hrmpf

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #anonimowemirkowezwanie
    #przegryw #kompleksy #przegryw #dziwnasprawa #wlosy #anomalia
    Cześć, mam pewną nietypową sprawę z tego wynika moj kompleks mimo zd ogólnie nie jestem brzydki. Jestem ciemnym blondynem i mam czarny zarost. Problem polega na tym że zarost jest tak bujny, że wchodzi mi na włosy wiem ciężko to tłumaczyć dlatego wkleiłem zdjęcie i problem wynika z tego że ten zarost rośnie mi mega szybko mimo że chodzę bardzo często do fryzjera on potrafi być widoczny już 2 dnia po fryzierze wiem że to dziwne . Myślę że chyba tylko ja tak mam, może też mają te mega owłosienie rasy na przykład Arabowie ale oni mają kolor włosów i brody ten sam i tego na pewno nie widać. Co sadzicie jestem jakaś anomalią a i czy mogę się komuś spodobać?

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #638d131b5adff1f3a51a0595
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czołem mireczki!
    Z racji tego, że pojawiają się posty dotyczące pracy w Icelandair pod tagami #islandia czy też #praca #emigracja postanowiłem, że może trochę opowiem o tej pracy jako już eks pracownik. Nie jestem w żaden sposób zaangażowany w rekrutację.
    Na samym początku, wielkimi i drukowanymi!

    PRACA LEGALNA, PEWNA I BEZ KOMBINACJI!

    Nie jest to żaden holenderski obóz pracy tylko zatrudnienie chyba w największej firmie na
    Islandii, legalnie na umowę o pracę!

    No to mamy za sobą i teraz dalsza część wstępu.

    Na lotnisku w Keflaviku działają dwie firmy handlingowe, Icelandair i Airport associates (AA) który swoją ofertę wrzuci najprawdopodobniej później. Icelandair jest odpowiedzialny za swoją linie plus linie zrzeszone jak sas,finnair, lufthansa. AA ładuje swoje samoloty czyli play plus wizzair, norwegian i inne.

    Na portalu pracuj.pl pojawiły się oferty pracy w Icelandair na działach:

    1.Pracownik obsługi naziemnej - Bagażowy
    2.Pracownik lotniska - Magazyn Cargo
    3.Pracownik lotniska - Catering
    4.Pracownik sprzątający pokład samolotu oraz kontrolujący bezpieczeństwo pokładu (security search)
    5.Pracownik lotniska - pracownik kuchni
    Oferty niżej:
    https://pracodawcy.pracuj.pl/icelandair-ehf,476154

    Na początku może o samym ogłoszeniu:
    Wypłata:
    W ogłoszeniu podane jest 350k isk, jednak wydaje mi się, że na normalnej zmianie zarabia się nieco więcej bo około 370k isk. NETTO
    Mieszkanie:
    Icelandair gwarantuje zakwaterowanie, jednoosobowe pokoje w mieszkaniu dwuosobowym, ze wspólną kuchnią. Łazienka w tym mieszkaniu jest dzielona na dwa pokoje. Jeśli leci para to po prostu bierze te dwa pokoje i ma wspólne mieszkanie. Nie jestem pewny co do ceny ale chyba było to od 50-70k isk.
    Szkolenia:
    Będą, szkolenia z bhp i prawdopodobnie kursy na islandzką licencję na wózek widłowy i sprzęt lotniskowy, dotychczas tak to właśnie wyglądało.
    Umowa:
    Pierwsza umowa będzie na sezon, czyli prawdopodobnie do października, wiadomo że później to już dużo czynników się składa na ewentualne przedłużenie umowy.
    Wyżywienie:
    W czasie pracy macie przerwy podczas których możecie iść na stołówkę na śniadanie i na obiad. Posiłki wychodzą śmiesznie tanio jak coś.
    Transport:
    Transport do i z pracy zapewniony przez pracodawcę.
    Współpracownicy:
    Miks kulturowy :)

    Jeszcze coś o wynagrodzeniu. Tutaj podanie wynagrodzenie jest za jakieś 172-180 godzin, wszystko ponad to to są nadgodziny. I jeśli pójdziecie na nocną zmianę, czy na parę nadgodzin to już wynagrodzenie idzie znacznie w górę. No ale to tak poza tematem :)

    Wracając pozwolę sobie opisać poszczególne stanowiska, żeby pomóc wam w odpowiednim wyborze.

    1.Pracownik obsługi naziemnej - Bagażowy
    Pracujecie na rampie przy obsłudze samolotów, od ładowania walizek do wypychania samolotów z gatów i spuszczania kupy. Prawo jazdy jest wymagane na tym dziale. Praca fizyczna, wymagająca zdrowych kolan i pleców, na każdy samolot pakowane jest średnio 150 walizek plus cargo plus ryba (tak, ryba! Icelandair wysyła jej sporo, większość trzeba wrzucić do samolotu ręcznie). Praca w systemie zmianowym 2-2-3, czyli w jednym tygodniu pracujesz 2 dni a w drugim 5 :) Ilość nadgodzin prawdopodobnie będzie zależna od ilości ludzi, których uda się zatrudnić ale w tym sezonie wiem, że chłopaki nie mogli narzekać na wypłaty.
    Sama praca zaczyna się od 5.30 do 17.30.
    W sezonie naprawdę jest co robić i na płycie lotniska panuje spory ruch jednak mimo wszystko uważam, że jest to najciekawsza oferta ze wszystkich wyżej wymienionych i jak ktoś lubi samoloty to się w tym odnajdzie. Z minusów to pogoda, leje nie leje, wieje nie wieje to pracować trzeba. A islandzka pogoda potrafi dać w kość.

    2.Pracownik lotniska - Magazyn Cargo
    #awitampanstwa to nie jest praca przy załadunku samolotów cargo(te będziesz ładował pracując na rampie). To jest praca w magazynie cargo przy przygotowywaniu towarów, które będą leciały jako cargo Icelandairem i resztą. Pracy bardzo dużo, praca na hali (nie będzie na głowę padać ani piździć islandzkim wiatrem), ale ogólnie brudno, człowiek umorusany jak górnik i ogólnie niezbyt fajne miejsce. Praca w systemie zmianowym 2-2-3.

    3.Pracownik lotniska - Catering
    Praca polegająca na załadowaniu wózków cateringowych do samolotu. Ogólnie nie słyszałem, żeby ktoś narzekał, chłopaki mają dużo pracy, jeżdżą dużymi (dla niektórych może to być plus). Na trafiku ładują i rozładowują wózki z cateringiem, po trafiku muszą załadować towar do wózków i ogarniać inne rzeczy.Praca w systemie zmianowym 2-2-3.

    4.Pracownik sprzątający pokład samolotu oraz kontrolujący bezpieczeństwo pokładu (security search)
    Wyjaśniać zbyt dużo nie trzeba, praca polegająca na sprzątaniu samolotów, łydki od biegania po schodach jak u pudziana będą :) Praca dość ciężka bo trzeba ganiać z towarem po tych schodach a później na szybkości sprzątać samolot i lecieć na drugi. Presja czasu plus pogoda to największe minusy.

    5.Pracownik lotniska - pracownik kuchni
    Tutaj może się wypowiedzieć #kasztanikus, który tam pracuje. Ale dziewczyny przygotowują jedzenie dla pracowników, kanapki do samolotów, posiłki dla biznes klasy.

    Podsumowując, jeśli ktoś szuka pracy to jak najbardziej polecam. Idealna oferta “na gotowo” ze wszystkim, nie trzeba się martwić o zakwaterowanie i o nic. Zadbać o paszport, świadectwo niekaralności i angielski i można lecieć. Jeśli coś wam się nie spodoba to zawsze możecie zmienić pracę.
    Aha no i nie zakładajcie od razu, że przedłużycie kontrakt. Popracujcie, poznajcie klimat i wyspę bo jest specyficznie w opór i niektórzy po dwóch miesiącach stąd uciekali :)
    I leci z anonimowych bo konta brak i proszę nie robić o to burzy.

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #638d14845adff1f3a51a05db
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nic nie umiem, na niczym się nie znam, nie mam żadnych talentów, do tego fobia społeczna, co mam robić w życiu, jaka praca? Nie nadaję się chyba do żadnej pracy. O mnie:
    - kobieta koło 30,
    - wykształcenie wyższe, guano studia,
    - nie nadaję się do żadnych typowo kobiecych zawodów typu kosmetyczka, fryzjerka itp. Nie interesuje mnie to,
    - żadne it i programowania mnie nie interesują. Kiedyś dużo siedziałam przed kompem. Teraz już mi się nie chce.
    - nie mam dzieci i nie planuję, nie chcę, #antynatalizm
    - praca z klientem odpada #fobiaspoleczna
    - introwersja, słaba komunikatywność
    - nie mam żadnych talentów plastycznych ani manualnych,
    - żadna produkcja, magazyn, męczy mnie wykonywanie ciągle tego samego. Poza tym pracują tam osoby, które obgadują takich jak ja, czyli nieśmiałych, mało rozmownych (wiem, bo trochę tam pracowałam),
    - z domu biedna. Rodzice nieudacznicy, całe życie u jednego Janusza na minimum,
    - nie chcę dzieci, więc nawet bycie kurą domową i opieka nad dziećmi odpada. Gotuję też słabo,
    - nie lubię ludzi, męczą mnie, najlepiej bym pracowała sama.
    Co robić, jakiej pracy szukać? Czy tylko sznur został? Nie pytajcie o moje studia, bo to naprawdę nie ma znaczenia w mojej sytuacji, błąd życiowy.

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6389222e4bf3873caced6454
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @hrmpf: To, że większość ludzi wykonuje pod przymusem sformalizowane czynności, wobec których nie odczuwają zainteresowania, nie implikuje tego, że należy od kogoś oczekiwać chęci stania się jednym z nich.

      @HAL__9000: Jasne, że nie. Pełna zgoda. Tylko, że jeżeli mówimy o tym konkretnym przypadku, tj. podstarzałej pannie po gówno studiach, z biednej rodziny, bez żadnego talentu i bez doświadczenia nie lubiącej ludzi która stwierdza, że nie nadaje się do żadnej pracy bo jej kobiece fachy typu np. fryzjer nie interesują to pozwalam sobie napomknąć, że jednak większość ludzi pracuje w celu zapewnienia sobie bytu a nie z pasji. Opka raczej nie jest w sytuacji, w której kryteria typu zainteresowania powinny odgrywać większą rolę. Nie sądzisz? Zwłaszcza, że z tego co pisze to tych zainteresowań nie ma xDDD pokaż całość

    •  

      Wykopek:

      nie chcę dzieci, więc nawet bycie kurą domową i opieka nad dziećmi odpada.

      I idealnie, ja nie chcę być ojcem.

      Gotuję też słabo

      Będziemy gotowali proste posiłki razem, a jak nie to pęto kiełbachy z bułką i też przeżyjemy.

      Gdzie się zgłosić? :)

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jaka desperacja...
      pokaż całość

      +: Re_mi
    • więcej komentarzy (25)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #przegrywpo30tce #neet

    Neetuję sobie tak od pół roku i mam takie przymyślenia, że właściwie po co ludzie wydają tak dużo kasy i robią z siebie niewolnika przez cały rok? Moim zdaniem najlepsze życie jakie można prowadzić to NEET przeplatany z pracą podczas której oszczędzamy tyle ile się da.

    Weżmy taki przykład - ostatnio chciałem wymienić laptopa - gdybym pracował to kupiłbym sobie jakiegoś wypasionego laptopa za 5000-6000 zł, ale ponieważ nie pracuję kupiłem sobie takiego za 2500 zł na którym wszystko co chcę działa (Ryzen 5600h, GeForce 1650. 8gb RAM + 1 slot wolny), tak samo z samochodem - gdybym pracował to pewnie kupiłbym sobie jakiś samochód za kilkanaście tysięcy, ale ponieważ nie pracuję Seicento za 3000 zł w zupełności wystarcza żeby dojechać wszędzie gdzie się chce i naprawy są tanie. Tak samo ubrania - co prawdą mógłbym kupić markową koszulę za 200 zł w jakiejś galerii, ale koszula z Lidla za 50 zł sprawdza się zupełnie tak samo, dalej idąć - mógłbym mieć smartfona za 5000 zł, ale mój Realme za 500 zł robi dokładnie to samo, więc jaki sens wydawania 4500 zł więcej za które przeżyję kilka miesięcy bez pracy jako wolny człowiek?
    Podobnie sprawa ma się z wakacjami - ludzie, którzy pracują jadą do jakiegoś Egiptu czy Tajlandii, ale mi by było szkoda wydać kilka tysięcy za 2 tygodnie, bo ta kwota to kolejne 4 miesiące niepracowania - a przecież gdy jest upalne lato mogę wziąć rower i w 1h zajechać na plaże pobliskiego jeziora. Czy na serio wakacje w Turcji czy innej Tunezji, w dodatku spędzone w 80% nad basenowym hotelem są warte aż tyle żeby słuchać jak inni ludzie ci rozkazują przez niemal cały rok? Oczywiście z wycieczki na pobliskie jezioro nie wrzucę zdjęć na facebooka żeby inni byli zazdrośni, ale czy naprawdę spędzenie czasu na plaży w słońcu przy pobliskim jeziorze jest aż tak niesamowicie inne niż leżenie na plaży 2000 km od domu? Czy posiadanie auta za 50 tysięcy jest tak bardzo różne od posiadania tego za 3 tysiące? Jakoś nie czuję tej różnicy.

    Większość prac jakie miałem w życiu płaciło mi trochę więcej niż najniższa krajowa, ale ponieważ mieszkam z rodzicami i jedynie daję im 600-700 zł do rachunków co miesiąc, to uzbierałem kilkadziesiąt tysięcy za które mogę neetować przez około 5 lat. Czy 5 lat bycia wolnym na serio jest mniej warte niż lepszy samochód, droższe wakacje i lepszy telefon? Nie rozumiem normików i ich wyborów życiowych - zacharowują się na śmierć, a wszystko po to, żeby wsiąść do droższego auta i poleżeć na plaży w Egipcie zamiast na plaży 30km od domu.
    Co o tym myślicie koliedzy? Chyba nie ma lepszego życia niż minimalizm przeplatając NEET i pracę po kilka lat/miesięcy.

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6384b8814bf3873cacecc024
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika hrmpf

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.