•  

    Jak ktoś złapie fajnego linka do UFC to poroszę :) #ufc

  •  

    warunki są słabe, kubacki musi ze 132 skoczyć by być na podium
    #skoki

  •  

    @kurakao: Ej mordeczki , szczajcie klimat. Jak to sie sie stało ? Jestem u kumpla, wpadłem pograć w wot, i nagle po niemiecku napierdalalo u mnie na lapku, u niego na stacjonarnym i na glosniku. Wylaczylismy neta i na glosniku jest sygnał jak by ktos do kogos dzwonił. Jak to sie stało ?

  •  

    Kurłła , przeciez zamiast karnetow jak by sprzedawali Ciastka to by do konca lutego zniwa mieli . #mirkokoksy

  •  

    @kurakao: W okresie świątecznym mam około miesiąc urlopu. Postanowiłem że z powrotem wrócę z rodzicami (prawie 70 lat na karku i nigdy za granicą). Rodzice wpadną na weekend w połowie stycznia, kupiłem im bilety i ojciec już dumny chodzi po osiedlu jak szeryf, bo somsiada syn w jukej 5 lat i ani razu nie zaprosił :) . a co do mnie to wszystko okejka, dalej pracuje w tym samym miejscu i spoczko sobie zyje. #kurakbarnsley #kurakberlin pokaż całość

    +: s..........r, bullion +60 innych
  •  

    Siemka.... dużo mi ludzi na priv pisze co tam u mnie czemu sie nie odzywam etc.... nic złego sie u mnie nie dzieje :) Pracuje dalej w symphony, z ta roznica ze podpisałem kontrakt od 30 lipca :) Bede robić dalej to samo ale jakoś 20% wiecej kasy. średnio około 360 wyjdzie na tydzien na rękę :) Mieszkam dalej na chacie od @sorek i grzyba nie ma :D w ogóle moge mu reklame zrobić, jak ktoś chce tu wpaść to warto przez niego :) Serduszko też mi szybciej bije, mam kogoś na oku dopiero początki ale moze bedzie gicik. Wszystko generalnie sie układa :) #kurakbarnsley #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Mam pytanie odnośnie kryptowalut. Kiedyś kupiłem trochę liskow jak kosztowały jeszcze po 10 zł i teraz chciałbym tak z 30 sprzedać bo szykują mi się dodatkowe wydatki. Nie posiadam już polskiego konta w banku wiec chyba bitbay odpada. Mam konto bankowe w Anglii, polecicie mi jakąś giełdę by to w miarę sensownie ogarnąć? Ewentualnie może ktoś spod tagu #uk chciałby odkupić? #lisk #bitcoin #kryptowaluty pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Niestety jest po jabłkach , czy możemy to zrzucić na brak doświadczenia (..) To Twoje czwarte igrzyska i czy kontynuujesz karierę ?
    #pjongczang2018 #dzieciolowskicontent

    źródło: dzięcioł.png

  •  

    Przecież te biegi masowe to oszustwo. W 1 biegu jedna typiara Polkę popchnęła i się wywaliła. W drugim biegu pierwsza się wywaliła i 2 kolejne na nią wjechały i zonk.... wystarczy wynająć jakąś zawodniczkę zeby powywracała wszystkie i randomowa osoba może wygrać ;/ #pjongczang2018

    +: Cronox
  •  

    Ta typiara Polke wywaliła, czemu nie dostała DSQ ? #pjongczang2018

    źródło: pjong.png

    +: xDawidMx, z.....h +2 innych
  •  

    Oto dlaczego Kamil nie zdobył medalu #skoki

    źródło: sędzia.jpg

  •  

    Ma ktoś stream ? Oprócz tvpsport, bo nie mieszkam w PL xD
    #skoki

  •  

    Siema. Krótki wpis bo chce się pochwalić kolejnym sukcesem. Dziś po wielu perypetiach otworzyli mi konto w banku xd Wcześniej latalem po bankach i każdy chciał proof of adress inny niż NiN a ja tego nie miałem. Bo rachunku tu żadnego nie mam za prąd czy wodę a by wziąć tel na abonament potrzeba konta w banku, którego otworzyć nie mogłem bo nie miałem rachunku xd i koło się zamykalo ^^. Tak czy inaczej kumpel w pracy polecił mi Nat West. W Środę wziąłem się tam zarejestrowałem napisali standardowo o dokumenty (Id i jakiś rachunek) to Dowód wrzuciłem i w rachunki dałem @sorek umowa za chatę. No i dziś przyszło info ze konto otwarte i za parę dni dostane kartę do konta xD. W końcu się udało, bo ułatwi mi to zdecydowanie życie :-) Ps: Byłem dziś na małych zakupach bo musiałem trochę chemii kupić i na zdjęciu macie co można kupić za godzinę gownopracy tutaj. #kurakbarnsley #kurakberlin pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    +: s..........r, Kempes +89 innych
  •  

    Dzień dobry cześć i czołem. Postanowiłem wrzucić posta, bo po ostatnim w którym opisywałem co u mnie dostałem mnóstwo pytań na priv. Większość jest bardzo ciekawych, więc pomyślałem sobie by kilka przytoczyć na wykopie tak by inni mogli poczytać :). Ale nim do tego dojdę opiszę jak minął tydzień. Takze po wystrzałowym sylwestrze wstałem jakoś o 18 :) I zero kaca, czułem się okejka i wszystko było by fajno gdyby nie to że miniony tydzień praca na rano... xD Całą noc z 1/2 stycznia nie mogłem zasnąć i do godziny dwunastej 1 dnia jeszcze się trzymałem git, ale później mnie taki śpioch złapał, że zasypiałem na stojąco w pracy i koledzy mnie budzili :D Wtorek po powrocie do domu to był szybki obiad, i łóżko , spałem od 16 do 4 rano :D A od środy już normalnie. W pracy wszystko okejka, tylko nogi trochę bolą :) Tak jak już byłem przyzwyczajony do butów BHP, tak po prawie 3 tygodniach wolnego się odzwyczaiłem i chwila minie nim będe spokojnie 8 godzin mógł śmigać :) No i dziś startuje z weekendem. Jednak bez szaleństw bo w tym tygodniu jestem bez wypłaty xD. 

    Co do Pytań to tak:

    Mam 18/19 lat, czy jechać do Anglii ?

    Miałem z 6 takich zapytań, i każdemu odpowiedziałem że nie, bo to nie ma sensu. W Anglii jak i w Holandii jest wiekówka "Kwota minimalna dla ludzi od 18 do 20 roku życia wzrośnie jedynie o £0.05 i od kwietnia 2017 będzie wynosić £5.60"

    Czy załatwiam pracę ? 

    Ja nie, @sorek tam nawiązał współpracę z jedną agencją i teraz ma wachlarz możliwości by załatwić prace i chatę. Nie mniej zawsze każdy może do mnie napisać jak by chciał się czegoś dowiedzieć, ja każdemu odpowiadam na tyle na ile mam wiedzy. 

    Ile kasy brać ze sobą ?

    Koszty są różne, pisz że jestes ode mnie do sorka to jest szansa na samolot za darmo. Generalnie kiedyś czytałem ten sorkowy poradnik i on pisał tam że 500-600 funtów styka. Ja tam jestem zdania że przezorny zawsze ubezpieczony i mniej niż 800 bym nie brał. Na start masz koszt chaty to zależy co wynajmujesz, czy pokój, flat czy może cały dom (ale to już większy koszt xD) plus admin fee , Musisz jednak mieć świadomość, że coś w pracy może pójść nie tak i by się nie stresowac wypadałobymieć parę funtów w kieszeni. Pierwszą wypłatę otrzymasz po 2 tygodniach od zaczęcia pracy. 

    Czy jest dużo pracy ?

    W tej okolicy jest naprawdę sporo pracy, oprócz symphony są magazyny odzieżowe NEXT, ASOS w doncaster jest Amazon, w Wombell Freshpack. To Tylko kilka przykładów kołchozów gdzie co chwilę zatrudniają. Jest też cała masa innych zakładów, tu po prostu bezrobotnym można byc jedynie z wyboru. Jeżeli się chce pracowac to w 2 dni jest to zawsze do ogarnięcia, dlatego tym nie trzeba się stresować. 

    Czy bez NIN można pracować ?

    Tak do 3 miesięcy. Wyrobienie tego numeru jest bardzo proste. 

    Jakie dokumenty brać ze sobą ?

    Jeżeli nie jestes po studiach i nie szukasz pracy w zawodzie to wystarczy dowód osobisty. Bo tutaj nikogo nie będzie interesowac czy masz podstawówke skończoną czy maturę xD

    Jak z płacą i jak z kosztami.

    320 funtów na ręke. 95 pokój teraz, 15 dojazd do pracy jedzenie 40  To moje koszty.

    Ale weź nie ściemniaj że za 40 funtów dasz radę się wyżywić. 

    Otóż dam. Zapisywałem sobie co i jak jadłem od wtorku. 

    Wtorek przed praca nic, opisywałem wyżej, po Sylwku nie spałem całą następną noc i rano mi się nic nie chciało. Później w pracy zamawiamy takie buły po 3.50 tam w niej jest wszystko (spam , bekon, ser, jajka, grzyby etc). Ja taką bułą się super najadam. Jak wróciłem do domu zjadłem pizze za 1.70 funta i przez cały dzień wypiłem 2 butelki wody 1 funt. 

    Środa, Na śniadanie bułka z paprykarzem szczecińskim (60 pensów)

    W pracy Buła 3.50

    Obiad Risotto (mięso 3 funty, dwie cebule 30 pensów, paczka pieczarków 90 pensów, przyprawy ~30 pensów, sos 2 funty, ryż funt) i Przez cały dzien 2 butelki wody za 1 funt.

    Czwartek. Sniadanie zupka chińska 40 pensów, w pracy buła 3.50, na obiad risotto bo w środe na 2 dni ugotowałem. 1 funt za dwie wody.

    No i dziś, śniadanie nic, w pracy buła 3.50 , obiad to pyzy z mięsem za 1.70 kilogram i jeszcze na wieczór zostało. 1 funt za wody. 

    Także w 4 dni wydałem 29,90 średnia na 7 dni wychodzi przy tym 52, ale to przez te buły w robocie. Jak bym sam sobie robił jedzonko to bym się w 40 na pewno zmieścił. 

    Jak trzeba znać język ? 

    No do tej symphony to możesz nie powiedzieć słowa po ang i Cię wezmą, ale gdzie indziej masz już testy językowe. Z tym że one sa banalnie prostę i jeżeli w szkole się ang uczyłeś/aś to dasz radę.

    Co z grzybem u @sorek?

    Nie widziałem na żadnej chacie grzyba :D Chyba że pieczarki w lodówce można to zaliczyć. Ogólnie chłopak się stara, mój pokój widzieliście w ostatnim poście, a i z ludzi co tutaj przyjechali to nikt o grzybie nie pisał. 

    Sporo ludzi też mnie pyta o Niemcy. 

    Także jak by co , to z pracą w okolicach Berlina jestem na bierząco. Mam tam wielu znajomych z którymi utrzymuję ciągły kontakt. Także zawsze coś mogę doradzić. Moja rola głównie sprowadza się do podania namiarów bo inaczej nic nie jestem w stanie ogarnąć nie będąc tam fizycznie, nie mniej 2 osoby już z tego skorzystały i pracują stabilnie i mają dach nad głową :)

    No i na koniec chciałbym jeszcze wrzucić kilka przemyśleń co do Anglii.

    Pamiętajcie że na miejscu spotkacie głównie najgorszy sort Polaków. Oczywiście nie wszyscy, ale tak z 70% to patologia. Ludzie z kryminalną przesżłością, alimenciarze etc. Tacy ludzie narzekają na sytuacje w około bo jezeli muszą słać siano do Polski na alimenty to rzeczywiście życie tutaj staje się flustrujące. W pracy też jest znaczna grupka polaków co są debilami. Przykładowo firma podaję że musisz skręcić  10 szafek na godzinę, normalny człowiek będzie skręcał 10 , a Polak ? Najebie 60 a później norma do góry i zabawa bez trzymanki :D W tej symphony normy są podkręcone właśnie przez takie osoby. Jeszcze żeby za to premia była, to rozumiem że każdy pracuje na swój rachunek. A tutaj, czy spikujesz tyle co trzeba czy 20% to tyle samo dostaniesz ^^... 

    Podziele się jeszcze z wami z czymś co mi humor każdego dnia poprawia , otóż grupa Wielkie i małe powroty z UK do PL:)  to najbardziej rakowa grupa na wyspach. Myśle że Politycy mogli by brać garściami z niej by opisywać jaka to Polska jest zajebista xD, Generalnie chodzi o to , że ludzie tam piszą że Polska jest miód cud, i że wracają po 10 latach. Otóż moim zdaniem, dla nich jest piękna, bo przez te 10 lat, wpadali do kraju z workiem pieniędzy i sobie na wszystko pozwalali, wszystko sie zmienia z czasem gdy po powrocie pójdzie się do pracy i zobaczy stan konta po miesiącu pracy, wcale nie lżejszej niż na wyspach :). 70% z tych ludzi po pół roku jest w grupie "Wielkie i małe powroty z PL do UK :)

    "  :D

    Na zdjęciu sklep co mam obok domu :-)

    Jak by ktoś chciał wyjechać a się troche cyka, może pisac priv albo w komentarzu to postaram się odpowiadać. A tak to wszystkim życze miłego weekendu. #kurakbarnsley #kurakberlin

    Edit: Dostałem info że wiekowka ale w barnsley tylko jedna firma ja respektuje - repak
    Reszta ma to w nosie
    Asos normalnie 19 latkom daje £10/h na nockach Także sorry, mój błąd :D
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jakiś czas temu była popularna akcja by strolowac #topwszechczasow Pamiętacie może na co mieliśmy głosować by wygrało?

  •  

    Siemka :) Od ostatniego wpisu minęły 3 miesiące, myślę że to czas by coś naskrobać jak się sprawy u mnie mają. Także jak obserwujecie od końca sierpnia przebywam w Anglii :) Dosyć szybko się ustabilizowałem tutaj i znalazłem prace. Było kilka opcji z tą pracą, zdecydowałem się na symphony i generalnie jestem zadowolony z wyboru. Minął mi już "okres próbny" który trwa 12 tygodni. W ostatnim tygodniu tego okresu podszedł do mnie supervisor i powiedział, że to mój ostatni tydzień pierwszego kontraktu, manager się pytał go o to jak pracuje, na co odpowiedział że very good worker :). Także przedłużyli mi umowe na czas nieokreślony, a jak nic nie odwale do lipca (tzn , będę chodzić do pracy i nie będę się spóźniać) to w lipcu dostane kontrakt pod główną firmę a co za tym idzie podwyżka 2 funty na h. Pracuje mi się spoko, lubie tam chodzić, zbytnio się nie męczę także jest super. Teraz mam przerwę świąteczną, i 2 stycznia startuje z dalszą pracą. Co do zarobków od 4 września do wczoraj, zarobiłem GROSS TO DATE 5950.54. A że nie płace podatku to wyszło jakieś 5600 na rękę. (po dzisiejszym kursie ponad 26 tys zł). Wczoraj widziałem się z @sorek z tego tytułu że postanowiłem zmienić mieszkanie i owy kolega ogarnął mi nową chatę (foto w załączniku). Ze starego mieszkania zrezygnowałem z dwóch powodów. 40% decyzji miały relacje ze współlokatorem, naprawdę spoko mi się z nim żyło, ale czasem z pomysłami przesadzał xD, duży wpływ na moją przeprowadzkę miała sytuacja z Października, że poznał jakąś dupe i za 2 tygodnie sie wyprowadza xD Gdzie na mojej głowie by został cały dom i rachunki za niego 600+ funta xD W sumie nic z tego planu mu nie wyszło, ale by się nie stresować nie chciałem mieć takich akcji, a 60% wagi to był dojazd do symphony, gdzie z poprzedniego miejsca miałem mega utrudniony i np na poranną zmianę nie miałem autobusu i musiałem godzine dreptać :). Teraz mieszkam w ścisłym centrum Barnsley i ten problem mi się likwiduje bo a)ludzie z Barnsley jeżdzą, b) autobus mam na każdą zmiane c) nie przyjedzie autobus jest taxi pod nosem. Co do nowej chaty to mam prawię taką kawalerkę, tzn duży pokój (3x większy niż miałem) i ubikację z prysznicem własną. Kuchnia jest wspólna. Nie mniej dom jest zdecydowanie bardziej nowoczesny. No i ze wsi przeniosłem sie do miasta ;). Dziś tylko stresa miałem jak z @sorek jechałem , bo przejeżdżaliśmy obok szpitala... już myślałem że skręci na wycięcie nerki #pdk ale zawiózł pod nowa chatę :) 1 dzień na nowej chacie mi minął dosyć szybko, przyjechałem, rozpakowałem się, poznałem jednego współlokatora i wyszedłem na 2h pozwiedzać otoczenie w którym mieszkam. Później wróciłem, zrobiłem obiadokolacje , pograłem trochę w czołgi i poszedłem spać :) Łożko mega wygodne xD. Także już w sumie rok i miesiąc na emigracji, zyje się super i ciągle do przodu. Wszystkiego dobrego w nowym roku dla was, a jak ktoś by chciał jechać do UK a się trochę cyka, to może śmiało do mnie pisać :D. W sumie możecie też do @sorek pisać że jesteście ode mnie, to wam ogarnie samolot za free, robote na start jakoś od stycznia i z chatą pomoże. Pozdrawiam. #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    źródło: Pokój.jpg

  •  

    Jeszcze jeden wpis na dziś. Odnośnie długów. Spłaciem juz sporo, ok 10 tys. Jeszcze takich spraw co musze spłacić zostało niecałe 5 tys
    Z chwilówkami nie wszystkimi się dogadalem i tam jest najwięcej do zapłaty ale.. tego nie zapłacę. Czekam na przedawnienie, widnienie w rejestrze big mnie nie boli bo raczej już nigdy nie bd pracować w pl. Przedawnienia zaczną się za jakieś 10 miesięcy. Do tego czasu wiem ze mi komornika nie wrzuca bo wszystkie sprawy w sądzie przegrywają. Aby nie było że cebula.. Do każdej firmy dzwoniłem i proponowalem to co pożyczyłem + 20% ci co się zgodzili zostali spłaceni a ci co zadali za 500 zł pożyczone 2500 bez możliwości negocjacji niech się pałują. #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Siemka, troche osób do mnie pisało jak mi mija czas, także wrzuce info w paru zdaniach. W pracy wszystko okey, powiem że nawet dobrze mi sie pracuje, w Niemczech na Asos bardziej się męczyłem niż tutaj a będzie tylko lepiej. Przez ostatnie dwa tygodnie nosiłem deski, co jest najgorszą pracą na tym dziale. Skoro tu mi się podobało, to dalej będzie już tylko lepiej. Od poniedziałku będę się uczyć przy pracach dalej na taśmie. Tzn, będe owijać w takie pierdolniki deski by sie nie uszkodziły podczas transportu = że już nie będę nic nosić xD A z czasem może mnie na jakąś maszyne wezmą :) Dostałem pierwszą tygodniówkę w kwocie 332 funty na rękę także nie jest źle xD W porównaniu z Niemcami, wszystko mi tu lepiej wychodzi, Mieszkanie, dojazd do pracy, pieniądze i to że umiem się dogadać z każdym. Jak mnie brexit stąd nie wywali to myśle że mogę zostac tu na stałe. Dziś pojechałem z ziomkiem z którym mieszkam na zakupy, zrobiliśmy zakupy tygodniowe i wyszło nas 81 funtów , czyli po 40 na łeb :) Wrzuce wam fotke paragonu co można kupić w lidlu w UK za własnie 81 funtów. Jak ktoś by chciał się wybierać za granice a ma pytania, może śmiało priv pisac. #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 21769206_1790821070945866_1483098866_o (1).jpg

    +: s..........r, acidd +65 innych
    •  

      @mroznykasztan wiem ale nie planuje juz nigdy mieszkać w Polsce, odsetki tam są kosmiczne, nieadekwatne do tego co pożyczyłem. Chwilówki mi komornika nie wrzuca bo przegrywają wszystkie sprawy z racji tego że nie mam meldunku w pl. Wrzucam postanowienie sądu w ostatniej sprawie

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      @mroznykasztan jeszcze dodam, że z tymi co się dogadalem to spłaciem. Ale na pewno nie będę płacić 2500 zł za pożyczkę rzędu 500 zł.. Z każdym próbowałem się porozumieć, ale jak mi gość na słuchawce mówi ze musze spłacić całość z karami i odsetkami bo inaczej mi komornika wezwie to automatycznie mowie ze niech wzywa :) i każde postanowienie wygląda jak screen powyżej

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Witacie :)

    Dziś mój ostatni wpis na mikroblogu ponieważ już w sumie nie będzie co dalej opisywać.

    Pierwszy tydzień pracy w UK za mną, zacząłem w poniedziałek, i na samym początku stres bo autobus nie przyjechał, cudem zdążyłem dojść do pracy o czasie. Na miejscu krótkie szkolenie, troche papierów do wypełnienia, i po godzinie zostałem przydzielony na jeden z działów. Trafiłem na taśmę z deskami. Praca banalnie prosta, jadą deski na taśmie, każda ma swoje oznaczenie i trzeba je przenieść na odpowiednią paletę. Deski ważą od 10 do 60 kilo , ale te ponad 30 kilogramów nosimy parami. Jak mi jeden z ziomków powiedział, że wygrałem życie w tej firmie, bo na ten dział ciężko się dostać, a jest najlepszy ze względu na to że nie ma żadnych norm etc. Po prostu deski lecą i trzeba je porozkładać. Dla mnie nic ciężkiego, zbytnio się nie namęczyłem bo owe deski z taśmy schodzą bardzo powoli. Z czasem może mnie przyuczą na jakąś maszynę i będę się piąć w góre taśmy przy łatwiejszych pracach. Tak czy inaczej na pracę nie mogę narzekać, rzekłbym że nawet mi się podoba.

    Austobusy w Anglii to porażka: Tak jak pisałem wcześniej pierwszego dnia mi autobus nie przyjechał, później taka sytuacja miała miejsce w środę... Firma w której robie ma fioła na punkcie spóźnień do takiego stopnia że spóźnienie może równać się wyjebaniem z pracy. Mi na szczęście udało się tego uniknąć, ale przez to że zdecydowanie wcześniej do pracy ruszałem i w razie autobus nie przyjechał miałem czas na reakcje. Tak czy inaczej w przyszłym tygodniu będę z buta do robo chodził, a po pierwszej wypłacie kupie sobie rower. Do pracy mam 4 mile drogą, ale jest skrót który mi znacznie skróci trasę, jutro się wybiorę na spacer by zobaczyć jak droga wygląda.

    Papiery: Otrzymałem w tym tygodniu NiN, zostało mi jeszcze założyć konto w banku i zarejestrować się w przychodni. Jak będę mieć nocki to za dnia sobie wszystko ogarnę. Póki co założyli mi w agencji One Pay, jest to karta prepaid z której normalnie będę mógł korzystać. Kosztuje ona 3 funty tygodniowo.

    Ponadto chyba trafiłem na odpowiednie miejsce w życiu, bo dobrze mi tutaj. Trochę ludzi już poznałem, krajobrazy są piękne. Fajną sprawa jest to, że lotnisko jest niedaleko. My pracujemy tak że jest przejście z dniówek na nocki, czyli kończąc np w piątek o 14, następnym razem idę do pracy w poniedziałek o 22. A co za tym idzie, moge zawsze przy takiem przejściu lecieć do domu na weekend :D Patrzyłem sobie na samoloty, to przy odpowienio wcześniejszym zakupie biletu doliczając dojazdy na lotnisko i z lotniska cała impreza będzie kosztować jakies 250 zł :D A to tyle co tutaj dniówka :)

    Także na koniec taka rada ode mnie dla ludzi co myślą nad wyjazdem, pakować się i jechać. Jeżeli w PL nie było komuś po drodze ze szkołą i nie ma jakiś lepszych studiów czy pomysłu na biznes, zarabia ~2000 i w dalszej perspektywie brak wizji na poprawę bytu to niech się nawet nie zastanawia bo można lepiej żyć. Ja tu 1 dnia w pracy to z kim nie pogadałem i usłyszał że 2 tygodnie w anglii jestem to tylko: No ale Brexit, BREXIT, Ty wiesz co to Brexit ? A kojarzysz pojęcie Brexit ? Ty ale zaraz będzie Brexit i tak w koło do porzygu :D Ja mówię, że w polityke się nie mieszam, co ma być to będzie Ale raczej wątpie by wywalili osoby co pracują, bo i tak nie znajdą angoli do noszenia desek za 1200 funtów :D Tak czy inaczej schemat znalezienia pracy jaki opisywałem we wczesniejszych postach jest w każdym kraju taki sam. Idziesz do agencji, pierwszej drugiej trzeciej i jeżeli masz chęci do pracy to zawsze praca się znajdzie, nie zależnie w jakim kraju ją podejmujesz.

    Tak jak pisałem na wstępnie to mój ostatni post, dalej już nic w moim życiu sie nic nadzwyczajnego dziać nie będzie. Konta nie usuwam, zawsze jak ktoś trafi na moje posty w historii i będzie mieć pytania co do wyjazdu zawsze będzie mógł napisać.

    #kurakberlin #kurakbarnsley
    pokaż całość

    +: s..........r, sorek +110 innych
  •  

    Krótki wpis co u mnie. Ostatni tydzień minął nie wiadomo kiedy, w sumie nic ciekawego się nie działo. Miałem możliwość pracy w jednej z firm, ale póki mam coś na oku nie chce psuć sobie kontaktów i tak oto dziś podpisałem pierwsza umowę w Anglii o robo. Póki co na 3 miesiące z możliwością przedłużenia na stałe. Zaczynam w poniedziałek o 8 :-) #kurakberlin #kurakbarnsley

  •  

    @kurakao: Dzień 6 part 2.

    Witam ponownie, piszę jeszcze jeden główny post by podsumować wszystko z grubsza. Teraz przez parę dni nie będę się odzywać, no chyba że coś się nadspodziewanego wydarzy. Także, swoją podróż rozpocząłem w czwartek 17 sierpnia. Do miejsca docelowego dotarłem w piątek wieczorem. Kontakt z @sorek był bardzo dobry i jak najbardziej mogę polecić tego allegrowiczą :) Na miejscu przez weekend zapoznałem się z okolicą i kilkoma osobami i od poniedziałku aktywnie zaczałem działać w kierunku pracy. Fajnie, że przed przyjazdem kolega z którym mieszkam, zadzwonił w moim imieniu by umówić mnie na rozmowę o NIN, dzieki temu wczoraj już to miałem ogarnięte. Tę chatę co mi @sorek ogarnął jest naprawdę wyśmienita, generalnie mamy cały domek na dwie osoby. Metraż taki jak miałem w Niemczech ... z tym że tam było 7 osób... Cena jeszcze korzystniejsza jak porównać komfort prywatności. tam płaciłem 300 euro / miesiac, tu 300 funtów / 4 tygodnie. Sama rozmowa o nin to nic strasznego, wystarczy podstawowy angielski, trzeba umieć powiedzieć gdzie się mieszka, w jakim celu się tu przyjechało i kilka innych pytań. Z tego co wiem jak ktoś ma problem z ang to można poprosić o pomoc tłumacza. Z pracą jest tak jak sądziłem, dziś pojechałem do pierwszej lepszej agencji i dostałem prace od ręki. Co prawda jutro dalej będę szukać czegoś innego bo start pracy dopiero od 4 września co mi trochę nie pasuje, ale teraz już jestem w zajebistej sytuacji że mam pewny strzał na pracę i jak znajde coś lepszego / szybciej to tylko plus. Nie ma już stresa że środki na zycie się skończą a ja jestem w d... :) Tam w agencji też angielski sie przyda poziom podstawowy, bo formularz oczywiscie po Angielsku i ja akurat musiałem około 20 stron wypełnić różnych pierdół. Co do ludzi co się zastanawiają nad wyjazdem, musicie mieć ogarnięte środki na co najmniej pierwszy miesiąc i chęci do pracy. @sorek nie jest agencją pracy i tymbardziej nie pójdzie za was do pracy, także warto sobie zrobić plan wyjazdu i trzymać się go by wszystko ogarnąć sobie w czasie. Różne instytucje są od siebie oddalone, także trzeba mieć rozeznanie w terenie by samemu pojechać i załatwić to co potrzebujecie. Najwazniejsza zasada to nie stresować się, czy to w agencji pracy czy w urzędzie. W leeds spotkałem samych miłych ludzi, którzy rozumieją to że możesz być niepewny , jednak tak prowadzą rozmowę że nie ma co się stresować. Ja w sumie miałęm tylko 30 sekund stresu dziś, jak przekroczyłem wrota agencji. Gdy już powiedziałem że szukam pracy i dostałem odpowiedź że my Ci ją damy wszystko minęło. Oczywiście sam nie wiem czy zacznę pracę tutaj gdzie sobie załatwiłem, bo tam start jest od 4 wrzesnia, ale nawet nie wiecie jak fajnie jutro będzie się chodziło do innych agencji w poszukiwaniu czegoś szybciej, mając w głowie to , że jak się nie uda to i tak mam nagraną pracę. Jak by ktoś miał jakieś konkretne pytania co do wyjazdu to na ile będę mógł odpowiedzieć to odpowiem, możecie śmiało priv pisać. I na ten czas to wszystko z dniowych postów. Następny dam, po 1 dniu pracy. #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    +: s..........r, pitu120 +38 innych
  •  

    Dzień 6

    Witam, dziś jeden z najważniejszych dni mojego pobytu tutaj, to jest dzień załatwiania pracy. Wstałem dziś rano i zadzwoniłem do jednej z agencji z pytaniem czy mogę wpaść w sprawie pracy. Powiedzieli ze tak i umówiliśmy się na 12'15, po czym poszedłem wziąć prysznic, zjeść śniadanie i się przyszykowac. Tu jest teraz godzina 10'30, ale z racji tego że spory kawałek mam do tej agencji to już siedzę w autobusie. Mam nadzieje ze uda się coś załatwić, jak nie to w drodze powrotnej zachacze jeszcze o Asos. Później dam znać jak wygląda rejestracja w takiej agencji tutaj pod postem w komentarzu :-) tak czy inaczej możecie trzymać kciuki. #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    +: LuckyLuq, r.......m +92 innych
  •  

    Dzień 4 i 5

    Witajcie, wczoraj nic nie napisałem bo nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Z soboty na niedzielę trochę poimprezowalismy no i wczoraj był taki leniwy dzień gdzie nic ciekawego się nie działo. Zamulanie na chacie i tyle. Natomiast dziś od rana działam zgodnie z planem, obecnie jestem w Leeds pod job center bo mam rozmowę o nin na 9'50. Bylem juz w środku dowiedzieć się co i jak i gość mi powiedział żebym się gdzieś przeszedł i wrócił o 9'45 także czekam. po rozmowie napisze tu komentarz jak to wygląda. Po rozmowie udam się na zakupy, kupię sobie szame na tydzień i będę wracać do domu. Od jutra zaczynam szukać pracy, w domu będę musiał ogarnąć gdzie pojechać by ją dostać. Na teraz planuje ze pojadę do asosa i jednej agencji pracy. Także trzymam się ściśle planu, który rozpisałem przed przyjazdem. Pozdrawiam #kurakberlin #kurakbarnsley pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

    +: X......k, Kopytka12 +48 innych
  •  

    Dzień 3

    Siemka :) Jestem już w Barnsley i jest git. Wczoraj w godzinach wieczornych dojechałem bez większych przygód do tego miasta, @sorek po mnie przyjechał i pojechaliśmy na wycięcie nerki :D . A tak na serio zajechaliśmy do niego na chatę, pokazał mi jaki pokój dla mnie przygotował jak bym u niego mieszkał, poznałem trochę osób na miejscu spiłem drinka i pojechaliśmy do miejsca w którym obecnie mieszkam. Na miejscu zjadłem i posiedzielismy z nowymi współlokatorymi. Jeszcze wieczorem poszliśmy sie przejsc po okolicy i jest tu zajebiscie. Wszystko co do egzystowania potrzebne (bankomat, sklep , przystanek ) jest w zasięgu 50 metrów. Domek w którym mieszkam też jest spoko, tego grzyba o którym mi wiele osób pisało w tym domu nie ma, noo chyba że się za szafą schował :D . Dziś spałem prawie 12 godzin, po południu jak wstali wszyscy to zjedlismy śniadanie i ruszyliśmy do centrum bym zobaczył okolice. Fajne miasto te Barnsley, takie kameralne. Skoczyliśmy coś zjeść, ja sobie starter Ang ogarnąłem, kupiłem bilet tygodniowy za 14 funtów i fidget spinnera :D W sumie już w Niemczech chciałem miec go do zabawy, ale szkoda mi było 5 euro na takie gówno, tu akurat był w sklepie za funta to sobie wziąłem. Na dziś będzie robiona impreza także spoko się wyluzuje. W niedziele jeszcze odpoczynek i od poniedziałku rusza machina ogarnięcia pracy. Startuje w poniedziałek o 9.50 w leeds z rozmową o załatwienie NIN. To w sumie na dziś tyle, miłej soboty życzę :) Ps: częśc osób wczorajszy post mogła przeoczyć bo na telefonie pisałem i strzeliłem literówke w tagu ... :)

    #kurakberlin #kurakbarnsley
    pokaż całość

    +: s..........r, Ruthie +123 innych
  •  

    Dzień 2.

    Lecimy z codziennym wpisem. Po kolei od wczoraj. O 19'40 trafiliśmy na dworzec przesiadkowy w świecku. przed wysiadka z autobusu dostaliśmy numer stacji i autobusu do jakiego mamy się udać i ze 30 min przerwy. To poszedłem sobie do kiosku i kupiłem fajki bo mam zamówienie i chciałem jeszcze coś do jedzenia ale kolejka w sklepie spożywczym była taka ze nie było szans. Poszedłem na przystanek z sindbad z którego miał odjeżdżac dalszy bus. Ten Sindbad generalnie dobrze działa, każdego dnia kilka autokarów rusza z różnych miejsc polski i wszystkie o jednym czasie trafiają do świecka i pasażerowie dalej są sortowani w zależności od kierunku w którym jada. Stoję, czekam patrze idzie ta różowa z gowniakami co wczoraj opowiadalem. Podjeżdża autobus, różowa idzie do pilotki po 3 miejsca i pilotka jej dala 10,11 i 21 xd no i się zaczęła imba. Hurt durr jak to sobie pani wyobraża ze gdzie dzieci zostawię, proszę mi dać 3 miejsca na samym końcu!! Na co pilotka, niech się pani nie nakręca, miejsca można było specjalnie rezerwować w momencie zakupu biletu. Mam grupę 4 osób co tam miejsca zarezerwowaly i one te miejsca będą mieć. Na ci różowa ze hurt durr ja mam gowniaki i mi się należy xd pilotka się nie wzruszyła i różowa ogarnęła kogoś obok tych miejsc i się zamieniła za swoje. Mi przypadło miejsce z jakimś dziadkiem 67 lat no ale nic złego nie mogę powiedzieć. 20'30 ruszyliśmy ze świecka. Puścili film kamienie na szaniec który co jakiś czas umilal płacz gowniaka i o 23 pogasili światła. Gowniaki oczywiście co chwile latały do kibla jak by nie wiem co im było, bo młoda to conajmniej z 15 razy ale i tak najgorzej mnie inne cebulaki wnerwialy. Jest przerwa na stacji, po przerwie w nocy autokar rusza, każdy się rozwala do snu i cebulaki 5 min od ruszenia busa lecą przez wszystkich do kibla autobusowego... Tej nocy spałem może z godzinę ^^ przejechaliśmy przez Niemcy, Holandię, Belgie i w końcu Francję. We Francji kontrola ze strony Francuzów i Anglików, ale nic szczególnego tylko w dokumenty spojrzeli. Jedna osobę zatrzymali na granicy a my pojechaliśmy eurotunelem dalej. Ten Eurotunel to nic ciekawego bo nic nie widać. Trochę uszy od ciśnienia się blokują. Ale z ciekawostek internet po telefonie cała podróż działa. Nie wiem jak to zrobili, ale działa. No i w końcu dojechaliśmy do Londynu. Dostałem bilet na 16 ale się wnerwialem bo jak przyszedłem to stal taki sam bus do Barnsley i odjazd za 10 min, jednak nie zdążyłem się dowiedzieć czy mogę bilet przemienić. No nic, poszedłem zostawić torbę w poczekalni płacąc 3 funty za to i wyszedłem na Londyn popatrzeć, zdecydowanie większy przepych niż w Berlinie, więcej ludzi wyższe budynki etc. Zaszedłem na dworzec pociągów Victoria i ludu tyle ostatnio widziałem jak byłem dwa lata temu na meczu polskiej kadry xd Znalazłem jakaś pizzerie i chciałem zjeść ale 16 funtów za 15 cm pizzy to przesada Xd Chyba że to mogły być cale ale nie pomyślałem o tym xd Tak czy inaczej jakiś studenciak dał mi zniżki do maca i za 6 funtów zjadłem 2x big Mac, MC dubel ( tu trochę inaczej się nazywa) i duże fryty. Teraz byłem się odświeżyć i zaraz idę po torbę do poczekalni i będę czekać na autobus do Barnsley. 16 wyjazd o 21 bd na miejscu. Pozdrawiam :) #kurakberlin #kurakbansley pokaż całość

    +: sorek, p....e +53 innych
  •  

    Dzień 1

    Witam wszystkich z trasy, jadę juz autokarem w podróż życia do Barnsley. Tak jak wczoraj pisałem dziś w nocy nic nie spałem i dzięki temu ostatnie 6 godzin minęło mi nawet nie wiem kiedy. Rano spakowalem laptopa, zjadłem lekkie śniadanie, prysznic, ubranie i pożegnanie z rodzinka. To jest generalnie najbardziej kijowy moment bo idzie się rozkleic, dlatego rada do wszystkich co będą na dłużej wyjeżdżać by pożegnać się szybko i bez zbędnego gadania bo to podcina skrzydła na taki wyjazd. Jak juz dojechałem na miejsce zbiórki to przyjechał autobus firmy PKS Elblag, który świadczy usługi dla sindbad. Naczytalem się generalnie masę złych opinii na temat tego przewodnika ale nie mogę nic złego powiedzieć. Autobus wypasiony, miejsca w porównaniu z polskim busem jest tyle jak by porównać jakiegoś jeepa z maluchem. Na początku jechałem sam, później się trochę ludzi dosiadlo ale generalnie do świecka ma być tylko 25 os i później przesiadka. Ekipa jedzie spoko oprócz jednej różowej z dwoma gowniakami, wsiedli gdzieś za Gdynia i ciągle imby są. Przez co co jakiś czas się budzilem. Najpierw dziewczynka na oko 4 lat ryczała ze nie może z mama siedzieć, to różowa poszła ogarnąć do pilotki żeby ich na tył dala i to się udało. A później zaczął się prawdziwy festiwal spierdolenia xd Młoda zaczęła płakać ze chce bajki, to różowa jej puściła a młoda ze nie słyszy ^^ jak myślicie mają słuchawki? Nie... Także bajki lecą xP Ale to pikuś przy tym: Jak myślicie kto nie zapial pasu dziecku? No różowa. Kto poleciał przez pół autokaru i wylądował na ryju przy mocniejszym hamowaniu? No gowniak xd syrena płaczu na 10 minut i coś tak czuję że to nie koniec przygód na dziś :-)

    Ale tak czy inaczej komfort autobusu wynagradza. Miejsca duuuzo, klima śmiga aż miło, do tego WiFi i prąd w gniazdku i nic więcej do życia nie potrzeba. Teraz obejrzę sobie jakiś film bo puścili i jakoś do 19 na przesiadke w świecku trzeba dożyć :) #kurakberlin #kurakbarnsley
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Dzień 0.

    Witajcie, dzisiaj ostatni dzień przed podróżą więc jest to dzień dopinania wszystkiego na ostatni guzik i pakowania. Dzisiaj rano pojechałem do kantoru wymienić resztę pieniędzy, później zrobiłem obiad, zjadłem i skoczyłem do fryzjera. Od fryzjera jeszcze zachaczyłem sklep i kupiłem potrzebne rzeczy na wyjazd i zaraz zabieram się za pakowanie torby. Zbyt wielu rzeczy nie będę brać bo to nie ma większego sensu jak na miejscu mozna wszystko kupić po taniości, także do bagażu głównego wrzucam trochę ubrań , buty bhp , lapka i jakieś pierdoły typu rzeczy do golenia, mycia etc. Natomiast w podręcznym będę mieć jedzenie (5 bułek z serem, do tego boczek i kabanosy oraz paczke orzeszków ziemnych), poduszkę, koszulke i bielizne na zmiane, chusteczki nawilżone, wodę i jutro jeszcze jakieś ciekawe gazety kupie sobie na droge. Prawdopodobnie będe mieć możliwość ładowania telefonu w trasie, ale gdyby to nie działało biore również power banka. Z kasy biorę 3 waluty bo będzie pełno postojów po drodze, także aby coś na ciepło jeść biore złotówki, euro no i oczywiście funty :). W autokarze powinienem mieć najlepsze miejsce w środku gdzie będzie największa przestrzeń także może nie będzie tak strasznie.

    Tak jak pisałem, zaraz zabieram się za pakowanie torby i dziś całą noc spędze "na nogach", energetyki zakupione. Wieczorem obejrze meczyk realu z barcą a później raczej do rana będę grać w world of tanks. Chce być mega niewyspany by połowe drogi w autokarze przespać i wtedy szybciej mi minie czas :)

    Internet będę mieć przez całą podróż, do granicy po wifi, a później mam załadowane 18 giga internetu w telefonie także na pewno starczy i jutro wrzuce kolejnego posta z trasy :) #kurakberlin #kurakbarnsley
    pokaż całość

  •  

    Witajcie :) Do mojego wyjazdu do UK tuż tuż, także zaczynam akcje codzienny wpis, z którego całość stworzy poradnik dla tych co myślą nad wyjazdem do obcego państwa. Przy okazji wrzucam nowy tag #kurakbarnsley który zachęcam do obserwowania. Także od początku... Po przyjeżdze do Polski załapałem prace na tydzien czasu, zarobiłem za ten czas 700 zł i nawet proste rzeczy robiłem. Natomiast poprzedni tydzień przeimprezowałem. Byłem parę razy w sopocie , troche w morzu popływałem i generalnie sie bawiłem. W między czasie robiłem sobie zadanka na dualingo by język podszkolić oraz ustalałem szczegóły wyjazdu. Wyjazd robię w czwartek, bilet kosztował mnie 585 PLN. Co do noclegu , ustalenia mam takie, że będzie mnie kosztował łącznie 425 funtów i wzamian za to będę mieć dach nad głową do końca września :), także nie jest źle. Będąc jeszcze w Niemczech, pododawałem się do wszystkich możliwych grup Polacy w Barnsley etc, by zbadać obecny rynek, zobaczyć jak z pracą etc. To równiez polecam wszystkim co jadą do obojętnie jakiego miejsca, by rozeznać się jak na miejscu życie wygląda. Dzięki temu złapałem kontakt do jednej z agencji pracy w której mam nadzieje znajde zatrudnienie. Obecnie mój plan na wyjazd wygląda tak:

    17 sierpnia (czwartek) wyjazd busem do Barnsley
    18 sierpnia (piątek) godzina 21.55 dojazd do miejsca, prysznic i spanie po podróży
    19-20 sierpnia (sobota-niedziela) zapoznanie się z okolicą, założenie konta w banku i może jakaś imprezka na miejscu
    21 Sierpnia (poniedziałek), dzięki uprzejmości jednego z kolegów jestem na 9.50 umówiony w leeds na rozmowę o nin.
    22 sierpnia (wtorek) jestem umówiony na rozmowę o pracę w jednej z agencji która kieruje ludzi do pracy w Next, i prawdopodobnie tam znajde zatrudnienie. Ten Next to magazyn odzieżowy jak Asos, także chyba struktura pracy będzie podobna i sobie dam tam radę :)

    Oczywiście wszystko na bierząco będe tu wam opisywać.

    Co do budżetu jaki przeznaczam na wyjazd to kwota około 5,5 tys zł.
    Funty w ilosci 900 * 4,76 = 4284 PLN
    Bilet = 585 PLN
    I kupiłem sobie pare rzeczy do ubrania dodatkowo (nowe buty 200, kurtka 160 , spodnie 140)
    Do tego jeszcze 20 euro bo będę jechać 37 godzin , i euro po to by gdzieś po drodzę zjesć obiad czy cuś.

    Co też istotne, jeżeli będziecie myśleć poważnie nad wyjazdem, pamiętajcie by nie jechać za ostatnie pieniądze bo w przypadku niepowodzenia może to się zakończyć tragedią. Ja sobie zachomikowałem jeszcze ponad 5 tys PLN, by w razie jak coś nie wyszło, mógł wrócić do Niemiec.

    Także #kurakberlin przechodzi po mału do lamusa, i jeszcze raz zachęcam do obserwowania #kurakbarnsley
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20904356_1760045410690099_1731064586_o.jpg

  •  

    73 rocznica powstania Warszawskiego .. Chce w tym momencie napisać komentarz. Od małych lat interesuję się historią. Szczególnie II wojną, od młodości zaraziła mnie babcia opowiadając o tych czasach. Bardzo się irytuje na współczesne komentarze, że owe powstanie nie było potrzebne ... że to była niepotrzebna rzeź... rzeczywiście, jeżeli chodzi o militaria byliśmy mocno do tyłu, ale... poczytajcie komentarze na wykopie przy materiałach gdzie ktoś używa agresji wobec słabszej osoby. Wiele z nich jest w tonie "ale bym go zniszczył". Tam podczas powstania walczyli ludzie, co często stracili najbliższych , żone, dziecko, matke, ojca , siostre , brata w sposób brutalny. Do tego wszechobecna propaganda , gdzie nie wiadomo było czy wojna się zaraz skończy czy odwróci swe karty.Myśli brakuje co oni czuli... Ja o 17 wybieram sie na jeden z pomników, postoje parę minut w zadumie , myśląc jak to mogło wyglądać na żywo i dziękując że podnieśli rękawice. Również was zachęcam, byście szczególnie o 17 pomyśleli o powstańcach. Cześć i chwała Bohaterom. https://www.youtube.com/watch?v=6pTPMq4ZrGw #powstaniewarszawskie #warszawa #wojna #historia #kurakberlin pokaż całość

    •  

      @kurakao: Albo jedziemy logiką czyli niepotrzebne poruszenie bo zginęło mnóstwo osób niechcących powstania, powstanie było katem dla setek cywilów albo jedziemy duchem patriotyzmu, że było to piękne poruszenie ostatniego westchnienia wolności.

      W sumie podobne to jest do rozważań nad słusznością okrągłego stołu. Albo się dogadać z komunistami bez ofiar
      ale z perturbacjami w przyszłości albo cywilny przewrót ze śmiercią wielu osób ale z czystą kartą(przy zwycięstwie).
      #4konserwy #neuropa
      pokaż całość

    •  

      poczytajcie komentarze na wykopie przy materiałach gdzie ktoś używa agresji wobec słabszej osoby. Wiele z nich jest w tonie "ale bym go zniszczył".

      @kurakao: wybacz ze zaczepiam ale dosyc uwaznie czytalem rowniez TWOJE wpisy w ktorych czesto uzywales stwierdzen typu ciapaty, ciapak, ciaparito. dobrze wiesz ze okreslenia takie maja wydzwiek obrazliwy ze wzgledu na przynaleznosc kulturowa/narodowa/rasowa. stad juz tylko jeden krok do rasizmu, nacjonalizmu, szowinizmu i tym podobnych gowien. mam nadzieje ze babcia wspomniala do czego prowadzi chociazby nacjonalizm
      pozdrawiam :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Mile pożegnanie w obecnej firmie #kurakberlin

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    @kurakao: Ostatni dzień pracy w Niemczech minął. Jutro skocze do bankomatu, wypłace sobie pieniadze na wyjazd i czeka mnie już w sumie pranie, suszenie i wieczorem pakowanie. W sobote o 6 rano ruszam na trójmiasto :). Ostatnie dni miałem mało wesołe, firma mi 2 dni temu napisała że bez steue nummer wypłaca mi ostatnią wypłatę na 6 klasie podatkowej (czyli -350 euro) , dzisiaj jechałem do poczdamu by to ogarnąć w skarbówce i o dziwo wszystko załatwiłem w 10 min :) Wysłałem dokumenty do firmy, otrzymałem potwierdzenie że zostaje na 1 klasie. W między czasie zrobiłem małe rozeznanie po Barnsley czyli w miejscu do którego się udaje, przeświadczyło mnie to w opinii , że jest tam bardzo dużo pracy przy minimalnym wynagrodzeniu, więc jestem troche spokojniejszy jeżeli chodzi o wyjazd. Z @sorek jestem dogadany, że będę u niego mieszkał, także wyjazd już zaklepany w 100%. Obecnie zacząłem powtarzać sobie ANG, w dualingo wyszło ze znam język na 68% , pomyłki jedynie w teście miałem, jak ze słuchu trzeba było napisać co było powiedziane, często literówke waliłem i komputer nie zaliczał. Dostałem też filmiki, jak w tym rejonie rozmawiają i pewnie będzie problem, bo z tego filmiku słabo mowe zrozumieć https://www.youtube.com/watch?v=Qk-4de147T4&feature=youtu.be . Tak czy inaczej jadę tam pełen optymizmu że jednak się uda, w razie by było fatalnie mam gdzie wracać bo furtki za sobą nie zamknąłem. Najbliższe dwa tygodnie spędzę na nauce języka ang, oraz będę pracować przy jednym z klubów piłkarskich. Odpaliłem swoje kontakty i zarobie na bilet na Barnsley. Chciałem podjąć zatrudnienie na te 2 tygodnie co bd w PL, po to by się nie rozleniwić , bo wiem że w UK czeka mnie ciężki kawałek chleba. Od 15 sierpnia co dziennie będę wrzucał wpisy, gdzie chce z całości zrobić poradnik dla tych co myślą nad wyjazdem. Tymczasem idę spać. Dobrej nocki ! #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Kolejna wrzuta ode mnie + zapowiedź pewnej serii. Ostatni czas minął mi dosyć ciekawie, po wysłaniu wypowiedzenia w firmie o 9:00 miałem telefon z firmy, że oni mnie nigdzie nie puszczą, że jestem ich najlepszym pracownikiem i jak to tak :D Jak już powiedziałem że decyzja jest nieodwracalna, to powiedzieli że mi problemu robić nie będą (mam miesiąc wypowiedzenia, a wypowiadam z dniem 31 lipca) i dadzą za porozumieniem stron, a jak by mi w tej Anglii nie wyszło, to jeden telefon do firmy i następnego dnia jestem planowany do pracy. Bardzo miłe słowa, na które jednak zapracowałem sobie tym, że nigdy nie byłem na l4, nie spóźniłem sie do pracy, wyrabiałem normę i na żadnej hali w historii pracy u tego pośrednika nie zostałem zablokowany. Tak czy inaczej mógłbym teraz l4 rzucić ale mimo wszystko pracuje dalej do 31, bo nie ma sensu zamykać sobie furtek na przyszłość :) . Decyzje o wyjeździe podjąłem spontanicznie, mocno ważne były dla mnie warunki mieszkaniowe, które zaraz tutaj się diametralnie zmienią. Miałem wybór taki, że doszło by mi dwoje zupełnie obcych ludzi do pokoju i mieszkanie w 4 na niedużej przestrzeni, albo przejść z kumplem na "mini" mieszkanie, ale wiem że tam byśmy we dwójke się zajebli na 15 metrach kwadratowych. Co do @sorek jesteśmy na etapie że podałem mu termin przyjazdu i w jego gestii jest teraz znalezienie mi kwaterunku. Jak tylko potwierdzi lokum to kupuje bilet i prawdopodobnie 17 sierpnia będę na miejscu. Dziękuje wszystkim za prywatne informacje na temat jego osoby, jednakże napisze tu publiczne że każdy ma różne oczekiwania na temat wyjazdu na emigracje. W dużej mierze dochodzi strach i jak coś nie pójdzie po myśli to piszą że oszukujo... Ja już doświadczenie jakieś na tej emigracji mam, myśle że warunki mieszkaniowe będą spoko, bo obecnie mieszkam w 3 osoby na jednym pokoju a w 7 na mieszkaniu, tam natomiast będę mieć własny pokój. Zresztą jak będą to nawet ponure lochy, to nie jadę do więzienia i na własną rękę z czasem będzie można zmienić, ponadto przez ostatnie 9 miesięcy spałem w tylu miejscach że chyba jedynia krowia kupa na środku pokoju zrobiła by na mnie wrażenie :):) Co do samej osoby sorka, nie oczekuje od niego za wiele, bo pierwsza zasada na emigracji jest taka, że jesteś sam i musisz się liczyć z tym że nikt Ci nie pomoże. Jeżeli coś mi tam podpowie będzie super, ale jadę z przeświadczeniem że muszę liczyć na siebie i taka postawa jest najważniejsza bo nic Cie nie rozczaruje. Co do wyjazdu planuje wyjazd busem, bo dużo bagażu, akurat mam bezposrednie połaczenie do #barnsley bilet to 585 zł. Plan na wyjazd jest prosty: Przyjechać, ogarnąc wszystkie potrzebne rzeczy typu nin, konto bankowe i husaria na agencje pracy. Na ten czas już pododawałem się grup miejscowych by mieć obraz miejsca do którego się udaje. Wiem natomiast że pełno tam hal więc o pracę za minimalną stawkę jest bardzo prosto. I czas pokaże co z tego wyjdzie. Dziękuje również wszystkim co wysyłają mi zaproszenia na piwko :), Na pewno z czasem się z każdym ustawię, ale przez pierwszy okres będę mieć mocno napięty grafik by znaleźć prace, jak się to ustatkuje to życie towarzyskie odżyje :). A co do nowej serii od 15 sierpnia ją rozpocznę , opisując każdego dnia co się u mnie dzieje. Pokaże jak szybko zaaklimatyzować się w nowym miejscu i jak znaleźć pracę. Myślę że całość stworzy mocny poradnik dla osób które myślą o wyjeździe a trochę się cykają. Gdybym miał tę wiedzę jaką mam teraz, to myślę że moje początki tutaj w niemczech były by zupełnie inne. Tak czy inaczej przez ostatnie 9 miesięcy przeżyłem prawdziwy survival przez co w nowym kraju będzie mi zdecydowanie łatwiej. Najbliższy czas spędzę na nauce języka angielskiego, będę sobie przerabiać lekcje by dobrze ogarniać. Tragedii nie ma, 10 lat się tego języka uczyłem ale warto sobie wszystko przypomnieć. #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Pytanie do mirków co robią na #asos w #barnsley Otóż, za niecały miesiąc przyjadę do Barnsley i pierwsze kroki skieruje ku pracy na Asos. Obecnie mieszkam pod Berlinem no i tutaj pracuje dla tej firmy. Przeczytałem posty i zaskakuje mnie norma 165 picków na minute. Jestem po prostu ciekawy jak macie rozstawienie batchy i wielkość hali. U nas hala składa się tak jak by z 4 hal, miejsce do pickowania podzielone jest na 4 kwadraty każdy 100 metrów wzdłuż, 100 metrów w szerz i 5 poziomów. My tu mamy normę 70 pick do wyrobienia, i to się w miare robi, zależy od zlecenia bo te są różne. Np jak dostaje IWT gdzie mam 150 rzeczy w 10 alejkach to spokojnie to idzie w godzine zebrać a nawet szybciej, ale jak mam rozstrzelone 120 itemów na 5 poziomach i 4 halach, to takie coś robi się w 2h. Także pytanie jak u was batche wyglądają ? Itemy są do zebrania na małej przestrzeni , czy też po kilka rzeczy w jednym kartonie, bo podejrzewam że latać nie potraficie :) By tyle nastukać w takim czasie. U nas tak średnio w ciągu dnia, robi się około 17 kilometrów pieszo. Pozdrawiam pokaż całość

  •  

    Hejo , sytuacja się u mnie zmieniła o 180 stpopni.. przeprowadzam się do UK !. Rozkminiłem ostatnie za i przeciw jeżeli chodzi o warunki mieszkaniowe i moją przyszłość w niemczech i doszedłem do wniosku że to sie nie uda. Mam ciut kasy odłożone, to zamiast pakowac to w mieszkanie, wybrałem ze pojade do UK. Nawiązałem kontakt z @sorek początkowy start mi pomoże ogarnąć. Dziś złozyłem wypowiedzenie w firmie z ostatnim dniem miesiąca, generalnie z nadgodzinami wypłacą mi ok 2 tys euro, także na start w uk bd mieć. Zrobię sobie 2 tygodnie wolnego w PL, bo z Anglii juz nie bd wpadać tak często do Polski i będę dalej się rozwijać. Tu mam zamknięty krąg, bo nie znam na tyle niemieckiego by pójść gdzieś dalej niz magazyn, a w UK mam otwartą kartę. Czas pokaże czy dobrą decyzję podjąłem tak czy inaczej wyprowadzam się z Niemiec i trzymajcie kciuki :) #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Mam trochę czasu i w końcu się zbieram by opisać co i jak u mnie. Więc od początku: Sytuacja z pracą stabilna, dalej pracuje w tej samej zeit firmie. Wysłałem 2 tygodnie temu zgłoszenie do głównego klienta by mnie wzięli, otrzymałem odpowiedź że we wrześniu będą przyjęcia pracowników z zeit firm i jak tylko rozmowy kwalifikacyjne się zaczną to do mnie zadzwonią, także prawdopodobnie w przyszłym miesiącu będę wypowiadał umowę z obecną firmą i zostanę wchłonięty przez głównego klienta. Zrobię to tak by rozbić zeit konto na dwa miesiące by nie być stratny na podatku. Do załatwienia mi został jeszcze jeden dokument, taki numer finanzamtsnummer , który mieli wysłać po meldunku ale nie wysłali więc bd musiał się udać do poczdamu by mi go dali. Co do pracy troche denerwuje mnie teraz fakt, że już nie pracuje na nowoczesnej hali, a na starszego typu bo moją firmę wywalili z głównej hali ze względu na to że tam Klient płacił więcej zeit firmie byśmy mieli lepsze wypłaty, a zeit firma brała nadwyżkę dla siebie i jest cyrk. Na tej hali na której jestem, już pracowałem kiedyś na samym początku w firmie, ale średnio mi się tam podoba. Niby robie to samo ale sprzęt jest starszego typu i nie ma stołówki, co generalnie ułatwiało mi życie bo na nowej hali, w praktycznie tej samej cenie co robie sobie obiad, tam na miejscu mogłem go zjeść ugotowanego przez kucharza dzięki czemu oszczędzało sie czas :)

    Co do języka niemieckiego już nie mam zadnych barier by się porozumieć. Znam sporo słów przez co wszystko co potrzebuje na bierząco mogę załatwiać sam bez proszenia kogoś o pomoc. Oczywiście nie mówie płynnie ani gramatycznie dobrze, jednakże bez problemu idzie się dogadać. W nowej firmie są darmowe kursy językowe, jak już tam przejde na pewno będę stałym uczestnikiem takowych by dobrze mówić po niemiecku.

    W tym roku na urlopie praktycznie nie byłem, pojechałem jedynie do PL na 4 dni ciut odpocząć.

    Długów od 2 miesięcy nie ruszam, ponieważ musze coś zaoszczędzić na czarną godzine, póki co mam 900 euro oszczędności i szkoda że wcześniej o tym nie pomyślałem bo warunki mieszkaniowe mi się kompletnie zmieniają a gdybym miał więcej jurków to mógłbym w niedługim czasie super żyć.

    Co do mieszkania, to od początku mieszkaliśmy sobie na spokojnie, 3 polaków i 3 bułgarów. Ekipa zgrana, nikt syfu nie robił, nikt się z nikim nie pokłócił od samego początku jak tu jestem i każdy miał jakieś tam zaufanie wobec siebie. Niestety jeden z bułgarów stracił prace, i teraz jest karuzela w tym pokoju. Najpierw zarzadza wrzucił tam dwóch polaków, niby spoko , ale po tygodniu stracili robote i wrocili, teraz dał dwóch bułgarów i obydwu już nie pracuje, mają jeszcze troche srodków i szukaja czegoś, ale zaraz pewnie też wróca do bułgarii. U mnie w pokoju natomiast jeden z kolegów sie wyprowadza we wrześniu bo dostał mieszkanie ze spółdzielni. I teraz wielka niewiadoma kogo da za niego. Dużo pokoi na tym hotelowcu gdzie jestem wygląda jak menelnia, dużo osob pije hałasuje. Tu akurat gdzie jestem jest spokój porządek i nie wiadomo co będzie jak przyjdą nowe osoby. Tak czy inaczej jestem zły, bo zwalnia się w połowie września kawalerka i dostałem propozycje by ją przejąć, ale no własnie zbyt niskie oszczędności mam. Tak jak wspomniałem 900 euro a by zapłacic z czynsz + kaucje + jakoś minimalnie ją umeblować potrzebowałbym z 3500 euro. Także szanse zerowe bym to uzbierał bo zarabiam 1000 euro. Także głównie niepokoi mnie sytuacja mieszkaniowa, a poza tym żyje się spoko. W tygodniu praca, w weekend jakies spotkania towarzyskie, akurat dzisiaj bd siedział sam bo większość wiary pojechała rodzine w PL odwiedzić, ale np pod koniec lipca wybieramy się dużą grupą na mecz herta - liverpool. I tak to się kręci :)

    Następny wpis myśle że dodam we wrześniu jak już będe w nowej pracy.

    Pozdrawiam :) #kurakberlin #berlin
    pokaż całość

    •  

      @Hertha: Wiem że można to na raty rozłożyć, jednakże środki jakie potrzebowałbym były by nie wystarczające i na to. Lokalizacja chaty fajna, bo dalej bym nie musiał dojeżdzac komunikacja do pracy, mógłbym rowerem czy też pieszo. Ale no pewnych rzeczy nie przeszkocze. Na teraz ustaliłem z kumplem że 1 września przenosimy się na pokój na hotelu gdzie jestesmy. To jest takie małe mieszkanie Pokój połaczony z kuchnia i łazienka) Dalej to samo bd płacić, a poprawi się trochę konfort życia . A zmieniając temat @Hertha , będziesz szedł na mecz z liverpoolem ? pokaż całość

    •  

      @kurakao: Jak bedziemy mieli bilety (2szt) to tak, idziemy z TZ.

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Hejo, wczoraj miałem dosyć śmieszną sytuacje. Otóż wieczorem siedziałem w salonie, i wpadł taki bułgar co mieszka na mieszkaniu pogadać. No i gada, że wszędzie w robocie, czy na mieszkaniu słyszy słowo kurwa i was ist kurwa ? No to mu mówie że to jest bardzo ciężko wytłumaczyć , ponieważ te słowo ma tak wiele oznaczeń ile jesteś w stanie sobie wyobrazić. Co do genezy, te słowo oznacza osobe trudniącą się w prostytucji, ale ma zastosowanie w wielu dziedzinach zycia. Duzo osob uzywa tego slowa jako przecinek, by podreslic "waznosc" sytuacji o której opowiada np ide sobie do sklepu i k... widze jak płonie budynek. Lub jak się potkniesz np na drodze i powiesz o k... to inny polak doskonale zrozumie w jakiej sytuaji się znalazłes. Tego slowa tak naprawde mozesz uzywac do wszystkiego, jak nadejdzie poniedziałek i wstaniesz rano i powiesz sobie w myslach, o k... 5 dni do weekendu to zrozumiesz ze sytuacja jest niewesoła, ale w czwartek jak sobie pomyslisz o k.. jutro już weekend, wtedy te słowo podkreśli Twoje zadowolenie z tego faktu. Tak czy inaczej nie naduzywaj tego słowa bo to świadczy o złym wychowaniu. I generalnie by w pełni zrozumieć geneze tego słowa, musiałbyś się w PL urodzić bo co bym nie powiedział to do końca Ci tego słowa nie wytłumaczę :D Trochę się pośmieliśmy z tego i wsio :) #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Nieźle w Pl się dzieje, obserwuje od niedawna i matce Daniela chyba dziecko zabrali a ta yolo ^^^^^ skąd to się wzięło i kto to dotuje hehe #kurakberlin

    źródło: fromapp.jpg

    +: Freakz, W..................m +5 innych
  •  

    Taka krótka wrzutka, siedze w pokoju, ktoś puka. Otwieram 3 ciaparitto i mi gada gość, że jeden bedzie tu mieszkać, a ja masz schlüssel ? A ten ze nie, to spierdalaj, i spi na korytarzu xP #kurakberlin

  •  

    Witam,

    Dziś tam jedna osoba o mnie wspomniała, że sie nie odzywam, to w sumie napisze parę słów. U mnie generalnie nic się nie zmieniło w ostatnim czasie, cierpliwe dalej pracuje. Plus jeden jest taki, że na nowej hali jest bardzo dużo pracy i w tym miesiącu będę mieć praktycznie całe konto nadgodzin wypełnione, a co za tym idzie za miesiąc dostane wyplatę już o jakieś 200 euro większą , i mi się troche sytuacja polepszy, bo tak już powinno być zawsze. Pojawiła się możliwośc, że już w sierpniu przejdę do głównego klienta, nic pewnego więc póki co tego nie pisałem. Jak mi się to uda to to wtedy wszystkie problemy znikną, bo skasuje jakieś 5 tys euro w półtorej miesiąca na tym przejściu. Tak czy inaczej , w przyszłym tygodniu jadę na 5 dni do Polski, krótki urlop i jak wrócę to złoże aplikacje do głównego klienta i zobaczymy co dalej :), jak będą konkrety to napisze :) Z takich milszych dla mnie akcji, to w weekend byłem w Holandii, znajomi wpadli sobie na pomysł by pojechać do kofika do holandii i że mają jedno miejsce wolne i czy nie chce ruszyć, no to pojechałem , bo jeszcze w holandii nie byłem :) A tak to leci po mału, chociaż teraz naprawdę dużo pracuje. W sumie od poniedziałku do piatku plus 2 soboty w miesiacu. Także, jedyne niedziele wolne i jakieś dni świąteczne. Jak by co to ja na Wykopie prawie codziennie jestem, coś ktoś chce wiedzieć może śmiało pisać. Mi jak się przydarzy coś ciekawego to też zawsze naskrobie. Dobrej nocki :) #kurakberlin pokaż całość

  •  

    Krótka przygoda o niemieckim Banku: Posiadam od początku pobytu w Niemczech konto w Postbanku. Jest to PrivatKonto Giro Plus. I tak przez pół roku byłem jego użytkownikiem. Wczoraj postanowiłem wybrać się przez pracą do banku wypłacić pieniądze na życie i pierw zalogowałem się do banku online sprawdzić ile mam środków. A tam piękny komunikat po niemiecku "Keine Konten vorhanden" Mówie, oho to oznacza kłopoty. No nic, przeszedłem się do banku, wrzucam kartę do bankomatu klikam 100 euro wpisuje pin, i bankomat ładnie kartę zjadł i wyskoczył napis by się zgłosić do placówki banku. Także ustawiłem się w kolejce gdzie jak to w posbanku obsługują same roboty ponad 60 lat i żadna kobita nie mówi po angielsku. W końcu moja kolej, zagaduje mówię co i jak , kobieta oczy jak 2 euro i nic xD Ale akurat za mną była babka co dobrze po angielsku rozmawiała i została tłumaczem. Mówie że nie mogę się na konto online zalogować, że bankomat zjadł mi teraz karte i że chce wybrać pieniadze na dowód. W odpowiedzi że spoko, ale nic nie zdziałamy bez numeru konta ^^. Wczoraj już było za późno bym obrócił drugi raz do banku, gdyż na 14 musiałem iść do pracy. Dziś z rana poleciałem znów z numerem konta. Akurat obsługiwała mnie ta sama babka , zadzwoniła gdzieś do centrali po czym wzięła jakąs kobiete z investingu , bo jedyna umiała angielski i mi mówią, że moje konto zostało zamknięte 21.04. Powodu to oni nie znają i w sumie nie wiedzą czemu. Że jak chce być w postbanku to musze otworzyć nowe konto. Na koncie na ten dzień zostało 77.98 euro i oni mi tego nie mogę wypłacić, jednak dali mi druk bym wpisał nowy numer konta, to mi te pieniądze przeleją. Ja na co, co z pieniędzmi które na te konto były wysłane z mojej pracy po terminie 21.04, a Ci że te pieniądze wrócą z powrotem do firmy.... I było spore ryzyko że będę musiał opuścić prace i obecne miejsce zamieszkania, gdyż u mnie w firmie główna wypłata jest 15 , ale rozliczenia robią z początkiem miesiaca. I jak by mi już rozliczenie zrobili i pieniadze były by księgowane na numer konta z Postbanku to bym nie miał za co chaty opłacić. Na szczęście nie zrobili rozliczenia i wyślą mi na nowe konto , które jutro założe w sparkasse. Także tak o to dzięki temu Bankowi zostałem totalnie bez środków ;) No nic, czas sie zbierać do pracy. Pozdrawiam i jak coś będę wiecej wiedział odnośnie tej sytuacji to dam znać.

    #kurakberlin #berlin #niemcy
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika kurakao

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (5)