•  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, potrzebuję małej pomocy. Niedawno zaręczyłam się z moim #niebieskipasek. Mieszkamy w innym mieście niż rodzinne, obydwoje jesteśmy z tego samego miasta. Zawsze wracaliśmy każde do swojego domu rodzinnego. Po zaręczynach pojawił się mały zgrzyt, bo niebieski naciska, żebym nocowała u niego, na co ja nie chcę się zgodzić. Uważam, że skoro nie jesteśmy małżeństwem, nie mamy dzieci to naturalne, że skoro jadę w odwiedziny do domu, to tam nocuję. Wiem też, że rodzice będą mieli obiekcje, bo już prawie w ogóle nie będę się z nimi widywać. Miał ktoś podobny problem w #zwiazki? Jak to rozwiązaliście? #rozowypasek #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    #problem dzisiaj zadowolony i gadający. Dostaje małe porcje jedzenia 4x dziennie.
    Mieszka u mojej mamy w salonie, wolałam go odizolować od #wacik a ona ma duży dom. Dzisiaj tam byłam o 6:30, celem pomiziania i nakarmienia.
    Matka nazwała go Capuś od tego, ze śmierdzi niemiłosiernie, naprawdę wchodzi się do domu i wali śmietnikiem, ropa, syfem, wszystkim co urocze.

    Dziekuje za wsparcie i ciepłe słowo, zaraz wam wrzucę jakis filmik na którym jest najmniej mojego gadania.

    W komentarzach zdjęcia jego obecnego stanu, bardzo ciezko nie dotykając go za bardzo pokazać wam co on za makarene ma na tej szyi.
    Ja przyjęłam zastrzyk na tężec i właśnie siedzę w poradni chorób zakaźnych celem oceny czy powinnam przyjąć szczepionkę na wściekliznę.
    Zaraz jakoś może z telefonu zawołam pulsujących poprzedni wpis.
    #koty #pokazkota #kot #smiesznypiesek
    Jakby ktoś chciał pogadać w czasie kiedy tkwię tu czekając na lekarza to chętnie ;)
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Co naprawdę warto zwiedzić/odwiedzić w Burgas w Bułgarii? Ewentualnie gdzieś w okolicach/miastach obok jakby się wypożyczyło samochód? Jakieś ładne widoczki/atrakcje/restauracje? Ktoś coś może polecić? :)

    #podroze #podrozujzwykopem #bulgaria #wakacje

  •  

    Ehh... Mirabelki, Mirki. Powiedzcie mi, czy to ze mną jest coś nie tak? Człowiek naiwnie używa tej apki zwanej #tinder z nadzieją, że może pozna kogoś "normalnego", bez kija w tyłku, a dostaje na twarz tym "czymś". Czy serio większość dziewczyn/kobiet w dzisiejszych czasach tak się zachowuje?

    #zalesie #logikarozowychpaskow #cotusieodpierdala pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20180617-220304.png

  •  

    Jak ja kurwa nienawidzę współpracować z różowymi....

    Wysyłam babie dostęp do projektu. Piszę jej WYRAŹNIE KURWA żeby nie patrzyła na DRUGĄ część bo jest nie dopracowana i jest to tylko szkielet na razie. Żeby zobaczyła pierwszą część i napisała swoje uwagi / sugestie.

    To ona do mnie pisze że DRUGA CZĘŚĆ jej się nie podoba i dlaczego to tak jest i żebym to zmienił. A o pierwszej części nie napisała nic.

    JA PIERDOLE KURWA MAĆ
    pokaż całość

  •  

    17 czerwca 1992 r. o ósmej rano w Warszawie otwiera podwoje pierwsza w Polsce restauracja McDonald's. Wtedy to było wydarzenie, wszyscy przyszli na róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, by poczuć powiew Zachodu. Przed pierwszym lokalem McDonald's w Polsce, przy ul. Marszałkowskiej 124/136, ustawiła się długa kolejka. Wstęgę przeciął Jacek Kuroń, minister pracy i polityki społecznej.

    Projekt kryształowego pałacu McDonalda ze szkła w profilach aluminiowych powstał na przełomie 1989/90 w pracowni Kazimierski i Ryba Architekci. Został dostawiony do bocznej ściany Domu Towarowego Sezam. W dniu otwarcia ustanowiony został rekord świata w liczbie sprzedanych hamburgerów, dokonano 13,3 tys. zamówień.

    Pamiętacie ceny? ;)
    Big mac za 25tys. zł, duże frytki za 10tys. zł, lody za 10tys. zł, coca-cola za 11tys. zł i kawa za 6tys. zł.

    Źródło: Warszawski Zaułek

    #historiajednejfotografii #fotohistoria #ciekawostki #historia #brusilow12
    pokaż całość

  •  

    Ale mi się przypomniało nagle, jak moja babcia kiedyś często cisnęła mi porównując mnie do wnuczki jej przyjaciółki, że hurr durr, ona to dostaje same piątki, czerwony pasek zawsze na świadectwie, konkursy wygrywa wszelakie, taka grzeczna jest, ułożona, ona to będzie na pewno w przyszłości lekarzem albo prawnikiem, a Ty to się nie uczysz, jedynki dostajesz ciągle i w ogóle jesteście strasznymi dziećmi, nic nie pomagacie (ja i brat)!

    No i faktycznie poszła na prawo, ale nie to jest istotne. Tylko to że dziewczyna była z dobrej rodziny, matka lekarka, ojciec nie pamiętam, ale mieli sporo kasy no i w ogóle żyli ze sobą xD dostawała kieszonkowe, kasę na swoje zachcianki, mieszkali w bardzo ładnym mieszkaniu w nowo wybudowanym bloku na naszym osiedlu i jeszcze jedynaczka.

    Tymczasem ja dziecko z rozbitej rodziny dwóch potężnych alkoholików (mama zmarła z przepicia, ale tak na marginesie jak była trzeźwa to była bardzo kochana), z ojcem nie mieszkałam od bodajże roczku, brat patus, okradał jakieś dzieciaki na osiedlu z kolegami, poszedł siedzieć za sprzedawanie marihuanen, a teraz siedzi gdzieś uzależniony i zaćpany od dopalaczy, nienawidzący mnie po tym jak próbowałam mu pomóc z tym. W domu ciągle jakieś krzyki, kłótnie, przepijanie ostatniej kasy pod koniec miesiąca. W sumie wtedy babcia właśnie od tej przyjaciółki pożyczała kasę żebyśmy mieli co jeść.

    Faktycznie wtedy jakoś nie myślałam o swoim rozwoju, ambicjach i szkole, miałam zawsze pełno zagrożeń, sporo wagarowałam, no ale jakoś przechodziłam z klasy do klasy. Bardzo dziwne te moje priorytety były, nie?XD

    No ale później gdy mama zmarła ogarnęłam się w ostatniej klasie liceum, zaczęłam się uczyć, nadrobiłam wiele zaległości, średnia na świadectwie 4.2, maturka zdana nawet ładnie, poszłam na studia i skończyłam z tytułem mgr (gównokierunek ale zawsze coś, za gimbazy i przez większość liceum nawet przez sekundę nie przyszłoby mi do głowy, że kiedyś będę cokolwiek studiować). Obecnie programistka samouk, jeszcze nie 15k ale może kiedyś ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i żyję sobie szczęśliwie z cudownym niebieskim, niczego mi nie brakuje.

    Ogólnie babcie bardzo kochałam, dużo się poświęcała, pomagała mi w życiu no i wychowywała tak naprawdę, ale jak sobie przypomniałam te teksty przed chwilą po tym jak zobaczyłam jak ta dziewczyna wrzuciła zdjęcie na fb z jakiegoś wykładu dla przyszłych prawników, to mnie to rozjebało po prostu xD No jakoś musiałam z siebie to wyrzucić i to że w sumie jestem dumna z siebie i tego jak moje życie się potoczyło mimo paru przeciwności.

    #chwalesie #rodzina #patologiazmiasta #truestory
    pokaż całość

    •  

      @dzieju41: Dzięki! :) Jasne, że miała rację z tym, że po prostu w tych gorszych czasach nie myślałam o tym by się uczyć i dojść do czegoś w życiu. W sumie dużo zawdzięczam mojej przyjaciółce, na szczęście w przerwach od spotykania się z patologicznymi Karynkami widywałam się z nią, później już głównie z nią. Dziewczyna bardzo mądra, inteligentna, ambitna, z dobrej rodziny. Teraz studiuje w jednej z topowych uczelni na świecie w Szwecji. Mój autorytet <3 pokaż całość

  •  

    Jaki największy dostaliście wpier@l od starych i za co? Bo ja o dziwo najmocniej dostałem za nic.

    Mój stary wrócił pewnego dnia najebany samochodem i nie trafił do garażu, rozwalił cały przód no i garaż też. Był tak pijany, że nie pamiętał tego. Rano obudził mnie cios w szczękę, skończyło się gipsem na prawej ręce i kimaniem u kumpli przez dwa tygodnie. Ubzdurał sobie, że to ja w nocy jeździłem.
    Najgorsze, że matka wiedziała, że to ojciec, ale słowem się nie odezwała. Mimo, iż kontakt z rodziną utrzymuje minimalny to doszły mnie ostatnio słuchy, że do dziś opowiada kumplom jakiego to miał durnego syna co mu garaż i samochód skasował. Przeprosin od matki nie usłyszałem nigdy.
    #zalesie #rodzina #pytanie #patologiazewsi
    pokaż całość

    •  

      @lakukaracza_: Uhhh jak ja nienawidzę takiego podejścia "ale my przecież nic nigdy złego nie zrobiliśmy, o co chodzi w ogóle?"... Kojarzy mi się to z moim bratem ćpunem, który wyleciał do mnie i mojego niebieskiego kiedyś z nożem najebany i naćpany dopalaczami i chciał nas pochlastać, a teraz ma czelność czasami się do mnie odzywać i prosić o pomoc np. pieniądze czy jakieś pierdoły. I pisze do mnie jakby nigdy nic się nie stało. Oczywiście ja kontakt zerwałam całkowicie i jedynie odpisuje jak napisze "ej jesteś? mam sprawę" żeby tylko dowiedzieć się o co mu chodzi. pokaż całość

    • więcej komentarzy (91)

  •  

    @Moderacja dlaczego u mnie na profilu w miejscu gdzie są moje "popularne tagi" pojawiają się tagi, które używałam parę lat temu, na początku mojej przygody z wykopem? I żadnych, których faktycznie używam obecnie? xd

  •  

    Mirki co się tu odjebało... Słowem wstępu: wynajmujemy z niebieskim mieszkanie na zamkniętym osiedlu gdzie znajdzie się na pewno paru bananowych ludzi, ale nie było wcześniej żadnych akcji wartych opisania.

    Sobota, punkt 8 budzi mnie na pełny regulator saksofon. Niebieski wstaje zobaczyć co się odpierdala i idzie na balkon, a tam kurwa na tarasie pod nami stoi gościu z saksofonem i stojakiem na nuty, a przy stoliczku siedzi sobie parę osób i jedzą śniadanie XD Najwyraźniej jedna z osób ma urodziny, bo grał na początku "sto lat". No i tak napierdalają do tej pory z przerwami. Słychać to głośno nawet przy zamkniętym oknie, także sobie dzisiaj nie pospałam...

    Nie wiem czy ja jestem jakaś dziwna, ale dla mnie to jest kurwa mega pojebane i absurdalne XD Debile kupili sobie spore mieszkanie w bloku na zamkniętym, powtarzam ZAMKNIĘTYM osiedlu i muszą pokazać ŻE SĄ KURWA KIMŚ, SĄ KIMŚ KURWA!!!

    XDDD

    #niewiemjaktootagowac #patologiazmiasta #polakicebulaki #polakibiedakicebulaki #podludzie
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Słuchajcie, znalazłem się w sytuacji pomiędzy przysłowiowym "młotem" a "kowadłem". Otóż sytuacja wygląda tak, że po śmierci moich rodziców dostałem od nich spory spadek - na tyle duży, że stanowił 80% ceny zwykłego mieszkania w dużym mieście. Tak się złożyło, że akurat miałem sporo oszczędności więc kupiłem sobie mieszkanie za moją kase + spadek. Moja siostra wraz ze swoim mężem dostała w spadku dom rodzinny na wsi moich rodziców - dom całkiem spory,z ogródkiem ale mający swoje lata, wymagał generalnego remontu(stare instalacje elektryczne, okna, popękane ściany). Ogólnie mówiąc moja siostra nie była zbyt zadowolona z woli rodziców, ale nie miała do mnie pretensji ani nie było żadnych sporów. Po prostu nasze relacje zawsze były bardzo dobre ale po śmierci rodziców stały się bardziej chłodne-przeciętne niezbyt zażyłe aczkolwiek odwiedzaliśmy się co jakiś czas i normalnie rozmawialiśmy.

    Po roku od śmierci rodziców wziąłem ślub z dziewczyną, z którą byłem w związku 3 lata i obecnie jesteśmy dwa lata po ślubie. Ostatnio była rocznica śmierci moich rodziców więc wpadłem na kolację rodzinną do domu siostry wraz z małżonką. Myślałem że temat spadku jest już zakończony ale jednak się myliłem. W pewnym momencie rozmowa zeszła na tematy mieszkań właśnie i moja żona parę razy wypowiedziała się w pewien prowokujący sposób, mianowicie powiedziała coś w stylu "w moim mieszkaniu mamy gorzej bo mniej miejsca wy tutaj na wsi macie ciszę, spokój i sporo luzu" mając oczywiście na myśli nasze mieszkanie. Na to moja siostra zareagowała słowami, że nie dom nie jest jej tylko mój. Moja żona obrażona zwróciła jej uwagę, że nie życzy sobie takich komentarzy od niej bo miała wkład własny w moje mieszkanie, dokłada się do rachunków i pomagała w remoncie(malowała ściany). Siostra kontynuowała mówiąc, że nie wypada jej tak mówić skoro to ja zapłaciłem w całości za zakup a wypowiada się o moim mieszkaniu i rządzi się jakby to było jej własne a nie moje mieszkanie. Wtedy ja również upomniałem siostrę że chyba przesadza no i rozpętała się inba. Tyle jadu co się wylało to nawet w żadnym gnieździe węży nie uświadczycie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°).

    No i ogólnie mówiąc mam lipę bo moja różowa rzeczywiście trochę przesadza - owszem mieszkamy razem w moim mieszkaniu, które traktuje jak nasze wspólne i nie mam z tym problemu tak samo moja różowa, oboje traktujemy mieszkanie jak nasze wspólne. Ale w sposób jaki powiedziała to podczas obiadu rzeczywiście był lekceważący w stosunku do mnie i bardzo prowokacyjny.

    Tak więc po inbie wrócilśmy do domu i na spokojnie zadzwoniłem do siostry i powiedziałem jej, że ma przeprosić moją różową i ma nie mówić takich chamskich komentarzy i ze względu na to, że jest moją rodziną daje jej drugą szansą. Wykrzyczała mi w słuchawkę żebym nie był "frajerem" i nie dał się skubać na kasę. Kontakt definitywnie urwany.
    Następnie powiedziałem żonie aby nie wypowiadała się w taki sposób, jakby to mieszkanie było "jej" lecz mówiła "wspólne/nasze". No i kolejna inba i stwierdziła że powinienem przepisać na nią połowę mieszkania skoro jesteśmy po ślubie bo dopłaca mi do rachunków i mieszkamy jak we wspólnym więc niech będzie tez na papierze.

    A ja po tej sytuacji mam szczerze dość obu różowych i ich #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    Napisałem siostrzeńcowi po angielsku opis ulubionego filmu, tak na pół strony. Nauczycielka stwierdziła, że za długie i postawiła mu pałe xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD. Polska szkoła w pigułce kurwa

    #bekazpodludzi #gownowpis

    •  

      @ciachostko: Podejrzewam, że to było pewnie na podobnej zasadzie jak ja kiedyś zrobiłam na niemiecki. Poziom jaki mieliśmy to może był A2 i mieliśmy napisać w domu parę krótkich, prostych zdań na jakiś tam temat z wykorzystaniem czegoś tam, co właśnie się uczyliśmy na lekcji. A ja poprosiłam kolegę, który był bardzo dobry z niemieckiego o przetłumaczenie mi paru zdań, które sobie wypisałam po polsku. No i oczywiście też dostałam pałę i do poprawienia. Jakoś wcale mnie to nie dziwi xD pokaż całość

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Pare osob pytalo gdzie we wroclawiu i jak, to oglaszam, ze wlasnie wybieliłem zęby ( ͡° ͜ʖ ͡°). Krucza 2a Stomo.pl 200 zł usunięcie kamienia + 1200 zł wybielenie za pomocą perparatu i lampy. Zabieg trwał 2 godziny był bardzo męczący (nakładka w buzi, preparat szczypie i boli, ciezko przelykac sline), nieprzyjemny, bolesny. Efekt jak na załączonym zdjęciu. Po samym zabiegu zeby nadwrazliwe mocno (bolesne uderzenia jakby prąd przechodził). Generalnie nie spodziewalem sie, ze bede tak cierpial. No ale chyba warto było. Chociaz spodziewalem sie, ze siekacze beda jak u gwiazd hollywoodu ale sie okazalo, ze to sie jeszcze bardziej skomplikowanym zabiegiem i drozszym robi. ugh. Teraz jeszcze tinder i jazda.
    #zdrowie #wroclaw #zeby #wygryw
    pokaż całość

    źródło: zeby.png

    •  

      W sumie jeżeli ktoś się skusi na paski po czytaniu moich komentarzy to ja dodam jeszcze, że ja przed tym byłam u dentysty by ogarnąć sobie ewentualne ubytki, a potem jeszcze zrobiłam higienizację by osiągnąć lepszy efekt (piaskowanie, usuwanie kamienia, fluoryzacja). Raczej nie polecam tego robić jeśli ktoś ma popsute zęby.
      Jeszcze chyba warto dodać, ze ja zawsze miałam problem z nadwrażliwością na ciepło i zimno i nie zauważyłam tutaj pogłębienia problemu przez paski, jedynie ból był przez jakieś 2-3 dni po kuracji (niestety jest to taki ból że przeszkadza w spaniu ale to mija całkowicie i moim zdaniem dla takiego efektu warto jeśli ktoś ma takie kompleksy w tej kwestii jak ja miałam) pokaż całość

      +: tymeek, Zwid
    •  

      @SH91: to nie jest kwestia dbania o zęby, wiele ludzi ma naturalnie żółtawy odcień zębów (co podobno oznacza, że są mocniejsze)

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    To uczucie gdy twoi rówieśnicy kupują kosze pełne pampersów i żarcia na weekend, a ty gierki i piwerko XD

    pokaż spoiler Ps. Kocham gry w pudełkach

    #gry #konsole #ps4

  •  

    Mam pytanie odnośnie #babel. Pewnie jest strasznie trywialne i nie mogę nawet znaleźć odpowiedzi w necie. Mam już przekompilowany plik z kodem z es6 na es5 tak by działał też na ie11. No i co dalej mam zrobić? Zamienić po prostu w htmlu src z plikiem do jsa na ten przekompilowany, czy użyć czegoś by ten kod był używany tylko na ie, a na normalnych przeglądarkach mój es6? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Jeszcze drugie pytanie: jak wrzucam kod na githuba to tam uwzględniać także te pliki typu package.json, .babelrc czy to pominąć?

    #naukaprogramowania #webdev #javascript #frontend #programowanie #jebacinternetexplorer
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lady_katarina

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.