•  

    55 + 1 = 56

    Tytuł: Gwiezdni bogowie
    Autor: Ian Douglas
    Gatunek: fantasy, science fiction
    ISBN: 9788367053136
    Wydawnictwo: Drageus Publishing House
    Liczba stron: 496
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    Zakończenie serii (przynajmniej mam taką nadzieję).
    Ok 1/3 książki to coś czego się spodziewasz, nie jest to literatura najwyższych lotów ale w swojej kategorii daje radę.
    Jest trochę rąbanek w kosmosie, dużo mniej lub bardziej naciąganej "technologii" obcych - oczywiście nic nie musi mieć większego sensu gdyż to technologia obcych - nie musi być zrozumiała :P

    Niestety to nie wszystko, oprócz powyższej 1/3 książki jest jeszcze drobiazg w postaci.... pozostałych 2/3, gdzie autor wymyślił sobie wizję przyszłości rodzaju ludzkiego, gdzie już nic nie trzyma się (za przeproszeniem) kupy.

    Dodatkowo w pakiecie dostajemy uszczypliwości w kierunku antyszczepionkowców (porąbało ich i od 21 pierwszego wieku nadal się z tym nie pogodzili?), czy wręcz piętnowanie wszystkich myślących inaczej - tak, jestem uczulony zawodowo na wszelkie dziwactwa związane z modyfikowaniem mózgu (zbyt dużo tam tak dużych bzdur, że głowa mała) :D .

    Podsumowując: dramatyczny spadek poziomu.
    Po lekturze pozostaje niesmak. Może w tym gatunku nie można wiele oczekiwać ale litości, zachowajmy choć pozory.

    Odradzam.

    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #sciencefictionbookmeter #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

    +: nastycanasta, przypadkiem +3 innych
  •  

    30 + 1 = 31

    Tytuł: Mów mi Win
    Autor: Harlan Coben
    Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
    ISBN: 9788382157079
    Tłumacz: Magdalena Słysz
    Wydawnictwo: Albatros
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Po wielkiej porażce jaką moim zdaniem była seria o Mickeyu Bolitarze autor odrobinę się poprawił.
    Choć kiedyś "nie planował" to teraz jednak wydał książkę o samym Windsorze.
    Dla czytelników ceniących serię o Myronie znajdzie się tu sporo "smaczków", a dla miłośników "klimatów" związanych z Winem cała reszta. Książka nie powała ale jest dobrze napisana i mimo przewidywalności czyta się szybko. Jeśli ktoś nie zna wcześniejszych książek autora odnajdzie się tu bez problemu choć parę drobiazgów może być niezrozumiałych.

    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #kryminalbookmeter #sensacjabookmeter #thrillerbookmeter
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2319 + 1 = 2320

    Tytuł: Transakcja Kobry
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8370828833
    Tłumacz: Michał Szybisz
    Wydawnictwo: Amber
    Liczba stron: 220
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 5-6- część 3 oryginału
    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Rozwinięcie tego co działo się w części 2. Pojawia się nowy "model" kobry, dzięki któremu nowa misja może zostać wykonana.
    Miłą odmianą jest zmiana punktu widzenia z męskiego na damski.

    Całkiem zgrabne podsumowanie całej trylogii.
    Sporo spraw pozostaje otwartych więc jest furtka do kontynuacji, niestety jeśli autor nie popełnił jej od roku 1988 to raczej nie ma co liczyć, że to się zmieni.

    Ocena:
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2316 + 1 = 2317

    Tytuł: Tajemnica Kobry
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8370829007
    Tłumacz: Michał Szybisz
    Wydawnictwo: Amber
    Liczba stron: 223
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 5-6- część 3 oryginału
    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Rozwinięcie tego co działo się w części 2. Pojawia się nowy "model" kobry, dzięki któremu nowa misja może zostać wykonana.
    Miłą odmianą jest zmiana punktu widzenia z męskiego na damski.

    Całkiem zgrabne podsumowanie całej trylogii.
    Sporo spraw pozostaje otwartych więc jest furtka do kontynuacji, niestety jeśli autor nie popełnił jej od roku 1988 to raczej nie ma co liczyć, że to się zmieni.

    Ocena:
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2314 + 1 = 2315

    Tytuł: Wojna Kobry
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    Tłumacz: Andrzej Syrzycki
    Wydawnictwo: Amber
    Liczba stron: 224
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 3-4- część 2 oryginału
    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Trochę opisów życia kolonistów. Jak poprzednio bardzo po macoszemu przedstawiony świat.
    Zdecydowanie więcej rozgrywek politycznych.
    Niejako w tle okazuje się, że sama wojna z obcymi wynikła "odrobinę przez przypadek" - w dużej mierze wynikło to z problemów komunikacyjnych między cywilizacjami.
    Dzięki temu, że obcy nie są "aż tacy całkiem źli" to nawet można z nimi pohandlować.
    Obcy zlecają "naszym" misję - od tego zaczynają się problemy, które pociągną akcję kolejnego tomu.

    W tym tomie widać dużą fascynację autora serią: Planeta śmierci - Harry Harrison

    Ocena:
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2313 + 1 = 2314

    Tytuł: Synowie Kobry
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 9788370828189
    Tłumacz: Andrzej Syrzycki
    Wydawnictwo: Amber
    Liczba stron: 205
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 3-4- część 2 oryginału
    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Trochę opisów życia kolonistów. Jak poprzednio bardzo po macoszemu przedstawiony świat.
    Zdecydowanie więcej rozgrywek politycznych.
    Niejako w tle okazuje się, że sama wojna z obcymi wynikła "odrobinę przez przypadek" - w dużej mierze wynikło to z problemów komunikacyjnych między cywilizacjami.
    Dzięki temu, że obcy nie są "aż tacy całkiem źli" to nawet można z nimi pohandlować.
    Obcy zlecają "naszym" misję - od tego zaczynają się problemy, które pociągną akcję kolejnego tomu.

    W tym tomie widać dużą fascynację autora serią: Planeta śmierci - Harry Harrison

    Ocena:
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2312 + 1 = 2313

    Tytuł: Kobry Aventiny
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8370828264
    Tłumacz: Andrzej Syrzycki
    Wydawnictwo: Amber
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 1-2- część 1 oryginału

    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Rok bliżej nieokreślony, ludzie jak to zwykle bywa, tłuką się z obcymi. Ktoś wpada na pomysł aby unowocześnić żołnierza, wbudowując w jego organizm różnego
    rodzaju uzbrojenie (laser w palcu czy granatnik w stopie może trochę "razi" ale wbrew pozorom daje radę).
    W tle lekko zarysowane rozgrywki polityczne, niestety także dosyć ubogo przedstawiony "świat".

    Część pierwsza (tomy 1 i 2) skupia się na samej otoczce całej "imprezy", autor nie poświęca czasu na technikalia - po prostu "jakoś" to działa.
    Powstaje nowy rodzaj żołnierza, na szybko jest upakowywany nowym osprzętem i kierowany na szkolenie.
    Po szkoleniu oczywiście do walki.
    Dostajemy łomot a potem odpłacamy przeciwnikowi. Na podsumowanie tego tomu dostajemy także "garść" informacji o tym jak unowocześnieni żołnierze
    funkcjonują w społeczeństwie i przedsmak tego co może pojawić się w kolejnych tomach.

    Ocena:
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2311 + 1 = 2312

    Tytuł: Kobra
    Autor: Timothy Zahn
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8370828213
    Tłumacz: Andrzej Sawicki
    Wydawnictwo: Amber
    Liczba stron: 236
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    tomy 1-2- część 1 oryginału

    Oryginalnie całość wydana jako trylogia, nasz wydawca pociął na 6 tomów. Wpisy robię parami, tak jak było robione cięcie tomów z oryginału.
    Literatura raczej lekka łatwa i przyjemna, nie wymaga specjalnie myślenia, czyta się szybko - nie rozczarowuje, dostajesz dokładnie to czego oczekujesz.
    Akcja raczej typowa dla military sf.

    Rok bliżej nieokreślony, ludzie jak to zwykle bywa, tłuką się z obcymi. Ktoś wpada na pomysł aby unowocześnić żołnierza, wbudowując w jego organizm różnego
    rodzaju uzbrojenie (laser w palcu czy granatnik w stopie może trochę "razi" ale wbrew pozorom daje radę).
    W tle lekko zarysowane rozgrywki polityczne, niestety także dosyć ubogo przedstawiony "świat".

    Część pierwsza (tomy 1 i 2) skupia się na samej otoczce całej "imprezy", autor nie poświęca czasu na technikalia - po prostu "jakoś" to działa.
    Powstaje nowy rodzaj żołnierza, na szybko jest upakowywany nowym osprzętem i kierowany na szkolenie.
    Po szkoleniu oczywiście do walki.
    Dostajemy łomot a potem odpłacamy przeciwnikowi. Na podsumowanie tego tomu dostajemy także "garść" informacji o tym jak unowocześnieni żołnierze
    funkcjonują w społeczeństwie i przedsmak tego co może pojawić się w kolejnych tomach.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2281 + 1 = 2282

    Tytuł: Wojenne łupy
    Autor: Alan Dean Foster
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8371695985
    Wydawnictwo: Amber
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Zakończenie trylogii.
    Miałkie to strasznie ale dało jakąś rozrywkę więc nie traktuję tego jako stratę czasu.

    Autor trochę zabłądził i zaczął nawet rysować troszkę bardziej rozbudowane postacie :).
    To już nie (!!!) jest szybka "rozpierducha" której można oczekiwać znając poprzednie tomy.
    Mimo wszystko ludzie nadal są niereformowalni i wszystko rozgrywają po swojemu.

    Ocena przy tym tomie obejmuje serię jako całokształt, odrobinę podnoszę.

    Po zakończeniu serii zauważam "duże" podobieństwo do serii Zdobywcy - Timothy Zahn.
    Widać OGROM zapożyczeń (na tyle ile pamiętam sprzed kilkunastu lat) i jeśli miałbym coś sugerować to zdecydowanie obstawiam na Zdobywców (jeśli wahasz się co czytać).
    Jedynym problemem ze Zdobywcami jest to, że nie wydano ostatniego tomu w naszym kraju i musisz czytać po angielsku (wspominam o tym bo dla niektórych osób może to być przeszkoda, w takim przypadku warto przeczytać jeden z tomów po polsku i po angielsku aby zapoznać się ze słownictwem i można uderzać w tom 3 :) ).

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2280 + 1 = 2281

    Tytuł: Krzywe zwierciadło
    Autor: Alan Dean Foster
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8371692269
    Wydawnictwo: Amber
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    W odróżnieniu od tomu pierwszego, akcja trochę bardziej się rozkręca.
    Nadal bzdur nie brakuje, ale czyta sie lekko.
    Jeśli ktoś lubi takie klimaty to może się spodobać, choć ze space operą nie ma to nadal nic wspólnego (bardziej military sf).
    Ludzkość przedstawiona jako "jedyni skuteczni rzeźnicy w galaktyce" - niech będzie, akceptuje opis - zdziczenie naszej cywilizacji postępuje więc jest to prawdopodobne.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    Tym razem coś wyraźnie "nie pykło" ale już nie chce mi się poprawiać :/

    materiał: bristol a4 (180)
    grafit: 2h-4b

    tag do obserwowania/blokowania: #bazgrolydziurkacza

    #chwalesie #rysowanie #rysujzwykopem #rysunek #sztuka #tworczoscwlasna #rysujzwykopem pokaż całość

    źródło: aaaa.jpg

  •  

    Wczoraj w ramach walki ze stresem popełniłem coś takiego.

    #preacher #kaznodzieja

    Po prostu uwielbiam tego gościa :)

    materiał: bristol a4 (180)
    grafit: 2h-4b

    tag do obserwowania/blokowania: #bazgrolydziurkacza

    #chwalesie #rysowanie #rysujzwykopem #rysunek #sztuka #tworczoscwlasna #zainteresowania #rysujzwykopem pokaż całość

    źródło: aaaaaaaaaaaaaa.jpg

  •  

    2156 + 1 = 2157

    Tytuł: Anomalia
    Autor: Sławomir Nieściur
    Gatunek: fantasy, science fiction
    Wydawnictwo: Drageus Publishing House
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    Ostatnio z braku czasu bardzo zaniedbuję robienie wpisów (czytanie nie :) ) ale tym "kwiatkiem" to muszę się podzielić.

    Tu ostrzegę.
    Częściowo wpis może nie być zrozumiały dla osób, które jeszcze tej części nie czytały. Staram się pisać jak zawsze bez spojlerów więc musicie odrobinę wybaczyć.

    Już przy poprzednim tomie marudziłem, że akcja siada i robi się "dziwnie", tutaj nie jest inaczej.

    Autor zbudował całkiem fajny świat i w pewnym momencie powiedział, znudziło mi się.
    Na szczęście to koniec (mam nadzieję) serii Shadow Raptors.

    Tę serię opisałbym tak:

    jest sobie zamek,
    w zamku mieszka masa ludzi,
    powoli poznajemy historię zamku,
    zapoznajemy się z mieszkańcami,
    czasem robimy wyprawy konne poza zamek
    poznajemy okolicę,
    zamek odwiedzają goście z innych krain,
    na dziedzińcu czasem są turnieje rycerskie,
    a czasem potańcówki dla ludu,
    aż pewnej pięknej nocy w środek zamku pieprznęła atomówka,
    zamek, mieszkańcy a nawet cała planeta wyparowała,
    koniec

    Sama książka jest baaardzo "taka sobie" - najgorszy tom z serii, ale zakończenie przebiło przysłowiowe dno i 6 metrów mułu.
    Ja wiem, że tematyka ostatnio bardzo modna, wałkowana aż do znudzenia (czasowo tak na moje oko "szczyt informacyjny" wpasowuje się w okres pisania książki) ale ludzie. Przy tak dobrze zapowiadającym się świecie, przy całkiem nieźle rozkręcających się wątkach, nawet pojawia się kilka postaci, które można polubić. Autor wybiera (moim zdaniem) najgorszą formę jak to w całości można uwalić.

    Podsumowując, jeśli nie chcesz poczuć tak ogromnego rozczarowania jak ja, przy słowie EPILOG zakończ czytanie.
    Będziesz czuć niedosyt i być może złość ale pomyślisz po pewnym czasie, że to nie było aż takie złe zakończenie historii.
    Ocenę wystawiam za książkę bez epilogu. Przy ocenie epilogu skala żenadometru byłaby zbyt mała.

    ROT13
    Tu już lecą spojlery na maksa więc czytasz na własne życzenie.
    Zbżan olłb ancenjqę vanpmrw cbqrwść qb fcenjl avż xbemlfgnć m cbjfmrpuavr bxyrcnartbc grzngh, żr Ryba Zhfx qnwr xnfę an onqnavr cg. "pml pmnfrz avr żlwrzl
    j jveghnyarw emrpmljvfgbśpv". Mnxbńpmravr jnyv pmlgryavxn j gjnem. Anjrg vzvę fvę mtnqmn. Olć zbmr nhgbe cbzlśynł, żr xbtbś gb hpvrfml/mnvagrerfhwr.
    Ab póż wrfyv pubqmv b zavr gb cbpmhłrz fvę qryvxngavr zójvąp mnżrabjnal gnx qeęgjlz mnxbńpmravrz j xgóelz Ryba "jlłąpmlł xbzchgre" v gb mnxbńpmlłb pnłą uvfgbevę.
    Funzr ba lbh Cnavr Avrśpvhe!

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    2057 + 1 = 2058

    Tytuł: Sojusznicy
    Autor: Alan Dean Foster
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 8371691602
    Wydawnictwo: Amber
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    Książka (przynajmniej ja tak to odebrałem) miała być space operą... Mój błąd.

    Opowieść zapowiada się całkiem sensownie, pomysł naprawdę fajny. Niestety z wykonaniem zdecydowanie gorzej.
    Mam mieszane uczucia. Książka napakowana jest nadspodziewanie dużą ilością bzdur ale... mimo wszystko czyta się całkiem (po pewnym czasie masz już na stałe "przymknięte oko" na różne "kwiatki") nieźle.

    Krótko o samej książce:
    międzygalaktyczna wojna toczona przez kilka cywilizacji, jedyną nadzieją na przechylenie szali zwycięstwa jest nowo odkryta cywilizacja: ludzie.

    Zapewne sięgnę po kolejne tomy - ciekawi mnie jak się skończy ta szopka :)

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    #mirkowyzwanie
    Pierwszy wylosowany zestaw okazał się zbyt łatwy - niestety wszystko miałbym zrobione z automatu. Poprosiłem o wymianę.

    W nowym zestawie:
    - pierwsze "Robótki ręczne" - niestety dwa tygodnie to zbyt mało jak dla mnie w tym wypadku :/
    - drugie najłatwiejsze,
    - trzecie ze względów techniczny aktualnie nie było możliwe do zrealizowania.

    Nie ma możliwości kolejnej wymiany więc aby nie trafić na czarną listę - czując jednak spory niedosyt zrealizowałem:

    "Zaproś bliską osobę na wyjście związane tematyką z jego/jej hobby (wystawa tematyczna w muzeum, kino, teatr, pokaz, zlot, etc.)"

    Jako, że aktualnie "Diuna" na topie a moja lepsza połówka lubi podobne klimaty więc wybór był oczywisty.
    Aby zadanie nie było aż tak zupełnie łatwe to dodatkowo zaprosiłem do kina część rodziny. Mam nadzieję, że 10 osobowa wyprawa spełni choć w minimalnym stopniu warunki zadania.

    Podsumowując.
    Film widowiskowy, masa smaczków dla znających książkę, ci którzy gustują w innej rozrywce o dziwo także się nieźle bawili.
    Polecam :)
    pokaż całość

  •  

    Mam pytanko do osób z #rysujzwykopem i #manga , kończy się #inktober a ja tak trochę "za karę" mam wyzwanie robić każdy rysunek właśnie w klimacie mangowym, czasem jest lepiej czasem gorzej ale temat trochę mnie jednak wciągnął i chcę wiedzieć więcej.

    Teraz pytanie:
    czy ktoś zna i jest w stanie wskazać jakieś SPRAWDZONE źródło informacji na temat #manga i/lub #anime
    , jakieś kompendium na co zwracać uwagę, cechy charakterystyczne itp.
    Z góry dzięki za sugestie.

    Wpis tak trochę #inktober bo poniżej próba do dzisiejszego rysunku (teraz pozostało to tylko zepsuć pisakiem :P ).

    #bazgrolydziurkacza
    pokaż całość

    źródło: aaaa.jpg

  •  

    1961 + 1 = 1962

    Tytuł: Inni ludzie
    Autor: C.J. Tudor
    Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
    ISBN: 9788381433228
    Tłumacz: Tomasz Wyżyński
    Wydawnictwo: Czarna Owca
    Ocena: ★★★★☆☆☆☆☆☆

    Początek naprawdę obiecujący, całkiem sensownie sklecona intryga. Dosyć duża ilość wątków, które powoli zaczynają się ze sobą spinać.
    Niestety od ok połowy książka wyraźnie "siada" i tak aż do końca.
    Duża ilość wątków trochę męczy (częste skoki przy krótkich rozdziałach), całość mocno naciągana i coraz mniej wiarygodna (ciężkie do przełknięcia mimo elementu "fantastycznego/paranormalnego").
    Zapowiadało się zdecydowanie dobrze a jako całokształt jest "takiese", niestety autorka przesadziła z wygładzaniem i ratowaniem postaci, najgorsze jednak jest to, że pojawia się w książce wiele elementów nadmiarowych - wprowadzonych wręcz na siłę - sprawia to wrażenie, że autorka po prostu na szybko wątki ucinała bo terminy goniły lub zabrakło pomysłu jak to wszystko domknąć.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    1943 + 1 = 1944

    Tytuł: Rakietowe Szlaki tom 3: Antologia klasycznej SF
    Autor: Michael Bishop, Ray Bradbury, Alan Dean Foster, Marek S. Huberath, Raphael A. Lafferty, Ursula K. Le Guin, C. L. Moore, Robert Sheckley, Clifford D. Simak, Dan Simmons, Michael Swanwick, John Varley, Roger Zelazny
    Gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
    ISBN: 9788375900729
    Tłumacz: Andrzej Leszczyński, Wiktor Bukato, Paulina Braiter-Ziemkiewicz, Zofia Uhrynowska-Hanasz, Anna Klimasara, Jolanta Pers, Lech Jęczmyk, Jacek Manicki, Tadeusz Markowski, Julian Stawiński
    Wydawnictwo: Solaris
    Ocena: ★★★★★★★★★☆

    Tom zawiera utwory "naciśnij enter" i "aleja potępienia".
    Na tym właściwie można by zakończyć recenzję ;)

    Dwie wspomniane perełki całkiem nieźle się bronią przed upływem czasu.
    Szczególnie "naciśnij enter" wypada tutaj znakomicie, ja niejako zawodowo uczulony na wszelkiego typu
    "informatyczne nonsensy" jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem jak dobry i nadal AKTUALNY jest to utwór.
    Zdecydowanie polecam - choć wierzyć się nie chce aby jakiś prawdziwy fan sf tego nie znał.

    Czytane po raz pierwszy wiele lat temu nadal budzą ogromne emocje.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    1940 + 1 = 1941

    Tytuł: Awangarda
    Autor: Jack Campbell
    Gatunek: fantasy, science fiction
    ISBN: 9788379646777
    Wydawnictwo: Fabryka Słów
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    Wiem, że nie jest to literatura najwyższych lotów ale choć niezbędnego minimum można oczekiwać.
    Niestety autor nie stanął tym razem na wysokości zadania i czyta się to tak jak ogląda najnowszego Bonda:

    1 pompatyczne gadki - wnoszące "nic" lub "prawie nic"
    2 strzelam/wysadzam,
    3 punkty 1 i 2 powtórz odpowiednią ilość razy
    4 koniec

    Zabrakło czegoś za co można polubić bohaterów lub choćby świat w którym żyją. Nie czepiam się nawet, że wszystko im się udaje - to jest akceptowalne,
    tu po prostu wszystko jest robione w sposób absolutnie przewidywalny i nijaki.

    Książkę przemęczyłem raczej niż przeczytałem, byłem przygotowany (autor już się w tym sprawdził) na trochę military sf + space opera,
    niestety cała frajda jakoś się rozmyła, pozostało rozczarowanie i niedosyt.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

    •  
      G.........d

      0

      @karkolomny_dziurkacz: Jak można takiej książce dać aż 5 gwiazdek? Nie tylko miałka intelektualnie, to dodatkowo źle napisana technicznie. Fabuła, styl, wszystko leży. Jaka jest wartość takiego tekstu? Równie dobrze można by było czytać tekst napisany przez małpę.

    •  

      @Girl_Debord: miłośnicy space opery muszą dosyć mocno opuszczać poprzeczkę - to z założenia jest literatura raczej niskich lotów :)

      ten tom dla fanów całej serii jest dużo poniżej przeciętnej ale jeśli ktoś jest zainteresowany całokształtem opisanego świata to wtedy niestety jest to "must have"

      wpasowuje się w:
      05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej, pokaż całość

  •  

    1908 + 1 = 1909

    Tytuł: Rakietowe Szlaki tom 2: Antologia klasycznej SF
    Autor: Antologia
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Drugi tom antologii.

    Jest jak zawsze kilku znanych mistrzów, jest także akcent polski ale przede wszystkim jak dla mnie najważniejszą pozycją jest Gambit pionka - Timothy Zahn.
    Może nie robi już takiego wrażenia jak wiele lat temu gdy czytałem po raz pierwszy, mimo wszystko sentyment pozostał.

    Moim zdaniem WARTO.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    Nie mam czasu na regularne wrzucanie ale także walczę #inktober .

    Pytanko do bardziej zaawansowanych, aktualnie to moje początki z pisakiem, niestety bardzo ciężko mi ogarnąć cieniowanie :/
    Wiadomo ma być kreskowanie, niestety po kilku próbach cały czas jestem w lesie.

    Wrzucam wczorajszy, oczywiście nie jest skończony, kontur wyszedł prawie ok, niestety w miarę wypełniania jest coraz gorzej :/

    Jakieś podpowiedzi? Z góry dziękuję! :)

    (co do pisaków to mam komplet Pigma Micron - 12 szt)

    #rysujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211005_073056.jpg

  •  

    1788 + 1 = 1789

    Tytuł: Rakietowe Szlaki tom 1: Antologia klasycznej SF
    Autor: Antologia
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Odkurzony zbiór opowiadań.
    Stara dobra szkoła SF. Część z nich "czuć", że się zestarzała ale niektóre obecnie (np Kontrolex) stają się coraz bardziej aktualne - niestety.
    Opowiadania solidnie "przebrane" więc właściwie każde jest przynajmniej OK.
    Zresztą mistrzów w stylu Dickson, Kuttner, Sheckley czy Zelazny nie trzeba reklamować.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1787 + 1 = 1788

    Tytuł: Daleka droga do małej, gniewnej planety
    Autor: Becky Chambers
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    "Pełna przygód kosmiczna wyprawa z barwną załogą oraz zuchwałą młodą podróżniczką, która w odległych zakątkach wszechświata odkrywa znaczenie rodziny."
    [...] i dalej blablabla

    Po przeczytaniu całości opisu można spodziewać się czegoś w stylu Firefly - zapomnij :P

    Jeśli ktoś lubi gatunek - space opera - zdecydowanie odradzam. Wiesz, że w tym gatunku mogą pojawić się różne "przegięcia" ale to co tutaj autorka odstawia to jeden wielki delikatnie mówiąc NIEPORZĄDEK.
    Można odnieść wrażenie, że w trakcie pisania zerkała na różne popularne książki z tego gatunku i... "o!!! to mi sie podoba BIERE".

    Postacie schematyczne, akcja... no może jest ale na tyle mało, że można przegapić. Dodatkowym smaczkiem jest lansowanie stosunków międzygatunkowych.

    Książka naiwna aż do bólu, przewidywalna jak pogoda zimą.

    Gdyby adresatami książki były dziewczynki w wieku 10-12 lat (to pomijając wtrącenia seksualne) książka mogła by ujść.
    (piszę o dziewczynkach gdyż z każdej sceny przebija to, że autorem jest kobieta i na dodatek aż czuć, że ta kobieta nie przepada za mężczyznami)

    A tak to nuda nuda i jeszcze raz nuda. Książka o niczym i adresowana do absolutnie "nikogo".

    Pierwotnie autorka nie mogła znaleźć wydawcy dla tego "potworka" co wcale nie dziwi wydała ją dzięki crowdfundingowi - wszyscy którzy się dorzucili - SHAME ON YOU.

    Jest jeszcze drugi tom, kiedyś po niego sięgnę aby zobaczyć czy autorce uda się przebić dno którego sięgnęła w tomie pierwszym.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: 610273-352x500.jpg

  •  

    1668 + 1 = 1669

    Tytuł: Nakręcana dziewczyna. Pompa numer sześć
    Autor: Paolo Bacigalupi
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Zbiór opowiadań + mikropowieść.

    Dla osób, które lubią barwne i rozbudowane wizje przyszłości. W tym wypadku wizje te nie napawają optymizmem.

    Pod przykrywką ciekawej historii autor sprzedaje nam "przy okazji", bardzo ponurą wizję przyszłości. "Najgorsze" w tym jest to, że książka nie jest jakimś tworem post-apo gdzie można sobie powiedzieć "walnęła atomówka i jest jak jest", tutaj ponura wizja patrząc na otaczającą nas rzeczywistość jest przerażająco rzeczywista.

    Prawdziwą perełką w tym zbiorze jest "pompa numer sześć" - zdecydowanie polecam (nawet jeśli inne cię nie zaciekawią temu opowiadaniu warto dać szansę).

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1610 + 1 = 1611

    Tytuł: Strażnik
    Autor: Andrew Child, Lee Child
    Gatunek: kryminał
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Ludzie mówili, że przyszedł z północy... (#pdk), jak zwykle obił kilka ryjów, namieszał w lokalnym środowisku "przestępczym".
    Dla odmiany wkroczył w 21 wiek i pojawiło się odrobinę "spraw komputerowych".

    Ogólnie, bardzo typowy, bardzo przewidywalny Jack Reacher.

    Jeśli ktoś lubi (serię) to nie będzie zawiedziony. Dla innych to książka typu "zabili go i uciekł", tania rozrywka, niewiele wnosząca.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 880925-352x500.jpg

    +: Little_Juice, d...........a +7 innych
    •  

      Informacje nt. książki z tagu #bookmeter:

      Średnia ocena z Wykopu: ★★★★★★★★☆☆ (3 recenzji)
      Kategoria książki: kryminał, sensacja i thriller

      Ostatnie recenzje tej książki:
      1. 2021-06-11 - Użytkownik butterfly ocenił na: ★★★★★★★☆☆☆ - Link do recenzji
      2. 2021-04-28 - Użytkownik karolinana ocenił na: ★★★★★★★★★☆ - Link do recenzji
      ... zobacz resztę fragmentów recenzji (1) na: upolujksiazke.pl

      @karkolomny_dziurkacz: fragment Twojej recenzji został umieszczony na stronie open-source upolujksiazke.pl jeśli nie chcesz by cytaty z Twoich recenzji widniały na tej stronie to odpisz na ten komentarz lub na PW.

      Wygenerowane przez bota książkowego :) Jeśli masz sugestie / pomysły / uwagi / chcesz wspomóc prace nad nim pisz na PW. Github: Kod źródłowy witryny
      pokaż całość

  •  

    1609 + 1 = 1610

    Tytuł: Jak być nieszczęśliwym (pdf)
    Autor: Paul Watzlawick
    Gatunek: poradnik
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Książka dzięki, której dowiesz się jak być nieszczęśliwym. W dosyć ironiczny sposób autor zachęca do pracy nad sobą, do wprowadzania trudnych zmian przez... zachęcanie do robienia czegoś wręcz przeciwnego.

    Kolejny poradnik, który może nic nie wnieść do twojego życia, choć jest na tyle przewrotnie napisany, że może faktycznie coś "drgnie" ? :)

    Podsumowując, to my jesteśmy twórcami swojego własnego nieszczęścia, cóż stoi nam na przeszkodzie abyśmy zostali twórcami własnego szczęścia?

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1608 + 1 = 1609

    Tytuł: Jest krew… (audiobook)
    Autor: Stephen King
    Gatunek: thriller
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Zbiorek opowiadań.
    Nie jest to taka klasa jak "Cztery pory roku" ale sprawdziło się w miarę jako słuchadło do samochodu na ponad 1400km trasę (część :) ).

    Strasznie rozwleczone początki, może zabieg ma służyć budowaniu klimatu ale ja to odbieram jako zwykłe nabijanie objętości (zbyt duża drobiazgowość). Końcówki akceptowalne, nic co wyrywa z butów ale nie budzi też uśmiechu politowania.

    Jako, że to audiobook to kilka słów o lektorze. Daje radę choć jak dla mnie tempo czytania zdecydowanie za wolne. Nie ma problemów ze zrozumieniem, momentami odrobinę za bardzo się "wczuwa" :).

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 809251-352x500.jpg

  •  

    1607 + 1 = 1608

    Tytuł: Ksenocyd
    Autor: Orson Scott Card
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Kolejna część serii o Enderze. Niestety, widać wyraźny spadek formy.
    Momentami strasznie rozwleczone - nadmiernie wypełnione moralizatorskimi przemyśleniami.
    Spodziewałem się kolejnej świetnej książki a otrzymałem "tylko" niezłe czytadło.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1606 + 1 = 1607

    Tytuł: Tak czy inaczej...
    Autor: John Cleese
    Gatunek: Biografia, autobiografia
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Ciekawa, momentami humorystyczna(*) biografia jednego z "Pythonów". Dobrze opisane realia pracy aktorskiej/telewizyjnej wypełnione galerią ówczesnych sław (duży "+" za zdjęcia).
    Krok po kroku przedstawiona droga od zera do bohatera - autor nie oszczędza siebie ani innych dzięki czemu "czujesz" historię. Zyskujesz wgląd w psychikę angielskiej "niższej klasy średniej" co pozwala lepiej zrozumieć pewne realia (szczególnie te które dotyczą wręcz obrazoburczego humoru, który teraz bywa standardem a wtedy był absolutną nowością).
    Po lekturze można czuć pewien niedosyt: zbyt mało Pythonów, zbyt mało samego Cleesa (jako dorosłej ukształtowanej osoby) ale i tak warto.

    * książka jest reklamowana (sami czytelnicy zapewne także tego podświadomie oczekują) jako coś czego lektura spowoduje wręcz konwulsje ze śmiechu - nic bardziej mylnego, jeśli nastawisz się na biografię CZŁOWIEKA to będziesz zadowolony, jeśli nastawisz się na biografię KOMIKA to poczujesz duży niedosyt, po prostu to nie jest "książka z kawałami"

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 339183-352x500.jpg

  •  

    1470 + 1 = 1471

    Tytuł: Mówca umarłych
    Autor: Orson Scott Card
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Podstawowy problem z tą książką jest taki, że nie powinno się o niej mówić TOM 2, to zupełnie nowa książka - choć mocno bazująca na swojej poprzedniczce. Jest ZUPEŁNIE inna, zdecydowanie brakuje w niej rzeczy, które mogły zachwycać w tomie pierwszym więc wiele osób może być rozczarowanych. Nie rozczarowani będą natomiast ci którzy nie szukają po prostu kontynuacji a nowej jakości.

    Zdecydowanie bardziej dopracowana niż pierwsza część.
    Więcej klimatów filozoficznych/mistycznych/związanych z wiarą.
    Brak klimatów "wojennych".

    Ogólnie, drugą część odbieram bardziej jako książkę do przemyśleń.

    Autor naprawdę się przyłożył aby przedstawiony świat "sprzedać" czytelnikowi bez zastrzeżeń.
    Sama idea funkcji Mówcy Umarłych fantastyczna - nie powiem, z chęcią wybrałbym się na coś takiego.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1469 + 1 = 1470

    Tytuł: Cokolwiek zechcesz
    Autor: John Everson
    Gatunek: horror
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Zbiorek opowiadań.
    W zamyśle horror, moim zdaniem odrobinę inny niż większość. Z autorem nie miałem wcześniej do czynienia i jestem całkiem pozytywnie zaskoczony.

    Pierwsze opowiadanie (zagon ciał) naprawdę mnie porwało. Zaczyna się bardzo w stylu Chandlera, aby po chwili mocno wykręcić nam mózg.
    Łącząc przyjemne z przyjemnym, popełniłem do niego coś takiego: #dziurkacz210808 :)

    Kolejne opowiadania już nie są aż takie ciekawe, może to urok nowości podziałał przy pierwszym?
    Właściwie każde z opowiadań to połączenie sex+krew.
    Muszę rozejrzeć się za jeszcze czymś tego autora aby wyrobić sobie lepszą opinię, cały zbiorek zrobiony pod jeden szablon.
    Nie wiem czy dobór był tematyczny czy też u tego autora wszystko leci tak monotematycznie.

    Książka nie jest dla wszystkich ale jeśli ktoś lubi tematykę gore to idealny zbiorek - osobom bardziej wrażliwym odradzam lekturę (szczególnie ostatnie tytułowe opowiadanie).

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki #nsfw
    pokaż całość

    źródło: 576194-352x500.jpg

    +: tbjoka, S..............l +8 innych
  •  

    W tym roku udzielam się na innym tagu ale tutaj wyjątkowo łączę przyjemne z przyjemnym, tym #dziurkacz210808 wpisem :)

    Jak zazwyczaj niedokończone ale co mi tam :)
    materiał: bristol a4 (180)
    ołowek: 2h-4b

    tag do blokowania #bazgrolydziurkacza

    #chwalesie #rysowanie #rysujzwykopem #rysunek #szkieletory #sztuka #tworczoscwlasna #zainteresowania
    #rysujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: aaaaaaaaaa.jpg

  •  

    1453 + 1 = 1454

    Tytuł: Gra Endera
    Autor: Orson Scott Card
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Mimo upływu wielu lat od pierwszego przeczytania (w "Fantastyce" :) ), książka nadal robi wrażenie rozmachem, czytelnik raczej łatwo zanurza się w przedstawiony świat, jest w stanie choć trochę utożsamiać się z bohaterami.
    Bardzo dobrze się zestarzała, nie ma w niej zbyt dużo technikaliów stąd też nie ma zaskoczeń (oczywiście "nienawiść" do Rosji/Układu Warszawskiego odrobinę odstaje ale da się przeżyć).

    Książka naładowana akcją, trochę scen batalistycznych trochę wątków obyczajowych ale tak naprawdę to jest opowieść o dziecku, które po prostu chce być dzieckiem i chce być kochane. Można się czepiać czy przedstawiona historia (szczególnie pierwsze lata życia bohatera) może się wydarzyć - bo to w końcu małe dziecko z takimi możliwościami (?!?) ale ja daję kredyt zaufania autorowi i "wierzę" :)

    Trochę psuje zabawę myśl, że właściwie nie ma znaczenia jak trudne problemy pojawią się przed bohaterem, ze wszystkim sobie poradzi.
    Card świetnie żongluje uczuciami czytelnika. Widać jego zaangażowanie w swoją wiarę, czego ślady można znaleźć w większości jego książek - choć trzeba podkreślić, że niczego nie narzuca na siłę.
    Po prostu umiejętnie wplata pewne przekazy.

    Końcówka książki odrobinę rozczarowuje - jest dokładnie tak jak w Babilon 5 - czekasz przez kilka sezonów na "niewiadomojakiefajerwerki" a tu kapiszon :)
    Zakończenie bez "szału" - akceptowalne .

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

    •  

      @karkolomny_dziurkacz: @Jarek_P: dla mnie film był strasznie kiepski

      pokaż spoiler Brakowało mi tego poczucia z ksiazki, że Ender był na prawdę wystawiany na skraj wytrzymałości. W filmie próby, którym był poddawany to lajcik w porównaniu do oryginału

    •  

      nadrób koniecznie. W porównaniu z książką jest skrócony tak, że aż boli,

      @Jarek_P: nadrobiłem (cały weekend lało więc miałem masę czasu wolnego :) ), może nie jest to kino najwyższych lotów ale można obejrzeć, porównać swoje "wyobrażenie" z tym co zaplanował reżyser/scenarzysta

      drugą po Diunie książka SCFi na której się zawiodłem.

      @Piastan: ja mam trochę inne wrażenia, o Diunie pisałem tutaj jakiś czas temu

      z tego cyklu polecam bardziej Mówcę Umarłych. Dużo lepsza pozycja według mnie.

      @Budo: zgadzam się w pełni, już mam za sobą, później sklecę jaką notatkę i tu wrzucę :)

      dla mnie film był strasznie kiepski

      @forever__green: może nie jest to najlepsza ekranizacja ale daje radę
      pokaż całość

      +: Budo
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    1449 + 1 = 1450

    Tytuł: Magia olewania
    Autor: Sarah Knight
    Gatunek: poradnik
    Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆

    Ktoś przeczytał książkę "Magia sprzątania" i pomyślał, że dobrym pomysłem będzie jechanie na jej sławie (oraz lekkich zrzynkach w treści) - może uda się coś zarobić. W książce jest wiele "odwołań" do pierwowzoru - nawet okładka jest "mocno inspirowana".

    Standardowo:
    - masa "przykładów z życia" jaka to zarąbista książka,
    - jak ratuje wręcz życie,
    - jak pomaga odnieść sukces absolutnie we wszystkim,
    - jeśli ją kupisz i przeczytasz to nakręcą o TOBIE film pt. "Jezus 2 - ponowne przyjście"

    no cud miód i orzeszki.

    Niech cię to nie zwiedzie, oprócz zwyczajowego "pierdzielenia", nie ma w niej absolutnie nic. Bo poradę w stylu "dasz radę", "jak będziesz naprawdę chcieć to się uda" czy też "olej to - to naprawdę słuszne" mam gdzieś.
    Porada "miej mało istotne rzeczy w d..." rozwleczona na 200 stron to zdecydowanie brak szacunku dla czytelnika.

    Jest to jeden z tych poradników, które należy omijać szerokim łukiem.
    Ta książka to zwykły skok na kasę.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 558807-352x500.jpg

  •  

    1444 + 1 = 1445

    Tytuł: Prom kosmiczny 03
    Autor: Greg Bear
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Pierwsza część (ok 55% całości)

    Klimat mroczny gęsty, ociekający napięciem - wszędzie wokół jedna wielka niebezpieczna niewiadoma (powiedziałbym, że autor mocno inspirował się grą Dead Space) ale niech cię nie zmyli początek, sama książka jest o zupełnie czymś innym :).
    Niestety autor trochę zbyt długo pozostał w tej części przez co troszkę zaczyna się dłużyć i w późniejszym etapie coraz ciężej się czyta.
    Warto przebić przez dłużyzny aby dotrzeć do

    części drugiej (ok 35% całości)

    Garść przemyśleń o naturze wszechświata, sporo dylematów bohaterów. Wiele rzeczy się wyjaśnia. Mamy okazję przewartościować nasze "uczucia" do poszczególnych bohaterów. Częściowo poznać naprawdę bogatą wizję świata stworzonego przez autora i przejść do

    części trzeciej (ok 10% całości)

    Mocno filozoficzne, zmuszające to ciężkich przemyśleń podsumowanie całości - nie jest lekko być i co ważniejsze pozostać człowiekiem ;)
    Oczywiście dosyć przewidywalne ale i tak dobrze się czyta.

    Książce na pewno pomogłoby odchudzenie "części pierwszej", moim zdaniem dla "części trzeciej" zdecydowanie warto się przemęczyć.
    Co gorsza, jeśli komuś spodoba się "część pierwsza" to może być rozczarowany resztą książki bo to zupełnie inny klimat. Osoby którym może się spodobać "część druga" i "część trzecia" mogą odrzucić książkę na lekturze "części pierwszej" - ot taka zagwozdka :)

    Oczywiście wymienione przeze mnie "części" to jednostki zupełnie umowne, w książce nie ma między nimi wyraźnego rozgraniczenia.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 176002-352x500.jpg

  •  

    1399 + 1 = 1400

    Tytuł: Lion. Droga do domu
    Autor: Saroo Brierley
    Gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Książka napisana w mało atrakcyjny sposób, nie jest to "przygoda" raczej suche sprawozdanie.

    Na szczęście opisana historia jest tak niewiarygodna, że naprawdę warto poświęcić czas na jej poznanie.

    Autor opisuje swoje życie - od lat najmłodszych (zapamiętanych) do wieku około trzydziestki.
    Teraz każdy kto przeczytał powyższy opis i czytał książkę dostaje zawału z wrażenia - jak można tak spłycić tę historię :)))
    Założyłem, że może ktoś książki/filmu nie zna więc po co psuć zabawę.

    Warto przeczytać, nie czytając opisów i reklam - książka na faktach - tyle wystarczy wiedzieć.
    Polecam.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 540626-352x500.jpg

  •  

    1378 + 1 = 1379

    Tytuł: Gdzie wasze ciała porzucone
    Autor: Philip José Farmer
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Po wielu latach odświeżam następną pozycję z klasyki.

    Choć książka ma swoje lata (1971), nadal całkiem nieźle się ją czyta.
    Trudno ją zaklasyfikować do jednego gatunku (wiadomo sf jak najbardziej) ale przewija się w niej wiele innych ciekawych elementów. Oczywiście najciekawszym jest wizja "zmartwychwstania".
    Autor odwalił kawał niezłej roboty tworząc przedstawiony w powieści świat - a wizja jest iście IMPONUJĄCA (aż pojawia się pytanie czy pewnych elementów nie zaczerpnęli bracia/siostry Wachowski tworząc swój największy przebój kasowy).
    Pojawia się także znany motyw - ludzkość przedstawiona jest jako nieistotne pionki w rozgrywce "siły wyższej".

    Oczywiście można spłycić książkę opisem "prymitywna literatura awanturniczo-przygodowa" i przy tym pozostać. Ja jednak wolę zerknąć odrobinę głębiej i zobaczyć oprócz maczystowskiego bohatera, całkiem nieźle przedstawioną psychikę postaci, ich sposób myślenia i motywację która nimi kieruje.
    Autor zakończenie pozostawia otwarte. Książka rozpoczyna cykl "Świat rzeki"- na pewno sięgnę po kolejny tom.

    Ocena odrobinę zawyżona za wspaniały pomysł na "świat" przedstawiony :).

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1339 + 1 = 1340

    Tytuł: Człowiek, który spadł na ziemię
    Autor: Walter Tevis
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Nazwisko autora możesz kojarzyć - gdzieś coś dzwoni... podpowiem "Gambit królowej*" :P

    Książka ma już swoje lata (1963) ale wbrew pozorom całkiem nieźle się zestarzała (technikalia oczywiście kuleją ale są one tutaj tylko dodatkiem).
    Przewidywania autora odnośnie "przyszłości w latach 80-90" wcale nie szokują raczej to po prostu akceptacja czegoś co dzieje się na naszych oczach.
    Oczywiście w tle zimna wojna i klimaty "atomowe", ale pomijając etykietkę, środki masowej zagłady nadal "nas kręcą".

    Emocjonalna książka o "inności", taka słodko-gorzka opowieść o byciu/stawaniu się człowiekiem - zmusza do zastanowienia się nad otaczającą nas rzeczywistością, do zwrócenia uwagi na to co jest dla nas ważne choć może nie do końca sobie to uświadamiamy.

    Ciekawe spojrzenie na ludzkość i jej słabości opakowane w lekką otoczkę sf.
    Zakończenie nie powinno nikogo pozostawić obojętnym (i głównie za to jest moja ocena).

    * jeszcze nawiązując do "Gambitu", w "Człowieku" pojawia się wiele podobieństw, samotność głównego bohatera, kłopoty z używkami itp

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 542683-352x500.jpg

  •  

    1319 + 1 = 1320

    Tytuł: Później
    Autor: Stephen King
    Gatunek: thriller
    Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆

    Początek obiecujący, niestety im dalej tym gorzej.
    Narratorem jest dziecko więc i język jest odpowiednio uproszczony (nie przeszkadza a jest to ciekawa odmiana).
    Przemyślenia bohatera są "trochę" na wyrost w stosunku do jego wieku, dodatkowo psuje zabawę próbując "rozmawiać" z czytelnikiem.

    Niestety zamiast zrobić z tego solidne opowiadanie, autor uparł się na powieść.
    I NIE, nie jest to horror (co jest aż nazbyt często "przypominane").

    W stosunku do Kinga mam pewne wymagania, niestety tu się zawiodłem.
    Zaletą na pewno jest to, że aktualnie w empiku jest -30% na "Później".

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 884282-352x500.jpg

  •  

    1311 + 1 = 1312

    Tytuł: Głowa smoka
    Autor: Ryk Brown
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    To już 6 część więc mniej więcej wiadomo czego oczekiwać, co ważne JEST postęp w stosunku do 5 tomu :).

    Początek trochę słabszy ale potem akcja się rozkręca. Nie oczekuj niesamowitych plot-twistów raczej wszystko przewidywalne i podane na tacy ale jeśli przymkniesz oko na potknięcia to możesz się nieźle bawić.
    Nie jest to najwyższych lotów rozrywka ale daje radę :)

    Jeśli ktoś lubi "kosmiczne" (choć tu sporo także dzieje się na planecie) rąbanki to polecam.

    Ta część kończy pewien etap.
    Na razie nie widzę w zapowiedziach tomu 7 więc istnieje szansa, że kolejne u nas się nie pojawią - zobaczymy.

    Nie wiem w jakim kierunku podąży autor ale sądząc po jak do tej pory wydanych 15 tomach (do roku 2015) miał jakiś pomysł i nie zawahał się go użyć :)

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 871679-352x500.jpg

  •  

    1277 + 1 = 1278

    Tytuł: 21 lekcji na XXI wiek
    Autor: Yuval Noah Harari
    Gatunek: kompletna pomyłka
    Ocena: ★★☆☆☆☆☆☆☆☆

    Zachęcony opiniami o "Sapiens. Od zwierząt do bogów" oraz "Homo deus. Krótka historia jutra" sięgnąłem po książkę, która z poprzedników czerpie pełnymi garściami (podobno) i jest niejako zwieńczeniem procesu (podobno).

    Wstawiam "podobno" bo żadnej z nich nie znam a jest to tylko zasłyszana opinia. Poszedłem na łatwiznę i pomyślałem, że "ogarnę" wszystkie trzy hurtowo.

    Niestety, ta książka to dla mnie jedno wielkie rozczarowanie.

    "21 lekcji" to w mojej ocenie jeden wielki lament na tematy związane ze sztuczną inteligencją i przetwarzaniem danych (akurat mnie ignorancja w tym temacie wyjątkowo kłuje w oczy).
    Autor bije na alarm i zwraca uwagę na zagrożenia wynikające z postępu cywilizacji i NIEUCHRONNĄ (moim zdaniem) zmianą stylu życia.
    Tak naprawdę, jak zawsze przy okazji "wielkich zmian" krzykaczy siejących panikę nigdy nie brakowało. Powinni oni zdać sobie sprawę z nieuchronności pewnych procesów i aby sobie z tym poradzić powinni starać się je zrozumieć (autor jest historykiem i to niezrozumienie szczególnie boli w jego wykonaniu).

    Czytelnik w miarę obeznany z aktualną sytuacją polityczno - gospodarczą świata, korzystający także z aktualnych zdobyczy techniki i co ważniejsze
    rozumiejący je choć odrobinę - nie znajdzie w tej książce NIC nowego ani NIC odkrywczego.

    Dodatkowo książka jest przeplatana "marudzeniem" autora na temat jego orientacji seksualnej i stosunku do boga.
    Kogo do cholery to obchodzi? Co mam wynieść z tego dla siebie "na XXI wiek"?

    Podsumowując, jeśli miała to być książka, która otworzy mi na coś oczy to zupełnie nie wyszło. Lektura utwierdziła mnie tylko, że aby napisać coś sensownego trzeba choć trochę się na tym znać. Gdybanie a momentami wręcz wróżenie z fusów to zdecydowanie nie jest przepis na udaną książkę.

    ZDECYDOWANIE ODRADZAM.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.
    02/10 - to co w 03/10 + ktoś powinien ponieść konsekwencje za zmarnowanie papieru

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 685197-352x500.jpg

    •  

      Czytelnik w miarę obeznany z aktualną sytuacją polityczno - gospodarczą świata, korzystający także z aktualnych zdobyczy techniki i co ważniejsze rozumiejący je choć odrobinę - nie znajdzie w tej książce NIC nowego ani NIC odkrywczego.

      @karkolomny_dziurkacz: Ale to jest właśnie urok i powód sukcesu Harari'ego, że pisze przystępnie o rzeczach niebywale skomplikowanych. Aby przeczytać jego książki, opisujące przecież tak wiele rozległych tematów jak historię świata, ewolucję, technologie, tak naprawdę nie trzeba mieć żadnej eksperckiej wiedzy. To tak jak na przykład z książkami Neila deGrasse Tysona. Albo TED-talkami (trochę).
      Oczywiście Harari ma swoje "wady" i "zalety" i można zarzucić mu kilka głupotek, które napisał w swoich książkach (np. że komuniści nie interesowali się eksploracją kosmosu) oraz pisanie naiwnych, okragłych super-porad (nie bójmy się terroryzmu, bo wygramy z nim tylko wtedy, gdy nie zawładnie naszymi umysłami), ale bardzo cenię sobie jego pracę historyczną, którą wykonał, pisząc "Sapiens". Kawał solidnej roboty, której nie można mu odmówić.
      pokaż całość

    •  

      @Girl_Debord:

      Proszę państwa, właśnie tak recenzje wyglądać nie powinny.

      Czy chcesz powiedzieć, że są jakieś wytyczne udostępnione przez "portal ze śmiesznymi obrazkami", które regulują w jaki sposób powinny być pisane/redagowane wpisy?
      :)

      @smierdakow:
      > mam nadzieję, że przejdzie ta nowelizacja ustawy o bookmeterze

      Rozwiniesz myśl?

      @dupinka5000:

      A tę w końcu przeczytałeś czy dopiero masz zamiar? Ciekawy tytuł

      Nie, jak wspomniałem wcześniej przeskoczyłem do tej ostatniej i tylko na jej podstawie mogę się wypowiadać.
      Zasugerowano mi, że w tej "ostatniej" jest cała masa materiału powielona z wcześniejszych - stąd taki wybór.
      Być może to był błąd, gdyby wcześniejsze były dobre, tę potraktowałbym jako "wypadek przy pracy".

      @austra:

      Ale to jest właśnie urok i powód sukcesu Harari'ego, że pisze przystępnie o rzeczach niebywale skomplikowanych.

      I właśnie to jest najgorsze. Osoba która nie ma kompletnie pojęcia o jakiejś tematyce powinna mieć szansę na obiektywną ocenę i sensowne zapoznanie się z nią.
      Poniżej trochę więcej w tym temacie.

      ale bardzo cenię sobie jego pracę historyczną,

      To jedyny element dzięki któremu udało mi się tę książkę ukończyć - te kilka wstawek historycznych.

      We wpisie może pojawić się trochę spojlerów więc czyj się ostrzeżony/a :)

      Teraz hurtem kilka zdań komentarza rozwijającego powyższe wypowiedzi.

      "21 lekcji na XXI wiek"

      Jesli autor ma jakąś renomę i ma zamiar udzielić mi lekcji to mam wobec książki pewne oczekiwania.

      Po lekturze zraziłem sie do autora i naprawdę ciężko będzie mnie namówić na zainwestowanie swojego czasu w czytanie jego innych książek.

      Aby nie być gołosłownym, autor skupia się (ok 1/3 całości) nad "bigdata" i "bio technologii" sugerując wręcz, że "to samo zło".

      bio technologia
      Oczywiście, że istnieje ryzyko tego o czym pisze, że powstanie ulepszona rasa "ludzi".
      Ale czy nie tak było od zawsze?
      Biedny mógł leczyć się cebulą i czosnkiem, kogoś innego było stać na opłacenie lekarza.
      Nic pod tym względem się nie zmieniło "ogólnie" ale rozwój technologii sprawia, że kuracje dostępne dla wybranych stają się tak tanie, że są dostępne powszechnie.
      Czy w tym, że kogoś za kilka lat będzie stać na to aby kupić sobie np. nowe właśnie wychodowane ciało jest coś złego?
      Oczywiście, że nie. Czy dyskusyjne moralnie jest to, że na początku będzie to dostępne tylko dla wybranych?
      A czy dyskusyjne moralnie jest to, że w XXI wieku są nadal miejsca gdzie ludzie mieszkają w ziemiankach/namiotach/lepiankach i nadal umierają na choroby powszechnie uznane za 100% uleczalne?

      bigdata
      Podam przykład z życia codziennego tak aby każdy mógł sam wyciągnąć wnioski.

      1. "złe praktyki"
      Nikt nie każe ci zakładać kart członkowskich w "klubie" firmy/sklepu "Xyz".

      Oferujący sugeruje ci pewne korzyści - świetne okazje - rabaty - punkty lojalnościowe itp.
      Ludzie powinni sobie w końcu uświadomić, że jeśli otrzymujesz coś "za darmo" w jakimkolwiek programie lojalnościowym to oznacza tylko jedno... to TY jesteś towarem.
      Sami na własne życzenie stajemy się niewolnikami pewnych "idei".
      Powiesz "ale co mi szkodzi założenie takiej karty"?
      I tak robię tam zakupy więc przy okazji jeśli czasem dostanę zniżkę to sytuacja win-win.
      Oczywiście tak jest, jeśli zdajesz sobie w pełni sprawę z tego co się za tym kryje.

      zastrzeżenie: nie zdradzam tutaj żadnej tajemnicy handlowej, to powszechne praktyki i masa ludzi ma dostęp do takich informacji.

      Idziesz na zakupy, dzisiaj w promocji są ogórki, kupujesz je ze zniżką 30% dzięki posiadaniu karty - super. Zazwyczaj jeszcze dokupisz "coś" bo po same ogórki nie opłaca się iść.
      Sklep teoretycznie traci na sprzedaży tanich ogórków ale nie bądź naiwny, nie dosyć, że na ogórkach zarabia (trochę mniej niż zwykle ale to i tak zarobek) ale ma dodatkowo coś wyjątkowo cennego - INFORMACJE.

      Kto kupił, co kupił, w jakich ilościach, jakie nawyki zakupowe się kształtują w społeczeństwie, w jakich godzinach ruch w sklepie jest największy itp.
      Zwróć uwagę np. na stacje benzynowe, nie musisz być super spostrzegawczym obserwatorem aby zauważyć, że niektóre w dzień mają wyższą cenę paliwa niż w nocy, paliwo jest droższe przy autostradzie niż lokalnej stacji w małym miasteczku tuż obok (sieć ta sama).

      Informacja w naszych czasach to coś wyjątkowo cennego i absolutnie wszyscy jej pożądają.
      Dzięki informacjom i ich odpowiedniej obróbce, firmom OPŁACA się drukować nawet personalizowane gazetki dla pewnych (grup) klientów.
      Jeśli firma widzi, że zaczynasz robić zakupy związane np. z ciążą, to logicznym będzie w następnej kolejności zaproponować ci w okazyjnych cenach buteleczki, pieluchy, pokarmy, wózeczki itp. sprzęt.
      Zakupy to oczywiście tylko czubek góry lodowej, w tej chwili najlepszym źródłem informacji o TOBIE jest twój komputer/telefon/tablet/telewizor :)

      2. "dobre praktyki"
      Coś ci dolega, idziesz do lekarza i ten jest w stanie szybko ci pomóc (zakładam, że trafiasz do specjalisty) właśnie dzięki dostępowi do informacji.
      Dzięki możliwości (szybkiego) przetwarzania ogromnych ilości danych jest możliwy tak szybki postęp w medycynie czy też nowoczesnych technologiach.
      Najnowsze leki, terapie ratujące ludzkie życie, "cuda" nowoczesnej technologii to właśnie efekt (pośrednio) dostępu do informacji i możliwości jej obróbki w odpowiedni sposób.
      Oczywiście każdą ideę można wypaczyć, np. masowe zbieranie informacji genetycznej od ludzi może pozwolić na szybszą eliminację pewnych chorób ale może także posłużyć do wyprodukowania "broni biologicznej" eliminującej precyzyjnie konkretnie wybrane jednostki.

      Dokąd nas to zaprowadzi? Nie wiem. Ale mówienie z góry, że to jest złe jest co najmniej nie w porządku.

      Nasza cywilizacja jest uwarunkowana rozwojem.

      Tak było od zawsze, pierwsze eksperymenty z ogniem "przerażały" ludzi pierwotnych, bali się nieznanego.
      Pierwsze samochody/pociągi powodowały kwaśnienie mleka u krów i brak jajek u kur.
      Energia atomowa? "Toż to sziok - kuniec świata murowany".
      Technologia 5G - szkoda słów.

      Boimy się nieznanego, więc każdy kto osobom niezorientowanym "sprzedaje" swoją wizję i jest to wizja w stylu "wujek samo zuo", jest wypaczeniem tego do czego jak sugerujecie "21 lekcji" zostało napisane - propagowanie w prosty sposób wiedzy.

      I o to właśnie najbardziej czepiam się autora.

      Do każdej książki można podejść na wiele sposobów. Niekiedy moje wpisy są "jak z automatu", czasem też mocno emocjonalne - wtedy gdy wydaje mi się to zasadne. A dokładnie teraz taki przypadek miał miejsce.

      O "Buszujący w zbożu" Salingera można napisać:
      - totalny syf
      - przeciętniak
      - całkiem fajna
      - wybitne dzieło
      można także dodać
      - książka napisana jako podręcznik kodowy dla terrorystów (#pdk :) )

      i do każdej z powyższych kategorii znajdzie się grupa osób, która powie: JESTEM ZA!

      Każdy ma prawo do własnego zdania, ja wszystkim odradzam tę książkę właśnie dlatego, że próbuje grać na najniższych instynktach mimo tego, że pretenduje do kategorii "obiektywizm".

      Uf, wystarczy :)
      Pozdrawiam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    1275 + 1 = 1276

    Tytuł: Paradoks. Dziewięć największych zagadek fizyki
    Autor: Jim Al-Khalili
    Gatunek: popularnonaukowa
    Ocena: ★★★★★★★★★☆

    Jeśli ktoś jest za pan brat z fizyką, nie znajdzie tutaj raczej nic dla siebie. Książka adresowana do czytelnika mniej obeznanego z tematyką.
    Ma raczej popularyzować i wciągać "nowicjuszy" niż przedstawiać suche fakty znawcom tematu. I tak też należy ją traktować.

    Aby zachęcić osoby niezdecydowane, moja ocena uwzględnia w tym wypadku tylko potrzeby i oczekiwania tej pierwszej grupy :)

    Bardzo fajna forma uczenia się połączona z zabawą. Napisana w bardzo przystępny sposób, same konkrety na temat otaczającego nas świata ubrane w formę "zagadek".

    Przedzierając się przez nie odkrywasz coraz to nowe rejony wiedzy którą warto zgłębić. Autor nie narzuca swojej woli raczej instruuje a ty masz powoli docierać do rozwiązania.

    Obowiązkowa pozycja dla miłośników sf, którzy nie posiadają raczej podstawowej wiedzy z fizyki, warto poszerzać swoje horyzonty aby móc weryfikować co bardziej "dziwaczne" pomysły pisarzy sf :)

    Aby jeszcze bardziej docenić wysiłek i wkład autora w popularyzowanie nauki sugeruję zapoznać się także z

    https://www.youtube.com/playlist?list=PLBThhL8p7Ifl8i4mVTGnErSKOWP5yQdy6

    Jednym słowem: świetne.

    Pod wpływem tej książki, zmieniłem moją kategorię ocen 09/10 i wymyśliłem w końcu 10/10 i jeśli tylko będzie okazja to nie zawaham się tego użyć :)

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - wyjątkowa, po lekturze zdecydowanie chcesz więcej
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 290160-352x500.jpg

  •  

    1230 + 1 = 1231

    Tytuł: Krótka historia czasu.
    Autor: Stephen Hawking
    Gatunek: popularnonaukowa
    Ocena: ★★★★★★★★☆☆

    Urlop, więc czas na odmianę czytelniczą :).

    Jeśli chcesz dowiedzieć się:
    - jak Arystoteles mógł udowodnić, że ziemia nie jest płaska,
    - czym jest horyzont zdarzeń,
    - czemu bańki mydlane mienią się kolorami... :)
    to książka dla ciebie.

    Nie musisz posiadać bardzo rozbudowanych podstaw matematycznych aby ogarnąć tematykę. Większość z poruszanych tematów jest raczej powszechnie znana ale dobrze dowiedzieć się czegoś więcej - co kryje się pod "ładnymi hasłami".
    Napisana jest w miarę prostym językiem (jest kilka "momentów", które mogą sprawić problem ale DASZ RADĘ :) )
    ułożona w logiczną całość (nie czytać na wyrywki!). Autor naprawdę przykładał się (i to widać) do tego aby sprawy omówić "jak krowie na rowie", w większości przypadków wyszło całkiem zgrabnie.
    Choć jak dla mnie Jim Al-Khalili zdecydowanie rządzi :)

    Polecam osobom, które mają ochotę dowiedzieć się odrobinę więcej o otaczającym nas świecie i tym jak funkcjonuje.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - warto, nie ważne jaka tematyka cię kręci, coś dla siebie wyszukasz,
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 655586-352x500.jpg

  •  

    1218 + 1 = 1219

    Tytuł: Pokój Trappa (Edward Trapp tom 2)
    Autor: Brian Callison
    Gatunek: kryminał
    Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

    Niestety autorowi zabrakło "pary" i tom drugi to po prostu kalka tego co dostaliśmy już wcześniej.
    Ograny schemat już nie daje takiego efektu. Co gorsza wpasowane w nowe realia pojawiło się dokładnie to samo co dostaliśmy w części pierwszej.
    Może błędem było czytanie obu tomów po sobie (choć ponowna lektura części pierwszej była OK).

    "Jezdem tygrysem" NAPRAWDĘ robi robotę #pdk ale to za mało aby uratować całokształt.

    Z lekturą trzeciej części jak na razie się wstrzymam.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - warto, nie ważne jaka tematyka cię kręci, coś dla siebie wyszukasz,
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1217 + 1 = 1218

    Tytuł: Wojna Trappa (Edward Trapp tom 1)
    Autor: Brian Callison
    Gatunek: kryminał
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Wojna potraktowana w dosyć lekki sposób.
    Całkiem świeże spojrzenie na problematykę wojny - widziana oczami pozbawionego skrupułów złodzieja/przemytnika daje się polubić.
    Kwintesencja literatury przygodowej - idealna książka na wakacje.
    Momentami dosyć zabawna (czarny humor), czyta się dobrze (trzeba dać czas - po kilkunastu stronach się rozkręca).
    Nie wnikam w przedstawione realia "morskie" gdyż na tym się nie znam - dla laika przyswajalna.
    Wróciłem do książki po ~20latach i dobrze się bawiłem.
    Niestety sięgnąłem po kolejny tom i... ale o tym za chwilę.

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - warto, nie ważne jaka tematyka cię kręci, coś dla siebie wyszukasz,
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 352x500.jpg

  •  

    1168 + 1 = 1169

    Tytuł: Zielona Burza. Część 2 (Żywe maszyny tom 4.2)
    Autor: Philip Reeve
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Wielki finał.
    Sporo się wyjaśnia, autor jednak pozostawia sobie pewne "furtki" na przyszłość.

    Odrobinę naciągane jest rozbicie czwartego tomu na dwie części (szczególnie, że ta druga to gabarytami nie imponuje) ale czego nie robi się dla... (ehem) czytelnika :P

    Podsumowanie łączne wszystkich tomów.

    Ocenę ustalam dla wszystkich tomów łącznie, wiadomo są lepsze i gorsze momenty.
    Historia ciekawa, niestety "zbyt grubymi nićmi szyta" przez co traci sporo uroku, bohaterowie przewidywalni i bardzo naiwni (w początkowych tomach - młodzież więc to uzasadnione, potem już trochę mniej).

    Dosyć bogaty przegląd osobowości, niektóre z postaci podejmują mniej lub bardziej udane próby ciekawej przemiany.

    Po pierwszej części autor chyba się zorientował, że szybkie wybijanie postaci to dla niego więcej pracy więc odrobinę zaczął przeginać w drugą stronę - niektóre z postaci są wręcz nieśmiertelne.

    Świat przedstawiony w serii aż się prosi o jakąś mroczniejszą wersję.

    Ostatnio ktoś na priv zapytał mnie czemu tracę czas na czytanie takich "gniotów"...
    Odpowiedź jest bardzo prosta:
    1. ktoś to musi czytać (lol)
    2. szukam w książkach (zazwyczaj) prostej formy rozrywki, na co dzień w pracy mocno wypalam sobie mózg więc dla resetu idę na rower albo czytam coś absolutnie bezmyślnego :)

    Moje oceny (lista rozwijana na bieżąco):
    09/10 - warto, nie ważne jaka tematyka cię kręci, coś dla siebie wyszukasz,
    08/10 - bardzo dobre czytadło w SWOJEJ kategorii,
    07/10 - ma w sobie COŚ, nie jest to powalające dzieło ale warte przeczytania,
    06/10 - można poczytać ale nie oczekuj rewelacji,
    05/10 - książka, którą możesz sobie podarować, chyba, że to kolejna część cyklu i MUSISZ dowiedzieć się co dalej,
    04/10 - twór powstał nie wiadomo dla kogo i nie wiadomo po co
    03/10 - czytaj wyłącznie jeśli lubisz gdy autor obraża twoją inteligencję.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 795796-352x500.jpg

    •  

      @karkolomny_dziurkacz dla mnie ta seria to jest świetny przykład rewelacyjnego pomysłu, który autor doszczętnie skopał. Pierwszy tom mi się nawet podobał (7/10) ale na drugim utknąłem i nie mam ochoty wracać. Pomysł z mobilnymi miastami był super, po przeczytaniu opisu z okładki z wielką nadzieją zabrałem się za czytanie i chyba nigdy nie byłem tak bardzo rozczarowany tym, co z tego świetnego pomysłu, ostatecznie zrobił autor. pokaż całość

    •  

      @ali3en: drugi tom faktycznie mocno "odstaje" - jest najsłabszy,

      tak jak napisałem wcześniej, gdyby ktoś się skusił na napisanie tego w dużo mroczniejszym klimacie (bardziej "dla dorosłych") byłoby świetnie

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    1167 + 1 = 1168

    Tytuł: Zielona Burza. Część 1 (Żywe maszyny tom 4.1)
    Autor: Philip Reeve
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Podsumowanie historii. Całkiem zgrabnie zebrane wszystko w całość. Dosyć przewidywalne.
    Jeśli udało ci się polubić postaci pojawiające się w poprzednich tomach to nie będzie rozczarowania - autor odkurzył chyba wszystko co się dało :)

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 782481-352x500.jpg

  •  

    1166 + 1 = 1167

    Tytuł: Cynowa księga (Żywe maszyny tom 3)
    Autor: Philip Reeve
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Akcja kilkanaście lat później w stosunku do tomu 2.
    Zdecydowanie lepiej się to czyta. Choć odnoszę wrażenie, że wstępnie miało być opowiadanie "w świecie". Gdy okazało się , że wychodzi całkiem nieźle zostało rozbudowane do powieści.
    Szkoda bo aby "nabić" objętość zrobiono problem z "niczego" - no dobra to książka dla młodzieży.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 782480-352x500.jpg

  •  

    1165 + 1 = 1166

    Tytuł: Złoto drapieżcy (Żywe maszyny tom 2)
    Autor: Philip Reeve
    Gatunek: science fiction
    Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

    Pojawiają się ci sami bohaterowie i podobne rozterki.
    Niestety przez większą część książki mamy przegląd młodzieżowej dramy "miłosnej", akcji zdecydowanie mniej.
    Jeśli podobał ci się tom 1 to możesz czytać - końcówka odrobinę się poprawia.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

    źródło: 782478-352x500.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika karkolomny_dziurkacz

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)