Indywidualność, Miła, uczciwa persona, Niektórzy od razu mnie polubią a niektórzy nie, taki mam charakterek.Nie mam obaw przed wykładaniem niepopularnych opinii. Apolityczny, Fan F1. Zainicjowałem i prowadzę tagi #ankietyf1 i #onboardf1 i #abcf1 które traktuje jak własne wykopowe dzieci.

  •  

    Podręcznik Niedzielnego Widza #abcf1 tag do obserwowania/czarnolistowania , serdecznie zapraszam
    Rozdział 3 ,,Kierowcy i Bezpieczeństwo w Formule 1 w latach 1950-1999”

    Pierwszy wyścig za nami, a ja was drogie mirki zapraszam do kolejnej już lektury o Formule 1 . Dziś zapoznamy się z Sylwetkami kierowców w poszczególnych latach, ich charakterystyce, ubiorze, oraz o niebezpieczeństwie , z którym musieli się zmierzyć.

    Kariera w F1 - Zderzenie z Rzeczywistością

    Generalnie F1 była i jest obecnie sportem , przede wszystkim dla bogatych, dobrze urodzonych osób np. synów byłych kierowców. Osoby które wchodzą nie ze względu na pieniądze posiadane przez swoją rodzinę na rozwój kariery, a tylko ze względu na talent i ogromne szczęście , należą do mniejszości do której można zaliczyć m.in. Roberta Kubicę czy Estebana Ocona.

    Pamiętam jak kiedyś mi zapadło w pamięć jedno stwierdzenie, które padło w wywiadzie z byłym menagerem Maxa Verstappena, kiedy on występował w wyścigach gokartów, a jego ojciec jeździł w F1 i innych seriach wyścigowych. Przedstawię wam sentencje za pośrednictwem fragmentu tego wywiadu :

    -Czy Max Verstappen, kiedy był młody, był w swojej ojczyźnie najbardziej utalentowanym kierowcą , kiedy jeździł w zawodach gokartowych?-
    -Zdecydowanie nie , było kilku zawodników zdecydowanie lepszych od niego, objeżdżali go praktycznie w każdym wyścigu-
    -Do dlaczego obecnie jest jedynym holendrem w stawce F1 i dodatkowo jest uznawany za wielki talent , skoro byli od niego lepsi?-
    -Bo rodziny innych kierowców po prostu nie miały pieniędzy na dalsze kontynuowanie kariery-

    To doskonale pokazuje smutną prawdę o tym sporcie , miejsce w F1 nie jest dla każdego. Max Verstappen miał szczęście bo jego ojciec jeździł w F1 , a dzięki temu miał zapewnione nie tylko finanse ale znajomości w padoku, i nazwisko które To nie jest piłka nożna gdzie do przebicia się wystarczy tylko talent. F1 to przede wszystkim ogromne pieniądze , które są wydawane są regularnie co sezon i co wyścig, to bardzo drogi sport gdzie spora ilość kierowców z powodu przede wszystkim finansów , odpada już na etapie cartingów . Tak jest w dzisiejszych czasach, choć osoby z ogromnym talentem, nawet z brakiem pieniędzy mają szanse przebić się do F1, A w początkowych latach istnienia tej dyscypliny brak finansów stawiał zainteresowanego w znacznie trudniejszym położeniu

    Kierowcy w latach 50

    W latach 50 Formuła 1 różniła się względem dzisiejszej Formuły właściwie wszystkim, jedynym wspólnym elementem były 4 koła w bolidzie. To samo tyczy się budowy samochodów i charakterystyki kierowców. Obecnie kierowcy F1 to najczęściej młode , bogate , utalentowane i wysportowane osoby, które uczestniczą w rywalizacjach w innych seriach od najmłodszych lat , a debiutują w F1 przeważnie w wieku 18-25 lat. A jak prezentowali się kierowcy na początku istnienia Formuły 1 ?

    Kto jeździł w Formule 1 lat 50?

    Cóż , przede wszystkim musimy powiedzieć, że kierowcą F1 mógł być każdy, każdy kto miał wystarczającą ilość pieniędzy na wykupienie bolidu i zatrudnienie kardy mechaników. Mogła być to osoba która należy do arystokracji , a F1 traktuje jako rozgrywkę. Mogła to być osoba która pracowała po za wyścigami jako mechanik dla zespołu. Mogła to być osoba utalentowana, która przed powstaniem Formuły 1 dorabiała sobie na startach w innych seriach wyścigowych , choć z związku z okresem II wojny światowej nie organizowano wyścigów na taką skalę.

    W poprzednim artykule o zespołach, wspomniałem że na samym początku istnienia F1 zespół mógł założyć każdy, na cały sezon, na kilka wyścigów lub na jeden konkretny wyścig. Tak samo wyglądała sytuacja z kierowcami, jeden zespół mógł wystawić właściwie dowolną ilość kierowców, i mogła ich wymieniać pomiędzy wyścigami , jeden kierowca mógł spędzić jeden sezon właściwie w kilku zespołach.

    Wiele kierowców przejechało tylko 1 wyścig, mała ilość kierowców wszystkie a większość po kilka, tak naprawdę nie ma tendencji do szacowanej liczbie wyścigów na kierowcę.

    Wiek i Kondycja

    Wiek kierowców którzy rywalizowali w lat 50 się zupełnie różni od tego, co obserwujemy dzisiaj. Osoby poniżej 25 roku życia to była rzadkość, przeważnie w wyścigach F1 brały udział osoby od 40-55 lat. Najstarszą osobą która uzyskała Pole Position był 47 letni Nino Farina , 46 letni Juan Manuel Fangio jest rekordzistą wiekowym jeśli chodzi o najszybsze okrążenie w wyścigu , a Luigi Fagioli zasłynął jako najstarszy zwycięzca wyścigu , w wieku 53 lat. W tamtych czasach starzenie się nie miało takiego wpływu na umiejętności kierowcy, ponieważ samochody F1 były wtedy znacznie wolniejsze , a doświadczenie w F1 było bardzo cenne i pozwalało uniknąć wypadków , które w tamtych latach mogło przynieść katastrofalne skutki.

    Co do kondycji, i treningu własnego ciała, ona praktycznie nie istniała. Jedynie liczyła się wytrzymałość organizmu , z powodu braku dostępu do napojów/płynów w trakcie wyścigu , ale nawet w dzisiejszych czasach jeżdżą kierowcy, które nie potrzebują płynów podczas jazdy. Jeśli chodzi o trening mięśni czy koordynacji ruchowej , to ona nie istniała, nie była po prostu w tamtych latach potrzebna. Nie było też odpowiedniej technologii by takie ćwiczenia przeprowadzać, po za oczywiście różnymi testami na torach , czyli poprawianiu swoich zdolności w praktyce, lub w innych seriach wyścigowych .

    Bezpieczeństwo

    Kiedy mówimy o bezpieczeństwie w latach 50 , mówimy o czymś… co po prostu nie istniało :D . W tamtych czasach kierowcy mogli zakładać na siebie w zasadzie wszystko, na co mieli ochotę – od zabawnych, jednoczęściowych "kombinezonów" Stirlinga Mossa, po koszulki polo Fangio. Kiedy mówimy o kasku, kierowcy na głowach mieli albo pilotki które wykorzystywali piloci w czasach wojennych , albo coś w kształcie hełmu, co było tak naprawdę skórzaną skorupą. Na szczęście w 1954 wprowadzono seryjnie produkowany pierwszy w historii kask sportowy, który był wykorzystywany w F1 ale też w Rugby i w innych sportach , które wymagały kasku dla bezpieczeństwa. Gogle na oczy były w latach 50 rzadkością, dopiero w latach 60 staną się normą .

    Jeśli chodzi o Bezpieczeństwo w samochodzie , to nie istniało. Bolid bardzo łatwo mógł się rozbić o drzewo , a kierowca nie miał żadnej ochrony. Gdyby samochód zaliczył obrót w powietrzu, tak że głowa kierowcy była zwrócona do podłoża, dochodziło do śmierci na miejscu, ponieważ głowa kierowcy jako pierwsza zaliczała kontakt z podłożem i kręgosłup z głową był delikatnie mówiąc doszczętnie gnieciony z powodu ciężaru bolidu. Było sporo wypadków śmiertelnych w wczesnych latach Formuły, spowodowane rozbijaniem bolidów o drzewa lub też o inne elementy toru.

    Generalnie bezpieczeństwo było praktycznie znikome. Kaski nie zasłaniały całej twarzy. Nie było kamizelki na twarzy, a oczy zasłaniały duże gogle. Lata 50 to początki F1. Nie przywiązywano dużej wagi do bezpieczeństwa, ginęli kierowcy, lecz tak naprawdę nie wdrażano nowych zmian w ramach poprawy bezpieczeństwa. Nie mówiono też o aerodynamice i o silnikach, bo wygrywał ten, u którego bolid dojechał do mety i to w jednym kawałku. Jednak od lat 60., kiedy do F1 wszedł Lotus, zaczął od przywiązywać do różnych spraw silnikowych i aerodynamicznych coraz większą wagę.

    Można powiedzieć że Bolidy w latach 50 i 60 nazywane są jeżdżącymi trumnami . Piętnastu kierowców zginęło w latach 50. W latach 50 też lekceważono bezpieczeństwo widzów, bardzo często widzowie stali prawie jak na rajdach, przy torze, oddzieleni tylko taśmą , gdy jakiś bolid zjeżdżał z toru , to prosto na widzów , niektórych raniąc , kalecząc i zabijając. Aczkolwiek podczas Le Mans 1955 doszło do kuriozum w normach moralnych dotyczących bezpieczeństwa, mimo iż to nie jest związane z F1 bezpośrednio , to opowiem krótko o tym bo ta historia równie dobrze mogła się powtórzyć w F1 , i jednak rzuci szerszy rzut oka na podchodzenie do aspektu bezpieczeństwa w dawnych latach motosportu.

    Tragedia podczas Le Mans 1955

    Tory w przeszłości nie były bezpieczne, trybuny też, i samochody również. Tzw. Boksy , czyli po angielsku Pit-lane były umieszczone wzdłuż prostej startowej i nie były oddzielone niczym względem właściwego toru, prosta najzwyczajniej była wyposażona w pobocze, na którym mieściły się ekipy mechaników zespołu, kiedy ktoś zjeżdżał do Boksów to mógł niemile zaskoczyć kierowcę za sobą , a to doprowadziło do ogromnej tragedii.

    Na 33 okrążeniu, naprzeciwko głównej trybuny, Mike Hawthorn niespodziewanie podjął decyzję o zjechaniu do boksu i zaczął hamować. Zaskoczony jadący za nim Lance Macklin w celu uniknięcia kolizji wykonał gwałtowny skręt w lewo, nie widząc, że z pełną prędkością pędzą tuż za nim dwa Mercedesy, którymi kierowali Pierre Levegh i Juan Manuel Fangio. Levegh w ostatniej chwili uniósł rękę by ostrzec Fangia, po czym uderzył w Macklina z prędkością ponad 200 km/h. Jego pojazd, wyrzucony w powietrze, uderzył w szczyt wału ziemnego przed zatłoczoną trybuną i roztrzaskał się. Zginął kierowca. Silnik i fragmenty karoserii zabiły wielu widzów, przy czym pokrywa silnika − wirując z ogromną prędkością − zadziałała jak nóż gilotyny.

    Zginął kierowca, Pierre Levegh , 83 widzów a 120 zostało rannych. Mimo to wyścig został kontynuowany, nawet nie został przerwany ! Pod koniec dziewiątej godziny wyścigu szef ekipy Mercedesa rozmawiał telefonicznie ze zwierzchnikami w Stuttgarcie, którzy na znak żałoby nakazali mu wycofać z zawodów pozostałe dwa samochody tej stajni. Choć Juan Manuel Fangio i Stirling Moss prowadzili z dużą przewagą, szef ekipy spełnił polecenie.
    Mercedes wycofał się ze sportów motorowych do 1987 roku, Niektóre kraje na pewien okres czasu zakazały organizacji wyścigów samochodowych , w Szwajcarii aż do 2007 roku, w związku z tą tragedią

    Lata 60

    Lata 60 , jak każda dekada, przyniosła ze sobą zmianie w budowie bolidu, mimo wszystko wyglądało to bardzo podobnie, tylko że teraz była zwiększona dbałość o elementy aerodynamiczne , bolidy były znacznie szybsze i dla kierowców sytuacja była teoretycznie bardziej niebezpieczna, a kierowca nadal nie miał ,,dachu” nad głową więc przy ewentualnym obrocie to jego głowa wciąż była pierwszym miejscem które zderzy się z podłożem.

    Kto jeździł w Formule 1 lat 60?

    Sytuacja jeśli chodzi o status, nieznacznie się zmieniła ale wyglądała podobnie. Jeździć mógł każdy, kto miał wystarczającą ilość pieniędzy, ale od 1958 dodatkowo mieliśmy w rywalizacji tytuł o mistrza konstruktorów, co powodowało że te fabryczne i prywatne zespołom , które rywalizowały w F1 na poważnie ( czyli te zespoły brały udział w większości rozgrywanych wyścigów), przeważnie brały kierowców którzy mieli talent do jazdy i potrafili zapewnić określone wyniki, choć nadal można było spotkać prywatne osoby które miały auto i z powodu bardziej zabawy niż oczekiwania na dobre wyniki brały udział w rywalizacji w F1 i wciąż mieliśmy zespoły w stawce które pojawiały się ,,okazjonalnie”. Kierowcy byli związani ze swoimi kierowcami, ale nadal można było wymieniać skład kierowców, w danym zespole , nawet co wyścig .

    Wiek i Kondycja

    Wiek kierowców można było określić od 23+ do ponad 40 lat. Z powodu szybszych samochodów w latach 60 , 50-latkowie już nie mogli rywalizować na godnym poziomie, oni rywalizowali tylko w pierwszych latach F1. W latach 60 przeważnie w stawce mieliśmy najwięcej kierowców w okolicy 30 roku życia , i to oni z kilkoma kierowcami w wieku około 25 lat stanowili przeważnie stawkę najlepszych kierowców jeżdżących w tym okresie. Co do treningu tu się nic nie zmieniło, jaką człowiek miał sylwetkę, wysportowane, tak wchodził, Bruce Mclaren np. był niepełnosprawny , i to dyskwalifikowało go z poważnych treningów, a mimo to dawał sobie świetnie rade, Jackie Stewart też nigdy nie był wysportowaną osobą, był wręcz chudy.

    Bezpieczeństwo

    Tak jak już wspomniałem , kierowca nie miał przysłowiowego ,,dachu” , W sezonie 1962, Lotus wprowadził samochód ze skorupową karoserią, stworzoną z aluminiowej blachy. Ale mimo to bolidy i tak były bardzo niebezpieczne. Po wielu wypadkach na początku lat 60. na światowych torach wyścigowych, zaczęto na poważnie pracować nad ognioodpornymi kombinezonami. FIA zmieniła zresztą przepisy w 1963 roku i po raz pierwszy wymagała, by kierowcy ścigali się w odpornych na ogień strojach z materiału u nazwie Nomex. Obecnie materiały z Nomexu są też wykorzystywane przez strażaków, wojska i innych służb pracujących w ciężkich warunkach, jako warstwy ochronne w rozmaitych urządzeniach, jako warstwy antyprzebiciowe w energetyce itd.

    Od połowy roku 1962 zespół Lotus wprowadził model Lotus 25, który po raz pierwszy wykorzystywał monocoque, czyli po polsku – kokpit . Od roku 1963 przyniosło to niesamowity efekt. Ten model nadwozia samonośnego spowodował większe bezpieczeństwo oraz obniżył masę pojazdu.
    Ale mimo to ,,jeżdżące trumny" zbierały swoje bogate żniwo , głównie z powodu braku bezpieczeństwa w kokpicie. Czternastu kierowców F1 w latach 60 zginęło . Dopiero w Roku 1969 stworzono ochronę na głowę na kokpitem, która zapobiegała obrażeniom głowy podczas obracaniu się głową ku podłożu. Bolidy w tamtych latach były szczególnie niebezpieczne bo z powodu nachyleń toru , braku docisku i ogromnych prędkości , czasem dokonywały lotów/skoków w określonych sytuacjach . Przykładowe Zdjęcie takiego latającego bolidu w tym linku

    Lata 70 i 80

    Żeby się nie powtarzać, będę pisał krócej w poszczególnych dekadach, będę wspominał o zmianach względem lat poprzednich i nowościach.

    Lata 70 to ponownie większa ilość kierowców , w słabszych zespołach , ale w czołowych ekipach ta sytuacja była już zdecydowanie bardziej rzadsza . Jeśli chodzi o wiek to poza ponad 40 letnimi Jackiem Brabhamem i Grahamem Hillem większość czołowych kierowców mieściła się w okolicy 30 lat. Ten przedział wiekowy będzie obowiązywał tak naprawdę przez jeszcze bardzo długi okres, stawiając osoby z wiekiem 40 lat w wyjątkowym położeniu z powodu wyróżniającego wieku. Kondycja nadal nie miała większego wpływu , choć można powiedzieć że coraz częściej kierowcy F1 zaczęli wyglądać pod tym względem lepiej, i bardziej sportowo , względem poprzednich lat np. James Hunt. Ale mimo to nadal umięśnienie nie było jakąś szczególną zaletą . Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to mimo 12 wypadków śmiertelnych sytuacja zaczęła wyglądać zdecydowanie lepiej .

    W 1975 roku FIA wprowadziła zaostrzone przepisy odnośnie ognioodpornych kombinezonów, ale kraksa Nikiego Laudy na Nürburgringu w sezonie 1976 pokazała, że to nadal za mało. 3-krotny mistrz świata prawie stracił życie, a jego ciało zostało mocno poparzone. To pokazało, że stroje kierowców nadal są zbyt łatwopalne. Zespoły i zawodnicy postanowili jednak na poważnie zająć się tą kwestią. Zaledwie kilka lat później, w 1979 roku, kierowcy tacy jak Lauda czy Mario Andretti zaczęli ubierać na siebie niewygodne i aż 5-warstwowe kombinezony, stworzone według specyfikacji NASA i wykorzystujące te same materiały, co stroje dla astronautów.

    Sezon 1973 był sezonem , od którego zaczęła się , trwająca do tej pory zasady, gdzie Zespół może wystawić do wyścigu tylko 2 samochody . Od początku lat 70 przestawały być tworzone ,,przy okazji na 1 wyścig” , tylko na cały sezon , a kierowcy posiadały kontrakty , które w danych sezonach wiązały ich z poszczególnym zespołem

    Lata 80

    W latach Technika rozwijała się w szalonym tempie, a umiejętności kierowców niekoniecznie za tym wszystkim nadążały. Dziś różnice między szybkim, a wolnym kierowcą to najwyżej 0,5 -1 sekundy na okrążeniu. Kiedyś to było do kilku sekund, nawet w tym samym bolidzie. Standardy wieku były identyczne jak kiedyś , a jeśli chodzi o kierowców z budżetami to w słabszych zespołach , z związku z dynamicznym rozwojem technologicznym i zwiększonymi wydatkami to ,,drzwi były szeroko otwarte”.

    Właściwie o pieniądzach wspominam kolejny raz, a prawda jest taka że ona zawsze były one ważne, do powstania programów juniorskich i bardziej rozwiniętej szkoły juniorów , lub ekip z niższych formuł, nastawionych na rozwój młodzieży.

    A jeżeli mamy wspomnieć o bezpieczeństwie, to nadal było rozwijane w powolnym tempie, Lata 80 to tzw. Era silników Turbo, charakteryzowała się nie tylko ogromną mocą , ale i ogromną awaryjnością, silniki i bolidy jeden po drugim były eliminowane, Wyścigi w którym dojeżdżało mniej niż 10 osób nie były rzadkością.
    Tadekada przyniosła wielu znakomitych kierowców z ogromnym talentem m.in. Alain Prost, Ayrton Senna , Nelson Piquet Senior czy Nigel Mansell . Tylko czterech kierowców zginęło w latach 80, ostatni kierowca w 1982 i to się nie zmieniło do słynnego GP San Marino 1994

    Jeśli chodzi o trening i sylwetkę kierowców to niewysportowany kierowca w tych czasach należał już do rzadkości . Kierowcy regularnie ćwiczyli na siłowni, po to by ich mięśnie były w trakcie wyścigu wstanie sprostać z obciążeniami
    .
    Lata 90

    Jeśli chodzi o kierowców w tych latach, wtedy częściej spotykany nie był wkład własny, a sponsorów, z różnych kapitałów.
    Sponsorowanie utalentowanych kierowców było bardzo dobrą reklamach w czasach rozwoju telewizji, transmisji z wyścigów, wywiadów i reklam nadawanych na antenach telewizyjnych .

    1989-1990 to bardzo niedorzeczne dwa lata, w których zawodnicy specjalnie się o siebie rozbijali, żeby zdobyć mistrzostwo świata, w ostatnich wyścigach sezonu. Przynajmniej Formuła 1 dzięki rywalizacji Alaina Prosta i Ayrtona Senny stawała się bardziej popularna. To jest niesamowita historia o której kiedyś może przy okazji wspomnę.

    Sezon 1994 - FIA zakazuje wszelkich pomocy elektronicznych, jak np. kontrola trakcji, aktywne zawieszenie, automatyczna skrzynia biegów, ABS, elektronicznego akceleratora oraz skrętnych czterech kół, co ma znaczący wpływ na bezpieczeństwo.

    Nadchodzi trzeci wyścig sezonu 1994, GP San Marino , najtragiczniejszy w całej historii F1. Podczas treningu dochodzi do źle wyglądającego wypadku z udziałem Rubensa Barrichello, który z ogromną prędkością wjechał w bandę. Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń. Następnego dnia w sobotę ginie Roland Ratzenberger podczas kwalifikacji uderza z ogromną prędkością w bariery - ponad 300 km/h. Nie było szans na przeżycie. Nadeszła niedziela. 1 maja 1994 roku na szóstym okrążeniu GP San Marino dochodzi do kolejnego przepotężnego wypadku. Przy prędkości około 310 km/h trzykrotny mistrz świata Ayrton Senna wypada z toru w zakręcie Tamburello i uderza w betonową ścianę. Niestety dostaje uderzenie śmiertelne w głowę. Cały padok był wstrząśnięty. Co ciekawe, gdyby Senna nie dostał w głowę wróciłby do padoku o własnych siłach, bo nie złamał ani jednej kości i nie miał ani jednego siniaka. Ten weekend nazywany jest "czarnym weekendem".

    Po tym wypadku wprowadzono od razu zmiany w przepisach. Od GP Monako, czyli następnego wyścigu prędkość w alei serwisowej w czasie wyścigu ograniczono do 120 km/h, a w czasie kwalifikacji i treningów do 80 km/h. W następnym wyścigu rozmiar przedniego skrzydła zmniejszono, tak samo rozmiar dyfuzor, podniesiono końcowe płaty przedniego skrzydła. W następnym wyścigu zwiększono masę bolidu o 15 kg, a potem do 15 kg, dodano m.in. elementy ochraniające głowę. W sezonie 1996 poszerzono kokpity kierowców, co zwiększyło ilość zabezpieczającego materiału .W ostatnim wyścigu sezonu 1995 Mika Hakkinen zaliczył dosyć lekko wyglądający wypadek, ale był w stanie zagrożenia życia. Przeżył tylko dzięki szybkiej wentylacji płuc.

    Pierwszy Polak w Formule 1

    Tak , to nie jest żart , pierwszym Polakiem który testował bolid F1 nie był Robert Kubica. Oczywiście był pierwszym i jedynym który wystartował w wyścigu F1, ale myślę że wspominając lata 90 Należy wspomnieć o Jarosławie Wierczuku. Pod koniec 1995 roku testował bolid F1 zespołu Forti.
    Forti było jednym z najgorszych zespołów w stawce , a jak już wspominałem , takie zespoły bardzo często polegały na wsparciu finansowym przyprowadzanym przez kierowców. Zespół Forti pilnie potrzebował pieniędzy i każdemu kto przyniósł przysłowiową ,,Walizkę z pieniędzmi” pozwolono testować Bolid . Pan Jarosław przyszedł, zapłacił, pojeździł i by było na tyle, następni kierowcy czekali w kolejce.

    Tak przedstawił tą historię znany w świecie F1 dziennikarz Mikołaj Sokół, oto prezentuje cytat z jego bloga

    ,, „Jesienią 1995 roku w ramach „programu zbierania funduszy” zespół Forti udostępniał różnym zawodnikom dni testowe na włoskich torach. Jednym z takich kierowców był Jarosław Wierczuk – określany w połowie lat 90. przez niektórych rodzimych dziennikarzy mianem „polskiej nadziei na Formułę 1”. Jednak nie pomógł mu nawet patronat ówczesnego prezydenta RP, Aleksandra Kwaśniewskiego: Wierczuk z mizernymi wynikami startował m.in. w niemieckiej F3, włoskiej F3000 oraz Formule Nippon, a jedynym kontaktem z F1 pozostał króciutki test na obiekcie Magione, liczącym zaledwie 2,5 kilometra długości. Niektórzy moi starsi koledzy po fachu utrzymują, że polski kierowca faktycznie jeździł po Magione za kierownicą Forti FG01, ale miałem kiedyś okazję do krótkiej pogawędki z jednym z dawnych pracowników włoskiej ekipy. W odpowiedzi na pytanie o zawodnika z Polski, który kiedyś testował z Forti, usłyszałem, że zespół był bardzo zadowolony z tej krótkiej współpracy: za możliwość posadzenia kierowcy w kokpicie i zrobienia mu kilku zdjęć „za kierownicą”, szef otrzymał reklamówkę wypchaną banknotami. W sytuacji Guido Fortiego każdy papierek z nawet minimalną liczbą zer był na wagę złota. Zespół Guido Fortiego uznawany był za ostatnią typowo „garażową” ekipę w Formule 1: organizację napędzaną właściwie czystą pasją właściciela i pracowników, pozbawioną wsparcia dużych i zamożnych partnerów.”
    Zródło - sokolimokiem.com

    I tą miłą , polską anegdotką zakończmy dzisiejszy artykuł.

    Koniec

    Dziękuje za przeczytanie artykułu, przyznano mi status tagu autorskiego i z tego miejsca wszystkim obserwującym chcę bardzo podziękować <3

    Polecane Artykuły do czytania
    Artykuł o kierowcach i zespołach w sezonie 2019 autorstwa @Vegetan
    Artykuł o rywalizacji w sezonach 2010-2016 autorstwa @BanditDriver

    Ogłoszenia Parafialne

    W następnym Rozdziale postaram się opowiedzieć o sytuacji kierowców w Formule 1 w Latach 2000 do teraz. Opisze też jak obecnie wygląda sytuacja w F1, kładąc nacisk na aspekt kierowców.
    Planuje też stworzyć artykuł, gdzie przedstawię sylwetkę kierowców, startujących w sezonie 2019. Krótka historia, osiągnięcia itd. Po za sylwetkami kierowców planuje jeszcze te tematy poruszyć :
    ,, Trening - Kwalifikacje - Wyścig . Co się dzieje na treningach , w kwalifikacjach i w wyścigu”
    ,, Opisanie podstawowych skrótów - DRS, Mgu-H , Pit-stop , VSC , SC , Rodzaje opon, Okrążenie Kwalifikacyjne, Halo itd.”
    „ Historia - krótki opis historycznych zespołów, kierowców, Wyścigów”

    Pytanie do was - Na jaki temat chcecie żebym napisał artykuł? Myślałem o tym żeby kiedyś napisać o historii Roberta Kubicy, i o sytuacji Williamsa, ale może macie jakieś własne pomysły ? Piszcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tradycyjne Tagi dla zasięgów:
    #f1 #motoryzacja #sport #merytorycznywpis #wiedza #formula1 #kubica #f1pro #abcf1
    Wyjątkowo , z powodu tematyki użyję też tagu #historia
    pokaż całość

  •  

    NIE MA JESZCZE 90+ A JUŻ SIĘ FLASHBACKI ZACZYNAJĄ
    #mecz

  •  

    Jeżeli Eleven/ Cyfrowy Polsat wykupiło emitowanie F1,F2,F3 itd. do 2022 to od sezonu 2019 będzie można oglądać wyścigi F2,F3 na Eleven / Polsacie ?
    #f1

  •  

    Czy jeśli mam podejrzenia, że ktoś może jeździć pod wpływem alkoholu i chciałbym zgłosić to na policję to czy muszę podawać swoje dane? Co jeśli się okaże, że tym razem jest "czysty"?

    #prawojazdy #policja #pytanie #kiciochpyta

  •  

    No panowie, jednak złożenie bolidu to nie jest taka prosta sprawa. Godziny spędzone w garażu, spasowanie części, szlifowanie, poprawki, a na koniec i tak trzeba posłużyć się klejem. Teraz już rozumiem problemy Willliamsa - ciężko rozebrać bolid, gdy już wszystko jest na swoim miejscu, ale w razie czego służę pomocą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1 #f1spam

  •  

    Prawie 2 tygodnie do wyścigu, więc zaczynam zabawę.

    Rzeczy, które można powiedzieć na odprawie Williamsa ale również podczas seksu:

    "Tato, zostaw! Poradzę sobie."

    #f1 #heheszki #kubica

    źródło: whoseline.PNG

  •  

    Ohui xDDDdD Ciekawe że takich rzeczy nie mówił jak był Palmer
    #f1

    źródło: b8ecd37.jpg

  •  

    Ponieważ cisza na tagu, a mój wpis przeszedł niezauważony przez gorączkę przedsezonową, wrzucam jeszcze raz, może komuś sie spodoba mój #wysryw. Po pierwszym wyścigu już mogę stwierdzić, że co do ekscytującego sezonu mogłem mieć rację.

    Już za dwie godziny pierwszy trening Formuły 1 w Australii, a co za tym idzie rozpoczęcie sezonu, dlatego chciałem się z Wami podzielić moją subiektywną opinią, dlaczego będzie to jeden z najbardziej ekscytujących sezonów ostatnich lat. Całość podzieliłem na sekcje dotyczące zespołów i jeżdżących w nim kierowców. Na dole małe podsumowanie. Zapraszam do lektury:

    Mercedes
    Utrzymanie mistrzowskiej passy jest czasem trudniejsze niż dotarcie na szczyt i Mercedes jest świadom wyzwania jakie przed nimi stoi. Chcą zdobyć mistrzostwo po raz szósty z rzędu i wyrównać rekord Ferrari z lat 1999-2004. Mają na to środki i kierowców, którzy robią różnice – zwłaszcza Hamiltona. Wszystko zależy od rozwoju w trakcie sezonu oraz tego jakie wyzwanie rzuci konkurencja. Mercedes na pewno wytoczy najcięższe działa i nie odpuści walki do końca.

    Lewis Hamilton
    Obecnie najlepszy jeżdżący kierowca świata nie tylko dzięki liczbie tytułów, ale również podejściu do ścigania i kunsztowi wyścigowemu. Lewis jest na prostej drodze do pobicia wszystkich rekordów Schumachera i mimo iż rozwija się również w innych dziedzinach poza sportem, nic nie sprawia mu póki co większej przyjemności niż wygrywanie. Nie sądzę, żeby stracił motywację – chyba, że auto okaże się dużo słabsze niż Ferrari i Red Bull. Tym niemniej Lewis jest obecnie w swojej najlepszej formie i może ją jeszcze parę sezonów utrzymać.

    Valtteri Bottas
    Po bodaj najgorszym sezonie w karierze, kiedy mogąc prowadzić w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata seria niefortunnych zdarzeń zepchnęła go do roli wingmana, Valtteri musi walczyć o swoją karierę i regularnie pokonywać Hamiltona – lub przynajmniej deptać mu po piętach, pokonując resztę zespołów. Jestem przekonany, że będzie dawał z siebie wszystko podczas każdego wyścigu i możemy liczyć na zażartą walkę z Hamiltonem. Od tego sezonu zależy, czy Valtteri pozostanie w mistrzowskiej ekipie.

    Ferrari
    11 lat po ostatnim mistrzostwie świata i po dwóch sezonach, gdzie drobne błędy przyczyniły się do porażki z Mercedesem, Ferrari ma dość przegrywania. Zmiany na stanowisku szefa zespołu oraz zatrudnienie Leclerca świadczą o tym, że stajnia wierzgającego konika skupia się na celu jakim jest mistrzostwo. Po raz kolejny wszystko będzie rozbijało się o strategię i powtarzalność dobrych wyników. Ferrari stać na sukces, ale obawiam się że postawią na złego kierowcę w ostatecznym rozrachunku. Jeśli jednak samochód będzie znacząco szybszy od Mercedesa, może wypracować wystarczającą przewagę.

    Sebastian Vettel
    Baby Schumacher chciał powtórzyć sukcesy swojego mistrza, lecz jego kariera w Ferrari coraz bardziej przypomina tę Fernando Alonso – są zwycięstwa, jest walka o tytuł, lecz ostatecznie jedynym mistrzem świata w barwach Ferrari w obecnej stawce jest Kimi Raikkonnen. Vettel jest świadom tego, że jego błędy przyczyniły się do porażek w ostatnich dwóch sezonach i ciekawe będzie zobaczyć czy przeszedł ewolucję, czy cztery tytuły to zasługa wyjątkowego sprzętu. Jeśli zgodnie z pogłoskami nowy bolid był budowany pod Vettela, to możemy spodziewać się Sebastiana dominatora z lat 2011 czy 2013.

    Charles Leclerc
    Młodzieniec, który przebojem wbił się do F1 potrzebował zaledwie trzech wyścigów w Sauberze Alfa Romeo, by zrozumieć bolid i przyjechać na szóstym miejscu, na czele best of the rest. Jeśli Ferrari zobaczyło w nim potencjał i zdecydowało się na zatrudnienie tak młodego kierowcy, to możemy spodziewać się bardzo ciekawych wyników. Charles wygląda na bardziej ułożonego kierowcę niż Seb, jeśli okaże się równie szybki, może wygrywać z mistrzem i doprowadzić do jego frustracji – powtórki z 2014 roku i scenariusza z Riccardo. Ferrari daje mu kilka wyścigów taryfy ulgowej, ja się nie zdziwię jak w ciągu paru wyścigów będzie już na najwyższym stopniu podium.

    Red Bull
    Jeżeli silniki Hondy okażą się przynajmniej tak samo dobre (a podobno są mocniejsze) jak te od Renault, przy czym mniej awaryjne, to możemy spodziewać się włączenia zespołu do walki o mistrzostwo. Puszki na pewno zbliżyły się do Ferrari i Mercedesa, a pracujący na pełen etat Adrian Newey wyciągnie z zanadrza ciekawe aerodynamiczne rozwiązania. Ciekawe jaka będzie w tym wszystkim forma McLarena, coś czuję, że okaże się iż w latach 2015-2017 byli testerem silnika dla Red Bulla, który przy pełnej integracji z bolidem nie jest już w 2019 roku GP2 engine. Oby Red Bull zaskoczył, gdyż w innym przypadku znów będzie jechał w swojej lidze, pomiędzy Ferrari i Mercedesem, a tzw. F1,5.

    Max Verstappen
    Po bardzo słabym początku ostatniego sezonu i bardzo mocnej drugiej części, Verstappen jest świadom iż wiele ze zwycięstw wymknęło się przez jego błędy i decyzje. Mimo, że nie zamierza zmieniać stylu jazdy, mam nadzieję że ostatecznie dojrzał i dołączy do walki o mistrzostwo świata. Liczę na kilka deszczowych wyścigów w sezonie, w takich warunkach Verstappen będzie mógł rzucić rękawicę Hamiltonowi. Ciekawe, czy jeśli znów będzie rozwalał samochód co wyścig, około Hiszpanii zamieni go Daniił Kwiat.

    Pierre Gasly
    O Gaslym jako przyszłym kierowcy F1 rodziny Red BUlla mówiło się od jakiegoś czasu, a gdy w końcu dostał się do Toro Rosso, już w drugim wyścigu otarł się o podium zajmując czwarte miejsce. Naturalnie było to zbiegiem różnych okoliczności, ale nie można francuzowi odmówić tego, że jest szybki (w moim mniemaniu jeden z najszybszych kierowców Toro Rosso w historii) i skuteczny. Mimo wszystko uważam, że zbyt szybki awans do głównej ekipy Red Bulla może być powtórzeniem historii Kwiata, a nie Riccardo – Gasly jest nieco arogancki, w ogóle nie przejął się rozwaleniem samochodu na testach. Jeśli będzie dorównywał Maxowi, może być wybuchowo.

    Renault
    „Najlepsi z reszty” w zeszłym sezonie, chociaż nieoficjalny tytuł mistrza F1,5 został wywalczony nie bez problemów – ekipa zabezpieczyła czwarte miejsce dopiero pod koniec sezonu. Renault ma jasno określone plany i cele, a w obecnym sezonie powinni powoli podgryzać podium – przynajmniej czekać na okazję i błędy czołówki. Największym problemem jest do tej pory silnik, który uznaje się za najwolniejszy w stawce (jeśli wierzyć Hondzie) i na pewno najczęściej psujący się. Jeśli poprawią niezawodność, możliwe są regularne walki z czołówką i w sprzyjających warunkach pojedyncze podia.

    Nico Hulkenberg
    Posiadacz rekordu największej liczby wyścigów F1 bez podium jest pełen nadziei i determinacji aby zmienić ten stan rzeczy. Na pewno jest świadom tego, że parę okazji uciekło mu sprzed nosa, gdy rozbijał się będąc przed późniejszymi zdobywcami podium (Baku 2017) lub zawodził samochód. Zwycięstwo w LeMans 24h nie nasyciło apetytu Niemca i musi zaliczyć kolejny silny sezon, by jego notowania na rynku kierowców nie spadły. Wiele zależy od tego jak będzie prezentował się na tle kolegi z zespołu, który chyba jednak jest lepszym kierowcą. Zeszłoroczny zwycięzca nieoficjalnej F1,5 w tym sezonie może mieć twardszy orzech do zgryzienia.

    Daniel Riccardo
    Wielokrotny zwycięzca Grand Prix zmienia barwy klubowe i dołącza do Renault. Obie strony w jasny sposób dają do zrozumienia, że jest to projekt długoterminowy i zespół będzie budowany wokół Daniela. Riccardo będzie wyznacznikiem zespołu i niezwykle ciekawe będzie obserwowanie jak radzi sobie w bolidzie spoza Top3. Liczę na to, że Daniel będzie wyciągał 120% z samochodu i nie minie wiele czasu kiedy znów zobaczymy go na podium. Zwłaszcza, że w przypadku przesympatycznego australijczyka piękne manewry wyprzedzania to już norma.

    Haas
    W poprzednim sezonie przez wielu uznawani za najlepszych spoza „wielkiej trójki”, rozpoczęli sezon od wpadki z dwoma popsutymi pit-stopami, wielu wypadków Grosjeana i ostatecznie nawet dyskwalifikacji z wyścigu. Mimo iż najmłodszy zespół w paddocku powinien cieszyć się z 5 miejsca, tak naprawdę są świadomi utraconych szans i punktów. Dzięki temu można liczyć na ich determinację i próbę powalczenia o wyższą lokatę w tym roku. Konkurentów jest wielu, ale bliska współpraca z Ferrari i Dallara, która w końcu wyprodukowała części odpowiadające projektowi mogą dać – mimo słabych wyników w testach – dobrą bazę do solidnych wyników. Sponsor tytularny powinien dostarczyć finansowania na dobry rozwój komponentów.
    Kevin Magnussen
    To głównie dzięki jego postawie Haas zdobył dość punktów w pierwszej połowie sezonu, aby zdobyć piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Magnussen przez niektórych uznawany za „najgłupszego kierowcę” tak naprawdę jest niezwykle szybkim i śmiałym wojownikiem, który nie boi się nawet zginąć na torze w imię poszukiwania szybkości. Jeżeli pojedzie taki sam sezon jak poprzedni, eliminując zbyt agresywne zagrania i pojedyncze błędy, niewykluczone że zainteresują się nim lepsze zespoły. Na solidność Magnussena można liczyć.

    Romain Grosjean
    Po koszmarnej liczbie wypadków z własnej winy w poprzednim sezonie, Grosjean dostał ostatnią szansę nie tylko od zespołu, ale i od Formuły 1. Od 2013 roku nie stał na podium, a jego notowania systematycznie spadają również przez ciągłe marudzenie. Rok temu pozbierał się i jeśli powtórzy przemianę z 2012 roku, gdzie po GP Belgii został zawieszony na jeden wyścig, a potem prezentował solidną formę i o mały włos wygrał wyścig – możemy liczyć na świetnego Grosjeana, zdolnego wskoczyć znów na podium. Jeśli będzie inaczej – niemal na pewno pożegnamy go z F1 na dobre.

    McLaren
    8 lat bez zwycięstwa, nieudany mariaż z Hondą, utrata Fernando Alonso i zmiany na stanowiskach dyrektorskich – zespół na pewno ma tego dość i jest ukierunkowany na odbudowę swego dziedzictwa. Nowy samochód wydaje się być ewolucją w dobrą stronę, najszybsze okrążenia pojedynczych dni testowych i zadowolenie kierowców mogą być dobrym prognostykiem i kto wie, może w niektórych wyścigach zobaczymy kolor pomarańczowy w TOP3. Wiele zależy od silników Renault i rozwoju samego samochodu, przy czym o to drugie przy zasobach McLarena nie trzeba się martwić.

    Carlos Sainz
    Nie wybrał go Red Bull, gdy zmieniał Daniiła Kwiata w 2016 roku, nie chciało go Toro Rosso po 2017, poszedł na wypożyczenie do Renault, które wybrało w jego miejsce Daniela Riccardo, Red Bull ponownie wybrał kogoś innego (Gasly) i Sainz ostatecznie trafił do McLarena w miejsce swojego rodaka Fernando Alosno. Mimo iż robi dobrą minę do złej gry, hiszpan wie że to decydujący dla jego kariery sezon i jeśli będzie się słabo spisywał, a bolid będzie wystarczająco szybki, Alonso może wrócić w trybie przyspieszonym ze swojej emerytury. Pojedynek z Hulkenbergiem w Renault udowodnił, że Carlosa stać na solidne wyniki, co udowodnił w poprzednim sezonie, więc jeśli da z siebie co może – będzie walczył w czubie środka stawki.

    Lando Noris
    Najmłodszy kierowca na gridzie ma zadatki na mistrza i McLaren mając w perspektywie utratę tego zawodnika (umowa o zapewnieniu miejsca na 2019), zdecydował się na jego zatrudnienie. Lando zasłynął dobrymi wyścigami w F2 i po paru weekendach F1 będzie wiadomo, czy tu radzi sobie równie dobrze. Nikt nie jest pewny miejsca w McLarenie (przypadki Magnussena i Vandoorne’a), więc wyniki muszą się pojawić. Miło będzie zobaczyć ile wart jest Sainz przy przedstawicielu najnowszej generacji kierowców.

    Pesa Sport Racing .
    Wykupiony przez Lawrenca Strolla zespół Force India był najbardziej wydajną stajnią jeśli chodzi o stosunek wydanych pieniędzy do zdobytych punktów, a to przełożyło się na czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów w sezonach 2016-17. Gdyby nie ogłoszenie upadłości w połowie sezonu i reset punktów po cudownym uratowaniu i jednoczesnej zmianie nazwy na Racing Point, niewykluczone że wyczyn ten udałoby się powtórzyć. Siódme miejsce to i tak niezły wynik, jak na pół sezonu. Racing . zwykle zaczyna sezon słabiej, by nabrać tempa z jego biegiem i tak będzie tym razem, gdyż póki co wystawiają zeszłoroczny bolid dostosowany do zmiany przepisów, a większe poprawki nadejdą.

    Sergio Perez
    Czas tak szybko leci, a Perez jest już doświadczonym kierowcą F1 – miał nawet przygodę z McLarenem w 2013 roku, po której jednak stracił na wartości. W Force India pokazywał, że wciąż jest solidnym zawodnikiem, który w odpowiednich warunkach jest w stanie wskoczyć na podium – i to wielokrotnie. W tej kwestii na pewno nic się nie zmieni i jedyną niewiadomą jest jak zareaguje zespół, jeśli regularnie będzie lepszy od syna właściciela. W przypadku Checo na pewno należy spodziewać się iskier i spornych sytuacji niczym z Oconem – chociaż być może by nie palić za sobą mostów, Perez będzie bardziej uległy w relacjach z kolegą z drużyny.

    Lance Stroll
    Posiadający więcej podiów na koncie niż Hulkenberg kanadyjski kierowca porzucił niespełniającego pokładanych w nim nadziei Williamsa i przeniósł się do stajni wykupionej przez jego ojca. Lance chce zrzucić z siebie łatkę paydrivera i pokazać na co go stać. Jeśli nie będzie się rozbijał jak na początku kariery i będzie regularnie szybki, może udowodnić dlaczego jest w F1. Jedno jest pewne, ma po swojej stronie zespół i może czuć się komfortowo. Jeśli pokona Pereza na równych warunkach, ostatecznie udowodni że zasłużył na miejsce w królowej motorsportu.

    Alfa Romeo
    Pełne przejęcie Saubera stało się faktem i Ferrari ostatecznie stworzyło swój zespół B. Taktyczny ruch szefa zespołu, Fryderyka Vasseura sprzed dwóch sezonów, gdy zerwał zawartą już przez jego poprzedniczkę umowę z Hondą i związał się bliżej ze stajnią z Maranello przyniósł znaczną poprawę osiągów i wyższe miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Z innowacyjnym projektem przedniego skrzydła i mocnym składem kierowców Alfa może zaskoczyć i być czarnym koniem tych rozgrywek. Fabryka w Hinwill nawet przy ograniczonych nakładach umiała w przeszłości stworzyć bolidy mieszczące się na podium (2012 rok), nie powinno napawać zdziwieniem więc jeśli w tym sezonie będzie podobnie.

    Kimi Raikkonen
    Iceman pod koniec kariery chyba pokochał F1 (kiedyś twierdził, że nawet jej nie lubi, po prostu uwielbia się ścigać) i wobec nieprzedłużenia kontraktu z Ferrari, związał się ze stajnią w której debiutował 18 lat temu. Zwycięstwo w USA pokazało, że w gdy wszystko złoży się idealnie, Kimi potrafi pojechać niesamowity wyścig i tego samego możemy od niego oczekiwać teraz. Nowe otoczenie pozytywnie na niego wpływa, jest mniej toksyczne i upolitycznione jak w Ferrari, a zadowolony Kimi to szybki Kimi. Można liczyć na sezon podobny do tego w Lotusie w 2012 roku, zakończony pięknym akcentem.

    Antonio Giovinazzi
    Chociaż w swoim debiucie jako zamiennik Pascala Wehrleina w 2017 roku w obu wyścigach stracił kontrolę nad tyłem i w podobny sposób rozbił samochód, zaimponował dobrymi kwalifikacjami i szybką jazdą. Niewykluczone, że wypadki wynikły z małego doświadczenia i niestabilności tamtego bolidu. Giovinazziemu udało się jednak w końcu dostać do F1 i wychowanek Ferrari, pierwszy Włoch od 8 lat, może zamazać wspomnienie tamtych wyścigów dobrymi występami. Trzeba się spodziewać, iż będzie szybszy w trakcie sezonu wraz z nabieraniem doświadczenia i nieraz pokona mistrza świata z garażu obok.

    Toro Rosso
    Zespół-córka Red Bulla co roku prezentuje mieszane osiągi – bardzo dobre wyniki przeplatają się ze słabymi weekendami. Pytanie ile w tym kwestii samego zespołu, a ile testowania podzespołów dla Red Bulla (co jest w teorii zakazane, ale kto wie). W tym sezonie Toro Rosso w pewnej mierze podąża ścieżką Haawsa i stajnia matka dostarczyła cały tył samochodu oraz inne dopuszczone regulaminem elementy. W praktyce oznacza to, że Toro Rosso może być bardzo konkurencyjne na niektórych torach, które sprzyjają też Red Bullowi. Już poprzedni sezon pokazał, iż stać ich na wyniki tuż za podium, więc nie ma podstaw by twierdzić, by tym razem było inaczej.

    Daniił Kwiat
    Powrót po rocznym rozbracie z wyścigami, ale nie z F1 gdyż Rosjanin był kierowcą testowym Ferrari – jeździł nie tylko w symulatorze, ale również w testach opon. „Torpeda” twierdzi, że poukładał sobie wszystko w głowie i jest teraz kompletniejszym kierowcą – chciałoby się w to wierzyć, gdyż był bardzo szybki i stracił posadę w Red Bullu za mniejszą liczbę błędów niż popełnił do tej pory Verstappen. Ba – można zaryzykować twierdzenie, że to on wygrałby GP Hiszpanii 2016, gdyby Max nie zajął jego bolidu. Nie ma co jednak gdybać, Rosjanin dostał ostatnią szansę i zrobi wszystko, by ją wykorzystać.

    Alex Albon
    Powołany do F1 z Formula E w ostatniej chwili, na radarze Red Bulla był już od jakiegoś czasu. W przypadku Nowozelandczyka ciężko jest przewidzieć jak potoczy się jego debiutancki sezon, ale jeśli Red Bull był w stanie zapłacić za zerwanie kontraktu Nissanowi – coś jest na rzeczy. Na testach pokazał się z dobrej strony, wyjeżdżając sobie Superlicencję.
    Zarówno Alex, jak i Daniił mają świadomość, że by zostać w Red Bullu należy jeździć bezbłędnie i szybko, dlatego pod czujnym okiem doktora Marko będą robić co w ich mocy, by przywieźć z wyścigu maksymalną możliwą zdobycz. W teorii w perspektywie jest nawet możliwość zastąpienia Gasly’ego, jakby się nie sprawdzał w głównej ekipie (Max jest raczej nie do ruszenia).

    Williams
    Najsłabsza ekipa poprzedniego sezonu nie rozpoczyna nowego w dobry sposób – opóźnienia w produkcji części, dużo straconego czasu na testach, zwolnienie dyrektora technicznego w przededniu rozpoczęcia sezonu, nieregulaminowe elementy nadwozia – to wszystko nie może napawać optymizmem, ale już fakt iż zespół zastosował innowacyjne koncepcje (konieczne zmiany nie były znaczące) już tak. Nie można wiele oczekiwać zwłaszcza z początkiem sezonu, ale jeśli samochód będzie dobrą bazą do rozwoju, odpowiednie wskazówki Roberta Kubicy i miejmy nadzieje Georga Russella może przyniosą zaskakujące wyniki w dalszej jego części. Mówienie o pojedynczych podiach jest zapewne zbyt śmiałą tezą, ale pozostaje wierzyć, że samochód nie będzie odstawał wiele od środka stawki i pozwoli na punktowanie w TOP10 szybciej niż w połowie sezonu.

    Robert Kubica
    O tym powrocie można by pisać wiele, sama obecność Roberta na gridzie jest najbardziej fascynującym wydarzeniem sezonu. Niemożliwe staje się faktem i Pan Kierowca znów jest tam, gdzie jego miejsce (w sensie, że w F1, a nie w najsłabszym zespole). Jeśli – w co trzeba wierzyć – Robert nie stracił nic ze swojej szybkości z 2010 roku, a bolid będzie reagował tak jak sobie tego życzy, to na pewno możemy liczyć na pojedyncze dobre rezultaty. Oby Robert pokazał się z jak najlepszej strony i przedłużył swoją karierę w F1, udowadniając ostatecznie wszystkim, że niedowład ręki nie jest ograniczeniem, jak kierowanie bolidem i prędkość ma się we krwi.

    George Russell
    Ubiegłoroczny mistrz F2 wydaje się być następcą Hamiltona – jest poukładany, skupiony na celu, świadomy pracy która go czeka i swojej wartości. Junior Mercedesa musi pokazać mistrzom świata, że zasługuje na jazdę w ich zespole – a kolejka jest długa, Bottas, Ocon, może Vettel. W Williamsie nie będzie to łatwe, ale George wyraża się jasno, że chce być liderem zespołu i pomagać w jego odbudowie. Dobre relacje z Robertem mogą z biegiem czasu ulec ochłodzeniu, zależnie od tego kto będzie lepszy w ostatecznym rozrachunku. Tym niemniej fascynujące będzie oglądanie rozwoju kariery kolejnego tegorocznego debiutanta.

    Podsumowanie:
    Zmiany poczynione przez Liberty Media jeśli chodzi o otoczkę medialną, powroty i debiuty, zmiany w regulaminie technicznym i sportowym (dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie), serial Netfilxa i rosnące zainteresowanie F1 sprawiają, że ten sport zamienia się w niesamowite widowisko i nawet jeżeli zdarzą się nudne wyścigi, całość jako produkt powinna dostarczyć odpowiednich emocji – być może największych w historii Formuły 1. Tym bardziej boli utrata wieloletniego dyrektora wyścigowego, Charliego Whitinga tuż po imprezie rozpoczynającej sezon. Mimo wielu decyzji, z którymi można było się nie zgadzać (według mnie jest współodpowiezialny za śmierć Bianchiego w 2014 roku, gdyż nie wywiesił czerwonej flagi po wypadku Sutila) – był ważną postacią w sprawach bezpieczeństwa, zachowania na torze, rozstrzygania sporów i wprowadzania zmian. Chociaż niektórzy uznawali go już za tak zwanego „leśnego dziadka”, miał ogromny wpływ na sport. W wieku 66 lat zabił go zator płucny.
    Tym niemniej show must go on i trzymajmy kciuki, aby był to najlepszy sezon F1 od wielu, wielu lat. Już nie mogę się doczekać!

    #kubica
    #f1
    #lukaszglowackicontent
    #f1pro
    #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Typowy dzień na polskiej prawicy:
    Grzegorze Braun chce wsadzać homoseksualistów do więzień, za to że są homoseksualistami.
    Krzysiu Bosak rozmyśla o zakazie propagowania jakichkolwiek treści lgbt, na wzór rosyjski.
    A Janusz Korwin 1% nazywa Jarosława Kaczyńskiego "p***łem", na twitterze pisał coś jeszcze o pokazywaniu siusiaków, ale już się nie chcę zagłębiać.

    Szuralicja w pełnej krasie (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
    @Poro6niec jak Ty to wszystko znosisz jako wolnościowiec? XD

    #neuropa #bekazprawakow #bekaznarodowcow #polityka #polska #lgbt #homoseksualizm #rakcontent
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Hej misie, jako randomowa zielonka życzę Wam miłej nocki (。◕‿‿◕。) Dobranoc ʕ•ᴥ•ʔ

  •  

    @pogop i jaki najlepszy czas udało ci się wykręcić? XDDD

    #kubica #f1 #heheszki

    źródło: jhhj.PNG

  •  

    Ej Braun serio zaproponował penalizację homoseksualizmu? xdddd

    Jest jakieś źródło?

    #neuropa #4konserwy #braun

  •  

    ej @Moderacja @m__b @a__s weźcie wreszcie zróbcie porządek na tym serwisie bo inaczej Was zamkną. nie siedzę tutaj ciągle, ale w dzień o godzinie 18 na tagu #f1 takie wpisy to jest przegięcie. wcześniej słyszałem o tych wybrykach na nocnej gdzie zdecydowana większość użytkowników śpi. Przesada.

  •  

    Memesków z Jamesem nigdy za wiele ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1

    źródło: youtube.com

  •  

    Luźne pytanie, po pierwszym wyscigu, kogo byscie wyjebali ze stawki i na to miejsce wsadzili Pana Kierowce?

    #f1 #kubica

  •  

    Proszę państwa, zostałem komentatorem F1* Wczoraj hejtowałem komentarz #f1 robiony przez TVP, więc postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i spróbować samemu xDDD Jako, że mam F1TV Pro i można oglądać bez komentarza stwierdziłem, że nagram początek i uczynię go bardziej ekscytującym
    Podsumowując - no można krzyczeć i w ogóle ale no ciężko ogarniać to co się dzieje na torze, uważać na słownictwo i jeszcze robić to emocjonującym. Jasne, za 5 razem start wyszedł, ale no, to za 5 razem, a komentarz jest na żywo więc nie masz szansy na poprawę, dlatego wrzucam swoją 1 próbę xDDDDD Generalnie już rozumiem Boro, próbując być fajnym jednak często łatwo o powiedzenie głupoty, ale fajnie powiedzianej głupoty xD
    Szanuje croftiego xD

    *tylko dla wykop.pl exclusive
    #f1 #kubica #gownowpis #pokazglos
    pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    Klasyfikacja formuły1.5 po pierwszym tygodniu. #kubica jedynym z kierowców, który dojechał do mety, ale nie ma jeszcze ani jednego punktu.

    Zapraszam do pick'em na https://formula15.pl/ ! Po pierwszym tygodniu jestem na drugim miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #f15 #f1 #formula1 #formula15pl pokaż całość

  •  

    Zauważyliście, że Alexander Albon wydaje się też niesamowicie sympatyczny, uśmiechnięty i taki rozważny ?
    Bardzo się go miło słucha w wywiadach
    #f1

  •  

    Mała prośba - do mirków które zaczynają swoją przygodę z oglądaniem F1.
    Nie znając realiów i drogi , przez co musiał Robert Kubica przejść żeby znaleźć miejsce w F1. Nie znając realiów i problemów przez jakie przez ostatnie lata zmaga się Williams ,i nie znając realiów F1 zbyt dobrze, nie wypowiadajcie się że Robert Kubica jest słaby, powolny, najgorszy i beznadziejny.
    To że kierowcy Williamsa będą zajmowali w większości przypadków ostatnie miejsca to nie jest wina kierowców.
    A pieniądze Orlenu nie zostały wyrzucone w błoto i się zdecydowanie zwrócą

    Taki miały apel, jeśli po tym wpisie 1 osoba zrozumie to i tak sukces, jak ktoś się chce naprawdę dowiedzieć jak wygląda sytuacja, a zaczął przygodę do F1 to po prostu pytajcie na tagu, niektóre Mirki są uprzejme i odpowiedzą na pytania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #f1 #kubica #orlen #williamsf1
    pokaż całość

  •  

    167 i 165 , a jak u was, na MirkoLeauge zajmuje 3 miejsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #fantasyf1 #f1 ?

  •  

    Ten wpis kieruję do wszelkiej maści #januszef1, bo szambo dzisiaj wybiło po kwalifikacjach. Ja rozumiem że ktoś miał w dupie ostatnie 8 lat Formuły 1, bo bez Polaka to po co oglądać, co nie? Rozumiem, że w Polsce mamy 40 milionów specjalistów w każdej dziedzinie i nagle każdy jest fanem szczypiornistów, siatkarzy, piłkarzy kiedy osiągają jakieś sukcesy i ok, taki już nasz naród. Wszyscy czytamy te fale hejtu w stylu "kaleka niepełnosprawny z 1,5 ręki", "ja to bym swoim Passatem szybciej pojechał" (xD), "tyle pieniędzy poszło na jakiegoś niepełnosprawnego emeryta”, albo nagłówki w „sportowych” gazetach w stylu „Kubica najwolniejszy”. Czekaliśmy 8 jebanych lat na ten najwspanialszy powrót w historii F1. Jest coś takiego jak pasja, ale co mają wiedzieć o tym takie jednostki które oglądają do kotleta reprezentację Polski lub Kubicę te 10-12 lat temu oglądali może jeszcze za czasów Mario Theissen’a i Borowczyka w Polsacie i pozjadali wszystkie rozumy. Zainteresowali się nagle bo Kubica wrócił? To zajebiście. Zapoznaj się jak działa ten sport w dzisiejszych czasach, polecam #abcf1 i zamknijcie twarz oraz doceńcie wysiłek jaki włożył ten człowiek w sam tylko powrót. Sprawdźcie dlaczego jest "jak na razie" jednym z gorszych na torze, a nie staliście się nagle znawcami od wszystkiego. Robertowi należy się ogromny szacunek i na tym zakończę.

    pokaż spoiler Sezonowców po dzisiejszych kwalifikacjach nie pozdrawiam. Lepiej żebyście nie oglądali, bo po co Kubicy tacy kibice?


    #f1 #kubica #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: f1-fansite.com

  •  

    Ta mina Ocona po zwycięstwie Bottasa xDDD
    #f1

    źródło: 2f7.jpg

    •  

      @PatrickdeVries: Pierwszy raz w wyścigu od 8-letniej przerwy, bez przygotowania, bez zapoznania się z samochodem, a dodatkowo przez cały dystans wyścigu jechał z uszkodzoną podłogą i niekompletnym przednim skrzydłem ( z powodu braku części zamiennych) . Wyścig udany bo go przejechał, pierwsze koty za płoty, w następnym wyścigu jak się uda załatwić części zamienne, coś usprawnić, będzie znacznie lepiej...ale nadal bez rewelacji pokaż całość

    •  

      @PatrickdeVries: Ja nic nie koloryzuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) , piszę o tym jak jest. Znacznie lepiej będzie jak nie będzie tych problemów, ale nadal będzie w ogonie stawki mimo wszystko . Po prostu dziś było znacznie gorzej niż by było normalnie.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Williams to taki odpowiednik Kazachstanu w skokach a może nawet gorzej bo oni przynajmniej maja infrastrukturę i jednego obiecującego skoczka Tkaczenkę a Williams nie ma kompletnie nic xD
    #f1 #kubica #skoki

  •  

    @czullo polecam tego dzbana dodać na czarno. Nakręcił się na jeden tekst, niezbyt górnolotny.
    Sam jesteś ogór a w dodatku żałosny. Na chuj ci te wpisy? Po co to robisz? Jaki masz cel?
    Dlatego powinny być bany danych użytkowników na konkretne tagi. Nic nie wnosi i spamuje. Więc może jak zgłosimy go to jakiś ban poleci. Polecam
    #f1 #kubica

  •  

    Jutro oglądać #f1 na TVP Sport czy wykupić Eleven?

    #kubica

    •  

      @Venro: Jeśli ci nie żal pieniędzy - Eleven i to zdecydowanie ,
      Relacja TVP zaczyna się dopiero 45 min. po starcie wyścigu gdzie cała stawka jedzie procesje czyli jest uszeregowana wężykiem, dodatkowo w TVP nie masz żadnego komentatora który by cokolwiek się znał na temat F1

      A w Eleven masz
      -Paradę kierowców
      -studia przed/po wyścigu
      -Wyścig (odkrycie)
      -Eleven F1, magazyn gdzie reporterzy wysłani na tor rozmawiają o aktualnościach, przepytują w wywiadach kierowców, szefów , innych ważnych ludzi
      -GP Confidential - O f1 ze strony technicznej i aktualności z szeroko pojętego motosportu
      -Komentatorów którzy ogarniają temat, i wiedzą o czym mówią, z Mikołajem Sokołem na czele

      No i np. po za F1 piłkę nożną - ligę włoską , hiszpańską itd.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Ciekawostka dla fanów F1. Na oficjalnej stronie https://www.formula1.com pod przyciskiem Live Timing znajduje się tablica czasów odcinków (na każdym torze są 3) i całego ostatniego okrążenia każdego zawodnika. Trzeba założyć konto, ale jak kogoś interesują drobne szczegóły podczas wyścigu, to polecam. Obecnie nic się nie dzieje i tablica wygląda tak:
    #f1 #kubica
    pokaż całość

  •  

    Ej mircy warto wstaćna 4.30 na paradę kierowców? Bo kurde na wyścig to luz na 6 ale 4.30 to wyzwanie. Niby otoczka i emocje ale kurze no... Wyspać się już nie zdążę, bo nawet mi się jeszcze nie chce. #f1 #kubica

  •  

    Iwański pewnie od kilku godzin siedzi i wkuwa na pamięć wymowę wszystkich kierowców, ogląda serial Netflix żeby mieć insightsy, siedzi i drukuje tabelki z wikipedii, żeby mieć statystyki z poprzednich lat. No pewnie sporo roboty ma przed jutrem xD
    A i tak pewnie powie na wyścig rajd a na F1 formuła pierwsza
    #tvpis #kubica
    #f1

  •  

    Się jaraja w studio #skoki tym że #f1 w TVP. Ale ze tylko druga połowa wyścigu to nie wspomnieli xD

  •  

    Nie wiem jak ty, ale ja nie wyobrażam sobie jak transakcja na takich warunkach, miałaby przynieść TVP jakiekolwiek znaczące korzyści. TVP płaci przede wszystkim za przepłacony produkt - bo nie od dostawcy, tylko od posiadacza licencji.
    Po drugie płaci za pokazywanie wyścigu po 45 minutach od startu wyścigu, to tak jak zaczynać transmisje po 1 serii w skokach czy 1 połowie w piłce nożnej
    Po trzecie , nie każdy ma możliwość dostępu do TVP Sport, mówię tu o m.in. starszych ludziach i tych którzy ,,nie ogarniają". Polsat potrafił nadawać na głównej stacji, TVP 1 czy TVP 2 mogło by odstąpić godzinę czasu antenowego.
    Po czwarte - przypuśćmy że kogoś F1 zainteresuje - ok bardzo fajnie, ale będzie głodny całego wyścigu , to wtedy oczywiste że przejdzie z TVP do Eleven . Prosta matematyka
    Po piąte, wytłumaczenie widzom że Kubica mimo iż jest dobrym kierowcą i dlatego Tvp pokazuje F1, jest ostatni, do wielu to nie dociera i nie dotrze - nie oszukujmy się, a który niedzielny ,,januszowy"(bo taki jest target) widz, lubi oglądać sport w którym rodak jest na szarym końcu ? . Ktoś teraz ogląda np. biegi narciarskie jak nie ma Kowalczyk ? na pewno ktoś, ale to jest grupa znacznie mniejsza

    Można by wymieniać i wymieniać , jedno jest pewne, to #elevensports ugrało świetny deal , nie TVP. (no chyba że wykupiła transmisje za małe pieniądze, w co szczerze wątpie)
    #f1 #kubica #niepopularnaopinia #tvpis #tvp
    pokaż całość

  •  

    Podobno już leci samolotem żeby zdążyć na wywiad po wyścigu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #kubica #f1 #tvpis

    źródło: s.tvp.pl

  •  

    ile złapaliście punków w F1 Fantasy? Mi wpadło 51 i dwa razy po 49. Chce porównać z innymi bo nie wiem czy to dużo czy mało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika jaxonxst

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)