•  

    Zaczynam interesować się #kalistenika i tu moje pytanie bo wydaje mi się to wszystko skomplikowane ( ͡° ʖ̯ ͡°) odpowiedni plan treningowy, dieta, masa potem rzeźba, białka, nie białka chuje muje dzikie węże
    Jestem lvl17 188, 82-85kg ogólnie sylwetka według mnie zwykła/szczupła
    Chciałbym nabrać trochę rzeźby i siły,
    Czy zwykłe plan ćwiczeń z wagą własnego ciała da radę? Bez jakiejś diety od dietetyka, poprostu staranie się zdrowiej odżywiać, unikanie śmieciowego jedzenia
    Warto tak ćwiczyć, będą postępy? Czy muszę najpierw dieta pod masę i ćwiczenia a potem pod rzeźbę żeby postęp w wyglądzie miał sens?
    pokaż całość

  •  

    Polecacie jakąś kurtkę w miarę lekką, cienką i żeby w chroniła przed zimnem?
    #pytanie #pytaniedoeksperta może też #asg bo interesują się taktycznymi rzeczami

  •  

    Kierowca autobusu zaczął mnie wyzywać od analfabetów, idotek i tępych bab, tylko dlatego że wcisnęłam przycisk stop jakieś 100 m przed przystankiem który nie był na żądanie. Kręcić inbe i pisać skargę czy to nie ma sensu? Wcześniej zachował się tak samo w stosunku do innej pani, która też wcisnęła stop przed przystankiem. Czy jest jakiś przepis który zakazuje ściskanie stop przed zwykłym przystankiem? #ztm #warszawa pokaż całość

    Kręcić inbe?

    • 201 głosów (83.40%)
      Tak
    • 40 głosów (16.60%)
      Nie ma sensu
  •  

    Estetyczna, plażowa sylwetka, z niezbyt dużą ilością tkanki mięśniowej. Teraz zaczynam masę, mam nadzieję, że wskoczy 7-8kg, chociaż mam paniczny lęk przed zalaniem brzucha. Wszytko bez ciężarów, tylko kalistenika.
    #kalistenika #mirkokoksy #pokazforme

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1568139240984.jpg

  •  

    Minął ponad rok od ostatniego #pokazforme Tag #bdmbyq miał wnieść tu trochę merytoryki, miały być jakieś nagrywki czy logi z treningów. Niestety, szczerze mówiąc nie chciało mi się i dalej nie potrafię się przełamać przed żadnymi social mediami. Może kiedyś.

    pokaż spoiler Waga na aktualnym zdjęciu praktycznie taka sama, staram się nie zwiększać ani nie zmniejszać jej drastycznie. ~90kg. Dlaczego? Bo tak czuje się najlepiej, jestem w stanie i ciężko dźwigać i jestem sprawny. Znaczy to dla mnie tyle, że byłem w stanie w tym roku zrobić ponad 3x bodyweight (275) w martwym ciągu, wejść na pierwszy czterotysięcznik (4167), i zrobić kilka fajnych szlaków w Tatrach, wspinać się poza szlakiem i zacząć przygotowania do pierwszych pięciotysięczników. I może wyżej, kto wie.
    Od tamtego roku do siłowni doszła więc jeszcze mocniejsza zajawka górami i wspinaczką. Głównie przez znajomych i podopiecznych, z którymi także jeździłem w góry w ramach przygotowania fizycznego do selekcji i zawodów. Niestety wspinaczkę zmuszony byłem porzucić bo było to tak obciążające, że po połączeniu z ciężkim treningiem siłowym nie nadawałem się do niczego.


    pokaż spoiler Był okres w tym roku w którym poleciało około 6-7kg w dół, głównie przez zwiększoną ilość treningów cardio i nieregularne posiłki. Większość jadłem po dniu pracy, jedząc jeden lub dwa duże posiłki (+ śniadanie). Efekt był też taki, że przez jakiś czas leptyna i grelina szalały i nie mogłem się najeść. Stairmaster z obciążeniem i górskie trekkingi dosłownie mnie zeżarły. Pewnie poleciało coś mięsa. Na tyle, że "schudłeś coś" usłyszałem chyba od każdego. Co ważne, siłę udało się utrzymać, chociaż w tym okresie jakoś nie kombinowałem poza utrzymywaniem wysokiej intensywności i niskiej objętości w bojach.


    pokaż spoiler Wydaje mi się, że aktualnie znalazłem dla siebie złoty środek jeżeli chodzi o połączenie trójboju, (do którego chyba wreszcie mogę powiedzieć, że wróciłem, a przynajmniej wróciła mi ochota na dźwiganie) z dodatkową aktywnością. Brzmi trochę irracjonalnie, ale wystarczyło nazwać góry #gpp i nikt tego nawet nie sprawdza ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler Co do diety, to w tym roku wszedłem na wyższy highcarb niż kiedykolwiek, tj żarłem w opór węgli ~500-600?, tłuszcze pewnie około 60-80g białko około 200. Przez cały rok w fitatu mam logi z 3 tygodni liczenia kalorii, więc dalej utrzymuje, że da się i ciężko ćwiczyć i wyglądać bez wklepywania wszystkiego w aplikację. Do pewnego momentu ofc. Dieta jest prosta jak budowa cepa, w tygodniu właściwie cały czas te same produkty. Nie jem właściwie warzyw, jem czerwone mięso bądź indyka i ryż czy ziemniaki, owoce, jaja, płatki jaglane, sery, pomidory, ryby, dżemy i kilka innych rzeczy. W końcu też śpię jak człowiek, tj nie wybudzam się 5x w nocy. Suple do minimum - kreatyna, magnez, o3, d3k2, ashwa okresowo i melatonina.


    pokaż spoiler Trening aktualnie jest testową hybrydą kilku systemów. Dalej korzystam i z tego co nauczyłem się od Sheiko i Westside i kilku innych. Podobnie programuje osobom z którymi współpracuję i bardzo fajnie się to sprawdza. Wysoka intensywność, 3 tygodniowe fale, rotacja akcesoriów co 3-6 tygodni. Do tego (u mnie) 3-6x w tygodniu forma cardio. W weekendy zdarzało się zrobić 50-60km w górach.


    pokaż spoiler Przez ten rok największa zmiana jest w wyciskaniu. Przez ostatnie 3 lata treningów pewnie ponad połowę czasu w ogóle nie kładłem się na ławie. Przez uszkodzenie kręgosłupa szyjnego przy wyciskaniu cały czas czułem dyskomfort, nie byłem w stanie kontrolować lewej ręki. Dziwne, ale tylko na ławie. Kilka miesięcy temu zaczęło się to zmieniać. Wróciłem do ciężarów, nawet mam wrażenie, że PR są w zasięgu na najbliższych treningach. Co ciekawe zmieniłem jedynie ułożenie i jakkolwiek to brzmi, patrzę inaczej przy wyciskaniu. Wcześniej patrzyłem na sztangę, teraz patrzę w sufit. Uprzedzając pytania, nie odrywałem karku, nic tam się nie działo. Być może to jeszcze przypadek, lub po prostu nerw czy priopriocepcja zaczęły się naprawiać same. Z resztą wzrok jest jednym z elementów priopriocepcji, może jakiś tam związek faktycznie jest.


    pokaż spoiler No i jeszcze jedna sprawa, bo pewnie ktoś zapyta - nadal natty. Postawiłem sobie mały sportowy cel, który będzie dla mnie ostatnią barierą przed wejściem na bombę - 300 w martwym ciągu i conajmniej 5000 m.n.p.m Czyli może w przyszłym roku się zobaczy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tym samym udowodnię sobie, że umiem into trening i z czystym sumieniem będę mógł pracować z innymi naturalami.


    Niżej filmik z 250 z końcówki ostatniego bloku:
    dl250

    tl;dr
    ogromnie się cieszę, że wróciłem do ciężkiego dźwigania, zrobiłem kilka rzeczy które pozornie nie idą ze sobą w parze. Potrzebowałem tego roku, żeby wszystko ułożyć i ustabilizować. W końcu mogę wyciskać bez dyskomfortu. Może wystartuję w iron dead league, na debiuty się nie załapałem ale będę jako trener, także chętnie przybiję piątki.

    Tak wiem, że nie mam łydek ¯\_(ツ)_/¯

    Się rozpisałem.
    #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #nsfw
    pokaż całość

    źródło: 69791692_379894842703115_486501279309234176_n.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika lukasb13

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)