Patrzysz, ale nie widzisz

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy bylibyście w stanie wejść w związek ponownie z osobą, która was wcześniej rzuciła, a teraz deklaruje chęć powrotu? Czy bylibyście gotowi na wielką niewiadomą czy to wyjdzie czy nie, mając wcześniej sygnały, że z waszej relacji nic nigdy nie będzie?

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: generalnie powroty to jest mega ciężka sprawa i nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Wszystko zależy od sytuacji i okolicznosci rozstania. Mam podobne zdanie co Analogowy Dyrektor i @Ld93 . Gdybyśmy mieli pewność że jesteśmy nieomylni albo przynajmniej prawie idealni sami w sobie i poprzez swoje zachowanie, sprawa byłaby prostsza, ale (nie)stety, jesteśmy tylko ludźmi. Nie chcesz się wdawać w szczegóły, ale piszesz że nikt nikogo nie skrzywdził poza naturalnym poczuciem żalu, czy zawiedzenia, więc moim zdaniem próbuj. Zawsze lepiej spróbować niż przez całe życie myśleć 'a co by było gdyby'. Takie myślenie i tak w pewnym stopniu zaburza Twój spokój w odniesieniu do kolejnych znajomości. Miej jednak świadomość, że to nie będzie relacja taka sama 1:1 bo ludzie się zmieniają. Może być to zmiana na lepsze, a może na gorsze. Jak podejdziesz do tego wszystkiego z doświadczeniem jakie masz z poprzednich relacji to będziesz w stanie łatwiej i szybciej ocenić czy ta relacja rokuje czy też nie. Powodzenia :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (54)

  •  

    Małe #pytanie do mieszkańców #wroclaw czy gdzieś na starówce jest miejscówka ze śniadaniami w formie stołu szwedzkiego? :)

  •  

    Dla zainteresowanych tematem chrapania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dzisiaj poddałem sie plastyce podniebienia, ktora ma wyeliminować moje chrapanie. Mi ono jakos specjalnie nie przeszkadzało, ale zona zaczęła znosić swoj bałagan do innej sypialni (a to juz mi troszkę przeszkadza).

    Caly zabieg w znieczuleniu miejscowym trwa jakies 10-15 minut i jest kompletnie bezbolesny.
    Jazda zaczyna się jak zejdzie znieczulenie, ale Nimesil daje radę.

    Cała akcja wyglada tak, ze jakimś radiowym tałatajstwem laryngolog obkurcza tkanki miękkie podniebienia, a pozniej przycina języczek.

    Jesli ktos jest zainteresowany efektami i odczuciami podczas kolejnych dni gojenia niech zaplusuje komentarz ponizej.

    #zdrowie #chrapanie #laryngologia i trochę #zonabijealewolnobiega
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio zamawiałam sobie książkę z ccpress i pojawiła się tam pierwszy raz oferta z gazetą od Tygodnika Powszechnego. Wzielam sobie ją właśnie do czytania przy porannej kawie i jestem mega pozytywnie zaskoczona :) Jak gazet nie kupuję i nie czytam, tak ta jest naprawdę warta uwagi. Kosztuje raptem 15 zł w promocji, a artykuły są bardzo ciekawe. Jak macie zamiar zamówić tam książkę to polecam się skusić :) spis tematów poniżej na zdjęciu

    #czytajzwykopem #gazety #publicystyka #dziendobry
    pokaż całość

    •  

      @pixele: o kurczaki, faktycznie nie przekręciłam zdjęcia xd
      Spis treści po polsku :D:

      PRZYPADEK

      Michał Heller Ewolucja i przypadek

      Łukasz Lamża: O tym, co możliwe, konieczne i rzeczywiste

      CZŁOWIEK

      Bartosz Brożek Klasa Bradmana

      Joanna Bagniewska: Płeć ma kapitalne znaczenie

      Michał Kuźmiński: Przez żołądek do człowieka

      Kasper Kalinowski: Zarazki i wartości

      Łukasz Lamża: Stu Polaków, którzy umrą

      Co praczłowiek miał na myśli – rozmowa z prof. Bogusławem Pawłowskim

      WSZECHŚWIAT

      Tomasz Płazak: Sto lat kosmologii

      Łukasz Lamża: Na początku była biała kartka

      Sebastian J. Szybka: Ciemne Wieki

      Michał Eckstein: Jak uwierzyłem w cykliczny wszechświat

      Anna Łosiak: Budowa życiodajnej planety – poradnik

      Nie-boska cząstka – rozmowa z prof. Krzysztofem Meissnerem

      UMYSŁ

      Magdalena Śmieja Mądrzy inaczej

      Mateusz Hohol, Kinga Wołoszyn-Hohol: Umysł ucieleśniony. Czyli jaki?

      Justyna Hobot, Michał Wierzchoń: Rebelia zmysłów

      Aleksandra Głos Żart rozbrojony

      Łukasz Kwiatek: Fałszywe wspomnienia

      Mirosław Szreder: Rachunki rozsądku

      Samotność liczb pierwszych – rozmowa z Danielem Tammetem

      CYWILIZACJA

      Jakub Mejer Pierwsi rolnicy

      Michał Kuźmiński: Arka dla ziaren

      Łukasz Lamża Zaczęło się

      Adam Robiński: Niebo bezgwiezdne nade mną

      Internet to stan ciągłego pijaństwa – rozmowa z Ethanem Zuckermanem

      NA RAMIONACH GIGANTÓW

      Michał Heller Zasady sir Izaaka

      Łukasz Lamża: Alchemia jako ćwiczenie duchowe

      Tomasz Miller: Nauka wyprowadzona w pole

      Anna Bartosik: Życie pod mikroskopem

      Magdalena Richter: Rewolucja w medycynie

      Adam Łomnicki: Przygody biologii ewolucyjnej z dziedzicznością

      MORALNOŚĆ

      Bartłomiej Kucharzyk: Dwa tory

      Michał Heller: Mózg i wartości

      Łukasz Kwiatek: Co nas obrzydza

      Jacek Prusak: Nikt nie rodzi się Robin Hoodem

      Smak dobra i zła – rozmowa z Jonathanem Haidtem

      PRZEWODNICY

      Julian Barbour: Fizyk, który ma dość czasu

      Karen Wynn: Jacy przychodzimy na świat

      Anna Wierzbicka: Dlaczego potrafi my się porozumiewać

      John Barrow: Dlaczego powstał człowiek

      Jerzy Vetulani: Co mózg mówi o człowieku

      INFOGRAFIKI

      Coraz bardziej ożywiona kropelka

      Wielkie pytania

      Małe wielkie pytania

      Jaki jest twój -izm? Psychotest

      Rodzice założyciele

      BŁĘDY POZNAWCZE

      Dlaczego reklamy na nas działają?

      Skąd niechęć do innych?

      Mądry Polak po szkodzie

      Dlaczego boimy się latać?

      Dlaczego pamięć jest wytwórcza?

      Szklanka w połowie pusta

      MIĘDZY CIAŁEM A UMYSŁEM

      Homunculus

      Fantomowe kończyny

      Zespół Cotarda

      Życie bez ciała

      Eksterioryzacja

      Histeria
      pokaż całość

    •  

      @smyl: spis treści znajduje się na stronie ccpress, jak wejdziesz w szczegóły gazetki. Zapewniam Cię, że tam nie pracuję i na pewno nie jestem osoba, która dostaje kasę za promowanie takich rzeczy :) jestem zwykły, szary człowieczek, który poleca coś fajnego do czytania.

      +: smyl, tekon
    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Szukam #ksiazka "Kiedy #nietzsche szlochał" - Irvin D. Yalom.
    Przeszukałam księgarnie internetowe (które mi Google podpowiedziało) i niestety wszędzie niedostępne. Nie mieszkam w Polsce, więc przejście się do biblioteki czy księgarni odpada...
    Ma ktoś może na stanie do oddania albo wie gdzie kupię online? Albo w pdf? Albo inne książki Pana Yaloma? Skończyłam właśnie 'Kat miłości' i chce więcej (。◕‿‿◕。)

    #literatura #psychologia #psychoterapia #filozofia
    pokaż całość

  •  

    Kurczaki jakie to ładne. Eh

    Your love lifts me up like helium

    #muzyka

    źródło: youtube.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    Czuje sie jak skonczona kretynka. 3 lata bylam sama i w trakcie tych 3 lat byly 4 randki. Przyzwyczailam sie i jakos zylam. Niespodziewanie zaczal podbijac do mnie swietny niebieski. Przystojny, ogarniety, mial cos do powiedzenia. Ja bylam w szoku ze ktos taki chce sie ze mna spotykac. Spotykalismy sie, w koncu związek. Nie pamietam kiedy bylam taka szczesliwa. Niestety, zaczelam opowiadac o tym niby dobrym przyjaciolkom i sie zaczelo. "Zwiazek? Tak szybko? To na pewno oszust", "zaden facet nie chce zwiazku wiec ten chce cie tylko wykorzystac", "zabiera cie na rodzinna kolacje? Tak mozna dopiero po roku zwiazku", "pieczesz mu ciastka? Skonczysz jak te wszystkie kury domowe ktore nie maja nic do zaoferowania tylko rozkladanie nog" a najgorsze bylo wysmiewanie tego ze np dajemy sobie prezenty na swieta. Zrobilam mu czapke na drutach (mielismy wspolnie pojechac na narty) i chcialam sie im pochwalic, zapytac jak wyglada i czy moze byc to tak to wysmialy ze wcale mu jej nie dalam. Nie wiem po jaka cholere ich sluchalam i w ogole z nimi rozmawiałam ale zaczelo to jakos na mnie wplywac i zaczelam sie zastanawiać ze moze to rzeczywiście wszystko za szybko (nie ważne ze nam to pasowalo, ze ja zakochana) i zaczelam sie troche wycofywac bo sie przestraszylam ze rzeczywiście to jakos szybko. On dopytywal czy wszystko ok, czy wszystko dobrze. W koncu sam zaczal sie wycofywac z tego zwiazku i powiedzial ze chce sie rozstac. A ja chyba dopiero wtedy oprzytomniałam. Nie chcial sie spotkac, porozmawiac i nie dziwie mu sie. Posluchalam rad jakis idiotek ktore nigdy nie byly w zwiazku, są przed 30 a jedna byla raz na randce przez cale zycie a ich jedyna rozrywka jest opowiadanie sobie o tym jacy faceci sa zli, jak wykorzystują rozowe i najlepiej to byc samą. Przestalam sie z nimi kontaktowac. Ten moj byly niebieski ma nowa rozowa. Wiem, bo sam mi o tym napisal. Pewnie jedyny komentarz do tego wyznania to bedzie to ze dobrze mi tak i to prawda. Wszystko to moja wina i tego ze nie mialam swojego rozumu. Tak po prostu mi zle, przykro i smutno to zepsułam cos tak fajnego.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: tak to w życiu jest, ze człowiek powierza pewne prywatne sprawy bliskim, a nawet jak nie powierza to niejednokrotnie i tak usłyszysz opinię na temat tego co dzieje się w Twoim życiu. Nie jest to też tak zero-jedynkowo, że wszystkie rady są beznadziejne. Czasami ktoś bliski, komu zalezy na Twoim szczęściu potrafi naprawdę dobrze i obiektywnie ocenić sytuację i przestrzec przed życiowym błędem. U Ciebie to raczej problem tego, że Twoje kumpele, jak sama napisałaś, nie miały w ogóle związków, zero doświadczenia w nich, tylko teoretyczna wiedza wyssana z być może piśmideł, więc obarczyły winą za swoją samotność facetów, co w konsekwencji rodzi frustrację i wrogość do płci przeciwnej. Normalne koleżanki, którym zależałoby na Twoim szczęściu nie podpowiadałyby bzdurnych rzeczy i nie nastawiły Cię przeciwko wybrankowi jeśli faktycznie nie ma mu co zarzucić. Jesli ktoś chce to zawsze przedstawi sytuację tak, aby wyglądało to na jakieś straszne przewinienie albo manipulację. Ale mleko się rozlało. Niektórzy dobijają Cię tutaj, co moim zdaniem sensu nie ma żadnego, bo przecież zrozumiałaś swój błąd, a poza tym kto ich nie popełnia? Ważne że wyciągnęłaś wnioski. Masz nauczkę na przyszłość i pewnie więcej tego nie zrobisz. Życiowa lekcja, bolesna, ale do zapamiętania.

      serio w to wierzysz? Bo ja nie. Nawet jakis niebieski wyzej pisal ze jakby jego rozowa mu to powiedziala to tylko szybciej by ja olal

      Co prawda pytanie skierowane nie do mnie, ale chętnie wtrącę swoje 3 grosiki xd Nie sugeruj się, że jak ktoś tam napisał co by zrobił, to musi być tak samo u niego tylko dlatego, że łączy ich ta sama płeć ;) Męczy Cię to? Moim zdaniem jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz, po prostu :) Jeśli facet jest warty wyjaśnienia tej sytuacji, to powiedz mu o tym. Nic nie tracisz. Nawet gdyby on nie miał zamiaru czegokolwiek naprawiać, to przynajmniej będzie znał powód Twojego zachowania, a Ty nie będziesz się już zastanawiać "co by było gdybym mu powiedziała co tak naprawdę się stało?". Kamień z serca, koniom lżej, czy jakoś tak xd
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (85)

  •  

    U mojej różowej w #pracbaza obstawiają wszystkie mecze na mundialu. Każdy rzuca po stówce, typują wyniki, za poprawne wytypowanie wyniku 3pkt, wytypowanie zwycięzcy ale z inmym wynikiem 1pkt, na koniec podliczają i zwycięzca zgarnia hajs. Generalnie typują sami faceci, ale jak mi o tym powiedziała to jej mówię, żeby też się zgłosiła i będę jej typy podawał. Różowa na piłce się kompletnie nie zna i u niej w pracy o tym wiedzą, więc robili trochę podśmiechujki jak się zgłaszała, ale ona twardo udaje, że sama typuje i jeszcze ich wkręca, że na chybił trafił no bo przecież się nie zna.
    Dzisiaj co prawda wyniku nie trafiłem, ale jak rano robiła mi zdjęcie tablicy typów to teraz patrzę, że ze wszystkich wytypowałem najbliżej (3:0). Się kurwa jeszcze chłopy zdziwią jak będą musieli jej bulić hajs ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mecz #mundial #pilkanozna #typujo
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witajcie mirki,
    Chciałbym abyście napisali co mógłbym zrobić dla bliskiej mi osoby by jej pomóc, może ktoś z was był w podobnej sytuacji i podzieli się swoimi doświadczeniami. Chodzi tutaj o siostrę.
    Siostra była raczej zamkniętą w sobie osobą, wszystkie emocje dusiła w sobie, na pytanie czy wszystko jest w porządku zawsze odpowiadała twierdząco. Była w toksycznym związku ale po kilku latach rozstała się z chłopakiem. Od tego czasu było widać na jej twarzy radość, stała się bardziej otwartą osoba a mianowicie zakochała się w osobie, która odmieniła jej życie. Niestety zaczął dręczyć ją jej ex, ona nie powiedziała tego zakochanemu w niej mężczyźnie i postanowili zrobić sobie przerwę. Strasznie to wszystko przeżyła, wyglądała jak wrak człowieka. Siostra chodziła przez długi czas na terapię, która przynosiła marny efekt. Ja tym szczególnie się nie interesowałem, bo też mało z początku wiedziałem. W zeszłym tygodniu miała próbę samobójcza, obecnie jest w szpitalu. Dopiero teraz sobie zdałem sprawę jak bardzo jej psychika jest zniszczona i jak bardzo potrzebuje pomocy. Dzięki Bogu siostra żyje. W tym dniu próbowała odezwać się do chłopaka, w którym była zakochana ale ten zmienił numer. Najzwyczajniej w świecie ją olał i pewnie cały czas łudziła się, że on się do niej odezwie. Chciałbym jako jej jedna z najbliższych osób pomóc ale nie wiem w jaki sposób. I nie piszcie tekstów typu "Idź z nią pobiegaj", pytam całkiem poważnie. Co mógłbym dla niej zrobić?? Liczę na was.

    #pomagajzwykopem #psychologia #logikarozowychpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    +: hissdz
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ojciec dzwoni do mnie, że się z matką pokłócił i czy może na parę dni przenocować u mnie. Nie ma sprawy z rodzicami od zawsze miałem dobry kontakt. Pierwszy raz taka sytuacja odkąd pamiętam nigdy nie było tak ostro żeby się ojciec wyprowadzał. Nie drążę matka się odezwie w razie czego. Te parę dni zmieniło się w półtorej miesiąca, w międzyczasie moja 16 letnia siostra, która została z matką zdała mi relację. Otóż, ojciec przeżywa kryzys wieku średniego, niektórzy kupują sobie motor albo jakieś sportowe autko ale nie mój ojciec, o nie. Ojciec sprawił sobie nowego pieroga o 12 lat młodszą babkę od niego. Pytałem się matki czemu nie powiedziała mi o wszystkim, jej argument był taki, że ja mam teraz swoje życie i nie chciała mnie tym obarczać. Postanowiłem, że ojciec wylatuje z mojego domu bo nie chcę mieć z nim nic wspólnego, jak go beształem jak psa to się nawet nie odezwał nie miał odwagi, zabrał tylko rzeczy i tyle go widziałem. Mam nadzieję, że zrobiłem dobrze bo sumienie mnie gryzie strasznie.

    #zwiazki #cotusieodpierdala

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: akado
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wydaje mi się, że najlepszą opcją w tej patowej sytuacji byłoby abyś póki co nie stawał po żadnej ze stron. To, co dzieje się między Twoimi rodzicami, z ich związkiem i miłością to jest stricte sprawa między nimi. Oczywista oczywistość, że możesz mieć żal do taty, że tak odreagował swój kryzys wieku średniego, możesz być na niego zły i czuć się zawiedzionym. Wskazane nawet abyś mu o tym powiedział co czujesz i jak to widzisz. Ale to jest wciąż Twój tata i nadal zapewne Cię kocha, a Ty jego. Między Wami nic się nie zmieniło, bo on nie zrobił tego Tobie na złość, nie sądzę też aby chciał Cię skrzywdzić. Sprawy miłosne pozostaw rodzicom do rozwiązania. To oni mają problem między sobą i to oni tylko są w stanie to naprawić lub nie. Ty wspieraj, doradzaj i bądź, nie odcinaj się od taty tylko dlatego, że jemu nie układa się z mamą. Ochłoń. Porozmawiaj z nim, wysłuchaj co też on ma do powiedzenia. pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wszystko zrozumiałe, Twój żal i zawód, ale nie uwazasz, że to nie Ty jesteś od karania go za to co zrobił? Nie sądzisz, że zbyt mało wiesz o relacji między Twoją mamą i Twoim tatą, aby decydować się na skreślenie go ze swojego życia? Może działo się wiele rzeczy, o których nie wiesz. Piszesz, że byli wzorowym małżeństwem, tak to widziałeś, a jednak wydarzyło się coś zaprzeczającego temu. Są jakieś przyczyny takiego stanu rzeczy. Jeśli ktokolwiek miałby wymazywać go z zycia to jest to przede wszystkim Twoja mama, bo to ona została zdradzona i to ona została porzucona. Facet, który odchodzi od żony, nie musi oznaczać faceta odcinającego się od dzieci. Rozumiem chęć dokopania mu, chcesz żeby poczuł jak najboleśniej, że zrobił źle, ale wydaje mi się, że on to i tak odczuje, bo długo potrwa zanim relacja między Wami będzie miała szansę się odbudować. Nie martw się o to, on poniesie konsekwencje swojego czynu, ale nie wyrzucaj go całkowicie z życia.

      Teraz targają Toba silne emocje, ale przyznajesz, że tata uczył Cię wartościowych zasad, zawsze miałeś z nim dobry kontakt, jest dobrym rodzicem jakiego wielu nigdy nie miało i faktycznie to wszystko nie liczy się teraz i przekreślasz to, bo jego stosunki z mamą nie są już takie jakie być powinny, bo ją zdradził i odszedł od NIEJ, NIE od CIEBIE? Żebyś mnie dobrze zrozumiał, nie chcę Ci wmawiać, że postąpił dobrze, oczywiście, że źle, i to Twoja mama jest tu osobą najbardziej poszkodowaną i jej nalezy się najwięcej wsparcia i pocieszenia, ale wydaje mi się, że od załatwienia tej sprawy są Twoi rodzice. Ty nie jesteś przyczyną tego, że Twój tata chce zostawić Twoją mamę. To miedzy nimi relacja szwankuje i to mocno. Nawet jeśli przestał kochać Twoją mamę, nie przestał kochać Ciebie, bo jesteś jego dzieckiem. Bez względu na to czy oni będą razem czy też nie, to nadal będzie Twój tata.

      Absolutnie nie namawiam abyś zamiótł cokolwiek pod dywan, czy udawał, że nic się nie stało. To byłoby jeszcze bardziej obciążające psychicznie. Ale porozmawiaj z nim, nie karaj go w ten sposób. Powiedz mu co czujesz, co myślisz i jak widzisz to wszystko. Masz prawo być zły i nie akceptować tego jak postapił, ale ucinanie kontaktu to nie jest moim zdaniem dobry pomysł. Powiedz mu co od niego oczekujesz, jakiej postawy, w czym zawiódł najbardziej. Karanie ciszą jest gorsze, niż słowami, bo cisza nic nie rozwiązuje, a tylko pogarsza sytuacje. Bądź zły i niech on to czuje i niech o tym wie.

      Nie przyszło Ci do głowy, że nie mówił Ci o sytuacji między nim a Twoją mamą, bo bał się Twojej reakcji? Bał się że straci w Twoich oczach? To jest dorosły facet i mimo swojego złego postępowania na pewno zdawał sobie sprawę z tego, że to co zrobił nie będzie ciepło przez Ciebie przyjęte. Nie znam Twojego taty, podaję Ci tylko opcje jakie mogą być prawdziwe jeśli twierdzisz, że zawsze był wzorowym tatą. Sam zweryfikuj i zastanów się, czy w tych słowach może być odrobinę racji czy też nie i jest beznadziejnym nie tylko mężem ale też ojcem. Postaraj się oddzielić relacje mąż-żona od ojciec-syn. Spójrz na to z perspektywy za parę lat, czy faktycznie nie chcesz mieć w życiu swojego taty dlatego, że postąpił źle wobec Twojej mamy i czy wyrzucenie go z życia nie jest zbyt dużą karą dla Ciebie i dla niego, którą Ty wam wymierzasz? Odbudowanie Twojego zaufania czy szacunku w stosunku do taty nie będzie trwało 5 min, ale nie nastapi nigdy jeśli go ze swojego życia wyrzucisz.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    421485,27 - 4,39 - 5,60 - 4,59 = 421470,69

    Coś ostatnio mam szczęście do zwierzątek. Kilka dni temu sarenka przywitała mnie na ścieżce, a dzisiaj rano zając :) Nieodzownym elementem staje się bocian, przechadzający się na pewnej polanie (zastanawia mnie czy to jest mozliwe, że to zawsze ten sam?) i - prawdopodobnie, bo słaby ze mnie ornitolog - czaple. To był dobry poranek. Miłego! :)

    #dziendobry #biegajzwykopem

    #sztafeta #ruszmiasto

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    •  

      @IgorK: koty przynosząc myszy podobno dziękują właścicielowi za opiekę, więc go tak nie ganiaj ;) A jeże niestety to ostatnio widuję tylko potrącone przez auta :( (ale z bliska i żywe tez kiedyś widziałam, wyglądają uroczo :)). Tak samo zaskrońce, chociaż te to nawet zdechłe omijam sporym łukiem...brr...

    •  

      @IgorK: No tak, zdechłe myszy pod łózkiem mogą być faktycznie lekko kłopotliwe xd Legowisko pod krzakiem to u mnie mają dzikie koty. Od niedawna przychodzą i po cichaczu sobie leżą. Są jednak bardzo płochliwe, jak tylko usłyszą lub wyczują, ze ktoś się zbliża to dają dyla. Ale mleko, które im postawiłam chyba wypiły :P

      Tak wiem, że są niejadowite, ale zaskrońce i inne beznożne pełzaki są dla mnie nie do przetłumaczenia. To jakiś pierwotny lęk, którego nie umiem zmienić. Boję się, chociaż racjonalnego powodu nie mam. Dlatego omijam i zawsze jak biegam to się rozglądam czy jakiś tam na mnie nie czyha w trawie xd pokaż całość

      +: IgorK
    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mój narzeczony ma problem z alkoholem, przed rozstaniem powstrzymuje mnie tylko lęk przed samotnością, nie chce w wieku 34 lat zaczynać wszystkiego od nowa. Już nie raz słyszałam przeprosiny i obietnice poprawy, nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni, picie zawsze będzie ważniejsze.
    #depresja #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie będzie poprawy, a obietnice są puste, bo nie ma konsekwencji z Twojej strony. Założę się, że nie raz mówiłaś i ostrzegalas, że jeśli nie podejmie leczenia to odejdziesz, ale gdy kolejny raz sięgał po alkohol Ty wybaczałaś. Wyczuł, że bardzo łatwo jest manipulować Tobą i póki nie staniesz się konsekwentna w swoich decyzjach, dopóty on będzie to wykorzystywał i wciąż się upijał. Bardzo często osoby uzależnione wywołują poczucie winy w bliskich osobach mówiąc, że np. napił się przez Ciebie, przez to co powiedziałaś, co zrobiłaś. Alkoholicy żyją w alternatywnej rzeczywistości i bardzo często wierzą w wykreowany przez siebie świat. Wiele toksycznych zachowań przechodzi na osoby bliskie. Dlatego dla rodzin alkoholików jest potrzebna terapia i wsparcie psychiczne. Życie z takim człowiek to pasmo udręki. Kiedyś ktoś powiedział, że niektórzy muszą sięgnąć dna żeby móc się odbić. I często rzeczywiście tak jest. Jeśli cokolwiek miałoby nim wstrząsnąć to przede wszystkim odczucie, że nie akceptujesz picia i że musi się wziąć za siebie aby wasz związek miał rację bytu. Musisz być twarda, bo będzie tylko gorzej jeśli nic z tym nie zrobisz. Zmarnujesz swoje życie pozostając z kimś kto nie chce się leczyć, szuka wymówek i obiecuje poprawę, która nie następuje. O musi zdać sobie sprawę ze swojego problemu i zacząć się leczyc. Nie ma widocznie innej drogi jak pozostawienie go, skoro do tej pory nie zrobił nic. Martwisz się swoim wiekiem, ale pomyśl czy chcesz tak żyć przez kolejne 30. Nie trzeba być samotnym aby tak się czuć. Samotni są też ludzie w związkach podobnych do Twojego. Bo gdzie czujesz tu wsparcie partnera, to że stara się dla Was? Czujesz się szczęśliwa? Chyba nie bardzo skoro napisałaś tu post.

      pokaż spoiler Jeśli chciałabyś porozmawiać bardziej prywatnie to pisz na priv.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

    •  

      @Bujak98: Lęk jest bardzo trudną książką, bo naszpikowany nomenklaturą medyczną, bardzo szczegółowymi opisami procesów zachodzących w mózgu, badań przeprowadzanych na - głównie - myszach oraz dotykającą psychologicznych aspektów powstawania lęków. Przyznam, że napisana jest niesamowicie rzetelnie, bibliografia, na której opiera się autor to jakieś 150 stron(!), a cała ksiązka liczy ponad 700. Czy polecam? Tak, ale nie wiem czy ktoś kompletnie nieznający tematu zwyczajnie by się przy niej nie znudził i nie zniechęcił przez niezrozumienie tego co w niej zawarte. Dla mnie jest ciekawa i stanowi naprawdę spore wyzwanie :) Jak mnie wreszcie najdzie, przeczytam ją to napiszę coś wiecej o niej pod tagiem bookmeter.

      Natomiast ksiązka Reszki jest to fantastyczna pozycja na dwa wieczory :D Czyta się ją szybko, ale temat zawarty w niej jest baaardzo ciężki. Przyznam, że wciąga niesamowicie i szokuje, bo wszystkie zawarte opisy sytuacji i odpowiedzi lekarzy oraz ratowników, czasami wydają się nieprawdopodobne, okrutne, niesprawiedliwe i zwyczajnie smutne. A to wszystko dlatego, że ksiazka opowiada o życiu. Gorąco polecam każdemu. Nawet wrażliwcom.
      pokaż całość

    •  

      @Greg36: Tak jak pisałam wyżej - ta, którą czytam, godna polecenia :)

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Czy to normalne, że po założeniu wenflonu spuchła mi żyła? Plaster jest aż wypukły tam gdzie jest ta żyła. O.o I przy okazji boli przy każdym ruchu ręki, mimo że wenflon nawet nie jest na zgięciu tylko na przedramieniu. To normalne? Bo nie chcę niepotrzebnie pielęgniarkom głowy zawracać. ( ಠ_ಠ) #pytaniedoeksperta #pytanie #medycyna #kiciochpyta pokaż całość

  •  

    Cześć człowieki, byłam u fryzjera i czuję się pięknie! Życzę wam udanego dnia Mirki I Mirabelki ʕ•ᴥ•ʔ
    #dziendobry #smiesznypiesek #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Upieczone└[⚆ᴥ⚆]┘ Za pasztetem nie przepadam, ale to coś jest naprawdę smaczne! Polecam dla tych, którym nudzą się tradycyjne kanapeczki i potrzebują odmiany :) oraz właściwie dla #wegetarianizm, bo bez mięsa.

    pokaż spoiler Przepis: http://kobieta.interia.pl/kuchnia/news-pasztet-cukiniowy-z-kasza-i-serem,nId,2590571


    #gotujzwykopem #kanapeczki
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lezkaniebieska

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)