•  

    Czy meble kuchenne z castorama, obi,leroj merlin ( ͡° ͜ʖ ͡°) itp sa warte w ogole uwagi? Ceny rzeczywiscie sa atrakcyjne i mozna cos samemu poskladac dokupujac interesujace nas segmenty, ale czy jakosciowo to sie nie rozlatuje po 1,5roku ?

    #remontujzwykopem #mieszkanie

  •  

    Dasz Wiarę? Odc. 34 w którym poznajemy wzloty i upadki geniuszy od marketingu religijnego

    @niedoszly_andrzej znowu serwuje wyśmienity tekst, 100% jakości #daszwiare

    “To nie jest prawdziwy (tu wstaw nazwę dowolnej religii czy światopoglądu)” - to zdanie, które słyszy się wyjątkowo często w rozmowie z wyznawcami czy zwolennikami jakiejś religii bądź ideologii. Zazwyczaj pada ono jako odpowiedź na niewygodne zarzuty bądź wobec tych elementów/odłamów, z którymi rozmówca nie identyfikuje się albo podchodzi do nich z dużą dozą krytycyzmu. Nie, to nie będzie tekst krytykujący taką postawę. Zależy nam na tym żeby wiedzieć jak jest, a nie czy to słuszne. Swoją drogą, zmiany ideologii religijnej odbywają się zazwyczaj, jak wprowadzanie nowinek w starożytnym Rzymie - nikt nie przedstawia reformy jako czegoś nowego, a raczej jako “powrót do korzeni”.

    “Prawdziwość” jest często używana w kontekście misjonarskim. Ludzie generalnie nieufnie podchodzą do czegoś nowego. Jest to zrozumiałe - bezpieczne drogi to te sprawdzone. W przypadku religii, często dochodzi do tego element tożsamościowy. Wiadomo, Polska katolicka, Sri Lanka buddyjska, Turcja muzułmańska itd. Przy założeniu, że chcesz kogoś zainteresować nową religią, podejście w stylu “hurr durr odrzuć te kłamstwa i przyjmij Prawdę” raczej się nie sprawdzi. Chyba, że masz za sobą “ramię zbrojne”. O ileż jednak lepiej jest przekonać potencjalnego konwertytę, zamiast zmuszać go do czegoś? Sprawić by uwierzył, że tak naprawdę nie każesz mu wyprzeć się “dziedzictwa”, tylko odkrywasz przed nim jego prawdziwe znaczenie, zagubione lub zafałszowane na przestrzeni lat. Zapewnić, że to, co głosisz, to tylko dopełnienie.

    Podejście takie zostało wyprowadzone na szerokie wody przez pierwszą wielką religię misyjną czyli buddyzm. Dodawanie, adaptacja i reinterpretacja nie-buddyjskich elementów, zaszła w niektórych przypadkach tak daleko, że w zasadzie nie da się dojść do tego, co wzięło się z czego. Druga wielka religia misyjna, czyli chrześcijaństwo, miała bardzo zbliżone podejście. Wiele znaczących figur pierwszych wieków uważało, że chrześcijaństwo jest ostatecznym dopełnieniem objawienia pierwotnego, którego zniekształcone lub przestarzałe formy funkcjonowały jako filozofia, judaizm (tak, wiem) czy pogańskie wierzenia. Prawdziwymi artystami w tej dziedzinie okazali się jednak być manichejczycy. I ich perypetiami misjonarskimi zajmiemy się w tym odcinku.

    Mani prezentuje swoje dzieła Bahramowi

    Nasz gospodarz, @luvencedus, popełnił odcinek o manicheizmie, nie będziemy więc się tutaj powtarzać, a skupimy się na dziejach misyjnych i przykładach akulturacji. Mani był prawdziwym geniuszem i bardzo szybko doszedł do tego, o czym pisaliśmy przed chwilą. Nie przedstawiał się zatem jako twórca nowej religii. Wprost przeciwnie - głosił, iż jest kontynuatorem dzieła Zoroastra, Buddy i Jezusa, ostatnim z linii proroków, sięgającej do pierwszego człowieka Adama. Swoją misję prezentował nie jako próbę wyparcia i zastąpienia “starego”, tylko odnowienie nauczania poprzedników i dopełnienie go. Było to o tyle prostsze, że żaden z wymienionej trójki nie pozostawił po sobie własnych pism, a ich nauczanie początkowo przekazywano ustnie. Nauczony błędami poprzedników, Mani sam spisał swoje nauki, a że był artystą (poza byciem prorokiem, filozofem i lekarzem), to jeszcze je zilustrował.

    Mieszanie różnych tradycji religijnych przychodziło mu tak łatwo, że współcześni uczeni nie są w stanie ocenić czy rdzeniem manicheizmu były wierzenia judeochrześcijańskie, mezopotamskie, czy irańskie. Mani lubował się także w ezoterycznej interpretacji doktryn i nauk, z których budował swe własne - twierdził, że oczyszcza je ze zniekształceń, jakimi narosły przez setki lat, będących efektem zewnętrznych wpływów i ignorancji kolejnych pokoleń adeptów. Od poprzedników brał również rozwiązania praktyczne. Zatem model wspólnoty manichejskiej był mocno oparty na modelu buddyjskiej sanghi. Ciężar utrzymania mnichów spadał na laikat (mnich, palijski “bhikku”, dosłownie oznacza osobę żyjącą z datków). Organizacja instytucjonalnego kościoła była zaś wiernym odbiciem organizacji pierwszych wspólnot chrześcijańskich - 12 apostołów, 72 biskupów, 360 prezbiterów itd.

    Najsłynniejszy (ex)manichejczyk Zachodu- Augustyn z Hippony

    Mani nie ograniczał się tylko do składania istniejących puzzli. Twórczo adaptował pojęcia i symbole znane potencjalnym konwertytom, aby przekazywać im swoje idee. Jego następcy poszli tym tropem i starali się być “wszystkim dla wszystkich”, jak to mawiał Święty Paweł. Przynosiło to pożądane skutki. Manichejscy wędrowni mnisi-misjonarze z powodzeniem szerzyli nauki swojego mistrza w Persji, Azji Środkowej, Mezopotamii i Cesarstwie Rzymskim. W pewnym momencie wspólnoty manichejskie żyły na terenach od Brytanii aż po Chiny. Akulturacja, adaptacja i operowanie na pojęciach znanych słuchaczom (z subtelnym liftingiem i ezoteryczną interpretacją) były manichejską specjalnością. Przynosiło to jednak także mniej pożądane skutki, a doświadczył ich sam Mani.

    Nawrócenie dwóch książąt z rządzącej dynastii Sasanidów nie uszło uwadze tamtejszego kleru zoroastryjskiego. Stojący na jego czele Kartir może i przebolałby istnienie nowej religii, ale bardzo nie podobał mu się fakt prezentowania nauk Maniego jako “prawdziwej” wersji zoroastryzmu. Oznaczało to bowiem, że wersja jego magów prawdziwa nie jest. Dodatkowo, wydaje się, że Mani zabiegał o względy szacha Bahrama i przy jego pomocy chciał szerzyć swoją wiarę. Kartir miał jednak dokładnie taki sam pomysł i okazał się przy tym skuteczniejszy od rywala. Mani został aresztowany i po kilku miesiącach więzienia i tortur zmarł. Podobny los stał się udziałem manichejskich wspólnot na terenach Cesarstwa Rzymskiego. Jego władze były od początku podejrzliwe w stosunku do nowego superstitio, widząc w nim obcą religię. Ogłoszenie chrześcijaństwa religią państwową w IV wieku nie polepszyło tej sytuacji. Zwłaszcza, że niedawno ukształtowana ortodoksja również nie cieszyła się, gdy manichejscy mnisi odmieniali słowo Jezus na sto różnych sposobów.

    Jezus naucza Adama i Ewę. Oczywiście naucza ich manicheizmu, jak na jednego z najważniejszych poprzedników Maniego przystało.

    I tak na przykład, w 291 roku Bahram II skazał na śmierć Sisina, jednego z dwunastu apostołów wraz z jego uczniami. W 296 roku Dioklecjan kazał spalić manichejskich mnichów razem i z ich pismami, a Teodozjusz w 382 roku wydał dekret wprowadzający karę śmierci za sam fakt bycia manichejskim duchownym. Nie zniszczyło to od razu wspólnot manichejskich w Persji i na Zachodzie, ale dość skutecznie ograniczyło możliwości misjonarskie. O ich żywotności świadczy choćby fakt, że nauczanie podobne do Maniego było widoczne w grupach takich jak paulicjanie, tondrakici, bogomiłowie czy katarzy (co ciekawe, okrutne stłamszenie tych ostatnich przez katolickie krucjaty jest często przedstawiane przez Świadków Jehowy jako koronny dowód na to, że KRK niszczył “prawdziwe” chrześcijaństwo, przykłady są nawet na Wykopie). Zwolennicy Maniego zaś, znaleźli schronienie w środkowej Azji, na pograniczu Wielkiego Stepu, Iranu, Indii i Chin.

    Manicheizmem zaopiekowali się tutaj Sogdyjczycy. Można powiedzieć, że byli w tej kwestii specjalistami - to oni byli odpowiedzialni za transmisję buddyzmu (doprawionego wpływami mazdaistycznymi i stepowymi) do Chin, gdzie z kolei mocno zazębił się on z wierzeniami ludowymi i taoizmem. Sogdyjczycy byli wziętymi kupcami i pośredniczyli w handlu dalekosiężnym - z racji tego znali wiele języków i mieli szerokie kontakty. Co więcej, umiejętność pisania była wśród nich daleko bardziej powszechna niż wśród wielu innych ludów. Przetłumaczyli oni teksty manichejskie na sogdyjski, chiński oraz języki tureckie. W VI wieku miejscowa wspólnota manichejska była tak silna, że zerwała kontakty z archegosem (taki “papież” rezydujący w Seleucji). Pod koniec zaś VII wieku manichejski mnich Mihr-Ormazd uzyskał pozwolenie na działalność misjonarską w Chinach.

    Manichejscy mnisi z Gaochang (X wiek)

    Oprócz tłumaczenia słów, Sogdyjczycy przełożyli również idee zawarte w nauczaniu Maniego na bardziej zrozumiałe dla miejscowych wiernych, kształtowanych głównie przez buddyzm i taoizm. Manichejska Sutra Dwóch Zasad i Dwóch Ofiar chwyciła tak mocno, że w pewnym momencie została włączona do kanonu pism taoistycznych. Sukcesy odnoszone przez misjonarzy manichejskich były tak duże, że wywołały poważne obawy wśród kleru buddyjskiego - zwłaszcza, że manichejczycy szybko zaczęli przedstawiać Maniego jako Buddę. I to nie jakiegoś tam buddę, ale samego Buddę Światła (Amitabę) oraz Przewodnika Karawan (tytuł zarezerwowany dla Awalokiteśwary). Ponadto posługiwali się rzekomym listem Maniego do jego ucznia, Sogdyjczyka Ammo, w którym zalecał on medytować i “kumulować” cnotę. Sogdyjskie hymny wręcz ociekają terminologią buddyjską - Mani pozwala wiernym uczestniczyć w paranirwanie, Mani wskazuje jak wyjść z samsary, jak dostać się do Niebiańskich Krain oraz jak osiągnąć oświecenie. Dodatkowo manichejskie teksty były często lekko tylko zmodyfikowanymi tekstami buddyjskimi. I tak na przykład w tekście manichejskim czytamy:

    “Wszyscy członkowie Wielkiego Zgromadzenia, słysząc słowa Sutry zaakceptowali je pełni wiary i radości oraz przystąpili do wprowadzania ich w życie”

    W Diamentowej Sutrze z kolei tekst idzie tak:

    “wszyscy mnisi i mniszki, wierni mężczyźni i kobiety… usłyszawszy słowa Buddy uradowali się i przyjmując je z wiarą, zaczęli wprowadzać je w życie”

    Reakcją kleru buddyjskiego na wpływy manichejskie, było robienie czarnego pijaru “heretykom”. W obieg puszczano historie o tym, jak manichejscy konwertyci odradzają się jako gady i płazy, jakie katusze przechodzą oraz jakim to zwyrodniałym praktykom się oddają. Próbowano także zwiększać świadomość wiernych, którzy średnio orientowali się w tym całym doktrynalnym misz-maszu. Dobrze obrazuje to jeden z tekstów z epoki:

    “Mówiąc o przyjęciu Buddy, powinniśmy się zastanowić o jakim Buddzie mówimy; nie Manim, nie nestoriańskim czy zoroastryjskim, ale Buddzie Siakjamunim…”

    To chyba jednak na niewiele się zdało i w VIII wieku cesarze, motywowani naciskami kleru buddyjskiego, wydali edykt zabraniający nawracania Chińczyków na manicheizm:

    “Doktryna Maniego to przewrotne wierzenia, które oszukańczo przedstawia się jako buddyzm i zwodzi w ten sposób masy. Z tego tytułu zasługuje na to żeby być zabroniona. Jednakże, jej praktykowanie nie będzie karane, gdy ograniczy się do ludów, dla których jest to rdzenna wiara - to jest Zachodnich Barbarzyńców i innych przybyszów.”

    Budda jako głosiciel manicheizmu (obraz z Gaochang, X wiek)

    Upadek państwa szachów spowodowany najazdem Arabów sprawił, że manichejscy misjonarze ze Wschodu wrócili “do domu”. Nastąpiła reintrodukcja manicheizmu, która była możliwa głównie dzięki popularności, jaką zaczął się on cieszyć wśród perskich urzędników arabskiego imperium. Jej propagatorzy zaczęli z czasem twierdzić, że to “prawdziwy islam”, co rzecz jasna skończyło się tym, że zostali okrzyknięci zagrożeniem numer jeden, a fala prześladowań, zabójstw i aresztowań ruszyła na nowo. Jej wyznawcy chronili się oczywiście na znanym nam już pograniczu. Sytuacja ta trwała aż do połowy VIII wieku, gdy Ujgurzy pokonali swoich stepowych rywali i stworzyli chanat na wschodniej części Wielkiego Stepu. Ujgurscy władcy nawrócili się na religię Maniego i wymogli na Chińczykach ponowne otwarcie dostępu do “rynku religijnego”. Chronili ich także przed muzułmanami.

    Powiedzieć, że manicheizm spenetrował wówczas Państwo Środka, to nic nie powiedzieć. Dzięki dobrym układom z Ujgurami, kupcy manichejscy cieszyli się specjalnymi przywilejami w handlu na Jedwabnym Szlaku. Manichejskie klasztory stały się magazynami na dobra kupieckie, udzielały także pożyczek i mówiąc krótko - trzymały walutę w obiegu. Kupcy innych wyznań często przechodzili na manicheizm tak, aby rozbudować sieć kontaktów i ułatwić sobie biznes. Wielu z tych konwertytów było rdzennymi Chińczykami. Wraz z ekspansją na etnicznie chińskie ziemie Cesarstwa, manicheizm zaczął także prezentować się jako taoizm. W napisanym w VIII wieku “Kompedium Nauk Maniego” Mani jest przedstawiony jako inkarnacja Lao Tzu. Mimo to wydaje się, że wspólnoty taoistyczne miały dobre stosunki z manichejskimi.

    Ujgurski wybrany (X wiek)

    Manicheizm zaczął docierać już nie tylko na północ i do środkowej części Chin, ale także na wschód. Szczególnie liczne i wpływowe wspólnoty żyły w Nankinie, Yangzhou, Jingzhou i Shaoxing. Cesarze z dynastii Tang nie mieli innego wyboru niż zezwalać na to. Chińska armia nie była w najlepszym stanie i rządzący ród bazował na ujgurskich sprzymierzeńcach, którzy z kolei albo sami byli wyznawcami manicheizmu, albo mieli bardzo bliskie kontakty z manichejskimi kupcami z Sogdiany. Sielanka trwała aż do okolic 840 roku. Ujgurzy przegrali walkę o dominację nad stepem z konfederacją plemienną Kirgizów. Sytuację skrzętnie wykorzystali Chińczycy, którzy w 843 roku nie dość, że rozbili pozostałe wojska Ujgurów, to jeszcze zgotowali im rzeź, w której zginęło 10k osób.

    Zbiegło się to z falą ksenofobii, narastającą od jakiegoś już czasu. Cesarz Wuzong postanowił oczyścić kraj z obcych wpływów. Jego głównymi ofiarami byli wyznawcy buddyzmu (który wówczas nie był już raczej obcy Chinom), ale oberwało się także nestorianom, wyznawcom mazdaizmu i manichejczykom. Siły cesarskie niszczyły literaturę religjną, konfiskowały dobra materialne, dewastowały świątynie i zabijały kler. Manicheizm nie zniknął jednak z religijnego krajobrazu Chin, a zszedł do podziemia. Był już wówczas dobrze zadomowiony wśród etnicznych Chińczyków i to oni przejęli pałeczkę. Część z nich z czasem przeszła na inne religie, ale przeniosła manichejskie wpływy ze sobą. Prawdopodobnie pod silną inspiracją nauk Maniego był buddyzm Białej Chmury i buddyjskie kulty maitrejyczne.

    Budda Światła w jednej z Czystych Krain- w dolnych rogach znajdują się symbole manicheizmu: krzyż i słońce

    Nie był to jednak koniec samego chińskiego manicheizmu. Wielu mnichów zbiegło razem ze swoimi świeckimi zwolennikami do prowincji Fujian. Od X wieku region ten stał się centrum działalności manichejskiej. Brak swobodnych kontaktów z irańskimi współwyznawcami sprawił, że religia Maniego została na dobre przełożona na kulturę chińską. Zlała się na dobre z taoizmem i chińskim buddyzmem w takim stopniu, że z czasem przestała być rozróżnialna. Wydaje się, że ostatnie grupy świadome swojej odrębności istniały do XVII wieku.

    Dobrym przykładem na ich roztopienie się w świecie chińskiej religijności jest świątynia z Cao’an. Wybudowana została ona w okolicach połowy XII wieku i służyła lokalnej wspólnocie do przełomu XVI i XVII wieku. Odwiedzający ją w mniej więcej w tych czasach poeta Huang Fengxiang podawał, że jest opuszczona i zidentyfikował ją jako świątynię buddyjską. Budynki wybudowane przez manichejczyków zostały później faktycznie zaadoptowane przez miejscowych buddystów, którzy byli przekonani, że miejsce to było wcześniej buddyjskim miejscem kultu. Nie dokonywali więc zbyt wielu przeróbek co pozwoliło przetrwać kilku manichejskim artefaktom do naszych czasów.

    Mani jako Budda Światła

    Jednym z nich jest posąg Maniego jako Buddy Światła. Jest on bardzo podobny do buddyjskich posągów, ale posiada kilka wyróżniających go cech. I tak zamiast krótkich, kręconych włosów i braku zarostu posąg ma proste, długie włosy i brodę. Sądzi się, że posąg miał także wąsy i/lub baki, ale zostały one usunięte w XX wieku przez mnichów. Posąg zamiast spoglądać w dół patrzy wprost na wiernych. Mudra (sposób ułożenia rąk) również jest nietypowy - posąg ma bowiem obydwie ręce pod brzuchem z dłońmi zaplecionymi w koszyczek. Zamiast nianfo, przed świątynią znajduje się kamień, na którym napisano: “Czystość, Światło, Moc i Mądrość” - wyliczanka ta była często używana przez chińskich manichejczyków.

    Pojęcia i styl lokalnego manicheizmu okazały się tak “chińskie”, że badacze zidentyfikowali je jako nie-buddyjskie dopiero w 1940 roku. Niektórzy badacze twierdzą nawet, że “podziemny” manicheizm przetrwał w Chinach do czasów współczesnych na podobnej zasadzie co japońscy Kakure-kirishitan. Powszechnie przyjmuje się, że poza Chinami manicheizm przestał istnieć do XIV wieku, a ostatnie chińskie grupy dotrwały do początków wieku XVII. Peter Bryder z Uniwersytetu Lund twierdzi jednak, że zna współczesnych manichejczyków oraz, że część chińskich świątyń na Tajwanie to ichnie miejsca kultu. Oprócz tego istnieją inicjatywy mające na celu wskrzeszenie religii Maniego i część z nich rzekomo nie ogranicza się do postowania w internecie i faktycznie działa “w terenie”.

    Kamień z manichejską isnkrypcją

    Źródła:

    1. Manicheism in China- Encyclopaedia Iranica
    2.Manichaeism and its Spread into China

    3. “A Refuge of Heretics: Nestorians and Manichaeans on the Silk Road” w: Foltz, Richard “Religions of the Silk Road”

    4.Manichaean and (Nestorian) Christian Remains in Zayton (Quanzhou, South China)

    #religia #wiara #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #historia
    pokaż całość

    •  

      Swoją misję prezentował nie jako próbę wyparcia i zastąpienia “starego”, tylko odnowienie nauczania poprzedników i dopełnienie go.

      @luvencedus @niedoszly_andrzej : Pałeczkę w tej metodzie przejął później również Mahomet adaptując na rzecz islamu tradycję judaistyczną i chrześcijańską, punktując w Koranie co miało zostać przekazane poprawnie, a co nie. Niektórzy uważają, że określenie "Ludy Księgi", w oryginale stosowane w odniesieniu do tych dwóch religii, należy rozszerzyć m.in. na Buddyzm, zgodnie z koncepcją, że boskie objawienie pojawiało się w różnych rejonach i epokach, ale dopiero u Mahometa w pełni.

      Notabene, z tych względów niektórzy (np. ojciec kościoła Jan z Damaszku) nie uznawali islamu za odrębną religię, tylko za chrześcijańską herezję.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    W pracy zaproponowali, że opłacą mi kurs językowy, chociaż zaproponowali to złe słowo biorąc po uwagę fakt, że jak odmówię to moja umowa nie zostanie przedłużona.
    Znam angielski bo na nim pracuje, w moim dziale większość zna przynajmniej 2 języki obce na ogół jest to angielski + francuski/niemiecki/rosyjski/hiszpański/włoski, szukają też ludzi ze szwedzkim i holenderskim.

    Nauka jakiego języka najbardziej mi się opłaci?

    pokaż spoiler #pytanie #ankieta #praca #pracbaza
    pokaż całość

    Jaki język obcy najbardziej mi się opłaci?

    • 76 głosów (29.92%)
      Niemiecki
    • 15 głosów (5.91%)
      Francuski
    • 31 głosów (12.20%)
      Rosyjski
    • 60 głosów (23.62%)
      Hiszpański
    • 6 głosów (2.36%)
      Włoski
    • 38 głosów (14.96%)
      Szwedzki
    • 19 głosów (7.48%)
      Holenderski
    • 9 głosów (3.54%)
      Inny, jaki?
    •  

      @ImYourPastClaire: Każdy język może ci się opłacić, to kwestia tego, jak się go wykorzysta. Na popularne języki jest duże branie, ale z jakimś niszowym szwedzkim czy holenderskim masz mocniejszą pozycję na stanowisku które tego wymaga. Zastanów się raczej, jak widzisz w przyszłości swoją karierę, jak wygląda branża, czy myślisz o emigracji itp.

      A tak ogólnie to najlepiej się uczyć języka który cię interesuje i się podoba, którego dzięki zainteresowaniem np. filmowym, muzycznym, turystycznym czy literaturowym człowiek chce się uczyć sam z siebie i który będzie się wchłaniać naturalnie, a nie tylko przez żmudna naukę. pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #rosja #nato #wojsko #wojna
    Infografika pokazująca liczbę ćwiczeń i manewrów wojskowych wraz z ilością uczestniczących w nich żołnierzy
    Na niebiesko - krwiożerczy i agresywny blok NATO
    Na czerwono - pokojowo i obronnie nastawione siły zbrojne FR.

    •  

      @yosemitesam: Jeśli chcielibyśmy ocenić stan gotowości militarnej NATO, to poza zbiorczymi ćwiczeniami należałoby również wliczyć indywidualne manewry państw członkowskich (szczególnie USA), bo to one są podstawą do ćwiczenia ich zdolności bojowej.

      Poza tym blok NATO ma inne położenie i martwi się głównie o flankę wschodnią, podczas gdy Rosja poza konfliktem z Ukrainą ma niespokojną granicę na Kaukazie, jest zaangażowana w konflikt ormiańsko-azerski, ma długą granicy lądową z Kazachstanem (i naturalne interesy w niestabilnych republikach Azji Centralnej) i Chinami, sąsiaduje również z Koreą Północną i ma spór terytorialny o Kuryle z Japonią więc siłą rzeczy musi angażować większe siły do obrony terytorialnej i mieć przećwiczonych więcej scenariuszy wojennych. Np. ćwiczenia z 2015 były nad morzem Kaspijskim i przy granicy z Kazachstanem, z 2016 odbywały się na Kaukazie, a Восток-2018 odbywają się na dalekim wschodzie pod Chabarowskiem, więc nie są one bezpośrednio skierowane przeciwko NATO.

      Jeśli chodzi np. o USA, to wszystkie konflikty wojenne w które się angażuje leżą z dala od jego granic, więc nie muszą ćwiczyć tak dużych sił do obrony terytorialnej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Cześć, szukam wartościowych książek na temat bliskiego wschodu, kultury religii, wojen, terroryzmu itp czy ktoś mógłby mi polecić coś dobrego, bo literatura jest dosyć szeroka, ale nie wiem co warto przeczytać.
    #arabistyka #islam #bliskiwschod #terroryzm #religia

  •  

    Pojawiło się nagranie, w którym rebeliant wywieziony z Ghouty grozi, że jeśli Turcja nie powstrzyma ofensywy na Idlib, to będą uciekać do Reyhanli tunelem pod granicą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://twitter.com/Elibol24/status/1039822034103160832

    pokaż spoiler Podobno ich ludzie już idą na pięterko na którym mieszka Erdogan ( ͡º ͜ʖ͡º)


    #syria #bitwaoidlib
    pokaż całość

  •  

    W akcji MIT w Latakii ujęty został Turek Yousuf Nazik, rzekomo główny organizator zamachu bombowego w 2013 w mieście Reyhanlı leżącym przy granicy turecko-syryjskiej, w którym zginęły 53 osoby, dodatkowo wywołując lokalną panikę i niechęć wobec syryjskich uchodźców. Turcja o zorganizowanie zamachu oskarża Mukhabarat, są również wersje mówiące o Alkaidzie, pojawiają się też sugestie, że w zamachu maczał palce turecki wywiad.

    Oczywiście, do wersji tureckiej warto zachować dystans. Warto zwrócić uwagę, że gdyby były mocne dowody na zlecenie zamachu przez Mukhabarat, zamach mógłby, jako atak na członka NATO, stanowić mocny pretekst do zagranicznej interwencji celem obalenia rządu syryjskiego, co w 2013 nie było takie nieprawdopodobne.

    Pytanie też, czy pojmanie odbyło się to współpracy z Rosją? Powściągliwość notatek prasowych sugeruje, że nie, a przecież rejon musi być mocno kontrolowany przez służby zarówno rosyjskie, jak i syryjskie.

    W przemówieniu Nazik przyznaje się do wszystkiego po linii Ankary, na koniec nawołuje pozostałych organizatorów zamachu o poddanie się zanim P O T Ę Ż N A Turcja sama ich złapie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    https://twitter.com/Ozkok_/status/1039902414785208320

    #syria #turcjawsyrii #turcja
    pokaż całość

    +: RuskiAgent1917, Secours +8 innych
  •  

    Jeśli to prawda (patrz tweet) to potwierdzają się przewidywania, o chęci utworzenia stref buforowych dla narażonych na ataki miejsc.

    Podobno Turcy w zamian za zgodę na ofensywę oczekują:

    - SAA będzie walczyć tylko z HTS-em
    - nie wolno atakować terytoriów rebeliantów sprzyjających Turcji,
    - Turcja może wziąć udział w operacji militarnej w Idlib, a później razem z Rosjanami pilnować porządku
    - oddziały tureckie zostaną w Idlib do czasu rozwiązania kurdyjskich bojówek (w całej Syrii?)

    #syria #bitwaoidlib #turcjawsyrii
    pokaż całość

    źródło: twitter.com

    +: 2PacShakur, Liesbaum +32 innych
  •  

    Ja rozumiem, że możecie nie zgadzać się ze wszystkimi tezami postawionymi w tym filmie ale może ktoś z #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #nauka #archeologia #psychologia #psychiatria #medycyna #farmakologia był by skłonny zabrać głos w tej sprawie. Nurtuje mnie jedna rzecz, bo nieżyjący już wybitny profesor Jerzy Vetulani podczas jednego ze swoich wykładów pokazywał slajd, na którym budowniczy piramid mieli IQ równe 48 czyli niecałe 50 (dodatkowo o tym mówił więc na pewno miał jakieś "poważne" źródło). Obecnie Polacy mają średnie IQ rzędu 100, a nie byli by w stanie wybudować równie monumentalnych obiektów co starożytni Egipcjanie. Jak to jest możliwe, że ludzie o takim ilorazie inteligencji bez narzędzi i maszyn uzyskali taką precyzję, a co gorsza prześcignęli w tym współcześnie żyjących?

    Najbardziej interesuje mnie ten fragment: https://youtu.be/xGc_nglYiJA?t=26m31s i wypowiedź Pana Chrisa Dunna (od około 27:40)

    Puma Punku zostało wykonane z precyzją podobną do tej uzyskanej w najstarszych ściana z Wyspy Wielkanocnej czy Egiptu. To już na pewno budowali kretyni z IQ nie większym niż 20.

    https://youtu.be/XlQtt6nS06w - 3:00 min

    https://youtu.be/LkfH_bMSD6M - 11:30 min

    Dodam tylko, że ci debile nie mieli żadnych narzędzi ani tym bardziej maszyn, a wszystko robili trzęsącymi się rękoma.
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @tojestmultikonto: Z tymi szacunkami to pewnie chodzi o coś związanego z https://en.wikipedia.org/wiki/Flynn_effect? Niskie (zgodnie ze współczesnymi standardami) IQ oznacza w zasadzie tyle, że średnio radzili by sobie we współczesnym świecie, gdzie zdolności do przetwarzania informacji są dużo istotniejsze, standardem jest umiejętność czytania, pisania, znajomość setek symboli, rozpoznawania setek osób (w tym osób publicznych) itp. prawdopodobnie nie radzili by sobie. Ale w dużo prostszym świecie, w którym do normalnego funkcjonowania wystarcza opanowanie paru - parudziesięciu umiejętności które raz nauczone powtarza się całe życie, takie IQ jak widać spokojnie wystarczało.

      Tego nie mógł dokonać niedożywiony niewolnik

      To jest nieprawdziwy obraz. Budowniczowie piramid to byli wykwalifikowani robotnicy i rzemieślnicy, a produkcja rolna w Egipcie stała na bardzo wysokim poziomie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    A z rybką kebsika mozna prosic?
    #koty #smiesznekotki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: cs11.pikabu.ru

  •  

    Mobilny pojazd i precyzyjny ostrzał [sprawdź naszą ofertę] Swoją drogą ciekawe gdzie siedzi celowniczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #syria #syriaspam

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    #kuluhaftuje #pixelart #haft
    Mona Lisa w wersji fat skończona. Jestem zadowolona z efektu. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1536663418548.JPG

  •  

    Paragwaj, trzecie (po USA i Gwatemali) państwo które przeniosło swoją izraelską ambasadę z Tel-Avivu do Jerozolimy, odwróciło swoja decyzję. Decyzję o powrocie do poprzedniej lokalizacji podjął wybrany w tym roku nowy prezydent Mario Abdo Benítez; decyzję o przeniesieniu ambasady do Jerozolimy podjął ustępujący prezydent Horacio Cartes tuż przed końcem swojej kadencji (inauguracja nowej ambasady nastąpiła w maju, nowy prezydent objął biuro w sierpniu).

    Izrael odpowiedział zamknięciem swojej ambasady w Paragwaju.

    https://www.haaretz.com/world-news/paraguay-fm-we-will-move-israel-embassy-back-to-tel-aviv-from-j-lem-1.6455672

    https://www.al-monitor.com/pulse/originals/2018/09/palestine-paraguay-emabassy-jerusalem-tel-aviv.html

    #izrael #palestyna #bliskiwschod #paragwaj
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj i dzisiaj w nocy w w walkach w rejonie Hodeidy nastąpił pewien przełom. Wojska lojalne wobec prezydenta Hadiego przerwały front Houthi na wschód od lotniska w Hodeidzie i wbiły się szerokim klinem w pierwszą pozycję obronną Houthi wokół miasta. Dzięki temu sukcesowi oddziały pro-Hadi uzyskały kontrolę ogniową nad główną drogą lądową (Saana road) prowadząca do miasta oraz zbliżyły się do rejonu "Kilo-16" uznawanego za wschodnią bramę Hodeidy. Poniżej mapka wykonana przez gościa sprzyjającego Saudom. Oczywiście nie gwarantuje 100 proc. wiarygodności.
    #jemen
    pokaż całość

    +: prezesBBC, RuskiAgent1917 +14 innych
  •  

    Hej, dziś zapraszam Was do zapoznania się i wykopywania znaleziska Mołdawski bazar, czyli bryndza, rosyjski ananas i skóra ze świni

    Ostatni Bazar z Hiszpanii został przez Was dobrze przyjęty. Na uwagę zasługuje też zdecydowanie bazar mołdawski, który odwiedziłem trochę wcześniej. Tam też sporo rzeczy może zaskoczyć :)

    Po wiadomościach od części z Was zdecydowałem się, że zmienię częstotliwość wołania. Wcześniej chciałem ograniczać się do wołania raz w tygodniu, ale niektórzy pisali mi że przez to umknęły im fajne materiały. Teraz będę wołał kiedy uznam, że materiał jest tego warty, aby zachować kolejność chronologiczną. Dziękuje, że jesteście ze mną, doceniacie, wykopujecie i komentujecie publikowane przeze mnie materiały, które zawsze staram się aby były jak najlepsze i jak najciekawsze.

    Jeśli macie jakieś pytania śmiało zadawajcie je w komentarzach, jak ja czegoś nie będę wiedział to spytam ks. Krzysztofa :)

    __________________________________________________________________
    Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Jeśli chcesz abym przestał Cię wołać to proszę napisz do mnie prywatną wiadomość.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    PS Przypominam, o możliwości śledzenia mojego tagu #roadtripbus gdzie publikuje różne rzeczy z obecnej podróży :)
    pokaż całość

  •  

    Mireczki i mirabelki spod tagu #francja mam pytanie - czy znajdę w sklepach coś z jedzenia, czego nigdzie indziej nie znajdę, i co warto zabrać siostrze do Polski? Chodzi mi o rzeczy typu chipsy o smaku octu w UK których poza Brytanią nie dostanę?

    •  

      @BURNout: Czipsy o smaku octu akurat są dostępne we Francji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Przede wszystkim sery (chociaż to ciężka sprawa, bo mogą mieć dzikie smaki), wino, dobre są też wędliny suszone. Ewentualnie jakieś dziwne specjały typu foie gras czy andouillette.

      Do tego miody (kasztanowe, lawendowe, pomarańczowe, może tez jakieś inne), krem z kasztanów i konfitury, chociaż strasznie je słodzą.

      Poza tym jak jesteś w większej metropolii, to w dzielnicach imigranckich są super sklepy z artykułami egzotycznymi z Afryki czy Azji które w Polsce trudno dostać (szczególnie owoce).
      pokaż całość

    •  

      @BURNout: Aha, no i jeszcze są te ciasteczka macaroon, chociaż mi nie podchodzą bo strasznie słodkie.

    • więcej komentarzy (1)

  •  
    korpobitch

    +1658

    #azylboners w sam raz na niedzielny poranek. // #fotografia #estetyczneobrazki #earthporn //fot. Jakub Perlikowski

    źródło: 128885159.jpg

  •  

    Coś strasznie szybko rozsypała się wierchuszka DNR. Na kilka dni przed śmiercią Zaharczenki na stronę ukraińską uciekł były minister rolnictwa DNR, po śmierci uciekł teraz Aleksandr Paszin (człowiek odpowiedzialny z propagandę na terenie DNR), minister finansów - Aleksandr Tymofiejew też wyjechał (btw. został oskarżony o kradzież 800 mln rubli - pieniądze te wymusił z przedsiębiorstwie rolniczym na terenie kontrolowanym przez sepsów), uciekł też premier ŁNR Siergiej Kozakow. https://youtu.be/M7VlRUQlvXo
    Spodziewałem się tego i pisałem że miejsce Zaharczenki zajmie Puszylin https://youtu.be/M7VlRUQlvXo i rzeczywiście tak się stało. Prokuratura DNR uznała, że uchyla Dmitrija Trapieznikowa od pełnienia roli zastępcy przywódcy DNR, a na jego miejsce wyznaczono Denisa Puszylina. Odwołano też wszystkich ministrów DNR. https://youtu.be/M7VlRUQlvXo
    Mamy więc klasyczną podmiankę GRU na FSB, którą już widzieliśmy też i w LNR, kiedy razem z Płotnickim zniknęło oraz wyjechało kilkunastu jego wysoko postawionych kolegów. Oprócz podmiany GRU na FSB Rosjanom może chodzić również o powrót do scenariusza reintegracji Donbasu na rosyjskich zasadach. Moskwa oczekiwała od Kijowa tego, że ta zgodzi się na wejście terrorystów do Kijowskiego parlamentu jako "demokratyczna opozycja". Nikt na to nie mógł się zgodzić, bo przedstawiciele DNR i LNR to postacie zapamiętane i znane z paradowania w mundurze, prowadzenia polityki antyukraińskiej, czy uwikłane w torturowanie i mordowanie jeńców. Logicznym więc stała się zamiana ich ludźmi w garniturach. Puszylin był oczywistym wyborem jako człowiek FSB, która aktualnie ma hegemonię w polityce wewnętrznej tych państw.

    Zobaczycie, że jeszcze trochę czasu. Tak z 3-4 miesiące i temat reintegracji powróci. W końcu większość pierwotnej fasadowej władzy zmarła, uciekła lub zginie https://youtu.be/M7VlRUQlvXo w najbliższym czasie, a na ich miejsce znajdzie się ktoś z czystymi rączkami dla mediów. Wtedy wspólnym głosem zaczną wypowiadać się prorosyjskie media na Ukrainie oraz separatystyczne media w DNR i LNR o tym, że w sumie władze separatystyczne nie są aż takie złe i da się z nimi dogadać. Że to młode wilki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozostanie jeszcze kwestia tego jak to zostanie odebrane w Kijowie. Najpewniej dopiero następny rząd będzie zastanawiał się nad tą kwestią, a wielką niewiadomą pozostaje Tymoszenko, która ma spore szanse zająć decydującą rolę w rządzie wraz ze swoją partią.

    https://wschodnik.pl/ukraina/item/18382-otoczenie-zamordowanego-zacharczenki-ucieklo-z-drl.html
    info o ucieczce Tymofiejewa na stronie DNR - http://dnr-news.com/dnr/46902-ministr-dohodov-i-sborov-dnr-aleksandr-timofeev-vyehal-v-rossiyu.html
    ucieczka Kozłowa - https://www.wykop.pl/wpis/34888675/rosja-ukraina-donbaswar-premier-lrl-siergiej-kozlo/
    i kolejne info TT dziennikarza, który obserwuje wojnę w Donbasie - https://twitter.com/ChristopherJM/status/1038029390561640448

    pokaż spoiler W każdym razie wicie, rozumicie. Przypadki chodzą po ludziach


    #aryoconcent #ukraina #donbaswar
    pokaż całość

    źródło: lnrtopnews.com

  •  
    RuskiAgent1917

    +11

    Ciekawostka dla anty rządowych mirków:

    Otóż Syria to nie Libia gdzie po zabiciu Muammara al Kaddafiego jego państwo się rozpadło. W momencie kiedy koalicja USA/UK/Francja/Izrael zabiła by Bashara al Assada to automatycznie na jego miejsce mogłyby wejść następujące osoby i siły rządowe nadal miałyby człowieka za którym mogłyby iść. Tutaj tylko kilka przykładów najbardziej znanych osób:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Maher_al-Assad

    https://en.wikipedia.org/wiki/Ali_Abdullah_Ayyoub

    https://en.wikipedia.org/wiki/Suheil_al-Hassan

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ghasem_Solejmani

    Zawsze też mogą Syrią rządzić kobiety ʕ•ᴥ•ʔ

    https://en.wikipedia.org/wiki/Asma_al-Assad

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Buszra_al-Asad

    Ewentualnie można zrobić system premierowski i zlikwidować urząd prezydenta.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Imad_Khamis

    #syria
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika ja_nie_lubie

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)