•  

    Zakładam wpis nawiązujący do tego wpisu użyszkodnika @jegeradam

    Właśnie zacząłem trzecią dobę w szpitalu. Pierwszego dnia nie było o czym pisać, drugiego nie było siły pisać. Postaram się w miarę zwięźle opisać te kilka dni.

    1. dzień (niedziela, 12.02.2017)
    - o 9 rano stawiłem się na izbę przyjęć, oczywiście na czczo;
    - o 10 byłem już po wstępnych badaniach (ciśnienie, temperatura) i dostałem łóżko;
    - ok. 11 miałem już założony wenflon, pobraną krew do badań i zajrzeli mi do kilku dziurek + wywiad oraz info. jak będzie przebiegać zabieg i dostałem do wypełnienia ankietę;
    - załapałem się na obiad i kolację, szału nie było, główny problem jest taki, że wszystko jest bez smaku, proponuję zabrać ze sobą przyprawy wg. własnego upodobania i będzie git.

    2. dzień (poniedziałek 13.02.2017)
    - znowu bez śniadania...
    - obchód;
    - ok. 12:30 zabrali mnie na blok operacyjny, dostałem głupiego jasia i...
    - obudziłem się na sali kilka pięter niżej, zaaplikowali mi maseczkę z tlenem, zapytali jak się czuję. Nie wiem ile tak leżałem bo co chwilę odpływałem;
    - ok 15:30 byłem już z powrotem w łóżku i w sumie nie ruszałem się z niego aż do rana;
    - po chwili dostałem kroplówkę i środek przeciwbólowy;
    - opatrunek miałem zmieniany dosyć regularnie (również w nocy);
    - dostałem kolację z zastrzeżeniem, że będę mógł ją zjeść dopiero o 21 (zjadłem tylko część, bo żołądek się buntował, więc część została mi na śniadanie #profit ;)
    - o 21 siadłem już bez problemu na łóżku, bez żadnych zawrotów głowy itp. (czytałem o bólach głowy, zębów, uszu - u mnie nic takiego nie wystąpiło)
    - co do samej nocy to praktycznie nieprzespana, usypiałem i budziłem się co chwilę, usta spierzchnięte a język jak kołek MASAKRA! i to jest w sumie najgorsze z całego zabiegu (póki co).

    3. dzień (WALĘTYNKI wtorek 14.02.2017)
    - obchód (jak się Pan czuje? dobrze? ok.), badanie temperatury, zmiany opatrunku jak wcześniej;
    - śniadanie zjadłem już bez żadnych problemów żołądkowych;
    - dostałem środek przeciwbólowy i se tak leżę i mirkuję i ogólnie #kawatime.

    PODSUMOWANIE:
    1. Nie ma się czego bać bo nic nie bolało, ani w trakcie, ani bezpośrednio po, ani teraz.
    2. Do oddychania ustami można się przyzwyczaić.
    3. Tamponadę usuną po 48h od zabiegu, zdam relację jutro.
    4. Uprzedzam pytania. Bełchatów, oddział otolaryngologiczny, 6. piętro (dobry zasięg 4G, niby jest wifi ale jakieś tępe...)
    5. #pokazmorde
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika likelioninzion

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)