Patrzysz, ale nie widzisz

  •  

    Miesiąc bez słodyczy i właściwie cukru jako sztucznego dodatku do żywności, polecam, zamierzam kontynuować.
    Nie wiem czy schudłem bo nie mam wagi, bardziej chodziło o brak kontroli nad obżarstwem.

    #rozwojosobisty #slodycze #chwalesie XD

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-08-14-15-56-10-340_com.rstudioz.habits.png

  •  

    jako ze dzisiejszy dzien jest chujowy, moze ktos tu mi podpowie co mam zrobic.

    Na ogol zjebalem i powiedzialem swojej przyjaciolce o jedno slowo za duzo ostatnio, bylem troche wypity. Zablokowala mnie na wsszystkich serwisach i zablokowala moj numer.
    Chce z nia pogadac i to wyjasnic ale juz od 2 dni nie mam jak sie z nia skontaktowac. Wiem ze dzis bedzie wracac do domu ok. 22. Co mam zrobic czekac na nia przed dzwiami i probowac pogadac czy olac temat i czekac az jej sie odwidzi o mnie odblokuje?

    Strasznie mi na niej zalezy i wiem ze jej na mnie tez, mielismy lepsze i gorsze momenty ale zawsze umielismy sie dogadac, a tu taka blokada :O Bardzo przez to cierpie....

    #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja różowa z którą jestem prawie 3 lata chodzi przybita od środy, oczy ma podkrążone, nic nie chce powiedzieć, jak się jej pytam co się stało to mówi że nic... minę ma jakby zdiagnozowano u niej raka, wczoraj dzwonił do niej brat, patrzę po chwili a ta siedzi i gada z nim zamknięta w łazience. Wkurza mnie takie coś, zawsze myślałem że w związku powinno mówić się o wszystkim. Wczoraj siedziała u przyjaciółki 3h, jakby jej wszystko wygadała a mi nie to nie wiem co bym zrobił. Jakieś protipy?
    #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    Czy w związku powinno się o wszystkim rozmawiać?

    • 126 głosów (86.30%)
      Tak
    • 20 głosów (13.70%)
      Nie
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Powiedziałabym, że nawet umiejętność rozmawiania ze sobą i zrozumienia siebie to połowa sukcesu. Jeśli rozmawisz z kimś i dzielisz się swoim prywatnym życiem, a więc i problemami to znaczy, że w jakiś sposób mu ufasz, czujesz się rozumiany, liczysz się z czyimś zdaniem i chcesz od tego kogoś rady/wsparcia/bycia obok i wiesz, że to dostaniesz.

      Ja tak samo jak @Zielona_Beczka bym się zastanowiła na Twoim miejscu jak Ty przyjmujesz do wiadomości jej problemy. Kobiety czesto gęsto mają problemy, które z boku wyglądają błaho, może nawet infantylnie z pkt widzenia mężczyzn i jesli reagujesz machaniem ręki i mówieniem "przestań, to głupoty jakieś, po co sie przejmować" po czym wracasz do komputera to nie oczekuj, że staniesz się jej powiernikiem.

      Nie wiem jaki ona ma charakter, ale sam powinieneś wyczuć czy lepiej ją podejść w sposób delikatny czy raczej stanowczy i niedający wyboru. Najoczywistszą opcją jest posadzić ją i powiedzieć, że się martwisz i chcesz wiedzieć co się dzieje, a jesli Ci nie powie to obdzwonisz brata i przyjaciółkę i faktycznie to właśnie zrobić jesli nie będzie chciała wydusić z siebie słowa. Cokolwiek by to nie było to zapewne z bratem czy przyjaciółką o tym rozmawiała, z Tobą nie, a to chyba Ty powinieneś być tym pierwszym, do którego zwraca się z problemem, dlatego nie czekałabym aż ją najdzie na zwierzenia tylko rozmawiała jak najszybciej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Miłość, związek jest celem życia czy dodatkiem do niego? Jak uważacie?
    #milosc #zwiazki #filozofia

    •  

      @KubekMleka: nie określiłabym miłości jako cel ani jako dodatek do życia, a jako potrzebę każdego człowieka. Chęć kochania i bycia kochanym jest w nas wbudowana, ale możemy do tej potrzeby podejść w dwojaki sposób. Można się oszukać i nauczyć żyć bez niej mimo, że wiąże się to z pewnymi negatywnymi konsekwencjami, a można uczynić z niej cel życia co również niesie ze sobą różne skutki w zalezności od doświadczeń.

    •  

      @kurde-moje-pole: mam tu na myśli samotność, frustrację, gniew skierowany na płeć przeciwną, obniżona samoocena i tym podobne, które towarzyszą w momencie kiedy człowiek tej miłości nie dostaje. Właściwie trzeba by było się zastanowić kto tak naprawdę wybiera życie bez miłości i czy faktycznie ma ten ktoś wybor czy raczej jest to podyktowane nieudanymi relacjami, a wybór jest narzucony.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Ale dobre, dobrze ze różowa nie jest głodna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    #muzyka #narkotykizawszespoko #feels

    pokaż spoiler A tu jak ktoś woli oryginał - https://m.youtube.com/watch?v=i-znahZxbN4

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Sluchajcie, obracam sie w bardzo zenskim towarzystwie. Generalnie niby milo, niby fajnie, ale jak przyjdzie moment dyskusji to kazda chce byc madrzejsza + jakakolwiek krytyka czy konstruktywna, czy nie, jest okraszona zlosliwosciami. Nie mam opcji nie zadawac sie z tymi ludzmi, takze to odpada. Moje pytanie brzmi: jak nie przejmowac sie tymi zlosliwosciami? Niestety, ale mam tedencje do przejmowania sie takimi rzeczami.
    I kolejne pytanie, juz poza watkiem: Czemu tak jest, ze ktos ma wywalone, nie liczy sie z tym, ze kogos urazi? Z czego to wynika? Z pewnosci siebie czy brakiem w empatii?
    #psychologia #pytanie #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @Rea_Achillea: to nie tylko kobiety tak mają, że chcą mieć rację podczas dyskusji. Mężczyźni robią to samo. Człowiek jest takim stworzeniem, że broni swoich racji/przekonań/zdania na jakiś temat. Najgorzej jednak jak zaczyna brakować argumentów, a zaczynają się wycieczki personalne. Wtedy złośliwość świadczy, że nie wiedzą jak bronić siebie i tego co mówią. Niestety, ale chyba jedynym wyjściem z takich sytuacji jest nieporuszanie drażliwych tematów, a jesli rozwinie się jakiś temat nie kontrargumentować. Z drugiej strony jeśli ruszają Cię takie złośliwosci sypane przy dyskusjach to może warto by było nie być tak asekuracyjną i tym bardziej wyrażać swoje zdanie aby budować odporność na takie uwagi? Do wielu rzeczy człowiek jest się w stanie przyzwyczaić jesli jest wystawiany wystarczająco często na ich działanie. Być może w Twoim przypadku by to zadziałało.

      Z czego biorą się uszczypliwości i docinki? Z braku pewności siebie w takich sytuacjach zagrażających ego i chęci podbudowania go. Jeśli człowiek chce się wybić na innym człowieku to własnie działa w taki sposób. Jego tok rozumowania działa na zasadzie: dowalę jej/jemu, wyjdzie na moje, a moje jest mojsze niż Twojsze xd Jesli ktos jest złośliwy to nie zalezy mu na wygranej merytorycznie dyskusji, tylko na zaznaczeniu swojej przewagi nad rozmówcą.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    szukam kogos kto zna się na ocenie zdjęć rtg pantomograficznych zębów.

    reszta zdjec https://www.wykop.pl/wpis/34278063/zdjecie-pantomograficzne-zebow-czy-ktos-pomoze-w-o/

    bolą zęby po prawej stronie, od 5 do 8mek i gorna trojka

    #dentysta #lekarz #zeby #pytanie #kiciochpyta pokaż całość

    źródło: DSC_0252.JPG

    •  

      @Ambiwalentnik:

      to ja tak nie mam. u mnie bol jest stały ale niezalezny od temperatury i zgryzu, a to dlatego ze to tylko prochnica zaraza zeba.

      Tylko, powiadasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      na milion procent?

      na milion nie, ale tak mi się wydaje, że o tym rozmawialiśmy

      nie rozumiem tego toku, ale i nie muszę:) dla mnie liczy sie tylko efekt. ma byc dobrze. starania mozna docenic u malego dziecka, a nie u fachowca ktoremu sie placi:)

      hm.., ale u mnie efekt był taki jak trzeba - ząbek ocalony, nie boli i jest wyleczony. Tak miało być i tak jest.
      pokaż całość

    •  

      @Ambiwalentnik: nie sądzę xD i chyba źle się zrozumieliśmy... Ja nie wiedziałam o jakiejkolwiek innej metodzie leczenia mojego zęba. Gdybym wiedziała o innej, mniej bolesnej to na pewno bym ją wybrała. W tamtym momencie jednak zdałam się na lekarza. Swoją pracę wykonał dobrze, bo do tej pory mnie nie boli ząbek, ale swoje wycierpiałam. Jesli masz szansę uniknąć bólu to jasne, że dopłać te parę zł.

      tylko bo poki co i oby przez weekend nie bylo bolu ostrego, bo pomocy nie dostanę nigdzie

      nie jestem pewna, ale jest chyba coś takiego jak nocna pomoc stomatologiczna. Sprawdź sobie czy widnieje coś takiego w Twoim mieście. Tak w razie wu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirabelki i Mirasy. Nie będę się użalał nad sobą, ale znalazłem się na życiowym zakręcie i albo się ogarnę i wyhamuję albo wylecę na margines. Po stracie bliskiej osoby powoli zacząłem wkraczać na ścieżkę alko (wcześniej byłem bardzo na anty). Później kilka nieudanych związków, ostatni, dzięki któremu różowa wraz ze swoją rodzinką jeszcze bardziej mnie wciągnął w to gówno. Wyjechałem aby się od wszystkiego odciąć i na początku zmiana otoczenia dużo dała. Z czasem jednak obudziłem się, że nic nie dała i tylko staczam się w tym nałogu, tym razem samotnie. Weekendy, kiedy to nie muszę być pod telefonem, to prawie od dwóch lat "przespane". Wstaję na kacu, kilka drinków i znowu do wyrka. W tygodniu, jeżeli mam gdzieś jechać autem to najpierw 3x sprawdzam na wirtualnym alkomacie, o której będę miał dozwolone stężenie alko. Powiedziałem sobie, że do czasu kiedy nie zawalam pracy, utrzymuję się, spłacam kredyt, odkładam, to tematu nie ruszam. Jednak ostatnio i to ucierpiało, ale zleceniodawca wydłużył termin.
    Teraz najlepsze... siedzę w tym już ponad 5 lat. (╥﹏╥) Zero rozwoju osobistego, siłownia poszła w kąt, tylko wyczekiwanie, aby o 20 zasiąść jak król z drinkiem w ręku i wypić maksymalną dawkę jaka pozwoli mi w dniu następnym funkcjonować na telefonie lub jeździć autem. Moje życie na chwilę obecną to "dzień świstaka", każdy prawie taki sam. Już tego nie chcę... Rano wstałem i przed napisaniem tych wypocin stwierdziłem, że życie ucieka, a ja przez 5 lat żyłem w hibernacji.
    Myślę, aby spróbować na początku anticol, jednak w miejscowości skąd pochodzę wszyscy się znają jak łyse konie i poza otoczką sensacji nic nie zdziałam. Prawie nikt z rodziny, znajomych, sąsiadów nie widział mnie w stanie upojenia (mogę napisać doktorat na temat maskowania picia), jak już, to po dwóch piwach. Wyglądam i zachowuję się normalnie, wątpię aby nawet ktoś podejrzewał (choć przerwy od alko mogę policzyć na palcach, jak coś to stosuję zmniejszenie dawki).
    W połowie sierpnia przyjeżdżam do Polski na wakacje, czy ktoś z Mirków lub Mirabelek mógłby odstąpić mi anticol? Szukałem już na pewnej stronce s...24.pl, ale wiele osób pisze, że wysyłają za pobraniem same opakowania po lekach. Wysyłka najlepiej za pobraniem, płatne w cebulionach, oczywiście z bonusem dla dobroczyńcy. Będę dozgonnie wdzięczny, moja wątroba zapewne też. ( ͡º ͜ʖ͡º) Kontakt: mirekmirkowski866(at)gmail.com
    Czynny Bordo. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #alkohol #alkoholizm #alkoholeniezawszespoko #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: @41B937B: Ci bardzo dobrze pisze. Alkoholicy właśnie działają tak, jak Ty: ukrywają się z piciem, kłamią, przekrecają prawdę w swojej głowie tak, aby nie czuć się winnymi. Usprawiedliwiają to, ze piją wmawiając sobie najróżniejsze powody: przez innych złych ludźmi, przez choroby, przez sytuację w pracy, przez rodzinę itd. To niekończące się pasmo kłamstw i próba przedstawienia się w lepszym świetle. Piszesz, ze jesteś na krawędzi, bo dalej nie dochodzi do Ciebie to, że granica już dawno przekroczona. Posłuchaj się mądrzejszego od siebie i weź sobie rady @41B937B mocno do serca i działaj. Powodzenia pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam Mireczków i Mirabelki.

    Może trochę to głupie, ale jestem BETA ORBITEREM - cholerną, chodzącą definicją tego określenia.
    Dziś nastał dzień, w którym po prostu nie wytrzymałem i chce za wszelką cenę pozbyć się tego stanu.

    Postaram się pisać w dużych skrótach żeby was nie zanudzić, a nóż bedzie się wam chciało to czytać

    Zacząłem czuć coś do przyjaciółki, z którą przyjaźnie się od 4 lat. Z początku oczywiście nic takiego nie planowalem (ale kto planuje?) udało się przetrwać 4 lata. Nie miałem problemu, żeby wysłuchiwać o jej partnerach (co mnie to, nie ? Tylko się przyjaźnimy). W drugą stronę też nie było z tym problemu. Zawsze mnie wysłuchała, doradziła itp.

    No i niestety pękłem. Sprawy sercowe, intymne, o których mi mówi zaczeły po prostu boleć. Więc siedze z nią, jak ten ostatni kretyn(BETAkretyn) i wysłuchuje, a w środku czuje jak po moim źołądku i sercu chodzi wkurwiony gestapowiec tupiąc nogą i krzycząc "NEIN!"

    Póki co nie pozostaje mi nic innego jak zapytać Was drogie wykopki: Co zrobilibyście na moim miejscu ?

    Dodam tylko, że powiedzenie wszystkiego wprost zrujnuje naszą znajomość. Może właśnie do tego dązyć ? Kompletnie ją zakończyć ? Bo samo raczej nie przejdzie.(╥﹏╥)

    Oczywiście spodziewam się fali hejtów ( HUH BETA!!), ale w środku licze, że są wsród Was dobrzy ludzie, którzy pomogą pogubionemu mireczkowi.

    #przegryw #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    nigdy nie zrozumiem dlaczego niektóre kobiety oszpecają się powiększając sobie usta
    #rozowepaski

  •  

    Aż nóżka chodzi ʕ•ᴥ•ʔ

    Footloose - Kenny Loggins

    #muzyka #80s

    pokaż spoiler Można densić xd

    źródło: youtube.com

    •  

      @nowywinternetach: gust mam w zależności od nastroju, więc to nie jest tak, że słucham tylko starych przebojów. Lubię też nowe, lubię smęty (chyba najbardziej), lubię niektóre przeboje LP a do wanny słucham klasyki. Także wiesz, kobieta zmienną jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @nowywinternetach:

      U mnie to może nie od nastroju, bo muzyka raczej podoba mi się w równym stopniu, jeśli słucham sam. Typ słuchanej przeze mnie muzyki zmienia się mi przede wszystkim w takim jednym dziwnym stanie, którego nie jest w stanie wytłumaczyć żadna logika i uaktywnia się tylko przy danej, jednej osobie.

      To dobrze czy źle?

      Smęty wydaje mi się lubią ludzie, którzy lubią nad czymś zamyśleć, szczególnie jeśli jest to coś uczuciowego. A ja wolę uczucia mieć tu i teraz, obok, z kimś fizycznie, niż tylko w głowie. Z innej beczki, słuchanie takich rzeczy nie daje czasem bólu psychicznego? Jeśli tak, dlaczego w tym kierunku? Jeśli nie, co to daje?

      Możliwe, lepiej się myśli o pewnych sprawach przy spokojnej i smutnej muzyce. Mi to daje spokój i wyciszenie. Właściwie częściej jest to związane z pozytywnym uczuciem niż z jakimkolwiek bólem, ale faktycznie jak mam gorszy nastrój też lubię sięgnąć po smęty co powoduje, że przez chwilę człowiek czuje się jeszcze gorzej, ale chyba tylko dlatego, aby miał tę chwilę wytchnienia i mógł powrócić do normalności. Ciężko opisać dlaczego akurat tak to działa.

      LP = Linkin Park? Na rocznicę wrzucałem. https://www.wykop.pl/wpis/33797089/one-more-light-na-rocznice-po-samobojstwie-chester/ To już z tej nowej płyty, która była krytykowana, ale po jego samobójstwie zyskała. Pewnie w psychologii jakoś nazywa się ten efekt. Nie wiesz jak? Jak nie, to potem zajrzę do "mundrych ksiunżek".

      Tak, znam tą piosenkę. Nie wiem jak się nazywa taki efekt, ale chętnie się dowiem, więc jak znajdziesz to podziel się informacją jak sie nazywa i co ta mądre ksiażki.

      Są tego plusy i minusy. Plusy, bo to jest ciekawe i można odkrywać takową codziennie na nowo. Minusy, gdy zmieniają się jej uczucia tak samo zmiennie co do ludzi.

      To było napisane akurat żartobliwie, ale tak, to może być nieciekawe, chociaż przecież i tak prawie wszystko się zmienia.

      Przy okazji szukania czegoś o muzyce natknąłem się na coś ciekawego. https://www.sciencedaily.com/releases/2010/02/100224132655.htm

      Sądzisz, ze tak właśnie jest? I uważasz, ze testy IQ mogą stwierdzić realną wartość czyjejś inteligencji?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Jak zasugerować komuś w bardzo delikatny sposób, że warto posprzątać w domu?

    Od niedawna odwiedzam w sprawie służbowej jedną starszą Panią, która jest bardzo schorowana i nie jest w stanie zadbać sama o siebie. Jest ona sympatyczną babcią, która mieszka z psem i wnukiem lat około 25-30, który pracuje. Problemem jest to, że żyją oni w skrajnym brudzie. Wszystko jest porozrzucane po podłogach poczynając od brudnych ubrań skończywszy na pustych paczkach po papierosach. Dosłownie wszystko wala się po podłogach i lepi się od brudu. Nie jest to biedna rodzina, mają ładne auto, normalne ubrania, kupują jedzenie i chemię, ale żyją w totalnym brudzie. Babcia oczywiście nie jest w stanie sprzątać, więc przypuszczam, ze o dom "dba" wnuk. Nie mam zupełnie pomysłu jakby tu zagadać, że dobrze by było trochę posprzątać, bo ciężko jest sie nawet po tym domu poruszać sprawnemu człowiekowi, a co powiedzieć starszej osobie, która chodzi przy balkoniku. Myślę co by tu zrobić w związku z zaistniałą sytuacją. Gryzie mnie ta sprawa bardzo, bo szkoda mi tej babci, że ona żyje w takich warunkach, ale nie wiem właściwie co zrobić. Czy nie byłoby to nietaktem wtrącić się i jakoś na to zareagować? Czy lepiej zostawić tak jak jest i nie mieszać się, bo w końcu to ich dom i niech wnuk robi jak chce? Myślałam o położeniu w widocznym miejscu jakiejś ulotki nastepnym razem z usługami sprzątającymi, ale nie wiem czy wypada tak się wtrącać.

    #pytanie #pracbaza
    pokaż całość

    +: MMARS
    •  

      @nowywinternetach: Chciałabym mieć dobry kontakt z nią i nie chce aby między mną a nią pojawiły się jakieś nieprzyjemne odczucia. Ja mam jej pomagać, a nie przysparzać zmartwień czy problemów. Wiem, że nie z każdym da się dobrze żyć i nie da się każdemu dogodzić, ale polubiłam ją i nie chcę tego psuć. Poza tym wiem jak starsi ludzie wszystko roztrząsają, jak wszystko analizują,każde słowo itd. myślę że pytanie ją o takie rzeczy nie będzie dobrym wyjściem.

      Trochę jak depresja. Może przydałaby się pomoc psychologiczna, lub antydepresanty

      Ma stałą opiekę lekarską i nie ma przepisanych żadnych antydepresantów ani stwierdzonej depresji co oczywiście nie oznacza że to się nie może zmienić.

      Ale też nie możemy wiedzieć lepiej, kiedy ktoś kategorycznie się sprzeciwia

      Masz rację, chociaz tak jak mówię jej opinia może byc poparta obojętnością i rezygnacją, złym przyzwyczajeniem albo chęcią obrony wnuka. Jeśli zasugeruje się że jej syf odpowiada to nic nie zrobię. Myślę, że w takiej sytuacji lepiej jest uderzyć do osoby która zarządza domem czyli wnuka. On ma na to jakiś realny wpływ.

      Czyli Ty jesteś starsza, więc masz jeszcze przewagę autorytetu

      xD szczerze się uśmiałam xD chciałabym być tak odbierana, ale rzeczywistość jest zgoła inna. Myślę, że jesteśmy w tym samym wieku, ale założę się o milion, że tak jak każdy, zaniża mi wiek przez co żadnego autorytetu z tego tytułu u niego nie mam.

      Moim zdaniem nikt się nie obrazi, nikt nie zrobi problemu, nikt nie odbierze tego jako atak i będzie cud, miód, orzeszki. Ale chętnie zobaczę wnioski.

      Mam taką nadzieję.
      pokaż całość

    •  

      @nowywinternetach: Mimo wszystko nie chcę ryzykować. Najpierw wnuk, później będę się martwić babcią. Z moich obserwacji i często kontaktu ze starszymi ludźmi wynika, że jednak bardzo czesto analizują wszystko i rozmyslają nad każdym słowem, szczególnie jeśli niedomagają i spędzają dużo czasu w łóżku lub tylko w domu. Przejmują się drobnostkami z samotności.

      Czasem to tak po macoszemu się odbywa i trzeba mieć dużo empatii, by wyczuć w człowieku depresję, którą może przecież ukrywać.

      To prawda. Przyjrzę się jej uwazniej jak już będę miała tam wizytę.

      Albo się zabawisz w perfekcyjną panią domu hehe.

      Myślałam o takiej opcji xd Ale w takiej lekkiej wersji, typu wynieść śmieci, zmyć naczynia etc. Zobaczymy jak to wyjdzie.

      Moim zdaniem ta jego pomoc, skrytość, to na pewno nie jak traktowanie bez autorytetu. Ale nawet jakby to i tak są plusy, bo z młodym wyglądem dłużej będziesz apetyczna ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Zresztą mamy coś wspólnego.

      To tak nie działa. Możesz mieć młody wygląd i jednocześnie kobiecy, a możesz mieć młody wygląd i jednocześnie wyglądac jak dzieciak. Myślę, ze niestety należę do drugiej kategorii i to już nie jest takie fajne. Ty może nalezysz to tej drugiej i dlatego Cię to nie wkurza. W pewnym wieku już chcesz wyglądać jak kobieta, nie jak dziewczynka i takie śmieszne uwagi mogą irytować jesli występują w nadmiarze. A nadmiar pojawia sie zawsze wtedy kiedy poznajesz nowych ludzi. Na szczęście jest makijaż, jest powazny ubiór, szpilki itd, co ułatwia sprawę. Co śmieszniejsze wcale nie uważam tak jak nowo poznane osoby i moim zdaniem wyglądam na swój wiek, normalnie, tak samo twierdzą moi bliscy.

      Tę nadzieję, masz już 2 raz w ciągu dnia. Do 3 razy sztuka? Może zmieć nick na taki? Pasowałby. Jak to wiesz, w tym co się mówi :wiara, nadzieja, miłość i cierpliwość, jak w moim opisie.

      Właściwie to chyba nie można zmienić tu nicku na inny, chyba że poprzez usunięcie konta. Czemu dodałeś do tego akurat cierpliwość, to takie ważne?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki wydaje mi się, że trochę zbyt często pije alkohol. Tzn. nie pije codziennie, często na tygodniu prawie nic, czasem trochę więcej jak trafi się mecz, ale w weekend już trochę lubię wypić. No niby nic złego i niektórzy powiedzą, że to normalne że z 3-4 piwka sobie wypije, czasem jakiś shot czy whisky, ale w sumie problemem nie jest tu ilość którą ostatnio zacząłem w miarę kontrolować i nie miewam już wielkiego kaca dnia następnego, ale problemem jest wg mnie to, że nie potrafię sobie jednak odmówić tej odrobiony alkoholu.
    Czyli podsumowując problemem nie jest raczej ilość spożywanego alkoholu, ale raczej to, że mam problem aby sobie odmówić z 2 piwka wieczorem w weekend. Ktoś może był w takim położeniu i sobie jakoś z tym poradził?
    #uzalenienie #alkohol #alkoholizm #motywacja #piwo #wodka #pijzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie zastanawiaj się nad tym czy jesteś alkoholikiem czy nie, tylko skup się na tym, że ilości wypijanego przez Ciebie alkoholu i niemożność zrezygnowania z tego sprawia, że nie czujesz się z tym dobrze. Jesli zapala Ci się lampka ostrzegawcza, czujesz że ciągnie Cię do alko i nie umiesz sobie odmówić to póki jesteś w stanie to jako-tako kontrolować, zrezygnuj na jakiś czas z alkoholu i zobacz jak to wpłynie na Ciebie i czy dasz radę nie pić wcale.

      Alkoholizm jest okrutnym choróbskiem, które niszczy każdego w zasięgu takiej osoby, dlatego jesli widzisz, ze przekraczasz granice i coś się dzieje to reaguj, nie ignoruj własnej intuicji, która podpowiada Ci, ze trzeba przystopować.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Mirabelki : jaki dobry krem na dzień nawilżający polecacie? Teraz mam Lancome Energie de Vie ale zapach ala zielona herbata mi jednak nie odpowiada, wcześniej długo stosowałam Estee Lauder Day Wear ale zaczął uczulać ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #mirabelkopomusz

  •  

    myslicie ze da rade ogarnac studia zaoczne + praca od pon do piatku? Czy raczej to za duzy zapierdol i trudno wytrzymac fizycznie/psychicznie?

    #studbaza #kiciochpyta #przemyslenia

    •  

      myslicie ze da rade ogarnac studia zaoczne + praca od pon do piatku?

      @bzam: Oczywiście, że da radę. Prawie wszystko się da, tylko trzeba się zorganizować i poświęcić na to czas.

      ogolem dostalem za dobra propozycje pracy żeby zrezygnować na rzecz studiów, a chcialbym obie te rzeczy jakos pogodzic xD tutaj nie chodzi o chodzenie do szkoly (w sensie pojawianie sie na zajeciach) a raczej o rozwijanie pasji - czy bede mial na to czas, czy zaoczne mi raczej wypelnia ten czas. Bo to ze tam wstane rano w weekend na studia to z palcem w dupie, gorzej jak co tydzien trzeba robic zajebisty naklad pracy zeby sie utrzymac xD

      Da się pogodzić wiele rzeczy i czesto jest na uczelniach taka opcja jak Indywidualny Tok Studiów, dowiedz się czy u Ciebie też jest coś takiego, chociaż z tego co wiem to szansę na niego mają studenci dopiero po pierwszym roku, bo warunkiem jest bardzo dobra średnia uzyskana z pierwszego. Czasu na balowanie nie będziesz miał, nauka będzie wypełniała Twoje wolne chwile, ewentualnie praktyki (w zależności od studiów), więc nastaw się na to, że łatwo nie będzie, ale warto. Odnośnie Twojej pasji to zalezy od tego jaka to pasja i czy zajmuje Ci dużo czasu. Pamiętaj jednak, ze studia zaoczne nie zawsze trwaja od rana do wieczora, więc jest szansa, że popołudniami będziesz mógł czasem zająć się tym, co lubisz.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Miałem kiedyś dziewczynę. Była jak wygrany los na loterii. Naturalnie piękna, inteligentna, ambitna, dobry materiał na matkę i żonę. Podobny system wartości i wychowanie. Partnerka życiowa, partnerka do rozmowy na poziomie, kochanka i przyjaciółka w jednym. Nie będę się rozpisywać, ale takich jak ona nie spotyka się na co dzień, a ja idiotycznie myślałem że nie jest mi pisana tylko jedna osoba. Dzieliło nas 180 km. Po prostu nie mogliśmy tymczasowo być obok siebie i tyle. Po 2,5 r dopadł mnie kryzys, straciłem motywację. Odszedłem od kobiety za którą od lat tęsknię. Nikt nie jest w stanie mi jej zastąpić. Początkowo czułem się wolny i cieszyłem się kolejnymi kobietami, które przewijały się przez moje łóżko... które były tylko na chwilę... Żadna nie zagrzała miejsca u mojego boku. Zadna nie była choć w części tak dobra jak ona. Mam 29 lat i jestem sam, a mógłbym w tym momencie być mężem tej cudownej kobiety, a być może i już ojcem naszego wspólnego dziecka. Byłem frajerem. Gdybym tylko wtedy wiedział ile tracę, mimo wszystko napisałbym jej że ją kocham, wsiadł w samochód i pędził byle tylko z nia być bo sama jej obecność byłaby dla mnie lekarstwem. Było ciężko i ja się poddałem zamiast walczyć.

    kopiuje tekst od kolegi sprzed dwóch lat bo sam się znalazłem w takiej sytuacji a on to idealnie opisał

    @miltschek

    #rozowepaski #zwiazki #feels
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lezkaniebieska

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)