci zachodniego ZS, gospodarka niemiecka była dwukrotnie większa od sowieckiej i że słynne 'outproduced' odonosi się tylko do kilku dziedzin, ponieważ produkcja III Rzeszy przeznaczona była przede wszystkim na wojnę powietrzno-morską z aliantami zachodnimi (wojna na lądzie pochłonęła w ostatecznym rozrachunku nieco więcej niż 30 procent przeznaczonych środków). pokaż całość

    • więcej komentarzy (62)

  •  

    Młodo wyglądający niemiecki żołnierz za kółkiem zdobycznego jeepa jako szofer dwóch brytyjskich jeńców w trakcie op. Market-Garden. Na twarzach sfotografowanych dziwny spokój.

    Źródło: https://twitter.com/WWIIpix/status/1043545442183794688

    #dws #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostkihistoryczne #drugawojnaswiatowa pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    #iiwojnaswiatowawkolorze

    ''Leżysz na plecach częściej niż siostra Paddocka'' #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°). Żołnierz 101. Dywizji Powietrzno-Desantowej z holenderskimi cywilami, okolice Son, 17 września 1944 r. Kontynuujemy M-G, do Barbarossy wracamy za tydzień.[A]

    Słynne ''Skrzeczące''... nie, chyba ''Płaczące ( ͡° ͜ʖ ͡°) Orły'' dostały raczej łatwiejsze zadanie w Market-Garden. Ich celem było opanowanie rejonu Son, Eindhoven, Veghel i St. Oedenrode. Mostów do zdobycia 101. miała aż nadto: po cztery w Eindhoven i Veghel oraz po jednym w Son, Best, St. Oedenrode. Teren był płaski, ale poprzecinany kanałami i rzeczkami. Jako strefę zrzutu, dowódca dywizji, gen. Maxwell Taylor wybrał trójkąt pomiędzy Eindhoven, Veghel i Son, o 1,5 mili od głównych celów. Zrzucić tam miano dwa pułki: 502 i 506 502 miał za zadanie zająć się mostami w St. Oedenrode i Best, a 506 - w Son. 501. pułk miał lądować na północ i zachód od Veghel, kilkaset metrów od mostów.

    101. DPD, w odróżnieniu od pozostałych dywizji, leciała trasą południową, nad lądem. I nadziała się na dość silny ogień artylerii przeciwlotniczej. Mimo wcześniejszych bombardowań, nie udało się zniszczyć wszystkich stanowisk. W niektórych samolotach spadochroniarze wprost musieli skakać przez ogień, albo przechodzić ponad ciałami zabitych kolegów. Był przypadek, że pozbawiony kontroli C-47 zmasakrował łopatami śmigła spadochroniarzy opadających ku ziemi.

    Niemniej, nie było to straszne dla spadochroniarzy i miażdżąca większość z nich wylądowała bez problemu na ziemi dzięki dużej odwadze pilotów transportowych, do końca pewnie trzymających stery. Wylądowało 6669 spadochroniarzy i około 80 % sprzętu.

    Wielka kawalkada samolotów wzbudziła podziw generała Kurta Studenta, który ze swojej kwatery w Vught oniemiały obserwował przelot. 'Żeby choć raz dysponować taką siłą', mówił pod nosem. Sztabowcy z jego 1. Armii Spadochronowej (napiszę o niej w następnym wpisie) natychmiast wybiegli i zaczęli ostrzeliwać przelatujące samoloty z każdego możliwego rodzaju broni. Generał Student jeszcze wtedy nie wiedział, jaki prezent sprawią mu alianckie szybowce...

    Amerykanom błyskawicznie udało się zabezpieczyć Veghel St. Oedenrode. Amerykanie szybko odkryli sposób na łączność i za radą Holendrów wykorzystywali telefony, mogąc połączyć się ze wszystkimi oddziałami. Już po godzinie od wylądowania spadochroniarze połączyli się z Valkenswaard. Większy problem stanowiły mosty w Son i Best. W Son 506. pułk płk Sinka był już na przedmieściach, kiedy odezwało się pojedyncze działo 88 mm i rozpoczęły się walki uliczne, w których szybko zniszczono działo. Spadochroniarze ruszyli biegiem do mostu i byli o zaledwie 45 metrów od niego, kiedy Niemcy go wysadzili. Utrata mostu była poważnym problemem dla przebiegu operacji. Kilku żołnierzom udało się przeprawić na drugą stronę i zlikwidować niemiecki opór. Środkowe przęsło mostu było nieuszkodzone, więc żołnierze wykorzystali dostępne materiały i zbudowali kładkę, którą mógł się przeprawić cały batalion gęsiego.

    Autor postu: II wojna światowa w kolorze

    #iiwojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #historiajednejfotografii #zdjeciazwojny
    pokaż całość

  •  

    #ciekawostki #historia

    Duży remont w mojej wiosce, piękna nowa droga, rondo, ścieżki rowerowe. Napierdalają już od trzech miesięcy. Już ma się ku końcowi, kiedy...znajdują groby. Prace wstrzymano, a dziś okazało się że trupy mają 3000 lat :O Teraz pewnie poczekamy na wznowienie prac. Na razie 19 grobów, picrel.

  •  

    Życzenia urodzinowe złożyli mi tylko najbliżsi znajomi, bo nie mam ustawionej publicznej daty urodzin na fejsbuku (bo nie lubię życzeń od randomów).

    pokaż spoiler chyba że to wykop, atencja musi się zgadzać


    Dzisiaj jest spotkanie klasowe na które nie poszłam (bo nie miałam jak), chyba gruchnęła o tym wiadomość i dostałam już spóźnione życzenia od trzech osób xD
    #gownowpis #mniesmieszy
    pokaż całość

  •  

    #iiwojnaswiatowawkolorze

    Żołnierze z brytyjskiego Pułku Pilotów Szybowcowych w bazie RAF Down Ampney, we wrześniu 1944 r. Stąd wyruszyli ku Holandii. Tym wpisem zaczynamy krótki cykl poświęcony Operacji Market-Garden (wpisy z innych tematów też będą, spokojnie).

    Wczoraj (17 września - Mleko) minęła 74. rocznica rozpoczęcia operacji Market-Garden. Najsłynniejszej, największej i najbardziej ambitnej operacji powietrzno-desantowej w historii.

    Śmiały, ambitny plan opracowany przez 1. Aliancką Armię Powietrzno-Desantową w zaledwie kilka dni, a zlecony przez marszałka Montgomery'ego zakładał przejęcie najważniejszych mostów na Renie przez brytyjskie i amerykańskie dywizje spadochronowe. Miały być one niczym dywan, po którym przejdą wojska brytyjskie - 2. Armii gen. Milesa Dempseya, a konkretniej XXX. Korpus, dowodzony przez gen. Briana Horrocksa. Na 64-milowym pasie lądować miały (licząc od odległości do linii frontu): 101. DPD, 82. DPD i 1. DPD, wsparta polską 1. SBS. Razem - 34 tys. żołnierzy, 1/3 z nich lądowała w szybowcach, reszta miała skakać. W operacji miało wziąć udział 1760 samolotów transportowych i 5 tysięcy szybowców. Szybowcami miano dostarczyć 1736 pojazdów i 321 dział. Zadania poszczególnych dywizji opiszę w następnych postach.

    Rzut naziemny miał być prowadzony przez Dywizję Pancerną Gwardii, której Gwardia Irlandzka (dowodzona przez słynnego Joe Vandeleura) miała prowadzić cały XXX. Korpus, wraz z nią posuwały się najlepsze brytyjskie dywizje: 43. Wessex i 50. Northumbrian.

    Plan był bardzo ambitny, zarysowany z wyobraźnią i podobał się większości sztabowców. W teorii mógł doprowadzić do wkroczenia w Zagłębie Ruhry i zakończenia wojny. W teorii.

    Już w trakcie planowania pojawiły się na nim rysy. Dzięki nadgorliwości majora wywiadu, Briana Urquharta - młodego, ambitnego człowieka (co ciekawe, żyjącego do dziś), który nakazał zwiadowczym Spitfire'om sfotografować rejon desantu, odkryto (na zaledwie pięciu zdjęciach) obecność niemieckich jednostek pancernych - bardzo groźnych dla lekko uzbrojonych spadochroniarzy. Niestety, ale gen. Frederick Browning, zastępca dowódcy 1. Armii Pow.-Des., zwyczajnie zignorował te informacje. Podobnie jak wiadomości od holenderskiego ruchu oporu, który meldował o pojawieniu się 9. i 10. DPanc. SS w rejonie Arnhem, Apeldoorn i Doetinchem. Brytyjczycy w ogóle nie chcieli słuchać Holendrów, ani przyjmować od nich pomocy, co miało się straszliwie zemścić...
    Zastrzeżenia próbowali też zgłaszać sami oficerowie alianccy, ale albo ich zagłuszano, albo nie dopuszczano do głosu. Co gorsza, nie wiedziano też o obecności wzmocnionych sił niemieckich na froncie w Holandii, złożonych z przerzuconej 15. Armii gen. von Zangena i słabej, ale istniejącej 1. Armii Spadochronowej gen. Studenta.

    W rejonie desantu bowiem, całkowicie przypadkowo znalazł się wycofany z frontu II. KPanc. SS gen. Wilhelma Bittricha, skierowany w ten spokojny rejon działań w celach odpoczynku i reorganizacji. Korpus, którego obecność całkowicie zlekceważono.

    Autor postu: II wojna światowa w kolorze

    #iiwojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #historiajednejfotografii #zdjeciazwojny
    pokaż całość

  •  

    "Książka Bandyci z Armii Krajowej już samym tytułem szokuje potencjalnego czytelnika. Nie jest to tabloidowa publikacja, ale rzetelne i wyważone studium przypadków bandytyzmu wśród żołnierzy Armii Krajowej i powojennej konspiracji antykomunistycznej." Więcej:
    http://wiekdwudziesty.pl/wojciech-lada-bandyci-z-armii-krajowej/
    #historia #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostkihistoryczne #ksiazki #literatura #zolnierzewykleci #wiekdwudziesty
    pokaż całość

  •  

    #syria #rosja #wojna

    Ciekawe czy Syryjczycy wiedzieli, że w pobliżu lata rosyjska maszyna. A jak wiedzieli, czy kontaktowali się z ruskimi w sprawie zgody na atak w rejonie.

    W komunikacie tym rosyjskie ministerstwo przyznało, że Ił-20 został zestrzelony pociskiem syryjskich systemów obrony przeciwlotniczej. Według rosyjskich mediów były to systemy zakupione wcześniej od Rosji. Jednocześnie obciążyło odpowiedzialnością izraelskie myśliwce F-16, które - zdaniem resortu - posłużyły się rosyjskim samolotem jako osłoną. pokaż całość

  •  

    #ksiazki #wojna #historia #2wojnaswiatowa
    Naszła mnie ochota, żeby przeczytać czegoś o 2WŚ i natrafiłem na taka książkę. Czytał to ktoś z Was? Żaden ze mnie pasjonat historii, po prostu chce coś na ten temat przeczytać.

    źródło: embed.jpg

  •  

    Korzystając z okazji kolejnej rocznicy sowieckiej napaści na II RP, pragnę przypomnieć, że:

    1) Polscy decydenci nie wypowiedzieli wojny ZSRS, przez co ogromnie utrudnili życie i sobie i koalicji. Jednym słowem, postawi Polskę na pozycji przegranej w negocjacjach o przyszłą granicę wschodnią.
    2) GiSZ Śmigły-Rydz wydał rozkaz, który nie określił Sowietów wprost jako wrogów, których należy eliminować tak samo jak Niemców.
    3) Już po ucieczce z terytoriów jeszcze polskich, dotychczasowe władze w żaden sposób nie wykorzystały sprzyjającej atmosfery w zachodniej prasie do potępienia ataku ZS oraz przypisania mu miana agresora. O tym, jak ważne jest zdanie opinii publicznej ws. prowadzenia wojen w zachodnich demokracjach, tłumaczyć nie muszę.
    4) Mimo jawnego zagrożenia ze Wschodu, aspekt uśpionego imperializmu sowieckiego był jawnie pomijany na różnych szczeblach. Mimo doświadczeń związanych z wojną polsko-bolszewicką, mimo nastawienia przez cały ten okres polskiej armii na starcie na Wschodzie (plan na wypadek wojny z zachodnim sąsiadem robiony był na kolanie i to dopiero w 1939 r.; pomijając aspekt struktury WP oraz krytykowanej rozbudowy marynarki, która wbrew pozorom miała sens, ale w przypadku pływającej blokady dla Floty Bałtyckiej), Sowietów jako gracza na szachownicy politycznej nie uznawano. Niewybaczalny błąd, który kosztował Polskę podwójną okupację.
    5) Nawet po ataku w eterze pojawiały się głosy, że ACz. wkracza na Kresy, by pomóc nam rozprawić się z agresorem niemieckim. Mało tego, wierzono w zapewnienia o tranzycie amunicji i broni do upadającej Polski dawane przez sowieckich dygnitarzy, już po wybuchu wojny na zachodniej granicy. Temat ten jest niezbadany, ale jestem przekonany, że sanacyjne środowisko było przesiąknięte sowiecką agenturą, wbrew późniejszym zapewnieniom. Ktoś, kto sądzi, że punkt wyjściowy do rozprowadzania dalszej ofensywy na Europę był wolny od wpływów Stalina, zapomina o tym, że Sowieci w państwach oddalonych o tysiące kilometrów od macierzy (np. USA czy Wlk. Brytanii) mieli świetnie rozwinięte siatki szpiegowskie oraz "szpicli" na najwyższych stanowiskach. Choćby taki Harry Hopkins - przyjaciel Stalin i jednocześnie najbliższy doradca FDR. Punkt piąty zatem, to zarzut dla sekcji przedwojennego wywiadu i kontrwywiadu, odpowiedzialnej za kierunek Wschód. Siatka, która przyczyniła się znakomicie w czasie pierwszej wojny, tuż po odzyskaniu niepodległości, tym razem zawiodła kompletnie. Jeśli wierzyć dostępnym dokumentom, nie zdobyli informacji o tajnym protokole do paktu R-M, a co za tym idzie, zawiedli wtedy, kiedy tego zrobić nie mogli - w najważniejszym momencie swojego istnienia.

    Polecam w tej słabo zbadanej materii, mimo, że okres komunizmu mamy za sobą, świetną książkę Jerzego Łojka pt. Agresja 17 września, pisaną jeszcze pod okupacją sowiecką. Gorzka analiza, ale otwierająca oczy nie skrajnie karykaturalną niekompetencję władz sanacyjnych, które wplątały Polskę w starcie na dwóch frontach, niemożliwe do wygrania.

    Na zdjęciu niemieccy cykliści i jakiś śmieszny czołg

    #17wrzesnia #historia #drugawojnaswiatowa #przemyslenia #geopolityka #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: d-pt.ppstatic.pl

  •  

    Probably Madonna is the queen of disco

  •  

    Mam ogromny ból dupy i pożaliłabym się na mirko bo wszyscy moi kumple do pogadania są poza zasięgiem, ale znając życie to wszyscy mnie będziecie hejtować i ja nie potrzebuję tylu negatywnych emocji w moim życiu.
    #gownowpis #zalesie

  •  

    Jeśli myślisz, że coś Ci nie wyszło jak planowane to nie martw się, ważne są chęci.
    Taki Hitler chciał zostać przyjacielem Polski i oddać nam wszystkie tereny rosyjskie, a zamiast tego przypadkiem zamordował 6 milionów Polaków. Ale i tak na wykopie głównie oceniają go za chęci i twierdzą, że był najlepszym sojusznikiem Polski
    #heheszki #iiwojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne pokaż całość

  •  

    #iiwojnaswiatowawkolorze

    Ale jak to się wycofali? Zakurzeni Niemcy w przerwie od ofensywy. Prawdopodobnie okolice Pskowa, lipiec 1941 r.

    Bajzel, jaki wywołał Żukow swoim odwoływaniem rozkazów ciągnął się przez kolejne dni. Z dowództwa Frontu odwołano gen. Kuzniecowa. Na jego miejsce mianowano dowódcę 8. Armii, gen. Sobiennikowa. Niemcy 4 lipca 1941 r. siłami 1. DPanc. dotarli do Ostrowa i zajęli go niemal bez walki wraz z prowadzącymi przez rzekę Wielika mostami - w mieście był tylko sowiecki 398. pułk piechoty i 154. batalion karabinów maszynowych. Sowieci rozpaczliwie ruszyli do kontrataku, próbując odbić mosty siłami 3. DPanc., ale na ich nieszczęście Niemcy do tej pory nauczyli się już rozbijać ataki formacji pancernych. Kiedy dziesiątki radzieckich czołgów ruszyły do ataku, niemal natychmiast nakrył je ogień niemieckiej artylerii, a następnie przetoczył się wał ogniowy, miażdżący wszystkie pojazdy. Co gorsza, mająca atakować wraz 3. DPanc. 111. Dywizja Strzelecka... zwyczajnie nie ruszyła do ataku i własne, spóźnione natarcie rozpoczęła kilka godzin później. Sowieci dwa razy zdobywali miasto, ale bez wsparcia piechoty musieli się wycofać, tracąc 140 czołgów. Niemcy wykorzystując wyciągnięcie przeciwnika z umocnionych pozycji wyprowadzili swój kontratak i zajęli dotychczasowe linie sowieckie. Czerwoni ponawiali swoje ataki, tym razem siłami 28. DPanc., ale i tym razem bez skutku. Resztki sowieckiego 1. KZmech. stopniały do pułku motocyklowego, który włączono do 41. Korpusu Strzeleckiego.

    Wspomniany 41. KS gen. Kosobuckiego przejął zadanie powstrzymania niemieckiego XLI. KPanc. gen. Hansa Reinhardta - biły się więc dwa związki o tym samym numerze. Niemiecki korpus, wspierany przez 8. DPanc. i 3. DZmot. szedł na Tartu. Kiedy 41. KS przygotowywał się do ataku, Niemcy wznowili swoją ofensywę i rozbił koncentrujące się oddziały sowieckie. Czerwonym artylerzystom na tyłach brakowało amunicji, a co gorsza, wielu z nich zdezerterowało, przyłączając się do uciekających z pierwszej linii. Całość była notorycznie nękana przez niezmordowaną Luftwaffe. Radziecka 11. Armia była armią już wyłącznie na papierze, próbując się bronić w okolicach Pskowa. Jednak Niemcy ominęli miasto i skierowali się na wschód, rozbijając do reszty pozostałości 41. KS, porzucone przez dowódców. Resztki korpusu odnaleziono dopiero po tygodniu, porozrzucane po lasach. Generał Kosobucki podzielił los wielu innych oficerów - i został rozstrzelany za poniesienie klęski.

    Klęska Sowietów pod Pskowem oznaczała, ze GA ''Nord'' wypełniła swoje zadanie zasadnicze - dotarła do granic obwodu leningradzkiego. W zaledwie 18 dni Niemcy pokonali ponad 600 kilometrów. Sowieci stracili 90 tys. ludzi, 2523 czołgi, 3651 dział i 990 samolotów. Klęska pod Pskowem oznaczała też, że cała Flota Bałtycka i pozostałe w Estonii i na Łotwie jednostki są okrążone, a Front Północno-Zachodni się rozpadał jak domek z kart.

    Niemcy stali u bram Leningradu.

    #unternehmenbarbarossa #barbarossa

    Autor postu: II wojna światowa w kolorze

    #iiwojnaswiatowa #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #historiajednejfotografii #zdjeciazwojny
    pokaż całość

  •  

    Dwaj żydowscy więźniowie wykonują na strażniku SS egzekucję za pomocą łopaty podczas tzw. masakry w Dachau. 29. kwietnia 1945 roku. #iiwojnaswiatowa #historia

  •  

    11 sierpnia 1937 roku, kto z Was kojarzy tę datę?
    A jest to data największej pojedynczej zbrodni na narodzie polskim. Żadna inna zbrodnia, zadeklarowana jednym rozkazem, nie osiągnęła w historii takiej skali.
    Zgonie z tym jednym rozkazem skazano 139 835 osób na karę śmierci, z tego zamordowano 111 091 Polaków.
    Dla porównania w katyniu zamordowano ok. 21 tys. polaków.
    Jeden rozkaz Jeżowa w ramach tzw. "operacji polskiej NKWD".
    Łącznie w tamtych latach wymordowano co drugiego dorosłego mężczyznę tylko dla tego, że był Polakiem. To jest skala holocaustu. Holocaustu na Polakach o którym zapomnieliśmy...
    #historia #rosja #polska
    pokaż całość

  •  

    #gruparatowaniapoziomu

    Tak na szybko

    Jako ze @Mleko_O przedrukowuje (parafrazujac) wikipedie i do tego mieni się ekspertem tejze encyklopedii oraz grozi mi #czarnolisto , postanowiłem napisac (zeby krytyka byla rowniez konstruktywna) i pokazac troszkę, jak to naprawdę było w tych dniach lipcowych 1941 w okolicach Ostrowa

    29 czerwca 1941– szef sztabu generalnego Zukow wydaje rozkaz gen. Czerniawskiemu (dowodzi 1 Korpusem Zmechanizowanym – w pełni skompletowanym z 1039 czolgami, a w prezencie dostanie 10 ciezkich KV1 [lub KV2 - niepewne zrodla] prosto z fabryki z Leningradu, które wlasnie zrobia robote w Ostrowie za pare dni, ale o tym za chwile), aby zablokowal droge na Leningrad. Pomoc w tym ma 41 Korpus Strzelecki, który 1 lipca wyladuje się z pociągu w Pskowie oraz 22 i 24 Korpus Strzelecki, które już sa w tych rejonach. W sumie to 10 swiezych dywizji.

    Tyle na papierze, bo w realu Czerniawski dysponowal tylko 3 Dywizja Pancerna generala majora Kuzniecowa – reszte mu zabrano na polnoc (wiadomo, Finlandia).

    Do 3 lipca dzieje się taka sympatyczna rzecz: dowództwo Frontu Polnocno-Zachodniego (w tym gen.maj. Kuzniecow), gdzies się zawieruszylo. W związku z tym dowodzenie nad nad całym Frontem Polnocno-Zachodnim przejal 4 lipca gen.maj. Sobiennikow. Beztalencie Kuzniecow potem się gdzies znalazł w sierpniu na tylach tlumaczac, ze zawierucha wojenna – taka sytuacja...

    Niemcy oczywiście nie spia w tych dniach, i wlasnie 4 lipca, kiedy Sobiennikow przejmuje dowodzenie, to 1 Dywizja Pancerna gen.maj. Kruegera, nad ranem, wkracza do Ostrowa, zajmując 2 nienaruszone mosty…

    W związku z tym Sobiennikow rozkazuje natychmiast Czerniawskiemu uderzenie na Ostrow silami 3 Dywizji Pancernej i 111 Dywizji Strzeleckiej. Daje mu 10 w/w ciezkich czolgow w prezencie i obiecuje wsparcie lotnicze (i chyba tylko na obietnicy się skonczylo, bo nie slyszalem, żeby ktoś zobaczyl jakiegoś Szturmownika latającego w tych dniach, ale tu mogę się mylic). Sobiennikow rozkazuje przeprowadzić atak po 24 godzinach, czyli 5 lipca.

    Czerniawski maszeruje z 3 Dywizja Pancerna cala noc z 4/5 lipca i o 0530 rozpoczyna uderzenie na Ostrow. Tez nie jest to błyskotliwy general (za pare miesięcy go zdegraduja i prawie rozstrzelają za nieumiejętne dowodzenie), ale trzeba przyznać, ze w tym wypadku nawet niezle to rozkminil. Uderzyl 10 ciezkimi KV1 i oskrzydlal średnimi oraz lekkimi. Dwukrotnie wdzieral się do Ostrowa i za pierwszym razem prawie odbil mosty. Co zatem poszlo nie tak?

    Oddajmy glos dowódcy 5 pulku czolgow, Posienczukowi (relacja przedstawiona przez Korespondenta gazety Krasnaja Zwiezda, Kosariewa):

    Z jego [Posienczuka] relacji wynika, ze sil niemieckich na kierunku ostrowskim jest bardzo mało i ze nasze wojska nie zdolaly zajac miasta tylko dlatego, ze z pola walki haniebnie zdezerterowala 111 Dywizja strzelecka. Jej dowódcy uciekli pierwsi po odpruciu naszywek i usunieciu oznak stopni. Pod Ostrowem skoncentrowano bardzo wiele naszych sil, ale wszystkie one dzialaja na wlasna reke, bez zadnego wspoldzialania.

    Czerniwaski przegrupowuje i kontratakuje tego samego dnia, 5 lipca, o 1525 po polgodzinnym przygotowaniu artyleryjskim. Choc ten atak jest lepiej przygotowany, to jednak Niemcy sa na niego tez gotowi – sciagneli części 6 Dywizji Pancernej i zaatakowali Czerniawskiego z flank. Po stracie 50% sil Rosjanie przyrywaja walke. Zapada noc z 5/6 lipca. Stalin osobiście dzwoni do Sobiennikowa, ze ten ma zablogowac droge na wschod, na Pskow-Leningrad, nie ważne jakim kosztem. Czerniawski kontratakuje zatem jeszcze 6 lipca, potem musi się wycofać bez wsparcia piechoty i po stracie ciezkich czolgow rozbitych przez 10-cio centymetrowe niemieckie haubice.

    Od 7/8 lipca Rosjanie zaczna walczyc o Pskow, pierwsze miasto już na wlasciwym terenie Rosji Radzieckiej… 3 Dywizja Pancerna jeszcze da popalic Niemcom...

    #iiwojnaswiatowa #qualitycontent #historiajednejfotografii #zdjeciazwojny
    pokaż całość

    źródło: ostrov.jpg

    •  

      @marcus1a: masz schizofrenię. Twój wpis nie neguje nawet zdania z wpisu twojego adwersarza, jest tylko rozwinięty o sowiecki punkt widzenia, który tylko bardziej uwydatnia panujący wówczas w ich szeregach chaos.

      3 Dywizja Pancerna jeszcze da popalic Niemcom...

      TBC. Dawaj kontynuację, nie mogę się doczekać, co ta biedna dywizja zrobi Niemcom.

    •  

      @marcus1a:

      Opieralem sie akurat na zrodlach anglo-jezycznych (nie na wikipedii), ale niewykluczone (a raczej nawet pewne!), ze przemycaja one opinie panujace po dzis dzien w Rosji na temat Wojny Ojczyznianej (no bo skad mamy miec informacje, jak nie od Rosjan? Przeciez to ich dywizje walczyly i oni to opisuja... nie bylo tam korespondentow zachodnich).

      Czy zasugerowałem coś innego? Napisałem, że wzbogaciłeś opis o sowiecką optykę na tamte wydarzenia (nie znaczy to, że opierasz się na radzieckim opracowaniu). To logiczne, że zachodni historycy operują na sowieckich źródłach (szkoda tylko, że mają do nich mniejszy krytycyzm niż np. do niemieckich), bo w jaki inny sposób mogliby przedstawić plany Stawki, jeśli nie odwołując się do samego centrum operacyjnego?

      Dziękuję za opis dalszych działań 3 DPanc. Nie wiedziałem, że byli to głównie weterani wojny zimowej. A mój komentarz "biedna" odniósł się do sytuacji, w której została postawiona oraz strat, jakie odniosła.

      Nemcow, ktorzy dopiero manewrem oskrzydlajacym wejda do Pskowa, tracac cenne dni i dajac Rosjanom czas na przygotowanie Leningradu do obrony.

      Ja z kolei nie przypisywałbym temu poświęceniu aż takiej wagi. Niemcy walczyli na Północy dość zapobiegawczo. Zresztą i tak Hitler miał inne plany wobec Leningradu, o których raczył poinformować na początku września.

      Naprawde? Schizofrenia? Zdales mature, nie zaczales jeszcze studiow, a juz chcesz mnie diagnozowac?

      Walczysz z wyimaginowanym wrogiem, a to już jakieś preludium. Zamiast skomentować w ten sposób, wzbogacając wpis, bez powodu rzucasz się na "copy-pastera". Masz nadal swobodę komentowania pod jego wpisami, więc po co dodajesz tego typu informatywny komentarz w osobnym miejscu? Tak na prawdę, nie wykazałeś, gdzie autor napisał coś nieprawdziwego, a wszystko się sprowadza do tego, że TY nie zrozumiałeś małego wycinka. Praw słuszne uwagi, a nie kręć sztuczne afery. Przy okazji bombardowania Rzymu miałeś rację, ale tutaj wyszedłeś przez swoje uprzedzenie do serii wpisów na zwykłego mąciciela.

      A ludzi nie oceniam, dopóki nie dają mi do tego powodów. Wiek nie jest czynnikiem, żeby zauważyć nieprawidłowość w czyimś działaniu i ją otwarcie skrytykować. Skomentowałbyś w sposób jak tutaj, ALE pod wpisem, nie byłoby problemu. Ty za to, wolisz szukać poklasku, walcząc z sytuacją, do której sam doprowadziłeś. To ty miałeś problem, więc to ty powinieneś sprostować na czym on polega. Zwykłe "nie rozumiem tego" albo "przekleja z Wikipedii" to żadne argumenty, co już ci wyłożyłem pod postem Mleka.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Obejrzałam Moonlight, chyba jestem za głupia na oskarowe filmy

    •  

      Łap kilka określeń na przyszłość (odnoszących się do barbarzyńskich ludów germańskich): Goci, Teutoni, Wandalowie czy Alamanowie.

    •  

      @Wezymord: przecież napisałem wyżej, skąd się to wzięło. Historyczny idiotyzm to nadal idiotyzm, a ludzie, którzy po tylu latach wciąż go powtarzają przysługują się fałszywemu przedstawianiu historii. I, co mnie ten lewak Hemingway obchodzi (co za przypadek, że akurat on powielał ten fałsz).

    • więcej komentarzy (8)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika drect

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)