•  

    #alkoholizm #psychologia

    Dziś ósmy dzień od momentu w którym skończył się mój ciąg alkoholowy, nie napiłem się nawet łyka alkoholu, a do tego przestałem palić papierosy po kilkunastu latach palenia. Ale nie umiem sobie radzić z emocjami i gdy tylko mam jakiś problem, lub jestem zły, to od razu pojawiają się myśli aby to "zapić". Tłumaczę sobie wszystko jak dziecku i staram się konsekwentnie trzymać swoich postanowień, ale mimo to sobie nie ufam. Najgorszy jest ten emocjonalny rollercoaster, spadki nastroju i te emocje, które są tak silne i tak bardzo odczuwalne, że aż mógłbym powiedzieć, że już zapomniałem jak to jest czuć. Jak sobie poradzić z emocjami? Choć troszkę, bo to jest naprawdę ciężkie i męczące. pokaż całość

  •  

    Krótka lista po dzisiejszym odcinku. Uwaga spojlery.
    Daję 5,5/10 bo jako odcinek oglądało mi się nawet dobrze. Ładne zdjęcia, dobrze prowadzony montaż, było napięcie, znowu muzyka śliczna. Tak więc:
    -Chcieliście swojego smoka atomowego - to macie. Wystarczy wyciąć poprzedni odcinek, tu wyobrazić sobie drugiego smoka i będzie git. Sieje skurwysyn śmierć, zniszczenie i pożogę. I nawet wysadzanie bramy - dla mnie dało radę. (Za to już wiemy czemu nie było hajsu na wilkory). No i Cersei miała rację, bez słoni Złota Kompania nie ma racji bytu.
    -Claganebowl - naciągane otoczenie, ale rzut tym lepkorękim januszem, co nigdy nie pamiętam jak ma na imię - pierwszorzędny. Durne wydłubywanie oczu. Na zasadzie klamry z Oberynem, a powinno coś się palić bo to przecież walka z Ogarem była debile. Skoczyli w chuj. Nie wiadomo po co. Ucieszyłem się że zostanie z jednym okiem Ogar, a tu siup. No i odczłowieczenie góry pokazane z klasą, jest mroczny w chuj, poza tym, że to tak na prawdę Vader. (no i liczyłem na chociaż jedno słowo z jego strony, typu żegnaj braciszku, albo to była moja zabawka xD)
    -Arya jest osobą od pokazywania rozpierdolu. Fajnie. To ważne przy bitwach. Że rezygnuje w minutę z zemsty. Głupie. Że znowu jest od pokazywania rozpierdolu jeszcze ok. Ale ZNOWU JEST I ZNOWU I KURWA ZNOWU JESZCZE RAZ SIĘ OBUDŹ JEBANA W JAKIEJŚ KURWA UKOPCONEJ PIWNICY I BIEGNIJ GDZIEŚ W ZGLISZCZA. I koń. Koń metaforyczny. Koń ku wolności. Biały choć we krwi. I ten koń da się dotykać ale tylko w slowmotion. Ble.
    -Cersei w końcu zrzuca maskę. Emocje wychodzą na wierzch. Trochę wychodzi dziecinnie jak na tę wyrachowaną Cersei którą znamy, ale nie ma źle. Przybył kochanek brat, jest z kim umierać, pewnie powiedziałaby mu że nie, że nie zawsze chodziło o to że tylko we dwoje, ale umiera to jest miła. Akceptuję.
    -Euron wychodzi z wody, akurat po zniszczeniu łódki, akurat w tym miejscu i upiera się żeby walczyć z Jaime'm. Bo tak. Bo będziesz miał dwóch królów na koncie. Nie ważne że nie jest królem. Tu na dwoje babka wróżyła, bo jak sobie wyobraziłem, że Jaimi'e tam umiera na plaży w dupie, to nawet śmiesznie było. Ale nie. Czyli jednak z dupy. I Euron umiera sobie na kamieniu szczęśliwy. Nikt nie umiera szczęśliwy. Nawet na amfetaminie.
    -Fajne spalone kadłubki.
    -Fajny odcinek bo nie było Brana.
    -Jon Snow dalej nic nie wie. Nawet nie wie jak wygląda szturm na miasto. Nie zrobił przemowy przed imprezą, że nie gwałcimy i potem wielce zdziwiony.
    -Szary robak powinien teraz zmienić nazwę na czerwony. Byłoby ładnie.
    -A no i łysy spłonął. Od tak. Bez pierścionków. I Tyrion go wydał? Nie wiem jak skomentować bo aż tak głupie, więc udaję że odcinek zaczął się później. Wtedy jest lepszy.
    Polecam!

    #graotron #got
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika mitoman_mitolog

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.