•  

    Jakim kurierem/firmą najlepiej nadać paczkę, aby dotarła na następny dzień? #pytanie #pocztapolska #pocztex

  •  

    mordeczki, czy jako nadawca ponoszę jakieś ryzyko wysyłając coś za pobraniem? przedmiot będzie o znacznej wartości 2500 zł, można jakoś oszukać? nigdy tego nie robiłem :(
    #kurier #kurierzy #pocztapolska #poczta #dhl #dpd #inpost #pocztex #ups #pytaniedoeksperta #pytanie #kiciochpyta #paczkomaty pokaż całość

    •  

      @whycantitbe: Nie będę rozwiązywał Twoich indywidualnych reklamacji, bo nie mam informacji - co do awizo, może listonosz zostawił, może jest leniem i nie zostawił, może się pomylił i wrzucił gdzie indziej - nie wiem, ale nie to było tematem rozmowy. Warto pisać merytoryczne i uzasadnione reklamacje. Nie mniej jednak pełno ludzi piszę takie reklamacje, że jedyne gdzie się nadają to do kosza :) (może stąd ten lament w internetach).

      Książką mieści w definicji korespondencji (czyli może być wysyłana usługa listową).

      Po prostu trzeba zrozumieć jedną rzecz
      - usługi listowe są przeznaczone do wysyłania korespondencji (listy, książki, dokumenty itp.) - a nie towarów .
      - usługi kurierskie są przeznaczone do wysyłania towaru

      Jeżeli dla "taniości" ludzie pakują rzeczy w kopertę i wysyłają przesyłką listową to trzeba się liczyć z tym, że nikt nie będzie interesował się tym, że ktoś wysłał w kopercie ciastka i przyszły całe pokruszone.
      Do wysłania przykładowych ciastek trzeba było wybrać konkretna usługę i dodatkowe opcje, które kosztują dużo więcej.

      Jest różnica jak wyślesz np. ciastko w kopercie za 3,30 zł, a usługą kurierską z opcją ostrożnie za 15 czy 20 zł ;)
      Dlatego wybiera się albo konkretną usługę dobrze dobraną do swoich potrzeb, albo wybiera się najtańszą i trzeba się liczyć z tym, że wysłane okulary w kopercie (tak zdarzają się takie przypadki) dojdą w niepożądanym stanie.

      Generalnie nie mam pretensji do ludzi, że nie rozróżniają usług, z tego względu, że przesyłki listowe możesz jako klient indywidualny wysłać tylko i wyłącznie na Poczcie, inne firmy nie świadczą tego typu usług. Dlatego ludzie błędnie patrzą na listy przez pryzmat kurierskich "paczek" - co jest błędem.

      pozdrawiam
      pokaż całość

    •  

      @whycantitbe: Tak jestem pracownikiem Poczty i uważam, że ocenianie 80 tys. pracowników przez pryzmat jakiegoś niedołężnego listonosza (niestety, ale lipni pracownicy wszędzie się mogą zdarzyć) jest niesprawiedliwe.

      Co do Inpostu - wiesz mogę się zgodzić, że w niektórych kwestiach wyprzedzają Pocztę o krok, czasami i dwa i nie ma co do tego wątpliwości.

      Tylko nie zapominajmy, że nie można porównywać PP i Inpostu 1:1 z tego powodu, że Inpost świadczy usługi tylko kurierskie i na swoich zasadach. PP świadczy usługi i kurierskie i listowe, a dodatkowo jest operatorem wyznaczonym co powoduje, że musi spełniać obowiązki tego operatora (m.in. powszechność usługi, dostępność itp.) co niestety powoduje olbrzymie straty, które powinny być pokrywane przez państwo (mówimy o subwencjach za straty, a nie o dotowaniu. A co do strat to Poczta musi mieć 30-40 placówek tam gdzie konkurencja wali 1 punkt odbioru przesyłek awizowanych). Na serio trzeba się cieszyć, że PP utrzymuje się w 100% sama i nie musimy dokładać do tego ze swoich podatków. To zagadnienie pokazuje dlaczego inne firmy nie stają do przetargów na obsługiwanie przesyłek z różnych ministerstw (np. sądówki) - bo się nie opłaca i nie ukrywajmy, ale Inpost się na tym lekko wyłożył i chyba nie powiesz, że sądówki nosili lepiej niż PP ;). Swoją drogą taka ciekawostka. W Polsce funkcjonuje ponad 100 aktywnych firm świadczących usługi listowe.. teraz pytanie jaką z nich z nasz i jaką mógłbyś wysłać list jako klient indywidualny? No właśnie. Tutaj jest kolejny problem, bo takie firmy wygryzają Poczcie najlepsze kawałki tortu zabierając rentownych klientów.

      Jedyne pocieszenie to takie, że okazało się przy okazji wyborów korespondencyjnych, że to np. poczta francuska i brytyjska dawała dupy dużo bardziej niż nasza. A weź pod uwagę, że taki Royal Mail dostaje minimum 500 mln funtów rocznie na "pokrycie strat" gdzie PP dostała w tamtym roku 0 zł :)

      pozdrawiam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Właśnie dostałem informację, że zmieniło się prawo pocztowe i teraz polecone mogą lądować w skrzynce pocztowej, bez podpisu. List widnieje jako odebrany i nic z tym nie da się zrobić. Niby spoko, ale jest masę spraw, które trzeba załatwić w ciągu 3-7 dni od odebrania listu a teraz jadąc na wakacje na 2-3 tygodnie można po prostu przegapić termin, zamiast kulturalnie odebrać list po powrocie. Dzwoniłem do pp i nie ma możliwości, żeby zastrzec adres przed "dostarczaniem" listów w ten sposób.
    #zalesie #pocztapolska
    pokaż całość

    źródło: 1594652484932.jpg

    •  

      @prawilna_zielonka: 99% spraw o, których mówisz idzie poleconymi z potwierdzeniem odbioru - więc nie ma możliwości zostawienia go w skrzynce, więc nie robiłbym afery.
      Druga sprawa to, że przesyłki od organów ścigania - nie mogą być doręczane w sposób przez Ciebie opisany.
      Trzecia sprawa to, jeżeli nie daj Boże by się tak stało, że Ci jakiś urząd wyślę bez PO pismo z odpowiedzią (do 7 dni) to jeżeli do Ciebie taki list nie dojdzie to będziesz mógł to doręczenie podważyć.

      Ale generalnie bym nie panikował i nie robił afery praktycznie wszystkie listy takie o, których wspominasz - idą od organów ścigania albo nadane są z PO i listonosz nie może ich doreczyć do skrzynki.

      Kolejna kwestia to, że będąc na wakacjach 3 tygodnie to możesz dostać z 10 listów, które będą awizowane, których nie odbierzesz i będą uważane za "doręczone" (poprawnie doręczone przez awizo).

      Więc skończmy już robić ten czarny pijar Poczcie - ze względu na wybory korespondencyjne.
      pozdrawiam
      pokaż całość

      +: rorschy
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Jak najlepiej przesyłać dokumenty/umowy? Zawsze w biurze zamawiało się do tego kuriera, ale teraz praca zdalna, to sam muszę to wysłać. Jest jakaś specjalna przesyłka od tego? Bo raczej zwykłą się tego nie wysyła, bo by pognietli.

    #kurier #pytanie #pocztapolska

    •  

      @Murasame: Możesz kopertę "twardą" kupić są specjalne na tego typu okazje (na Poczcie na pewno sprzedają, ale nie wiem za ile). Wysłać możesz list polecony + potwierdzenie odbioru (o ile potrzebujesz), albo usługą kurierską na Poczcie lub innym przewoźnikiem. Musisz sprawdzić grubość i rozmiar przesyłki, żeby się nie wpakować w "drogi list" ;) (droższy od paczki). Jeżeli zmieścisz się w cenowo normalnie w list, to wysyłałbym listem - jeżeli wpakujesz się w rozmiar L to zrezygnuj i wyślij usługą kurierską.
      pozdrawiam
      pokaż całość

  •  

    Ile zarabia taki listonosz, co nosi emerytury? Moja babcia miesięcznie oddaje 20 zł listonoszce, kiedy ta przynosi hajs.
    A jak tam wasi dziadkowie, dalej pewnie kasa w kopercie. Ile oddają roznosicielowi?

    #kiciochpyta #pytanie #listonosz #pocztapolska #emerytura #renta

    •  

      @srogie_ciasteczko: Szczerze to zarabiamy za mało jak na odpowiedzialność ponoszoną w tej pracy, ale niestety jeżeli trzeba zapier...lać to jesteśmy służbą i pracujemy dla dobra ludzi. Jak trzeba dofinansować lub chociaż pokryć subwencje za poniesione straty (operator wyznaczony, usługi powszechne) to jesteśmy spółą akcyjną, która sama musi się utrzymywać ;).

      A co do tych 20 zł. Twoja babcia da 20 zł, 20 kolejnych emerytów albo nic albo 1-2 zł i tyle z tych kokosów :)).
      Oczywiście nie ma obowiązku "dawania" listonoszowi ;).

      @szwagierdsr: Nie zaczynaj lepiej tematu o te 20 zł. Z rejonu wiem, że najlepsi to są np. wnuczkowie, którzy przyjadą raz na pół roku do babci (dziwnym trafem jak listonosz przychodzi z wypłatą). Jeszcze jak nie zdążę wyjść z mieszkania to słyszę tyradę - po co ty dajesz temu typowi pieniądze, on ma płacone, łaski nie robi, załóż se konto itp. itd.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #sendit
    Chciałem właśnie wysłać paczkę #kurier48 #pocztapolska i widzę:
    Przypominamy, że Poczta Polska nie świadczy w zakresie współpracy z Sendit usług na rzecz osób fizycznych działających jako konsumenci.
    https://www.sendit.pl/artykul/zmiana-regulaminu-serwisu-sendit-pl-2

    Przewoźnik Poczta Polska w zakresie współpracy z Operatorem nie świadczy usług na rzecz osób fizycznych działających jako konsumenci.

    Co to znaczy? Zabezpieczają sie przed czymś czy jak?
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Elo.
    Mam możliwość dorobić sobie przed rozpoczęciem studiów w archiwum. Miałbym tam się zajmować niszczeniem dokumentów w jakiejś sporej niszczarce ważącej kilkaset kilo. Proponują mi 3000 brutto miesięcznie. Jak myślicie, czy to dobra stawka za pracę fizyczną w dużym zapyleniu?
    #praca #pracbaza #trojmiasto

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0889c60494883b11f22e2e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: hardwax.pl

  •  

    Mmmm,
    jak to jest, że facet mający naukę jazdy.. parkuje na środku skrzyżowania, a na moje pytanie jak parkuje (głównie miałem żal o to, że parkując na skrzyżowaniu blokuje jeden pas i zasłania widoczność pieszym, którzy mają obok przejście) - to powiedział, że idzie tylko po zapiekanki do sklepu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #naukajazdy #prawojazdy

    •  

      @brakloginuf: @smacznyy: Generalnie nie jestem społeczniakiem, który cieszy się jak może komuś doje..ć - widząc jak ktoś łamie przepisy, ale WŁAŚCICIEL (jednoosobowej firmy) szkoły jazdy - autem, którym uczy jeździć.. no to chyba powinien mieć trochę klasy, aby nie parkować na dosyć ruchliwej ulicy, w taki sposób, że utrudnia jazdę i widoczność.

    •  

      @fruitie: Po prostu dobry wzór. Potem jego uczniowie będą wiedzieli jak się zachować jak będą chcieli wyskoczyć tylko po chlebek ;).

    • więcej komentarzy (4)

  •  
    matelus

    +1

    Czy to jest w ogóle legalne? Propaganda jak za czasów wojny. Szkoda że nie mam monitoringu to bym przynajmniej obadał kto to wrzuca.
    #bekazpisu #wybory #pocztapolska

    •  

      @matelus:
      Tak jest to legalne. Już 100 takich tematów się tutaj pojawiło. Poczta Polska ma w swoich usługach - roznoszenie ulotek. Każdy może dostarczyć swoje ulotki i za opłatą zlecić Poczcie ich doręczenie.
      Poczta wykonuje usługę, za która jej płaca - a nie cenzuruje treści przecież, oraz zgodnie z prawem nie może odmówić świadczenia usługi jeżeli treść ulotki nie łamie prawa, ani regulaminów.

      PS:
      Gdzie byli Ci wszyscy oburzeni przed wszystkimi innymi wyborami, gdzie listonosze musieli nosić po tysiące ulotek najróżniejszej treści? Najróżniejszych partii i kandydatów. Czemu akurat teraz jest modne wyciąganie tego, że Poczta nosi ulotki.
      pokaż całość

    •  

      @matelus: No niestety jest to stosunkowo tani sposób reklamowania się i dużo osób z tego korzysta (jeszcze jak się zleci jakiemuś małolatowi za 50 zł, albo samemu rozniesie).
      Najlepiej chyba zrobić jak u mnie na rejonie w jednej bramie - obok skrzynki dodatkowo skrzynka na ulotki. Ludzie zamiast śmiecić to wrzucają to tej skrzynki ulotki (adresaci co znalezli je w skrzynce), a raz na jakiś czas ktoś je wyrzuca.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    da sie zrobic tak aby #pocztapolska informowala na email o przesylce/liscie?
    #pytanie

  •  

    Wytłumaczy mi ktoś dlaczego państwowa spółka pomagająca przeprowadzić #wybory wsadza ludziom do skrzynek takie gówno? Asie wkurzyłem.

    #pocztapolska #propaganda

    źródło: wypad.jpg

    •  

      @josedra52: Może dlatego, że Poczta Polska działają jak normalna firma (utrzymuje się sama, świadcząc usługi i sprzedając towary) ma w swojej usłudze doręczanie ulotek? I jeżeli ktoś im zleci rozniesienie ulotek to PP nie może bez przyczyny odmówić wykonania usługi? (jeżeli treść ulotek nie łamie prawa, ani regulaminu PP).

      Czemu teraz wszyscy zrównują 80 tys. pracowników Poczty do "ramienia" PiSu? Gdzie byliście przed wszystkimi innymi wyborami, kiedy listonosze musieli nosić po kilka tysięcy ulotek tygodniowo - najróżniejszych partii i kandydatów?

      Spółka państwowa nie pomaga, tylko wykonuje usługą, która ktoś zlecił i zapłacił. Swoją złość lepiej przeznacz na szukanie zleceniodawcy i wyżycie się na nim.

      pozdrawiam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Patrzcie co listonosz mi przyniósł razem z paczką... czy to czasem nie jest #spam ?
    To już z deka przegięcie
    #pocztapolska #bekazpisu #heheszki

    W komentarzu druga strona

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20200708_101140_HDR.jpg

    •  

      @tomazzo69: Taaaaaaaaaaaaaaaa :). Emigracja to temat rzeka, a czasy kiedy realnie opłacało się wyjechać już minęły. No chyba, że jesteś z rodziny gdzie ojca nie ma, matka ma problemy z alkoholem, mieszkasz na socjalnym 1 pokojowym mieszkaniu.. a codziennie widzisz długi i biedę. Wtedy jest przeskok w poziomie życia i mówię to bez ironii. W każdym innym wypadku to się radzę ludziom zastanowić nad wyjeżdżaniem. Niestety emigracja ma swoje plusy i minusy, a często z "minusami" ludzie sobie nie radzą.

      podrawiam
      pokaż całość

      +: ddes
    •  

      @tomazzo69: @ddes: Ja byłem kilka lat w Szkocji i w Kanadzie. Swoje wiem, swoje widziałem. Nikomu nie będę mówił jak ma żyć i co jest dla niego dobre (być może dla kogoś wyjazd będzie najlepszą życiową decyzją, być może najgorszą), tym bardziej, że nic nie jest czarno-białe i różnymi torami biegnie nasze życie.

      Nie mniej jednak może przemyślenia są takie. Nie jesteśmy krajem trzeciego świata, że wyjazd do zachodniego kraju oznacza nie wiadomo jaki przeskok w standardzie życia, a wysłane 100 dolarów do rodziny w "kraju" zapewnia im utrzymanie na 2 miesiące. Funkcjonujemy jeszcze w "opiniach" naszych rodziców gdzie wyjazd zagranicę oznaczał sukces i poprawę życia - teraz niekoniecznie tak jest jak X lat temu.

      Jasne w Niemczech, Anglii itp. łatwiej się żyje to fakt, ale wszystko zależy od tego z czego startujesz w Polsce i kim będziesz w UK.
      Jeżeli ktoś ma ekstremalną biedę w Polsce i wyjedzie do UK to rzeczywiście przeskok jest wielki, łatwiej się żyję - nawet na wynajętym pokoju i za minimalną pensję.
      Jeżeli ktoś jest "średniakiem" w Polsce, w UK jedzie i j/w bierze się za zwykłą robotę, no to można powiedzieć, że jest ŁATWIEJ, ale nie ma jakiegoś wielkiego przeskoku.
      Jeżeli jesteś bogaty i jedziesz do UK to teraz pytanie czy jest w ogóle sens wyjeżdżać.
      To samo jeżeli ktoś ma fach i dobry zawód w ręku - jeżeli jeździ ktoś na ciężarówce to zarobi lepszą kasę niż w Polsce, z drugiej strony... w Polsce i tak tyle zarobi, że może sobie pozwolić na dobre życie. To samo z lekarzami itp. itd.

      Dlatego uważam, że to skomplikowana sprawa i wiele czynników wpływa na poziom odczuwanej przez nas różnicy w "życiu". Nie mniej jednak uważam (być może błędnie), że wyjazd jest najlepszy dla tych, którzy w Polsce mają dużą biedę i brak perspektyw (sama spirala długów innych członków rodziny może niszczyć i blokować). Jak ktoś ogarnia, ma papiery itp. to jest to kwestia dyskusyjna czy warto wyjeżdżać.

      Bo prócz materialnych spraw i finansowych, emigracja to wiele "rozterek" społecznych. Niektórzy nie potrzebują kontaktu z rodziną, bliskimi, niektórzy biorą ich ze sobą - kwestia tęsknoty i potrzeby bliskości bliskich to kwestia indywidualna. Również asymilowanie się z daną społecznością, nauka języka.. odczuwanie tego, że "nie jest się u siebie". Radzenie sobie z nieznanym systemem administracyjnym w innym kraju. Kwestie zaspokajania ambicji, rozwoju itp. Na początku zawsze jest "wow" po X latach zaczynają przytłaczać kwestie tego typu jak np. to, że pracuje ktoś poniżej swoich kwalifikacji.

      Pozdrawiam i wszystkim na emigracji życzę wszystkiego dobrego,
      ja wróciłem w 2017 roku z myślą, że nigdzie już nigdy nie wyjeżdżam!
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #krosno #wybory #bekazpisu #podkarpacie #pocztapolska #pis #duda #trzaskowski

    takie o to ulotki poczta polska donosi do ludzi w domach XD

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ulotki.png

    •  

      @dameK_: @pewnie-kaczka: @Thundercock: Primo Poczta Polska ma taką usługę jak roznoszenie ulotek. Ktoś dał ulotki, zapłacił, Poczta jest roznosi. Jeżeli zawartość ulotki łamie prawa, ani regulaminu to Poczta nie może tak "o" zrezygnować ze świadczenia usługi.

      Druga sprawa jest taka, ze od X lat przed każdymi wyborami.. nadawane są ulotki TONAMI, które listonosze muszą nosić w tysiącach sztuk (w okresie przedwyborczym). Teraz nagle przy okazji tych wyborów i zamieszania z wyborami korespondencyjnymi.. robi się już czarny pr Poczcie, bo śmiercionośne ulotki roznosi.

      Myślicie, że listonosze to z uśmiechem na ustach roznoszą a przełożeni stoją z batem, aby wszytko było idealnie? Nie. Dla listonosza to ból w ogóle nosić ulotki, a treści ich najlepiej nie czytać.. bo ktoś zapłacił i listonosz powinien wykonać swoją pracę jak należy. Niezależnie, która partia nadaje ulotki. Myślicie, że mi się chciało przed wyborami parlamentarnymi - nosić ulotki niektórych partii? Albo widząc na ulotce jakaś zakłamaną mordę, której moja lokalna społeczność nienawidzi (lokalny polityk, kombinator).
      pokaż całość

    •  

      *Oczywiście miało być wyżej "Jeżeli zwartość ulotki nie łamie prawa, ani regulaminu...."

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    O, poczta przyszła. :3 Dziwi mnie, że nie do skrzynki tylko do ręki wraz z poleconym.

    #wybory #ulotka #pocztapolska

    źródło: IMG_20200707_113448835.jpg

  •  

    Czy jest tu obecny ktoś pracujący w #pocztapolska #listonosz? To prawda, że właśnie listonosze roznoszą te ulotki? Ktoś ma jakieś info, czy to zlecenie poczty polskiej i kto ponosi koszt? Niby znam odpowiedzi, ale nie pogardziłbym jakimś źródłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazpisu #4konserwy #propaganda

    źródło: picturemessage_ft0jkyin.mzf.png

    •  

      @raulpwnz: "...czy to zlecenie Poczty Polskiej i kto ponosi koszty?" No kur.. chyba nie chcesz zasugerować, że Poczta sama nakręca te ulotki i zleciła sama sobie ich rozniesienie ;).

      Jako listonosz powiem tak - u mnie na urzędzie nie ma takich ulotek i nie ma o nich tematu. A nawet jeżeli by były to rozniesienie ulotek to usługa oferowana przez Pocztę. Możesz sobie wydrukować ulotki, zanieść na Pocztę i poprosić o rozniesienie (płacisz od sztuki). Więc ewentualnie ktoś gdzieś mógł zlecić Poczcie rozniesienie ulotek, ale nie jest to na pewno większa akcja bo nie ma tych ulotek u nas i nie ma generalnie na ich temat "poruszenia" w naszym środowisku. pokaż całość

      +: rorschy
    •  

      @szwagierdsr: @raulpwnz: Na pewno te ulotki były gdzieś roznoszone, ale czy przez PP to nie wiem. Ciężko powiedzieć, u mnie na UP nie ma tych ulotek. Zresztą muszę powiedzieć, że w czasie wyborów nie było żadnych ulotek (przez pewien okres PP zawiesiła tą usługę).

      Generalnie co do usługi "ulotkowej" to Poczta też nie może bez powodu odmówić świadczenia usługi. Jeżeli nie narusza ona prawa i regulaminu PP. Więc generalnie, nie ma też winić Poczty za ulotki, które roznoszą listonosze.
      Jak długo pracuję, tak tylko raz zdarzył się moment, że ulotki nam zabrali i mieliśmy ich już nie roznosić. Były to ulotki o mocno antyreligijnym charakterze (atakującym) i duży % urzędu nie zgodził się na ich roznoszenie.
      pokaż całość

      +: rorschy
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Dopiero włączyłem tą debatę z prezydentem Trzaskowskim. Cały czas on rzuca takimi ogólnikami, bez żadnych konkretów? "Trzeba słuchać, trzeba zrównać, trzeba się dogadać" blablabla?

    #debata

  •  

    Już druga paczka #kurier #pocztapolska i #dpd jaka do mnie dotarła była otworzona przed dostarczeniem, od dpd żadnej informacji po prostu otwierana i rozerwana folia w środku żeby zbadać co zamówiłem, tym razem dostałem przesyłkę za pośrednictwem poczty polskiej i tez była otwarta i ponownie zapakowana, a na paczce była naklejka „kontrola zawartosci” gdzie my żyjemy? O co chodzi?

    #pytanie #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

    •  

      @CountGrishnackh: @Flypho:

      Swego czasu mieszkałem trochę w Kanadzie i tam gdzie pracowałem - pracowały grupki z różnych krajów "świata". Generalnie to Indie, Jamajka, Tajlandia (najwięcej osób) - potem mniejsze lub większe grupki z Polski, Portugalii, Ukraina, Litwa, Filipiny, Malezja i pojedyncze osoby np. z Kambodży, Łotwy, Kostaryki ;).

      Po tym co tam widziałem to za "segregacje", "izolowanie się", "rasizm" - bardzo często są winni Ci ponoć pokrzywdzeni. I tutaj główny zarzut do Jamajczyków i do Hindusów.

      - Jamajczycy np. jako jedyni nie tolerowali wspólnego transportu z innymi "kolorami skóry", generalnie do pracy dojeżdżały 3 firmowe autobusy.. w 1 byli tylko czarni i boleśnie się o tym przekonałem jak wsiadłem do ich autobusu i zostałem zaatakowany, że siadam na zajętych miejscach (skąd miałem wiedzieć, że akurat do czarnego autobusu w ich niespisanych zasadach - nie wolno mi wsiadać),

      - Hindusi byli przekoty - 2 grupy osób były - młodzi wyluzowani, mniej religijni. A druga grupa to starsi, religijni.. generalnie w pierwszy dzień pracy. Wbijam na jadalnie z witą do ludzi, Hindusi się ze mną nie przywitali.. dopiero ktoś mi później wytłumaczył, że z niewiernym się nie przywitają. To samo Hindusi pracowali tylko na magazynie i tylko faceci. Po prostu oni musieli pracować tylko ze swoimi no i bez kobiet - ich kobiety robiły gdzie indziej, z innymi ludźmi. Tolerancja i równość w pięknym wydaniu ).

      - Na złą opinie Jamajczyków wpływała jeszcze ich mentalność i podejście do życia. Jednym z rzucających się przykładów było - kompletne nie szanowanie kobiet - liczyło się dla nich tylko je..nie. A biała kobieta była dla nich rarytasem. Do tego stopnia, że 30 latkowie potrafili zarywać do 55-60 letnich kobiet, aby im tylko popuściły. Jedna Polka tam relacjonowała mi podryw jednego murzyna (ona 54 l.), który nie dawał jej spokoju przez pół roku! Oficjalnym powodem tak długiego podrywania (kupie Ci coś, chodź do kina, kupie Ci co będziesz chciała w galerii, mam dużego nie lubisz dużych, tu w Kanadzie sex to jak na wakacjach, musisz się zrelaksować itp. itd.) - było jak to sam pan Jamajczyk powiedział - "Ja mam kobiety tylko na raz, Ciebie jeszcze nie miałem). Generalnie dla nich normalne było mieć np. dzieci z 2-3 kobietami (a no i na Jamajce żona z 5 dzieci).

      - Żeby nie było - Jamajczycy byli wulgarni, źle wychowani, często naćpani itp. itd. Hindusi potrafili się zachować i mieć klasę, ale mieli na punkcie religii cioła. Wiecie część z nich nie wchodziła do WC z "innymi nacjami" - nie podawali Ci ręki, pracowali osobno, przy stole osobno itp. itd., ale to wynik jakiś przekonań. Wiadomo nie podobało mi się to, ale chce po prostu zaznaczyć, że nie byli oni tak wulgarni itp. Ich zachowanie nie wynikało z braku zachowania - raczej z innego wychowania.

      - Pozytywnie wyróżniali się Azjaci, na serio Tajlandia, Filipiny.. uśmiechnięte osoby, pomocne, bezproblemowe. Kiedyś np. jak kończyliśmy pracę i przyszedł brygadzista - kazał nam robić nadgodziny to Jamajczycy stwierdzili,że ja coś mu nagadałem i zaczęli mnie tam oskarżać (akurat chwilę przed tą sytuacja, gadałem z brygadzista po polsku). Różnice w podejściu pokazuje ta sytuacja gdzie Jamajczycy z piskami i wyzwiskami rzucili się na mnie, a ziomki z Tajlandii zdystansowali się od tego i mówili, że nie rozumieją polskiego to nie wiedzą o co chodzi,

      - Azjatów wyróżniało również "wyodrębnianie się", ale w pozytywny sposób. Związki tylko między swoją nacją, wspólne posiłki, widać było jedność. Ich wyodrębnianie się było pozytywne bo.. nikogo nie odrzucali, mogłeś z nimi usiąść, zjeść jedzonko, poopowiadali o sobie itp. itd. Ale z ich kręgu laski nie poderwałeś ;). Inaczej było niestety z dziewczynami z Europy. 90% Jamajczyków dopinało swojego i prędzej czy później "dupczyli" jakaś europejkę. Nazywam to tymi słowami, bo tam nie było miłości i uczucia. Zresztą jak mogło być jak była sobie Polka np. Agata (przykładowo), z która się "spotykał" jeden Jamajczyk, który miał dziecko z Ukrainką w Kanadzie i 2 dzieci z żoną na Jamajce ;), a jeden z jego kolegów Jamajczyków przy okazji swoich urodzin pisał do Agaty, aby wpadła do niego na urodziny, ale sama - żeby nie brała swojego zaganiacza. Do do podrywów jeszcze to Ukrainki same szukały przyjemności i miłości. Dużo z nich była samotna i najwidoczniej miały ciśnienie na związek (seks?).

      pozdro
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Jak paczka kurierska #pocztapolska wysłana dziś pojawi się w placówce w sobotę to mogę ją tam odebrać w sobotę czy muszę najpierw poczekać do poniedziałku na pierwszą próbę doręczenia? @AliPaczka Help Please!
    #alipaczka

    •  

      @Ruckus22:
      Jeżeli to paczka (a nie list) to może kurierzy u Ciebie jeżdżą też w soboty?
      Jeżeli nie to normalnie powinieneś poczekać na poniedziałek jak doręczający ją dostanie i podejmie próbę doręczenia.
      Chociaż.. zawsze możesz spróbować pójść do placówki i poprosić o wydanie tej przesyłki (powiedzieć, że masz tam coś pilnego, musisz to mieć jak najszybciej itp. itd.) - może uda się i ktoś miły Ci ją wyda. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Siema Mirki, może ktoś pomoże mi w mojej groteskowej nauce języka angielskiego.

    Jestem strasznie oporny w nauce języka angielskiego (albo mi się tak tylko wydaję?). Poradzi ktoś jak sam się nauczył języka? Co akurat u niego "zaskoczyło" i pomogło przełamać bariery w nauce/rozumieniu/czuciu języka? Nie wiem co robię źle, ale tyle czasu poświęcony na angielski a ja dalej dukam.
    #angielski #jezykiobce
    pokaż całość

    •  

      @jadalny_kasztan: @nikita1: @taukuZielonka:

      Generalnie mój wyjściowy problem był taki, że ze szkoły średniej wyniosłem, kilka podstawowych zwrotów i tyle. Mimo zdanej matury z j. angielskiego to dopiero niedawno odkryłem jak wyglądają czasy w języku angielskim.

      Teraz żeby było śmieszniej, z zerową wiedzą wyemigrowałem do Wielkiej Brytanii i potem Kanady! Wtedy stwierdziłem, że szybko się nauczę języka, przecież jak się mogę nie nauczyć będąc w kraju anglosaskim. No i było opornie, 20 latek w góworobocie gdzie połowa to Polacy, albo osoby, które szybciej się nauczyły angielskiego niż polskiego.

      Jakieś postępy zrobiłem, ale najwidoczniej przyjąłem złą strategię. Dalej wierzyłem, że samo się nauczy. No i wróciłem z zagranicy bez nauczenia się języka. Tragedia.

      Poszedłem na studia, tutaj okazało się, że trzeba angielski zdać na poziomie B2 II. Zmusiło mnie to do nauczenia się tego, czego nie nauczyłem się w szkole średniej, ale to dalej za mało i nie czuje w ogóle tego języka.

      Szczerze mówiąc z wymową też u mnie średnio :).

      Teraz postanowiłem, że coś zmienię i w końcu zrobię porządny krok w kierunku nauczenia się porządnie języka angielskiego, żeby nie być niedołężny.
      Dlatego szukam motywacji u innyhc osób, może ktoś był w podobnej sytuacji i udało mu się dojść do przełomowego momentu, przybierając jakaś strategie.
      pokaż całość

      +: MMARS
    •  

      @MMARS: Oh. Mam znajomą w moim mieście powiatowym. Jeden z lepszych (ponoć) nauczycieli języka w okolicy. Nawet pomogła mi przebrnąć przez naukę języka angielskiego na studiach (zielony byłem w gramatyce).

      Tylko tutaj występują dwa problemy.
      - nie mam czasu na regularną naukę z nią /mogę raz na jakiś czas do niej wskoczyć coś się poduczyć/ (po pierwsze ona ma nabite terminy, a mnie uczy za darmo, po drugie mam masę obowiązków i najlepiej jak będę sam się uczył regularnie w wolnym czasie)
      - uczyła mnie głównie gramatyki, po przeanalizowaniu 1-2 podręczników stwierdziłem, że to samo odnośnie wytłumaczenia gramatyki mogę znaleźć w tych książkach. Nie mniej jednak źle to dalej działa na moją motywacje, ponieważ wyuczę się na pamięć czasów i ich zasad.. potem gdzieś to ulatuje. Po prostu wyuczenie to nie "czucie" i rozumienie języka.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Kochani internetowi przyjaciele,
    mam problem z rowerem - mianowicie jest minimalnie dla mnie za duży (brakuje niewiele do poprawnej pozycji). Jest jakaś możliwość, aby zniwelować tą różnicę?
    Jakieś nakładki na pedały, coś w tym stylu?
    #rower #pomocy

  •  

    Hipotetyczna sytuacja:
    - jesteś w związku, oboje jesteście po szkole średniej,
    - mieszkacie w bloku na typowym polskim osiedlu,
    - macie nieperspektywiczne ale stabilne prace, wasz miesięczny dochód to 5000 zł,

    Możecie mi powiedzieć, czy istnieją jakiekolwiek argumenty uzasadniające tworzenie dziecka w takiej sytuacji? Jak uważacie, co kieruje takimi ludźmi?

    #antynatalizm #natalizm
    pokaż całość

    źródło: preview.redd.it

    •  

      @Never_let_me_go: Czyli uważasz, że osoby, które nie mogą zapewnić dziecku przepychu, luksusu i np. dawania tysiaczkan a pierdoły nastoletniemu dziecku - nie powinny mieć prawa do posiadania dzieci? I najlepszym rozwiązaniem jest aborcja?

    •  

      @Never_let_me_go:

      Ja tam jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek segregowania na lepszych i gorszych. Tym bardziej, ze dzisiaj ty chcesz zabronić biednym mieć dzieci, a jutro ktoś Tobie zabroni bo masz za małe IQ albo jesteś za niska (to tylko przykłady).
      To samo było z eugeniką w USA gdzie chciano zakazać "głupim" robienia dzieci.. zresztą potem w tych poglądach "eugenicznych" był zakochany Hitler ;). pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Mieszkam w dosyć spokojnej dzielnicy... ale od czterech lat moje życie to koszmar. Do kamienicy obok (3 piętra, 2 mieszkania w sumie) wprowadziły się dwie rodziny. Od czterech lat.. w każdy CIEPŁY (w miarę) dzień mam jakieś napier..lanie, huki, trzaski, szlifowanie itp. za oknem.

    Na początku nie zwracałem na to uwagi. No dwie nowe rodziny, młode osoby, wiadomo remontują, urządzają itp. itd. Nie ma problemu. Pierwszy "rok" nie zwracałem na hałasy uwagi. Zwróciłem dopiero na następny rok. Przełom kwietnia/maja.. zaczyna się napieprzanie i trwa do października/listopada aż robi się zimniej. Zaczęło mi to przeszkadzać na ten drugi rok.. w sumie pod koniec ciepłych dni, kiedy zauważyłem, że facet potrafi o 21:30 wyjechać z kosiarką, albo o 7 rano zacząć szlifować deski. Zacząłem zwracać uwagę jak się okazało, że na 7 dni tygodnia.. o zdarzyło mu się w czwartek tylko nie napier.lać - a potrafił np. w niedziele od 10 do 22 szlifować jakieś deski (z drobnymi przerwami).

    Następny rok to samo...
    Obecny rok to samo...

    Ja rozumiem remonty, rozumiem robienie czegoś, prace domowe itp. itd. Sam nie raz coś robię i liczę na wyrozumiałość, ale czekaj stop..

    Coś we mnie pękło chyba w momencie jak wraz ze swoją rodzinką zaczął rozlepiać plakaty po okolicy, namawiające do dbania o środowisko itp. itd. Trafił do lokalnych mediów gdzie padły zdania kluczowe.. o tym, że tak dużo ludzi nie zwraca na innych uwagi, że mieszkamy w społecznościach i ludzie nie szanują siebie i środowiska itp. itd.

    Wtedy chyba coś we mnie pękło i zacząłem zwracać uwagę jak mój sąsiad szanuje społeczeństwo i sąsiadów.

    Pany jak by komuś się wydawało, że przesadzam, że jestem przewrażliwiony.. to powiem wam tylko jedno. Pomyślcie sobie, że w miesiącu poprzednim (liczyłem). Zanotowałem 26 dni gdzie było regularne napieprzanie w ciągu dnia.
    Jasne, zaliczam do tego.. np. koszenie trawnika. Tak zaliczam koszenie jeban..go trawnika bo facet robi to 2-3 razy w tygodniu i potrafi wyjechać z kosiarką o 7 rano i o 21:30... Nie ma znaczenia czy to poniedziałek czy niedziela.

    Qurw.. a jak nie ten typek napieprza to wynajmie jakiś pracowników co mu kostkę układają albo bramę montują. SPOKO. Ja na serio rozumiem takie remonty. Ale jak w ciągu miesiąca zantowuje 27 dni hałasu z jego podwórka to zaczynam być przewrażliwiony.

    Ja to czekam, aż Ci ludzie sobie np. zrobią imprezę i będą hałasować w rytmie zabawy. Ale nie... facet kosi 3 razy w tygodniu, szlifuje, tnie deski, stawia wiatę, kosi znowu, potem znowu coś dobudowuje itp. Ale nie widziałem, żeby siedział tma kiedyś z rodziną i znajomymi.

    #pomocy #gownowpis #somsiad #czlowiekskurwiel
    pokaż całość

  •  

    Nie ma mnie w domu, a dostałem awizo. Mogę jakość zdalnie upoważnić ziomka do odebrania tego? W internecie niby trzeba opłacić pełnomocnictwo i teoretycznie udać się do placówki osobiście bo żeby uzyskać pełnomocnictwo trzeba się niby zweryfikować i uzyskać podpis pracownika poczty. Ktoś to weryfikuje i to sprawdza w przypadku niesadowych gownoprzesylek? #pocztapolska

    •  

      @sweteer:
      Jeżeli to gównoprzesyłki to powinno wystarczyć "udowodnienie", że mieszka z Tobą (o ile mieszka). W Twoim wypadku najlepiej byłoby złożyć pełnomocnictwo pocztowe.. gdzie upoważnisz ziomka do odebrania przesyłek/i.

      Nie masz gdzieś obok siebie placówki pocztowej? Idziesz do najbliższej gdzie jesteś placówki, wypełniasz druk (potrzebujesz nr dowodu osoby, która upoważniasz) i płacisz 26 zł. Panie prócz wysłania listowanie pełnomocnictwa (do urzędu docelowego) to wysyłają jeszcze komputerowo skan. Więc nie powinno być problemu z szybkim odbiorem. pokaż całość

      +: sweteer
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    No żesz kurczę ich mać w tej #pocztapolska ! (╯°□°)╯︵ ┻━┻
    Kilka razy w ciągu ostatniego roku, od kiedy mieszkam w #bialystok miałem tak, że #listonosz wrzucał awizo do skrzynki i cyk, fajrant, a ja po przesyłkę musiałem zasuwać na pocztę. Pracuje w domu, cały czas ktoś w domu jest, więc nie było opcji, że nikogo nie było. Zwyczajnie bez próby doręczenia wrzucał awizo. Za którymś razem przy odbiorze paczki w placówce powiedziałem o tym babeczce w okienku to prychnela pod nosem ( ಠ_ಠ)

    Dziś jednak Pan listonosz przeszedł samego siebie, bo nawet awizo nie zostawił. Po prostu na trackingu mam, że paczka awizowana, ale awizo nigdzie nie ma. Uch... Wkurzyłem się. Zadzwoniłem na infolinię, tam Pani głosem zimnym jak stal zaproponowała mi zgłoszenie reklamacji przez stronę www. Tak też zrobiłem.
    A jutro muszę specjalnie udać się na pocztę po paczkę. Oczywiście bez awizo, bo go nie mam...
    #gorzkiezale #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @Majku_:

      Jeżeli w sytuacjach nie ma Twojej winy, to pogorszyć sytuacji przecież nie możesz skoro nawet awizo nie było. Szczerze mówiąc zdarza się, że kurierzy podrzucają mi jakieś awizo do wrzucenia u mnie na rejon - nie wiem z jakiego powodu.

      Generalnie nie będę bronił tych listonoszy i kurierów co robią kaszankę, bo robią nam złą opinie i tyle. Najgorzej mają "skoczkowie", którzy biegają z rejonu na rejon i warto mieć na uwadze, że im łatwiej o błąd i nie zawsze znają wszystkie "tajniki rejonu".

      @100kW: Co do skarg słuchaj.. nawet nawet jeżeli nic się nie uda ustalić to odpowiednio złożona skarga przechodzi przez kilka "rąk" a listonosz i kierownictwo na danym urzędzie muszą się tłumaczyć "wyżej". Więc nawet jeżeli dojdzie do sytuacji, że dostaniesz informacje, że się nie udało nic ustalić.. no to Twój listonosz wysłucha odpowiednio dużo uwag, aby ewentualnie poprawić swoją pracę.

      Z drugiej strony trzeba uważać ze skargami. Bo przez okres 4 lat jak mam "swój rejon" - były na mnie 3 skargi formalne. Wszystkie nieuzasadnione i kończące się przykro dla skarżącego. Tzn. przejściem listonosza (mnie) w tryb "100% przepisowo i nara". Na prawdę takie podejście powoduje, że robię tylko to co muszę i nie obchodzi mnie, że widzę jak adresat grzebie w garażu - jak właśnie pukam do niego i podejmuję próbę doręczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Taka refleksja. Zawsze warto upewnić się, że listonosz jest winny, potem podjąć próbę dogadania się znim.. a jak nie da rady to walić skargi. Ignorowanie tego, że ktoś źle wykonuje swoja pracę też przykłada cegiełkę do jego hu.. pracy.
      pokaż całość

    •  

      @100kW:
      Kurierzy to mają inną bombę niż listonosze.
      Kurier ma płacone za doręczenie, no i wozi przesyłki na, które ludzie czekają - więc czasami rzucenie przesyłki przez płot na ogródek, albo zostawienie przed drzwiami może być zadowalające dla oczekującego. Już nie mówiąc o zostawianiu przesyłek u sąsiadów. Dużo osób w przypadku kurierów to toleruje, a kurierzy wykorzystują to, aby więcej doręczyć, więcej zarobić.

      Mimo, że jestem listonoszem - to osobiście nie lubię kurierów. A generalnie to u nas w Polsce największy problem to roszczeniowość ludzi i patrzenie tylko na swój czubek nosa. I tyczy to się doręczającego, nadawcy i odbiorcy. Nadawca chce tanio i żeby wszystko mu ogarnęli, doręczający chce szybko i bez dźwigania, odbiorca oczekuje, że ktoś będzie pół dnia leżał pod skrzynkami i na niego czekał. Albo jak perełka z mojego rejonu.
      "Pan zarabia dzięki mnie, Panu płacą za doręczenie listów, a nie awizowanie! Pan powinien przychodzi 2-3 dni z rzędu, aż mnie zastanie. A najlepiej to wziąć numer telefonu i do mnie dzwoni, aby przyjść jak będę w domu"
      pokaż całość

      +: alquere
    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Siema Mirki, właśnie zauważyłem problem z moim światłem (panel led natynkowy).
    Po włączeniu - panel tylko lekko się świeci, jak go zgaszę to jeszcze 20-30 sekund.. się świeci i dopiero gaśnie.
    Orientuje się ktoś o co może z tymi chodzić i czy trudna będzie potencjalna naprawa?

    #pomocy #elektryka #elektronika #budownictwo

    źródło: led.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika haosek

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)