•  

    Siemano!
    Wydaliśmy właśnie naszą kolejną grę Nadir: A Grimdark Deckbuilder i rozdajemy 5 kluczy dla Wypoku!

    W skrócie: Nadir to mroczny, roguelike’owy deck builder z haczykiem: koszt zagrania karty to również reakcja przeciwnika, którą możesz przewidzieć.
    Gra ma bardzo unikatową mechanikę rozgrywania kart i styl graficzny, mamy craftowanie kart, budowanie budynków i inne fajne rzeczy które powinny przypaść do gustu fanom karcianek. ((╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    Zachęcam do wzięcia udziału w #rozdajo !
    A, i w razie czego mamy dostępne darmowe demo jeżeli ogracie będziemy wdzięczni za feedback!

    ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚Losowanko jutro po południu, trzy osoby z plusujących i dwie osoby z komentujących!

    Edit:
    Właśnie zobaczyłem że stuknęło mi 10 lat na wykopie, z tego powodu dorzucę jeszcze jeden kluczyk ᕦ(òóˇ)ᕤ

    #rozdajo #gamedev #unity3d #steam #steamrozdajo #gry #chwalesie #tworczoscwlasna #pcmasterrace
    pokaż całość

    źródło: header.jpg

  •  

    Pierwszy raz piszę w temacie #oszukujo, otóż, na początku roku moja mama podpisała umowę z wykonawcą na remont mieszkania - Mateuszem Mularczykiem. Niestety, gdy dowiedziałem się o tym, było już za późno - i googlując szybko tą osobę, wiedziałem, że będą problemy.
    Nie pisałbym tutaj, gdybyśmy zostali oszukani tylko my - problem w tym, że przeglądając internet łatwo dojść do wniosku, że w naszym kraju można żyć z oszukiwania zleconiodawców i swoich pracowników.

    Umowę podpisała moja mama, po miesiącu opóźnienia od końcowego terminu wykonania, nie zostało wykonane praktycznie nic, miarka przebrała się, gdy jeden z jego pracowników przyjechał po narzędzia, i ze łzami w oczach opowiadał, o traktowaniu i nie płaceniu przez wyżej wymienionego. Przez cały okres trwania umowy zwodzenie, ciągłe wymówki i brak progresu prac. Niestety mama przez zbyt miękkie serce, wpłaciła dużo większy zadatek niż wynikało to bezpośrednio z umowy - właśnie na podobno "płacę pracownikom", którzy po kilku dniach zabrali narzędzia przez brak płacenia.

    Zleceniobiorca przy odstąpieniu od umowy pisemnie zobowiązał się do zwrotu nadpłaconej kwoty za pracę które nie wykonał. Oczywiście żadnej nadpłaconej kwoty nie otrzymaliśmy do dzisiaj, następnie przypadkiem spotkany na mieście obiecywał, że odda przywłaszczone pieniądze "do końca tygodnia". Kontakt na tym się urwał, pismo przedsądowe nie zostało odebrane.

    I tutaj dochodzimy do sedna komentarzy na temat osoby Mateusz Mularczyk - celowo nie podaję nazw firmy, ponieważ jedna i druga została zamknięta, a cytując jeden z komentarzy:
    "A ja przez tą firmę Cierpię bo mąż również ma firmę [nazwa firmy]...I już nie raz przykre słowa nas spotkały ".

    https://www.facebook.com/Oszukani-przez-Mateusza-Mularczyka-Lublin-120400822691489/
    https://www.facebook.com/groups/1633011720347471/permalink/1633020183679958/
    https://www.facebook.com/groups/1633011720347471/permalink/1636937253288251/
    https://forum.gazeta.pl/forum/w,217,161858039,161858039,Stylowy_dom_mateusz_mularczyk.html

    https://www.facebook.com/groups/160651834753225/permalink/988278248657242/ - tutaj możecie zobaczyć mój post, na którym jedna z poszkodowanych napisała: ! "Wygraliśmy z Panem Mateuszem sprawę w sądzie cywilnym kilka miesięcy temu, do dzisiaj pieniędzy nie oddał... A prokuratura UWAGA:umorzyła sprawę karną, bo Pan Mateusz obiecał, że pieniądze odda! Oczywiście złożyliśmy zażalenie, ale na razie cisza... Szkoda słów "

    W jakim kraju żyjemy, że ta sama osoba od lat pojawia się na "czarnych listach", mająca pozwy grupowe (patrz komentarz) czy przegrane sprawy cywilne i dalej bezczelnie, całkowicie bezkarnie może kontynuować proceder, jak w przypadku mojej mamy?

    Piszę ten post, ponieważ wyniki google zwracają tylko tematy z przed kilku lat, na to złapała się moja mama bo "skoro to było kilka lat temu, to może powinęła się komuś noga i trzeba dać szansę". Grupy na FB nie pojawiają się w wyszukiwarce, i ludzie nie wiedzą o innych poszkodowanych - a warto ustrzec się oszustwa.

    #oszukujo #januszebiznesu #scam #remontujzwykopem #remont #uwaga #zalesie
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Uwaga ten oszust dalej działa w Lublinie i okolicach. Rozpoczął remont w czerwcu. od początku sierpnia nie ma z nim kontaktu. Mieszkanie nie nadaje się do użytku. Nie skończył nic. Pojawiał się na 2-3 godziny i potem przez kilka dni nie przyjeżdżał. Chętnie bral tylko pieniądze,nie przywożąc przy tym materiałów które rzekomo miał zamawiać. Ciągle tylko słyszeliśmy wymówki. Opowiadał tylko jak to on zrobi wszystko wykończone na wysokim poziomie a tak naprawdę wszystko nadaje się do poprawek. Proszę uważać na tego oszusta pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Z okazji premiery naszej gry Siege Survival: Gloria Victis mam dla was 5 kluczyków na #steam w akcji #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Siege Survival to gra w której próbujemy utrzymać się w obleganym zamku, kierując kilkoma cywilami. Musimy dbać nie tylko o siebie, ale również ostatnią garstkę żołnierzy którzy utrzymują ostatni bastion. Gra ze względu na poziom trudności nie jest dla każdego, ale na ten moment ma 85% pozytywnych recenzji na Steam, a pierwszego dnia była nawet na 6 miejscu w światowych bestsellerach.

    Gra ma bardzo rozbudowany edytor scenariuszy, #pytanie mamy tutaj jakichś modderów lub moderki? :)

    Losowanko jutro przed południem.

    #gamedev #gamedevordie #gloriavictis #strategie #lublin #gry #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: 188317043_311228590526619_8235999357557999157_n.jpg

  •  

    Siemano Mireczki! Wydaliśmy ostatnio darmowe demo/prolog gry w świecie #gloriavictis o nazwie Siege Survival: Gloria Victis. Nie bardzo wiemy co się stało, bo gra wisi sobie jako 2 najpopularniejsza nowa gra na Steam, w ciągu kilku dni zainstalowało ją ponad 50 tysięcy graczy, z czego, ku naszemu zaskoczeniu, połowa to Chińczycy. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Siege Survival to gra o próbie przeżycia grupą niedobitków w obleganym mieście, sterujemy garstką postaci które robią wszystko, żeby ostatnia linia obrony utrzymała bramę zanim nadejdzie odsiecz. Jak ktoś lubił gry takie jak This War of Mine, Stronghold czy film Żelazny Rycerz na pewno bardzo szybko złapie klimat.

    pokaż spoiler Demo trwa około godzinę, można je przejść na kilka sposobów, odkrywając inne lokacje czy spotykając nowe postacie.

    Zapraszam serdecznie do pogrania na https://store.steampowered.com/app/1362420/Siege_Survival_Gloria_Victis_Prologue

    I przy okazji robię #rozdajo #rozdajosteam na którym wylosuję 5 osób które otrzymają klucz do naszej gry Gloria Victis: MMORPG, i w momencie gdy Siege Survival będzie miał premierę, otrzymają również kluczę do tej gry ze świata Gloria Victis.

    #steam #gry #unity3d #indiegamedev #polskigamedev #lublin
    pokaż całość

    źródło: i.gyazo.com

  •  

    Są takie momenty w życiu każdego z nas z których jesteśmy szczególnie dumni. Narodziny dziecka, zbudowanie domu, kolor bordo na wykopie czy premiera trailera przy którym maczało się palce ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Gdy zaczynaliśmy projekt Gloria Victis: MMO nie mieliśmy niczego, oprócz wielkiego zapału. #pracbaza odbywała się zdalnie, po godzinach, bez żadnego budżetu aż do wydawania wersji na Steam, następnie mogliśmy założyć profesjonalne biuro, porzucić nasze dotychczasowe #pracbaza i przenieść się do Lublina. Od tego czasu zespół powiększył się trzykrotnie, naszą grę kupiło ćwierć miliona osób, i jakiś czas temu grupa FishTankStudios rozpoczęła pracę nad swoim projektem, osadzonym w świecie gry Gloria Victis.

    Gloria Victis: Siege - jest to gra w której grupą niedobitków staramy się utrzymać w obleganym zamku, widząc całe zdarzenie z perspektywy prostych mieszczan, robiących wszystko co się da, aby resztki broniących się żołnierzy wytrzymały fale ataków, aż nadejdzie odsiecz. Wydzielamy jedzenie, naprawiamy bronie, wytwarzamy bandaże - a nocą próbujemy przekradać się między strażą aby podkraść chociaż trochę zaopatrzenia. Gra od samego początku tworzona jest z myślą o moderach, tak aby każdy mógł przedstawić swoją opowieść, na swój sposób. Nie ukrywamy, liczymy na wiele historii tworzonych przez, i o graczach MMO (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    Wszelkie podobieństwo do #koronawirus #kwarantanna #zostanwdomu całkowicie przypadkowe

    Zapraszam Was do do obejrzenia zwiastuna
    Oraz do wishlistowania gry na stronie Steam:

    Ani ja, ani osoby pracujące nad MMORPG nie pracujemy bezpośrednio nad Siege. Ale z okazji #zostanwdomu możemy zrobić Wam #rozdajo naszej gry Gloria Victis:MMO - nie wiem jakiego zainteresowania się spodziewać, ale na każde 50 plusów tego posta rozlosuję jutro 1 klucz #steam do gry MMO.

    Pozdrawiam Mirków i Mirabelki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #gamedev #steam #gloriavictis #rozdajosteam #dziendobry #chwalesie #programowanie #gry #steam
    pokaż całość

    źródło: thumbnail.jpg

  •  

    Ciekawe czy w związku z pomocą przedsiębiorcom kontrola przed zwrotem nadpłaconego VAT zakończy się wcześniej niż ostatniego możliwego dnia. Jak na razie klasycznie ostatniego dnia na wypłatę rozpoczęli kontrolę (-‸ლ)

    #podatki #gorzkiezale #zalesie

  •  

    Ale fajny prezent od #steam dostaliśmy do biura.
    To jeszcze #indiegamedev czy już #gamedev jak #gaben wysyła czekoladki? ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    #dziendobry #pracbaza

    źródło: IMG_20191202_112822_b.jpg

  •  

    Ej wykop, mam #pytanie miał ktoś takie gówniane problemy z #upc ?

    Miesiąc temu przeprowadziliśmy się z bloku do domu jednorodzinnego, na prośbę o przeniesienie łącza z #internet potwierdzili, że następnego dnia będzie monter - monter przyszedł i powiedział, że nie ma do nas doprowadzonego kabla, ale ma sąsiad dwa domy dalej i coś da się pewnie zrobić tylko to już nie w jego kwestii i przekaże to dalej. Dodam jeszcze, że mam też UPC w firmie, i firmę będę przenosił po wyremontowaniu do nowego mieszkania. Także mówimy tutaj o dwóch abonamentach na których, (chyba?) powinno UPC zależeć. Cała akcja dzieje się w #lublin

    Następnie:
    1. Zadzwonili monterzy którzy powiedzieli, że nie w ich działce jest wycena, ale oni mogą dopiero robić na bliżej nieokreśloną wiosnę.
    2. Następnie po złożeniu wypowiedzenia zadzwoniła pani która zaproponowała nam położenie kabla za konkretną kwotę, lub za darmo jeżeli zwiększymy abonament o 30 zł (co jest dla mnie super) i obiecała kontakt. Kontakt nigdy nie nastąpił.
    3. Po tygodniu braku kontaktu zadzwoniłem ponownie, otrzymałem zapewnienie o niezwłocznym kontakcie, który nastąpił następnego dnia.
    4. "Dzień dobry, a może chciałby Pan jednak nie rezygnować z internetu?" Mówię, że oczywiście, i oferta którą dostałem telefonicznie tydzień wcześniej pasuje mi i róbmy to kiedy tylko to jest możliwe, może być nawet na wiosnę, tylko potrzebuję mieć na piśmie to, że będzie to zrobione - otrzymałem zapewnienie kontaktu następnego dnia który oczywiście nie nastąpił.
    5. Zły do granic możliwości zadzwoniłem na support biznesowy, i trzeci raz, trzeci tydzień z rzędu powtórka z rozrywki.
    6. Poszedłem do salonu UPC gdzie konsultantka od klientów biznesowych widocznie niezadowolona, stwierdziła, że ona w systemie nie ma żadnej propozycji dla mnie, a w ogóle to moja wina bo jak przyłączali UPC kilka lat temu (gdzie jeszcze nie mieszkałem) to wtedy nie założyłem i teraz to będzie kosztowało pewnie z 7 tysięcy. Mówię jej, że dostałem całkowicie inną propozycję przez telefon - więc niech to co teraz powiedziała niech mi da na piśmie, to po prostu założę internet od konkurencji i nie będę się drugi miesiąc bujał z obietnicą kontaktu na następny dzień. Pani stwierdziła, że to nie takie proste, bo to najpierw trzeba tą kwotę zapłacić a dopiero potem oni dadzą kosztorys i powiedzą kiedy mogą internet założyć (sic!).
    7. Oczywiście dostałem zapewnienie niezwłocznego kontaktu przez UPC od której minęło już kilka dni i oczywiście zero kontaktu.

    Kurde, mógłbym mieć to kompletnie gdzieś, uznałem, że jako wierny klient UPC po prostu tam zostanę, a w takim razie stracą klienta indywidualnego i biznesowego. Powiem Wam, że jestem zawiedziony fest #gorzkiezale #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Siema,

    Przeprowadzamy się, i mająć UPC chciałem je mieć też w nowej lokalizacji. Powiedzieli, że nie ma problemu i monter przyjdzie na następny dzień. Monter powiedział, że internet jest, ale dwa domy dalej (czyli jakieś 40 metrów?) i mogą zrobić wycenę podprowadzenia go do mnie, ale wg. jego wiedzy to będzie jakieś 3500zł.
    Kurde, UPC mam od mniej więcej 5 lat - ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Czy jeżeli zrezygnuję z neta (mam już umowę na czas nieokreślony) to ktoś się pofatyguje i zaproponuje mi ten kabel taniej? Nie wyobrażam sobie płacić takiej kasy za doprowadzenie neta w środku miasta.
    #upc #internet
    pokaż całość

  •  

    Siema, Mirki i Mirabelki!

    Kto chętny na świąteczne #rozdajo na wypasie? Do wygrania paczuszka z giftami z Glorii Victis. Kto chętny, zostawia plusa pod wpisem – zwycięzcę wybierzemy spośród plusujących w niedzielę o 22:00. Powodzonka!

    W zestawie kubek, zestaw pierniczków, plakat i mega wytrzymała torba w której zmieścimy dużo piwek lub innych fajnych rzeczy ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    No i czas na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu”! Dzisiejszy temat:

    pokaż spoiler Dziennik 11 – Design gry MMORPG a gry matchmakingowe


    Mówiłem ostatnio o naszych założeniach systemu walki – w skrócie, najważniejszy ma być skill gracza, a nie itemy czy level postaci. Na podobnej zasadzie opierają się gry pokroju Mount & Blade, Chivalry czy War of the Roses, lecz są to gry matchmakingowe, a nie MMORPG, jak w przypadku Glorii Victis. Co ta różnica oznacza dla developerów?

    Przede wszystkim: zupełnie inne wartości opóźnień. Grając w gry matchmakingowe staramy się wybrać serwer z jak najniższym pingiem, więc można dokładniej zbalansować różne mechanizmy walki – czas potrzebny na wykonanie ataku lub bloku, czas reakcji na zwody przeciwnika, nawet responsywność poruszania postaci. W grze matchmakingowej raczej nie wybierzemy serwera z pingiem powyżej 50, lecz w MMORPG z serwerami obejmującymi cały kontynent jest to całkiem znośne opóźnienie.

    W związku z tym walka w MMORPG będzie miała odmienną dynamikę, która wymusza stosowanie innych rozwiązań. Przykładowo, gdyby jedyną różnicą względem takiego MnB było spowolnienie ataków i animacji, by gra była grywalna na pingu 100, to okazałoby się, że dwóch naprawdę ogarniętych graczy przy niskim pingu mogłoby walczyć w nieskończoność bez fraga – mieliby dość czasu na reakcję, by zablokować większość ciosów. Dlatego w GV istnieje wytrzymałość postaci – jeśli spadnie do zera, atak przeciwnika przebije blok.

    Inna kwestia, która wynika też z naszych założeń dotyczących całokształtu gry – zabijanie na hita. Jest to bardzo dobre narzędzie do wydzielania hormonów u “killera”, z tym że dla ofiary jest bardzo karzące. W FPS-ach jest to raczej standardowe, że wyskillowany snajper może zaliczyć fraga 1 strzałem. Może, bo ofiara respi się w chwilę i błyskawicznie wraca do akcji. Gloria ma z kolei spory otwarty świat, system kontroli terytorium i lootowanie graczy. W takich warunkach, śmierć od 1 ataku z zaskoczenia byłaby bardzo frustrująca. Dlatego zdecydowaliśmy, że nawet w najbardziej skrajnych przypadkach do killa potrzebne są przynajmniej 2 ciosy.

    Są to oczywiście tylko przykłady – różnic jest znacznie więcej, jak choćby tzw. trwałość świata, znacznie bardziej rozbudowany rozwój postaci czy warstwa ekonomiczna. Ale o tym innym razem.

    Wesołych i spokojnych świąt wszystkim mirkującym, mimo wszystko, oby nie samotnych! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Poprzednie #rozdajo klucza do gry wygrywa @Gilgamesz69

    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis, gdzie będziemy publikować w sumie sto podobnych tekstów!

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu #swieta
    pokaż całość

    źródło: gv_contest.jpg

  •  

    Siema, Mirki i Mirabelki!

    Witam z powrotem po dłużej przerwie – mieliśmy ostatnio niezłe urwanie głowy. Wypuściliśmy dużą aktualizację, która wprowadziła warsztaty rzemieślnicze budowane przez graczy, system pieców hutniczych pozwalających przetapiać materiały metalurgiczne, a także całkiem nowy world event. Ogrom pracy, testów i iteracji, ale warto było! A do tego, będąc polskim zespołem, przygotowujemy się do świętowania nadchodzącej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości! Z tej okazji dodaliśmy unikatową część pancerza, zaprojektowaną na podstawie dawnych polskich sił zbrojnych, dzięki czemu nasi gracze będą mogli wcielić się bardziej w rolę swoich przodków.
    No, jako że w końcu złapaliśmy oddech, wracamy na tor – czas na [kolejny wpis] o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu”! Dzisiejszy temat:

    Dziennik 8 – Filary żyjącego świata w MMORPG

    MMORPG to z natury gry społecznie, więc przyciągają różne typy graczy. Każdyt z nas ma swoje oczekiwania co do rozgrywki i znajduje najwięcej “funu” w innych aspektach gry. Istnieją różne klasyfikacje typów graczy, które pozwalają twórcom zrozumieć potrzeby ich odbiorców, jak np. taksonomia typów graczy Bartle’a. Ważne jest dobranie ficzerów gry tak, by znalazło się w niej coś wyjątkowego dla każdej istotnej części community, tak aby każda z nich była zaangażowana w tworzenie społeczeństwa.

    Gloria Victis posiada 3 główne filary ustanowione na samym początku istnienia projektu: otwarte PVP, kontrolę terytorium i ekonomię kształtowaną przez graczy. Otwarte PVP to epickie oblężenia lokacji kontrolowanych przez graczy i wielkie bitwy w szczerym polu, ale też i mniejsze, przypadkowe spotkania graczy z przeciwnych nacji. Jest to część rozgrywki, która przyciąga głównie “killerów” – graczy którzy z dumą mogą pochwalić się swoimi własnymi umiejętnościami czy zgraniem z zespołem – lecz także i “explorerów”, czyli tych, którzy poświęcają wysyłek, aby odkryć nowe sposoby pokonania przeciwnika, tworząd nowe taktyki, mety itd, dając wojownikom nowe mozliwości. Ważna kwestia – zwycięstwo smakuje lepiej, jeśli wliczone było ryzyko, za które zwycięzca otrzymał odpowiednią nagrodę, dlatego w Glorii Victis obecny jest system partial-llot. Oznacza to, że zwycięzca może ograbić pokonanego z kilku przedmiotów. Nie na tyle dużo, by zniechęcić do dalszej walki, lecz wystarczająco, by gracz musiał zastanawiać się nad konsekwencjami swoich działań i stale usprawniać strategię. System ten wspiera też drugą warstwę, którą jest…

    Ekonomia kształtowana przez graczy. Wojny są toczone przez wojowników, a ci potrzebują wielu rzeczy – broni, pancerzy, sprzętu obozowego, jedzenia, bandaży… Wszystkiego, czego potrzeba, by sprowadzić zniszczenie na ziemie wroga. W Glorii Victis te rzeczy nie wypadają z wilków, lecz są tworzone przez graczy, a następnie dostarczane do odbiorców przez nich samych lub przez wyspecjalizowanych handlarzy. Niektórzy rzemieślnicy z kolei przekazują wytworzony dobytek na ręce gildii, które w ten sposób dozbrajają swoje siły bojowe. Rzemieślnicy potrzebują surowcó i dostępu do lepszych warsztatów, czerpią też istotne korzyści z każdego buffa, jaki mogą dostać do wydajności w rzemiosłach. Z drugiej strony, wojownicy muszą uzupełniać wyposażenie, które zostało zniszczone w walce lub skradzione przez wroga. W efekcie nawiązuje się współpraca między graczami, tworząc relacje, które naturalnie występują w społeczeństwie. Tu pojawia się trzeci filar:

    Kontrola terytorium – nadaje sens warstwie PVP. Istotną częścią Glorii Victis jest konflikt 3 nacji. Ta nigdy niekończąca się wojna nieustannie rodzi zażarte birtwy na liniach frontu, gdyż większość lokacji jest kontrolowana przez nacje. Zajmując kolejne terytoria, gracze zapewniają całej nacji różne korzyści, które pomagają całej społeczności – dostęp do surowców, warsztatów rzemieślniczych i kupców, a także różnorakie buffy. Są też gildie, które mogą zająć jedną z kilku prowincji gildyjnych, by zyskać kolejne korzyści, np. własny punkt odrodzenia. W tej warstwie spotykają się różne typy graczy – “killerzy” walczą i grabią pokonanych, “achieverzy” pną się w górę tabel rankingowych i rodzą legendy o tym, jak utrzymali się przeciw przeważającym siłom wroga, a “socializerzy” zarówno realizują potrzeby społeczności, jak i sami czerpią korzyści z ich realizacji.

    Te główne warstwy gry naturalnie nakładają się na siebie i wzajemnie uzupełniają, nadając grze większej głębi i zwiększając immersję. Jest jednak jeszcze jeden czynnik, który jeszcze bardziej cementuje połączenia pomiędzy nimi… Ale o tym następnym razem. :)

    Ostatnie #rozdajo wygrywa @Niebadzlosiem, przy następnym wpisie kolejne losowania klucza #steam do naszej gry spośród osób które będą plusowały ten wpis.
    Zapraszam do obserwowania tagu #gloriavictis, gdzie będziemy publikować w sumie sto podobnych tekstów!

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu #polska #11listopada
    pokaż całość

    źródło: steamcdn-a.akamaihd.net

  •  

    Hej Mirki i Mirabelki!

    Pora na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu”! Dzisiejszy temat:

    Dziennik 7 – Budowanie stolicy nacji w MMORPG

    Jakiś czas temu wprowadziliśmy do gry trzecią nację – Imperium Sangmaru, wzorowane na Cesarstwie Bizantyjskim z wpływami starożytnego Rzymu. Oznaczało to między innymi zbudowanie stolicy dla nowej frakcji. Parę podstawowych założeń, jakie ustaliliśmy jeszcze przed rozpoczęciem prac:

    – Stolica ma wymiatać :P;
    – Lokacja musi być dość różnorodna, by gracze z pociągiem do eksploracji nie znudzili się po pierwszym skrzyżowaniu;
    – Stolica powinna opowiadać lore nacji: czym się wyróżnia, dlaczego jest zajebista i dlaczego gracz miałby chcieć walczyć pod jej sztandarem;
    – Całość musi powstać w maksymalnie 2 miesiące – wliczając w to lokacje do startowych questów oraz same questy.

    Biorąc pod uwagę, że jest nas w zespole 13 osób, robi się już wesoło. A teraz problemy, z którymi musimy się zmierzyć, aby osiągnąć te cele:

    – Potrzebujemy “na wczoraj” masę modeli budynków i detali typu misy, wazy itd., a wszystko musi być odpowiedniej jakości i dać jasno do zrozumienia, że to kultura zupełnie inna niż wikingowie czy normańska Europa;
    – Nie mamy ogromnego zespołu grafików – jest ich dosłownie dwóch i obaj właśnie zasuwali równo, żeby jak najszybciej wprowadzić do gry model żeńskiej postaci oraz dostosować do niej modele ekwipunku, więc raczej budynków nam nie zrobią;
    – Lokacje pod questy wymagają masy pracy przy rzeźbieniu terenu i rozstawianiu POI (Points of Interest – “ściągacze”, które skupią uwagę gracza z daleka, np. ruiny latarni na klifie), na co nie możemy sobie pozwolić.

    W związku z tym, zdecydowaliśmy się na 3 rozwiązania: assety modułowe, tworzenie terenu za pomocą generatorów oraz wykorzystanie outsource’u. Dzisiaj skupimy się na pierwszym z nich.

    Korzystanie z assetów modułowych przypomina trochę systemy budowania z gier survivalowych – budynek powstaje z segmentów ścian, okien, drzwi, kawałków dachów i wszelkich ozdobników. To ogromna zaletę w porównaniu do tradycyjnego modelowania. Stworzenie każdego budynku przez grafika 3D zajmuje ileś dni lub tygodni, które przekładają się na godziny robocze, ergo parę tysięcy złotych za pojedynczy model. Z kolei dobrze zaprojektowane assety modułowe, pozwalają stworzyć takich modeli -naście, -dziesiąt, i to w znacznie krótszym czasie.W ciągu kilku tygodni nasz level designer złożył z dostępnych modułów prawie 30 różnych modeli domów, fasad, wieżyczek itd., z których miała powstać największa lokacja w historii Glorii Victis. Drugi level designer działał w tym czasie z terenami pod questy.

    Z drugiej strony, różnica w wydajności assetów “tradycyjnych” i modułowych jest kosmiczna – te drugie mają znacznie więcej podobiektów, trójkątów itd, przez co w większej ilości zarżnęłyby każdy komputer, a miasto miało być imponujące. Należy więc scalić wszystkie moduły danego obiektu w jeden model, by pozbyć się problemu. Zadanie dość proste, lecz zajmuje trochę czasu, a jak wspomniałem, nasi graficy byli zasypani robotą. Odezwaliśmy się więc do ziomków z zaprzyjaźnionego studia, którzy pomogli nam z tym zadaniem.

    Nim skończyli, jeden z level designerów stworzył pełny blockout (trójwymiarowy plan lokacji z białych sześcianów) miasta, zaznaczając główne drogi, place, sklepy NPC-ów, położenie warsztatów rzemieślniczych oraz najbardziej charakterystyczne zabudowania – karczma, willa, koszary straży czy port z żurawiem. Udało się przy tym zachować skalę przygotowanych wcześniej modeli, gdy więc wróciły ze scalania, pozostało tylko wstawić je w miejsce białych bloczków i… wszystko ozdobić. :) W tym momencie obaj level designerzy wskoczyli na cały tydzień, rozstawiając wszędzie chodniki, klomby z cyprysami, pnącza bluszczu, stragany, wiaty, wozy, taczki, beczki, ławki, sznury z praniem… Wszystko, czego oczekiwać można po żyjącym mieście. Równolegle game designerzy rozstawiali na gotowych lokacjach stworzone wcześniej questy, handlarzy NPC oraz zwykłych mieszczan, wyznaczając im też trasy przemarszu, miejsca gdzie mają odgrywać dedykowane animacje i tak dalej.

    Była z tym masa roboty (i aż strach pomyśleć, ile by to zajęło bez assetów modułowych!), ale myślę, że efekt jest wart zachodu. :)

    Przy okazji zapraszam do nowego wywiadu którego udzieliłem dla @JavaDevMatt
    https://www.retrospektywa.com/035-powstawanie-polskiej-gry-mmorpg-gloria-victis/
    Dzisiejsze #rozdajo wygrywa @dyskretna_transformata_fuhrera, przy następnym wpisie kolejne losowania klucza #steam do naszej gry.
    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie będziemy publikować w sumie sto podobnych tekstów..

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: i.redd.it

  •  

    Pora na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu”!

    Dziennik 6 – Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę

    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie będziemy publikować w sumie sto podobnych tekstów.

    Mieliśmy drobny przestój w ostatnich dniach, ponieważ domykaliśmy duży update, ale wracamy na tory.
    Ostatnim razem opowiadałem o fenomenie, który wyróżnia tworzenie gier MMORPG: współpracy z Community. Nie tylko możemy na bieżąco omawiać z graczami bieżące sprawy związane z produkcją, ale także współtworzyć grę razem z nimi. A to pomogą nam z tłumaczeniami, a to streamują na naszej stronie Steam, a to zajmą się CM-owaniem czy zorganizują w grze eventy PVP, a to… dołączą do zespołu na stałe. :)

    Gdy wprowadzaliśmy do gry pierwszy zamek – gra była wtedy właściwie w fazie grywalnego prototypu – ruszyliśmy mały konkurs na opowiadanie o oblężeniu, z kluczem do gry w nagrodę. Niedługo jeden ze zwycięzców dołączył do teamu, stając się naszym writerem-scenarzystą, a z czasem również designerem i PR-owcem.

    Kolejny “narybek” z Community trafił się już kilka miesięcy później. Nie było wtedy jeszcze mapy in-game, więc chłop narysował ją ręcznie w programie graficznym “na oko”, mierząc odległości… krokami postaci w grze. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    Dołączył do nas jako programista i zgadnijcie, jakie było jego pierwsze zadanie w GV? System mapy.

    Jeszcze przed wejściem na Steam mieliśmy w Community dwóch wymiataczy. Nie dość, że kosili w PVP każdego w 1 na 1, często walcząc w jakichś startowych itemkach, to jeszcze skoordynowali całą nację do tego stopnia, że na przestrzeni paru miesięcy niemal całkowicie zdominowali drugą stronę konfliktu (nie mieliśmy wtedy jeszcze kilku istotnych systemów balansujących). Obaj zresztą są jak chodzące encyklopedie wiedzy o gracz wszelakich, szczególnie mechanik w nich stosowanych. No i gdy tuż po premierze otworzyliśmy biuro, odkryliśmy przypadkiem, że są to bracia i że mieszkają w tym samym mieście, gdzie urzędujemy i my. O.o No to ciach, zgarniamy! I mamy teraz system/combat designera oraz quest designera/testera na etacie. ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    A z testami wiadomo, roboty po uszy, szczególnie kiedy wypuszcza się cotygodniowe aktualizacje. Równocześnie, jak wspominałem ostatnio, robimy co możemy, żeby jak najwięcej ludzi mogło pograć w Glorię w ojczystym języku, więc wliczając tłumaczenia Community, mamy obecnie 15 wersji językowych. Nadmienię też, że nasz zespół nigdy nie był wielkością nawet zbliżony do takiego Blizzarda (na ten moment jest nas 13 osób, więc sami rozumiecie). Mimo to, każde ukończone tłumaczenie gry przekłada się bezpośrednio na lepsze recenzje oraz wyższą sprzedaż gry, a update’y trzeba ostro testować. No to zrobiliśmy deal życia – zgarnęliśmy na stałe studenta z Turcji, który przyjechał tutaj na wymianę z #erasmus . Nie dość, że tłumaczy Glorię na swój język, to jeszcze jest cholernie rzetelnym testerem.

    To tyle na dzisiaj, do przeczytania jutro! (A przynajmniej mam taką nadzieję, bo od dzisiaj przez tydzień Gloria jest przeceniona o 50% na Steam – szykuje się gorący tydzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■)

    Dzisiejsze #rozdajo wygrywa @raisond_etre, przy następnym wpisie kolejne losowania klucza #steam do naszej gry.

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: banner_discount_3_hd.jpg

    •  

      @Dibhala: Instancjonowanie mapy u nas ma taki minus, że jednym z podstawowych założeń jest ogromny świat i brak loading screenów. Postawiliśmy sobie poprzeczkę najwyżej jak się da i w sumie odbija się to czawką ;)

      Procek rzeczywiście jest fajny, moim zdaniem spokojnie możesz spróbować - teraz gra jest na wyprzedaży i w razie czego możesz refundować. Z całą pewnością będziemy jeszcze grę ostro optymalizować, najprawdopodobniej przed świątecznymi wyprzedażami. pokaż całość

    •  

      @jan-grochowski: tym samym podsuwam kolejny pomysł do dziennika pokładowego: instancje czy rozbicie na serwery ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zaczyna mnie wciągać lore GV, zaraz wjeżdżam w to co na steamie postujecie, potem forum - musowo!
      Szkoda, że marketing prężnie się nie rozwija (słabo patrzę?) , choć z tego co piszesz, gra mogłaby wychodzić z bety.
      Patrzę na to mocno przez pryzmat mortalonline, z którym byłem od samego początku.
      W końcu opean realm mmo pvp jest tym w co powinni grać dorośli ludzie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Reasumując instancje, załoga MO miała mocny zgryz z tym czy jednak dzielić realm per serwery, o czym pisała grubo na forum.
      Przy czym świat jest dość spory i czy w GV tak jak piszesz jest taki w rzeczywistości?
      W MO nawet postrzelone pomysły typu mierzenie wielkości "realmu" czasem przejścia z buta, czy na wierzchowcu miały spory aplauz.
      W szczególności względem tych, którzy przeżyli taki trip, potwierdzając przyniesionym itemem xD

      W każdym razie obiecano możliwość kontrolowania obszarów, dlatego community chciało jednego dużego świata. I można było co prawda instancje rozwiązać w prostszy sposób, niż pałować się z "przezroczystością". Rzeka, pasmo gór z wąskim przesmykiem, jaskinia, albo most itp. Na pewno kombinowaliście w tym kierunku... ;)

      ps. kupię (ʘ‿ʘ)
      A jak wyjdzie słabo z fps - o ile ruszy - osobiście rzucę pitcę na dach waszej siedziby (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Pora na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu”! Dzisiejszy temat:

    Dziennik 5 – Jak przetrwać Early Access gry MMORPG

    Early Access to wspaniała sprawa zarówno dla twórców gier, jak i dla graczy. Dzięki niemu mogą powstawać projekty, które inaczej nigdy nie ujrzałyby światła dziennego – tak było też w naszym wypadku. Graczom z kolei daje możliwość udziału w procesie tworzenia oraz realny wpływ na końcowy kształt produkcji. Jak jednak wszyscy dobrze wiemy, nie zawsze wygląda to tak kolorowo.

    Wchodząc na Early Access byliśmy w pełni świadomi, że musimy zapracować na zaufanie graczy. Byliśmy jednak zdeterminowani, żeby kontynuować prace nad Glorią Victis. Zdecydowaliśmy się więc na dość radykalne, by dać o tym znać odbiorcom – regularne aktualizacje. Co oznacza to w naszym przypadku? Przynajmniej jedną w tygodniu. :P Nie ukrywam, że jest to dość dzikie tempo i często łapiemy zadyszkę, ale opłaca się – kilka konkurencyjnych tytułów, które śledziliśmy, upadło właśnie przez brak aktualizacji. No i nie każdy może się pochwalić, że wydał 50 update’ów w 9 miecha! A do tego dochodzi ze 3 razy więcej hotfixów po stronie serwera (wrzucamy również w weekendy). Ostatni update miał numer 138 – nienajgorszy wynik jak na 2 lata od premiery. ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Nasze zaangażowanie przekłada się wprost na zaufanie, jakim obdarzają nas gracze oraz na odbiór gry. Miło jest zobaczyć w recenzji, że ktoś docenia nasz upór i ciężką pracę nad grą. W ogóle współpraca z Community jest jedną z najciekawszych rzeczy, jaka składa się na proces tworzenia gry MMORPG. Nasi gracze aktywnie w nim uczestniczą, na przykład tłumacząc Glorię w wolnym czasie na ich ojczyste języki. Choć oficjalnie wspieramy tłumaczenia jedynie na angielski i polski, bo w takich językach gra powstaje, to w chwili obecnej gra dostępna jest już w 15 wersjach językowych. Jeden z takich hobbystów z Grecji na ogół kończy tłumaczyć wszystkie nowe linie dialogowe i nazwy przedmiotów pół godziny po wprowadzeniu wersji angielskiej.

    Wracając do naszego Community: w grach MMORPG, które nieustannie się rozwijają, ważna jest też transparencja. Dlatego też regularnie omawiamy z graczami istotne tematy i planowane zmiany, zarówno na naszym forum Steam, jak i na oficjalnym kanale na Discordzie. Zresztą, chłopaki z designu siedzą na ponad 10 kanałach związanych z grą, rozmawiając z największymi gildiami oraz najlepszymi graczami.

    W Community znaleźliśmy w nim wiele zajebistych osób, które dołożyły swoją cegiełkę do stworzenia tak unikatowego projektu. W tym: moderatorów forum, community managera z USA, który jest świetnym grafikiem 2D oraz freakiem na punkcie średniowiecza (i ma imponującą wiedzę), zawodowych edytorów, którzy zaproponowali korektę tekstu oraz… programistę i 3 designerów. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ O tym – jutro!

    Dzisiejsze #rozdajo wygrywa @DziadowskaMariola, przy następnym wpisie kolejne losowania klucza #steam do naszej gry.
    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie będziemy publikować w sumie sto podobnych tekstów..

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 320.jpg

  •  

    Pora na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu!” Dziś porozmawiamy o jednej z fajniejszych stron pracy w gamedevie – eventach!
    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie przez następne 100 dni postaram się publikować podobne teksty.

    Dziennik 4 – Eventy i inne fejmy

    No, to mamy biuro, w końcu coś śmierdzimy groszem i wiemy, że grę skończymy – bo chcemy, możemy i jesteśmy zdeterminowani. Opadły emocje po zmianach w recenzjach na Steamie, prace nad grą idą pełną parą, graczy przybywa. To fajnie byłoby się z tą Glorią gdzieś pokazać, co nie? W sumie do tej pory pojawialiśmy się kilka razy na Digital Dragons i raz, tuż przed premierą na Steamie, na Pyrkonie. Krótka burza mózgów, szybka decyzja – to musi być coś więcej. Jedziemy na Poznań Game Arena 2016! ᕦ(òóˇ)ᕤ

    Takie eventy są magiczne. Wystawialiśmy się na hali Indie, gdzie były tylko gry niezależne – spora ta hala, nawiasem mówiąc. Ogółem w ciągu 3 dni przewinęło się przez PGA jakieś 40 000 luda. Szczęśliwym trafem dostaliśmy stoisko centralnie na wprost wejścia (rok później zresztą też). To. Był. Hardkor. Rozstawienie wszystkiego zajęło 2 godziny, bo a to zbroja, a to miecze i tarcze, a to futra, drewniane kufle itd. Wyszedł nam mały średniowieczny festyn. :) A jeszcze nakleić plakaty, rozłożyć gifty dla odwiedzajacych, podłączyć kompjutry...

    Jak mówiłem, dostaliśmy miejsce dokładnie na wprost wejścia do hali. Odwiedzający wpadali na nasze stoisko automatycznie – w godzinach szczytu nie szło się przecisnąć. Przywieźliśmy 7 PC-tów, ale brakowało zamówionych stołów, bo ktoś podjumał zanim w ogóle przyszliśmy na stoisko (kij Ci w oko parówo!). Na prędkości dokupiliśmy własne biurka z najbliższego meblowego, ale to dalej mało – tłumy u nas od rana do wieczora, niektórzy stoją na zmianę żeby nie stracić miejsca w kolejce do ogrania, a my ten rozgardiasz musimy ogarnąć. Dostawiliśmy więc 2 prywatne laptopy – dalej mało. :D Gardła pozdzierane po godzinie, dopiero gdzieś koło obiadu pan majster doniósł nam kilka wiader internetu, bo wcześniej musieliśmy jechać na mobilnym, a to dopiero pierwszy z 3 dni imprezy. Drugiego popaliły się przedłużacze. (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Załatwiliśmy telewizor na stojaku. Pracowaliśmy właśnie nad nowymi animacjami walki. traf chciał, że dogadaliśmy się z animatorem, który pracował nad animacjami dla Geralta Wiedźminie 3. Złożył nam bardzo fajny teaser i chcieliśmy się nim pochwalić, a przy okazji także muzyką stworzoną przez Marcina Przybyłowicza. I wszystko piękne, ale ktoś ze stoiska obok zdecydował się na dość radykalną formę reklamy. My przytargaliśmy kontener dekoracji, oni kolumny z jebnięciem jak F16 na pełnym ciągu. :D Telewizor dudni na fulla, ale muzyka i wybuchy dobiegające z trzech metrów od nas zagłuszały totalnie wszystko, aż się gadać z graczami nie dało. Masakra.

    Obowiązkowo, jak na każdej imprezie tego typu, trafiło nam się paru niezmordowanych. Siada taki na stanowisku w piątek o 11 i łupie w grę do końca imprezy, czyli do 16 w niedzielę, praktycznie bez przerwy – nie wiecie nawet, jakie to fajne uczucie dla twórcy. Ogólnie, eventy są cholernie motywujące, można w końcu zobaczyć na żywo, jak gracze podchodzą do efektów naszej harówki. Wiedzieliśmy oczywiście, że nasz produkt podoba się graczom, bo też nie ma na rynku za dużo #mmorpg bez stalowych bikini, gdzie miecze nie wypadają z wilków, tylko są wykuwane przez kowali, a w walce liczą się umiejętności graczy, a nie kolejność wystukiwania skilli na klawiaturze numerycznej. Mimo wszystko, możliwość zobaczenia na własne oczy reakcji ludzi jest bezcenna – polecam mocno. W takich momentach uczymy się bardzo wiele.

    Na eventach można też spotkać największych wymiataczy z branży – luźno pogadać, wymienić się przemyśleniami zawodowymi czy nawet złapać plakat z autografem. U nas dla przykładu wisi jeden z #wiedzmin3.
    Swoją drogą, PGA towarzyszy inna impreza – Game Industry Conference, na której odbywa się cała masa ciekawych prelekcji i paneli dla twórców gier.

    Za miesiąc kolejne #pga – my tam będziemy, a Wy? Do zobaczenia na miejscu! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    Wczorajsze #rozdajo wygrywa @kamminfo - gratulację! Jutro jak zawsze kolejna plusująca osoba ma szansę wygrać klucz #steam do naszej gry.

    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: IMG_4171.JPG

    +: SamuraiOrigami, D.......k +46 innych
    •  

      @jan-grochowski: Hej. Gdzie czerpać najlepiej wiedzę o grze? Wiem, że od ludzi, ale poza tym? Forum jest dla mnie mało czytelne i nieaktualne.

      Druga kwestia - ciekawsza - jak już mowa o czerpaniu wiedzy od graczy. Widziałem dyskusje na temat zmian w przenoszeniu się między serwerami, gdzie np. EU Midy chodzą na America, zamiast walczyć o dominacje na EU, bo na America Midy dominują. Coś się w tej kwestii miało zmienić i info miało się podobno dziś pojawić. Nawiązując do pierwszego pytania, gdzie takie informacje wyczytać?
      A może to wszystko bujda na resorach? :P
      Moim zdaniem plus i minus takiego działania. Dobrze by było jeśli inni gracze w miare możliwości (dobry ping) mogli dołączać na eventy na innych serwerach żeby robiło to wrażenie większej ilości graczy (chociaż zaliczanie eventów na każdym servie to podobno niezły boost), a z drugiej strony gdyby tego nie było wyeliminowałoby właśnie uciekanie przed wrogami gdzie sobie dana nacja na serwerze sobie nie radzi.
      Ale ja tego pewnie i tak nie rozumiem do końca jako, że newbi jestem, ale próbuję bardzo poznać :P
      pokaż całość

    •  

      @Ant-Man: Siema, najlepiej czytać forum Steam i naszego discorda - forum na naszej stronie rzeczywiście jest mało aktualne. Informacja rzeczywiście pojawi się dzisiaj, nie jestem jeszcze pewny czy na forum Steam czy na Discordzie - damy tam więcej informacji na temat patcha który wchodzi w czwartek.

      +: Ant-Man
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki!

    Pora na kolejny wpis o kulisach tworzenia MMORPGa z serii “100 dzienników challenge Na Przekór Wszystkiemu!”

    Dziennik nr 3 – Zakładamy biuro!

    Jest lipiec 2016, odchorowaliśmy jakoś premierowy armageddon i przez pierwszy miesiąc wydaliśmy 10 regularnych aktualizacji (i ze 3x więcej mniejszych poprawek). Dzień po premierze Gloria Victis wskoczyła na 1 miejsce topsellerów Steam Early Access i 14 miejsce listy Bestsellers. Fajne uczucie. :) W pierwsze 30 dni zeszło ponad 30 000 kopii gry (na dzień dzisiejszy jest to w sumie ok. 150 000). Co to oznacza dla niezależnego zespołu? Że szef firmy musi wziąć kredyt, aby opłacić podatek dochodowy. Podczas rwania włosów z głowy okazało się, że najtańszym kredytem są karne odsetki skarbowe.:P Chodzi o to, że zgodnie z interpretacją przepisów przez urząd skarbowy do 20 dnia danego miesiąca należy zapłacić podatek od sprzedaży, ale kasę z tej sprzedaży Steam wysyła dopiero na koniec następnego miesiąca. Prosiliśmy urząd skarbowy o indywidualną interpretację, ale odpowiedź była jednoznaczna – podatek do 20 i już. Cóż, taka widać jest cena sukcesu. :)

    Nie przejmujemy się jednak takimi drobiazgami – możemy w końcu otworzyć biuro! Przekonałem zespół, że dużo więcej osiągniemy, pracując na miejscu, a nie zdalnie – jak to do tej pory było przez 3 lata z okładem. Po latach stwierdzam skromnie, że miałem rację. :) Siedmiu chłopa to nie tak dużo, więc pierwsza siedziba naszej firmy powstała w… byłym zakładzie kosmetycznym. Oczywiście, w miarę przyjmowania kolejnych ludków do pracy, zrobiło się dosyć ciasno – dość powiedzieć, że designer przez około tydzień pracował sobie przy stole w kuchni, bo spóźniała się dostawa biurek. Ale poradziliśmy sobie – kto jak nie my? – i powiększyliśmy naszą siedzibę. Wynajmując sąsiedni lokal, w którym mieściła się niegdyś szkoła językowa, i wybijając drzwi w ścianie. (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Teraz jest tu całkiem przyjemnie – mamy zbroję na stojaku, miecze na ścianach, ogromne akwarium z krewetkami i niezniszczalny ekspres do kawy.

    Lato 2016 było u nas zabójcze, 30 stopni w cieniu i przez niemal miesiąc ani jednej chmurki na niebie. I chociaż w końcu upały ustąpiły, nadal było gorąco: Steam zmienił nagle podejście do recenzji wystawionych przez użytkowników, którzy kupili daną grę poza platformą Steam i aktywowali ją z klucza na swoim koncie. W momencie premiery mieliśmy bowiem już bazę niemal 30 000 graczy, którzy wykupili dostęp na naszej stronie (zasilając nasz budżet, dzięki czemu do premiery w ogóle mogło dojść – chwała supporterom!). Wielu z nich przeszło na wersję Steam i wystawiło nam pozytywne recenzje, dzięki czemu przez dwa miesiące trzymaliśmy poziom powyżej 70%, który jest granicą pomiędzy recenzjami “Mieszanymi” i “W większości pozytywnymi”. Niestety, po sierpniowych zmianach recenzje “z klucza” przestały być w ogóle brane pod uwagę.

    Dla nas oznaczało to natychmiastowy spadek z ponad 80% na ok. 65% – i przejście z “Bardzo pozytywne” na “Mieszane”. A to przekłada się na trzykrotnie mniejszą sprzedaż – bolało, zwłaszcza że projekt nigdy nie miał inwestora ani budżetu na start, wszystko wypracowaliśmy z zysków ze sprzedaży. Ale nic to – na przekór wszystkiemu zakasaliśmy rękawy i wróciliśmy do pracy ze zdwojonym wysiłkiem. Wypuściliśmy pod koniec roku serię dużych aktualizacji i dostaliśmy od graczy super prezent na Gwiazdkę – udało nam się znowu wskoczyć na “ogólnie pozytywne” tuż przed Winter Sale, drugą największą wyprzedażą w ciągu roku.

    Bardzo pomogło nam w tym wystawienie gry na targach Poznań Game Arena. Nie dość, że byliśmy jednym z najbardziej obleganych stoisk na strefie Indie – 7 stanowisk do grania nie wystarczało, bywało że odwiedzający czekali w kolejce po pół godziny i dłużej – to zebraliśmy jeszcze masę feedbacku. Zobaczyliśmy na własne oczy, jakie problemy w grze są najbardziej uciążliwe dla nowych graczy i jakie aspektami musimy usprawnić w pierwszej kolejności, ale też zobaczyliśmy w końcu na własne oczy, jak wielu z nich gra się spodobała – coś niesamowitego, po tylu latach ciężkiej pracy. Więcej o eventach branżowych jutro! ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    PS Obiecaliśmy kiedyś graczom, że jeśli wskoczymy z powrotem na pozytywne recenzje, dostaną fotkę naszego teamu robiącego prawilny słowiański przykuc – no i dostali. :)

    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie przez następne 100 dni postaram się publikować podobne teksty.

    Wczorajsze #rozdajo wygrywa @niewiemococho, jutro kolejne losowania klucza #steam do naszej gry.
    ––-
    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    #gloriavictis #gruparatowaniapoziomu #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki!

    W nawiązaniu do naszego wczorajszego wpisu Czas kontynuować nasz 100-dniowy challenge Na Przekór Wszystkiemu! ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    Zgodnie z obietnicą, codziennie prowadzimy #rozdajo z jednym kluczem który wylosujemy między plusującymi.

    Wczoraj w ramach startu wylosowaliśmy 10 kluczy, z jakiegoś powodu nie działał mi na tamtym wpisie #mirkorandom - ktoś wie o co chodzi?

    Dziennik nr 2: Premierowy armageddon

    A więc, heroicznym wysiłkiem udało nam się wydać grę na Steamie! Graczy przybywa, liczba zalogowanych rośnie w zastraszającym tempie – ledwo nadążamy ze stawianiem dodatkowych serwerów, żeby pomieścić wszystkich zainteresowanych. Serwery mamy globalne per region świata – w momencie premiery było ich 5, po godzinie ponad 10. I tutaj, równo po godzinie, dostaliśmy kubłem zimnej wody – licznik graczy zatrzymał się na magicznej liczbie 500. Głowimy się, przekopujemy wszystkie systemy odpowiadające za logowanie graczy, ale nic nie pomaga – 500 i koniec, nikt więcej nie może się zalogować. Pojawiają się pierwsze negatywne recenzje, a mail pomocy technicznej zasypany zgłoszeniami dotyczącymi tego problemu (jak miało się okazać, od tej pory przez najbliższy tydzień otrzymywaliśmy ponad 100 ticketów na godzinę – obsługa supportu była w stanie odpisać w tym czasie na ok. 20, ale to temat na osobny wpis). Do szuflowania było jeszcze forum na Steamie, forum na stronie i skrzynka fanpage’a na Facebooku – nasz PR-owiec do dzisiaj ma koszmary na wspomnienie tego armageddonu.
    (ⴲ﹏ⴲ)/

    Co się okazało? Winny był system autentykacji Steam, który przez durny błąd obsługiwał maksymalnie 500 połączeń naraz. Z 10 godzin zajęło nam znalezienie przyczyny, o zszarpanych nerwach nie wspominając. Nie wszystko można przewidzieć, szczególnie kiedy wina nie leży po naszej stronie. I cóż mogliśmy zrobić w takiej sytuacji? Wyłączyć autentykację. :P Opłaciło się to na swój sposób – w ciągu 24 godzin liczba graczy zalogowanych jednocześnie potroiła się! Był jednak efekt uboczny – następnego dnia w sieci pojawił się spiracony klient gry, z którego skorzystało sporo “sprytniejszych” graczy. Musieliśmy więc napisać własny system autentykacji – zeszło na to z pół dnia. Gdyby nasza gra była singlem, w ogóle nie myślelibyśmy o autentykacji - ale mówimy tu o grze, która ponosi koszty “per gracz”, i brak autentykacji pomaga być bezkarnym wszelakim cheaterom.

    W pewnym momencie stało 18 serwerów, które patchowaliśmy po 3-4 razy dziennie. Byliśmy już dość zgrani i umieliśmy robić to sprawnie, więc na ogół trwało to tylko… godzinę. ;P A aktualizacje były potrzebne – okazało się na przykład, że nowi gracze, nie znający jeszcze naszej gry, nie wiedzą o friendly fire i systemie reputacji. W skrócie – jednym z filarów Glorii Victis jest otwarte PVP i można zaatakować sojusznika, bo w sumie czemu nie, ale stawiamy na walkę między nacjami, więc dywersje tego typu są karane. Recydywiści są zsyłani na banicję i odradzają się w obozie karnym, dopóki nie odpokutują swoich win. Ale nowi gracze tego nie wiedzieli i wspólne ekspienie – wielu graczy wchodziło do gry ze znajomymi – często kończyło się zsyłką na koniec mapy. I, jak się domyślacie, kilkoma mało przyjaznymi recenzjami. Musieliśmy szybko rozwiązać ten problem, więc w ciągu 2 godzin powstała możliwość włączania/wyłączania friendly fire.

    Tak częste aktualizacje i mniejsze hotfixy były mega wyczerpujące i zmuszały nas do regularnego składania serwerów (co przekłada się bezpośrednio na sprzedaż i recenzje, które również przekładają się na sprzedaż). Okazało się jednak, że gracze docenili nasz wysiłek – po tym tygodniu, gdy już padliśmy ze zmęczenia i nie mieliśmy sił, by ktoś objął nocną zmianę przy rzutniku z panelem admina, to gracze właśnie przejęli inicjatywę i w przypadku różnych problemów pomagali innym użytkownikom. Zaprawdę powiadam Wam, warto dbać o swoje community – zwraca się z nawiązką! Przykładowo, chociaż mamy wiele automatycznych zabezpieczeń, które przywracają serwery do właściwej formy w przypadku problemów, to nie każdy przypadek da się obsłużyć. Zdarza się więc, że o 4 w nocy dostajemy telefon od gracza z Bułgarii (notabene jest to rekordzista – gdzieś koło soboty stuknie mu 10 000 godzin spędzonych w grze ᕦ(òóˇ)ᕤ), dzięki czemu gracze z innych stref czasowych nie są poszkodowani.

    Efekt? Przez ponad miesiąc utrzymaliśmy poziom powyżej 80% pozytywnych recenzji! Jak to na ogół bywa w przypadku gier sieciowych, poziom ten spada z czasem, jednak te pierwsze 30 dni było kluczowe. Do momentu premiery na Steamie udało nam się sprzedać niecałe 30 tysięcy kopii na naszej stronie. W ciągu pierwszego miesiąca po premierze wynik ten podwoił się, dzięki czemu mogliśmy otworzyć biuro i kontynuować pracę nad naszym marzeniem. W dużej mierze była to właśnie zasługa pozytywnych recenzji. Dlaczego są takie ważne dla małego studia? O tym jutro. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    PS Zdjęcie powstało godzinę po premierze. Sama radość i wyczerpanie!

    Zwycięzcy wczorajszego #rozdajo to:
    @Uaimmiau @Blaskun @qerda @uprzejmystefan @blakker @Prowo @matsd @Reynald @BananowyJE @Ant-Man
    Gratuluję!

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry

    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie przez następne 100 dni postaram się publikować podobne teksty.
    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 236381435c6004da9c5bf84c8ee477e9.jpg

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki!

    Jestem szefem studia tworzącego grę Gloria Victis, pewnie część z Was już nas zna - mamy dzisiaj dla was #rozdajo 10 kluczy.

    Lurkuję na mirko codziennie na różnych tagach, i pomyślałem, że może fajną inicjatywą byłoby stworzenie czegoś w stylu #100browarowchallenge czy #koszuledotera na których codziennie wrzucałbym ciekawostki z tworzenia gry MMORPG przez małe studio. Wrzucałbym różne ciekawostki, statystyki, eastereggi czy rzeczy które zaskakują nas na co dzień - a mamy takich smaczków bardzo dużo ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■. #gloriavictis

    Dodatkowo, codziennie damy Wam jeden klucz do gry - wydaje mi się, że najsensowniej gdyby otrzymywała go osoba której komentarz pod poprzednim wpisem będzie miał najwięcej plusów ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ, jednak w ramach tego, że zaczynamy serię - 10 najbardziej plusowanych komentarzy użytkowników pod tym wpisem otrzyma klucz do gry. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Dziennik nr 1: Na chwilę przed premierą gry na Steamie.

    Robienie gry MMORPG zdalnie, bez żadnego budżetu przez grupę “randomów” nie jest mądre, w gruncie rzeczy nie polecamy. Nam się udało, i jesteśmy dumni z naszej gry, ale to wyjątek potwierdzający regułę.

    Na dzień dzisiejszy jest nas 13 osób, przed premierą na Steamie było nas 7 osób. Dobrze wiedzieliśmy, że albo uda nam się odnieść sukces na Steamie albo projekt się zawali - wydałem właśnie ostatnie 10 tysięcy które z żoną zaoszczędziliśmy z prezentów ślubnych. Udało mi się przekonać wszystkich, że jest to na tyle ważna chwila - że powinniśmy być po raz pierwszy w jednym miejscu, raz, żeby świętować zwycięstwo lub porażkę, dwa - wiedziałem, że będzie to ogromnie wyczerpujące. Nie spodziewałem się, że aż tak bardzo.
    Wszyscy do tej pory pracowaliśmy zdalnie, z Grosnusem pracowałem nad GV i innymi rzeczami już ponad 5 lat i pierwszy raz zobaczyliśmy się na oczy. W sumie wszyscy myśleliśmy, że czegoś się wstydzi albo być może jest niepełnosprawny.
    Okazało się, że nie mieliśmy racji - jest po prostu sobą, człowiekiem artystą który nie lubi przebywać z obcymi ludźmi ale każdą swoją chwilę poświęca na rozwój swoich szerokich umiejętności.

    Zjazd miał trwać 3-4 dni, okazało się, że trwał ponad tydzień. Jeden z najlepszych tygodni w moim życiu.

    Gdy przybyliśmy na miejsce, każdy ze swoim komputerem zaczęliśmy wprowadzać plan - wiedzieliśmy, że musimy wspierać jednocześnie aktualnych graczy jak i tych ze Steam. Muszą mieć możliwość odpalenia gry na dwa sposoby, naszym launcherem i Steamem. Muszą mieć również możliwość przejścia z naszego launchera na Steama. Ogólnie prawie żadna gra MMO tego nie robi, ale dla nas najważniejsze jest to aby osiągnąć masę krytyczną,
    żeby tyle ludzi ile to możliwe weszło jednocześnie na nasze serwery. Tworzyło to masę skrajnych przypadków które mieliśmy obsłużyć, ale wszystkiego nie można przewidzieć.

    Przed samym startem na Steamie zrobiliśmy wipe serwerów (wykasowaliśmy wszystkie postaci i przedmioty) dając możliwość headstartu ludziom którzy wsparli nas przez naszą stronę. Miał trwać jeden dzień, jednak ze względu na nowe problemy trwał aż trzy. Przesunięcie premiery na Steamie wylało na nas pierwsze wiadro (słusznych) pomyj - wiele osób zrobiło sobie wolne, szykowało się ze swoimi gildiami na podbijanie świata gry a my kazaliśmy im czekać jeszcze dwa dni...

    Gdy nadszedł dzień premiery, chwilę po niej zdaliśmy sobie sprawę, że przez zwykły ludzki błąd wynikający z wycieńczenia zamiast podstawowej sceny logowania gracze otrzymali scenę z naszego "panelu admina" (sic!)

    Oczywiście, był on całkowicie bezużyteczny z perspektywy takiego użytkownika - nie da się go użyć bez odpowiedniego konta, odpowiedniego zakresu IP itd., jednak pierwsze pół godziny od premiery było mało zabawne.

    Minęły 72 godziny od zjazdu, spaliśmy w sumie może 12 a premiera dopiero wystartowała - byliśmy mega szczęśliwi, ale również przerażeni. Kto by pomyślał, że miesiąc później sprzedamy na Steam 30 tysięcy kopii gry i nasze marzenie się spełni -
    założymy biuro, będziemy pracować w jednym miejscu nad mega unikatowym projektem, na przekór wszystkiemu.

    Po godzinie od premiery licznik graczy utknął na 500 osobach i zaczęły pojawiać się pierwsze negatywne recenzje. Więcej ludzi nie mogło wejść na serwery a my nie mogliśmy tego przewidzieć skoro problem nie był po naszej stronie… ale o tym już jutro.

    Głowna strona
    Steam
    Facebook
    Trailer gry
    Zapraszam do obserwowania taga #gloriavictis gdzie przez następne 100 dni postaram się publikować podobne teksty.
    #gloriavictis #rozdajo #gamedev #praca #ciekawostki #dziendobry #programowanie #chwalesie #steam #gry
    pokaż całość

    źródło: IMG_4161.JPG

    +: N..K, WlTKACY +391 innych
  •  

    ej dajcie link do jachimka, wstyd ale nie mogę znaleźć
    #danielmagical

    +: Cronox
  •  

    Siemano!

    Chciałbym się pochwalić nowym trailerem naszej gry. Zaczynaliśmy bez żadnego budżetu, utrzymujemy się tylko i wyłacznie ze sprzedaży gry, do tej pory żadnych inwestorów w #startup ani #dotacje. Mimo wszystko udało się nam rozkręcić firmę która aktualnie zatrudnia 15 osób. Strasznie mi się marzy, powiększać ją dalej i żeby Lubelskie stało się znaczącym punktem gamedevelopementu w Polsce (。◕‿‿◕。)

    https://www.youtube.com/watch?v=PTG0K5mk-s4

    Możecie dorwać naszą grę za drobne na Humble Bundle : https://www.humblebundle.com/games/wargamez-bundle
    #chwalesie #gamedev #unity3d #pracbaza #steam #gry #youtube #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    źródło: Trailer2018_3_Moment.jpg

    +: C....0, Nartenlener +47 innych
  •  

    #gusto

    Jak kupiłem właśnie 4 kilo żelków to dojdą przed świętami ? Te 2 dni na wysyłkę trochę mnie martwią (╯︵╰,)

    +: s.....r, Cronox
  •  

    @DUD20: Chciałbym Ci wysłać kluczyć do Gloria Victis ale chyba masz zablokowane wiadomości prywatne ;)

    +: Cronox
  •  

    @yaroszek: Chciałbym Ci wysłać kluczyć do Gloria Victis ale chyba masz zablokowane wiadomości prywatne ;)

  •  

    @szfeps: Chciałbym Ci wysłać kluczyć do Gloria Victis ale chyba masz zablokowane wiadomości prywatne ;)

    +: Cronox
  •  

    Cze Mirki i Mirabelki,

    W związku z wyprzedażą naszej gry na Steam mam dla Was 5 kluczy do Gloria Victis.
    Jeżeli lubisz średniowiecze, gry MMO, rozbudowany crafting, nie straszne Ci jest otwarte PvP i błędy związane ze statusem Early Access to zapraszam do plusowania ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wyniki jutro!

    http://store.steampowered.com/app/327070/

    #steam #rozdajo #gamedev #cebuladeals #mirkorandom #zadarmo #mmorpg #rozdajosteam #gloriavictis
    pokaż całość

    źródło: cdn.akamai.steamstatic.com

  •  

    O kurde, trochę już przepracowaliśmy nad nasz grą.
    #piekloperfekcjonistow #gamedev #gloriavictis

    źródło: b550193709ae3e0d343bca10ddf02832.png

  •  

    Byłem wczoraj z tatą na oddziale SOR w szpitalu. Obok leżał młody chłopak który w tym miesiącu (przypominam, że był 7my dzień miesiąca) już trzeci raz przyjechał powykręcany dopalaczami. Co za głupcy
    #patologiazmiasta

  •  

    Zdjęliśmy NDA i pojawiły się pierwsze filmy z gry. Od mojego akcentu bolą uszy ale z samego gameplayu jestem całkiem zadowolony ;) https://www.youtube.com/watch?v=-SzVcuLMwz4 #gloriavictis #gamedev #unity3d #indiegames #ciekawostki

    •  

      @le_vampire: Różnie, zależnie od doświadczenia. Jako, że nie jesteśmy projektem z wysokim budżetem zarobki nie są z górnej półki GameDevu- rekompensuje to praca zdalna (dzięki której nie musisz tracić godziny czy dwóch więcej na same dojazdy) i w miarę luźne godziny pracy.

      Co do nocy, niestety sam typ monitora ma ogromny wpływ na oddawanie barw. Gdy na moim głównym monitorze noc jest jasna, to na laptopie bez zwiększenia gammy praktycznie nie widzę swojej postaci. Niemniej jednak nicki graczy pokazujemy z bardzo bliska, więc gdy gracze chcą kogoś zajść w nocy chowają pochodnie/latarnie i naprawdę da się podejść nieuważnego przeciwnika. pokaż całość

      +: adi1405
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (22)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika jan-grochowski

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.