•  

    Kurcze mireczki pomóżcie. Jestem w patowej sytuacji. Moja rozowa ma dwa koty, jeden jest jakis niedojebany, zezowaty, chorowity itd. Ostatnio (od miesiaca), szcza gdzie popadnie, podloga, lozko, itd. Rozowa wydała juz kupe kasy na antybiotyki, leki, leczenie, a nic nie pomaga. Dzis naszczal na super ulubione jej poduszki, no i ida na smietnik, bo nie mozna ich wyprac bla bla bla. Po prostu jebany szkodnik, a wiem ze tylko kwestia czasu, kiedy naszcza do butow czy na ubrania, potrafi otworzyc komode i spac w szufladzie. Krew mnie zalewa jak w nocy ide szczac i wdepne w te jego siki. Z 2min na siku robi sie 20min mycia nog i czekanie az rozowa posprzata.

    Żaden weterynarz go nie uśpi z tego powodu. Różowa nie pozwala na wycieczke do lasu z kotem. Pierdoli farmazony, ze to od zapachu itd. Czysci wszystko chlorem, a efekt taki, ze jebie moczem i chlorem w mieszkaniu.
    Oddać tez nie mamy komu, a poza tym, kto wezmie kota co szcza wszedzie i musi brac leki.
    Kot ma z 7 lat, wykastrowany po ruchaniu, nic mu do tej pory nie bylo i z badan wynika tak samo.

    Jakieś rady? Mial moze ktos podobny problem?

    #koty #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika kapitan-amarena

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)