•  

    Póki nocnej nie ma to się wypowiem pod tagiem. Jest mi kurwa wstyd że brałem te pierdoły spod stulejarskich tagów na serio. Tak wierzyłem w te pierdoły co pisali na temat różowych. Ta mentalność muszę mieć dziewczynę tego typu się też udzieliła, a jak. Nie mówiąc o kompleksach, oczywiście dotyczących ciała, bo co innego człowiek mógłby mieć wadliwe? Jak jesteś facetem i nie masz fizjonomii jak zwierzak z mojego avatara to jesteś do wyrzucenia! O ile zawsze byłem w mniejszym lub większym stopniu zakompleksiony, to gdy mirko weszło za mocno to osiągnęły one P O T Ę Ż N Y C H rozmiarów i dochodziło do tego że płakałem niemal codziennie. Doszło do tego że nawet doszukiwałem się zakoli mimo że ich zdecydowanie nie mam. Cóż gdy pojawiły się rozstępy też zacząłem rozpaczać, wtedy zapaliła mi się lampka że coś jest nie tak z moim deklem. Moje pierwsze wątpliwości co do słuszności racji stuleji pojawiły się gdy narzekano na wymienione zakola, ale myślę mem, dystans do problemów. Co prawda miesiąc odpoczynku od wykop pomógł mi i zacząłem się śmiać z tych narzekań, ale cóż nie do końca. Dopiero ten mem i związana z nim erupcja spierdolenia udowodniła mi jak bardzo spierdolona, płytka, głupia, leniwa i oderwana od rzeczywistości jest spierdolona część męskiej (niemęskiej?) publiki portalu ze śmiesznymi obrazkami wykop peel. Myślałem że to serio jakieś problemy że jak jest się takim a takim to jest się skazanym na bycie podludziem, ale jak się narzeka że się nie będzie miało partnerki 10/10 (XD) z insta, bo przecież takie o innej urodzie (potocznie 5,6/10) to do wyrzucenia, no i że tłuste włosy to genetyka a tak w ogóle to różowe same powinny zagadywać to nie mam słów na was. A mieszkanie na wsi to jak wyrok śmierci, koniec świata, nie? Jesteście jak te zaniedbane loszki z tindera co wołają 180X25, reprezentujecie to samo, i umysłem i ciałem, nic dziwnego że osiągacie taki sam rezultat. Dzięki "normiki" (co to za kategoryzowanie? xd jeszcze to 2/10 itd.) za ukazanie mnie i mi podobnym (jeżeli tacy w ogóle są) gdzie tkwi problem tak naprawdę. Najgorsze jest to że dopiero się zorientowałem od tygodnia że muszę się nauczyć dystansu do siebie i do życia, nauczyć się jak to się mówi luzu. Czuję się jak pierdolony przedszkolak który musi się wszystkiego nauczyć. I nie odcinam się od tego, te słowa dotyczą też po części mnie (z tym że ja nie mam aspiracji by być męskim szlaufem jak cała reszta spierdoksów ehh) i cóż jeżeli można mnie zaliczyć do przegrywów, mieszczę się przecież w jednej z wielu definicji, to w moim przypadku #rozwojosobistyznormikami zdecydowanie zmotywował mnie do pracy nad sobą, z tym że uświadomiłem sobie że muszę kolosalnie popracować nad charakterem, reszta na n-tym miejscu. Sorki że napisałem te pierdoły ale i tak jest tutaj szambo a wygadać się fajnie ( ͡° ͜ʖ ͡°). W każdym razie wiedzcie że to co się tutaj odjebało to pierdolone złoto! pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika hasziszija

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.