•  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja mama 80 lvl ma chyba depresję, nie wiem co zrobić. Wewnętrznie jestem rozerwana. Proszę o rady.
    Z jednej strony chcę jej pomóc, z drugiej chcę po prostu uciec.

    Zacznę od tego, że wychowała mnie sama. Byłam późnym dzieckiem bo w wieku 43 lat mnie urodziła.
    Mam jeszcze starsze rodzeństwo od lat za granicą z swoim rodzinami. Nie obchodzi ich mama i ja również.
    Robią totalne minimum typu odwiedziny raz na rok czy życzenia świąteczne.

    Problemy zaczęły się gdy dorastałam. Ponieważ jestem bardzo wrażliwa, typowy ze mnie wierszokleta a mama od urodzenia jest rolnikiem. Tylko ciężka fizyczna praca to dla niej powód do dumy.
    Tak więc gdy byłam nastolatką nastąpiło zderzenie dwóch światów. Nie mogłam znaleźć u niej zrozumienia, nigdy nie stała po mojej stronie, właściwie to śmiała się z moich uczuć.
    W sensie gdy np płakałam bo ktoś mnie upokorzył to mama śmiała się że mam takie problemy.
    Bolał mnie brzuch od miesiączki? Mam się uspokoić i przestać wymyślać. Nie chciałam czegoś zrobić bo się bałam ? Krzyk i zero zrozumienia.

    Najgorzej wspominam czas gdy zdechł mój 10 letni kot. Po prostu śmiała się że to przeżywam. Zrobiła jeszcze awanturę że go zakopałam w ogrodzie a nie gdzieś indziej.
    Przez to wszystko byłam bliska załamania nerwowego. Gdyby nie pomoc psychologa to pewnie byłoby po mnie.

    Potem lata mijały i ja nauczyłam się po prostu jej nie zwierzać, nie rozmawiać o uczuciach, przestać od niej oczekiwać czegokolwiek. Zyłyśmy sprawami codziennymi. Ja zostałam w domu opiekowac się nią. Za co była mi wdzięczna. Jednak równocześnie nie pozwalała przejąc mi sterów. Nadal chciała rządzić, decydować o wszystkim i po prostu żyć moim zyciem. Nie dałam się i nasze relacje się pogarszały.

    A teraz ona ma 80 lat, ma depresję, nie chce pomocy psychologa i rodziny. Udaje że wszystko jest ok.
    Nie umie rozmawiać o uczuciach i o sobie.
    Siedzi cały dzień w fotelu, nie chce jeść ani wychodzić.

    No i wiecie mi się marzy że ja ją ogarnę. Ona mi pozwoli o siebie zadbać i zmieni się. Jednak mama nic nie chce. Na nic się nie godzi. Po prostu cierpi i sprawia że ja również cierpię.
    Nie wiem co mam robić.. proszę o rady?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5fb9bc33578e11000a685253
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika mexi

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Popularne tagi mexi

Osiągnięcia (6)