•  

    No i pięknie. W końcu nie będzie wstydu na Czechach jak zazwyczaj był gdy Drevolino (czy jak oni tam to nazywają) od Kolei Śląskich straszyło na dworcu w Bohuminie

    http://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/pesa-przekazala-pierwszego-czteroczlonowego-elfa-2-85860.html

    #slask #kolej #kolejeslaskie #pesa
    pokaż całość

    •  

      @sylwke3100: SIT lansuje pogląd, że Elfy II wjadą do Bohumina dzięki ETCS, a to nieprawda, bo Impulsy KD wjeżdżają na sieć SŽDC i nie używają do tego ETCS.

    •  

      @sylwke3100: Widziałeś jakieś eurobalisy w Bohuminie, bo ja nie, więc z ETCS w Elfach II nie będzie tam obecnie żadnego pożytku. Tak, porozumienie z Czechami jest potrzebne i z tego co wiem obecnie dotyczy radiołączności (w Bohuminie używają obecnie tylko GSM-R, ale to nie oznacza, że tabor musi być wyposażony w ten system - EN57, EP09 czy ET41 nie mają, a wjeżdżają tam - prawdopodobnie wystarcza przenośny telefon GSM-R).

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    Stwierdzam, że gdyby pociągi IC jeździły na trasie te 140-160km/h zamiast 120km/h to serio wolałbym w delegację jechać pociągiem. Już teraz na trasie Bydgoszcz-Warszawa jak nie zapierdalam to czas wychodzi podobny. Jednak po samochodzie jestem wyczerpany, a w pociągu można elegancko zjeść i poklikać na laptopie. Kiedy w Polsce będzie szybka kolej ( ͡° ʖ̯ ͡°)?

    #pkp #ic #kolej

    •  

      @gumpa_bobi: Nie w tym samym, ale Partia ta sama xD

    •  

      @Fidelis: Nie jestem analitykiem rynku, nie posiadam kompetencji co do udzielenia poważnej odpowiedzi na to pytanie, ale nieco ironicznie mógłbym odpowiedzieć, że kilka lat temu, gdy Pesa zgarniała większość zamówień na rynku krajowym, a jej fani i prezes widzieli tylko "problem" z ED250 i brakiem tego zamówienia w portfelu Pesy, pisano wówczas, że "Pesa karmi 40 tys. rodzin". To gruba przesada, ale jest na pewno wiele małych podmiotów współpracujących z tą fabryką, więc dla nich będzie to cios. Dla samego rynku nowych pojazdów kolejowych niekoniecznie będzie to mieć duże znaczenie, bo Pesa odpuszcza ostatnio coraz więcej przetargów i po prostu wygrywają inni. Ciekawiej może wyglądać kwestia utrzymania taboru już istniejącego. Tam Pesa razem z ZNTK MM jest istotnym graczem. pokaż całość

      +: Fidelis
    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Kiedyś byłem wielkim przegrywem, który nie ruchał, nie rozmawiał i panicznie bał się kobiet. Z mordy mam jakieś 5/10, do tego dochodzi klasyczne spierdolenie przez które całą młodość przesiedziałem przed komputerem zamiast bawić się z rówieśnikami. Oni chodzili na dwór, ja grałem w Mario, oni chodzili na domówki, ja oglądałem filmy, oni zaczęli dobierać się w pary, ja dobierałem się do nowego egzemplarza FIFY. Lata mijały i tak oto mając 19 lat moim szczytem dokonań damsko-męskich było kilka rozmów z jedną brzydką dziewczyną która akurat jeździła do liceum tym samym autobusem co ja. Myślałem, że na studiach będzie lepiej bo trafi się zupełnie nowe towarzystwo, a zamiast 8 dziewczyn w klasie będzie ich na roku prawie ze 100.

    Byłem mega napalony na seks i było to moje największe życiowe wyzwanie, któremu wszystko podporządkowywałem. Pierwszego dnia na studiach od razu robiłem ranking dziewczyn szeregując je od najładniejszej do najgorszej. Przekonywałem sam siebie aby być uśmiechnięty, przyjazny, nie dać się stłamsić i od razu pierwszego dnia wejść w jakąś grupkę klawych osób. Było wyjście integracyjne, ludzie zaczęli się zbierać aby iść na piwo. To była moja wielka szansa. Oczywiście poszedłem, ale nie z nimi a do domu bo się wstydziłem. W następnych dniach stałem na uboczu wiele metrów od drzwi wejściowych i siadałem z dala od wszsytkich aby się nikomu nie narzucać. Marzyłem o jakiejś szarej myszce, która podobnie jak ja ma problemy z nawiązywaniem kontaktów i zainteresuje się przystojnym, cichym stulejarzem z końca sali. Nic bardziej mylnego.

    Nikt się mną nie zainteresował, nikt nie podchodził, nie chciał się zaprzyjaźnić. Wracałem do domu załamany, wiedząc, że spędzę z tymi ludźmi najbliższe 5 lat. Łudziłem się w myślach że może prowadząca czasem dobierze mnie w parę do jakiegoś projektu z jakąś loszką i wówczas olśnię ją swoim błyskotliwym poczuciem humoru, wiedzą oraz urokiem osobistym. Nic takiego się nie stało, już dawno porobiły sie grupki, które trzymały się ze sobą, a ja trzymałem się sam ze sobą. Oprócz mnie był jeszcze jeden taki cichy gość, który nic nie mówił i stał na uboczu. Spytałem go raz czy dwa o jakieś kolokwium czy coś, ale rozmowy zupełnie się nie kleiły więc dałem sobie spokój. Powoli zacząłem się godzić z myślą, że seks będą uprawiał jedynie w myślach, w których co noc posuwałem inną koleżankę, błagającą mnie abym ją zerżnął. To jednak ja byłem rżnięty przez życie. I wiecie co wtedy zrobiłem? Podjąłem najlepszą decyzję mojego życia.

    Mając 21 lat uznałem, że jestem zerem jeśli boję się odrzucenia od jakiejś randomowej loszki. Nigdy do żadnej nie zagadywałem myśląc że mnie wyśmieje albo parsknie z politowaniem. Tylko, kurwa, co by to zmieniło? Kto nie ryzykuje ten nie je, kto nie próbuje ten nie rucha. Kurczowo trzymałem się tej myśli i w wielkich bólach, powoli, zacząłem zagajać do różnych dziewczyn. Zaczęło się od absurdalnych pytań o rzeczy które już wiedziałem typu czy wiesz może co było zadane, co z kolokwium, jak zaliczenie itd. Z niedowierzaniem odkryłem że dziewczyny wcale nie szydzą tylko są przyjaźnie nastawione. Może nie wszystkie, ale do tych z bitch-face to wiadomo że nie ma co podchodzić. Dla normika to byłoby coś naturalnego, ale dla stulejarza jak ja to było wielkie wydarzenie. Wracałem do domu z uśmiechem na ustach, a po każdej rozmowie było jakoś tak milutko na serduszku. Siedząc na wykładzie czy stojąc pod salą obok jakichś dziewczyn okazało się że same zaczęły czasem zagadywać o jakieś zaliczenie lub standardowe co tam słychać. Po pół roku takich rozmówek uznałem że moja pewność siebie pozwala już na rozpoczęcie łowów. No i wtedy to się wydarzyło.

    Na roku była taka Marta, takie 6/10, ale ponownie - kto wybrzydza ten nie rucha. Kilka lat wcześniej w życiu bym o niej nie pomyślał, ale uderzanie do kobiet ponad własny standard to jeden z największych błędów stulejarzy. Chcesz wyrwać ponętną Patrycję 9/10 a sam jesteś cichym bucem z mordą jak styropian? Powodzenia. No więc ta Marta była całkiem sympatyczna, miła, często się śmiała a to są cechy pożądane przez każdego markotnego skurwysyna, który nie ma kontaktu z kobietami. Okazało się że Marta wynajmuje mieszkanie w nowym miejscu i teraz jeździliśmy razem na uczelnię. Miły widok, gdy widziałem ją rano na przystanku i gdy wracaliśmy razem wieczorem. Mój umysł od razu pognał do przodu i zacząłem sobie wyobrażać lubieżne czyny. Byłem tak napalony że Marta wskoczyła z 6/10 do nawet 8/10 i non stop o niej myślałem. Sprawdzałem na jej facebooku jakie ma zainteresowania, co ogląda, co czyta, czym się interesuje i sprytnie dobierałem takie tematy aby przypadkowo wyszło że ja też się tym interesuję. Marta zaczęła we mnie widzieć kogoś innego niż typowy Daniel normik, a sama też nie przepadała za imprezkami. Przełamałem się i spytałem czy nie chce iść do kina na film jej ulubionego reżysera Woody'ego Allena. Zgodziła się. Kurwa, jest już blisko. Zachowywałem spokój, nie robiłem fałszywych ruchów a przed seansem przezornie ogoliłem włosy łonowe. Kupiłem jej nawet popcorn i liczyłem na cud. Po późnym seansie odwiozłem ją do domu - wiedziałem że mieszka sama więc może mnie zaprosić. Gdy się zatrzymaliśmy, serce biło mi jak oszalałe. Czy zarucham?

    Marta otworzyła usta a ja wiedziałem że teraz ważą się losy mojego spierdolenia.
    - Dzięki za kino, było fajnie, no to do zobaczenia za 2 dni na wykładzie.
    - Ok.

    Nawet nie dała mi całusa w policzek. Odwróciłem się i poszedłem do domu, choć szczerze to powinienem pójść na cmentarz. Byłem tak przybity jak jeszcze nigdy. Wszystko zrobiłem dobrze, a tu nic. Łudziłem się że może chciałem za szybko i w kolejnych dniach będzie lepiej, ale Marta trzymała mnie na dystans i zauważyłem że przestała dojeżdżać autobusem na uczelnię. Wiecie kurwa dlaczego? Bo zaczął ją podwozić Daniel normik, jeden ze śmieci z roku, imprezowicz. Gdy to zobaczyłem, odechciało mi się żyć. Możesz być przyjaznym oddanym chłopakiem a one i tak wybiorą hehe imprezowicza. Nie zaruchałem i nigdy nie zarucham, trzeba się z tym pogodzić i nie żyć marzeniami.
    #przegryw #oswiadczenie #truestory #podrywajzwykopem #niebieskiepaski #rozowepaski #studbaza #tfwnogf #rozwojosobistyznormikami #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    Na tym zdjęciu, z sierpnia 2017, widać widać moskiewski autobus Wołżanin 6270, wyprodukowany w 2005. Co jest w nim takiego ciekawego?
    Otóż jest to obecnie najstarszy liniowy autobus miejski w Moskwie i jeden z 3 ostatnich przedstawicieli swojego rocznika, oprócz niego jeżdżą jeszcze 2 białoruskie MAZy wyprodukowane w 2005.
    Ma 13 lat, ten wiek wydaje się być maksymalnym, jaki moskiewskie autobusy potrafią osiągnąć. Np. nowe Ikarusy 280 dostarczano do Moskwy do 2001, a ostatnie wycofano w 2014 roku, kiedy miały właśnie 13 lat.
    Zastanawiam się jak to jest możliwe, jak oni to robią, że w rosyjskiej metropolii, w której jeździ ponad 6 tysięcy autobusów miejskich, potrafią na tyle sprawnie wymieniać tabor, że autobus mający ponad 10 lat jest dinozaurem w tamtejszych warunkach.
    #rosja #moskwa #autobusy #ciekawostki #komunikacjamiejska #komunikacyjneciekawostki
    pokaż całość

    źródło: fotobus.msk.ru

  •  

    Cześć Mirki!

    W połowie stycznia PLL LOT skasował moje połączenie z Warszawy do Katowic - w efekcie anulacji rejsu, zostałem przebookowany na lot późniejszy, efektem czego był przylot do Katowic z prawie 7h opóźnieniem. O odwołaniu rejsu zostałem poinformowany na 24h przed planowanym odlotem.

    W myśl znanych mi praw pasażera, skierowałem do LOTu reklamację oraz prośbę o wyjaśnienie przyczyn odwołania lotu - które nie zostały podane ani w wiadomości email, ani telefonicznie. Po około miesiącu otrzymałem odpowiedź - w której jak czytamy, lot został odwołany w związku z "kwestiami bezpieczeństwa planowanej operacji lotniczej". Jestem niesamowicie ciekawy cóż takiego kryje się za tym wyjątkowo lotniczym sloganem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Niestety znam z doświadczenia różne, czasem nie do końca uczciwe praktyki przewoźników lotniczych. Nie chcę nikogo przedwcześnie oskarżać - bo nie mam ku temu żadnych podstaw, a faktycznie mogło wydarzyć się coś, co spowodowało uzasadnione skasowanie rejsu.

    Dlatego też, skierowałem skargę i prośbę o wyjaśnienie do Urzędu Lotnictwa Cywilnego - teraz czekam na wydanie decyzji i poinformuję Was jaki będzie finał sprawy.

    #groundhandling

    #lotnictwo #prawo
    pokaż całość

    źródło: lot.jpg

  •  

    Ja jebe, całe mirko zajebane tagiem #rozwojosobistyznormikami. A wszystko po to, żeby przegrywy mogły się lepiej poczuć i tkwić dalej w przegrywie z mniejszym żalem.

  •  

    Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu.

    Idzie na Kaliską do kasy biletowej i mówi:
    - Poproszę bilet do Pekinu.
    Kasjerka w szoku, ale mówi że wyda mu bilet do Warszawy, tam mu podpowiedzą co dalej.

    Warszawa Centralna:
    - Poproszę bilet do Pekinu.
    Kasjerka w szoku, ale Pekin to gdzieś na wschodzie - dała mu bilet do Moskwy i tam pojedzie sobie dalej.

    Dzień później - Dworzec Białoruski w Moskwie:
    - Dzień dobry, poproszę bilet do Pekinu.
    Kasjerka w konsternacji, ale wydaje mi bilet na kolej transsyberyjską do Władywostoku.

    Tydzień później - Władywostok.
    - Dzień dobry, poproszę bilet do Pekinu.
    Dla kasjerki to codzienność, wydaje mu bilet do Pekinu.

    Jest człowiek w Pekinie po dziesięciu dniach podróży. Po pobycie wypadałoby wrócić do Polski, idzie więc na dworzec kolejowy w Pekinie:
    -Dzień dobry, poproszę bilet do Łodzi.
    Kasjerka:

    pokaż spoiler Ale Fabryczna czy Widzew?


    #pkp #pasjonaciubogiegozartu #kolej #heheszki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Porada normików numer 1488:

    PRZESTAŃ GRAĆ W GRY, TO DLA DZIECI I PIWNICZAKÓW

    #rozwojosobistyznormikami #tfwnogf #przegryw

    źródło: weknowmemes.com

  •  

    Jaki festiwal wzajemnej adoracji na grupie PR ....
    Skoro to porozumienie to coś tak dobrego dla środowiska to czemu od kilku dni muszą nas przekonywać i tłumaczyć?
    Zero krytycznego spojrzenia.

    Zachłysnęli się obietnicami bez pokrycia ...

    #medycyna #porozumienierezydentow

  •  

    `Komentarz #drpikulska odnośnie porozumienia podpisanego przez rezydentow:

    Przykro mi - ale jako osoba, która tworzyła Porozumienie Rezydentów OZZL, która trzymała zarówno sztandary jak i organizowała akcje głodówka i wiele innych i jako członek Zarządu PR OZZL a także aktualny działacz OZZL na szczeblu zarówno krajowym jak i lokalnym , a także jako osoba, która siedział przy stole i brała udział w negocjacjach mam do powiedzenia kilka bardzo krytycznych słów na temat tego co stało się 8.02.2018 roku - również jako osoba hejtowana w skali kraju zarówno przez media jak i szykanowana w miejscach pracy - kończąc o sobie - po prostu od początku aż do teraz byłam aktywnie lub bardzo aktywnie zangażowana w działalność PR OZZl..
    TO POROZUMIENIE TO OGROMNY BŁĄD A NAJGORSZA JEST NIE TREŚĆ - CHOĆ I TU MAM DUŻO ZASTRZEŻEŃ - ALE MOMENT, W KTÓRYM POROZUMIENIE ZOSTAŁO PODPISANE - apelowałam, pisałam, mówiłam - nie podpisujcie teraz nic, bo protest trwa, bo kraj jest na różnych etapach protestu i ludzie - także ja - potrzebujemy wsparcia "góry" i czasu, a "górze" dajemy nasz wysiłek i naszą wytrwałość, ale nie podpisujcie teraz, bo najzwyczajniej w świecie "spalicie" własny protest, wystawicie własnych ludzi - właśnie tych szykanowanych i hejtowanych w miejscach pracy ludzi - wystawicie ich jak na patelni, zostaną sami, bo jeśli podpiszecie rządowe porozumienie teraz i w tej NIC NIE WNOSZĄCEJ DO POPRAWY SYSTEMU I OGRANICZENIA GODZIN PRACY formie - to pozbawicie lokalnych, tych terenowych, tych na linii frontu, tych zastraszanych i tych walczących codziennie - kolegów - pozbawicie ich argumentów i spowodujecie, że będą nie dość , ze dalej szykanowani to jeszcze dojdzie argument, który już teraz jest podnoszony przez Dyrekcje - no jak to? macie porozumienie, macie podwyżki - to podpisujcie opt-outy i zasuwać 2-razy więcej....przecież macie co chcieliście. I właśnie to, ze porozumienie zostało podpisane w zasadzie "w środku protestu" i że nie zapewnia żadnej zmiany w życiu lekarza, a wręcz naraża go na jeszcze większe naciski - to nie mieści mi się zupełnie w głowie... Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem co powodowało negocjatorami, których znam osobiści i szanuję, ze podpisali to porozumienie.... Nie rozumiem na jakiej podstawie uznali, że to coś realnie zmieni. Uważam, że zostaliśmy sprytnie oszukani przez stronę rządowa - zmiana ministra, zmiana formy przekazu, zmiana podejścia, zastraszanie, że jeśli nie teraz to już nigdy i inne - a to co dostaliśmy jest tylko i wyłącznie uciszeniem akcji, takim kuksańcem - bierzcie i czekajcie cierpliwie, a że w 2014 roku nie wiadomo kto będzie u sterów, to czekajcie w zasadzie na nic.... Bierzcie i zasuwajcie dalej, bo Rządu nie interesuje fakt, że Wy nie chcecie umierać na dyżurach i nie chcecie leczyć po 10 filiżankach kawy, z koncentracja poniżej wszelkich norm - maci zasuwać, bo jest Was mało, dostaliście " dodatki", więc wracać do kieratu. Naprawdę nie rozumiem dlaczego koledzy siedzący przy stole to podpisali i nie widzieli - mimo, ze dostawali wyraźne sygnały, ze jest ryzyko takiego oszustwa.... BARDZIEJ JEDNAK NIEPOKOJĄCE DLA MNIE OD FAKTU, ŻE PR PODPISAŁ, JEST ZADOWOLENIE I UŚMIECH NA TWARZACH DZIAŁACZY WIELOLETNICH, BARDZO DOŚWIADCZONYCH OZZL - TO JEST JUŻ PRZERAŻAJĄCE, bo rezydenci, którzy ( zresztą jestem jednym z nich) walczą 2 lata, mogą nie mieć świadomości pewnych spraw, mogą nie mieć doświadczenia na poziomie rządowym i z racji zapału i chęci i wieku charakteryzują się większym optymizmem, a mniejszą czujnością na oszustwo i fałsz rządzących - ale DZIAŁACZE OZZL, SZEF OZZL I JEGO KOLEDZY - CZYLI Dr KRZYSZTOF BUKIEL ( podaje nazwisko szefa OZZL, ale wiadomo, ze struktura jest większa) DZIAŁACZE OZZL NA CZELE Z DR BUKIELEM MUSZĄ, MIELI I MAJĄ ŚWIADOMOŚĆ PEWNYCH MECHANIZMÓW NA POZIOMI RZĄDOWYM I ICH ZADOWOLENIE Z TEGO POROZUMIENIA ŚWIADCZY O LEKCEWAŻĄCYM STOSUNKU ZARÓWNO DO MŁODSZYCH KOLEGÓW TYCH WALCZĄCYCH - JAK I DO CAŁEJ SPRAWY - UWAŻAM, ZE OZZL WYRAŻAJĄC SWOJE POPARCIE I ZADOWOLENIE Z POROZUMIENIA POKAZAŁ JEDOCZEŚNIE , ŻE ZUPEŁNIE NIE JEST ZAINTERESOWANY SPRAWA REALNYCH ZMIAN, NIE MA OCHOTY WALCZYĆ DO SKUTKU I ŻE POZWOLI OSZUKAĆ REZYDENTÓW DLA WŁASNYCH KORZYŚCI - BO SKORO NIE OSTRZEGLI I NIE WYRAZILI WYRAŹNEGO SPRZECIWU W MOMENCIE , KIEDY WIDZIELI - A NIE WIERZE I NIE UWIERZĘ, ŻE NIE WIDZIELI TEJ PUŁAPKI, TO PO PROSTU NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE PRZYCZYNILI SIĘ DO PORAŻKI, POPARLI RZĄD I SKOŃCZYLI 2 LETNIE WSPARCIE DZIAŁAŃ REZYDENTÓW W SPOSÓB MAŁOSTKOWY, WYGODNICKI I PEŁEN HIPOKRYZJI....NIE TAK POSTĄPIŁ PRAWDZIWY DORADCA I MENTOR MŁODYCH LUDZI.....WSTYD KOLEGO BUKIEL - PO PROSTU WSTYD.... Analizowałam posty kolegów rezydentów negocjatorów i rozmawiałam z niektórymi - nie zamierzam tu nikogo z tej ekipy hejtować nie tylko dlatego, ze sam przy tym stole siedziałam, ale głównie dlatego, że wiem jakim naciskom i manipulacją byli oni poddawani, a poza tym chodzi o sprawę, a nie o ludzi - bo tu akurat sie zgadzam, ze każdy z nas rezydentów mógłby być w podobnej sytuacji, ale chcę podkreślić , że niestety podpisując popełnili bląd. Nie podoba mi się przekaz medialny i radość samego Przewodniczącego PR OZZL Krzysztofa Hałabusa - świadczy o braku zrozumienia błędu - przykro mi , ze nie widzi on jak wielkie straty wyrządziło podpisanie tego papieru oraz że nie widzi prawdziwego oblicza tego porozumienia - jest to nonszalancja wobec własnego środowiska - ja na miejscu kolegi poddałabym się do dymisji lub przeprosiłabym członków swojej organizacji i całkowicie zmieniłabym swoje postępowanie... Źle się stało - po prostu źle, ze to zostało podpisane, Osobiście jestem nie tylko załamana, ale wręcz - ale to akurat mi przejdzie - złamana...i nie wiem co zrobić, żeby naprawić ten błąd i żeby uchronić nas samych przed konsekwencjami tego porozumienia....`


    Kurwa co raz bardziej mam wrażenie, że albo negocjatorzy z PR dostali "fajną" propozycję od MZ, albo ich zajebiście zastraszył.
    ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Ta zmiana retoryki na grupie PR, tylko posty chwalące zarząd, zmiana o 180 stopni
    Zaczyna zalatywać propagandą...

    #medycyna #porozumienierezydentow
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika jacekKobr

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.