•  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam dziwny problem
    Mam możliwość wyprowadzki od rodziców do kawalerki gdzie mieszkałbym sam.
    Zarabiam na tyle że byłbym w stanie na luzie się utrzymać, jeść i pewnie jeszcze trochę by zostało.

    Problem jest taki że byłbym sam, w tej chwili bardziej lub mniej chwilowo no gf, jestem intro więc znajomych niedużo i spotykamy się też nieczęsto.
    I zastanawiam się czy jest sens, w domu co prawda też kontakt ograniczony ale jednak jakiś jest

    Bo w to że nagle się zmienię to wątpie, charakter to charakter.
    I nie mylcie intro ze spierdoleniem, to nie jest to samo :)

    #zycie #problemypierwszegoswiata #samotnosc #tfwnogf #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    Dodatek wspierany przez: mZakupy.com
    pokaż całość

  •  

    Mirki i Węgierki, jak poznać, że osoba z którą się spotykasz jest TĄ i warto dać jej szansę i zaangażować się w związek? Jak nie wpakować się w coś gównianego, tylko ze strachu przed samotnością i potrzeby uczucia?
    #kiciochpyta #gownowpis #zwiazki

    +: sujka
  •  

    Mam na imię Mariusz i mam już swoje lata. Chcę się z wami podzielić czymś, o czym nie wiem jak powiedzieć żonie.

    Od 5 lat jestem, jak mi się dotąd wydawało, szczęśliwym mężem. Wiecie, miłość życia, wspólny dom, bajkowe wypady weekendowe. Do czasu. Od jakiegoś pół roku pojawiły się problemy z moją erekcją. Przed ślubem było nam cudownie z Ewką, kochaliśmy się po kilkanaście razy dziennie gdzie tylko się dało! Jednak od pół roku nie mogę się rozkoszować przyjemnościami łóżkowymi z moją żoną. Ze wstydem i przygnębieniem udałem się do lekarza.

    I tu zaczyna się ta historia główna. Jak to u lekarza, oczywiście na początku formalnie - opis sytuacji. Następnie doktor kazał mi się rozebrać i pokazać swój "sprzęt". O dziwo, gdy zdejmowałem bokserki, to mi STANĄŁ. Rozumiecie to? Poczułem się mega zażenowany i spaliłem bordowiutkiego buraka.

    Doktor spojrzał na mnie, a potem na moje przyrodzenie i... wziął go do ust. Dosłownie zaczął mi robić loda. Nie wiedziałem co zrobić, było mi tak dobrze, że nie zaprotestowałem. Nie powiem, szybko doszedłem. Po pół roku zmagań z żoną, wytrysnąłem w sekundę, dużą ilością. Ale to był kosmos! Po wszystkim leżeliśmy jeszcze chwile na kozetce, po czym nastąpił koniec wizyty.

    Gdy wróciłem do domu, sam już nie wiedziałem co o tym myśleć? Czy ja jestem gejem? Kocham Ewkę i jest dla mnie całym światem, razem z naszymi dziećmi. Nie chcę jej stracić, ale nie wiem jak jej o tym powiedzieć.

    PS. Ten lekarz odezwał się do mnie wczoraj pytając o kolejne spotkanie...

    #truestory #seks #medycyna
    pokaż całość

  •  

    jak to jest z pracą dla programisty java w #uk, dobrze?

    da się wypracować lepszy komfort życia w pojedynkę niż w Polsce?

    #programowanie

    +: matiit
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dzień dobry.
    Taka sytuacja. Podczas lekcji dyrektorka zostawia klasę (13 latki) samą sobie. 3 chłopców przytrzymuje i rozbiera jedną z dziewczynek. Dyrektorka bagatelizuje sprawę i nie poczuwa się do żadnej winy. Również mam jednego z chłopców mówi, że to wina dziewczynki (która oczywiście boi się teraz chodzić do szkoły). Kuratoriom powiadomione - ale czy można coś jeszcze zrobić, żeby nie zostało to pod dywan zamiecione? Wiecie, skoro teraz dopuścili się czegoś takiego i przejdzie im to płazem to tylko czekać aż ktoś zostanie zgwałcony.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: mZakupy.com
    pokaż całość

  •  

    Możesz pracować w zajebistej zagranicznej korporacji, pochodzacej z kraju w którym szanuje się pracownika i praca zdalna jest wpisana w zasady stanowiska, jednak zawsze, ale to zawsze trafi się na wyższym szczeblu w polskim oddziale jakiś januszoid z małego miasta, co ma problem z praca zdalną. Zapytałem go wprost:

    "Wolisz żebym pracował pełną parą z domu, jak już nie raz pokazałem, czy tak jak reszta mojego teamu przychodził do biura i 4h dziennie spędzał na piłkarzykach, obiadkach i pieprzeniu o niczym z kumplami w pracy?"

    "Hurr durr pracuje to sie w biurze a nie w domu!"

    I tym samym sobie załatwił że niedługo będzie szukał nowego pracownika, tylko jeszcze o tym nie wie. Ciekawe ile to mu zajmie, dodatkowego frontendowca do zespołu poszukuje już 10 miesięcy, bo uparcie odmawia podania widełek, bo, jak się chwali przed pracownikami, chce frontendowca zatrudnić "po taniości".

    Pierdykany idiota swoim polaczkowatym podejściem powoduje tylko to, że te stanowiska pracy (front i moje) zostaną wyeksportowane do Indii albo Chorwacji, i nie będzie mógł nic z tym zrobić.
    #korposwiat #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @qwarqq: z praca zdalna problemy maja menadzerowie ktorzy nie ogarniaja co sie dzieje, nie wiedza kto nad czym pracuje i nie potrafia obiektywnie wycenic tego, co zrobiles. niestety jest BAARDZO malo ogarnietych menadzerow, szczegolnie w IT gdzie czesto sa to awansowani programisci, ktorzy programistami moga byc swietnymi, ale nie menadzerami

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Obalam twierdzenia narodowych polskich idiotów które można zobaczyć na grafice którą wstawiłem. To jest dramat jak te jełopki mają nasrane w swoich głowach. Polecam najpierw zapoznać się ze zdjęciem które wstawiłem a potem przeczytać to co napisałem.

    Koszt studiów med. w PL to: 0zł (stacjonarne, bo niestacjonarne to np. w Łodzi od 38tys. do 24 tys - w zależności od kierunku).
    Koszt studiów med w UK to: 214 tysięcy zł (nie 900 tys jak głosi elita narodu. czesne roczne to: ok 9500 tys. funtów, przeliczam po kursie 4.5zł) Dodatkowo na studia dostaje się kredyt (bez sprawdzania zdolności kredytowej) który spłaca się po studiach - o ile zarabia się więcej niż 1750 funtów miesięcznie. Z tej nadwyżki powyżej 1750 funtów spłacamy zaledwie 10% czyli jeżeli zarabiamy 3000 funtów (13500zł) to odprowadzamy ratę w wysokości: 125 funtów - to raczej nie jest dużo jak za perspektywe zarobków na poziomie 5-6 tysiecy funtów.

    Pensja rezydenta w PL: nie wiem skąd jest kwota 3200zł i czy to brutto czy netto jednak prawda jest taka że to: 2600zł netto i 3600zł brutto.
    Pensja rezydenta w UK: nie wiem skąd pensja rezydenta w wysokości 12 tysięcy zł bo w UK nie ma lekarzy rezydentów :D Są stażyści ale oni nie leczą a potem są lekarze pierwszego stopnia specjalizacji i ich zarobki to: ok. 37 tysięcy zł miesięcznie - ustawa reguluje, że to minimum 90 tysięcy funtów rocznie.

    Kredyt za studia w PL: 0zł - zgoda
    Kredyt za studia w UK: 7500zł miesięcznie? nie bo to 10% od kwoty nadwyżki jaką się zarabia po przekroczeniu 1750 funtów miesięcznie netto - więc jak ktoś zarabia 1750 funtów to też płaci 0zł

    Rzeczywista pensja w PL: Miesięczne wynagrodzenie całkowite (mediana*) na tym stanowisku wynosi 3 500 PLN brutto. Co drugi lekarz otrzymuje pensję od 2 824 PLN do 4 290 PLN. 25% najgorzej wynagradzanych lekarzy zarabia poniżej 2 824 PLN brutto. Na zarobki powyżej 4 290 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych lekarzy .

    Rzeczywista pensja w UK: lekarze pierwszego kontaktu (czyli jeden z najniższych stopni lekarskich w UK) jak mówi ustawa zarabiają minimum 200 tysięcy funtów rocznie co daje: 74 tysiące złotych miesięcznie - a nie 4500zł :D

    #narodowipolscyidioci #bekazpisu #medycyna #lekarz #rezydent #manipulacja
    pokaż całość

  •  

    Kurcze jak mnie denerwują tacy ludzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Pracuje dorywczo w sieciówce. Zajmowałam się przymierzalnią, wieszakowałam rzeczy, wychodzą dwie babeczki próbują odwiesić rzeczy na sztangę, niestety jednej się nie udało, druga mówi żeby to podniosła na co ta pierwsza 'pani tu jest, podniesie sobie' i sobie poszła ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #feels #zalesie

  •  

    Kto grał i uwielbiał? :D
    Znalazłem dzisiaj na strychu razem z płytą :)
    Wymagania gry w komentarzu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gry #klasyk #nostalgia #wspomnienia

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jak tak sobie o tym myślę to zazdroszczę trochę ludziom którzy są na #emigracja. Mam trochę znajomych w #uk i w innych krajach, widzę co wrzucają na facebooka i od czasu do czasu zazdrość ukłuje.

    W sumie to odkąd pamiętam, marzyłem o emigracji zarobkowej, mieszkaniu i pracy za granicą. Oglądam głównie zagraniczne filmy, słucham głównie zagranicznej muzyki. W Polsce trzymają mnie przede wszystkim bliscy, ale też dobra praca, wraz z perspektywą jeszcze lepszej za kilka lat gdy zdobędę więcej umiejętności. Nie mam motywacji ekonomicznej do emigracji, mój poziom życia pewnie znacznie by się nie zmienił, gdybym wyemigrował. Możliwe, że już nigdy nie spełnię swojego młodzieńczego marzenia i nie wyfrunę w wielki świat, tak jak mirki z tagu i miliony Polaków na zachodzie i za oceanem. Takie tam #przemysleniazdupy pokaż całość

  •  

    Kto z was łapie się na tym że żyje jakby na autopilocie.
    Ktoś coś do was mówi, przytakujecie i zapominacie, głupie domowe czynności jak zamknięcie drzwi, czy auta nigdy nie jesteście pewni i trzeba wrócić się i sprawdzić czy aby na pewno zamknięte. Czy to starość czy problemy z koncentracją?
    #kiciochpyta

  •  

    Mirki, mam do was pytanie, do osob z wiekszym doswiadczeniem pracy w firmach. Aktualnie pracuje w jednej firmie (rzekomo web developer, a tak na prawde full-stack, front-end glownie + back-end - php itp). Pracuje tutaj ok 8 miesiecy, w ciagu 4 miesiecy dostalem 2 podwyzki ( z 22 na 26 i z 26 na 28 tysiecy funtow rocznie, co jest malo wiadomo, zaczynalem jako junior u nich - spoko, dobra i taka byla pierwsza robota). Aktualnie pracuje 4 miesiace bez zadnej podwyzki, co jest ok, bo wiem ze rzadko firmy wychodza z wlasna inicjatywa podwyzszenia wyplaty., ale wlasnie jutro chce isc i pierwszy raz powiedziec ze chce wiekszej wyplaty. Reasumujac, aktualnie zarabiam 28 000£ rocznie w #uk, moja pierwsza praca tutaj, ale w polsce mam duzo doswiadczenia jako freelancer i pracowalem w jednej firmie (lvl 22 here). Jesli dyrektor zapyta sie ile oczekuje, jaka bedize najodpowiedniejsza kwota? Ogolnie chodzi o to, ze bardzo duzo pracuje i daje z siebie wszystko, wiadomo czasem mam chujowe dni. W firmie pracuje 5 developerow, kazdy pyta sie mnie o pomoc, czegos ktos nie wie, pyta sie mnie jak zrobic itp, co oczywiscie cieszy mnie, bo lubie pomagac. Senior front-end developer tak samo, czasem zapyta sie mnie o cos. Ja raczej nikogo o nic nie pytam, bo wiem co mam robic, wiem jaka opcja jest najlepsza i nie oczekuje od nikogo pomocy. Takze od nikogo tu nie mam co sie uczyc/rozwijac. Line-manager jest taki, ze: jestesmy na spotkaniu, jest cos trudnego, bardziej skomplikowanego do zrobienia to: moze Majkelowi to damy? Potrzebny byl serwer do jednej z moich aplikacji, oczywiscie sam musialem linuxa skonfigurowac (nie mowie ze to jest wielki wyczyn poinstalowac/skonfigurowac wszystko, ale raczej administrator powinien byc od tego). O ile moge podwyzszyc swoja wyplate zeby nie wyjsc na debila lub nie oczekiwac nie wiadomo czego? Aktualnie 28 000£ rocznie

    #programowanie #uk #programista15k #pracbaza
    pokaż całość

    +: eondelo
  •  

    W dzisiejszych czasach jak ktoś chce zostać lekarzem to zazwyczaj(zaraz #neuropa poprosi o jakieś dane xD) mają w rodzinie lekarza/lekarzy (ojciec,matka,babcia,dziadek). I tutaj pytanie czy Ci rodzice, dziadkowie są mądrzy inaczej i nie odradzają ich dzieciom/wnukom takiego kierunku, bo nie? Czy po prostu DA SIĘ TAM ZAROBIĆ?
    #4konserwy #protestrezydentow

  •  

    Co ci do tego, że jeden czy drugi rezydent je kawior? Fakty są takie, że rezydenci zarabiają po 6 letnich studiach przez 6 lat (czyli do wieku ponad 30 lat) 2300 złotych w strasznym stresie i pod dużą odpowiedzialnością. Pewnie, że zdarzają się rezydenci z bogatych rodzin lekarskich, ale pomyśl o jakimś Michale lekarzu pasjonacie, lat 28 z pensją 2300 - za co on się ma kurwa mać utrzymać w Warszawie czy Wrocławiu? W biedronce zarobiłby podobnie. Powiesz niech idzie do Biedronki, albo niech jedzie na zachód, tylko kto wtedy będzie leczył ciebie w tragicznie niedofinansowanej polskiej służbie zdrowia, gdzie średni wiek pielęgniarki zbliża się do 50 lat? #gorzkiezale #strajk #protest #lekarz pokaż całość

  •  

    A Polish worker has come up with an unusual excuse after being caught in the act with a vacuum cleaner.
    Gdzieś tam w UK zapewne nadal buszuje Janusz Gwałciciel Niewinnych Odkurzaczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Henrykowi chyba się podobało, więc to nie był gwałt

    link
    #uk #januszgwalciciel #byloaledobre
    pokaż całość

  •  

    Mirki, mam zamiar zaczac biegac (nie nie jestem spasiony, raczej chudy) i stad mam kilka pytan:
    1. W co sie najlepiej ubierac o tej porze roku do biegania? WIdzialem tych wszystkich biegaczy w tych obcislych kombinezonach ale wolalbym cos mniej "odwaznego" ale tez cieplego. Linki mile widziane
    2. Czy bieganie w smogowa pogode ma sens? Tzn czy nie zrobie sobie wiekszej krzywdy niz pozytku?
    3. Moze lepiej zainwestowac w jakas bieznie?

    #bieganie #sport
    pokaż całość

    •  

      @BanderaSbezS: 1. wszystko jedno co ubierzesz na górę, najważniejsze są BUTY. nie musisz iść za modą, możesz sobie kupić zwykłe dresy i też będzie git. ale buty muszą być dobre
      2. ma sens, tak czy inaczej nie mieszkasz w bombaju chyba... ja biegam
      3. ja osobiscie wole na dworze, bieznia jest ok ale łatwiej się biega i jest trochę nudna

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Hm, tak z ciekawości. Da się u dentysty "wydłubać" plombę tę rtęciową i na jej miejsce wstawić białą?

  •  

    W tym sezonie ogólnie real pachnie niespodzianką #mecz

  •  

    Nie sądzicie że konserwatyzm seksualny na wykopie i w ogóle w społeczeństwie wynika ze strachu przed byciem zdradzonym?
    Przeciętny wykopek nie czuję się atrakcyjny i wie że każdy #rozowypasek może go zdradzić w przeciągu 5 minut(konto na tinder+pierwszy lepszy #bolecnaboku).
    Liberalizm sexualny dla zwykłego faceta oznacza tyle że kobiety skaczą od jednego alfy do drugiego a mirki czekają aż ta zabawa im się znudzi i wtedy będzie coś dla nich.Stąd próba wywołania presji społecznej na kobiety żeby były wierne i uczciwe
    ,bo inaczej będziemy niańczyć cudze dzieci.
    Coś jak z rynkiem używanych samochodów,nawet Seba może mieć Audi tylko o odpowiednio dużym przebiegu( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Wszystkie firmy w opisach na forach i stronach internetowych są zdania, że wiodą prym w swojej branży i pionierują na rynku. Nasza gospodarka jest pełna dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw :D chwała Wielkiej Polsce

  •  

    Nocna gramy w grę o zwierzętach ja zaczynam a wy jedziecie dalej zaczynając od ostatniej litery

    Karp ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Szanowni,

    będąc żywo zainteresowanym protestem rezydentów i wspierając go z całym przekonaniem, postanowiłem podzielić się pewnymi spostrzeżeniami. Będzie to tekst nietypowy, bo pisany przez męża rezydentki. Nie jestem lekarzem, ale sytuacja młodych medyków dotyka mnie osobiście. I to mocno.

    Dlaczego teraz? Czara goryczy przelała się podczas czytania skrajnie negatywnych, internetowych komentarzy i, co gorsza, podczas wsłuchiwania się w równie negatywnie nacechowany dyskurs publiczny.

    Pewne słowa muszą zostać wypowiedziane.

    Dla czystości rozumowania i czystości wywodu skupmy się w niniejszej wypowiedzi stricte na lekarzach rezydentach.

    Rozpocznijmy od studium przypadku.

    Wirtualnego, ale niekoniecznie rzadko spotykanego (gwoli ścisłości, wszelka zbieżność imion i sytuacji jest przypadkowa, a niniejszy opis nie tyczy się mojej żony).

    Kasia kończy liceum, ma 19 lat. Od zawsze marzyła o zostaniu lekarzem. Jest rok 2000. Niestety rozszerzona matura z fizyki, chemii i biologii przynosi jej nieco mniej punktów, niż potrzebuje, żeby zrealizować swoje marzenie.
    Nie załamuje się, za rok próbuje ponownie. Sukces. W roku 2001-szym rozpoczyna studia. Ponieważ są bardzo, bardzo wymagające, a liceum nie przygotowało jej do aż tak dużego wysiłku - oblewa rok. Studia kończy w 2008-mym. Ma 27 lat.
    Rozpoczyna staż podyplomowy. Zarabia 1631.71 zł netto, ale na szczęście w Warszawie mieszkają jej rodzice, także ma gdzie spać. Po skończeniu stażu zdaje LEK i, co nietypowe dla lekarzy, za pierwszym razem dostaje się na wymarzoną specjalizację - hematologię! W roku 2009, w wieku 28 lat rozpoczyna rezydenturę. Dyżuruje 5-6 razy w miesiącu (po 24 godziny), rzadko wychodzi z pracy przed 18, a twarze pacjentów śnią się jej w nocy w przerwach między nerwowym przewracaniem się z boku na bok.
    W międzyczasie, jakimś zupełnym cudem (bo nie ma zazwyczaj na to czasu), poznaje Tomka. Biorą ślub. W 3 roku rezydentury (rok 2012), w wieku 31 lat zachodzi w pierwszą ciążę. Ponieważ na hematologii nie mogą pracować ciężarne kobiety (z uwagi na zagrożenie dla płodu), jest zmuszona do pójścia na L4. Po L4 bierze rok macierzyńskiego - chciałaby szybciej wrócić do pracy, ale jej mąż pracuje jako magazynier i zarabia 50% więcej, więc byłoby to nielogiczne z punktu widzenia dobra jej rodziny.
    Wraca do pracy w roku 2014, w wieku 33 lat. Pracuje rok, do 2015. Mało śpi, rzadko widzi dziecko, jeszcze rzadziej męża.
    Ma 34 lata, właściwie jeśli chciałaby mieć drugie dziecko, to jest to niemal ostatni moment. Wspólnie z mężem podejmują decyzję i Kasia zachodzi w ciążę. Jest rok 2015.
    W 2017 roku, w wieku 36 lat Kasia wraca do szpitala. Pracuje, już bez przerw, do 39 roku życia. Starsze dziecko zastanawia się, czy w tym tygodniu zobaczy swoją mamę.
    Jest rok 2020. Kwiecień. Na jej konto wpływa wynagrodzenie w wysokości 2776.58 zł. I tak ma szczęście. Jej specjalizacja jest deficytowa. Średnia krajowa właśnie przekroczyła 5000zł.

    Kim jest lekarz rezydent?

    Lekarz rezydent ukończył 6 letnie studia medyczne, będące jednymi z najbardziej wymagających merytorycznie kierunków wykładanych na polskich uczelniach. W trakcie tych studiów często uczył się, gdy inni się bawili, a piękne, majowe poranki spędzał w prosektorium. Po skończeniu studiów nastąpił okres przygotowań do LEKu - Lekarskiego Egzaminu Końcowego, którego wynik decyduje o dostaniu się na wymarzoną specjalizację.
    Zazwyczaj młodzi lekarze przystępują do egzaminu minimum 3-krotnie, na początku stażu podyplomowego, w połowie oraz na końcu. Po zdaniu LEKu i ukończeniu stażu podyplomowego lekarz rezydent zostaje pełnoprawnym lekarzem - z tzw. “pełnym prawem wykonywania zawodu” i od tego momentu zaczyna ponosić odpowiedzialność za życie i zdrowie swoich pacjentów - czyli nas.

    Jak się dostać na rezydenturę, czyli studium patologii.

    Po skończeniu stażu zaczyna się nabór na rezydentury. Jest to proces tak nasycony patologiami, że aż ciężko spuentować to w paru zbornych zdaniach. Najważniejszy problem jest następujący - każdy lekarz może złożyć podanie o przyjęcie na specjalizację tylko w jednej dziedzinie, tylko w jednym województwie. Nie ma drugich, czy trzecich wyborów. W związku z tym, gdy np. w Warszawie są 2 miejsca specjalizacyjne na chirurgii naczyniowej, a startuje osób 10, 8 osób zostaje bez rezydentury.
    W tej samej Warszawie na 4 miejsca z chirurgii ogólnej zgłosiły się 2 osoby. Logicznym byłoby stworzenie osobom, które się nie dostały, możliwości podjęcia rezydentury w pokrewnej dziedzinie. ALE NIE. SYSTEM NIE POZWALA. Tym sposobem 8 osób zostaje bez rezydentury, a w szpitalu X brakuje 2 bardzo pilnie potrzebnych lekarzy. Co więcej, w Krakowie mogło się okazać, że na 2 miejsca z chirurgii naczyniowej nie zgłosił się nikt. Czy któryś z 8 chętnych do przeprowadzki może podjąć tę rezydenturę? NIE. SYSTEM NIE POZWALA.

    Dlaczego o tym piszę? Ponieważ system ochrony zdrowia w Polsce jest patologiczny i te patologie objawiają się już na etapie kształcenia lekarzy, której logiczne zorganizowanie jest zadaniem trywialnym.

    Dlatego chwała rezydentom za to, że podjęli rękawice, żeby te patologie zmienić.

    Wracając do głównego wątku. Po dostaniu się na specjalizację i otrzymaniu rezydentury lekarz przez 4-8 lat odbywa specjalizację. W jej trakcie niejednokrotnie pełni zadania specjalisty, bierze więcej odpowiedzialności, niż jest na to gotowy i okupuje to dużym stresem. Często pracuje dużo więcej, niż wynosi ustawowy czas pracy.

    To tyle jeśli chodzi o wstęp, a teraz popatrzmy na konkretne zarzuty, które krążą w “internetach”, a co gorsze, również w dyskursie publicznym.

    Zarzut 1 - “wszyscy lekarze w Polsce zarabiają doskonałe pieniądze, a strajk to przejaw pazerności”

    Zdementujmy tę informacje raz na zawsze. Nieraz słyszy się zawrotne sumy oscylujące w granicach od 5000-6000 tysięcy, do parunastu tysięcy złotych. Zazwyczaj im mniej kto zaznajomiony z tematem (lub im bardziej politycznie ma związane ręce), tym wyższe kwoty podaje. Wśród lekarzy specjalistów prowadzących prywatną działalność oczywiście takie przypadki się zdarzają, ale skupmy się na lekarzach rezydentach (na podstawie aktualnego rozporządzenia MZ).
    Prawdziwe sumy to:
    2007 zł brutto (1464.97 zł netto) dla lekarza stażysty,
    3170 zł brutto (2275.20 zł netto) dla lekarzy specjalizacji niedeficytowej przez pierwsze 2 lata trwania rezydentury,
    3458 zł brutto (2475.36 zł netto) dla lekarzy specjalizacji niedeficytowej przez kolejne lata trwania rezydentury (2-6 lat, łącznie 4-8 lat),
    3602 zł brutto (2576.43 zł netto) dla lekarzy specjalizacji deficytowej przez pierwsze 2 lata trwania rezydentury,
    3890 zł brutto (2776.58 zł netto) dla lekarzy specjalizacji deficytowej przez kolejne lata trwania rezydentury (2-6 lat, łącznie 4-8 lat).

    Aktualna wartość średniej pensji wynosi 4220.69 zł (na podstawie aktualnych danych GUS).

    Popatrzmy więc na te kwoty ponownie. Lekarz rezydent specjalizacji niedeficytowej zarabia, po 6 latach studiów, roku stażu i 5 latach pracy i odbywania specjalizacji 81,93% średniej krajowej z II kw. 2017 i 61,21% (!) średniego wynagrodzenia w Warszawie (patrz załączona tabela).

    Czy to są doskonałe zarobki i chęć zmiany sytuacji to pazerność - pozostawiam Waszej opinii.

    I jeszcze jedna rzecz. Skoro już udowodniliśmy sobie, że kwoty nie są oszałamiające i w związku z tym nie powinno dziwić, że budzą zażenowanie, warto odnotować kolejną sprawę. Podniesienie płac jest tylko jednym z wielu postulatów (zgłaszanych przez Porozumienie Rezydentów), które mogą uzdrowić polską ochronę zdrowia. Życzę kolejnym ministrom zdrowia tylu racjonalnych pomysłów, ile dotychczas już wypracowało porozumienie rezydentów.

    Zarzut 2 - “a bo inni mają gorzej”

    Tutaj będzie krótko. Czy uważasz, że jako kasjerka zarabiasz za mało? Protestuj i walcz. Masz moje pełne wsparcie. Nie odbieraj prawa do protestu młodym lekarzom.
    Uważasz, że jako ekonomista, zbrojarz, asystent projektanta konstrukcji zarabiasz za słabo? Protestuj, walcz, szukaj lepszych ofert. Nie odbieraj prawa do protestu młodym lekarzom.

    Jeśli mój sąsiad kupi sobie Teslę Model S to pogratuluję mu z uśmiechem i zapytam o radę - jak ja mogę taką Teslę kupić. Apeluję. Nie bądźmy tym burakiem co zardzewiałym od zawiści gwoździem rysuje karoserię.

    Uważam, że każdy ma prawo walczyć o poprawę swojego losu. Cieszę się, jeśli zarabiasz lepiej ode mnie. To mnie inspiruje Chcę zarabiać jeszcze lepiej. Idźmy razem do przodu, zamiast ciągnąć się nawzajem na dno.

    Pojawiają się też opinie, że kiedy jeden sektor budżetowy dostaje więcej, to drugi siłą rzeczy będzie pokrzywdzony, bo tort (budżet państwa) jest tylko jeden i w związku z tym z pustego Salomon nie naleje. I tak, i nie.

    Kiedy tort jest jeden i ktoś chce wziąć dokładkę, to komu innemu może zabraknąć, ubolewam nad tym. Uważam natomiast, że każdy powinien mieć prawo protestować, każdy powinien móc publicznie uzasadnić, dlaczego zasługuje na większy kawałek. Pozostali goście powinni to umożliwić, a nawet jak im się nie podoba, to przynajmniej nie przeszkadzać. A wiecie dlaczego? Bo kiedy nikt nie protestuje, to TORT SIĘ KURCZY. Dokładnie tak. Gospodarka rośnie dynamicznie, a pensje stoją w miejscu. Tak samo lekarze, jak i nauczyciele, jak i historycy powinni domagać się przynajmniej tego, żeby tort był równie duży w stosunku do wielkości organizowanego przyjęcia. Bez protestów gwarantuję Wam, że przez kolejne dziesięć lat nic by się nie zmieniło. Po co rząd ma dokładać do interesu "swoją kasę", skoro nikt słowem nie piśnie, że jest mu źle.

    Zarzut 3 - “a bo studia medyczne są takie strasznie drogie, oddajcie państwową kasę złodzieje”

    Prawo jest równe dla wszystkich. Chcemy płatnych studiów dla WSZYSTKICH? Zwołajmy referendum i głosujmy. Mam stuprocentową pewność, że najgorzej na takim rozwiązaniu wyjdą studenci kierunków humanistycznych i pedagogicznych. Efektem obciążenia kosztami studiów medycznych młody lekarzy będzie tylko jedno - jeszcze szybciej i jeszcze chętniej wyjadą zagranicę, dzięki czemu błyskawicznie będą mogli spłacić swoje uczelniane zadłużenie. Życzę takich samych możliwości absolwentom filologii polskiej i politologii z kredytem liczonym w ciężkich tysiącach złotych.

    Zarzut 4 - “a bo wszyscy lekarze dorabiają drugie albo i trzecie tyle na dodatkowych etatach”

    Pracuję jako asystent projektanta konstrukcji. Też czasami sobie dorabiam. Gdyby moja sytuacja życiowa mnie do tego zmusiła, w nocy szedłbym pracować za barem, albo jeździł taksówką. Albo w weekendy kładłbym ludziom w łazienkach kafelki. I co w związku z tym? I NIC! Uczciwe i godne wynagrodzenie powinno przysługiwać każdemu człowiekowi za etat. Każdy może pracować po 16 godzin, tylko że to jest sytuacja jednoznacznie PATOLOGICZNA. Godna płaca, za godną pracę, w godnych godzinach. Howgh.

    Zarzut 5 - “a bo później będziesz zarabiać krocie”

    To zależy. W niektórych specjalnościach możesz prowadzić prywatną działalność i wtedy jest lepiej. W niektórych jesteś skazany na państwową posadę, bo musisz mieć dostęp do szpitala (np. lekarz hematolog). I tutaj pierwszy cios w samo środowisko medyczne. Niestety w ochronie zdrowia panuje system feudalny i niejednokrotnie rozwarstwienie zarobków przekracza granice dobrego smaku. Gdyby bardzo zamożny starszy lekarz/lekarka, byli ciut mniej zamożni, a grupa młodych, zaczynających życie lekarzy mogła żyć nieco godniej, to byłaby to sytuacja bardziej uczciwa. Postuluję bardziej egalitarne relacje i mniejsze rozwarstwienie płacowe.

    Zarzut 6 - “a bo lekarze to na tych dyżurach ino śpiom i nic nie robiom”

    Moja żona rzadko kiedy pracuje mniej niż 10, 11 godzin dziennie. Często nie ma kiedy się napić herbaty, jeszcze częściej nie ma kiedy zjeść. Zdarzyło jej się do tych 11 godzin dziennie dołożyć w jednym tygodniu 3 dyżury po 24 godziny. Bo nie było wyjścia. Bo pacjenci zostaliby sami. Na dyżurze często nie zmruży oka. A jak zmruży, to zaraz się zrywa. Nikomu nie życzę tak ciężkiej pracy. Tak dużego stresu. Tak wielkiej odpowiedzialności. Odpowiedzialności za ludzkie życie. Przeżywania w domu po raz drugi i trzeci cierpienia obserwowanego w pracy. Nikomu nie życzę.

    Zarzut 7 - “lekarze protestują teraz, a za poprzedników nie, to protest polityczny”

    Pan Bartosz Arłukowicz, Pani Ewa Kopacz,Pan Konstanty Radziwiłł oraz Pan Donald Tusk i Pani Beata Szydło oraz Pan Jarosław Kaczyński są WSPÓŁODPOWIEDZIALNI za zaistniałą sytuację. Chwała rezydentom, że próbują własnymi, zakrwawionymi z bólu i wysiłku dłońmi zatrzymać ten pędzący ku przepaści pociąg, gołymi dłońmi chwytając się trakcji, chwytając się torów. Bez Waszej siły i determinacji za parę lat obudzilibyśmy się z kompletnym paraliżem systemu ochrony zdrowia w Polsce.

    Zarzut 8 - “lekarzom to się poprzewracało w głowach, trzeba im dokręcić śrubę”

    Popatrzmy prawdzie w oczy. Sytuacja młodych lekarzy jest bardzo zła. System ochrony zdrowia jest już prawie trupem. Czy mamy wybór? Czy możemy zrazić te niedobitki pozostałe na placu boju i wysłać jest wprost w otwarte ramiona brytyjskiej, niemieckiej, czy szwedzkiej ochrony zdrowia? Musimy sobie wreszcie uświadomić, że problemy ochrony zdrowia dotyczą nas wszystkich. I ile by życzeniowo nie myśleć, to na braku odpowiednio wykwalifikowanej kadry najbardziej przejedziemy się my, pacjenci.

    Zarzut 9 - “rezydentura to bardziej takie szkolenie, niż praca, więc nie można im płacić jeszcze gór złota”

    “Szkolenie”, w trakcie którego pracujesz 50, 60 albo i 70 godzin w tygodniu, odpowiadasz za ludzkie zdrowie i życie, a często nie masz nawet kogo zapytać o poradę. “Szkolenie”, w trakcie którego zostaje Ci, z braku laku, tylko “rozpoznanie bojem.” “Szkolenie”, w trakcie którego z pensji 2577.24 zł netto musisz opłacić sobie sam kursy po 2000zł, czy podręczniki w cenie paruset zł/sztuka. “Szkolenie”, w trakcie którego normalnie ludzie w Twoim wieku zakładają rodziny, kupują mieszkania i samochody, a Ty też chciałbyś pozwolić sobie na ten “luksus”.

    Zarzut 10 - “jak się nie podoba, to won z kraju”

    Nie prośmy się o guza, bo się w końcu doczekamy.

    Podsumujmy

    Lekarze to prawdopodobnie najlepiej wykształcona grupa zawodowa w kraju,
    Mają największą odpowiedzialność ze wszystkich zawodów i niewspółmiernie niskie wynagrodzenie,
    Strata młodych lekarzy jest szczególnie bolesna dla ochrony zdrowia i dla nas wszystkich,
    Paręset kilometrów na zachód lub północ lekarze mogą żyć godnie i dostatnio i absolutnie nic ich tu nie trzyma poza miłością do Ojczyzny, do rodziny, do przyjaciół. Ale jak się na da godnie żyć, to ta miłość może nie wystarczyć,
    Sytuację młodych lekarzy da się poprawić.

    I tu rodzi się zasadnicze pytanie, kluczowe dla zrozumienia, dlaczego system działa tak, a nie inaczej.

    Dlaczego żaden rząd nic z tym problemem nie robi?

    W Polsce jest 2.2 lekarza na 1000 mieszkańców, blisko 2 razy mniej niż np. w Niemczech. W związku z tym polskiemu lekarzowi nie można płacić godnie, bo jak się zacznie płacić godnie, to i lekarze zaczną pracować jak cywilizowani ludzie - na 1 etat. Jak zaczną pracować na 1 etat, to drugie tyle miejsc pracy pozostanie nieobsadzonych, kolejki wydłużą się tak, że oplotą 3 razy całą kulę ziemską, na ulice wyjdą pacjenci i poniosą rząd na widłach. Dlatego żadne rząd nie podejmuje się gruntownych reform. As simple as that.
    Ale kiedy się zrozumie całościowy obraz sytuacji, wtedy jasne się staje, że to casus z gatunku: “nie chcem, ale muszem.” Można jeszcze przez jakiś czas utrzymywać status quo, ale utrzymywanie statusu quo będzie z każdym miesiącem coraz trudniejsze i doprowadzi w efekcie końcowym do całkowitego paraliżu ochrony zdrowia. Wtedy PRZEGRAMY WSZYSCY. Politycy, obywatele, lekarze, pacjenci.

    Moje recepty

    Wzrost nakładów na ochronę zdrowia do zalecanego przez WHO minimalnego poziomu 6%, w następnej kolejności do postulowanego przez Porozumienie Rezydentów 6.8%, później do poziomu 8-9%, charakterystycznego dla krajów bardziej zamożnych,
    Zmiana patologicznego trybu rekrutacji na rezydentury,
    Wprowadzenie zakazu pracy powyżej 40 godzin w jednym miejscu pracy (patrz - kodeks pracy) oraz wprowadzenie zakazu pracy w sumarycznym wymiarze większym niż 200 godzin w miesiącu (wypoczęty lekarz, to lepiej leczony pacjent). Praca powyżej 200 godzin w miesiącu powinna być karalna, bo wiąże się z narażeniem na utratę życia lub zdrowia pacjentów,
    Wprowadzenie instytucji lekarza mentora, rzeczywiście szkolącego młodych lekarzy,
    Powiązanie na stałe wynagrodzenia lekarzy ze średnią pensją w gospodarce, wraz z corocznymi aktualizacjami tej kwoty,
    Zwiększenie limitów przyjęć na studia medyczne,
    Otwarcie się na lekarzy z państw mniej zamożnych, chcących podjąć pracę w Polsce,
    Zwiększenie liczby rezydentur,
    Wspieranie zrzeszania się lekarzy w silne związki zawodowe broniące ich praw i obowiązków,
    Całkowite zakazanie pracy w formie wolontariatu lub poniżej kwot ustalonych przez przepisy prawa.

    Wielki szacunek i wielki wsparcie dla głodujących rezydentów. Wasze poświęcenie może być ostatnim ratunkiem dla systemu ochrony zdrowia i dla nas, obywateli i pacjentów.

    Z wyrazami szacunku,
    Konrad Leski

    *Ten tekst pewnie napisałaby moja żona, rezydentka, gdyby nie pracowała 70-80 godzin w tygodniu.

    Porozumienie Rezydentów
    #protestmedykow #lekarz #zfacebooka #porozumienierezydentow #medycyna
    pokaż całość

    •  

      @Thorkill: czy to umniejsza jego wartosc merytoryczna?

    •  

      @Thorkill: zrozum jedna rzecz - za swoje leczenie i tak zaplacisz. tak czy inaczej. sluzba zdrowia to jest sektor na ktorym nie mozna oszczedzac, to jest absolutna podstawa kazdego rozwinietego kraju. kwoty jakie zarabiaja ludzie po tylu latach ciezkich studiow sa po prostu smieszne. ci ludzie przez okres studiow nie maja zycia.

      @vegeciak Prosze cie, nie porownuj ekonomii do medycyny. Studenci ekonomii baluja cale studia. Gdybys na tej swojej uczelni uczyl sie tyle co lekarz to uwierz, znalazlbys prace w zawodzie, bylbys ekspertem. Tak, nie dawajmy nic lekarzom, niech ida do prywatnych praktyk. Stac nas.

      @be_a_st Bo robia nadgodziny zeby nie byc biedakami?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (169)

  •  

    Jesień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata

  •  

    Zamieszkanie z moja dziewczyną to był ogromny błąd... Oto widzicie ludzie dramat który będę pewnie nie raz opisywał na mirko..

    Miewam juz myśli samobójcze, bo tak mi ręce opadają każdego dnia, że aż mnie zwija z bólu w sercu, że ona jest taka pierdoloną księżniczką...

    Wyprowadzilismy się na studia. Ja lvl 20, a ona lvl 19. Znaczy się ona studia, a ja prowadzę swoją własną firmę od 2 lat, więc nie będę studiować.

    Wynajmujemy te mieszkanie sami w 2. Jesteśmy w tym lokum juz od 2 tygodni i tak zapierdalam żeby je dokładnie wyczyścić i naprawić wszystkie zepsute rzeczy w tym mieszkaniu (lubię majsterkować), że od 2 tygodni nie prowadzę żadnych zleceń w firmie. Chciałem ten czas poświęcić na kompletne ogarnięcie mieszkania.

    Minęły 2 tygodnie, a nadal jest sporo rzeczy do ogarnięcia.. Niestety schodzi z tym wszystkim potężnie długo bo muszę:

    - Robić najczęściej śniadanie, obiad dla mnie i dla luby. Ona robi kolacje. Nic poza tym.
    -Zmywanie wszystkich naczyń musze robić ja, bo luba powiedziała ze ona ma takie suche ręce od tego zmywania wiec nie będzie tego robić.
    -Wyrzucać śmieci (luba nie chce wyrzucać śmieci pomimo że idzie np na uczelnie, a śmietnik jest po drodze
    -myc podłogi (ona nie, bo za ciężko)
    I tak dalej i tak dalej...

    W tym czasie zdążyłem naprawić drzwi, 2 krany, telewizor, wyszurowac cala kuchnie i nałożyć nowe okleiny, wysilikonowac łazienkę, wyprać nowe łóżko (za które musiałem zapłacić za swoje pieniądze) oraz 2 razy umyć podłogę w całym mieszkaniu.

    Luba w tym czasie zrobiła z 3 obiady i z 10 kolacji, załatwiła nam nowe łóżko, umyła szafki w swoim pokoju i w salonie oraz trochę w łazience.
    Poza tym to siedzi w telefonie i układa swoje rzeczy.

    Nic więcej. Śmieci wyrzucić nie bo ble, umyć naczynia nie bo ręce suche, kibel wyczyścić nie bo ble. A kiedy poproszę żeby zrobiła obiad bo nie mam siły to dostaje furii :|

    Kasę na paliwo, sprzęty AGD jakie nowe są nam potrzebne ciągle musze dawać z własnej kasy, bo inaczej mówi ze jestem Żydem i jej wszystkiego żałuję.

    Aa tak na dodatek.
    Wczoraj był dzień dziewcząt i powiedziała ze chce Raffaello z tej okazji. Ja powiedziałem ze jej nie kupię bo nie po prostu. To wpadła w płacz i nie odbywała się dopóki jej tego nie kupiłem. Zawsze kiedy jej czegoś nie chce kupić to płacze i mnie soczyście wyzywa.

    Jak tu się nie zabić z taką roszczeniowa osobą?
    Nie mogę się z nią rozstać no bo juz mamy na siebie wynajmowane mieszkanie w dodatkh głupio tak po 2 tygodniach wrócić do domu i w dodatku nie chce jej zostawić z kosztem utrzymania całego mieszkania...

    Sam juz nie wiem co zrobić. Dlatego piszę do was ludzie z wykopu, bo ja już pogrążyłem się w załamaniu..

    Zastanawiam się czy nie założyć tagu, albo bloga gdzie będę opisywał szczerze jej wybryki :(

    Nikomu się wyżalic nie mogę bo w tym nowym mieście nikogo jeszcze nie znam (nie miałem czasu od 2 tygodni wyjść na miasto sam nawet raz).

    Ratunku, błagam.
    #zalesie #feels #oswiadczenie #rozowepaski #rozowypasek #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Jestem na polibudzie, chciałbym wyjechać na erazmusa+ czyli praktyki studenckie. Firmę która mnie przyjmie jak i pokój załatwi mi przyjaciółka mojej mamy w #uk . Tylko mam jeden problem. Mam różowego od 4 lat. Ona studiuje pielegniarstwo i też ma możliwość takiego wyjazdu i za wszystko placi ue tylko że... Ona nie chce, tłumaczy się, że ona nie zna angielskiego medycznego i że nie chce zostawiać mamy... to są tylko 2 miesiące a wydaje mi się że język to najmniejszy problem bo ona jest na niesamowitym poziomie komunikacji po angielsku. Mówi, że mi nie zabroni, ale nie chce żebym jechał. Tłumaczę jej że to szansa i dla mnie i dla niej. Ale nic nie dociera, oba siedzialaby całe życie z rodzicami i się w ogóle nie rozwijała...

    Teoretycznie mógłbym jechać sam, ale będzie mi dużo ciężej bo jestem do niej bardzo przywiązany, w ostateczności tak zrobię ale zależy mi na tym żeby ją przekonać
    #zwiazki #erasmus #rozowypasek #logikarozowychpaskow #studbaza
    pokaż całość

  •  

    Wyszły jak z budki w końcu mi się receptura udała, może zapieksa? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #gotujzwykopem #pieczzwykopem #jedzenie #jedzzwykopem #foodporn

    źródło: zapieksy.jpg

  •  

    Byłem za rezydentami z początku, ale teraz zaczynają mnie wkurwiać.
    #rezydenci #strajk #sluzbazdrowia #oswiadczenie #medycyna

  •  

    #pytanie #ankieta do ludzi w #zwiazki #milosc
    Uważacie/wierzycie, że związek w którym na dzień dzisiejszy jesteście to ten na całe życie?

    Czy to związek na całe życie?

    • 43 głosy (39.45%)
      Tak
    • 19 głosów (17.43%)
      Nie
    • 47 głosów (43.12%)
      Nie jestem w związku, ale umrę jak nie kliknę.
  •  

    Potrzebny pochłaniacz wilgoci, elektryczny.
    Proszę o rekomendacje.

    #uk

  •  

    Powinno się zamknąć co najmniej połowę uniwersytetów i politechnik, bo umiejętności ludzi, których przyjmuje się, to kpina. Mit 15k spowodował wzrost populacji studentów informatyki. Oczywiście, są to ludzie mili i zdolni, ale na uniwersytecie marnują swój czas i pieniądze podatników.

    Prowadzę ćwiczenia z analizy matematycznej dla informatyków. Połowa nie potrafi policzyć delty równania kwadratowego, a zdarzają się przypadki, że student myli dodawanie i mnożenie ułamków.

    Uniwersytet/politechnika jest od tego, by dać narzędzia niezbędne do ilościowej analizy zagadnień bardziej skomplikowanych. Do tego potrzebna jest między innymi biegłość rachunkowa, której studenci nie mają.

    Myślę, że i oni czują, że te zajęcia nie mają sensu. Żałuję, że nastąpiła degradacja szkół zawodowych, ponieważ zdecydowana większość ludzi potrzebuje praktycznego przygotowania do pracy a nie nauki abstrakcyjnego myślenia.

    #zalesie #studbaza #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: schoolsworld.tv

    •  

      @shemyazza:
      jestes pewna, ze to jest efekt programistow 15k? ja mysle, ze to co innego i obstawiam, ze na innych kierunkach jest tak samo. moze jako informatyk nie powinienem tego mowic ale wydaje mi sie, ze technologia nie zawsze sluzy rozwojowi. mamy mnostwo narzedzi ktore pomagaja nam rozwiazywac rozne problemy, przez co nie potrafimy sami tego robic. zeby zobaczyc jak rozwiazac zadanie wystarczy je wyszukac, nie trzeba sie nad nim pochylic i krok po kroku dojsc do poprawnego rozwiazania (przy okazji probujac dwoch innych rozwiazac ktore prowadza do nikad). dlatego tez czesto te podstawy wypadaja, bo jezeli sie ich nie powtarza w sposob przemyslany to sie nie utrwalaja.

      btw, wstyd sie przyznac, ale dopiero na studiach "skapnalem" sie, dlaczego w drugiej cwiartce tylko sinus jest dodatni a w trzeciej tg/ctg. mnie nauczono wyliczanki w liceum i stad wiedzialem gdzie jakie funkcje sa dodatnie. to taka dygresja odnosnie schematow.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (198)

  •  

    Jestem w trakcie nauki #webdev a konkretnie #frontend i jakoś na początku przyszłego roku będę chciał znaleźć pierwszą pracę jako junior. I pojawił się pomysł, żeby spróbować na #emigracja w #uk
    Myślicie, że warto pchać się za granicę, czy lepiej startować w Polsce?

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie umiem poradzic sobie z tym, ze jestem brzydka. Bycie brzydka dla kobiety z automatu sprawia ze staje sie ona #przegrywem. Przez facetow jestem ignorowana(nawet nie licze na milosc bo wiem ze zaden mnie przez to nie pokocha) a dla kolezanek jestem fajna kumpela bo nie zgarniam im atencji i nie stanowie zagrozenia. Meczy mnie to. Co z tego ze dbam o siebie, maluje, rozwijam? Moja twarz wszystko przekresla. Boli mnie to ze jestem odrzucana przez facetow. Nawet jako kolezanka sie nie sprawdzam bo pewnie slabo jest sie ze mna gdzies pokazac. Chcialabym sie nie urodzic i nie przechodzic przez te wszystkie "zarciki" ze mnie. To co wy wypisujecie o brzydkich ja slyszalam o sobie. Staje sie coraz bardziej smutna. Jedna rzecz - brak urody - a jest w stanie zmienic twoje zycie w jakis smutny film. Zawsze w dyskusji przegrywam bo jestem brzydka a wiadomo ze brzydkie dla facetow glosu nie maja.
    Brzydka - glupia, tepa
    Ladna - madra, kochana
    #gorzkiezale #przegryw #brzydkapani

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: mZakupy.com
    pokaż całość

  •  

    Lekcja na dziś. Zarobki.

    Kwitek pokazał mi dzisiaj (a raczej naszej kilku osobowej grupce) lekarz specjalista ortopedii, z 20 letnim stażem zawodowym (czyli wiek około 46 lat). Pracuje w szpitalu klinicznym, jednocześnie jako asystent akademicki. Czyli w 8h pracy dziennie oprócz pacjentów, ma również studentów do nauki oraz dokumentację nauczyciela akademickiego.

    2900 złotych.

    Brutto.

    Podstawy za etat szpitalny ORAZ akademicki razem. Żadnych dodatów.

    Tyle są warte te cenne studia które z taką nienawiścią chcecie kazać spłacać lekarzom. 2900 za leczenie pacjentów, operowanie i uczenie przyszłości polskiej Ochrony Zdrowia. Tyle się płaci facetowi który uczy, to gdzie te miliony w kształceniu lekarza?

    Tyle zarabiają ci wasi specjaliści którzy wg was jeżdżą samymi Mercami i mają największe zarobki w Polsce. Tyle się płaci lekarzowi którzy wstawi endoprotezę twojej mamie, babci.

    Nawet nie powiem kurtyna, bo w sumie wystarczy już dramatyzmu w tym całym spierdoleniu.
    #popieramlekarzyrezydentow #medycyna
    pokaż całość

    •  

      @dr_Batman: wiesz, z jednej strony to przeraża, z drugiej jednak strony nie ma biednych lekarzy :] ale taka wypłata to jest na prawdę jakby im napluć w twarz, tak nie powinno być. lekarz jest zmuszony wręcz szukać dodatkowych zajęć, co równa się gorszej obsłudze tych za których mu niby płacą (bo tego płacą nazwać nie można).

    •  

      @dr_Batman wiesz ja im absolutnie nie żałuje, to jest bardzo wymagająca praca poprzedzona długą nauką. Tez wolę aby leczyl mnie wypoczęty i zadowolony z życia lekarz. Szkoda, że jest tak jak jest.

    • więcej komentarzy (296)

  •  

    Mircy z #uk #emigracja pomocy. Wprowadzilismy sie z niebieskim do mieszkania 3 miesiace temu, pod nami mieszka malzenstwo, typ na wozku, zona tez jakas chora. Ale do sedna. Gosc wydziera sie na nia codziennie, nawet o 3 w nocy czasami. Nie zwracalismy uwagi dopoki nie zadzwonil do councilu, ze nasz pies szczeka. Ok, problem rozwiazany-kupilam psu specjalna obroze. Ale ten dalej dzwonil, ze walimy mu w podloge, co jest prawda, nawet zadzwonilam do councilu powiedziec, ze owszem robimy tak ale tylko wtedy, kiedy on sie wydziera. Council powiedzial, ze spoko, oleja jego zgloszenie. Dzisiaj znowu zadzwonil, nagadal, ze pies za golosno chodzi xd to mu powiedzieli, ze nic nie moga zrobic bo mamy prywatnego landlorda. To pozniej im powiedzial, ze mielismy niby impreze wczoraj do 2 w nocy xd to nic, ze poszlismy spac o 10. No ale zadzwonie jutro do councilu to sie dowiem co tam jeszcze wymyslil ciekawego. Nie wiem co robic? Dzwonilam kilka razy na policje na ten numer 101, mowili ze maja go w w bazie bo inni tez dzwonia i zglaszaja to co on odjaniepawla. pokaż całość

  •  

    Gratulacje Panie Robert. Naród dumny. Kozackie buty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ciekawostki: Po obronie licencjatu (wychowanie fizyczne o specjalizacji trenersko-menedżerskiej), Robert jest najlepiej wykształconym piłkarzem w Bayernie Monachium. (sic!)
    Jedno z pytań jakie padło na obronie: "Jaka jest różnica pomiedzy sławą a popularnością?". Robert studiował kilka lat (z wiadomych względów) i nie jest wiadome, czy poznał matkę Stiflera.

    #lewy #lewandowski #pilkanozna #studbaza
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: robertlewandowskiwsews.jpg

  •  

    Czasem jak mi nudno w poniedziałkowy poranek, to wchodzę na kalambury na kurniku, szukam stolika na którym jest dużo osób połączonych z tego samego adresu IP (wiem wtedy, że grają na informatyce w szkole).
    Robię szybkie rozeznanie do której klasy chodzą, jeśli są odpowiednio dorosłe, to rysuję im jakieś rysunki przedstawiające seks/bdsm (jestę grafikę #pdk, więc nawet się staram żeby wyglądało to realistycznie, a nie jakieś kreski jak w przedszkolu). Wyobraźcie sobie minę nauczycielki, gdy nagle na 10 monitorach w klasie pojawia się porno scenka. Raz jakiś gościu napisał mi priv tego samego dnia, że cała klasa dostała przeze mnie naganę. XD
    Załączam pic, jednak takie mocno soft, żeby nie wyłapać banana na mirko (albo nagany). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gownowpis #heheszki #humorobrazkowy #kalambury #kurnik
    pokaż całość

    źródło: co.jpg

  •  

    #ing #boldupy #bank
    co tu się odjaniepawla? Od 7 godzin nie mam dostępu do konta i nie mogę zrobić sobie przelewu.
    @ING_Bank_Slaski kiedy macie zamiar to naprawić?

  •  

    Disco polo wywołuje we mnie smutek. Ta muzyka kojarzy mi się z jakimiś dawnymi imprezami i spotkaniami, które już nigdy nie wrócą. Doprawdy to dziwny gatunek, nastawiony na radowanie się. Przy prozie życia zdaje się być zbyt karykaturalny.

    #przemyslenia

  •  

    Mam trudną sytuację finansową. Straciłem pracę. Nie mam jak opłacić rachunków. Chciałem wziąć pożyczkę ale nikt nie chce mi dać bo mam negatywną historię kredytową. Co mam z tym zrobić?

  •  

    Siema tibijskie Mirki

    Wrocilem sobie ostatnio z nudow do #tibia, wybralem serwer #duna. Gdzie mozna zrobic dobre PG na 50 lev ED? Waste nie gra roli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Byłem ostatnio w kinie na filmie "To". Poszedłem, ponieważ zachęciły mnie wpisy na mikro, plus ogólnie bardzo pozytywne recenzje i komentarze na rożnych stronach. Szczególnie skłonił mnie do obejrzenia tego filmu komentarz, który mówił wprost, że jest to najlepsza ekranizacja powiesci S.Kinga, nawet lepsza od "Lśnienia". Wiedząc, że praktycznie 95% ekranizacji Kinga to, kurwa, filmy klasy B, postanowiłem zaufać słowom internatów i uderzyłem na seans. Ogólnie, to wydaje mi się, że osoby piszące, że ten film jest bardzo dobry, albo są przekupione, by sprzedać dużo biletów i ksiażek, albo piszą tak, bo ślepo podążają za hypem, ewentualnie pozamieniali się z chujem na głowy.
    Film kapa, zerżnięty klimat z Stranger Things, dużo głupich żartów (jeszcze zrozumiem, bo bajtle), reżyseria na bardzo niskim poziomie, CGI kurwa jak sprzed 10 lat, sceny grozy katastrofa. Jedynie scenografia, zdjęcia i gra aktorska klauna byly wporządku, ale nie na tyle, by pisać nie wiadomo co. Ogólnie już nigdy nie posłucham mirków, czy to opłaconych recenzentów, ponieważ żal wydawać 100 zł w kinie na kolejny film klasy B.
    #film #king #to #film
    pokaż całość

  •  

    2017 rok a ludzie jedzą mięso. Pomyślcie o tym - przez tysiące lat ludzie nauczyli się odchodzić od różnych zabobonów i np. w przypadku schorzeń stosują się do nowoczesnej medycyny zamiast korzystać ze znachorów lub oddać się w łaskę Boga, ale jeśli chodzi o jedzenie mięsa to wciąż tkwią w klimacie sprzed 5000 lat. Osób jedzących mięso nie obchodzą żadne argumenty, żadne dane, żadne badania naukowe ani nawet kwestie moralne. Będą jedli bo tak robili ich przodkowie. Spożywanie mięsa prowadzi do chorób nowotworowych, chorób serca, nadciśnienia, jest bardzo niezdrowe, uważają tak tysiące najlepszych lekarzy i ekspertów żywieniowych, którzy przeprowadzali setki badań naukowych, ale to wszystko to przecież bzdury bo nasi przodkowie jedli mięso i żyli. Średnio 30 lat.

    Oprócz groteskowej gadki o naszych przodkach osoby jedzące mięso rozdzierają szaty o to że człowiek ma przecież kły i potrzebuje energii z mięsa aby żyć. Z pewnością mocarne kły człowieka służą mu do zagryzania psów, wilków czy rosomaków, a następnie ich skonsumowaniu. Bez spożywania mięsa nie ma się też energii na nic, dlatego też wśród sportowców, atletów, siłaczy czy maratończyków jest tak wielu wegan. A taki goryl - gdyby nie jadł mięsa to by zdechł z głodu, chuderlaczek. Organizm człowieka nie potrzebuje w ogóle mięsa. Do tego dochodzi kwestia moralna - człowiek w XXI wieku nie ma żadnych oporów żeby w bestialski sposób zamęczyć kurczaka czy krowę a następnie zjeść takie ścierwo, bo przecież tak robili nasi przodkowie. Kotek czy piesek to fajne zwierzaczki, ale inne można zmasakrować i zajadać bo nie mają prawa do życia a poza tym są zdrowe i energetyczne.

    Jedynym argumentem za jedzeniem mięsa jest taki, że może ono komuś smakować, ale w 2017 roku można zjeść potrawę która smakuje tak samo ale jest bezmięsna. No ale komu by się chciało, skoro lepiej niszczyć swoje zdrowie i zjadać żywe istoty. Kiedyś jak pewnie każdy jadłem mięso, ale wystarczyło poczytać badania naukowe i chwilę się zastanowić aby uznać że coś tu jest jednak nie w porządku i znacznie zdrowiej jest spożywać rośliny i owoce. Człowiek X je całe życie mięso bo tak mu wmawiali rodzimi znachorzy a potem zdziwienie, że ma raka. Nie istnieją żadne argumenty naukowe przemawiające za tym, aby człowiek spożywał mięso, jednak ten durny mit wciąż postuluje u większości społeczeństwa.
    #weganizm #jedzenie #oswiadczenie #ciekawostki #nauka #zwierzaczki #niebieskiepaski #shitwykopsays #wegetarianizm
    pokaż całość