Biegam, jeżdżę na rowerze, chodzę po górach. Oprócz tego, jestem nerdem od Sci-Fi i fanem Happy Hardcore.

  •  

    Mirki wybieram się w poniedziałek z różowym na kilka dni w góry, nocować będziemy w Kościelisku. Chciałbym poprosić bardziej doświadczone osoby o rady odnośnie tras wędrówki
    Zależy na stosunkowo łatwych i malowniczych szlakach (Orla Perć odpada( ͡° ͜ʖ ͡°))
    Na ten moment zaplanowałem:
    Z Kir na Ciemniak potem wędrówka do Kopy Kondrackiej i powrót przez Przysłop Miętusi
    Z Palenicy do Doliny Pięciu Stawów a następnie na Kozi Wierch
    Gdzie jeszcze polecacie się wybrac?

    #tatry
    pokaż całość

  •  

    #triathlon jak nazywa sie impreza ktora jest w karkonoszach i odcinek biegowy jest w strone sniezki?

    +: cofko
  •  

    Wyższy level technicznego zimowego wspinania.

    #gory #wspinaczka #alpinizm #zima #szkocja

    źródło: youtube.com

  •  

    Sierpień to idealny czas na wypad w Tatry. Nie ma śniegu (już/jeszcze), burze zdarzają się rzadziej niż np. w lipcu. Jedyny mankament to ilość turystów na szlakach. No ale przecież można wybrać te nieco mniej uczęszczane (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Korzystając z długiego weekendu (12-15.08) wybraliśmy się z @poco-mifejsbuk w słowackie Tatry Wysokie.

    Generalnie Tatr po stronie słowackiej jest więcej, są tam największe szczyty i łazi tam mniej ludzi. Poza tym: za wejście do TANAP-u (słowacki odpowiednik Tatrzańskiego Parku Narodowego) nie są pobierane żadne opłaty, między 1 listopada a 15 czerwca szlaki powyżej schronisk są zamknięte, a akcje ratownicze Horskiej Záchrannej Služby (odpowiednik polskiego TOPR) są płatne. Jeśli chodzi o to drugie: warto wykupić ubezpieczenie (koszt to kilka złotych za dzień).
    My skorzystaliśmy z union.sk. Koszty ubezpieczenia wyniosły nas w sumie 6.72 EUR (za 4 dni).

    Noclegi. Jest tego sporo, ceny różne. Można szukać bezpośrednio na mapie Google (mamy od razu opinie) albo np. na stronach: http://www.vysoketatry.com/ubytovanie/ (dla Tatr Wysokich) i http://www.zapadnetatry.com/ubytovanie/ (dla Tatr Zachodnich).
    My pojechaliśmy w sobotę 12.08, a nocleg zaklepałam w środę 09.08 - czyli "prawie w ostatniej chwili" też się coś znajdzie. Nocowaliśmy w Tatrzańskiej Szczyrbie w Chacie Sen. Pokój 2-osobowy z łazienką; dostęp do aneksu kuchennego; dostęp do WiFi. Koszt: 13 EUR za osobonoc (12 EUR + 1 EUR opłata klimatyczna). Za 3 noce zapłaciliśmy więc 38 EUR.

    Zdecydowanie polecam nocować w Tatrzańskiej Szczyrbie. Główne powody to:
    - blisko do Szczyrbskiego Jeziora (skąd wychodzą szlaki na Rysy, Krywań, Bystrą Ławkę, itd.)
    - nocowanie jest tańsze niż w Szczyrbskim Jeziorze
    - elektriczka

    Elektriczka, czyli Tatrzańska Kolej Elektryczna. Bilet na trasie Tatrzańska Szczyrba - Szczyrbskie Jezioro kosztuje 1 EUR. Czyli płaciliśmy 4 EUR na dzień (2 osoby, trasa "wte" i "nazad"). Dla porównania: parking w Szczyrbskim Jeziorze kosztuje 6 EUR za cały dzień.
    Elektriczka jeździ na dwóch trasach:
    - Szczyrba -> Szczyrbskie Jezioro (rozkład jazdy linii 182: wte i nazad)
    - Poprad -> Szczyrbskie Jezioro (rozkład jazdy linii 183: wte i nazad)
    Ceny za bilety są uzależnione od trasy (a dokładniej od jej długości).

    Jedzenie. Śniadania jedliśmy na kwaterze, a obiady w restauracji Stará Pošta w Szczyrbskim Jeziorze. Ceny chyba wyższe niż u nas w miejscowościach mocno turystycznych. Pizza - 7 EUR, zupa 2.5 EUR, piwo 2.5 EUR, kawa 2.85 EUR. Pizza w porządku, zupa mocno czosnkowa z serową wkładką i grzankami, piwo - zimne, kawa latte - gorąca z ciasteczkiem i literatką wody. Możemy polecić :)

    No i tak dotarliśmy do meritum, czyli naszych wędrówek.

    Pierwszego dnia (sobota 12.08) dojechaliśmy w Tatry o 15. Zaparkowaliśmy w Starym Smokowcu (za 6 EUR) i poszliśmy na Hrebienok, a dalej - do Wodospadów Zimnej Wody. Popołudniu miały być burze, ale pogoda była łaskawa - słońca nie zaznaliśmy, ale nie padało.
    Trasa: plan na Mapie Turystycznej | ślad GPS i fotki

    Drugiego dnia (niedziela 13.08) korzystając z elektriczki dostaliśmy się do Szczyrbskiego Jeziora, gdzie... przywitała nas gęsta mgła. Żółtym szlakiem poszliśmy do Wodospadku Skok (którego było słychać, a widać prawie wcale), a dalej Doliną Młynicką doszliśmy do Bystrej Ławki. Na wysokości ok. 2000 m npm wyszliśmy ponad mgłę i wreszcie mogliśmy podziwiać potężne góry. Powrót Doliną Furkotną do Szczyrbskiego Jeziora. O 15:40 wyszło słońce (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Turystów umiarkowana ilość.
    Trasa: plan na Mapie Turystycznej | ślad GPS i fotki

    Trzeci dzień (poniedziałek 14.08) rozpoczął się piękną słoneczną pogodą i taki pozostał do wieczora (pomimo deszczowej prognozy pogody). W planie mieliśmy Rysy albo Koprowy Wierch. Znów elektriczką podjechaliśmy do Szczyrbskiego Jeziora i powędrowaliśmy w stronę Popradzkiego Stawu. Ludziów jak mrówków, w większości leźli na Rysy, więc wybraliśmy jednak Koprowy Wierch. Dotarliśmy do niego przez Dolinę Mięguszowiecką oraz Dolinę Hińczową. Tego dnia mieliśmy najlepsze widoki - ze względu na pogodę oraz szczyt, który słynie z rozległych panoram. Powrót w.w. dolinami do Poprawdzkiego Stawu, dalej przez Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór do Szczyrbskiego Jeziora.
    Trasa: plan na Mapie Turystycznej | ślad GPS i fotki

    Czwarty (ostatni) dzień (wtorek 15.08) to czas powrotu. Wykorzytaliśmy go więc na krótką wycieczkę do Śląskiego Domu. Zaparkowaliśmy w Tatrzańskiej Polance (bez opłaty). Do celu dotarliśmy Doliną Wielicką, wracaliśmy: kawałek Magistralą Tatrzańską, a następnie żółtym szlakiem, na którym - uwaga - nie spotkaliśmy ani jednej osoby. Wygląda na to, że na odcinku od rozdroża pod Suchym Wierchem a Wielickim Mostem łazi mało ludzi, bo napotkaliśmy tam od groma jagód (ilość nie do przejedzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■). Było ciepło, ale nad Tatrami wisiały chmury.
    Trasa: plan na Mapie Turystycznej | ślad GPS i fotki

    Podsumowując. Zdecydowanie polecam wędrowanie po Tatrach po stronie słowackiej (。◕‿‿◕。)

    Załączam jedno zdjęcie: z Doliny Hińczowej, reszta na Stravie.

    Wołam @JestemBoTak, @ktosiex, @pilot1123, @ZisheBreitbart, @babisuk - bo wypowiadaliście się w moim poprzednim wpisie.

    #gory #tatry #tatryboners #podrozujzwykopem #bojowkatatrslowackich
    pokaż całość

    źródło: DSC_0215.JPG

  •  

    Biegające mirki i przy okazji podróżniki! Czy ktoś wybiera się na "Crazy 5k" w Wiedniu (1.10.2017)? Jeśli jeszcze nie wiecie co to jest, sprawdźcie tutaj: klik - bieg po różnych nadmuchiwanych przeszkodach, wdrapywanie się a dmuchane zamki, skakanie, spadanie i ogólna frajda.
    Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć, albo wpaść przybić piątkę to byłoby super. (ʘ‿ʘ)

    #bieganie #emigracja #wieden #thegirlcontent
    pokaż całość

    •  

      @TheGirl: Z Krakowa to podobna droga w oba miejsca.
      W Polsce jest sporo OCR-ów, ale są bardziej związane z taplaniem się w błotku niż takimi "miękkimi" przeszkoda. Ale może to kwestia paru sezonów i do nas też przyjdzie taka formuła - widać, że ten rynek ciągle jest nienasycony.

      +: TheGirl
    •  

      @TheGirl: No pewnie, fajnie, że ludzie są coraz bardziej aktywni i praktycznie co weekend można się gdzieś wyszaleć.
      A Runmageddon sprawdzę za niecałe 2 tygodnie, bo w końcu zawitał w moje okolice.

      +: TheGirl
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    halo #gory
    wybieram się z różowym pierwszy raz w #pieniny
    będziemy tam niezmotoryzowani i liczymy na lokalnych przewoźników busowo-autokarowych. ma ktoś tam jakieś doświadczenia? czy nie ma problemów z przemieszczaniem się pomiędzy miesteczkami (Krościenko, #szczawnica), a miejscami w których wchodzi się na szlaki lub z nich schodzi. wszelkie tipy mile widziane.

    •  

      @bxter: Pomiędzy Szczawnicą a Krościenkiem co chwilę coś jeździ. Do Jaworek ze Szczawnicy trochę rzadziej, ale też bez problemu, żeby zrobić taką wycieczkę i wrócić bez stresu.
      Pieniny są bardzo fajne, ale o tej porze może być sporo ludzi i kolejki na szczyty typu Trzy Korony czy Sokolica.

      +: bxter
    •  

      @bxter: Może do Jaworek będzie trochę mniej (ale tam warto jechać raz - na wąwóz Homole + Wysoka).
      Krościenko - Szczawnica jest zawsze nieźle połączone. Co kilkanaście, max. kilkadziesiąt minut jest autobus.
      Większość szlaków w Pieniny jest właśnie z Krościenka.

      +: bxter
    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Mirki i Węgierki za 7 tygodni biegnę swój pierwszy maraton no i pasuje mi potestować jakieś żele energetyczne co by nie było zawirowań na trasie potem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Co polecacie? Głównie zależy mi na tym żeby łatwo dało się go przełknąć bo podczas treningu nie mam dostępu do wody, żeby popić ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i druga kwestia czy są jakieś przeciwskazania, żeby go zażywać na pusty żołądek? Czy lepiej stosować go w takich warunkach jak na maratonie czyli po śniadaniu składającego się z bułki z dżemem/miodem?

    Pytam bo będę testował podczas niedzielnych wybiegań a zazwyczaj takie biegam rano bez śniadania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bieganie
    pokaż całość

    +: 2h59min
  •  

    #rowerowykrakow bede sluzbowo w Krk i rozwazam pozostanie na weekend by pokrecic sie #szosa bez celu. Czy jestescie w stanie zaproponowac mi jakies spoko trasy? No, ewentualnie czy ktos cos kreci? Nie ma formy, zwlaszcza na podjazdach, wiec chyba wole solo ride by nie spowalniac. Bede wdzieczna za wszelkie wskazowki, moze byc gpx...

  •  

    Jakie książki pochłonęliście od razu/wgniotły was dosłownie w fotel?

    Kochani szukam książek niebanalnych, budzących silne emocje, o nadzwyczajnej fabule,powodujących "mindfuck" itp itd. Dotychczas ograniczałam się jedynie go gatunków SF, hard-sf, social fiction. Więc książki z tych kategorii będą jak najbardziej przeze mnie poszukiwane ale mam też ochotę spróbować czegoś WOW z innych gatunków, polecajcie śmiało :))

    #ksiazki #sf #pytanie
    pokaż całość

    +: Pippo, hard1
  •  

    Ok, obiecałem paru osobom relację, to będzie relacja.

    Witam wszystkich czytelników tagu #triathlon. Wczoraj ukończyłem swoje pierwsze zawody i poniżej mam zamiar trochę się rozpisać na temat przygotowań i samego startu. Uwaga: może być długie.

    Przygotowania

    O tri zacząłem myśleć na poważnie pod koniec 2016 roku. Oczywiście wcześniej też chodziło mi to po głowie, ale skoro nie umiałem pływać, to po prostu zakładałem, że to niestety nie dla mnie. Aż pewnego dnia stwierdziłem, że w sumie to nigdy nie jest za pózno, żeby się nauczyć i... zapisałem się na zawody. Wybór padł na XTERRA Poland w Krakowie (bo najbliżej).

    Stan wyjściowy: nie boję się wody, ale dam radę przepłynąć maksymalnie 50 metrów, potem brakuje mi powietrza i nie mam siły na wicej. Zaczynam więc regularnie chodzić na basem (raz w tygodniu). Z początku idzie słabo, przez pierwszych kilka tygodni praktycznie brak postepów, ale potem coraz łatwiej mi się oddycha, mniej się mecze. Pada 100 metrów bez przerwy, 200, 500... Po 2-3 miesiącach nie mam już problemów z dłuższymi dystansami. Pewnego razu udaje mi się przepłynąć 1500m - tyle, ile będzie na zawodach. Jest dobrze, trzeba tylko pracować nad szybkością i techniką, bo pływam dość wolno (wtedy około 40 minut na 1500m).

    W kwietniu kupuję piankę i czekam aż wodą będzie na tyle ciepła, żeby potrenować w jeziorze. W czerwcu i lipcu robię w sumie 3 treningi. I jest super, nogi nie tona, pływa się szybciej i wygodniej. Raz udało mi się nawet zrobić ponad 4,5 km bez większego zmęczenia.

    Biegowo byłem dobrze przygotowany. W kwietniu przebiegłem maraton, więc od mają mocno obciąłem kilometraż (do 20-30 km tygodniowo), żeby mieć siły trenować rower i pływanie.

    Że względu na zimowo-wiosenne przygotowania do maratonu na rowerze jeździłem tylko 6 km dziennie do pracy, czyli tyle, co nic. Na szczęście przez te 3 miesiące udało się robić po 3-4 jazdy w tygodniu (najdłuższy dystans 70 km, sporo trenignów na podjazdach) i jakaś tam forma z tego wyszła.

    W ostatnich miesiącach zrobiłem parę zakładek rower + bieganie. Korzystając z upalów ćwiczyłem też bieganie w ciepłe, bo niestety słabo to znoszę.

    2 tygodnie przed zawodami zaczynam trochę luzować treningi, ostatnie parę dni to ładowanie węgli i równiez trochę stresu.

    Zawody

    Trochę się przeraziłem (i z tego co widziałem nie tyło ja), gdy na odprawie powiedzieli, że że względu na ciepła wodę będzie zakaz pływania w piankach. Ale cóż, przecież się nie wycofam z tego powodu, jakoś przepłynę.

    Wstawianie sprzętu do strefy zmian dobrze zorganizowane, atmosfera super. Tylko trochę się czułem nieswojo przy tych wszystkich prosach w tri-suitach z własnych nazwiskiem i rowerami za grube tysiące dolarów. Ale w sumie to impreza o randze mistrzostw Polski + eliminację do MS, więc nic dziwnego, że trochę elity zjechało.

    Potem kolejna odprawa, zejście do wody i czekanie na start. Niesamowity klimat, stres, ekcytacja, w końcu odliczanie i sygnał do startu! Do walki na tym dystancie rusza ponad 200 osób, więc jest niezła "pralka" i dobre kilkanaście razy dostałem od kogoś po głowie, plecach, nogach i całej reszcie. Niby ustawiłem się trochę z boku i pod koniec, ale niewiele pomogło - i tak swoje wycierpiałem ;) To jednak zupełnie co innego niż pływanie na basenie albo samotny trening w jeziorze. Tłok i walka takie, że po 200 m miałem dość... Ciężko było złapać oddech i utrzymać poprawną pozycję w wodzie. Na szczęście udało mi się jakoś uspokoić, grupa się rozciągnęła i reszta pływania obyła się bez problemów. Nawet powiem, że całkiem przyjemnie.

    Przyjemnie aż do wyjścia z wody. Po zmianie pozycji na stojąca i stromym dobiegu do strefy zmian poczułem się słabo. Choć ponoć zawsze tak jest, więc nie przejąłem się zbytnio, przegrałem strój, wziąłem rower i w drogę.

    Trasa okazała się bardzo wymagającą. Niby tylko 36 km, ale poziom niezłego maratonu MTB. Większość to wąskie single tracki, mnóstwo ostrych podjazdów, korzeni, kamieni i innych atrakcji. Nawet 100-metrowy tunel był (ale klimat!). Po 10 km miałem dość, ale na szczęście nie przełożyło się to na spadek sił. Sporo piłem, co około 45 minut wciągałem żel i jakoś to szło. Pomagał też mocny doping wolontariuszy i kibiców. W ogóle zaangażowanie tych pierwszych było bardzo duże.

    Drugą zmianę zrobiłem dość sprawnie i od razu ruszyłem do biegu. Bez problemów, więc zdecydowanie warto trenować zakładki. Trasa trailowa, 10 km. Parę na prawdę ostrych podejść, trochę wspinania, kilka trundych zbiagów po kamieniach. Kolarz ze mnie słaby, ale biegacz nienajgorszy, więc miałem okazję trochę powyprzedzać.

    Na metę wpadam z czasem odrobinę powyżej 4h. Miejsce kiepskie, ale zawody tak mocno obstawione (w top 30 tylko 3 Polaków), że niczego innego się nie spodziewałem. Dostaję medal, koszulkę finishera, biorę trochę żarcia i siadam odpocząć. Patrzę jak kolejni zawodnicy wbiegają na metę i chłonę tą całą atmosferę. Czuję się zarażony. Wiem, że to na pewno nie jest mój ostatni triathlon!

    I po zawodach

    Po powrocie do domu paktycznie od razu idę spać. W sumie nic mnie nie boli, skończyłem w dobrym stanie, ale ogranizm trochę wycierpiał i prosi o odpoczynek. Nawet jedzenia już nie przyjmuje. Dziś też czuję się nieźle, ale myślami wciąż jestem na trasie ;)

    Rewelacyjne przeżycie, jak ktoś się waha to zdecydowanie polecam.
    pokaż całość

    źródło: tri.PNG

    •  

      @buszmen007: Za 2 tygodnie mam Runmageddon, potem w październiku półmaraton, a przez zimę będzie liga biegów górskich.
      Triathlon już raczej nie (chociaż są jedne lokalne zawody, które kuszą ;) ). Koniecznie będę musiał zmienić rower w przyszłym roku, bo jednak widziałem, że inni zawodnicy mieli dużą przewagę sprzętową. Myślę, że mając choćby MTB na poziomie 2,5 - 3k zł, spokojnie urwałbym co najmniej kilkanaście minut na odcinku rowerowym.

      Ty gdzieś jeszcze w tym roku będziesz startował?
      pokaż całość

    •  

      @buszmen007: Ekstra. Na polmaratonie bede celowal w 1:39, wiec jak masz podobne zalozenia, to zapraszam do towarzystwa ;)
      A co do tri - jest cos oprocz Iron Dragona w okolicy? Bo dla mnie termin nawet ok, ale na dzien dzisiejszy pakiet kosztuje 300 zl, wiec calkiem sporo jak na olimpijke.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jak zacząć naukę programowania

    vlog z prosto z Nowej Zelandii od naszego kolegi Pawła (był za nami na wykopie przez wiele lat). #czlowiekszpinak
    #nowazelandia #naukaprogramowania #vlog

    źródło: youtube.com

  •  

    Polecacie jakieś dobre utwory do biegania? Dance,pop, rock, elektroniczna,techno, dubstep.

    #biegajzwykopem #bieganie #muzyka #muzykaelektroniczna #pop #sport #rock #polecam

  •  

    #bieganie

    Witam, czy jest tu jakiś mistrz planowania strategii na zawody?

    •  

      @rales: Ale napisz chociaż jaki dystans...

    •  

      @rales: No to przy takiej (= zerowej) znajomości szczegółów Twoje formy i treningu, mogę Ci jedynie napisać ogólnie, żeby się nie zajechać na początku. Pierwsza połowa spokojniej, w drugiej przyciśnij - przeważnie się opłaca (szczególnie amatorom).
      10 km to taki dystans, że można olać jedzie na trasie. Jeśli nie ma upału to picie w sumie też.
      Na tydzień przed startem zmniejsz obciążenia treningowe, ostatnie 2-3 dni jedź nieco więcej węglowodanów, nie zaniedbuj uzupełniania płynów. Rano przed biegiem jakieś lekkie śniadanko i będzie ok. pokaż całość

      +: Akkarin
    • więcej komentarzy (8)

  •  

    34493,00 - 10,18 - 10,02 - 12,02 - 5,20 - 11,01 - 23,08 = 34421,49

    I kolejny tydzień biegania za mną. W sumie ponad 70 kilometrów, oj dawno tego nie było.
    Ale po kolei.
    We wtorek luźna dyszka z 10 x 45s/30s. Czyli 45 sekund mocno i 30 odpoczynku, wychodziło po 230-240 metrów w przyspieszeniu, czyli tempo trochę poniżej 3:30 min/km.
    Środa lekko.
    Czwartek bardzo solidnie - 3 x 2km/3min. I czasowo też fajnie się to spięło: 7:44, 43 i 37, czyli tempo 3:48-3:52 min/km.
    Piątek i sobota spokojne bieganie - piątek 5 km z psem, w sobotę 11 km z żoną.
    W niedzielę za to się wybrałem na małą sponiewierkę. Dzień wcześniej zjadłem tyle sałatki jarzynowej, ile tylko mogłem, więc postanowiłem się pozbyć balastu i wyszło ponad 23 km w pięknych okolicznościach przyrody - las, jeziorko. 14 bardzo luźno, ostatnie 9 trochę szybciej - 4:30 min/km.

    Suma - 71,51 km.
    Samopoczucie - świetne!

    Data: 08.08.2017
    Dystans: 10,18 km
    Czas: 00:50:55
    Tempo: 4:59 min/km
    Tętno: 142 bpm

    Data: 09.08.2017
    Dystans: 10,02 km
    Czas: 00:51:14
    Tempo: 5:06 min/km
    Tętno: 131 bpm

    Data: 10.08.2017
    Dystans: 12,02 km
    Czas: 00:56:33
    Tempo: 4:42 min/km
    Tętno: 156 bpm

    Data: 11.08.2017
    Dystans: 5,20 km
    Czas: 00:30:57
    Tempo: 5:56 min/km
    Tętno: 132 bpm

    Data: 12.08.2017
    Dystans: 11,01 km
    Czas: 00:57:19
    Tempo: 5:12 min/km
    Tętno: 126 bpm

    Data: 13.08.2017
    Dystans: 23,08 km
    Czas: 01:51:59
    Tempo: 4:51 min/km
    Tętno: 145 bpm

    #bieganie #biegajzwykopem #2h59min #sztafeta #ruszgdansk
    pokaż całość

  •  

    Pierwszy raz w życiu jestem w górach Stołowych. Ależ fantastycznie można sobie dać w kość!
    I nauczyć się techniki zbiegania po kamieniach :) #bieganie

  •  

    Kurde Mirki, jeśli zastanawiacie się czy iść czy nie iść, bo albo nie macie z kim, albo boicie się, że nie dacie rady to nie pierdolcie i się zapisujcie! Zabawa jest co najmniej świetna. Ludzie naprawdę z chęcią pomagają, bo to można powiedzieć, że element imprezy. Luźne rozmowy na trasie, jest z kim pośmieszkować. Na torze nie ma smutasów, nikt z nikogo się nie śmieje, wręcz przeciwnie, jak ktoś wysiada to dopingują i pomagają, więc nie ma się co bać.
    Co do zmęczenia - sam dwa miesiące temu kondycyjnie byłem nieprzygotowany, nie przebiegłem 2 km XD i przez tyle czasu można się wyrobić, aby podołać Classicowi, bez większych problemów. (oczywiście rzetelnymi, normalnymi treningami). Uwierzcie że warto

    Pozdrawiam kolegów z Poznania. Może jest tu ktoś kto mi pomagał wchodzić na te dziadowskie ścianki 3 metrowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Serdecznie zapraszam i polecam ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    #runmageddon #bieganie #pokazplecy
    pokaż całość

    źródło: IMG_0687.JPG

  •  

    Jutro pierwszy w życiu start w #triathlon . Chyba pora zacząć się tego bać...
    Byłem odebrać pakiet startowy i tam prawie sami goście z koszulkami w stylu Ironman Hawaje i rowerami wartymi więcej niż moja roczna pensja. Widziałem też kawałki trasy - na rowerze połowa to singletracki, a na biegowej takie kawałki, że będzie trzeba podchodzić z użyciem rąk. Pływanie pewnie też jest pod górkę :P

    źródło: xterra.JPG

    •  

      @Heavyman: Dzięki!
      Też mi się marzy kiedyś Poznań lub Gdynia, ale może najpierw skończę ten pierwszy, a potem będę planował ;)

    •  

      @buszmen007: A dziękuję :)
      Myślę, że jutro wieczorem coś napiszę pod tym tagiem (no, ewentualnie w poniedziałek, bo może się okazać, że jedyne na co mam siłę po takim starcie, to zawlec się do łóżka i przespać 10h).

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Planuje w sierpniu wypad w tatry. Wymyśliłem sobie, że zaparkuje na parkingu Kirzańka w Kirach i chciałem stamtąd chciałem busem podjechać do kolejki na #kasprowywierch, wjechać kolejką na Kasprowy i dalej czerwonym szlakiem przez Czerwone wierchy aż do parkingu w Kirach.
    1. Czy jest taki bus?
    2. Czy jest gdzieś dostępny rozkład jazdy?
    3. Jak długo jedzie kolejka na Kasprowy?
    4. Czy są spore kolejki do kolejki na Kasprowy o 8 rano?

    #tatry #gory #turystyka
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika hard1

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.