Robię w skórze, strzelam z łuku.

  •  

    Ja już dawno temu stwierdziłem, że Potter to świetna bajka i książka przygodowa ale dla dzieci. Wychowałem się na nim, jest to książka mojego dzieciństwa tak jak książka dzieciństwa mojego ojca były przygody Hucka Finna.
    Wraz z wiekiem jednak zacząłem dostrzegać pewne... nieścisłości to małe słowo, ta powieść to jedno wielkie nieporozumienie xD
    Nawet nie wiem od czego zacząć, tyle tam jest popierdolstwa. Weźmy pierwszą część, pierwsza scena "tak właśnie myślałem, że panią tu spotkam profesor McGonagal" i cyk kotek zamienia się w druga najważniejsza osobę w szkole. Co to za podchody, dwie najważniejsze osoby w szkole nie załatwiają sprawy razem tylko jedna zakrada się jako animag. No chuj, zaraz będzie lepiej. Dyrektor szkoły, Pan Profesor Albus Gejbledore, najpotężniejsz czarodziej naszych czasów, pokonał Grindelwada, główny przeciwnik Voldemorta, kawaler orderu Merlina. W szkole pojawia się dziedzic Slytherinu, dzieciaki ktoś petryfikuje, otwierają aparat Collina a tam film znika, wielkie poruszenie a Albus co mówi? "Wiem tylko, że uczniom grozi niebezpieczeństwo" xDDDDD no brawo stary głupcze, rozwiązałeś zagadkę xD już nawet nie wspominam, że ten stary cap siedział non stop za biurkiem a wybraniec z przepowiedni rok w rok narażał własne życie xD W OGÓLE! Hogwart taki bezpieczny i twierdza nie zdobycia a Syriusz Black, najgroźniejszy przestępca zaraz po Voldim wbija na lajcie do szkoły a Dumbledore pali jana i odpierdala jakieś dożynki w sali głównej z uczniami xD co do samego Pottera, jeżu jaki to był kretyn, może odważny ale dalej debil. Gdyby nie Hermiona, która ogarniała 80% podstawowej wiedzy, gdyby nie fart, gdyby nie zbiegi okoliczności to tak jak pan Voldemort powiedział, Harry nic by nie osiągnął, to było wieczne chowanie się za plecami większych. A czwarta część? Crouch Junior aka Moody prawdę powiedział, Potter chuja by wygrał nie Turniej gdyby nie on, w pierwszym zadaniu po zobaczeniu smoka by narobił w gacie i wróciłaby stara przyśpiewka Irytka "Potter diabła kumoter" co w gacie zesrał się. Ja pierdole ta szkoła, ta historia Pottera to jest jeden wielki żart. Już pomijam te wszystkie wątki z Veritaserum czy myśloodsiewnią gdzie możnaby na luzie wyjaśnić sprawę Syriusza, powrotu Voldemorta itp. Kolejna kwestia to Zakazany las, zajebiście, wyślijmy dzieciaków do szkoły, gdzie 100 metrów od zamku jest Las, w którym jest wszystko co dzikie i wszystko co chce cię zatłuc, żegnajcie przyjaciele Hagrida xD w ogóle Hagrid, ja jebie co to za tuman był, jego powinni w klatce trzymać a zrobili go kluczynikiem i gejowym Hogwartu, przypomnijmy: koleś wygrał od podejrzanego typka w karty smoka i chciał go wychować, skumplował się z gigapająkiem, w trzeciej części na swojej pierwszej lekcji zaliczył wpadkę a w czwartej części wyzwolił w sobie swoje spierdolenie i zalecał się do loszki, którą w 5 części zabrał nawet w góry na wycieczkę by pić wódę z innymi mutantami xD super randka. Reasumując, twoja ulubiona powieść z dzieciństwa osadzona w magicznym świecie to opowieść o bandzie degeneratów, pedałów, pijaków, nieudaczników, farciarzy i spierdolin. Tylko Snape szkoda, że dołączył do tego festiwalu spierdolenia, dlatego był taki zgorzkniały cały czas bo wiedział, że swoją jedną decyzją spierdolił życie xD życie u boku Voldka>życie w Dumbledorowskim pierdolniku. Koniec psot.
    #harrypotter #autorskie #pasta
    pokaż całość

    •  

      @fan_comy: Mnie najbardziej wkurwiało podejście czarodziei do Mugoli i ich technologii, no kurwa. xD
      Tacy jesteśmy wielcy czarodzieje, a mugole to takie ciemniaki, ale jak przychodzi co do czego, to nie potrafimy się nawet ubrać w taki sposób żeby nie robić z siebie pośmiewiska.
      Albo napierdalanie się z wynalazków mugoli... Konsole, samochody, samoloty, na co to komu lol, ja jeżdżę okrakiem na kiju od szczotki...w ogóle jak faceci latali na tych miotłach?! To musiało strasznie jaja uciskać. (╯︵╰,) Ale chyba nie wszystkie wynalazki mugoli były złe, bo jakoś lokomotywa parowa spoko, radio, aparat tak samo.
      I ta bieda Weasley'ów... Oni byli po prostu leniwi a nie biedni. Ron chodził w za dużych szatach, nie dało się ich zmniejszyć czarami, użyć Reparo? To samo z książkami i wszystkimi innymi rzeczami... Bierzesz zużytą zniszczoną Książkę, chłoszczyść, reparo i masz piękną, nową książkę. Przecież ich rozpadający się dom można było naprawić paroma czarami... A jak już w 3 części dorobili się kasy w wygranej na loterii, to wszyscy pojechali na wycieczkę do Egiptu zamiast kupić najpotrzebniejsze rzeczy których kurwa nie mieli... szkoda szczępić ryja.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (54)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika goomchuck

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)