•  

    #100dnidomaratonu i niestety kontka... Jakieś zapalenie mi się wydało, typowo przeciążeniowa sprawa. Nie byłem widać gotów na 60-70km tygodniowo. Ostatni cały tydzień odpuściłem i dziś w akcie desperacji odwiedziłem fizjo - pani zrobiła niezła minę jak jej powiedziałem że za tydzień biegnę. Nie mam pojęcia co robić. Czuję że zaprzepaszczam formę. 2 tygodnie bez biegania już mi zrobią ładnie pod górę, a i tak nie wiem co na trasie będzie. Wczoraj na próbę po tygodniu przerwy sobie 8km przetruchtalem i jakoś poszło, ale jak mięśnie ostygna to nie jest fajnie. Jestem załamany, tak dobrze wszystko szło...
    Został tydzień.
    #bieganie #biegajzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @siewca_bigosu: Co za lipa! Ja biegłem teraz w sobotę. 4 tygodnie przed dopadła mnie ostra angina (10 dni antybiotyk), a tydzień po niej grypa. ( ͡° ʖ̯ ͡°) W sumie 3 ostatnie tygodnie w plecy. Miałem nawet plan, aby przepisać się na połówkę. Pobiegłem jednak i dałem radę. Natomiast zmęczenie nieprzyzwyczajonych do wysiłku nóg pokazało się już w połowie. Na szczęście nie narastało zbyt mocno, a wydolnościowo też było ok - to co nabiegane było, zostało jakoś w girach. Oczywiście pobiegłem wolniej niż planowałem. A z kontuzją miałem identyczną historię przed pierwszym półmaratonem. Wtedy zacząłem się rolować :) Powodem kontuzji było również zbytnie obciążenie treningowe - nie tyle dystansem, a tempem przesadzone. Pisałem kiedyś u Ciebie w kontekście długich wybiegań, że za bardzo napierasz. Przykro mi kurde :( Kuruj się i tak jak mówi @Kinja "lepiej odpuścić teraz na krótszy czas, niż się zajechać i skończyć z przymusową przerwą na kilka miesięcy." - sama prawda. Maratony są co chwilę. Trzymaj się i melduj! pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #100dnidomaratonu mała aktualizacja
    Olałem głębokie keto na rzecz rozsądnego low carba (a okołotreningowo to nawet ten "low" taki niezbyt ;)) - jest lepiej, cukier jednak daje moc, co tu dużo gadać. Jeszcze nie potrafię w keto, a czasu na adaptację za mało i olałem.
    Wyniki w miarę ok, dziś nabiegałem 10km w 48:01 dokładnie - chciałem sprawdzić czy coś jeszcze tam biegam i w 12 km które przebiegłem to dyszka mi wpadła na takim czasie właśnie, może jeszcze ciut bym urwał ale pierwszą piątkę biegłem na ledwo 5:00 i nie miałem zamiaru cisnąć, ale po tych wszystkich nudnych długich wybieganiach chciałem trochę sprawdzić jak nogi niosą :)

    Długie wybiegania wchodzą po 23 km+ aktualnie, chcę dojść do 30km na koniec września i...no w sumie tyle, bo 15.10 #maraton #poznan :)

    Podsumowanie małe sierpnia w ramach ciekawostki
    - przebiegłem 142 km - 12 treningów
    - 4 treningi na siłowni
    - 2 x basen

    Spadłem z wagi do 88 aktualnie z 97 początkowych. Na siłowni bieda straszna i aktualnie to raczej chodzę jedynie po to żeby nie stracić wszystkiego. Siły zupełnie nic nie ma, przed redukcją w trójboju spokojnie 450kg szło tak treningowo w zasadzie, teraz to strach sprawdzać, nie sądziłem, że aż tak mnie te przygotowania wydrenują z mocy...
    No ale nic to, teraz inne priorytety już mam, przede wszystkim #bieganie
    1,5 miesiąca do końca mojego małego wyzwania, jestem mega ciekaw jaki czas nabiegam na tym maratonie, jak ktoś trafi to stawiam flaszkę :D można obstawiać do 14 października :D może konkursik i rozdajo zrobię :D w sumie taka bardziej loteria :)

    #biegajzwykopem #chudnijzwykopem #dieta
    pokaż całość

    •  

      @MirkobIog: Siema! No to daję znać, bo w ub. sobotę udało mi się ukończyć 44km na Maratonie Puszczy Bydgoskiej. Trailowa wersja Królewskiego dystansu. Ukończyłem w czasie 04:56:33. Zjadłem 4 żele i 2 batony energetyczne. Do tego wypiłem 1L pepsi, 1L wody i 0,2L izo. Było bardzo chłodno i przyjemnie. Idealne warunki do biegania.

    • więcej komentarzy (12)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika esuwir

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)