•  

    Mircy gram w #fifa #fifa22 na #ps4. Za każdym razem grając szybki mecz muszę ustawiać skład. Mimo że ustawie go na drużynę, mimo że gram sezony i tam mi się skald utrzymuje. Teraz gram i jak wejdę w sezony, mam komunikat "pobieranie składów online" i wrócę do głównego menu po czym wejdę w szybki mecz - mam swój skład. Zaczynam drugi raz szybki mecz - mam domyślny zespołu. Wejdę w sezony, wejdę w szybki mecz - znowu mam swój.
    To jest jakiś zjebany feature EA sports czy istnieje sposób na zapisanie składu? Nawet edytowalem drużynę z poziomu konfiguracji w Fifie, nic nie dało
    pokaż całość

  •  

    Wiem, że zabrzmi to pojebanie, ale muszę się z Wami tym podzielić. Za dzieciaka mam jedno dziwne wspomnienie - chodzi o to, że widziałam w śnie bądź tak normalnie hatmana (jako guwniak nie wiedziałam co to, jak się nazywa i w ogóle). Dobrze pamietam jak wyglądał, jak przeglądałam teraz Wikipedię z nudów by sobie poczytać o różnych kryptydach itd to się na to natknęłam i się obsrałam.
    Mieliście kiedyś coś podobnego?

  •  

    Mircy - pijcie ze mno kompot, bo moja córa kończy roczek (ʘ‿ʘ)

    A czemu to takie wydarzenie i czemu postanowiłem się nim podzielić? A bo jej historia jest długa, trudna i skomplikowana, a to że jest z nami dzisiaj zakrawa o cud.

    Córa miała siostrę bliźniaczkę - a dokładniej przez pierwsze prawie 6 miesięcy ciąży. W piątym miesiącu zdiagnozowany TTTS trzeciego stopnia (Twin-to-twin transfusion syndrome, czyli zaburzenia przepływów kiedy bliźniaki mają jedno łożysko), w dodatku postępujący w ekspresowym tempie. Lekarka u której udało nam się załatwić badania, na drugim końcu Polski, jedna z najlepszych specjalistek w tym temacie, powiedziała że rocznie takie przypadki może policzyć na palcach jednej ręki. Można to leczyć poprzez zabieg laserowy na łożysku, ale nawet jeśli się uda to szanse na przeżycie mają znikome, a nawet jeśli się urodzą to najprawdopodobniej z ciężkimi niepełnosprawnościami. Sama sugerowała nie robić nic i czekać aż dzieci umrą (w przypadku braku interwencji brak szans na przeżycie), co miało być swego rodzaju "legalną aborcją". Moment kiedy się o tym dowiedzieliśmy był najgorszym dniem w naszym życiu, bo wisiało widmo albo utraty dzieci, albo wychowywania dwójki niepełnosprawnych. Lub jednego, bo każdy scenariusz był możliwy. Finalnie zdecydowaliśmy się działać, bo nigdy nie wybaczylibyśmy sobie gdybyśmy odpuścili.
    Dużo opowiadać jakie konsekwencje TTTS wywołał u obu dziewczyn. Niestety niecały miesiąc później jedna córka zmarła - serduszko nie dało rady. Ból był ogromny, ale o niej dzisiaj nie piszę - mimo że na nagrobku datę urodzenia i śmierci ma sierpniową, to rzeczywiście zmarła wcześniej i wtedy obchodzimy jej rocznicę.

    A co z drugą córą? Prawie dwa tygodnie praktycznie nie rozwijała się, nie rosła. Pamiętacie jakiś czas temu, jak kobieta zmarła bo zabronili jej aborcji? Mówiło się wtedy, że dziecko było 24h bez wód płodowych. Moja paskuda była bez wód płodowych około tygodnia. Nie rozwijał się pęcherz moczowy. Dostawała bardzo mało krwi, a co za tym idzie mało pożywienia i tlenu. Ryzyko niedotlenienia było gigantyczne. Do tego niewydolność krążenia. I kilka innych problemów, głównie z układem krążeniowym, które trudno mi nawet teraz powtórzyć przez język medyczny. Po tym jak została sama, nagle krew zaczęła być pompowana że zdwojoną siłą. Serduszko zaczęło się za bardzo rozrastać, pojawiały się fale wsteczne krwi, niedomykalność zastawki trójdzielnej, ubytek międzykomorowy.

    Pytacie o rokowania? Beznadziejne. Ryzyko śmierci ogromne. A jeśli przeżyje to szereg niepełnosprawności - wodogłowie, porażenie mózgowe. Mogła być warzywem. Do tego choroby serca i ogólnie układu krążenia. No i ryzyko zatrucia przez rozkładające się ciałko siostry. Wytrzymała tak nieco ponad miesiąc, po czym stwierdziła, że wchodzi z buta w ten świat. Dosłownie, bo żona poczuła skurcze i wzięli ją na badania (praktyczniejsze połowę ciąży przeleżała w szpitalach i wtedy też była w szpitalu), a tam lekarz zobaczył wystającą girkę. Ekspresowo poszła na cesarkę (było ok 2 w nocy) i młoda przyszła na świat razem z martwym ciałkiem swojej siostry. Dwa miesiące przed terminem, z wagą 1,5kg. Takie wcześniactwo to szereg kolejnych zagrożeń. Doznała wylewu pierwszego stopnia. Płuca nie podjęły pracy, przez co musiała być w trybie ultrapilnym zaintubowana. I były zakażone przez rozkładające się ciałko, a to zakażenie prawdopodobnie było powodem że mała zaczęła pchać się do wyjścia. Po intubacji trafiła pod respirator, pod którym leżała kilka dni, a kolejne 3 tygodnie z maseczką tlenową. Łącznie miesiąc w szpitalu, z czego ponad 3 tygodnie na intensywnej terapii, podłączona do tlenu, kroplówek i sondy karmiącej. Po równym miesiącu wyszła do domu, ale kolejne miesiące to ciągle wizyty u lekarzy, miliony badań.

    Teraz kończy rok. I wiecie co? I kurde ta mała zaraza jest okazem zdrowia. Płuca rozwinęły się prawidłowo. Wylew nie narobił żadnych szkód. Niedotlenienie, o ile rzeczywiście wystąpiło, też nie. Neurologicznie brak czegokolwiek co budziłoby niepokój. Na serduszku tylko mały ślad po ubytku, który zresztą się zrasta cały czas i prawdopodobnie zaraz zniknie. Jedyną konsekwencją całej tej sytuacji jest fakt, że przez wcześniactwo rozwija się tzw. wiekiem korygowanym, czyli zachowuje się tak, jakby urodziła się o czasie, tj. wygląda na dwa miesiące młodszą niż jest, ale to z czasem też się zatrze.

    Młoda jest po prostu kawał silnej baby, której żadne licho nie ruszy. Chciałbym powiedzieć że moja krew, ale to raczej po mamie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Współczuję tylko jej przyszłym facetom, bo laska ma twardą dupę i nie da sobie w kaszę dmuchać.

    #chwalesie #dzieci #pijciezemnokompot #urodziny
    pokaż całość

  •  

    #prey syf.
    szkoda czasu na oglądanie i recenzowanie.

    "co by było gdyby #netflix dorwał się do serii Predator"
    oh wait, to #disneyplus

    ¯\_(ツ)_/¯

    ja już jestem przewrażliwiony, ale ile razy mam jeszcze oglądać silną niedocenianą kobiete walczącą z patriarchatem?
    pies miał więcej IQ niż kosmiczny łowca który zginął od swojej własnej zabawki, pokonany przez wielką łowczynie co rybe kroiła tomahawkiem miast nożem.

    bla bla bla, źli biali ludzie
    no i magiczne mlecze co hakują termowizje z kosmosu
    CGI tak brzydkie jak w ostatnich marvelach, czy teraz nawet głupiego królika i jelenia trzeba robić w animacji komputerowej?

    #film #scifi #sf #predator
    pokaż całość

    źródło: fwcdn.pl

  •  
    qwerss via iOS

    +1064

    Co odjebaliście za dzieciaka, co mogło się skończyć nawet śmiercią?

    Ja kiedyś znalazłem ucięty kabel, włożyłem do gniazdka i dotknąłem łapą przewodu. Na szczęście mnie tylko lekko posmyrało i w sumie nic się nie stało XD Ale jak teraz o tym myślę to miałem farta i mogło się to skończyć zakończeniem żywota ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #dziecinstwo

    źródło: IMG_3425.JPG

    •  

      @qwerss przycinałem przedłużacz do terrarium modliszki. Był za długi a już potrafiłem zapiąć kabel w nową wtyczkę. Robiłem to nożem do tapet. Rozciąłem podłączony do gniazdka - iskry, huk, nożyk stopiony.
      Skakałem z murka na murek, wyglądowalem na dupie i "wybiło" mi powietrze z płuc czy coś. Nie mogłem oddychać aż do praktycznie zemdlenia.
      Wysadzalem spreje techniczne w ognisku.
      Robiłem koktajle Mołotowa i rzucałem w zamkniętych pomieszczeniach starej elektrowni.
      Na rowerze, jak ktoś wyżej pisał, jeździłem zupełnie bez wyobraźni z dużymi prędkościami.
      "Naprawiając" radio chwyciłem za bezpiecznik - było podłączone do prądu. Poraził mnie prąd od dłoni po ramię paraliżując.
      Chodziłem po lodzie na wiosnę. Puchata kurtka i plecak prawdopodobnie uratowały mnie przed utopieniem jak się załamał, umówiłem się jak bojka i dałem radę wyturlać na lód. Zanim dotarłem do domu, spodnie miałem zamarznięte.
      Robiliśmy zawody kto stanie bliżej pociągu. Robiliśmy zawody kto stanie bliżej krawędzi na dachu 10 piętrowego bloku (uprzednio wybijając szybę żeby wyjść na dach).
      Jeździłem na dachu windy - windę wolałes na piętro np 5, na szóstym odkrecales śrubę widelcem z dwoma ułamanymi zębami.
      Pewnie byłoby więcej. Jak tak zbieram to sam się dziwię, że jestem sprawny i żyję już 37 rok:]
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (486)

  •  

    Co fituje do tych adidasów?

    #modameska

    źródło: IMG_20220807_074818293.jpg

  •  

    Serio po urodzeniu dziecka rodzice nie mają na nic czasu? Do porodu został miesiąc i już się boję, że nie będę miał czasu na jakikolwiek rozwój osobisty :(
    #dzieci #dziecko #rodzicielstwo #rodzina #zalesie #pytanie #zonabijealewolnobiega

  •  

    Kupiłam kamerki przód i tył do auta, żeby zgłaszać mistrzów lewego pasa, którzy siedzą mi na ogonie jak wyprzedzam czasami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #kierowcy #motoryzacja #czujedobrzeczlowiek

    źródło: ei_1659592607844.jpg

  •  

    3 lata temu walnąłem w stół i zdecydowałem się żeby zarabiać 20 000zł miesięcznie. W tym celu kupiłem szereg książek o inwestowaniu, o graniu na giełdzie, forexie, daytradingu itp.

    Prześledzone wywiady z Traderem21 (zanim się stał sprzedajną k...) , @rafalzaorski , GeorgeGammon, Lyn Alden, z Wapniakiem (xD). Masa książek przeczytana: Inteligentny Inwestor XXI wieku, Inteligenty Inwestor Benjamina Grahama, Wspomnienia gracza giełdowego itp. Zobaczyłem wszystkie video materiały od XTB itp.

    Spędziłem masę czasu by się doszkalać. Ale opłacało się - CEL ZOSTAŁ ZREALIZOWANY!!. Dzisiaj średnio zarabiam po 20 000zł miesięcznie.

    Zapytacie jak sobie ogarnąłem taki "stały" dochód, jaka taktyka gry?

    pokaż spoiler Po prostu poszedłem do pracy :| A na giełdzie tylko przepierdoliłem kasę ¯\\_(ツ)_/¯ No i też jak walnąłem w stół to uszkodziłem sobie mały palec na 2 dni.


    #gielda #inwestowanie #pracbaza
    pokaż całość

    źródło: memnews.pl

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika koters

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.